Rosomaki ze Spike i BMS. MON: Kontrakty do końca roku

20 lipca 2017, 12:02
Demonstrator transportera Rosomak-M w 2015 roku. Fot. J.Sabak
Fot. st. chor. mar. A.Dwulatek/COM CAM DORSZ
Drugi prototyp ZSSW-30 na MSPO. Fot. Jerzy Reszczyński
Reklama

Resort obrony planuje do końca roku podpisać umowy na dostawę systemu Rosomak BMS i integrację wyrzutni pocisków Spike na tych pojazdach.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że jeszcze w tym roku powinna zostać podpisana umowa na integrację przeciwpancernych pocisków Spike z transporterami KTO Rosomak wyposażonymi w wieże Hitfist-30. Do końca grudnia br. winien też zostać podpisany kontrakt na dostawę pierwszej partii systemu zarządzania polem walki Rosomak BMS.

W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl rzecznik resortu mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz potwierdziła, że jeszcze w tym roku mają być podpisane umowy na dostawę systemu zarządzania polem walki szczebla batalionu Rosomak BMS oraz doposażenie KTO Rosomak z systemem wieżowym Hitfist-30 w wyrzutnie ppk Spike. Rozpoczęcie realizacji obydwu tych kontraktów (w ramach odrębnych postępowań) będzie miało bardzo istotny wpływ na zdolności pododdziałów wyposażonych w transportery.

Integracja Rosomaków ze Spike pozwoli na uzyskanie przez te transportery podstawowego uzbrojenia przeciwpancernego, po kilkunastu latach od wprowadzenia ich na uzbrojenie. Na razie bowiem bataliony KTO Rosomak dysponują tylko nielicznymi, przenośnymi wyrzutniami ppk Spike-LR.

Wiadomo, że przemysł już od kilku lat podejmował prace w kierunku integracji transporterów z pociskami przeciwpancernymi (w tym próby pływalności z ekwiwalentem zwiększonej masy). Po raz pierwszy demonstrator zmodernizowanego Rosomaka z wieżą Hitfist i wyrzutniami ppk (Rosomak-M) zaprezentowano podczas MSPO 2015.

Czytaj więcej: Nowe warianty Rosomaka. Odmiany specjalistyczne i zdolności modernizacji

 

Równocześnie konsorcjum HSW i WB Electronics prowadzi prace nad wieżą bezzałogową ZSSW-30, która ma trafić na wyposażenie transporterów nowo wprowadzanych do służby. Uzbrojona w armatę 30 mm (z możliwością łatwej zmiany kalibru na 40 mm) i ppk Spike-LR, będzie też stanowić wyposażenie przyszłego polskiego BWP Borsuk.

ZSSW-30
Drugi prototyp ZSSW-30 na MSPO. Wszystko wskazuje, że rozwijany będzie ten kierunek, w którym – w odróżnieniu od prototypu nr 1 – wykorzystano systemy optoelektroniczne produkcji krajowej, a nie importowane. Fot. Jerzy Reszczyński

Z kolei w ramach postępowania na dostawę Rosomak BMS planuje się zakup systemu zarządzania polem walki szczebla batalionu, zapewniającego możliwość prowadzenia działań przez jednostki Wojsk Lądowych w zinformatyzowanym środowisku i zwiększenie ich świadomości sytuacyjnej.

W elementy Rosomak BMS zostaną wyposażone pojazdy w trzech odmianach: pojazdy dowódczo-bojowe na szczeblu plutonu/drużyny, wozy dowódczo-bojowe na szczeblu kompanii/batalionu (oba uzbrojone w wieże z armatami 30 mm) oraz oparte na bazowych KTO wozy dowodzenia szczebla batalionu.

Łącznie system ma otrzymać 300 pojazdów uzbrojonych w armaty z wieżami Hitfist-30 i 10 transporterów bazowych, co pozwoli na wyposażenie pięciu batalionów zmotoryzowanych na KTO Rosomak. Dostawy planowane są etapowo, do 14 miesięcy po podpisaniu umowy ma zostać dostarczonych 16 wozów z batalionu wskazanego przez MON, po przejściu odpowiednich testów w ciągu 26 miesięcy od podpisania kontraktu BMS powinny otrzymać pozostałe Rosomaki w pierwszym batalionie.

Również wtedy planuje się przeprowadzenie prób, po ich pomyślnym zakończeniu dostawy będą kontynuowane. Zgodnie z treścią ogłoszenia realizacja całego kontraktu powinna zostać ukończona po 50 miesiącach od jego sygnowania.

Czytaj więcej: Rusza przetarg na BMS dla Rosomaka. Na nowych warunkach

 

MON rozpoczął w zeszłym roku nowe postępowanie na system Rosomak BMS, poprzednia procedura została unieważniona z uwagi na ponowną ocenę podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. W ogłoszeniu o nowym postępowaniu resort postawił warunek by wykonawca był „przedsiębiorcą wobec którego Skarb Państwa sprawuje kontrolę bezpośrednio lub pośrednio (przez inne podmioty), realizowaną poprzez posiadanie więcej niż pięćdziesiąt procent (50%) prawa głosów w jego organach lub uprawnienie do powoływania lub odwoływania więcej niż pięćdziesiąt procent (50%) członków jego organów zarządzających”.

KTO Rosomak
Potencjalnie do użycia amunicji ABM mogą też zostać dostosowane istniejące KTO Rosomak. Fot. st. chor. mar. A.Dwulatek/COM CAM DORSZ

W ramach pierwotnego postępowania planowano zawarcie umowy w 2016 roku, program jest więc nieco opóźniony w stosunku do wcześniejszych planów. W marcu br. w wypowiedzi dla Defence24.pl szef Inspektoratu Uzbrojenia płk Dariusz Pluta poinformował, że postępowanie jest na etapie negocjacji z wykonawcą, konsorcjum z udziałem PGZ (lider), PIT-Radwar, WZŁ nr 2 S.A., Rosomak SA oraz ITWL.

Jeżeli zapowiedzi MON zostaną zrealizowane, w ciągu kilku lat zdolności bojowe batalionów wykorzystujących KTO Rosomak zostaną znacznie podwyższone. Będą one bowiem mogły używać nowoczesnej broni przeciwpancernej na wozach bojowych, stanowiących ich podstawowe uzbrojenie.

Dodatkowo do Wojsk Lądowych zostanie wprowadzony nowoczesny, cyfrowy system zarządzania polem walki, zwiększający świadomość dowódców już na najniższym szczeblu. W perspektywie jego elementy będą mogły być używane również na innych pojazdach (np. BWP Borsuk). Jeżeli chodzi o integrację BMS, przeprowadzenie jej w tym momencie jest odpowiedzią na zachodzące stopniowo zmiany technologiczne.

Z drugiej jednak strony nie da się ukryć, że dozbrojenie Rosomaków w broń przeciwpancerną odbywa się zdecydowanie zbyt późno. Pierwotnie planowano, że pojazdy z wieżami Hitfist-30 będą gotowe do użycia ppk Spike, ale z różnych względów (koszty, utrudnienia w integracji związane między innymi z zachowaniem wymogu pływalności czy kompatybilnością systemu kierowania ogniem) początkowo zrezygnowano z takiego uzbrojenia KTO.

Kroki w celu zintegrowania transporterów z pociskami Spike podjęło już poprzednie kierownictwo MON, a informacje w tym zakresie przekazano na początku 2015 roku. Nie zmienia to faktu, że tak kluczowy w sytuacji zagrożenia bronią potencjalnego przeciwnika system uzbrojenia powinien zostać zintegrowany z nowo pozyskiwanym pojazdem w zasadzie już w momencie jego wprowadzenia. Jak wiadomo, Siły Zbrojne RP otrzymały Rosomaki w połowie poprzedniej dekady.

Wcześniejsze zaniechania spowodowały, że obrona przeciwpancerna batalionów wyposażonych w pozyskane za kilka miliardów złotych nowe, nowoczesne wozy bojowe wciąż jeszcze opiera się na nielicznych przenośnych wyrzutniach. Opóźnienie integracji Spike na nowych transporterach jest kolejnym z wielu dowodów na systemowe błędy w procesie modernizacji technicznej. Należy mieć nadzieję, że odpowiednie wnioski, dotyczące kształtowania poszczególnych zakupów jak i samego systemu pozyskiwania zostaną wyciągnięte, a modernizacja KTO będzie przebiegać już bez dalszych przeszkód.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 60
Reklama
srg Bilko
piątek, 21 lipca 2017, 17:31

No prosze w 2015 roku czyli coś za poprzednich rządów umieli jednak zrobić

bolo
piątek, 21 lipca 2017, 09:33

Gdyby nie szkodliwe lobby związane z jednym z wykonawców m.in. wspomnianej wieży bezzałogowej do rośka dawno ta wieża by już była, byłby też BMS. A tak głównie dzięki temu mijają lata i wieży nadal nie ma choć zdążono już przed laty przyznać tej atrapie nagrodę, nie ma też BMS choć co najmniej od 7 lat Polska dysponuje jednym z najlepszych w świecie systemów tej klasy (wojsko dobrze wie który to jest).

max
piątek, 21 lipca 2017, 09:02

Osobiście też twierdzę, że mon powinien zainteresować się systemem ZSMU. I jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze została by zwiększona siła ognia. Możliwość prowadzenia dwuch akcji na raz osobno z wieżyczki i z systemu ZSMU. A w sytuacjach podbramkowych jako system obrony wozu w czasie prowadzenia akcji i ostrzału od tyłu. Co znamy z porażki tureckich leopardów , które zostały zniszczone lub poważnie uszkodzony e od tyłu. Jestem za ZSMU tez z powodu zmian uzbrojenia i dostosowania do potrzeb akcji. Myślę też że system ZSMU mógł by śmiał znają się na innych pojazdach np. Czołgach zamiast karabin a ręcznego.

KrzysiekS
niedziela, 23 lipca 2017, 09:44

Jedno jest pewne mamy bajzel w PGZ i MON. Po pierwsze jeżeli MON określa założenia to powinny być to końcowe i "święte" a nie zmienia się je kilka razy w trakcie projektu. PGZ jeżeli na coś się umawia i nie realizuje tego w określonym terminie to prezes danego zakładu powinien tracić stanowisko z automatu a nie podaje się następny termin itd.

Boczek
niedziela, 23 lipca 2017, 11:01

"Po pierwsze jeżeli MON określa założenia to powinny być to końcowe i "święte" a nie zmienia się je kilka razy w trakcie projektu." To naiwne i nieznane nigdzie na świecie. W prostej rzeczy jak samochód czy amunicja to tak. Już przy KTO powyżej "taksówki" się nie uda. Podobnie jest też z terminami. Możliwe tylko kiedy bierzesz z coś z półki. Jeżeli produkt jest rozwijany pod wymagania, to np. w przypadku dużych projektów jak okręty, 1-2 lata poślizgu nie jest czymś nadzwyczajnym, bo zawsze pojawią się jakieś zmiany w czasie trwania projektu, albo konfiguracja jakiegoś sytemu okaże się trudna. Tu jeszcze w czasie budowy masz zmiany konstrukcyjne - takich ECP (engineering change proposal), masz nie mniej niż setkę. I teraz zaczyna się karuzela, bo zmienia się budżet, bo zmieniają się terminy i ktoś to musi zatwierdzić. W Polsce musi trwać dłużej niż gdzie indziej, bo musi być to obłożone stosem bumag, bo u nas szybko krzyczy się korupcja! Tak, że takie duże opóźnienia mamy na własne życzenie. Przykład Macierewicz. Grzmiał z trybuny 375 przypadków korupcji w MON. Co z tego zostało? 6 zawiadomień do prokuratury - co najmniej jedno postępowanie już umorzone. Tak, że drogi KrzyśkuS, zanim się krzyknie ONI!, należny się dobrze zastanowić, bo najczęściej to jesteśmy MY. I to, te 1-2 lata, to nie jest dramat, bo z kolei próba dotrzymania terminu za wszelką cenę, odbije się na jakości produktu. Ale np. gdybyśmy dziś rozpoczęli Miecznika, gdzie pierwszy miałby być gotowy np. 2021 a ostatni czwarty 2025 i pierwszy się spóźni o 1-1,5 roku a ostatni będzie w czasie, czy 0,5 roku poślizgu, to jest to OK i bardzo dobry wynik. Natomiast jeżeli zamówisz dodatkowe 2 - ewentualnie z niewielkimi zmianami, to te powinny być bezwarunkowo in time.

Marta W.
wtorek, 25 lipca 2017, 13:55

Co roku jest "na koniec roku".

Troll i to wredny
czwartek, 20 lipca 2017, 15:52

Czyli zakup Rośków nie wiązał się z planami obrony Polski, czy nawet z planem wymiany generacyjnej pancernego żelastwa, lecz z ekspedycjami kolonialnymi obcego mocarstwa (za pieniądze polskiego podatnika). Rosomak był / jest za wysoki na konflikt pełnoskalowy (czas ,,W"). Jak na realia obrony RP ma całkiem sporo wad, za to genialnie wypełnia misje pacyfikowania analfabetów w różnych egzotycznych krainach. Rosomak nie był konfigurowany z ppk (i długimi latami nikt nie planował tego robić). Nie stanowił również elementu wzmocnienia wojsk zmotoryzowanych (6 ludzi desantu w pełnym uzbrojeniu z ekwipunkiem, czyli ile Rośków powinno stanowić pluton, a ile kompanie, czy batalion ???). Jedyne o co dbano, to łatwy przerzut drogą powietrzną (polska wersja tego transportera została zmniejszona względem fińskiej). Obecna ekipa (Antoś delikatnie rzecz ujmując nie jest moim idolem) mimo wszystko uruchomiła instynkt samozachowawczy i stara się coś sensownego z tym zrobić. Dobre i tyle, szkoda, że dopiero oni i po tylu latach...

Marek
piątek, 21 lipca 2017, 13:57

"Rosomak był / jest za wysoki na konflikt pełnoskalowy (czas ,,W")." Powiem ci coś w sekrecie. Otóż rosyjskie załogi nie przepadają za "niziutkim i bezpiecznym" przeznaczonym na konflikt pełnospektaklowy BTRem. Ale nie mów o tym nikomu, bo to tajemnica.

c77
czwartek, 20 lipca 2017, 18:00

A jakie miałeś inne alternatywy? Przypominam, że w przetargu na KTO startował obok AMV Pandur II i Pirania III. Jeden się wywracał a drugi szedł pod wodę pomijając objawy choroby morskiej wśród testowego desantu podczas jazdy (pisano o tym kiedyś w tematycznym miesięczniku) i gdyby nie wybrano AMV to byśmy mieli coś z tej dwójki. A dlaczego rosomak ciągle nie ma na sobie zintegrowanych spike, wieży bezzałogowej czy innych dodatków o których od samego początku mówiono, że będą i to na już (czyli 10 lat temu) to jest to pytanie cały czas otwarte.

tomuciwitt
czwartek, 20 lipca 2017, 17:27

Rosomak nie odbiega wysokością od innych KTO . Porównaj z potencjalnymi pojazdami przeciwnika : np. BTR-80 czy nowy Bumierang. A co z BOXEREM ? . Czyli inni też budują za wysokie transportery ? Może pogodzenie wielu wymagań wymaga tego aby KTO miał takie a nie inne wymiary.

Pim
czwartek, 20 lipca 2017, 17:14

Rosomak, jak każdy KTO ma dowieźć drużynę na pole walki. Taka opancerzona lekko ciężarówka. Oczekowanie, że będzie protezą BWP to nieporozumienie. Wersję mocniej opancerzone (Francja, Izrael) to inna kategoria wagowa i inne potencjalnie pole walki. Z drugiej strony jak doprowadziły do sytuacji, że jedynym przeciwnikiem będą "tysiące ruskich czołgów" bez analizy faktycznych możliwości, to stworzymy kolejne LWP, które miało uderzać na Danię i NRF

Autor
czwartek, 20 lipca 2017, 15:28

Zle czytasz perspektywę

As
piątek, 21 lipca 2017, 06:07

Panowie komentatorzy mają spore wymagania wobec producentów Rosomaków, ale zwolnijcie, widać same przygotowania do podpisania umowy to w naszych krajowych realiach szmat czasu. Co prawda w tytule autor pisze, że Rosomaki do końca roku, ale już w pierwszym zdaniu temu zaprzecza i wyjaśnia że to dopiero planowany koniec przygotowań do podpisania umowy, chyba chodzi o zakupy tuszu do drukarem i opinie działów prawnych.

inż.
czwartek, 20 lipca 2017, 15:10

A zwykły ruski łazik Tigr-M z zamontowanym Kornetem-D ma dwukrotnie większy zasięg rażenia niż te dziwadło :( Ale dobry kierunek :)

Rah Warsz
piątek, 21 lipca 2017, 10:42

A w jaki sposób "inż" wykorzystałbyś w naszych warunkach te możliwości zasięgu 8 km Konrneta-D na tym Tigrze? To jet naprowadzenie laserowe z głowicy zamontowanej na samochodzie, widzisz gdzieś u nas takie otwarte i płaskie przestrzenie na 8 km?? Równie dobrze można zamontować SPIKE ER o zasięgu 8 km albo i wersji NLOS 25 km+. Przypomnę że nowe wersja SPIKE LR II będzie miała zasięg około 5,5 km i przebicie o 30% większe przy zmniejszonej wadze, a zasięg ER zbliży się zapewne do 10 km. Nie wspomnę o możliwości różnych trybów systemów naprowadzania głowić SPIKE z np. atakiem spoza przeszkód terenowych. Tak że nie podniecałbym się ani zasięgiem 8 km ani 1100-1300 mm przebicia Korneta-D za mocno i opowieściami "nie imiejet analoga w mirie"

PRS
środa, 26 lipca 2017, 15:05

Można by kupić ,,Jaśmin" z Teldatu jako BMS dla JEDNEGO batalionu Rosomaków. I testować... Nie sprawdzi się... strata ale nie aż tak duża. Pytanie dlaczego MON nie chce tego zrobić? Wiadomo, że jak spółki PGZ wezmą się do tego (oczywiście po przyznaniu grantu na pracę celową typu ,,opracowanie"...) i produkt (tu optymistycznie) przejdzie wszelkie procedury, przetargi, badania, rozliczenia, certyfikację to miną długie, dłłłuuuugie lata. A produkt Teldatu już jest. Trzeba tylko chcieć... zamówić i zapłacić POLSKIEJ firmie.

Obywatel
piątek, 28 lipca 2017, 08:50

Dlaczego twierdzisz, że produkt Teldatu już jest? Jaśmin to tylko software i terminale. A gdzie łączność (łączność KF,/UKF/VHF to 90% funkcjonalności BMS), gdzie krypto, gdzie integracja z platformą? Jaśmin jest totalnie nieprzetestowany na platformie mobilnej. Działa wyłącznie w laboratorium. Jedyne ćwiczenie, na którym był użyty w Rosomak to "Borsuk 2010" i wtedy Jaśmin okazał się totalną klapą. Po prostu na radiostacji UKF/VHF/KF nie działał. Więc sorry, ale PGZ ma jednak lepsze możliwości aby zrobić to lepiej - wystarczy popatrzeć na skład konsorcjum i podwykonawców. A czy zrobi - to już inna historia :-) Będziemy patrzeć na ręce

robertpk
czwartek, 20 lipca 2017, 14:41

"przetarg" na Rosomak BMS ? to jakiś żart ? realna konkurencja prywatnych polskich firm z działającymi systemami została skutecznie wycięta przez MON Państwowe moloch mają teraz opcje: - kupujemy gotowe rozwiązanie (za granicą ?) - robimy projekt B+R - (może się uda...)

wesołyOptymista
piątek, 21 lipca 2017, 13:56

Póki nie odwołają. He he

X
poniedziałek, 24 lipca 2017, 22:24

Oddać PGZ pod kuratelę WB Group. Mam na myśli intencję.

ccc
czwartek, 20 lipca 2017, 14:05

Przeżywają coś co powinno być od początku KTO Rosomak.

Ponda Baba
czwartek, 20 lipca 2017, 14:00

Co roku ma być "do końca roku".

Boczek
czwartek, 20 lipca 2017, 19:25

18.05.2017 http://www.defence24.pl/597352,kownacki-w-berlinie-o-programie-orka-decyzja-w-ciagu-najblizszych-tygodni Dla mnie 6 to tygodnie, powiedzmy 8 też, o ale sorry powyżej 8 to miesiące - jest 20.07.2017; - ... a Norwegowie odpływają, odpływają, odpływają... - Francja spieniona za H225M odmawia paliwa do Piorunów..., - pierwsze plotki o zerwaniu Trójkąta Weimarskiego... ... a gawiedź klaszcze, klaszcze, klaszcze ... a Polska sama, sama, sama...

Marek
czwartek, 20 lipca 2017, 13:57

Nareszcie. I mam nadzieję, że tym razem już bez żadnych przeszkód.

tagore
czwartek, 20 lipca 2017, 13:53

Lepiej późno niż wcale.

Niezorientowany
czwartek, 20 lipca 2017, 13:34

Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić? Na demonstratorze Spike-M (pierwsze zdjęcie) wyrzutnia Spike znajduje się za wyrzutnią (jak rozumiem) granatów dymnych (w linii). Jak byłyby więc odpalane pociski przeciwpancerne?

man42
sobota, 22 lipca 2017, 16:24

Montowanie wyrzutni Spike na wiezy nie powinno byc brane pod uwage przy skutecznosc 40 procentowej prosz zapewnic bespieczne ladowanie chyba ze w celu zmylenia

Cyrulik Wenecki
czwartek, 20 lipca 2017, 16:51

Kontener podnosi się do kąta 10stopni przed odpaleniem.

marta
czwartek, 20 lipca 2017, 15:43

Nie dam głowy, ale jako że to demonstrator to tradycyjnie bez wyobraźni, natomiast jeśli to nie robota modelarzy a wersja docelowa to jest pewnie na podnośniku który ustawia kontener startowy ponad wieżą, podobnie jak TOW w Bardley'u. Oczywiście, jest też szansa że to jest na sztywno, i nikt nie pomyślał, i wejdzie tak do produkcji, zrobią 1000 egzemplarzy, które walą pociskiem w szpej na wieży a potem będzie trzeba odesłać na remont i tak dalej i tak dalej i będą hitfisy+spike na 2050.

ja
czwartek, 20 lipca 2017, 15:17

te elementy są obok siebie, nic nie jest zasłonięte.

SZARIK
czwartek, 20 lipca 2017, 13:25

Integracja wyrzutni ppk Spike z wieżą Rosomaka nie polega tylko na przymocowaniu jej , ale jest związana z głębokimi zmianami konstrukcyjnymi w samej wieży. Wieża Hitfist-30 nie jest bowiem przystosowana do tak dużego obciążenia , jakie stanowi podwójna i opancerzona wyrzutnia Spike LR. Włosi rozwiązali problem z wieżą OTO MELARA Hitfist i zintegrowali ją z wyrzutnią SPIKE LR , ale nie wiem czy PGZ skorzystała z ich doświadczeń czy próbuje odkrywać Amerykę na nowo. Ciekawi mnie natomiast to czy BMS z PGZ jest lepszy od BMS Jaśminu z Teldatu. Jeżeli tak nie jest to mamy do czynienia z ogromnym skandalem.

Podbipięta
czwartek, 20 lipca 2017, 18:30

Włosi za dużo chcieli za integracje.Ponadto nasza wieża jest jednak inna ale główną przeszkodą był wymóg pływalności i stąd zwiekszono wyporność podwozia.

Marek1
czwartek, 20 lipca 2017, 13:07

To są KPINY - od wielu lat trwają rzekomo badania, próby, testy, amalizy dot. integracji wież HITFIST30 z ppk. Spike-LR. Wreszcie po latach MON publikuje info, że ... PLANUJE do końca 2017r. podpisać umowę na realizację tejże integracji, co ma zająć KOLEJNE ... 50miesięcy ode daty podpisania kontraktu !?!?! Sabotowanie jednego z krytycznie istotnych dla WP elementów(obrona ppanc) trwa w najlepsze ...

marta
czwartek, 20 lipca 2017, 15:35

Pełna zgoda, zanim pierwsza partia trafi do jednostek mnie pewnie 2.5 roku, w najlepszym wypadku. Wiec odradzam na razie ekscytacje pt."nareszcie". Nareszcie będzie jak je zamontują a do tego jeszcze długa droga.

max
czwartek, 20 lipca 2017, 13:03

Wreszcie !

były
sobota, 22 lipca 2017, 22:38

MON postępuje niezgodnie z interesem państwa. BMS z Teldatu - przetestowany i gotowy od co najmniej 3 lat- nie"istnieje" dla Kownackiego. Ma go robić PGZ przez kilka lat. Spike na Rośku - rozwiązanie gotowe od 5 lat,OtoMelara z Łabędami dawno mogła tę integrację rozpocząć. Jak PGZ (HSW !!) zintegruje Spike'a z Hitfistem, nie znając kodów dostępu OM??? Kolejne lata. To jakiś absurd.

KrzysiekS
niedziela, 23 lipca 2017, 20:11

KrzysiekS->były Też mnie to denerwuje ale mogę zrozumieć jeżeli PGZ ma w tle większy połączony projekt (połączenie wszystkich systemów obrazowania w jeden) pytanie jak go zrealizują i tu się boję.

bida
czwartek, 20 lipca 2017, 12:50

Dobrze, że w końcu będzie integracja ze Spikami. Docelowo Rosomaki powinny być zintegrowane ze Spike-ER lub innymi pociskami o podobnym zasięgu.

P.R.S.
czwartek, 20 lipca 2017, 21:35

Dlaczego nie zrobić wieżyczki ze SPIKE, Tarnów ma w ofercie różne ZSMU więc integracja spike też powinna być możliwa. Tylko do tej pory pewnie nie było takiego zapotrzebowania ze strony MON.

wuwuzela
piątek, 21 lipca 2017, 10:39

O czym ty do licha piszesz? Przecież właśnie o tym jest artykuł, taka wieża istnieje od 2015 (pierwsza fotografia) i właśnie będzie kupowana... opóźniony jest jej następca, system bezzałogowy 30+7,62+Spike.

Podbipięta
czwartek, 20 lipca 2017, 12:41

Ok. 300 KTO Hitfist ma otrzymać BMS.Co z pozostałymi ok. 50 szt. które miały być przebudowane na wozy rozpoznawcze.Rozumiem że to inne zadanie ale ciekawym kiedy program ruszy.

Husar
czwartek, 20 lipca 2017, 15:32

A mnie interesuje czy próbują coś stworzyć od zera czy polonizować jakieś zachodnie przeżytki? Odległe terminy świadczą o tym, że wskazany dostawca takiego systemu jeszcze nie ma.

Zbulwersowany podatnik
czwartek, 20 lipca 2017, 21:13

Co z Rosomakiem II? Były szumne zapowiedzi, że będzie budowany i projektowany następca. Czy prace już ruszyły? Czy wiadomo na jakim są etapie?

AA
piątek, 21 lipca 2017, 12:13

Po grzyba byłby Rosomak II? BWP potrzeba...

evo
czwartek, 20 lipca 2017, 23:09

Nie ruszyły. Na razie prace są wstrzymane. Na razie nie wyprodukowaliśmy wszystkich wersji Rosomaka. Następca będzie potrzebny za 20 lat.

gts
czwartek, 20 lipca 2017, 12:35

Bardzo dobrze ze to w koncu chyli sie ku realizacji. Ciekawe czy na ZSSW tez pojawi sie Spike. Czy nie nalezaloby przemyslec budowania nowych Rosomakow juz w wariancie XP tylko tym od Patrii AMV XP? Tych, ktore mamy przerzucac Herculesami, mamy juz wystarczajaco duzo. W nich zawsze mozna zmienic pianke na pancerz ceramiczny i jazda do Kabulu. Jak maja jezdzic po Polsce, lepiej jednak chyba zainwestowac w nowszy wariant z DMC 30t i zapomniec w nich juz o plywalnosci.

Wojciech
czwartek, 20 lipca 2017, 12:33

Pierwsze co powinniśmy zrobić to wydłużyć kadencje Sejmu minimum do 6 lat a najlepiej jeszcze dłużej. Ciągłe zmiany koncepcji, zmiany w komisjach, co 4 lata karuzela w zarządach spółek. Ciągły bałagan i gigantyczne koszty.

Podbipięta
czwartek, 20 lipca 2017, 12:31

A z BEZZAŁOGÓWKĄ są wciąż problemy.Parę dni temu min. Szatkowski mówił o budowaniu kolejnych ZAŁOGOWYCH Hitfistów

man42
sobota, 22 lipca 2017, 16:29

Moze ktos wie jak dziala wyzutnik granatuw w Pumie i gdzie jest umiejscowiony

Geerd
czwartek, 20 lipca 2017, 20:43

Kiedy wreszcie będzie kontrakt na BWP.

Podatnik
czwartek, 20 lipca 2017, 23:42

Problem BWP ciągnie się już od wielu lat. HSW obiecuje rewelacyjna konstrukcje a potem nie dotrzymuje żadnych terminów. Ostatnio było że w pazdzierniku 2019 ale tego też nie dotrzymają bo musiałby być już gotowy prototyp w metalu ale go nie widać . Jak na MSPO 2017 go nie będzie tzn że program jest w malinach. I tak 80% podzespołów będzie z importu a polskie to jedynie projekt poszczepiania kilku blach na skorupe. Powstanie coś na poziomie CV90 czyli konstrukcji z przed 25 lat. Sądzę, że to będzie rok około 2022. Przy zdolnościach produkcyjnych na poziomie 50 sztuk rocznie to ostatni BMP1 zostanie wymieniony gdzieś około 2045 roku. Chciałbym się mylić :(

evo
czwartek, 20 lipca 2017, 23:10

Jak BWP będą gotowe do produkcji ?

Anty C-cal przed 500+
wtorek, 25 lipca 2017, 11:21

OT i Prawdziwa histeria E-ntuzjastycznego majstrowania z sojusznikami - KOSZTY, Utrudnienia w INTEGRACJI... i takie tam..NIEkompatybilny sko...mastery

tomuciwitt
czwartek, 20 lipca 2017, 20:23

Może ktoś wie czy integracja wymaga również zespołu kierującego CLU Spike'a czy może SKO Rosomaka wystarczy. Czy jesli CLU ma byc zamontowane to czy ma pochodzic z wyrzutni które już posiadamy czy mają być kupione nowe? Z góry dzięki za info

wuwuzela
piątek, 21 lipca 2017, 10:48

Bardzo dobre pytanie - ale mam tylko częściową odpowiedź. Przy integracji były koszmarne problemy przy przełączaniu obserwacji i przekazywaniu danych o celu związane z tym że kamera IR Tilde w rosomaku pracuje w bliskiej podczerwieni, a głowica śledząca rakiety w dalekiej. W efekcie, wszystkie modernizowane rosomaki będą otrzymywać nową krajową kamerę IR z rodziny Asteria. Wojsko musiało nawet ogłosić osobny przetarg na "zestaw integracyjny z dokumentacją" by jakoś tą pracę, nie ujętą w programie integracji Spike'a, opłacić - to zadanie już wykonano. Gdyby planowano domontowanie gdzieś CLU, który ma swoją kamerę, tego problemu by nie było bo namierzanie i śledzenie celu realizowane byłyby na CLU, a nie na kamerze zintegrowanej z celownikiem wozu. Notabene, zmiana kamery rozwiązuje chroniczne problemy z zakłóceniami które generują gorące gazy spalinowe i wentylacja powerpacka umieszczona po lewej przedniej stronie, czyli dokładnie przed miejscem gdzie w wieży jest blok obserwacji. Jego przesunięcie na przeciwległą stronę wieży zrobiono dopiero w ZSSW-30

Kowalski
czwartek, 20 lipca 2017, 20:11

Super. Powinni jeszcze pozbawic roska zdolnosci plywania i popracowac nad dodatkowym pancerzem

Willgraf
piątek, 21 lipca 2017, 18:44

co z realizacją nowej wersji LOARA II pokazanej na podwoziu Kraba ...kiedy pierwszy demonstrator ? Polskie Zakłady Zbrojeniowe powinny nauczyć się ,że zamówienia dla ARMII powinno się realizować przez wyprodukowanie demonstratora lub kilku przekazanie ich do WP a następnie razem z WP wprowadzanie zmian i oferowanie takich zestawów pod analizę zakupu przez MON ...a nie czekanie na Manne z Nieba

jurgen
poniedziałek, 24 lipca 2017, 14:09

gdzieś czytałem, że został ponownie zebrany do kupy zespół , który robił Loarę I - może coś z tego będzie

tomuciwitt
sobota, 22 lipca 2017, 00:12

Polskie Zakłady Zbrojeniowe i WP mają tego samego szefa Radę Ministrów więc jakakolwiek innowacyjność zależy od decyzji politycznej dlatego taki bajzel. Gdyby zakłady miały inną strukturę właśccielską może byłoby inaczej. Prywatne firmy od dawna same inwestują w nowe rozwiązania ale są olewane przez zamawiającego . Ostatnie przykłądy - BSL i BMS .

dimitris
czwartek, 20 lipca 2017, 19:16

MON przywraca podstawowe filary tzw. realnego socjalizmu. W ustawie o zakazie propagandy komunistycznej, zapomnieliśmy Państwo chyba wprowadzić punk to zakazie także wprowadzania tamtego sytemu po cichu ? Bez nazywania po imieniu ? A jednak się to dzieje, właśnie na naszych oczach.

Tweets Defence24