Reklama
Reklama

Rosomaki z Afganistanu znów gotowe na misje

17 grudnia 2013, 12:45
Rosomak podczas remontu przez 52 batalion remontowy z Czarnego - fot. iwspsz.wp.mil.pl
Załadunek KTO Rosomak M1M - fot. iwspsz.wp.mil.pl
Świeżo wyremontowany KTO Rosomak M1M na lawecie - fot. iwspsz.wp.mil.pl
Pierwsze wyremontowane po Afganistanie Rosomaki wracają do jednostek - fot. 1blog.wp.mil.pl

Do macierzystych jednostek powróciła pierwsza szóstka wozów KTO Rosomak, które wyremontowano po powrocie z Afganistanu. Są to pojazdy wyjątkowe również z innego powodu, jako jedyne zachowały dotychczasową konfigurację z dodatkowym opancerzeniem i innymi niestandardowymi elementami. "Afgańskie" KTO będą stanowić rezerwę, którą można wykorzystać do szybkiego wysłania na zagraniczną misję, bez czekania na ponowne doposażenie pojazdów. 

Sześć "afgańskich" Rosomaków powróci do macierzystych jednostek – 17 i 12 Brygady Zmechanizowanej. W każdej z nich znajdzie się jedna kompania wyposażona w KTO Rosomak M1M (takie oficjalnie oznaczenia nosi ten doposażony wariant). Umożliwi to stałe ćwiczenie załóg w obsłudze pojazdów posiadających dodatkowy pancerz, a więc nieco większą masę.

W razie potrzeby te dwie kompanie można będzie wysłać na misję zagraniczną w ramach sił NATO lub ONZ, bez czekania na ponowne doposażenie pojazdów zdekompletowanych po powrocie z misji pod Hindukuszem. Pozostałe KTO, poza przejściem gruntownych remontów, zostaną też pozbawione całego "afgańskiego" sprzętu i ponownie doprowadzone do standardu stosowanego w kraju.

Procedurę "standaryzacji" przejdzie niemal 170 wycofanych z Afganistanu pojazdów różnych wersji. Jej przeprowadzeniem zajmuje się obecnie 52 Batalion Remontowy w Czarnem, ale niebawem dołączy do niego 55 Batalion Remontowy z Opola oraz Rejonowe Warsztaty Techniczne w Grudziądzu, Jastrzębiu Śląskim, Rzeszowie i Żurawicy.

 

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Pan Piotrek
wtorek, 17 grudnia 2013, 16:24

Równają w dół

alibaba
wtorek, 17 grudnia 2013, 14:15

Z pewnością te kilogramy szpachli przesądzą iż jego podstawowa zaleta - pływalność została stracona ( uwaga dla projektanta BWP-a nie stosować szpachli ) HAHAHA ale nic straconego może z powodzeniem zastąpić OP niech mu tylko Spikie założą i amerykański laser to wtedy będzie miał podwójne Tuskokły HuHu !!!!

jj
środa, 18 grudnia 2013, 09:04

szpachli? widziałeś te "Rośki" z bliska? czy tylko w TV? jak nie masz nic mądrego do napisania a tylko chcesz popluć po politykach to idź sobie na wp czy onet...

cahir
wtorek, 17 grudnia 2013, 13:13

Dlaczego pojazdy o podwyższonym standardzie, z lepszą osłoną balistyczną dodatkowym osprzętem zamiast być naprawiane i oddawane do jednostek to są doprowadzane do wariantu podstawowego? Przecież w razie konieczności nie będzie czasu na jego powtórny montaż. Dodatkowo pytanie brzmi co będzie się działo z demontowanym sprzętem? Żeby nie okazało się że gdy nastanie potrzeba dodatkowe opancerzenie trzeba znowu kupić, i przez przypadek znowu za granicą chociaż polski przemysł spokojnie dał by radę dostarczyć takie rozwiązanie.

takijeden
wtorek, 17 grudnia 2013, 18:19

Jak nie będzie? Co ty sobie myślisż? że wojna wybucha ot tak - z dnia na dizęn. Nawet w 1939, gdzie Niemcy "z zaskoczenia" nas zaatakowali - to okres napięc trwał ładne kilka miesięcy... Więc czas na zamontowania pancerza będzie A teraz - teraz to liczy isę ekonomia - wóz bez pancerza mniej pali, mniej się zurzywaja elementy mechaniczne itp... Więc jest warto... Pancerze będą w składzie wspomnianucg batalionów remontowych Wielkie mi halo...

wojtekus
wtorek, 17 grudnia 2013, 16:56

Standaryzacja i demontowanie to glupota. Obecnie bylby to najlepiej opancerzony KTO lub BWP w WP. Nadawalby sie na sily pierwszego rzutu w rezie ataku nieprzyjaciela. Zdemontowanie go nie jest najlepszym wykorzystaniem jego potencjalu. Tak, plywalnosc byla by wyeliminowana ale co z tego? Na Mazurach w polnocno-wschodniej Polsce nie jest to wymagane jak w przypadku jakiegos kontraataku.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama