Rosomak zwiększa wyporność pływania. Krok w kierunku integracji Spike?

15 listopada 2016, 14:16
Rosomak
Fot. arch. 17 WBZ.
Reklama

Przeprowadzono badania zakładowe pływania transportera Rosomak w celu zwiększenia wyporności, co może służyć między innymi umożliwieniu integracji go z wyrzutniami przeciwpancernych pocisków rakietowych Spike-LR. Według Ministerstwa Obrony Narodowej zakończyły się wynikiem pozytywnym, a postępowanie na integrację wyrzutni z wieżami Hitfist-30 ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Z kolei dostawy wież bezzałogowych ZSSW-30 są przewidziane na przełomie 2018 i 2019 roku.

Jak poinformowała Defence24.pl Katarzyna Jakubowska, czasowo pełniąca obowiązki rzecznika MON, producent transportera Rosomak przeprowadził próby pływania z ekwiwalentem gabarytowo-masowym, z udziałem przedstawicieli Sił Zbrojnych. W praktyce oznacza to dążenie do zwiększenia wyporności transportera, co może służyć instalacji dodatkowego wyposażenia – w tym na przykład ppk Spike. Według MON badania zakończyły się wynikiem pozytywnym.

Producent KTO w ramach badań zakładowych przeprowadził testy z udziałem przedstawicieli wojska, mające na celu podniesienie wyporności transportera. Wykonywane były one jednak z wykorzystaniem ekwiwalentu masowo – gabarytowego, a nie ppk Spike. Testy zakończyły się wynikiem pozytywnym.

Katarzyna Jakubowska, czasowo pełniąca obowiązki rzecznika MON

Zachowanie pływalności przy uzbrojeniu transporterów w PPK Spike-LR jest bowiem wymogiem zamawiającego, pomimo iż spowoduje to zwiększenie masy. Postępowanie na doposażenie istniejących KTO Rosomak z wieżami Hitfist-30 ma się rozpocząć jeszcze w tym roku, natomiast „wykonanie integracji” ma się odbyć do 2022 roku.

Postępowanie będzie dotyczyć doposażenia dostarczonych do SZ RP pojazdów KTO Rosomak z wieżą HITFIST-30 w wyrzutnię PPK SPIKE z wykorzystaniem pakietu integracyjnego. Przewiduje się wszczęcie postępowania w bieżącym roku oraz wykonanie integracji do 2022 r. Ilości w poszczególnych latach będą m.in. zależne od możliwości produkcyjnych polskiego Wykonawcy.

Katarzyna Jakubowska, czasowo pełniąca obowiązki rzecznika MON

Służby prasowe spółki Rosomak S.A. w rozmowie z Defence24.pl potwierdzają fakt prowadzenia prób i badań w kierunku zwiększenia wyporności produkowanych przez siebie transporterów, nie podają jednak szczegółowych informacji na ich temat z uwagi na tajemnicę przedsiębiorstwa. Zaznaczają, że prace w tym zakresie są kontynuowane.

ROSOMAK S.A. w ramach środków własnych prowadzi wielo-kierunkowe prace konstrukcyjno-badawcze dotyczące rozwoju i udoskonalenia KTO 8x8 Rosomak.Jednym z kierunków jest zwiększenie zapasu wyporności KTO 8x8, co umożliwi zamontowanie dodatkowego wyposażenia w pojeździe, przy zachowaniu możliwości pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Zwiększony zapas wyporności jest uzyskany poprzez wzrost siły wyporu oraz zmniejszenie masy własnej KTO. Przedmiotowe prace są kontynuowane, ich przebieg i uzyskane wyniki stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa.

Oświadczenie Rosomak S.A.

Oprócz modernizacji istniejących transporterów, używanych obecnie przede wszystkim w 12. i w 17. Brygadzie Zmechanizowanej przewiduje się też dostarczenie nowych pojazdów z wieżami bezzałogowymi ZSSW-30, również zintegrowanymi z ppk Spike-LR. Ich dostawy planowane są na przełomie 2018 i 2019 roku.

‎Przedstawione podczas Polsko-Amerykańskiego Forum Przemysłów Obronnych dane były nieprecyzyjne z uwagi na błąd edycyjny na etapie przygotowywania prezentacji. Dostawy sprzętu planowane są na przełomie 2018 i 2019 roku. Wynikają one m.in. z potrzeby przygotowanie linii produkcyjnych u Wykonawcy i Podwykonawców.

Katarzyna Jakubowska, czasowo pełniąca obowiązki rzecznika MON

Wieże ZSSW-30 są budowane przez konsorcjum HSW (lider) i WB Electronics. W przyszłości mają też stanowić wyposażenie polskiego perspektywicznego bojowego wozu piechoty.

Integracja Rosomaków z pociskami Spike to jeden z istotniejszych programów modernizacji polskiej obrony przeciwpancernej. Jeszcze przy podpisywaniu pierwotnego kontraktu na dostawę transporterów w 2003 roku przewidywano, że co najmniej 96 transporterów ma zostać zintegrowanych z pociskami przeciwpancernymi, jednak do chwili obecnej nie dostarczono uzbrojonych w wyrzutnie PPK.

Obecnie jednak wyposażenie jednostek uzbrojonych w KTO Rosomak stanowią wyrzutnie przenośne, w dość ograniczonej liczbie (pozyskane na bazie kontraktu na 264 wyrzutnie). Pewna ich liczba trafiła też do innych jednostek zmechanizowanych, uzbrojonych w BWP-1. W ubiegłym roku zawarto kontrakt na dostawę dodatkowych 1000 pocisków – właśnie m.in. z myślą o użyciu ich przez transportery Rosomak. W 2015 roku podczas MSPO zademonstrowano koncepcję modernizacji KTO do standardu Rosomak, zakładającą m.in. zwiększenie dopuszczalnej masy przy zachowaniu pływalności oraz integrację ppk Spike-LR.

Czytaj więcej: MSPO 2015: Rosomak w dwóch nowych odsłonach

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
Ok bajdur
niedziela, 24 lutego 2019, 02:51

Trzy lata mijają a jak nie było ppk tak nie ma. Tylko niech nikt nie mówi że to przez poprzedni rząd. Nieudolnosci w zarządzaniu zasobami i projektami są niewyobrażalne dla jakiekolwiek prywatnej firmy.

nadir
wtorek, 15 listopada 2016, 21:42

CO to jest wyporność pływania?????

WojtekMat
środa, 16 listopada 2016, 08:00

Przy jakiej wadze nie tonie.....

janek
wtorek, 15 listopada 2016, 16:47

Po prostu śmiech na sali, nowa wieża do rosomaka na przełomie 2018/19r.! Dalej w MON-ie brak dobrej zmiany....

Marek
środa, 16 listopada 2016, 08:30

A wiesz Ty chociaż, że porządny system wieżowy to bodajże najtrudniejsza do opracowania część pojazdu? ZSSW-30 wcale nie opracowywano długo. Co więcej z tekstu wynika że zmniejszyła się wcześniej prorokowana czasowa obsuwa.

zol
wtorek, 15 listopada 2016, 18:50

Jeszcze tydzień temu atakowano MON za to, że ZSSW mają być dopiero po 2020roku - pisze ci wyraznie, że rok 18/19 jest podyktowany uruchomieniem produkcji, a więc nie jest to wina MON-u. DO tego jeszcze wieże nie przeszły badań kwalifikacyjnych - że o integracji ich ze Spajkami i przetestowaniu tego rozwiązania nie wspomnę.

Eryk
środa, 16 listopada 2016, 10:19

Wystarczy znieść główną barierę rozwojową Rosomaka tzn. wymóg transportu C 130 . Zakupcie w kooperacji AN 70 i przestać sabotować programy tym wymogiem jak w przypadku Rosomaka i Kryla

=t=
środa, 7 grudnia 2016, 23:36

Święte słowa. Alternatywnie - tak Hiszpania jak Niemcy już od pewnego czasu deklarują, że część z już przez nich zamówionych A400M Atlas jest "na magazyn", czytaj - "chcemy sprzedać bo oszczędności". W przypadku Hiszpanii to ma być wręcz kilkanaście maszyn! Pewnie dałoby się kupić tanio, albo rozłożyć zapłatę na raty albo przesunąć w przyszłość. Oczywiście Airbusa szlag trafi, ale co tam :)

niepowtarzalny61
środa, 16 listopada 2016, 21:10

Zastosować wiecej dykty zamiast stali a dodatkowo pare baloników przytwierdzic do burt i bedzie plywal. A po co ma plywac, skoro nasze rzeki plyciutkie, srednia głębokośc to 1,5 metra?

Barburys
sobota, 24 grudnia 2016, 02:06

Rosomak to transporter , nie wóz bojowy ! Czy zbudowanie dla niego przyczepy dwuosiowej z komorami powietrznymi , blokadą na sztywno zaczepu w razie potrzeby oraz innymi " usprawnieniami " poprawiło by także jego pływalność i rozwiązało inne problemy ? Oczywiście nie każdy rosomak miał by przyczepę a narazie zbudujcie jedną jako prototyp a raczej ciekawostkę i zobaczymy jak to by było ? Może młodzi konstruktorzy by się za to wzięli przecież taki projekt nie kosztował by zbyt dużo ! ?

GUMIŚ
wtorek, 15 listopada 2016, 16:28

Czy podwójna wyrzutnia SPIKE jest tak ciężka , że uniemożliwia pływanie Rosomaka? Przecież utrata pływalności po zamontowaniu dwóch niewielkich rakiet z wyrzutniami , które nie mogą ważyć zbyt dużo , to jakaś bzdura. O co właściwie chodzi?

=t=
wtorek, 15 listopada 2016, 17:44

Obok 2 pocisków, masz dwie opancerzone wyrzutnie (to są solidne kawały blachy pancernej), blok elektroniki i modyfikacje w już istniejącej elektronice - m.in. konieczna jest wymiana kamery termalnej (będzie polska). Tilde, jak się okazało "w praniu", przy przełączaniu z jej pasma (bliska podczerwień) na pasmo głowicy pocisku (daleka podczerwień) wprowadza zakłócenia i powoduje tracenie namiaru celu. To m.in. dlatego wiosną był dziwaczny przetarg na "dostarczenie dokumentacji integracji kamery termowizyjnej z celownikiem Kollsmann" - problemy rozwiązano wymieniając Tilde na polską kamerę z PCO, ale wojsko musiało "jakoś" to rozwiązanie kupić. Do tego dochodzi jeszcze, dodawana ze względów funkcjonalnych, osobna głowica obserwacyjna dla dowódcy. To jest razem ładnych kilkaset kilo sprzętu, przy w zasadzie zerowym zapasie wyporności oryginalnie przyjętej konstrukcji. Na szczęście, między blachami od Rheinmetalla (Rosomak robi z nich moduły do naszych modernizowanych Leo) a kilkoma latami prac, udało się wymyśleć pakiet który ponoć dodaje Rośkom prawie 2 tony zapasu wyporności. W efekcie masz wóz który pływa lepiej mimo dodatkowego sprzętu, i mimo lepszego niż oryginalnie wyposażenia.

Rafik21
wtorek, 15 listopada 2016, 16:28

Potrzeba pływania jest ze Kaliningrad będziemy zdobywać przez morze albo nadchodzi potop tysiąclecia

Marek
środa, 16 listopada 2016, 14:27

Nie. Jest po to, żeby w razie czego jednostki zmotoryzowane były w stanie przemieścić się przez przeszkody wodne w dowolnym miejscu bez specjalistycznych środków przeprawowych. O ile nie rozumiem tego, że kosztem opancerzenia pływać mają BWP przeznaczone do współdziałania z niepływającymi czołgami, o tyle korzyści z pływających KTO. Nawet jeśli owe pojazdy poprzez montaż wież z działkiem i PPK udają BWP są oczywiste.

fefe
środa, 16 listopada 2016, 08:02

Nie !! Oni się przygotowują do ORKI .... będzie takie wunderwafe po polsku , jeszcze tylko torpedę dokoptować i będzie git , ale to dopiero w około 2030 roku ( ile to papierków trzeba przerzucić , postępowań , przekrojów a na końcu anulować i kręcić wałki od nowa)

atom
środa, 16 listopada 2016, 15:26

typowa kolejna ściema. Na obecną chwilę jedyną!! realną siłą ppanc bzmot na Rosomakach jest pl ppanc w kwsparcia ( 4 wozyx2Spike=8szt). jak łatwo zauważyć na szczeblu kzmot =0 ( bo o rpg7 z archaiczną ammo nie wspominam przez litość). Nagle ma się pojawić każdy Rosomak z 2xSpike, razem w kzmotor 14sztx2=28szt x3 k w bzmot daje 84szt!! policzył to ktoś (kasa), a gdzie rozpoznawcze, a gdzie Rosomaki z ZSSW30? jak zwykle chciejstwo, nic z tych planów nie wyjdzie, alternatywa realna? stopniowe od zaraz zwiększanie zdolności ppanc poprzez: krok1- 1xSpike wynośny w każdej dr wsparcia pl liniowych,( 3x1=3szt) krok2 - w każdym Rosku 30 ( Hittfis) wynośny ppk Pirat( lub inny, podobny) ( 3x3=9Pirat) krok3 w dr wsparcia oraz nowo utworzonych pl wsparcia k zmotor Rośki z ZSSW30/Spikex2 + ammo programowalne przy pozostawieniu kroku2 zalety :stopniowe narastanie zdolności ppanc, zmieniając docelowo strukturę kzmotor na 5xpluton: -pl wsparcia dowodzenia 2xRoski bazowe30Dow,2x Roski bazowe z taktycznymi bsl ,ladowe drony(sa prototypy) -pl. wsp z roskami z ZSSW30/Spike - 4szt(8ppk) -3xpl liniowy ( 3xRoski bazowe30, 1x Z ZSSW30/Spike, Razem: Rośki bazowe30- 2+2+3x3=13( w tym 9xppk Pirat), z ZSSW30/Spike-4+3X1=7( 14 xSpike) brzmi realniej?, kasa z moderki Rośków bazowych30 na Piraty, AT4 itp, I wreszcie na Tytana! a i jeszcze jedno obecnie w Rosomaku mieści sie 5 żoł, ? dr wg doświadczeń armii które walczą powinna po spieszeniu liczyć mini 7-9 żoł ( wymóg 2 wzajemnie wspierających się sekcji+ dca)- co z tym? ignorujemy/ wiemy lepiej?

=t=
środa, 7 grudnia 2016, 23:12

Nie zauważyłeś że pod integrację tak na Hitfistach jak ZSSW JUŻ zawarto kontrakt i zamówiono partię 1'000 szt nowych Spike? Wiosną był "przykrywkowy" przetarg pod dokumentację integracji nowej kamery termowizyjnej z celownikiem Kollsmanna, bo Tilde wylatuje ponieważ nie działa ze Spike. Rozstrzygnięty i zgodnie z oczekiwaniem natychmiast zakończony dostawą i tak zrobionej wcześniej dokumentacji pod kamerę z PCO. ZSSW30 zostały opóźnione w PMT właśnie dlatego, że na pierwszy ogień idzie moderka Hitfistów. A że pewnie nie będzie to tak, że nagle cała jednostka dostanie przerobione wozy, to inna sprawa.

jaros
środa, 16 listopada 2016, 09:39

okolice suwałk to jeziora ,gdzie nie zbuduje się mostów ,więc pływalność jest niezbędna bardzo zwiększa mobilność ,w wielu komentarzach jest po prostu brak logiki lub celowa negatywna krytyka

WojtekMat
środa, 16 listopada 2016, 12:20

Okolice Suwałk to w ogóle jeziora, gęste lasy i wzgórza morenowe. Ogólnie teren w większości nieprzejezdny. Poruszać się można tylko po nielicznych drogach. A to, że sam Rosomak może i przepłynie (co nie oznacza, że uda mu się wyjechac na brzeg) nic nie zmienia, bo cały pozostały tabor nie pływa. Poza tym dla nas jeziora/rzeki to rubieże obronne. Nie będziemy ich forsować tylko bronić. Pływalnośc jest ptzydatna dla zwiadu. W pozostałych przypadkach jedynie pogarsza możliwości bojowe sprzetu.

andrzej.wesoly
środa, 14 grudnia 2016, 16:56

to co, będą integrować ZSSW do 2022 roku? Wieżę Braveheart ze "starego" Kraba zintegrowano z podwoziem Samsunga w niecały rok...

WWW
wtorek, 15 listopada 2016, 16:10

Integracja SPIA pozwoli uwolnić spajkowozy ( w części ) i wykorzystać ROSOMAKi do przewożenia dodatkowej piechoty. Prowadzone są prace nad nowymi pancerzami dla nich, urządzeniami do zapewnienia wyporności, podniesieniem DMC.

nikt ważny
środa, 16 listopada 2016, 08:38

"Rosomak" to transporter gdyby ktoś nie wiedział a nie wóz bojowy. Jak ktoś potrzebuje nomenklatury wojskowej to to jest "wojskowy busik". Rakieta p-panc fajna sprawa ale "busik powinien mieć obrony defensywne w pierwszej kolejności a nie ofensywne. Z ofensywnych ma już uzbrojoną wieżę. Czas na pancerz i obronę aktywną bo najcenniejszą rzeczą nie jest ten "busik" tylko ludzie których przewozi.

Dropik
wtorek, 15 listopada 2016, 15:33

czyli co ? Zmienilismy sposób pomiarów i teraz rosomak ze spike'ami będzie pływać a nie tonąć jak wcześniej się wydawało ? Też tak można . Do czasu aż ktoś utonie! :P

rozbawiony optymistami
wtorek, 15 listopada 2016, 15:26

Polska Grupa Zbrojeniowa do której należą zakłady w Siemianowicach Śląskich, opracowała dwie nowe wersje transportera opancerzonego Rosomak: dowódczo-rozpoznawczą (R-1) i rozpoznawczą (R-2). Pierwsza wersja posiada lżejsze opancerzenie, ale o zachowanym poziomie ochrony ze względu na użycie tzw. stali nanometrycznej. Kadłub uległ nieznacznemu poszerzeniu, co w połączeniu ze specjalną kasetą zwiększyło jego wyporność. Wersja R-1 została skonfigurowana w wariancie pływającym i wykorzystuje pewne rozwiązania techniczne zastosowane w demonstratorze kołowego transportera opancerzonego Rosomak-M. Druga wersja została wykonana w tzw. wariancie ciężkim, który zakłada zwiększenie poziomu ochrony kosztem zdolności do pływania. Pojazdy w wersji R-2 mają zostać wyposażone w dodatkowe panele opancerzenia, co ma zagwarantować poziom ochrony porównywalny do tzw. wariantu afgańskiego. Istnieje także możliwość zamówienia partii wozów w konfiguracji pływającej i zestawów dodatkowego opancerzenia, które mogłoby być montowane w zależności od potrzeb, także w warunkach polowych. Jednak znając obecne realia można mieć pewne obawy, że droga do ewentualnego wprowadzenia tych wersji Rosomaka do służby w Wojsku Polskim może być nie tylko bardzo długa, ale także mocno kręta...

Podbipięta
wtorek, 15 listopada 2016, 18:42

Tak czy siak Rosomak R 2 nie pływa.

WojtekMat
środa, 16 listopada 2016, 07:59

Tutaj po prostu widać jak genialnym posunieciem dywersyjnym jest wymóg pływalności. Dołożenie czegokolwiek oznacza znaczący wzrost masy. Rosomak z PPK Spike nie jest w stanie pływać. Rosomak z przyzwoitym pancerzem także nie jest w stanie pływać. Automatyczna wieża też musi swoje ważyć. Chodzą plotki, że Rosomak z pełnym desantem także nienajlepiej pływa. Jeden "wymóg" i w rezultacie zamiast uniwersalnego dobrze opancerzonego i uzbrojonego KTO mamy kiepską motorówkę w tej samej cenie. Miłośników "pływalności" proszę o odpowiedż na jedno pytanie : po co nam coś co może i przepłynie rzekę , ale nie za bardzo po jej przepłynięciu nadaje się do walki (niedozbrojony, słabo opancerzony, bez desantu). Argumenty o "wycofywaniu"" po zniszczeniu mostów jakoś mnie nie przekonują. Może staromodny jestem, ale wydaje mi się, że sprzęt bojowy słuzy do WALKI a nie do ucieczki. Zwiad może mieć swoją własna pływającą wersję (jego zadaniem jest rozpoznanie a nie walka) , ale oddziały liniowe potrzebują nie motorówki tylko KTO.

Kamik
wtorek, 15 listopada 2016, 15:18

Mam pytanie do osób bardziej biegłych w tym temacie: 1. Czy to prawda, że Rosomak nie jest w stanie przeprawić się przez rzekę o własnych siłach jeżeli w przedziale desantu są żołnierze? Czy to tylko plotka rozpuszczana na tym portalu? 2. Czy kolejne wersje bazowe Rosomaka będą zamawiane w wersji Rosomak-M oraz Rosomak-XP czy Rosomak 1 jak obecnie? 3. Czy obecną wersję Rosomaka używaną przez naszą armię jesteśmy w stanie zmodernizować do wersji M oraz XP w zależności od zakresu zadań poszczególnych KTO? 4. Czy Rosomak 2, a M/XP to ten sam KTO czy zupełnie inne konstrukcje? Czym ewentualnie będą się różnić? 5. Jaka jest docelowa liczba Rosomaków jaka będziemy posiadać po wprowadzeniu Raka? Na Wiki liczba jest dawno nieaktualizowana. Docelowo mieliśmy mieć ok 700 sztuk, ale ok. 200 "stoi" i czeka na bodajże system łączności. Tylko nie wiadomo czy to liczba powyżej tych 700 transporterów czy dodatkowe pojazdy do zabudowy np Raka i WEM Tylko nie wyjeżdżajcie mi proszę z ruskim agentem jak w wypadku gdy pytałem o ilość Langust...

Podbipięta
wtorek, 15 listopada 2016, 18:56

1. Pływa z desantem 2. ok. 300 Rośków Hitfist /w służbie/ ma otrzymać PPK a więc zwiększamy wyporność .To samo będzie też dotyczyć coś 45 wyprodukowanych Hitfistów doprowadzanych do R 3.ad rem etc., 4, ta sama baza.5. ok. 900 gdyż te nowe pojazdy będą przebudowane ze starych choć nie ujawniona umowa z Patrią ma ponoć dotyczyć 1003 szt.Ale się nie założę,He.

chorąży
wtorek, 15 listopada 2016, 18:08

@Karmik Na "modelwork" forum pojazdy wojskowe 1:1 jest wątek "Rosomak" tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi, bo to Modelarze prowadzą...

OP
wtorek, 15 listopada 2016, 15:52

105/120mm na Rośkach na nasze szczęscie prawdopodobnie nie będzie, więc można je odliczyć z liczby podwozi bazowych.

OP
wtorek, 15 listopada 2016, 15:48

1. Nie prawda 2. Na chwilę obecną brak jest na ten temat informacji, raczej wersje takie jak obecne. Większych zmian konstrukcyjnych można spodziewać się dopiero przy rośkach rozpoznawczych. 3. Teoretycznie tak. Co do wersji XP, to pewnie by się to nie opłacało, natomiast Rosomak-M jak najbardziej. Zresztą XP jest fińskie i pewnie nie mamy do tej moderki praw. 4. Rosomak 2 to program następcy rosomaków obecnie używanych, zupełnie inna konstrukcja. Oczywiście na chwilę obecną w temacie programu nowego KTO wszystko jest tylko na papierze. 5. Rosomaków w znaczeniu KBWP posiadać będziemy 3 brygady i raki nie mają tu nic do rzeczy. Co do podwozi bazowych- Na pewno czekają nas kolejne kontrakty na raki, na wozy rozpoznawcze i całą tą masę różnych wersji specjalistycznych. Ciężko oszacować ostateczną liczbę, ale na pewno będzie tego więcej niż 700 sztuk. A co do tych 200rośków pana Macierewicza. To są podwozia które czekają między innymi na wieże Raków. To co zostało powiedziane przez naszego, pożal się Boże, ministra, to po prostu manipulacja. I to z ust człowieka, który kazał gromowcom strzelać w szparę między drzwi desantu tylko po to, żeby udowodnić jego paranioczną tezę, że Rosomaki są wozami niebezpiecznymi. Całe szczęście mu się nie udało, w przeciwnym razie pewnie skończylibyśmy z garstką Strykerów kupioną pod kontyngent w Afganie.

amator
wtorek, 15 listopada 2016, 19:28

roski nie plywaja z desantem bo za ciezki poza tym taniej zrobic betonowe brody i podminowac je aby nie zostaly uzyte przez przeciwnika - plywajace pojazdy na naszej ziemi kosztem obrony balistycznej to idiotyzm...chyba ze dowodcy beda spierniczali za labe zostawiajac desant za soba w celu opoznienia...a sami udadza sie do RFN:)

ito
środa, 16 listopada 2016, 19:30

"ROSOMAK S.A. w ramach środków własnych"??? To jakieś jaja? Znaczy MON nie jest zainteresowany integracją spike z rośkami? Do wożenia wyrzutni nie trzeba pełnowymiarowego KTO, wystarczy gucio, ale w momencie konfrontacji nawet nie z czołgami a z BWP-em z prawdziwego zdarzenia rośki bez PPK-ów będą skazane na zagładę. Co najwyraźniej polskiemu MON-owi nie przeszkadza. Tyle, że mamy rok 2016, a nie 1916 i wiemy od dawna, że zmobilizowanie kolejnych 100 000 niewyszkolonych ludzi po pierwsze wymaga kasy, po drugie sprzętu, po trzecie niczego nie załatwia, więc może by tak postarać się nie tracić tych, którzy już są? A zacąć od dania im broni adekwatnej do spodziewanych zagrożeń?

realista
wtorek, 15 listopada 2016, 15:08

Gdyby pensje w tych zakladach byly uzaleznione od zyskow i sprzedazy, a nie kieszeni podatnika, to bylo by wieki temu wdrozone do produkcji i sprzedawane na gdzie sie tylko da.

Willgraf
wtorek, 15 listopada 2016, 19:14

a minister Macierewicz nie chce ich wycofać ? obiecywał unieważnić ten kontrakt już w 2007 roku , to może teraz będzie chciał je zezłomować i wrócić do koncepcji Skota i BRDM....które tak chciał modernizować, uwalic Caracale to przecież nie wszystko aby nas rozbroić

Gen65
wtorek, 15 listopada 2016, 22:43

Ale za to rozstrzelanie w pełni wyposażonego Rosomaku to mu się świetnie udało. No i udowodnił że nie ma takiego Rosomaka któremu by niedał rady...

fx
wtorek, 15 listopada 2016, 15:00

Pływalność przy naszych 2-3 jako takich rzekach gdzie spokojnie można poszukać płycizn to idiotyzm. Powinniśmy iść jak świat w większy pancerz na KTO bo teraz byle pastuch biega z RPG. Przecież my będziemy się bronili przed Rosją bo nikt inny nas nie zaatakuje.To Rosja musi pływać bo mosty zostaną wysadzone a brzegi obsadzone.

krzysiek84
wtorek, 15 listopada 2016, 16:10

Leżymy nad Morzem Bałtyckim, a znając życie, Rosomaki będą służyły w ramach niezrealizowanych programów Miecznik i Czapla.

Pisarczyk
wtorek, 29 listopada 2016, 17:42

Rosomak?

kriss
wtorek, 15 listopada 2016, 14:40

Dlaczego w naszej armii tak upierają się z tym wymogiem pływalności ??

igo
wtorek, 15 listopada 2016, 19:09

Bo będziemy atakować na kierunku białoruskim, a polska armia musi być armią manewrową, więc będziemy robić ofensywy, flankowania i okrążać wroga w kotłach.

Zgred
wtorek, 15 listopada 2016, 15:42

Bo w armii króluje beton za głupi, żeby ogarnąć cokolwiek nowszego niż sowieckie doktryny, które wtresowano im za PRL. Można tańczyć wokół tematu ale taka jest brutalna prawda.

florek0
wtorek, 15 listopada 2016, 14:50

bo moze w strategii obronnej jest, ze pierwsze co to wysadzenie mostow w razie ataku z zewnatrz

sorbi
wtorek, 15 listopada 2016, 18:55

CO to jest - zakup kolejnych 1000 sztuk jeśli armia podczas szkolenia wystrzeliwuje ok 100 pocisków rocznie. To by oznaczało, że z zakupionych (chyba) 2675 sztuk pozostało nam mniej niż 2000. Tak więc zakup ten pozwoli co najwyżej na uzupełnienie stanów magazynowych.

niki
środa, 16 listopada 2016, 07:40

Liczą naiwnie że w razie czego Niemcy podeślą nam partie Spike i innych zabawek. Nie nie podeślą - ani jednej sztuki.

szwej
wtorek, 15 listopada 2016, 14:35

Krok w kierunku integracji Spika ? Może najpierw krok w kierunku pływania z desantem i dodatkowym sprzętem bo z tym jest na razie problem ? Dajmy sobie spokój z tym pływaniem-ewentualnie zostawmy taką możliwość dla pododdziałów rozpo

zbychu
środa, 16 listopada 2016, 23:48

O co właściwie w tym chodzi

AndyP
środa, 16 listopada 2016, 12:21

Dla laika wygląda to tak, kupiono licencję płacąc za: - opracowanie wersji 6-kołowej która nie została wykorzystana - opracowanie wersji (zmniejszenie?) transportera w celu przystosowania do transportu lotniczego - opracowanie wersji pozbawionej wielu funkcji oryginału (np. kamery dla desantu, niższa ochrona balistyczna (waga?) itp.) a teraz wydamy pieniądze na przywrócenie niektórych własności... To nie lepiej było brać oryginał. Taniej by było i wersje ze spikem pewnie już by dawno były... Tak wygląda gospodarowanie środkami w wojsku. PS. Gdybyśmy jednak mieli te 6-kołowe to można by je zaoferować na eksport...

Obserwator 2016
środa, 16 listopada 2016, 12:20

Aby poprawić pływalność wystarczą dodatkowo większe - szersze koła a jest ich aż osiem. Czy Ktoś o tym pomyślał ???

daro
czwartek, 22 grudnia 2016, 10:26

super komentarz!

Marek1
środa, 16 listopada 2016, 11:38

No to mamy ... SUKCES !!! Klasyczne polskie "zadęcie" i ... przegięcie. ILE lat czekano, by przyczepić do bocznej ściany wieży Hitfist-30 kawałek żelastwa odpowiadający rozmiarowo i wagowo pojemnikowi na 2 ppk Spike-ER i takim Rośkiem wjechać do wody ?? No bo jeśli dla przygotowania tak ogromnie "skomplikowanego" eksperymentu potrzebowano 4-5 lat, to nawet strach się pytać KIEDY ta integracja nastąpi w realu ?!?!?! Za kolejne 5-7-10 lat ??? Ps. Sugeruję przyznanie wszystkim decydentom z IU/MON NAJwyższych odznaczeń państwowych za ... "dynamikę" działań modernizacyjnych WP.

Marek
środa, 16 listopada 2016, 20:09

Rzeczy, o których piszesz, to przede wszystkim wola polityczna i idące za nią pieniądze. Na przykład jacyś idioci uznali, że Rosja nie stanowi zagrożenia, wyborcy przyklasnęli. Więc PPK na Hitfiście na misje w kraju Tutsi nie były potrzebne. Podobnie jak nie były im potrzebne duże "motorówki" na Bałtyku.

gosc
wtorek, 15 listopada 2016, 22:46

„wykonanie integracji” w polskich warunkach trwa az 6 lat to sie nie dziwie, ze w Polsce nic nie mozna samemu skonstruowac i trzeba kupowac wylacznie licencje. Ale przeciez ta integracja nie jest od dzisiaj i juz kilka lat podobno to robiono i na razie nic nie wyszlo.

Afgan
środa, 16 listopada 2016, 11:26

Kroków poczynionych w kierunku integracji Rosomaka z ppk Spike poczyniono już tyle, że dystans jaki można by przejść tymi krokami byłby równy dystansowi Ziemia-Księżyc, tyle że efektów nie widać żadnych, chyba ten co te kroki robi to chodzi w kółko, jak ktoś kompletnie pijany. Z tego co pamiętam ZSSW-30 miał być w prowadzony w roku 2017, a teraz jakiś bełkot o przełomie 2018/2019. Integracja wieży Hitfist ze Spike do roku 2022 (!). Czyżby integracja ta wymagała jakichś czarodziejskich zaklęć i wiedzy tajemnej!?

Benbenek
środa, 16 listopada 2016, 12:30

Nie. Tylko chęci zakupu kodów źródłowych i pakietu integracyjnego od Izraelczyków. A za to nie chce zapłacić ani MON, ani Rosomak SA, Ani HSW, ani nawet Mesko. Badummm tszz...

laik
wtorek, 15 listopada 2016, 21:53

A nie lepiej najpierw zintegrować ze Spikiem, a dopiero potem myśleć o pływalności? Możliwość użycia Spika już znacząco poprawi siłę i funkcjonalność Rosomaka. Po co robić od zadniej strony?

Tweets Defence24