Reklama
Reklama

Rośnie wsparcie dla G5 Sahelu. Celem eliminacja afrykańskich islamistów

14 grudnia 2017, 18:17
Fot. Thomas GOISQUE, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Kumulowanie wsparcia dla grupy G5 Sahelu trwa - w środę w podparyskim La Celle-Saint-Cloud doszło do spotykania przedstawicieli państw, których siły zbrojne mają partycypować w inicjatywie oraz tych, które wspomogą ją finansowo. Celem inicjatywy jest wyeliminowanie islamskich ekstremistów z zachodniej Afryki.

Pierwsza operacja pod kryptonimem "Hawbi" została przeprowadzona jesienią tego roku przez grupę 500 żołnierzy z Burkina Faso, Nigru i Mali ze wsparciem francuskich sił zbrojnych stacjonujących w Afryce Zachodniej w ramach operacji "Barkhane". Siły liczące 5 tys. żołnierzy, na czele których stanie były szef sztabu generalnego malijskiej armii gen. Didier Dacko, maja być gotowe do prowadzenia działań w marcu przyszłego roku.

Proces budowania zdolności operacyjnych spowalnia jednak proces pozyskiwania funduszy na rzecz G5 Sahelu. Aby go przyśpieszyć Francja zorganizowała spotkanie przywódców państw afrykańskich, których żołnierze będą działali w ramach inicjatywy - Mali, Burkina Faso, Czadu, Nigru i Mauretanii - oraz przedstawicieli organizacji i państw, które wyraziły zainteresowanie wsparciem inicjatywy.

Czytaj także: Soloch: Polska gotowa wesprzeć G5 Sahelu

W efekcie poszczególne strony przeznaczą na formowanie sił połączonych G5 Sahelu (fr. la Force conjointe du G5-Sahel): państwa afrykańskiej "piątki" - 50 mln euro, UE - 50 mln euro, Francja - 8 mln euro, USA - 50 mln euro, Arabia Saudyjska - 100 mln euro, a Zjednoczone Emiraty Arabskie - 30 mln euro. Angela Merkel zadeklarowała, że między 2017 a 2021 r. Niemcy przeznacza na pomoc rozwojową w tym regionie świata 1 mld euro, jednak nie jest pewne, czy część z tej kwoty zostanie przeznaczona na cele zachodnioafrykańskich sił połączonych. 

Według szacunków koszt sformowania oddziałów będzie wynosił 250 - 300 mln euro (wcześniej te kwotę szacowano na 0,5 mld euro), a budżet roczny jego funkcjonowania będzie oscylował wokół kwoty 400 mln euro. Ze względu na wysoką sumę i potrzebę pozyskania dalszych funduszy w lutym 2018 r. odbędzie się konferencja, na której dalej będą zbierane środki na cel inicjatywy. 

Wcześniej Francja podjęła próbę uzyskania wsparcia finansowego i logistycznego ze strony Organizacji Narodów Zjednoczonych, jednak sprzeciwili się temu Amerykanie, którzy zadeklarowali, że przeznaczą na formowanie sił G5 Sahelu 60 mln USD (50 mln euro). Brak zgody USA wynika z obcięcia funduszy przeznaczanych przez stronę amerykańską na misje pokojowe ONZ.

Czytaj także: Francja: przegląd strategiczny na miarę nowych ambicji [ANALIZA]

Działania nowo formowanych sił mają obejmować głównie obszary nadgraniczne między Nigrem a Mali, Mali a Mauretanią oraz między Burkina Faso, Nigrem a Mali. Kwatera główna sił będzie znajdować się 600 km na północ od stolicy Mali, Bamako. Głównym celem jest wyeliminowanie dżihadystów aktywnych w regionie oraz zapobieżenie sytuacji, w której bojownicy tzw. Państwa Islamskiego wyparci z Syrii przenieśliby się do Afryki Zachodniej. Dodatkowo państwa Unii Europejskiej zaangażowane we wsparcie inicjatywy liczą, że wpłynie ona na zatrzymanie przemytu ludzi, a jej rezultatem będzie ograniczenie nielegalnej imigracji do Europy.   

Część komentatorów uważa jednak, że wsparcie dla Sahelu służy jedynie osiągnięciu krótkodystansowych celów. Inicjatywa nie jest opatrzona strategią, która uwzględniałaby czynnik cywilny, i prowadziła do zreformowania lokalnych struktur bezpieczeństwa, tak aby państwa G5 Sahelu w przyszłości stopniowo coraz bardziej samodzielnie mogłyby zwalczać lokalne zagrożenia.

 

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
Los Polskich Legionów na Dominikanie. Pod rozwagę.
piątek, 16 lutego 2018, 13:34

Kto będzie bronił Polski, jak wypalą się nasze tygrysy na zagranicznych misjach za friko dla Polski.

Kosmit
poniedziałek, 18 grudnia 2017, 02:41

Ale jak to tak, bez Rosji? To z islamistami da się walczyć bez Rosji? Bez rakiet Kalibr i bombowców Tu-22M3, bez bojców WDW a nawet bez uberkatiuszy TOS? Niemożliwe...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama