Reklama

Rosjanie przetestowali „hipersoniczny” Kindżał [KOMENTARZ]

3 grudnia 2019, 15:03
Kindzal grafika

Rosyjskie siły zbrojne przeprowadziły próbę pocisku powietrze-ziemia Kindżał, przenoszonego przez myśliwce MiG-31 i określanego jako „hipersoniczny”. Tego rodzaju broń stanowi poważne wyzwanie dla panństw NATO, które powinny wdrożyć odpowiednie środki przeciwdziałania.

O niedawnej próbie pocisku Ch-47M2 poinformowały agencja TASS i norweski portal Barents Observer. Strzelanie miało prawdopodobnie miejsce w listopadzie. Pocisk odpalono z myśliwca MiG-31K do celu na poligonie położonym w pobliżu Workuty. Wcześniej nosiciel Kindżała wystartował z bazy w rejonie Murmańska, położonej blisko granic Rosji z Norwegią i Finlandią.

Na razie nie są znane szczegóły testu, według doniesień pocisk trafił w cel. Kindżał to pocisk aerobalistyczny, osiągający na pewnych etapach lotu prędkości powyżej 5 Ma na podobnych zasadach, jak odpalane z ziemi rakiety balistyczne. Pojawiające się w Rosji określenie „hipersoniczny” wobec tej rakiety jest nieco mylące.

Nie oznacza to jednak bynajmniej, że Ch-47M2 nie stanowi zagrożenia. Wręcz przeciwnie – taki pocisk, zwłaszcza odpalany przez samolot (obok MiG-31K wymienia się w tym kontekście także m.in. bombowce Tu-22M3) może stanowić bardzo poważne niebezpieczeństwo. Wykorzystanie jako nośnika samolotu automatycznie zwiększa promień rażenia i daje możliwość zaatakowania z kilku kierunków. Korzystniejsze dla atakującego stają się też warunki samego lotu. Pocisk rozpoczyna go już na pułapie np. kilkunastu km, w dodatku jest odpalany z rozpędzonego samolotu, a nie z wyrzutni naziemnej.

Nieoficjalnie mówi się, że Kindżał może razić cele oddalone o 1500-2000 km. To oznacza, że w wypadku odpalania np. znad Obwodu Kaliningradzkiego, w zasięgu tej broni znalazłaby się już nie tylko Polska, ale też duża część amerykańskich instalacji na zachodzie Europy, w tym np. porty i punkty przeładunkowe, które mogłyby zostać wykorzystane do wprowadzenia sił wzmocnienia NATO. Zgodnie z rosyjską doktryną jest on zdolny zarówno do przenoszenia głowic konwencjonalnych (o masie ok. 480 kg), jak i ładunków jądrowych. Missile Defense Advocacy podaje, że pocisk charakteryzuje się średnim błędem trafienia (Circular Error Probable (CEP) rzędu 10-20 m i może osiągać prędkość nawet ponad 10 Ma.

Fot. kremlin.ru
Fot. kremlin.ru

Niemal na pewno posiada on rozwiązania wspierające przełamywanie obrony przeciwrakietowej. Część źródeł wskazuje – co nie jest pewne – że jego konstrukcja bazuje na pociskach systemu Iskander-M, uznawanych za szczególnie trudne do przechwycenia. Do zwalczania tego typu zagrożeń zdolne mogą okazać się tylko te systemy, które są w stanie niszczyć manewrujące pociski balistyczne, i to pod warunkiem odpowiednio wczesnego wykrycia i klasyfikacji zagrożenia oraz możliwości śledzenia go przez systemy kierowania ogniem. Ponadto, użycie takich rakiet, w połączeniu z innymi środkami (np. wolniejszymi pociskami manewrującymi, poruszającymi się tuż nad ziemią) zwiększa szanse przełamania nawet rozwiniętej obrony powietrznej.

Pocisk Kindżał został po raz pierwszy ujawniony przez prezydenta Władimira Putina w 2018 roku, w tym samym roku zaprezentowano go też na defiladzie z okazji Dnia Zwycięstwa (pod zmodyfikowanym MiG-31). Według dostępnych informacji Rosjanie dysponują już pewną liczbą myśliwców dostosowanych do przenoszenia tego typu rakiet.

Rozwój tego systemu należy postrzegać jako element rozbudowy rosyjskich zdolności uderzeniowych, skierowanych m.in. przeciwko państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego. Kindżał może stanowić przedłużenie „bańki antydostępowej”, utrudniającej dostęp siłom wzmocnienia do zagrożonego rejonu. Wymaga to kompleksowej odpowiedzi ze strony państw NATO, obejmującej nie tylko wprowadzanie systemów zdolnych wykryć i przechwycić tego rodzaju zagrożenia, ale też szereg innych środków, jak rozbudowę własnych systemów ofensywnych oraz uodpornienie infrastruktury, np. poprzez jej rozproszenie i umocnienie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 533
Reklama
g33
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:49

napiszcie swoja opinie o rosyjskim pocisku Avangarda który niby ma lecieć z prędkością 20 mah.

Kapustin
niedziela, 8 grudnia 2019, 13:09

Patrzę sie na tego ruskiego scream jeta i faktycznie świeciło gdzieś na Syberii i polecialo bo może Teraz czekają na rozwiązanie amerykańskie zeby bo ten z iskandera nie działa Dlaczego?

Ktoś
sobota, 7 grudnia 2019, 16:28

Ja Was nie rozumiem ludzie,gadacie na Rosję że wszystko ma słabe,ich cały arsenał to szajs itd. gdyby tak faktycznie było to nikt by nie brał pod uwagę zagrożenia ze strony Rosji bo przecież oni nic nie mają... Tylko całe NATO z jankesami na czele to potęga i jankeski sprzęt jest the best. Niech ktoś ruszy na Rosję to zobaczycie co będzie... Ja jestem pewien że nikt Rosji nie zaatakuje bo wiedzą że odpowiedź będzie bardzo bolesna a w ostateczności Rosja odpowie arsenałem nuklearnym... Tak samo jak s400 każdy mówił że to złom,a Turcja jakoś kupiła ten system wbrew woli USA i całego NATO.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:05

Sam sobie zadałeś pytanie i sam na nie odpowiedziałeś. Rosjanie nie są tak mocni jak lubią się prezentować, ale mają broń A, więc nikt ich nie ruszy, dopóki sami nie zaczną.

feliczita
niedziela, 8 grudnia 2019, 19:01

Pojawiła się plotka, że Turcy rozważają rozszerzenie zamówienia na S400

www
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:14

To nie plotka tylko fakt, Turcja po testach S400 nie chce już Patriota.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:24

No popatrz a Turcy o tym wiedza?? Bo jak na razie jedynie Rosjanie wciskają taki kit.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 23:03

No chyba chcą nabyć więcej S-400, o czym donosił Defence 24, a Erdogan poinformował w Waszyngtonie o tym, że rezygnować z S-400 nie zamierzają.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 23:03

No chyba chcą nabyć więcej S-400, o czym donosił Defence 24, a Erdogan poinformował w Waszyngtonie o tym, że rezygnować z S-400 nie zamierzają.

Dalej patrzący [dla tych, co nie ogarniają realu]
piątek, 6 grudnia 2019, 09:25

Ciekawe jak na Kindżała reagują będące w jego zasięgu Berlin i Paryż? Pocieszają się jakimiś przyszłymi papierowymi traktatami z Kremlem? Ciekawe, czy ktoś tam pomyśli o wartości owych traktatów przy takiej asymetrii jądrowej projekcji siły na rzecz Rosji? A co warte są traktaty z Rosją, pokazuje Traktat Budapesztański 1994. gwarantujący bezwarunkowo integralność terytorialną Ukrainy, a złamany przez jej...gwaranta, czyli Rosję. Zachód przez 300 lat nie nauczył się, że dla Rosji wszelkie traktaty są tylko wygodnym tymczasowym narzędziem wiązania i łudzenia drugiej strony, do czasu, aż w dogodnych warunkach Rosja użyje siły.

młody grzyb
piątek, 6 grudnia 2019, 14:52

O jakim "Traktacie" Budapesztańskim piszesz ?

Dalej patrzący
sobota, 7 grudnia 2019, 13:36

@młody grzybie - Trzy państwa atomowe - USA, UK i Rosja - zagwarantowały w Budapeszcie w 1994 całym swoim potencjałem bezwarunkową integralność terytorialną Ukrainie. Zapłatę wzięły z góry, czyli 1300 głowic jądrowych i środki przenoszenia - w ten sposób Ukraina nie weszła do klubu państw atomowych. Ten traktat był kamieniem węgielnym porządku post-zimnowojennego, równowagi i stabilizacji globalnej. Rosja - czyli gwarant traktatu - złamała go, USA i UK palcem nie kiwnęły. To złamało porządek na świecie i uruchomiło pod stołem parcie na atom - oczywiście państw nieatomowych. Za drobny sukces Rosji - czyli Krym i Donbas - "miłująca pokój" Rosja zburzyła porządek światowy i uruchomiła wyścig atomowy. Bo po Krymie 2014 wszystkie nieatomowe państwa zrozumiały, że traktaty i gwarancje państw atomowych względem nieatomowych są niewarte papieru do podpisu, a jedyną pewną gwarancją suwerenności jest posiadanie własnego atomu. Sam Putin deklaruje otwarcie: "Państwu z atomem się nie grozi" - i to wszyscy gracze doskonale rozumieją... Pod stołem wre gra specsłużb i tajnych dealów na pozyskanie głowic, co jeszcze bardziej intensyfikuje wyścig wg zasady "pozyskajmy głowice, nim sąsiad pozyska". Czyli sprzężenie zwrotne dodatnie - spirala nakręca się coraz mocniej. Oficjalnie słychać tylko czasami, że a to Saudowie chcą kupić atom od Pakistanu, a to Erdogan deklaruje konieczność posiadania, a to Szwecja odgrzewa plany pozyskania głowic, a to Japonia kalkuluje, że może mieć w razie potrzeby głowice w miesiąc.

młody grzyb
niedziela, 8 grudnia 2019, 10:42

@Dalej patrzący, acha piszesz o memorandum, a nie traktacie, przeoczenie czy zamierzony błąd ?.

CdM
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:43

No wiesz, traktat czy memorandum, albo: umową notarialna vs obietnica wyborcza, co za różnica. Jak się ma wzrok uniesiony zbyt wysoko, można nie zauważyć :)

sża
piątek, 6 grudnia 2019, 10:10

Najpierw odpowiedz sobie na pytanie - kto zorganizował i sfinansował majdan, który obalił legalną władzę? Cała reszta to tylko pokłosie tamtych wydarzeń.

suawek
piątek, 6 grudnia 2019, 11:14

s f i n a n s o w a ł????? widziałeś jakie "wyposażenie" mięli ludzie uczestniczący w majdanie? O jakim "finansowaniu" mówisz?

sża
piątek, 6 grudnia 2019, 14:05

Zapytaj panią Victorię Nuland, asystentkę sekretarza stanu w Departamencie Stanu USA, odpowiedzialną między innymi za Ukrainę w w tamtym okresie, to się dowiesz prawdy, bo się kiedyś wygadała...

hhh
piątek, 6 grudnia 2019, 13:22

Mieli dniówkę ok 100 EURO

prawieanonim
sobota, 7 grudnia 2019, 12:18

Masz jakiś dowód?

suawek
sobota, 7 grudnia 2019, 08:49

czemu nie 1000 od razu?

bender
piątek, 6 grudnia 2019, 14:27

Od czasów carskich sposób działania rosyjskiej dezinformacji się nie zmienił i polega na dystrybucji kompletnie bzdurnych pomówień, w które ma wierzyć niewykształcone chłopstwo. Na szczęście jednak czasy się zmieniły i niewykształcone chłopstwo niemal zniknęło, no może poza pojedynczymi przypadkami.

Gustlik
piątek, 6 grudnia 2019, 06:13

Avangard wchodzi w grudniu do służby. O tym piszcie.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:06

Taak, a ustalili w końcu chociaz ile wazy?? Bo raz to 480kg, raz to 3 tony:) Aha doszli juz jak zejdzie z orbity wokółziemskiej bo wg Rosjan przekracza I prędkośc kosmiczna:)

suawek
piątek, 6 grudnia 2019, 11:16

ważne by podtrzymywać nieustające pasmo rosyjskich medialnych sukcesów? co?

MAZU
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:19

Witam szanownych kolegów. W Warszawie świeci słońce, mam kilka uwag: 1."Kindżał" to nieznacznie zmodyfikowany Iskander, z naciskiem na "nieznacznie". 2. Iskandery mają (podobno) zasięg (nieznacznie) przekraczający 500 km. 3. Jak się taki pocisk wystrzeli spod lecącego na 15 km myśliwca, to jego zasięg wzrośnie co najmniej dwukrotnie. 3. "Kindżał" leci po spłaszczonej paraboli balistycznej, ale jednak, co oznacza, że wierzchołkowa to jakieś 50 km, zatem dobrze widzą go radary i satelity. 4. "K" posiada (praktycznie) taki sam silnik jak "I", jest to prosty silnik rakietowy na paliwo stałe, który pracuje kilkanaście sekund i gaśnie (wypala się). Dalej pocisk leci beznapędowo (siłą bezwładności). 5. "K" musi latać wysoko, bo powyżej 15 km bardzo spada tarcie (opory aerodynamiczne). Za to w końcowej fazie lotu pocisk bardzo silnie hamuje i silnie się nagrzewa w części nosowej. Gdy uderza w cel ma ok. Mach 2 (dwa). 6. Nic nie wiem o oddzielającej się głowicy w tych pociskach, ale raczej jest to mało realne, bo niepotrzebne. Ma to sens w ICBM-ach wchodzących w atmosferę z orbity z prędkością Mach 20 (dwadzieścia). 7. "K" i "I" mogą oczywiście manewrować, ale tylko w gęstej atmosferze, w początkowej i końcowej fazie lotu, ale jest to jedynie wykonywanie wpisanego przed startem kursu. 8. "K" i "I" nie potrafią "wymanewrować" anty-rakiety, ponieważ jej nie widzą (nie mają stosownych czujników). 9. Anty-rakieta leci lotem spotkaniowym w nadlatujący pocisk i jest wspomagana radarami na ziemi, które widzą ten pocisk co najmniej od połowy jego trasy lotu. 10. "Kindżał" jest co najmniej tak samo niebezpieczny jak Iskander, ale nie ma co go (nadmiernie) demonizować. Niemniej, jest to bardzo niebezpieczna broń, jak każda rakieta zdolna do przenoszenia broni jądrowej. P.S. Przydałaby się i nam. 11. Słońce nadal świeci, pozdrawiam kolegów. M

Zty
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:22

Zgadza się! Pchanie rakiety przez atmosferę na silnikach z prędkością hipersoniczną, to gigantyczne zużycie energii na pokonywanie tarcia. Tam musiałyby być potężne silniki z potężnymi ilościami paliwa. Tak więc MAZU ma ogólnie rację!

sobota, 7 grudnia 2019, 11:26

Tak się zapytam z ciekawości - ile rakiet Pan zaprojektował, ile silników rakietowych? pytania retoryczne. Reszta to domorosłe wywody osoby nie mającej zielonego pojęcia o czym pisze o wiedzy z portali internetowych i kilkukrotnym obejrzeniu makiety rakiety. Widzisz na prostą i już zabytkową Toczkę aby mieć prawdopodobieństwo trafienia powyżej 50% trzeba użyć min 3-5 najnowszych antyrakiet - a co dopiero na rakietę, której charakterystyk NIKT na "zachodzie" nie zna poza konstruktorem i ścisłym dowództwem wojsk rakietowych Rosji.

Tomekwawa
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 21:35

A tak z ciekawości,ile rakiet lub silników rakietowych Pan zaprojektował,nadzorował produkcję ? Wwidzę,że należy Pan do piewców przodującej techniki radzieckiej,o przepraszam rosyjskiej,ale nadal oczywiście najlepszej na świecie,Reszta świata produkuje wyłącznie złom,tylko mimo wszystko sovieci jakoś dziwnie nie śmią nikogo z krajów zachodnich ,NATO zaatakować a gdyby tylko byli pewni swojej przewagi/w którą Pan pewnie święcie wierzy/ to już dawno świat byłby opanowany przez "miłującą pokój" Rosję !!!!

bender
piątek, 6 grudnia 2019, 14:31

Porządna synteza, dzięki.

BUBA
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:24

Mig-31 może odpalić Kindżał na 1000 metrów i na tym polega zagrożenie. Jak słusznie zauważyłeś nie traci wtedy paliwa na start. Trajektoria będzie jak najbardziej spłaszczona a atak możliwy spoza horyzontu radiolokacyjnego.Do 250 km odległości od celu np. S-200 bezpiecznie możesz odpalić Kindżał do pułapu 8000 metrów. Do tej odległości S-200 C jest w stanie przechwycić MiGa-31 powyżej 8000 m. .................................................................................................................................................................................. Jeżeli celem jest Patriot PAC-3 PDB 8 odpalenie Kinżała musi nastąpić 200 km przed celem. I pozamiatane.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:02

Taak panei BUBA,ale wie pan ze strzelanie pociskami balistycznymi, a tym jest Kinżał w zestaw antybalistyczny tylko ułatwie jego zestzrelenie?

BUBA
sobota, 7 grudnia 2019, 12:38

Jak Patriot wreszcie trafi głowicę rakiety Burkhan 2 to możemy mówić o sukcesie. Będzie to widać na filmach z Arabii Saudyjskiej. Patriot zamiast 4 pociskami będzie strzelał dwoma do głowicy pocisku Burkhan. Na razie tak nie jest.

sarkazm
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:04

Co TY piszesz! przeca to rakieta hipersoniczna! Uderza w lotniskowiec z prędkością Mach 10 !

Piotr
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:59

Buhahahaha - a co ty ruskich nie znasz, po pierwsze to propaganda, po drugie musiałaby trafić :P

sarkający
piątek, 6 grudnia 2019, 11:16

wiesz co to jest skarkazm?

AB
sobota, 7 grudnia 2019, 15:41

My wiemy. Problem w tym, że występujące tu en masse rosyjskie trolle tego nie rozumieją i wszystko co normalny człowiek rozumie jako sarkazm lub wręcz żart, oni traktuje jak prawdę objawioną.

say69mat
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:22

Mam tylko jedną quasi filozoficzną wątpliwość. Mianowicie, czy aby zaoranie potencjałem rosyjskiej broni nuklearnej tego ze światów rozwiąże automatycznie wszelkie problemy gnębiące rosyjską 'duszę'??? Czy też je ... zintensyfikuje??? Ponad normę pojętności bytu, jaki jest rzeczona rosyjska dusza??? Wódką tej traumy się nie spłucze.

bender
piątek, 6 grudnia 2019, 14:45

Hmm, kwestią kluczową w Twoim rozważaniu jest rozwiązanie dylematu czy 'rosyjska dusza' będzie istnieć bez ciała. Jednak jeśli ciężar dyskusji przeniesiemy z obszaru filozofii do bliższej nam fizyki, to dylemat staje się trywialny, gdyż zaoranie Ziemi nuke'ami czyni wszelkie problemy egzystencjalne byłymi wobec końca inteligentnego życia na planecie.

sża
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:29

Skoro @GB, @Davien i kilku innych, na każdym kroku udowadniają nam, że rosyjska armia jet w rozsypce, że ich żołnierze nie mają butów, ich czołgi są z tektury, ich samoloty same spadają, a ich rakiety to atrapy, to dlaczego wydajemy 2% PKB na obronność? Przecież w takiej sytuacji, gdy [wg nich] nasz potencjalny przeciwnik praktycznie nie dysponuje żadną siłą, która może nam zagrażać, to na własne wojsko wystarczy przeznaczyć tylko 0,5% PKB, a resztę środków spożytkować np. na służbę zdrowia, bo ta u nas leży...

bobo
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:02

Jak dobrze policzyć to tych 2% nie ma.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:29

Trzeba odbić okupowane od 1612 polskie miasto Moskwa.

Fgu
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:52

Po co stary...

AB
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:56

Choćby po to aby zostać jedynym narodem, który zdobył Moskwę dwa razy :)

Irry
piątek, 6 grudnia 2019, 14:45

Problem w tym, że Polska Moskwy nigdy nie zdobyła. W 1612 roku weszła jako wojsko przyszłego cara Władysława IV. Po roku polska załoga Kremla wyjadła się nawzajem... W 1812 Moskwę opuszczoną na rozkaz Aleksandra opanowali Francuzi. A w drodze powrotnej wilki miały uciechę z tego co pozostawili Kozacy.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 14:33

Sprawdź jakie jednostki cesarskie, to się zdziwisz. Potem je wycofano z Moskwy.

say69mat
piątek, 6 grudnia 2019, 13:05

Wiesz ... mi wystarczy troska aby gospodarzom Kremla nie wpadł do głowy dość szkaradny pomysł. Aby mieszkańcy Rosji mieliby tłumnie - w ramach ruchu bezwizowego - odwiedzić Warszawę. Podobnie, jak próbowali to uczynić w 1920. Czy też mieli okazję zrealizować swój zamysł w 1939 roku. Aby, w efekcie zagościć na naszej ziemi na okres - bez mała - półwiecza. Tym bardziej, że potencjał efektorów polityki zastraszania, czy też supremacji militarnej osiągnął samobójczy, w perspektywie ludzkości, poziom.

sobota, 7 grudnia 2019, 11:33

Ale jak to? a w jakim języku uczył się Pan w tym półwieczu - po polsku czy po rosyjsku? Kto pił w robocie, kradł, nie przykładał się do niczego? Rosjanie czy Polacy, kto pilotował samoloty LWP/Ludowe Wojsko Polskie/ , kto kierował czołgami - Rosjanie czy Polacy, kto pracował w Milicji i SB - Polacy czy Rosjanie, kto pałował w Stanie Wojennym - Polacy czy Rosjanie, kto zbudował 90% wszystkich szkół w których do dzisiaj uczą się dzieci - Polacy czy Rosjanie. To proste pytania. Domeną naszą jest zwalanie winy na wszystkich innych tylko nie na nas samych - zawsze winni Żydzi, Rosjanie, Niemcy, Marsjanie .... a to że ponad połowa ludzi w komuniźmie piła w robocie i kradła to już winna kogo? Ufoludków? I tylko niech Pan nie pisze o Niemcach czy Francuzach - po to jak te Państwa wyglądały przed wojną a jak wyglądała Polska to są rzeczy nieporównywalne - a zabory i ich skutki to właśnie pokłosie takiego podejścia do Państwa i Ojczyzny - winni wszyscy poza Nami

CdM
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:11

Różnica między krajem rządzonym przez klikę sterowaną z Moskwy a krajem wolnym do tego "dobrodziejstwa" jest taka, jak między trabantem, a mercedesem. Zauważ, że jedno i drugie auto produkowali tacy sami Niemcy, ewidentna rożnica zaś wynikała wyłącznie ze zbawiennego wpływu Rosji - i masz odpowiedź. Niestety, my nie mamy stosownego, wolnego kawałka Polski do porównania. Ale już samo porównanie zaboru rosyjskiego z pruskim, różnic w obyczajowości i poziomie rozwoju tych ziem, też daje sporo do myślenia. Co oczywiście nie oznacza, że sami nie mamy wiele za uszami, zwłaszcza warcholscy szlacheccy przodkowie.

sża
piątek, 6 grudnia 2019, 17:41

Powiedz to @Davienowi & S-ka, bo oni twierdzą, że Rosja właśnie się rozpada, jej wojsko chodzi boso, karabiny mają na sznurkach, czołgi z tektury, a ich rakiety to atrapy ze sklejki.

alternatywna rzeczywistość @Davienowych & S-ka
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:03

Ale oni, czyli @Davienowi & S-ka, pisali też, że łopatki w silnikach odrzutowych są od strony wlotu powietrza, Rosjanie z CAGI badali F-35, AMRAAM który nie potrafił trafić żadnego SU-30MKI ma 100% skuteczność i wiele innych. Czyli ich twórczość należy traktować jako literaturę z gatunku fantasy.

dim
czwartek, 5 grudnia 2019, 08:53

Zamiast bez końca dyskutować, co Rosja ma, a co tylko udaje, że ma... Nie prościej już dziś zabezpieczyć się, rozśrodkowując /perfekcyjnie maskując nasze istotnie środki walki ? I wprowadzić to jako stałe procedury ? Tak, aby nic nie mogło nas potem znienacka poważnie skasować ? I wtedy tych Iskanderów każda ilość po prostu nie wystarczy.

Extern
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:49

Wiemy to, każdy element naszej armii od dział po kancelarie tajne dla urzędników jest na kółkach. Jedyne niechlubne odstępstwo to było kupno tych namiotów i kalkulatora balistycznego dla tego niby Homara co to go podpisał Błaszczak.

Nicolas
czwartek, 5 grudnia 2019, 08:05

Cytuje: "...nawet ponad, Niemal na pewno..." Mi to wystarczy!

xxx
środa, 4 grudnia 2019, 16:44

Faktycznie jak się pomyli w cel 10 m z głowicą jądrową to będzie problem ...

Danisz
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:54

jak użyją broni jądrowej to sami wyparują, więc ta opcja jest czysto hipotetyczna. natomiast jak się pomyli celując np. w bunkier dowodzenia na głębokim zapleczu przeciwnika, to już większa wtopa. w dodatku te 10 m jest o tyle niewiarygodne, że GPS zostanie im odcięty w pierwszych minutach wojny, awaryjny Glonass działa wiecznie na niepełnej liczbie satelitów, a INS pocisku uruchamiany w locie z wysoką, może nawet ponaddźwiękową prędkością i na dużym pułapie musiałby mieć kwantową moc obliczeniową by po 2000 km lotu trafić z taką dokładnością. armia Państwa Moskiewskiego od zawsze opierała się na liczbie i propagandzie, a nie na zaawansowanej technice.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:09

Nie wiadomo na pewno jaki ma system nawigacji ten pocisk może mieć nawigacje gwiezdno inercyjną, jak wiele radzieckich rosyjskich pocisków międzykontynentalnych i już kwantowej mocy nie potrzeba, może mieć też radarowe zobrazowanie terenu co da dużą precyzje trafienia.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:05

Kinzał ma podobno INS/GPS plus głowicę samonaprowadzajaca radarowa, iskander ma INS/GPS i głowice optroniczną .

piątek, 6 grudnia 2019, 12:19

"Podobno"... I wszystko jasne.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:10

Podobno panie ichtamniet bo sami rosjanie nie sa pewni co tam wsadzili i było ju e ze głowice wzięto z Iskandera-M czyli optroniczna o CEP 5-30m , innym razem ze radarowa aktywna a do tej pory nie pokazali jak Kinżał trafia w cel bo na filmikach masz albo CGI albo odpalenie Kinżała, pzrerwa i w cel uderza iskander-M:)

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 14:37

Słyszałeś o modułowości? Poza tym raczej wielosystemowy GNSS, a nie tylko GPS. A na filmach, no cóż, przyjrzyj się innym filmom reklamowym ze świata - rzadko w cel trafia to co wystartowało.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:32

Panie Gnom, ani Kinżał ani iskander-M nie są pociskami modułowymi, ba nie am takich pociskó manewrujacych czy balistycznych zebys im wymieniał głowice naprowadzajaca:) Wie pan w ogóle o czym pisze? A co do filmików, to istotnie na rosyjskich filmach reklamowych to norma , nawet na tych z uzycia bojowego:)

sobota, 7 grudnia 2019, 22:57

"Podobno panie ichtamniet bo sami rosjanie nie sa pewni co tam wsadzili.." Znowu podobno...:). No tak, podobno F-35 ma RCS mniejsze od SU-57.

Marek
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:53

T14 Armata - wchodzi na wyposażenie rosyjskiej armii? Nie. Su57 - wchodzi na wyposażenie rosyjskiej armii? Nie. Dlaczego? Bo to twory wyłącznie na użytek propagandy. W tej samej klasie mieści się Kindżał.

anda
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:38

Taaa 100 czołgów to mało? a eskadra Su 57 też już jest na nas to i tak o wiele za dużo

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:34

Anda 20 to nie sto, a tyle jest Armat, nie ma ani jednego Su-57, jest 12 niekompletnych prototypów i powstaje dopiero pierwsze kompletny prototyp na częsciach z Su-35 nazywany propagandowo pierwszym seryjnym:)

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:21

Nie chodzi o wykrycie celu, tylko o przeniesienie tego zobrazowania celu na systemy sterowania rakiety. A tam są już różne części mechaniczne, automaty itd., które sterują dajmy na to lotkami, które reagują w danym czasie. Im szybciej rakieta/głowica leci tym mniej czasu mają systemy mechaniczne na korektę lotu, co wpływa na celność.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:02

Taak ale wiesz ze odpowiedż NATO się Rosji zdecydowanie nei spodoba:)

123
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:09

no ale pewnie wtedy najlepsze we wszechswiecie S400 przechwyci wszystkie pociski NATO :DDD gadanie z russkofilem jest jak gra w szachy z golebiem, ty wokonasz ruch prawidlowo, a golab nawali na szachownice i bedzie z siebie dumny.

pol
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:05

100 na 100 :)

Asia
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:55

Nie mogę już czytać tych Ruskich bzdur, ludzie weźcie się wreszcie do roboty, aby waszym dzieciom żyło się lepiej. A nie tylko gaz i szukanie winnych biedy i zacofania...

ale czad
środa, 4 grudnia 2019, 15:46

Jeden test a wiadome "towarzystwo" wręcz oszalało próbując ilością postów (w większości zresztą bzdurnych) przykryć "powagę sytuacji". A najbardziej zabawne jest to, że pocisk balistyczny w 99,9% przypadków wiedzieli jedynie w telewizji co w żaden sposób nie przeszkadza im występować w charakterze ekspertów którzy "zęby zjedli" przy konstruowaniu i testach "Iskandera" a jego dokładne charakterystyki znają lepiej niż piloci MiG-ów 31K. Kabaret, że hej!

Stryjek
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:09

Kolego jak myślisz ile będzie trwało zanim wojska ChRL wejdą na teren Rosji w kierunku syberyjskim ,jeśli ta by się uwikłała w jakiś większy konflikt na zachodzie. Myślisz że Chiny to sojusznik Rosji ?? HEHEHE

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 14:42

A ile z tych wojsk i ściśniętych miast przetrwa uderzenie jądrowe Rosji? Opanujcie się, nie po to od ponad 70 lat od ostatniej wojny toczą wojny zastępcze i robią różne podchody, aby wejść w otwarty konflikt. Takiego konfliktu nie przetrwa nikt. Nie pomoże nawet militaryzacja orbity, która trwa i rozwija się w szybkim tempie. Nie wtedy, gdy wszyscy robią to jednocześnie. Obudźcie się, świat nie jest liniowy, a wojny wyizolowane.

Stryjek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 21:48

Zgadza się tylko stwierdzam fakt że Rosja straszy ale nic nie zrobi żeby się uwikłać w jakiś większy konflikt z NATO bądź Ukrainą na pełną skale.A czy użyli by atomówek w ewentualnym konflikcie z Chinami ? raczej nie , dla pustkowia chyba nikt nawet w Rosji nie chciał by ginąć .Przypomnę że konflikt już był w latach 60 jakoś nikt nie użył atomówek choć obie strony nimi dysponowały .Chiny rosną na potęgę militarną która za kilka lub kilkanaście lat przerośnie Rosję . Więcej luzu to tylko Political fiction . ;)

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:36

Gnom, a ile miast Rosji przetrwa odpowiedz Chin? Może zanim znów cos popełnisz zastanów sie dwa razy

ale czad
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:53

Myślisz, że on to zrozumie?

Gnom
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:48

Wystarczy, że każdy czytający zacznie myśleć, wtedy dyskusje nie będą takie "od śmigła"

kluch
czwartek, 5 grudnia 2019, 22:02

Dokładnie to miałem napisać. Każdy poważny konflikt Rosji na Zachodzie to utrata Dalekiego Wschodu na zawsze. No chyba, że Putin ma jakiś cudowny plan na Chińczyków.

czwartek, 5 grudnia 2019, 14:08

Kabaretem jest wiara w każde oświadczenie Rosjan co mają, co wprowadzili na uzbrojenie.

Yuu
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:56

Kabaret to jest 20 km od Moskwy

Niuniu
środa, 4 grudnia 2019, 14:20

Panie Davien - skąd Pan ma wiadomość, że ta rakieta ma zasięg 600 km? Nawet w powyższy artykule jest napisane o 1500-2000 km. Bez zasięgu nosiciela. A raportu Dani o użyciu Iskandera M w Gruzji nie ma. Zresztą skąd akurat Dania ma mieć takie informacje?

bania Davien
środa, 4 grudnia 2019, 23:10

W artykule dość jasno określono zasięg "Kindżała" cyt."...Kindżał może razić cele oddalone o 1500-2000 km. To oznacza, że w wypadku odpalania np. znad Obwodu Kaliningradzkiego, w zasięgu tej broni znalazłaby się już nie tylko Polska, ale też duża część amerykańskich instalacji na zachodzie Europy," a to, że pewne osoby "wymagające specjalnej troski" tego nie przyjmują do wiadomości w żaden sposób na fakty nie wpływa. Im nikt nie wmówi, że "białe jest białe a czarne jest czarne" i musimy to zaakceptować. Oni wierzą, że Abrams spala 36 litów paliwa na godzinę jazdy, w silniku odrzutowym turbina ma swój ...wentylator, Mi-24A miał kabinę z miejscami obok siebie, z lotniskowca USA wykonuje się ponad 8000 operacji lotniczych w miesiąc i F-35 w którym zapalił się silnik "latał kilka dni po zdarzeniu" choć nawet dowództwo USAF przyznało, że go p tym pożarze całkowicie skasowali przeznaczając na części zamienne oraz, że Syryjczycy nie zestrzelili izraelskiego F-16 tylko go "uszkodzili" itd. itd.. Trzeba to "zaakceptować" i we miarę możliwości pomóc w powrocie do "realnej rzeczywistości".

Alternatywna rzeczywistość.
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:50

Do ich repertuaru należy też dodać informację o tym, że Rosjanie z instytutu CAGI badali F-35 i stwierdzili że jest szybszy od SU-35 czy o tym że pilot Andy "Dojo" Olson wykonywał na pokazach lotniczych samolotem F-35 akrobację z prędkością 1400 km/h. Szok!

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:08

Panie Niuniu sami Rosjanie podali zasięg Kinżała przy okazji przeróbki Tu-22M3 na jego nosiciela. Wg nich razem z zasiegiem bojowym bombowca ma zasieg 3000km a zasięg bojowy Tu-22M3 to 2400km Co tz idealnie pasyje do zasiegu z MiG-31T który ma ten zasieg ok 1400km wiec prosze bez sciemniania. A co do Dani to jak najbardziej taki raport był, ze śledztwa w sprawie smierci jej obywatela wiec pańskie zakłamywanie faktów nei działa.

madox
środa, 4 grudnia 2019, 22:09

Taa, a Kalibry miały mieć 360km zasięgu...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:04

Madox nigdy nie miały takiego zasiegu, ale do 280km w wersji eksportowej, do 1500 w wersji konwencjonalnej dla FR i do 2500km w wersji jadrowej tez dla FR i te dane sa znane od 2001r:) Ale jak widac ...

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 14:48

A co o zasięgu i istnieniu Kalibrów pisałeś wcześniej. Negowałeś podawane przez siebie teraz parametry. Zdecyduj się. Uważasz, że przy postępie rosyjskich silników rakietowych i zmianach w elektronie (chociażby opanowanie produkcji nowoczesnych żyroskopów laserowych) przez ostatnie 18 lat nie nastąpiły zmiany Kalibrów, ani nie rozwinięto innych pocisków - pobudka.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:38

Panie Gnom wiec poprosze o dowód a nei twoje kłamstwa. A odpowieadając na twoje fantazje nie było zadnych zmian w pociskach Kalibr do powstania wersji dla Iskander-K czyli 3M14 z GSN od Ch-55. Panei Gnom jak nie wiesz o czym piszesz to zwyczajnie nie pis bo tylko sie pograżasz.

antyDavien
środa, 4 grudnia 2019, 19:22

Nic takiego Rosjanie nie podali, a tak na wejściu Davien to poczytaj sobie: "Nie jest jasne czy pocisk Ch-47M2 jest całkowicie nową konstrukcją czy jest zmodyfikowaną wersją istniejącej już rakiety. Rozmiary i wygląd sugerują, iż może być to odmiana rakiety 9M723 systemu Iskander. Parametry rakiety i jej charakterystyki pozostają nadal w sferze domysłów. " --- i zakończ kolejny raz bredzić. Nawet jeśli zasięg jego jest 600 - 800 km to i tak dalej MiG-31 może go odpalić z bezpiecznej odległości od OPL wroga a ten i tak nie będzie miał czym Kindżał zniszczyć bo nie ma środków radzących sobie z taką szybkością tej rakiety.

123
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:45

Chcesz nam powiedziec, ze systemy OPLOT przechwytujace skutecznie rakiety balistyczne nie beda w stanie przechwycic rakiety balistycznej? Chcesz nam dodatkowo powiedziec, ze nie bedziemy widziec tego MiG-31 jak leci w naszym kierunku oraz, ze pojedynczy MiG-31 z jedna rakieta balistyczna cos zmieni? Ah tak wiem glowica atomowa :D...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:06

Panie Anty, promien dziąłania dla F-18E z LGU to ponad 700km, dla F-35C ponad 1400 w wersji p-p wiec bredzisz na całego:) A te dane co przedstawiłem to dane rosyjskie wiec nie wierzysz juz nawet Rosjanom?? Aha z powolnym dla SM-6 Kinzałem poradza sobie bez problemu a na ladzie dla PAC-3MSE , czy THAAD-a to jedynie wielki zółw.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:53

Promień działania F-35C nie wynosi 1400 km. No chyba że w powietrzu ze dwa razy zatankuje.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:09

Wynosi nieco ponad 1400km z uzbrojeniem wyłacznie p-p w komorach a ponad 1250km w wersji z pełnym ładunkiem 3 ton w komorach. Cos jeszcze?:)

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 22:04

Udowodnij że ten zasięg z ubrojeniem p-p w komorach wynosi 1400 km. Bo LM podaje maksymalny promień działania wynoszący 1230 km. Rozumiesz coo to znaczy maksymalny? Ano znaczy to że wiekszego już nie będzie, nawet gdyby leciał tylko walczyć siłą woli pilota.

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:38

Dziecko, zasięg bojowy 1230km dotyzy F-35 z trzema tonami uzbrojenia w komorach, zasieg 1410km dotyczy F-35 do misji powietrze powietrze z 4-6 AIm-120, widzisz taka róznice cy dalej udajesz...:)

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:21

Udowodnij te dane. Czekam. LM podaje troch 1230 km wartość maksymalną. Rozumiesz co to znaczy wartość maksymalna? To znaczy że więcej nie będzie, nawet gdy poleci on z pustymi komorami walczyć siłą woli pilota. Czekam na twardy dowód twoich danych.

ale oszołom
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:54

To F-35 zabiera 6 AIM-120? A od kiedy?

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:39

A od opracowania adapterów na wyrzutniki umozliwiających zabranie po 2 rakiety zamiast jednej:)

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:59

Które to "adaptery" nie są gotowe...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:42

A może wiele razy tankować i co więcej NATO ma wiele tankowców powietrznych, w przeciwieństwie do Rosji.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:33

A po co ruskim tankowce, jak ich myśliwce maja o wiele większy zasięg?

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:11

A niby które:)) Bo zasieg bojowy dla Mig-31 to 1400km, dla Su-27/30/35 to 1000-1100km, dla Su-33 podobnie ale z taka iloscią paliwa biedak nei wystartuje:)

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 21:39

Żadne źródło nie podaje zasięgu F-35 wynoszącego 1410 km, zwłaszcza oficjalne strony LM. Wystarczy że F-35 będzie musiał zmienić kilka razy profil lotu w drodze do Moskwy i nici z tego zasięgu 1200 km. No ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o lotnictwie czy jak wygląda spalanie w silniku odrzutowym w zalezności od wysokoći. No ale przeciez ty jesteś ten ekspert co pisał o łopatkach turbin od strony wlotu powietrza. No i wszystko jasne:).

piątek, 6 grudnia 2019, 21:39

Combat Radius SU-35S wynosi 1600 km, co zresztą nie raz było tobie tutaj udowadniane.

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 21:39

Combat Radius SU-35S wynosi 1600 km, co zresztą nie raz było tobie tutaj udowadniane.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:26

Od kogo?

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 09:09

Myśliwce rodziny SU-27 czy Mig-31, nie wspominając o przyszłym SU-57 maja większy zasięg niż praktycznie wszystkie myśliwce zachodnie. Przełknij to jakoś.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:14

Tyle czy te Flankery i MiG-i wiedza co im wciskasz:)) Bo jest akurat odwrotnie i takie Su-27 maja zasięg bojowy cały 1000km, MiG-31 ma 1400km czyli zwykły F-35A na paliwie wewnetrznym z zasiegiem bojowym 1410km ( z pociskami p-p w komorach) bije je jak widac bez problemu:)

sobota, 7 grudnia 2019, 07:36

Jak zwykle popisujesz sie ignorancją. Bojowy promień działania wynosi 1600 km. Poniżej cytat z Airforce Technology: "Su-35 is is a multi-role fourth-generation supersonic fighter jet that comes with a phased array radar. The manoeuvrable thrust-vectoring aircraft has a top speed of around 2,500km, with a combat radius of around 1,600km. It also has a 30mm gun with 12 hardpoints". Udowodnij że ten zasięg z ubrojeniem p-p w komorach wynosi 1400 km. Bo LM podaje maksymalny promień działania wynoszący 1230 km. Rozumiesz coo to znaczy maksymalny? Ano znaczy to że wiekszego już nie będzie, nawet gdyby leciał tylko walczyć siłą woli pilota.

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 22:02

Jak zwykle popisujesz sie ignorancją. Bojowy promień działania wynosi 1600 km. Poniżej cytat z Airforce Technology: "Su-35 is is a multi-role fourth-generation supersonic fighter jet that comes with a phased array radar. The manoeuvrable thrust-vectoring aircraft has a top speed of around 2,500km, with a combat radius of around 1,600km. It also has a 30mm gun with 12 hardpoints".

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 21:32

Oho, widzę że ten fakt zabolał, sądząc po zmasowanym ataku. F-35A absolutnie nie ma bojowego promienia działania wynoszącego 1400 km, Lockheed Martin podaje to na 1200 km, gdzie taki SU-35S ma bojowy promień działania wynoszący 1600 km.

bender
piątek, 6 grudnia 2019, 15:12

Dwusilnikowe Su-27 i pochodne biorą więcej paliwa kosztem ładunku użytecznego. A tymczasem paliwo można uzupełnić w powietrzu, ale uzbrojenie już nie i taka to iluzoryczna rosyjska przewaga.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:01

Zatankujesz w powietrzu nad Rosją?

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:15

To nie jest niemożliwe

ale odlot
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:16

Tak dla maszyn rosyjskich jak najbardziej. Dla amerykańskich nie.

sobota, 7 grudnia 2019, 07:37

To co piszesz absolutnie ni jak ma się do rzeczywistości.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:43

Wręcz przeciwnie, to szczera prawda, wystarczy porównać ile paliwa i uzbrojenia zabiera F-15 i Su-27.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:31

No popatrz, a "twój" supernowoczesny F-22 ma mniejszy zasięg niż stary SU-27.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:35

F-22 bierze mniej paliwa, więcej broni. CBDO.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:45

A to ciekawe co prawisz. Bo masa uzbrojenia w komorach F-22 czyli 6 x AIM-120 i 2 x AIM-9 wynosi niecałe 1100 kg (po zsumowaniu masy pocisków), wiec jakie więcej uzbrojenia. No chyba że dodasz jeszcze uzbrojenie pod skrzydłami, ale nawet wtedy wychodzi mniej niż masa uzbrojenia przenoszonego przez SU-27. Tylko że wtedy z kolei zasięg spadnie. I to by było na tyle.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:14

To ile uzbrojenia i paliwa zabierają F-15C i SU-27? Bo chyba nie porównujesz miszczu F-15E do SU-27?

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:36

Sprawdź, wyjdzie na moje

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:47

F-15C ma zasięg bojowy ponad 1900km na 6-ciu tonach paliwa i ma 7300kg udzwigu a taki Su-27 ma zasieg bojowy 1000-1100km przy 9 tonach paliwa i 4,5 tony uzbrojenia

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 11:59

Co im po tym zasięgu skoro są ślepe i głuche?

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 21:38

Widać, że pojęcia nie masz o radarach. Ruskie maszyny nie są ani ślepe ani głuche, a do tego latają lepiej.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:55

Chciałeś napisać spadają lepiej. No i MiG-31 z Kindżałem nie ma radaru. Doczytaj.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:59

Nie, chciałem napisać że latają lepiej. Systemy lotnicze tez maja lepsze, bo Turcja chcę więcej S-400 i woli je od F-35.

suawek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:13

No widać, że piszesz co klawiatura przyniesie. Ktoś jeszcze kupił S-400 bo na złość USA "woli je" od F-35 oprócz jednego arabskiego dyktatorka?

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 17:48

Wow a od kiedy to S-400 jest systemem lotniczym?? Bo jako OPL to Patriot jest zancznie lepszy:)

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:34

Mówisz o tym patriocie co nie obronił rafinerii w AS przed atakiem rurami wypełnionymi prochem?

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 09:50

Na papierze i w rosyjskiej propagandzie. Bombowiec Tu-22M3 miał mieć niesamowity zasięg, a cele w nieodległej dla niego Syrii atakował z niewielkim ładunkiem bomb, gdyż mógł zabrać albo paliwo, albo bomby. Ot wyszła prawda o jego nikłym zasięgu, udźwigu. I tak jest ze wszystkim - real bardzo szybko weryfikuje rosyjską propagandę.

BG
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:12

Żeby tankować to musi mieć bezpieczne tankowce, a w tym wypadku nie będą więc nie zatankuje.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:08

Tzn. w jakim przypadku?

Kapustin
środa, 4 grudnia 2019, 13:25

Ruski silnik strumieniowy to kopia skybolta a Ale skąd dostali te plany?

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:04

Rozumiem, że ponad 80 lat badań przez nich nad napędem przepływowym i rakietowym nie przynosi efektu - nie wyciągają wniosków i nic nie mogą. Skoro tak, to po co się nimi przejmować?

klawiatura
środa, 4 grudnia 2019, 15:37

pewnie wykradli polski patent

King
środa, 4 grudnia 2019, 13:13

Ta broń nic dla nas nie zmienia. I tak jesteśmy w zasięgu Iskanderów. Ta broń to problem dla państw Europy zachodniej. No i dobrze, może oni też wezmą się bardziej za wzmacnianie zdolności obronnych całego NATO.

SAS
środa, 4 grudnia 2019, 19:47

Zmienia o tyle, że pomoc Zachodu będzie bardziej wątpliwa.

Extern
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:57

Słuszna uwaga.

lol
środa, 4 grudnia 2019, 15:23

To samo pomyślałem :) Teraz gdy TYLKO Irlandia i płw Apeniński są poza zasięgiem rakiet Rosji to czy dalej będą tak ochoczo pompować ich zbrojeniówkę kupując gaz? :)

Tyle w temacie
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:27

Większość liberałów naiwnie wierzy, że z Rosją można się dogadać. Nic ich 100 lat doświadczeń z komuną nie nauczyło. Nadal będą gaz kupować.

Xa.
środa, 4 grudnia 2019, 17:42

Półwysep Pirenejski. Apeniński cały jest w zasięgu. Część Irlandii także, za to Islandia akurat, na załączonej mapce jest poza :)

geof
środa, 4 grudnia 2019, 15:58

Gdybyś był mądry i popatrzył na ten półwysep europejski to bys takich idiotyzmów nie pisał. Cały ten półwysep jest narażony na silny ostrzał rakietowy z lądu, mórz i Oceanu Atlantyckiego. Zacznij myślec dzieciaku.

R
środa, 4 grudnia 2019, 11:11

GB i Davien, skoro rosjska bron taka tandetna i nie skuteczna jest to nie ma sie jej co bac. Kindzal nikomu krzywdy nie zrobi, naprawde mozecie juz opuscic Defence24.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:39

Panie R jak widac niezle zabolało że sie tak miotasz:)

R
środa, 4 grudnia 2019, 15:16

Tak tyko stwierdzam "faky" ktore caly czas tu podajecie z GB, w kolo jedno i to samo.

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:43

Ich to strasznie boli, dlatego są tacy aktywni...

Tato
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:01

Turcja sie wypiela, Chiny zaraz się wypną i co zostaje ?

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:18

No jaka ładna samokrytyka dla ciebie ichtamnietku i dla R:)

R
środa, 4 grudnia 2019, 15:16

Tak tyko stwierdzam "faky" ktore caly czas tu podajecie z GB, w kolo jedno i to samo.

Pan
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:03

GB A co im zostało, wypada podziękować za otwarcie oczu zachodowi. Pragnę przypomnieć że mają kosmiczna technologię a z Ukrainą nie mogę sobie poradzić...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:30

No muszę Cię poprawić... Mają KOMICZNĄ technologię i dlatego z Ukrainą sobie nie mogą poradzić.

Alternatywna rzeczywistość GB.
piątek, 6 grudnia 2019, 09:26

A co, może nie mają kosmicznej technologii? Doucz się, doczytaj i nie hejtuj. Słyszałeś o Gagarinie, Sputniku, sondach Wenera które lądowały na Wenus (pierwsze lądowanie w 1970 roku), stacjach kosmicznych, łazikach księżycowych. No popatrz, z Ukraina sobie nie mogą poradzić, a wjechali do Syrii i zrobili tam porządek. A co do Ukrainy, osiągneli to co chcieli i tam oficjalnie ich wojsk nigdy nie było, Krym przejeli bez jednego wystrzału. Można nie lubić ruskich i wcale się nie dziwię, ale żeby pisać taki brednie jak ty...

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:22

No to po kolei : Gagarin poleciał na szybkiego żeby tylko zdarzyc przez Stanami w przerobionym satelicie zwiadowczym wyniesionym w kosmos przez ICBM R-7 Siemiorka. Sputnik 1 podobnie, na szybko sklecony satelita byle tylko wyprzedzic USA. I to tyle od tamtej pory to USA przejeło pałeczke w kosmosie a ZSRS Rosja utknał w miejscu. Wenery były sukcesem ale jakos z Księzycem czy marsem szło im żałosnie, Jeżeli chodzi o stacje kosmiczne to Salutu były w porównaniu ze Skylabem prymitywne, ale jak to Rosja zabrali w kosmos uzbrojenie( Salut-3) Mir był sukcesem, dopóki go sobei sami Progressem nie rozjechali. Natomiast ogólny poziom Rosji/ZSRS w kosmosie pokazuje fakt że od lat 50-tych nie byli w stanie opracowac porządnej rakiety nosnej( Sojuzy to modernizacje R-7) ani innego statku załogowego niz przeróbka niedoszłego statku księzycowego na wersje trzyosobową czy Sojuzy.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:13

O zaślepiony, jak byś nie zauważył stacja międzynarodowa bazuje na ruskim Ałmazie. To jej prymitywne komputery ratowały stacje przed spadkiem z orbity, gdy supernowoczesne zawiodły. System dokowania na orbicie jest ruski, bo amerykański się nie sprawdzał. Najcięższe rakiety są ruskie i najmocniejsze produkowane seryjnie silniki. Bez ruskich eksploracja kosmosu przez ostanie kilkanaście lat była niemożliwa. Może niedługo amerykanie osiągną co chcieli, ale jak ruscy postanowili się wycofać z MSK to szybko dopłacili. Co do księzyca to ich Łunochody radziły sobie ówcześnie zupełnie dobrze. Na Wenus byli pierwsi. Byłoby tego jeszcze trochę. Chociażby osiągnięcia Indii, czy Chin, wsparcie ESA. A pomiędzy Sojuzem z lotu Hermaszewskiego, a aktualnie latającym jest jedna wspólna cecha - nazwa.

suawek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:26

Eksploracja kosmosu to nie jest spadanie po niskiej orbicie tylko: -Voyager 1 i 2 - w operacji od 40 lat. -New horisons - pluton odwiedzony po 10 latach lotu. Misja trwa -Cassini - 10 lat w operacji - do wyczerpania paliwa. -cała seria łazików marsjańskich które zamiast tygodni działają latami - mimo awarii. - teleskop Hubble (naprawiany i modernizowany na orbicie) -Załogowe lądowanie (i powrót) z księżyca. Co chcesz porównywać z tymi osiągnięciami? Sowieckie silniki jednorazowego użytku? Trochę powagi. Hej! jest XXI wiek! Amerykanie mają już rakiety które lądują i jakimś cudem opłaca się ich użytkowanie.

sobota, 7 grudnia 2019, 07:41

Wyprzedzili w wielu dziedzinach eksploracji kosmosu twoje USA i takie są fakty i nie wmówisz że czarne jest białym. A USA bez nazistowskich naukowców nie zdziałało by wiele...

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:53

Niby w czym?? Bo szybko wysłali w kosmos satelite rozpoznania optycznego Zenit z wsadzonym do środka człowiekie i nazwali to Wostok?? A wyniósł to na orbitę ICBM powstały dzieki pracom H Grottrupa nad pociskami balistycznymi dla Korolowa? Jakos USA po von Braunie rozwijało sie dalej a Rosja do tej pory nowej rakiety nosnej nie potrafi złozyc do kupy i lata na kolejnych wersjach R-7 wiec widac kto bez nazistowskich naukowców nigdzie by nie latał:)

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:11

Weż ty już przestań bredzić. Zadam ci takie pytanie. Kto wystrzelił pierwszego satelitę? Kto był pierwszym człowiekiem w kosmosie? Kto odbył pierwszy spacer kosmiczny?

suawek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:38

Odpowiedz sobie na pytanie kto poleciał dalej i jakich osiągnięć dokonał używając precyzyjnych narzędzi odpornych na awarie. Rosja a właściwie ZSRR (inna liga) eksplorowała z sukcesami Wenus co im trzeba oddać a ale na tym koniec. Nie mają żadnych osiągnięć tam gdzie trzeba wieloletniej misji w głęboki kosmos. Amerykanie ich wyprzedzili a właściwie rozjechali misjami: -Voyager, New Horisons, Cassini, Juno, Spirit & Oportunity, Curiosity, Pathfinder. To jest eksploracja kosmosu! Wieloletnie misje które mogą być kontynuowane nawet w przypadku awarii. Odkrywanie wszechświata. Dorobek naukowy. A nie kto pierwszy udeżył w księżyc, albo wysłał piszczącą kulkę na orbitę.

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 09:55

Słyszałem. Ale to było dawno temu za czasów ZSRR (wtedy przykładowo w skład ZSRR wchodziła Ukraina na terenie której było wiele przedsiębiorstw przemysłu kosmicznego). Widzisz w Syrii to interesy Rosji nie były przeciwstawne do interesów USA, które za cel obrało sobie zniszczenie Państwa Islamskiego. I PI zostało zniszczone, ale USA nadal siedzą na wschód od Eufratu i co im Rosja zrobi. Co do Ukrainy to nie osiągnęli tego co chcieli bo Ukraina nadal dąży do NATO i UE co jest największą strategiczną klęską Rosji od czasu upadku ZSRR.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:18

Ruscy zwinęli z Ukrainy fabryki silników rakietowych i wielu inżynierów, zatem nie ponieśli tu aż tak ogromnych start. Jak świat zajmie się czymś innym pójdą dalej. Zniszczenie ISIL przez USA to tylko przykrywka do próby zniszczenia Syrii zagrażającej Izraelowi i przejęcia nad nią kontroli. Wejście ruskich rozsierdziło jankesów, bo zblokowało ich działania.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:03

Nic nie zwineli panei Gnom:) Natomiast tak załosnej bajki jak pana o ISIS i USA to dawno nei słyszałem:0 Jakby USA chciało się pozbyc Asada to by to zrobili nie przejmujac się wcale wraskiem Rosjan. To własnei Rosjanie niszcza syrie pod przykrwka pomocy, polegajacej na zabijaniu masowo cywili.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:59

Od lat w Rosji nie ma praktycznie postępu w kosmonautyce, to są wszystko odgrzewane kotlety z czasów ZSRR. Nowa Angara jest niewiele lepsza od ProtonaM, ale znacznie gorsza. Syria, jako taka przestała być zagrożeniem dla Izraela, to co jest zagrożeniem to siły irańskie.

Gnom
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:56

Te "odgrzewane kotlety" miały cholernie długi termin przydatności, bo prawie 30 lat. Jankesi jeszcze ich nie przeskoczyli. Tak nieśmiało przypomnę, że gdyby nie problemy z kasą przełomu lat 80/90. to Buran miał ciekawsze osiągi od promów USA. I został zniszczony przez dach hangaru tuz przed odzyskiwaniem przez ruskich kontroli nad własnymi zasobami kosmicznymi na przełomie wieków. A co do Irańczyków i Syrii, to skąd niby te siły irańskie mogą uderzać, jak nie z Syrii. A wsparte Syryjczykami mogą odbić Golan i rozlać się po Izraelu, a wtedy - po Izraelu. Po pierwszych sukcesach chętnych do pomocy krajów arabskich będzie sporo, z Jordanią i Egiptem na czele. Pytanie czy do tego dojdzie, lepiej nie, bo będzie wojna jądrowa mniej jak 3000 km stad.

suawek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:45

Skąd możesz wiedzieć jakie osiągi miał Buran skoro nie wszedł do eksploatacji, nie zabrał ludzi na pokład, nie wyniósł żadnego ładunku? Jak można porównywać Burana z STS???Przecież STS miał być w założeniu tańszym, bo wielorazowego użytku. Dopiero podczas eksploatacji okazało się że jest inaczej, bo rzeczywistość weryfikuje założenia. W przypadku Burana nie doszło do jego eksploatacji, więc nie wiadomo jak by się sprawdzał. A STS robił rootę przez 30 lat pomimo swoich wad. I latał by do dzisiaj gdyby nie decyzja polityczna.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:09

Panie Gnom, ile mozna...Rosja do tej pory nei potrafi dogonic osiągnięc USA z lat 60-tych:) Buran panei Gnom to nawet koło Space Shttle by nie styał, zakładajac ze nie wyleciałbyw powietrze przy któryms ze startów na samym poczatku z powodu dość zawodnych silników w boosterach Energii Nie miał własnych silników poza manewrowymi,nei był w stanie samodzielnie zmieniac orbity więc bajek nie oowiadaj. A co do Iranu i Syrii to juz wielokrotnie próbowali i zawsze kończyło się to potwornym laneim otrzymanym od Izraela. Aini Jordania, ani Egipt nie pomogą heretykom z Iranu( ach te wasnie religijne) ale szybciej własnie izraelowi I nei będzie wojny jadrowej w razie czego ale jednostronne uderzenie izraela po którym niewiele zostanie z napastników.

sobota, 7 grudnia 2019, 07:42

Tylko, że do momentu kiedy ruscy weszli do Syrii, to ciężko im szła ta walka z ISIS. Na nieszczęście dla Ukrainy, nigdy nie pozwolą im wejść do NATO czy UE. Tam konflikt jak narazie jest zamrożony, ale może przerodzić się w gorący w każdej chwili. A chyba wiesz o tym, że kraj będący w konflikcie zbrojnym nie może być przyjęty do NATO. Krymu też już raczej nie odzyskają, zresztą już nawet mało kto w to wierzy i mało kto o tym mówi. Takie są realia i bezwzględna polityka.

Alternatywna rzeczywistość GB.
piątek, 6 grudnia 2019, 09:25

A co, może nie mają kosmicznej technologii? Doucz się, doczytaj i nie hejtuj. Słyszałeś o Gagarinie, Sputniku, sondach Wenera które lądowały na Wenus (pierwsze lądowanie w 1970 roku), stacjach kosmicznych, łazikach księżycowych. No popatrz, z Ukraina sobie nie mogą poradzić, a wjechali do Syrii i zrobili tam porządek. A co do Ukrainy, osiągneli to co chcieli i tam oficjalnie ich wojsk nigdy nie było, Krym przejeli bez jednego wystrzału. Można nie lubić ruskich i wcale się nie dziwię, ale żeby pisać taki brednie jak ty...

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:00

To było w czasach ZSRR. A dziś Rosja wypada z czołówki w kosmonautyce.

Alternatywna rzeczywistość GB.
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:08

Co nie zmienia faktu, że wyprzedzali w tamtych czasach w wielu aspektach eksploracji kosmosu USA>

czwartek, 5 grudnia 2019, 20:17

Przecież ich na Ukrainie nie ma...

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:12

Taak zwłaszcza tych złapanych specnazowców czy spalonych w T-72B czołgistów z Buriacji co pojechali tam na rozkaz Szojgu:)

piątek, 6 grudnia 2019, 12:13

Oficjalnie ich tam nie ma, myśl trochę...

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:01

Cały czas i to oficjalnie siedzą na ukraińskim Krymie.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:07

No tylko, że to już niestety nie jest ukraiński Krym...

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:24

Tak kłami Putin i spółka bo jak ognia boja sie wciągnięcia USA i WB w wojenke na Ukraini, ale jak tylko Ukraina ogłosiła stan wojenny to Rosjam zalała biała goraczka że wszystko się posypie,.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:49

Jedni wysyłają wagnerowców, inni Blackwatersów (lub kolejne nazwy) - i to jedyna różnica.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 15:56

A te fakty bolą, prawda?

AlS
środa, 4 grudnia 2019, 03:21

Amerykanie mieli podobną broń i opracowali ją ponad pół wieku temu. Mam na myśli pocisk przeciwlotniczy dalekiego zasięgu AIM-54 Phoenix. Leciał Ma 5, po spłaszczonym torze balistycznym, miał zasięg bojowy wobec celów aerodynamicznych stu mil morskich (a więc cele naziemne mógłby teoretycznie zwalczać na ok 250 km).. brzmi znajomo? Wyglądał też podobnie, z tą różnicą że miał większe usterzenie, przystosowane do zwalczania samolotów, a takie stawia większy opór. Kindżał jest większy, więc ma więcej prochu w silniku, nie przenosi także ciężkiej (ówcześnie) głowicy naprowadzania z radarem monoimpulsowym. Zatem zgodnie z Równaniem Ciołkowskiego poleci szybciej po wypaleniu paliwa - wot tiechnika. Ta technologia to nihil novi sub sole, zaś Amerykanie mogliby zacząć produkcję podobnego pocisku bez żadnych większych problemów, wyciągając z archiwum i lekko przerabiając plany Phoenixa. Ale z jakiegoś powodu tego nie robią. Nie będę wielkim prorokiem, jeśli zgadnę, że na przeszkodzie takim planom stoi tu potężna sygnatura radarowa i termiczna takiego rozwiązania, oraz przewidywalność trajektorii, pozwalające wykryć i namierzyć to cudeńko Putina z daleka. A wtedy komputer systemu antybalistycznego wysokiego pułapu, np. THAAD wyliczy kurs spotkaniowy i wyśle w jego stronę parę pocisków. Rosjanie też mają podobne zdolności zwalczania, więc póki co Amerykanie stawiają na pociski manewrujące stealth, a jeśli już hipersoniczne, to z silnikiem typu scramjet, zdolne do kręcenia esów-floresów na niebie, i jako takie bardzo trudne do zwalczania rakietami antybalistycznymi.

123
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:54

Widzisz roznica miedzy US a RUS polega na tym, iz Amerykanie mowia, ze pracuja nad pociskiem hipersonicznym i pocisk taki zbuduja, natomiast RUS obsmarowalo zwykly pocisk balistyczny propaganda i twierdzi, ze maja juz taki...

Wpr
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:05

A pralki nie potrafią zrobić, hipersonika im się marzy

młody grzyb
środa, 4 grudnia 2019, 10:25

@AIS Prochem to Chińczycy nabijali rakiety przed 2 tyś lat. Rakieta phoenix to broń powietrze-powietrze a nie przeciwlotnicza, chociaż na upartego to Huti z pancerfausta trafiali w Apache. A jaka rakieta tego typu nie leci po "spłaszczonym torze balistycznym" raczej i zazwyczaj "krzywej pościgu", chociaż są i inne metody, ale ta najpopularniejsza ?!?! Kwestia "esy - floresy na niebie", to przy jakiej prędkościprzeciążenie ? Co to jest silnik typu scramjet ?

AlS
środa, 4 grudnia 2019, 13:07

..A Indianie rzucali Tomahawkami, stąd wzięły się pociski samosterujące Tomahawk. Charakterystyka lotu AIM-54 była quasi-balistyczna, podobnie jak Iskandera czy Kindżała, inne przykłady broni o takim torze lotu to np. izraelska LORA. Nie idę dalej w tą dyskusję i jej meandry filozoficzno- historyczno - językoznawcze, bo brak w tym sensu. Odpowiedź na pytanie czym jest scramjet znajdziesz w sieci, a zajmuje to trzy sekundy: Scramjet (Supersonic Combustion Ramjet) – silnik strumieniowy z naddźwiękową komorą spalania. Nie wiem z jakim przeciążeniem, bo amerykańscy konstruktorzy broni hipersonicznej mi się nie zwierzają, ale 50-60 G potrafi sporo współczesnych konstrukcji, co przy Ma 5 przekłada się na promień skrętu około 40 km. Tak manewrujący pocisk jest trudny do zestrzelenia, gdyż może robić "uniki" w okolicach miejsc rozlokowania systemów antyrakietowych - podchodzić do nich na odległość zasięgu rakiet, następnie wykonywać zwrot, który pozwoli mu wyjść poza strefę rażenia, zanim dojdą do niego pociski. Kilka takich akcji i bateria zostaje bez amunicji. Aurora - silniki scramjet jak najbardziej istnieją, tyle że nie została jeszcze dopracowana ich technologia. Nie obronią nas THAAD-y, chociaż charakterystyka zagrożeń rozwija się w takim kierunku, że wiele wskazuje na to, że byłyby dla nas bardziej adekwatną bronią niż zwalczający pociski na niskich pułapach MiM-104.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:46

Taak, ładne bajki z tymi Huti jak zwykle co panie grzyb. A o do Kinzała to istotnie USA miało taka bron pół wieku temu. Nazywała sie jednak nie AIm-54 ale GAM-87 Skybolt, miała zasięg 3x taki jak Kinzał, tyle ze USA uznało ze nie ma sensu wprowadzac ALBM jak maja doskonałe pociski ladowe i morskie i nie wprowadziło go do uzbrojenia. Silnik typu scramjet panie grzyb to silnik strumieniowy z naddżwiękowym przepływem powietrza, taki jak uzywany w X-51 Waverider czy w demonstratorach AGM-183A

Aurora
środa, 4 grudnia 2019, 09:48

Według "komentatorów" tego portalu silniki scramjet nie istnieją. Nas THAAD-y nie bronią, nas bronią SM-3, na razie na okrętach.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:47

Panie Aurora, to niby co napedza X-51 Waveridera, co napędza AGM-183A i co rosjanie testowali w programie Kholod na przerobionej S-200?? A co do zwalczania Kinżała to wystarcza PAC-3MSE a te juz kupilismy, THAAD niepotzrebny:)

ale odlot
środa, 4 grudnia 2019, 15:49

Szkoda, że eksperci NATO są przeciwnego zdania.

Naiwny
środa, 4 grudnia 2019, 00:05

Bardzo proszę o źródło inf., że w Gruzji użyto Iskandera. Toż to rewelacja na skalę światową. A swoją drogą to mapkę należy uzupełnić o bazę w Syrii. Dla Nas ten rodzaj broni to tylko ciekawostka. nie ma sensu strzelać do celów na terenie Polski czymś co dolatuje do Marsylii. Po co skoro jesteśmy w zasięgu tańszych i bardziej masowych środków rażenia. System ten ma raczej za zadanie trzymanie daleko od brzegów Rosji amerykańskich zespołów lotniskowców tak aby z kolei cele w Rosji były poza zasięgiem lotnictwa pokładowego. Strzelanie do portów wyładunku posiłków z USA to też raczej nie to. Wydaje mi się, że przybycie pierwszych transportów z USA to optymistycznie 2-3 tygodnie od rozpoczęcia wojny. A wojna jesli wybuchnie pewnie skończy się w 2-3 dni. I nie będzie ani kto, ani do czego strzelać. No i nadal twierdzę, że kazdy bezpośredni konflikt militarny między USA (NATO) a Rosją albo zostanie błyskawicznie przerwany albo szybko przekształci się w konflikt jądrowy. pytani brzmi czy będzie to konflikt ograniczony nie obejmujący celów na terenie USA i Rosji czy też będzie to wojna bez ograniczeń? Jak ba razie wiemy, że jest lotnicza wersja iskandera, że ma znaczny zasięg, że jest to rakieta celna i co najmniej trudna do zniszczenia. Główne pytanie to ile ich jest i ile jest samolotów zdolnych je przenosić. A najważniejsze jak Rosjanie będą naprowadzać je na cele jeśli cele będą ruchome tak jak okręty na morzu.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:53

Panie Niuniu, raport rzadowy Danii na uzycie Iskander-M w Gruzji wystarczy? Panie Naiwny zasięg Kinżała to całe 600km wiec do Marsyli t musi go donieść MiG-31K a to wyprawa samobójcza, podobnie jak atak na LGU ale jak Rosja ma za duzy nosicieli... A co do celności t albo ma głowice z Iskander-M i wtedy CEP jejest pomiędzy 5 a 30m albo ma głowicę radarowa a wtedy do ataku na cele naziemne nadaje się srednio. A nosicieli jest całe 10 MiG-31K i od 2021 zaczna powoli wchodzic Tu-22M3M w ilosci całych 30 wiec jak widac...

Ciekawy Szwejk
piątek, 6 grudnia 2019, 02:12

Panie Davien, proszę o źródło, gdzie można pozyskać dostęp do duńskiego raportu rządowego dotyczącego użycia SS-26 przez Rosjan w Gruzji. Z informacji ogólnodostępnych wynika że w trakcie działań w Gori zginął holenderski korespondent Stan Storimans a siedmiu innych dziennikarzy zostało rannych. Z informacji ogólnodostępnych wynika że prawdopodobnie użyto pocisków kompleksu SS-26 ale brak stuprocentowej pewności. Podobno była komisja holenderska a nie duńska. Mam że podzieli się Pan kompetentnymi informacjami.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:27

Ok moja pomyłka, ta sama osoba, pomylona narodowośc sorry. Z tym ze poza przypadkowa zamiana narodowości cała reszta się zgadza w 100%. Dowodem były prefabrykowane elementy rażace wydobyte z ciała dziennikarza a pochodzace z subamunicji przenoszonej przez głowice kasetowa Iskander-M.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:56

Czyli dziś, wg ciebie, pocisk ma 11 lat od zastosowania bojowego (a projekt i produkcja). Jak to ma się do innych twoich postów. Pewien też jesteś, że ruscy do każdej rakiety mają inne głowice bojowe? Bo zazwyczaj używają standaryzowanych głowic do różnych systemów uzbrojenia. Zatem może raport się myli, bo używali w Iskaderach głowic do innych, nowszych niż Toczka, rakiet lub bomb kasetowych?

GB
środa, 4 grudnia 2019, 12:48

Cytat z rosyjskiej monografii Iskandera napisałem - nie przeszedł przez moderację. Z niego wynika że wedle Iskander był użyty w Gruzji w 2008 roku, ale rząd rosyjski nie potwierdził tej informacji.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:39

Tia, z monografii której to pewnie nikt oprócz ciebie nie widział...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:14

Cóż musisz więcej czytać to znajdziesz. A zdjęcia to są nawet w wiki.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:52

Nikt nie kwestionuje, że Iskander był użyty w Gruzji, kwestionuję tylko twoje rzekome źródła których to jakoś nigdy nie potrafisz zacytować.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:44

Cytowałem, a że nie przeszły to nie moja wina. I musisz czytać ze zrozumieniem dyskusję, właśnie Naiwny chciał mieć info o użyciu Iskandera w Gruzji... Nie rozumiesz dyskusji to po co bierzesz w niej udział?

real
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:50

Na mapce jako miejsca z których narysowano zasięgi rakiet to: Krym, Białoruś, Kaliningrad i Gotlandia (!). Szczególnie ten ostatni punkt jest ciekawy, gdyż należy do Szwecji (!). Co do innych punktów, które mogą być miejscami oddziaływania rakiet na okoliczne państwa to Syria, Naddniestrze i Flota Bałtycka.

Pirat
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:37

Dobrze że im w rękach nie wybuchła, bo już im się zdarzyło.

wikary
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:39

co by było gdyby ruscy w syrii tak na poważnie zestrzelili f-35. kto by wtedy bardzo płakał ,i komu by poleciały akcje w dół. ha

xxx
środa, 4 grudnia 2019, 08:24

Ale nie zestrzelili bo nie maja czym. Ten wynalazek zartobliwie zwany rakieta hipersoniczna w konflikcie z panstwem rozwinietym tez ma zadne zastosowanie.

Carewicz Aleksander
środa, 4 grudnia 2019, 07:52

Żeby w kontekście "hipersonicznego" Kindzała pisać o F35 to tylko rosyjska logika tak potrafi. Więc przypomnijmy "sukcesy" Rosji: Migi zestrzeliwują sie nawzajem, wybucha im co drugi eksperyment, pociski balistyczne z OP nie chcą wystrzelić, super śmigłowiec ostrzeliwuje na pokazowych manewrach... dziennikarzy, rosyjskie pociski plot zestrzeliwuja Iła w Syrii, katastrofa na okrecie podwodnym i śmierć "najlepszych" podwodniakow! Wprowadzenie nowej Armaty, T15 i Bumeranga odwołane, Su57 może kiedyś będzie seryjny a i to nie wiadomo czy dostanie wreszcie swoje silniki. Ale Rosja nie płacze, w "demokratycznej" Rosji nikt o katastrofach i porażkach nie wie, a młodzi poborowi wracają do domów w cynowych trumnach z "przepustek" do... Donbasu? A "wolnej" prasie nie wolno o tym wszystkim pisać, bo by spadły, ale akcje byłemu agentowi KGB w "roli demokratycznie wybranego" (ha ha ha, demokracja w Rosji?!!) prezydenta "miłujacego pokój"!!!

www
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:54

Świetne podsumowanie

środa, 4 grudnia 2019, 13:11

Brawo

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:34

Wikary , najpierw musieliby go wykryc a jak ich radary nei wykryły nalotu B-1B to mozesz sobie pomarzyc:)

Palmel
środa, 4 grudnia 2019, 12:05

sam Putin ci to powiedział, a w Syrii Izrael już stracił F-35 i poszło 100 mln USD na złom w lutym ubiegłego roku dlatego strzelają znad Libanu ostatnio SU 35 pogoniły Izraelskie samoloty znad Libanu

Z przekąsem
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:46

Już naprawdę nie masz czego wymyślić? Kogo obchodzi strata nawet 100mln przez Izrael? Czy to dla nas jakaś wartościowa info?? Żadna. ZERO sensu. Skomentuj może otwarte kłamstwa "demokraty" Putina i serię ciężkich porażek technologicznych Rosji, wybuchy pożary, dla Izraela 100mln to pikuś, dla Rosji te katastrofy to przeraźliwie wpadki medialne, propagandowe, wizerunkowe, technologiczne, kosztowe, wyciszane tragedie rodzin ofiar i strach odpowiedzialnych za nie ludzi, że pojadą na Sybir czesać białe niedźwiedzie, bo tak się Putinowi spodoba. Ot "takie rzeczy tylko w Rosji"! A Izrael? Ma się świetnie, a w Syrii robi co chce!

środa, 4 grudnia 2019, 13:23

Proszę o źródła tej sensacyjnej informacji.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 13:09

To jakaś nowość iż Izrael stracił w lutym 2018 roku F-35... Gdzie tak ci napisali??

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:55

Palmel, naprawde bajek o zestzreleniu F-35 nie ma nawet sensu komentowac:) A już wiarygodnośc Putina to tak koło Konaszenkowa czy agencji AMAKwiec mniej niz zero:)

Maras
środa, 4 grudnia 2019, 09:39

Wykryły poczytaj Davien dokładnie. Śledzili je i w każdej chwili mogli zestrzelić.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:57

Maras, nie sa w stanie go wykryć, tak jak nie wykryli nalotu grupy B-1B z 2018r i jak Su-35S musiał być naprowadzany wizualnie na bawiącego sie z Su-25 Raptora bo radar Irbis z Flankera widział czyste niebo.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 11:39

Nie ma nawet wspomnienia że ktokolwiek wykrył F-35 w Syrii. Rosja i jej trolle w ogóle kwestionują użycie F-35 w Syrii. Ale cóż jak rosyjskie radary nawet nie wykryły amerykańskiego desantu ze śmigłowców w północnej Syrii (wtedy gdy wyeliminowano ważnego terrorystę) to cóż mówić o wykrywaniu F-35.

środa, 4 grudnia 2019, 13:50

Nie widzieli śmigłowców? Ale wiesz że amerykanie ładnie poprosili wtedy ruskich o ten przelot? Niech ci prowadzący bardziej wiarygodne gotowce podkłada.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:11

Nic nie poprosili, Trump minał sie jak zwykle z pawda. Rosjanie nic nie wiedieli o tym ataku i watpia by w ogóle miał miejsce.

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:34

Oni poprosili o zgodę na przelot, ale chyba nie musieli się tłumaczyć gdzie i po co lecą.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:09

Przecież rosyjski MO nic nie wiedział o ataku - co powiedział sam jego rzecznik.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:50

O ataku nie wiedzieli, słyszeli tylko prośbę o zgodę na przelot. A co ich miało obchodzić gdzie i po co leciały te szroty?

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:45

No widzisz - skoro o ataku nie wiedzieli to go nie wykryli. Proste?

piątek, 6 grudnia 2019, 09:32

No chyba napisałem że o ataku nie wiedzieli bo co ich to miało obchodzić. Dali tylko zgodę na przelot.

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 09:57

Ale jak mieli dać zgodę na przelot skoro rzecznik rosyjskiego MO w ogóle wątpił w przeprowadzenie akcji, co znaczy że żadnej wiedzy o niej nie miał, a tym samym żadnej zgody nie dawali.

piątek, 6 grudnia 2019, 12:11

Ty to masz straszny problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie wiedzieli o ataku, ale dali pozwolenie na przelot, bo najwidoczniej nie tłumaczyli się im gdzie lecą te śmigłowce.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:29

No padłęm ze smiechu:) To tylko chyba w Rosji dajesz zgode na lot w chronionej strefie i nie obchodzi scię po co leca tam maszyny państwa które twój prezydent okresla jako wrogie:)

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:06

Paść można po czytaniu twoich bredni jak ta, o łopatkach turbin od strony wlotu powietrza...

piątek, 6 grudnia 2019, 15:29

To kwestia logiki: nie można dać zgody na coś o czym się nie wie. Poniał już?

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:20

Poszukaj na Defence 24, gdyż było tu o tym wydarzeniu - rzecznik rosyjskiego MO oświadczył, że Rosja nic nie wie o amerykańskim ataku na tego terrorystę, o przelocie śmigłowców, a nawet poddaje w wątpliwość że był taki atak. Co jednoznacznie wskazuje że rosyjskie radary NIE wykryły przelotu śmigłowców, samolotów eskorty itd.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:07

To język dyplomacji i naucz się go czytać - tam nic nie jest tym co słyszysz lub czytasz. Rosja nie chce wiedzieć po co lecą, co nie znaczy, że nie wie kto, czym i po co leci. To świat wywiadu i operacji specjalnych a nie tylko radarów jak wam się wydaje. Optycznie też się zamaskowali - zastanów się.

piątek, 6 grudnia 2019, 09:35

Wiedzieli o przelocie śmigłowców ponieważ WYDALI POZWOLENIE NA ICH PRZELOT.

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 10:01

NIE WYDAWALI ŻADNEGO POZWOLENIA NA PRZELOT gdyż nikt o takie pozwolenie nie występował. Rosyjskie MO w ogóle wątpiło w atak amerykański co oznacza że go NIE WYKRYŁO!!!

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:05

Występowali o taki pozwolenie i je dostali.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:58

Panie GB smigłowce, śmigłowcami ale jak mogli przegapić nalot grupy B-1B to juz ....

Palmel
środa, 4 grudnia 2019, 12:06

a co Rosjanie zestrzelili w lutym ubiegłego roku Izraelowi

Gienek
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:50

Rosjanie? Na razie to tylko Turcy zestrzelil rosyjski samolot. W Syrii Rosjanie NICZEGO, nie zestrzelil poza paroma tekturowymi dronami. Cały świat TO wie, z wyjątkiem ciebie? Aha, agencja Nowosti i Sputnik też tego nie wiedzą!! Putin na to nie pozwala, ha ha ha!

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:10

Rosjanie nie, ale Syryjczycy wcześniej, jeszcze przed dołączeniem ruskich zestrzelili turecki F-4 w wersji rozpoznawczej zmodernizowanej przez Izrael. Więc to nie tak prosto. Wypowiadacie się na podstawie danych prasowych z trwającego konfliktu, a to zawsze są "pewne informacje". Trochę dystansu do danych wszystkich stron konfliktu.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 12:56

Jedynym Izraelskim samolotem zestzrelonym nad Syria przez Syryjczyków a nie Rosjan był F-16I z przygłupia załoga.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:13

Jakoś trzeba stratę wyjaśnić, a tu "przygłupia załoga" jest jak znalazł. A może po prostu ruscy raz faktycznie użyli swoich systemów, albo tym razem nie strzelała "tępa obsługa". Nic nie wiesz, jak wszyscy dyskutujący. Ale ciebie nic nie przekona, cytując klasyka, że "czarne jest czarne, a białe jest białe". Współczuję.

Peresada
środa, 4 grudnia 2019, 12:50

Tłumacze i wyjaśniam: nic.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 12:30

W lutym 2018 został zestrzelony izraelski F-16, a nie F-35. Rozróżniaj samoloty.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 10:04

Niczego nie wykryli ani nie śledzili.

jaan
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:37

Dlaczego rakiety mają startować z Gotlandii. Tak jak na rysunku?

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:15

Pamiętajcie, że nosiciel lata, a mapka jest delikatnie mówiąc w dużej skali przybliżeniem. Spójrz na granice ruskiej przestrzeni w tym obszarze, dla tej skali mapy i wszystko zrozumiesz.

xxx
środa, 4 grudnia 2019, 09:26

chodzi o kontrole GIUK i zabezpieczenie portów nad bałtyckich, tak sądzę.

Piotr.K
środa, 4 grudnia 2019, 07:56

Jest to jeden z bardziej kluczowych punktów Przypuszcza się że w początkowych etapach wojny wyspa będzie celem desantu Czy to Szwedów albo np Polaków(jako zabezpieczenie sojusznicze ) albo specnazu Raz zajęta wyspa sprawiała by ogromne trudności w odbiciu jej I stała by się cennym wysuniętym punktem

Ups
środa, 4 grudnia 2019, 07:55

Ależ trudno zrozumieć!! Bo do Gotlandi to rosyjskie nosiciele Kindzałów nie dolecą? Poza tym Kindżały nie mogą startować z ziemi, prawda? Do czego im zatem byłaby potrzebna wg Ciebie Gotlandia??

edi
środa, 4 grudnia 2019, 01:49

Bo niemcy to od zawsze sojusznicy ruskich

Sik
środa, 4 grudnia 2019, 09:57

Szczególnie 9 mają 1945 roku

Bartek
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:25

Te rakiety miały sens jak obowiązywał układ INF, ale teraz? Lepiej do Iskandera-M dorobić pierwszy stopień rozpędzający rakietę do Ma 1,5 i mamy zasięg 2 000 km. Jak patrzę na działania Rosji to jednak nie spodziewali się, że USA opuszczą INF. Wprowadzą troszeczkę takiego uzbrojenia, ale docelowo dorobią I stopień do Iskandera-M i tak zakończy się historia tej rakiety.

Fanklub Daviena
środa, 4 grudnia 2019, 10:57

Pocisków hipersonicznych (tj. lecących ponad 5 machów po trajektorii niebalistycznej i nieposiadających skrzydeł ani śmigieł) ani INF ani START nie obowiązywał. NA ŻĄDANIE USA! USA wykoncypowały sobie, że są "liderem" i "Rosji nie stać na broń hipersoniczną" oraz "USA przoduje i będzie mieć broń hipersoniczną na lata przed bankrutującą Rosją (Chin nawet nie uwzględniali...)", więc postanowiły oszukać Rosję i mimo rosyjskich protestów, tak zredagowały START i INF, że nie obejmują one broni hipersonicznej. Obejmują bowiem tylko "pociski poruszające się za pomocą sił aerodynamicznych" (czyli skrzydlate pociski samosterujące i... drony!) oraz "pociski, których większa część trajektorii jest balistyczna", CZYLI USA WPADŁY W DOŁEK, KTÓRY SAME KOPAŁY POD ROSJĄ... Iskander nie ma skrzydeł ani śmigieł a większość (jeśli nie cała) trajektoria lotu odbywa się napędowo i nie po krzywej balistycznej, więc może mieć dowolny zasięg i pod INF i START nie podpadał i nie podpada... :)

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:02

INF panie funklub dotyczył wszystkich pociskó bazowania lądowego niezależnie czy były hipersoniczne czy nie. Wiec proszę bajek nie opowiadac jak zwykle ale doczytac w normalnej wersji INF a nei rosyjskeij:) Drony panie funklub nie spełniaja definicji pocisków manewrujacych z prostego powodu: z założenia nei sa jednorazowego uzytku więc nie dośc że zmyslasz to w wyjatkowo nieudolny sposób. Iskander-M jest pociskiem balistycznym wiec jak najbardziej jak każdy pocisk rakietowy z Rosji czy USA podpadałby pod INF jakby go przetestowali na zasieg pow 500km.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:20

Poważnie, a np. Harpy i parę innych, czy ogólnie amunicja krążąca są wielokrotnego użytku? Jak czytałeś układ to daj link i wskaż punkty do których się odnosisz. Jak nie to się przyznaj, że nie wiesz o czym piszesz lub lepiej nie pisz.

dim
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:08

Nie bardzo rozumiem jakie to wielkie oczekiwania wiążecie Państwo z przyszłymi op uzbrojonymi w kilkadziesiąt konwencjonalnych głowic ? W sumie maksymalnie tyle. Po pierwsze - istnieje rosyjska obrona przeciwrakietowa i stale doskonalona. Ważne cele będą nią osłaniane, część rakiet zostanie strącona. Po drugie - to byłoby tylko kilkadziesiąt sztuk głowic z konwencjonalnym ładunkiem. Przypuśćmy, że ze 30 z nich dotrze do celów. Co w czasie II wojny światowej, w skali kampanii wojennych, zmienić mogłoby raptem 30 trafiających w cele bomb lotniczych ? - prawie nic ! A co zmieniło ok. 50 Tomahawków, atakujących niedawno Syrię ? Też prawie nic. W czasie wojny irackiej Bagdad bombardowano kilkuset rakietami, a i tak wywarło to bardzo niewielki skutek na przebieg walk. Ważniejsze okazały się zwycięstwa nad irackimi siłami lądowymi, w tym gigantyczne polowania na irackie czołgi. Tu Irakijczycy byli bez szans - bezbronni przed lotnictwem i bardzo przestarzali wobec czołgów przeciwnika. Ale przypuśćmy, że prócz tego Irak posiadałby jeszcze także dwa konwencjonalne okręty podwodne ? Czy coś by to w ogólnym przebiegu wojny zmieniło ? Ale gdyby irackie oddziały zmech posiadały skuteczną i wystarczającej ilości Narew ? i skuteczne niszczyciele wrogich czołgów ? - tak, wtedy na pewno wojna przebiegłaby inaczej.

123
środa, 4 grudnia 2019, 08:27

Zasobniki szybujace sa wykonane w tech stealth, pociski samosterujace juz ida w tym kierunki i z tym radziecka OPLOT sobie nie poradzi. Co do 30 pociskow i zmieniania losow wojny pamietaj, ze obecnie pociski sa tak jakby odrobine celniejsze ;). Podczas WWII mniej wiecej dalo sie w Londyn trafic, obecnie pocisk taki moze wleciec jakiemus dyktatorkowi w zadek.

dim
środa, 4 grudnia 2019, 16:59

Stealth to pojęcie umowne, niemniej dotyczące na razie tylko pewnych długości fal. Jeśli obiekty bronione są stałe i dobrze znane, osłaniane będą także przez radary wykrywające stealth. Następnie trzeba jeszcze na nie naprowadzić myśliwce czy pociski w ich pobliże, ale nie jest to niemożliwe. Dlatego napisałem "przypuśćmy, że 30 z nich ugodzi cel". Pytanie na które nie odpowiedziałeś.

Pawel
środa, 4 grudnia 2019, 08:20

Dałoby to element odstraszania na którym opiera się cała polityka obronną RP. Począwszy od nadanego sojuszu z USA za który płacimy miliardami. Widać historia lubi się powtarzać.Miliardy stopione w niszczyciel w zamian za obiecanki pomocy w 39roku. Brak pragmatyzmu.... I korupcja

rezerwista
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:50

dlatego powtarzał będę do znudzenia e potrzebujemy różnego rodzaju broni przeciwpancernej oraz przeciwlotniczej jest 100 czy 1000 razy tańsze niż broń ofensywna. Tyle, że jak obserwuję sprawę zakupu zwykłych granatników przeciwpancernych , trwającą ponad dwa lata (dalej tylko na etapie analiz), dodając do tego braku kroków w kierunku znaczącego zwiększenia ilości pocisków kierowanych klasy SPIKEa to widzę że jedyną taktyką jest przywiązanie do siebie amerykanów zakupami niewielkiej ilości bardzo drogiej broni oraz gazu...

LLd
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:26

W punkt. Tylko na tym forum jest mnóstwo chłopców jarających się zabawkami a nie myślących o konkretnych zdolnościach, które są nam potrzebne.

mid
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:09

"Przypuśćmy, że ze 30 z nich dotrze do celów. " --- przypuśćmy, że 5 z nich dopada lotniskowiec z eskortą .... zasięg Kindżała 2 tyś km, szybkość Ma10 w atmosferze, lot do celu nisko, Takiemu MiG31 nic nie zrobisz bo by go odpalić nie musi wchodzić w zasięg OPL wroga, OPL wroga nie radzi sobie z szybkościami jakie osiąga Kindżał więc nie ma go czym zestrzelić. Czy teraz rozumiesz ?

dim
środa, 4 grudnia 2019, 17:03

Pisałem o polskich op. Że po co im tak drastycznie drogo pozyskiwane zdolności wystrzeliwania rakiet taktycznych, skoro układ o ograniczeniu zasięgu rakiet wojsk lądowych do 500 km nie jest już aktualny ? I pisałem intencją, że jakikolwiek wpływ na los kampanii wojennej miałoby może kilkaset, na pewno kilka tysięcy niedużych, konwencjonalnych rakiet. Ale nie kilkadziesiąt. "Ukłucie komara" i nic więcej.

Mike
środa, 4 grudnia 2019, 09:25

Rosjanie mają tylko jeden lotniskowiec i zdaje się, że już dopadł go czas, a Ty chyba nie zrozumiałeś wypowiedzi kolegi "dim", bo mówił o naszych, przyszłych OP z rakietami.

Ekim
środa, 4 grudnia 2019, 15:06

A po co Ci lotniskowiec !!!! Weź sobie zobacz zasięgo operacyjny MiG31 !!! Litości ...

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 17:02

1400km, a co. To zz asiegiem Kinżała daje własnei te 2000km:) Z Tu-22M3 o zasieg bojowym 2400km Kinżał ma miec 3000km.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 01:23

Co za bzdury. Kindżał to przenoszony przez samolot Iskander-M i i tak samo jak Iskander-M leci bardzo wysoko (50 km) po krzywej balistycznej i poradzi sobie z nim każda tarcza antyrakietowa bo liczba Macha 10 to nie jest jakaś zawrotna prędkość celu dla tarczy antyrakietowej. PAC-3 MSE z Patriot sobie z nim poradzi nie wspominając o THAAD.

CdM
środa, 4 grudnia 2019, 00:23

No więc gdyby 5 z nich dopadło lotniskowiec, to może (MOŻE) zrobiłyby mu poważne kuku. Ale Rosja nie ma lotniskowców. W ogóle nie widzę w Rosji żadnych punktowych celów które miałyby militarne znaczenie porównywalne z lotniskowcem. I proszę nie pisać o elektrowniach atomowych, bo to by było uznane za atak, na który odpowiedzi wolałbym nie zobaczyć na własne oczy - i w dodatku atak mało istotny z wojskowego punktu widzenia. Dobre rozpoznanie, zmasowany ostrzał większych zgrupowań przeciwnika, skuteczna opl, nasycenie bronią przeciwpancerną - to ma największy sens.

Kałboj
środa, 4 grudnia 2019, 00:23

Pomieszałeś wszystko;): "lot do celu nisko" - przecież to balistyk. Z wykryciem też nie będzie problemu. Wystarczy PAC3...

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:36

Mid po pierwsze zasieg Kinżała to całe 600km, 2000 to on ma razem z zasiegiem MiG-31K, po drugie nie leci nisko i nie jest pociskiem hipersonicznym to zwykła ALBM, OPL razi sobie z głowicami ICBM-ów osiągajacymi po 20Ma wiec jak widac...;.

suawek
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:26

Ma 10 w atmosferze? Może jeszcze napiszesz, że na poziomie morza?

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 10:06

Niby napisał "leci nisko" :)

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:03

Wtedy nawet stzrelac nie trzeba tylko popatrzec jak tarcie załątwia cała sprawę:)

środa, 4 grudnia 2019, 18:31

Tarcie o ziemię;)))

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:08

O powietrze ichtamnietku, ale jak widze spało sie na lekcjach fizyki:)

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:39

A wiesz, że fizyka nie zatrzymała się lata temu i właśnie rozwiązuje się (na różne sposoby) problemy bariery termicznej. Stąd pojawiła się rzeczywista broń hipersoniczna, a nie problemy badawcze lat 60.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:22

Panie Gnom a wie pan ze alternatywna fizyka Putina jaka pan tu głosi nikogo nie interesuje:) Ale cos panu wyjasnie: Wg badań BAE z tego roku a pracuja nad nowymi pokryciami zaroodpornymi temperatura przy 6Ma na niskiej wysokosci przekraczałaby 2000-2500stopni. naprawde tzreba było chodzić na lekcje fizyki panei Gnom:)

suawek
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:20

Pamiętaj że oni mają swoją "nową" fizykę ta zwykła ich nie dotyczy.

sobota, 7 grudnia 2019, 22:47

Ale nikt z "nich" nie pisze że "Rosjanie z CAGI badali F-35" czy że turbina jest od strony wlotu powietrza.

sobota, 7 grudnia 2019, 22:47

Ale nikt z "nich" nie pisze że "Rosjanie z CAGI badali F-35".

Mateusz Miroś
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:40

Rosja pokazuje jak wydając mało na armię (kilkanaście razy mniej już USA) można mieć super nowoczesne uzbrojenie. Rosja ma najlepsze na świecie myśliwce 5 generacji, czołgi (t 15), pociski rakietowe, świetne okręty podwodne. Plus najlepszych żołnierzy z doświadczeniem bojowym i wysokimi morale

bender
piątek, 6 grudnia 2019, 15:48

Jesteś mocno niedoinformowany. Rosja ma śladowe ilości super nowoczesnego uzbrojenia, nawet te zmodyfikowane balistyki niesłusznie określane pociskami hipersonicznymi przenoszone są przez przestarzałe platformy. Mnie jednak najbardziej zdumiała teza, że w Rosji mają najlepszych żołnierzy i to z doświadczeniem bojowym... Jak doszedłeś to tej konkluzji? Wysokie straty bojowe i i pozabojowe z dowolnej rosyjskiej operacji militarnej zdają się twardo zaprzeczać Twojemu przekonaniu. Ostatnio opisywana historia z falą wciąż istniejącą w rosyjskiej armii to też nie jest przykład wysokiego morale. No może z wyszkoleniem bojowym nieco lepiej, bo ofiara dała radę zastrzelić swoich prześladowców.

Ktoś
środa, 4 grudnia 2019, 21:02

tych t-14 mają całe......20, su-57 produkują jeden na rok, pociski rakietowe w porównaniu do tego co ma USA to właściwie nic, okręty podwodne prawda mają dobre ale lekko przestarzałe

dropik
środa, 4 grudnia 2019, 14:26

mało oficjalnie , ale i tak nie tak mało . przez ostatnie 10 lat ponad 1bln . poza tym wiele idzie nieofcjalnie + MSW. Tak samo jak w ZSSR. ale żeby nie było tak super to na rosyjskich forach słychać częstą , że nie jest tak różowo i że to i to nie działa jak miało

Raf
środa, 4 grudnia 2019, 05:16

Źle.to oceniasz bo Moto godzina inżynierów w Rosji jest inna niż w USA z tąd też rożnice w cenach ,to źłe porównanie w USA koszt jest dziesięciokrotnie wyższy plus jeszcze kurs dolara w stosunku do rubla

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:21

Dlatego ci co zdolniejsi uciekają z Rosji gdzie tylko mogą.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:41

Dlatego ruscy zablokowali to lata temu. Dziś to pojedyncze przypadki. Zablokowali też dostęp do swoich publikacji i konferencji naukowych z krytycznymi informacjami. Nie popełnią już błędu z połowy lat 90.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:23

Panie gnom, a jakieto krytyczne informacje w połowie lat 90-tych miała Rosja?

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:02

I sprzedają swoją broń na lewo i prawo.

Gościu
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:15

Do tego kwitnącą gospodarkę, szczęśliwych i zamożnych obywateli i demokrację jakiej świat może tylko pozazdrościć

inż.
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:25

Niech twój Morawiecki zrobi takiego Aurusa Senat-a to wtedy pogadamy.

środa, 4 grudnia 2019, 18:32

Ile sztuk tego poszło? Co za zachodnia tiechnika znów jest w środku?

John
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:11

Podejrzewam, że trochę chcesz podśmiać ale pomogę Ci w tym skutecznie otóż: "Wczoraj ok. 15:30 czasu lokalnego w bazie Kunsan w Republice Korei, w czasie podejścia do lądowania po rutynowym locie treningowym, rozbił się myśliwiec F-16. Jego pilot zdołał się katapultować i przeżył. Wylądował w pobliżu bazy. Wczorajszy wypadek był kolejnym w ciągu niecałego miesiąca z udziałem F-16. 8 października myśliwiec tego typu z 52nd Fighter Wing rozbił się w pobliżu Spangdahlem AB w Niemczech. 29 października 2019 w czasie lotu treningowego rozbił się F-16 z 49th Wing USAF z bazy Holloman w Nowym Meksyku."

daj pan spokój
środa, 4 grudnia 2019, 15:58

Padają ostatnio jak muchy: 3 w 35 dni daje średnią 1 na 11,5 dnia. I co najgorsze: nawet Davien nic na to nie poradzi.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 17:04

Ale wiesz biedaku że samych F-16 lata wiecej niż Rosja ma wszystkich mysliwców w ogóle:)

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:32

A co do sypiących się szrotowatych F-16 ma Rosja?

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:20

Taak, biorac pod uwage ze goowość bojowa F-16 jest znacznie większa niz rosyjskich maszyn to ciekawe kto lata na szrocie bedaczku:)

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:10

Dużo, bo to nawet w tym roku F-16 zestrzelił sowiecki badziew w postaci MiG-21.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:48

Wow, pełny sukces. Zestrzelenie przez F-16 samolotu z lat pięćdziesiątych!!! Tylko jednego z pary, bo drugi wymanewrował AIM-120. Ale przeciwko SU-30MKI to już kompromitacja, strzelanie na oślep i ucieczka w panice tych F-16.

suawek
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:25

Sukces nie sukces, ważne jest co innego: To że można wam rusofilom wcisnąć każdy kit. Szczątki Miga 21 jako część silnika "zestrzelonego" F-16 choć ów F-16 nie posiada ma inny silnik.... Jakby pisać że Jak-1 zestrzelił F-16 rakietą to też byście uwierzyli, i nawet "dowody" byście pokazywali.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:51

Kompromitacja pełna to była Su-30MKI, które najpierw nie były w stanie ostrzelać F-16, pewnie ich swoim badziewnym radarem nawet nie wykryły, a później tak zmykały że nie były w stanie przechwycić pakistańskiej grupy uderzeniowej. A tak swoją drogą to kiedy jakiś Su, czy MiG strącił jakiś samolot no i jeszcze jakiej produkcji był ten samolot.. (samolot a nie dron)... Będzie z 30 lat temu?

czwartek, 5 grudnia 2019, 17:00

Doucz się i doczytaj o F-18 zestrzelonym przez Miga-25 podczas wojny w zatoce. Tylko się nie popłacz. A AIM-120 wykazał się zerową skutecznością w przypadku SU-30MKI i 50% skutecznością w przypadku Mig-21. I to są niepodważalne fakty.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:17

Taak, F-18A zestzrelony przypadkiem przez Mig-25PD który to MiG dosłwnie wpadł na formację USA:) Aha, nei zapomni dodac że to jedyne zestzrelenie Iraku w tej wojnie za to do mig-ów strzelała koalicja jak do kaczek. I nawet te "cudowne MiG-25" nie mogły uciec zwykłym AIM-120A:)

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:17

To przecież było z 30 lat temu, w pierwszej wojnie z Irakiem. I od tego czasu wielkie NIC. A takiego MiG-25 to parę lat później F-16 rakieta AIM-120 spuścił na ziemię. W konflikcie w Syrii jak NATO chce to spuszcza na ziemię rosyjskie samoloty, np. Su-24 zestrzelony przez tureckie F-16, czy syryjskiego Su-22 zestrzelono przez F/A-18. A rosyjskie nic od 30 lat nie potrafią zestrzelić. Mimo, że samoloty NATO nawet bombardowaly długimi godzinami rosyjskich Wagnerowcow... Nawet rosyjskiemu Ilowi-20 nie zapewniły bezpieczeństwa.

piątek, 6 grudnia 2019, 09:55

Pełny sukces, strzelanie do praktycznie bezbronnych SU-24 i SU-22. Dodaj tylko że do antyka SU-22 musiano strzelać dwa razy, bo AIM-9X zawiódł, tak jak zawiodły AIM-120 w stosunku do SU-30MKI nad kaszmirem, wykazując się zerową skutecznością. Coś ty się tak tych Wagnerowców uczepił, to są najemnicy, postaraj się zrozumieć tą różnicę między regularną armią, a tej nigdy nikt nie ruszył i to teraz oni rządzą w Syrii. I takie są fakty. Wracając do samolotów, jak widać same sukcesy, zestrzeliwanie starszych generacyjnie samolotów przez praktycznie najnowsze wersje F-18 czy F-16. Chociaż żeby być sprawiedliwym, to przyznać należy, że największym sukcesem było zestrzeliwanie bieda wersji eksportowych MIGa-29 nad Irakiem czy Jugosławią, ale w większości przypadków gdy stałe one na ziemi. I to tyle w kwestii twoich wynurzeń.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:11

Nad Kaszmirem to zawiodły Su-30MKI i ich rakiety R-73, R-77. Co do Jugosławii to MiG-29 zestrzelił też holenderski F-16A MLU więc też nie jakiś cud techniki. Ale to co jest najważniejsze to od prawie 30 lat żaden rosyjski myśliwiec nie zestrzelił samolotu zachodniego. I tyle twoich wynurzeń.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:03

Na szczęcie dla Pakistańskich F-16 nikt tam do nich nie strzelał. Zastosowały tam te F-16 skuteczną taktykę, odpaliły wszystko w panice i uciekły jak najszybciej. Jak pokazuję ten przykład, F-16 okazały i i ch uzbrojenie okazały się nieskuteczne w przypadku równego generacyjnie samolotu.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:51

Historia starć samolotów produkcji rosyjskiej i amerykańskiej wyraźnie wskazuje na przewagę samolotów zza oceanu. Nie jest winą Amerykanów, że Rosjanie nie potrafią zbudować i sprzedać nowoczesnych samolotów :-D

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:01

Widzę, że chyba nie zrozumiałeś sensu powyższej wypowiedzi. Chodziły o to że amerykańskie myśliwcy odnosiły sukcesy tylko ze starszymi generacyjnie samolotami przeciwnika i ich zubożonymi wersjami.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:40

Nie tylko ze starszymi, ale znów, to nie wina USA, że ich przeciwnicy mają gorsze samoloty

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:30

To napisz kiedy amerykańskie maszyny zestrzeliły samolot z czerwoną gwiazdą. Czas start. A stary MIG-25 dał radę nowoczesnu jak na wojnę w zatoce F-18.

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:38

Biorac pod uwage ile lata F-16 i ile godzin wylatały to i tak w niezawodnosci wyprzedzają rosyjskie maszyny kilkukrotnie.

puytasxz
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:57

jakie konkretnie myśliwce 5 generacji masz na myśli?

środa, 4 grudnia 2019, 21:09

chodzi mu chyba o su-57 czyli kolejny totalny nie wypał

123
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:57

ruska wariacja nt. samolotu 5-gen jest trochę podobna to tego pocisku "hipersonicznego" czyli mamy 90% propagandy + 10% ulepszeń poradzieckiego złomu. Su-57 nie jest w ogóle samolotem 5-gen idąc dalej jest gorszą wersja Su-35 i w dodatku o wiele droższą. Pocisk powyżej to radziecki balistyk doczepiony do radzieckiego bombowca... Ten ich czołg waniulka to T14 czyli wreszcie ruskies dogonili zachodnie konstrukcje sprzed 30 lat tyle, że czołgów takich zachód ma tysiące, a ruskies tych T14 nie mają wcale. Ci najlepsi żołnierze natomiast zaliczyli właśnie drugie ichtamnietowanie po Syrii, tym razem w Afryce ;)))

Arek102
środa, 4 grudnia 2019, 07:05

Zachód czy w ogóle jakikolwiek kraj z NATO nie posiada obecnie odpowiednika T-14 Armata czyli takiego z całkowicie automatyczną wieżą oraz załogą schowaną w cytadeli za ponad metrową grubością pancerza. Załoga obsługuje urządzenia znajdujące się w wierzy ze swoich stanowisk na przodzie kadłuba czyli za pomocą mechatroniki (mechaniki sterowanej elektronicznie) oraz obserwuje otoczenie na monitorach, a nie gapiąc się w niewygodny okular (bin okular) celownika czy ręcznie ładując amunicję jak jest w Leopardach czy Abramsach. Jeśli się mylę to mnie popraw i podaj MBT, który posiada podobne właściwości jakie ma T-14 Armata i jest produkowany przez członka NATO.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:09

Arek, Zachód, a dokładnie USA miał taki odpowiednik i to lepiej opancerzony i uzbrojony w 1984r( M1 TTB) a Co do własciwosci to T-14 Armata ze swoim pancerzem wypada srednio w porównaniu do takiego M1A2 SEP-3. Grubośc przedniego pancerza dla T-14 to 900mm przeciwko podkalibrowym, ale wieżę na wylot przebijałyby nasze T-72M a trafienie w nia wyłącza cały czołg z walki:)

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 00:06

Chłopie 4 gen MBT jakim jest T-14 Armata, nie zależy od grubości pancerza tylko od użytych w nim systemów zarządzania walką. Niemcy i Amerykanie nad podobnym systemem pracowali w latach 70 i 80 ubiegłego wieku, tylko nie mogli sobie poradzić z trudnościami technicznymi- NIE BYŁO ODPOWIEDNICH TECHNOLOGII w ELEKTRONICE, INFORMATYCE i MECHANICE. Dzisiaj takie są i pierwsi po nie sięgneli Rosjanie. W T-14 Armata wszystkie operacje zbierania informacji i sterowania czołgiem odbywają się w sposób ELEKTRONICZNY, a nie np. wachlując pociski ręcznie. Wszystkie informacje są na wyświetlaczach ciekłokrystalicznych także z celownika, a przede wszystkim nie siedzą koło magazynu amunicji.____ Podaj w czym M1 TTB był odpowiednikiem T-14 Armata. :-))), pancerza, obsługi k-mu, armaty, zbierania informacji z radaru i celowników optycznych. Znowu piszesz i nie masz pojęcia o czym.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:58

Akurat wyświetlacze ciekłokrystaliczne to nie jest high tech decydujący o przewadze generacyjnej, bo w Abramsie masz ich więcej. Zresztą Abrams ma wciąż lepszą świadomość sytuacyjną, również dlatego, że ma lepszy system zarządzania walką i lepsze kamery niż te rosyjskie na francuskiej licencji.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:37

Panie Arek, USa miało juz gotwoy demonstrator czyli M1 TTB w 1984r mający to wszystko coArmata wiec załoge w pancernej kapsule, autoloader bezzałogowa, solidnie opancerzona wieze i pancerz kadłuba o grubosci mającej powstrzymac pociski kal 152mm. A co ma teraz Armata: radar pola walki mało przydatny ale za to doskonale zdradzający czołg, ASOM nie mogacy zwalczac pocisków top attack, SKO na poziomie tego z M1A2, stare działo i autoloader z lat 80-tych z czołgu Obiekt 187,czy silnik bedacy lekko zmodernizowaną wersja składaka z dwóch W-46 tez z Obiektu-187 Do tego wielka wieza o cieniukim, odpornym tylko na pociski 30mm pancerzu. Panie Arek, ta elektronika jest pare generacji do tyłu w porównaniu z zachodnią a nad czołgami 4 gen pracowano od 1979r.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:48

Przeczytaj co napisałeś, pomyśl i jeszcze raz wyjaśnij co chciałeś udowodnić mieszając zarówno sowieckie jak i amerykańskie prototypy z tego samego okresu (pomijam T-14, który ponoć jest przyszłym produktem seryjnym). Skoro M1 (efekt praktycznie kradzieży z MBT-70) jest cudem, bo wykorzystuje elementy z lat 70 i 80 to co dziwnego jest w tym, że ruscy wykorzystują elementy ze swoich prototypów w swoich czołgach? Chyba się zapętliłeś.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 12:38

Wow... Ten ich T-14 wyeliminuje jeden żołnierz z rpg. Zauważyłeś że ma tylko JEDEN karabin maszynowy, ustawiony na wieży w miejscu niedostępnym dla załoganta siedzącego wewnątrz kapsuły? Amunicja się wyczerpie, czy karabin zatnie i to badziewie nie ma szans obronić się przed piechotą. To jedna z wielu wad T-14. Inną istotną jest to że wieża jest słabo opancerzona przez co nawet ostrzał z bwp może zniszczyć/uszkodzić systemy kierowania ogniem, a wtedy załoga jest ślepa. itd.

Arek102
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:28

Mistrzu ja tylko stwierdzam, fakty. Czy one mi sie podobają czy nie, nie ma to żadnego znaczenia. Problem polega na tym iż ten MBT ma mnóstwo elektroniki w tym radar pola walki (nie znam innego MBT, który by miał taki system, no ale mogę się mylić), poza tym posiada system aktywnej samoobrony, który niszczy ataki granatnikami p-panc, czy ppk bodajże nazywa się to Sztora, posiada także system obserwacji w podczerwieni, które bardzo mocno zabezpieczają przed bliskim podejściem dużych wozów czy innych MBT, o ludziach nie wspominając i uzupełniają pracę radaru. Nikt nie zauważony nie podejdzie, nie podjedzie na bezpieczną odległość tak by mógł oddać skuteczny strzał. Poza tym nie zapominaj iż czołgi w rosyjskie taktyce walki zawsze były wspierane przez piechotę, która likwidowała tego typu zagrożenia. Jedynie w 1 Wojnie w Czeczenii tego nie zrobili i dostali ciężkie lanie. później tych błędów już nie popełniali.___________ Na koniec, jeżeli ten wóz jest taki słaby jak napisałeś to dlaczego Niemcy z Francuzami, Amerykanie chcą mieć podobne systemy. Uważasz że także i im zabrakło wyobraźni, bo przecież nie wiedzy bo siedzą w tym temacie kilkadziesiąt lat. Czyli co jest to zwykła moda i kolejny sposób by naciągnąć podatnika na grube miliardy Euro czy USD??????????? Ja sądzę, że znają ograniczenia obecnych konstrukcji powstałe jeszcze w latach 70-80 ubiegłego wieku oraz prace naukowców i inżynierów, którzy pracują nad podobnymi nowymi technologiami w przemyśle zbrojeniowym dzisiaj. Monitoringiem zajmuje się amerykańska agencja nowoczesnych technologii-Darpa. Są raporty i można poczytać albo nawet przejrzeć co dziś jest na topie czyli co jutro wejdzie na zachodzie jako nowe uzbrojenie. Są coroczne raporty Agencji GAO, które szczegółowo omawiają wdrażane nowe programy do US Army. To także daje dużo do myślenia w kontekście tego co dzieje się po wsch. stronie granicy polski, u braci moskali.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:25

Arek, Sztora nic nie niszczy to system soft kill całkowicie nieskuteczny przeciwko jakimkolwiek pociskom z zachodu od 1987r. T-14 ma system ASOP Malachit ale tak umiejscowiony ze nie ejst w stanie niszczyc pocisków topattack Amerykanie podobny czołg, tyle ze znacznie lepiej opancerzony i uzbrojony mieli w 1984r. nazywał sie M1TTB. Tyle ze jak ZSRS zdechł to na Zachodzie przerwano prace uznajac ze wystarczy zwykły M1 Abrams czy Leo2 i mieli rację Rosjanie pracowali nad 4 gen od 1979r a skończyły się te prace czołgiem T-14Armata majacym pancerz na poziomie M1A2 SEP , działo z lat 80-tych z Obiektu-187 i silonik z tego samego żródła. Armata obecnie jest dobrym czołgiem ale nei jakims cudem: pancerz przedni to 900mm RHA na APFSDS-T i zdaje sie 1500na HEAT, ale z kolei wieża jest za słabo opancerzona nawet przeciwko naszym T-72M1. I Uwierz panei Arek, nie dość ze podjada do Armaty, nie dość ze oddadzą celny stzrał to jeszcze ten radar doskonale zdradza pozycje czołgu I to sa fakty na temat czołgu T-14 Armata.

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 13:27

M1 TTb był zwykłym prototypem, nie skończonym prototypem ponieważ nie było takich technologii, które są dzisiaj. Znowu wypisujesz bajki. Dlatego powstały Leopardy i Abramsy. Dzisiaj znowu do tego pomysłu wracają Niemcy i Amerykanie. Człowieku nie rozumiesz że prototyp, nieskończony to nieskończone urządzenie, którego wartość bojowa jest równa ZERO. Mylisz fikcje z Realem.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:40

Arek i znowu zmyslasz. M1 TTB był prototypem którego produkcji nie podjeto byo zwyczajnie upadł ZSRS i uznano ze nie ma potzreby pchac sie w czołg 4 gen jak na ewentualnego przeciwnika wystarcza M1. T-14 Armata to tez prototyp panei Arek, z działem i silnikiem z czasów TTB na poziomie ot tak M1A2SEP1/2 wiec nic nadzwyczajnegochoc istotnie na tel innych rosyjskih czołgów wyglada porządnei:)

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 20:43

No właśnie i tak wyglądają twoje posty. Ja piszę o "rowie", a ty o" krowie". Na dodatek jak zwykle bzdury bajasz. I tyle, szkoda mojego czasu by ci coś przekazać. Ostatnio pisałeś wykład o Piorunie jako manpadsa (czyli Pilica i Poprad to wg. ciebie także manpadsy, brawo!!!! ), a ja pisałem o wykorzystaniu tej rakiety jako podstawy do nowego projektu Pioruna 2 czy PT-6. I co, i rząd dofinansował ZM Mesko kwotą 400 mln zł by rozwijać także tą technologię. I tyle twojego Davienku co bajek po wypisujesz. A ZSRR padło ostatecznie w 1991 roku. No ale ciebie na świecie wtedy jeszcze nie było to skąd o tym możesz wiedzieć więc pisząc powód przerwania prac nad tym prototypem wystarczy porównać daty.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:28

No cóz jak widac z takim dzieciakiem jak pan nie ma sensu dyskusja:0 A jak tam próznia na 30km i brak grawitacji na 100?:))

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:43

1. A jak się nazywa ten radar pola walki i co wnosi do czołgu? 2. Mnóstwo elektroniki ma też Abrams, Merkava, Leo2, Leclerk itp. 3. ASOP ma Merkava Abrams (właśnie wprowadzany do czołgów Trophy), w tym Merkava skutecznie przetestowala go w walce, a Afganit nigdzie nie był przetestowany w realnym boju. 4. Sztora nic nie niszczy, tylko zakłóca stare ppk. 5. Tzn. jakie czołgi chcą mieć Amerykanie, Francuzi i Niemcy? Konkretnie. Bo te państwa już mają silnik czolgowy o mocy 1500 koni, a jest info że rosyjski producent silników (zakład w Czelabinsku) nie daje rady z opracowaniem takiego silnika. Już mają przetestowane znacznie lepsze zawieszenie od tradycyjnego jaki jest w T-14. Skąd wiesz że ich czołgi będą miały tylko Jeden km? Francuzi już przetestowali na Leclerku działo 140 mm, rosyjski T-14 ma 125 mm. Słabo opancerzona wieża T-14. W całe nie wiadomo czy nowy zachodni czołg będzie miał też tak słabo opancerzona wieżę. Jaki będzie przyszły zachodni czołg to nie wiadomo jeszcze. Natomiast wady rosyjskiego T-14 są znane i krytykowane przede wszystkim w runecie i jeżeli takie będą seryjne wozy to T-14 będzie porażką przemysłu zbrojeniowego Rosji. A układ jaki Rosjanie zaprezentowali w T-14 jest znany w USA conajmniej od lat 80.

Arek102
sobota, 7 grudnia 2019, 00:03

Radar pola walki, zwiększa świadomość taktyczną załogi na odległościach większych od czujników optycznych, także i zagrożeń z powietrza. 2. Nie chodzi o samą elektronikę jako taką tylko o cyfrowy system, który można wpiąć w cały system zbierania informacji, zarządzania i dowodzenia tak jak jest to w dzisiejszych samolotach, a nie tak jak było to kiedyś, Inżynier pokładowy.mechanik, nawigator, i pilot i dowódca. takie rozwiązania umożliwiaja zastosowanie w przyszłości sustemów SZTUCZNEJ INTELIGENCJI, która już dzisiaj się używa w zarządzaniu największych firm czy do obsługi samochodów autonomicznych. Dzisiaj premier Morawiecki podpisał umowę z amerykańskim gigantem w elektronice firmą Intel, na stworzenie takiego systemu, który może być rozwijany do różnych dziedzin życia. Pozwoli on także na zmniejszenie biurokracji, krajowej czy zastąpi niektóre prace jakie wykonują lekarze. Można będzie taki system, jak T-14 Armata, łatwo wpiąć w system szybkiej łączności cyfrowej  jaki posiada nasz F-16, F-35 wyposażony w szynę LINKx, czy jaki posiada system IBCS Patriot NG. Od razu mówię, że nie wiem czy ruskie mają taką łączność cyfrową. W każdym bądź razie łatwiej to zrobić podpinając się do centralnego komputera sterującego czołgu niż do systemów niezależnych od siebie jak mają to wozy jakie wymieniłeś albo nawet nie posiadają lub maja systemy jeszcze analogowe. Pan davien w sprawie Afganita pisał nie raz, że zniszczy każdy ppk przy ataku od przodu i to miałem na myśli pisząc o Sztorze. Czołgi nowej generacji produkcji zachodniej. Nie słyszałeś o projekcie budowy nowego czołgu Francusko-Niemieckiego, do którego także Polska chciała doąaczyć ale jakoś bez sukcesów. Korea także chce budować nowy czołg. Izrael także chce zastąpić Merkavy 4 nowym wozem. Czyli wcale tak różowo nie jest. Oczywiście T-14 armata jeszcze przez co najmniej 10 lat będzie udoskonalana. Nie ma co do tego złudzeń ale to dobrze,. Czy twoim zdaniem źle? Rosjanie z silnikami zawsze mieli kłopoty. Mają dobrą, jak na warunki rosyjskie, konstrukcję, ale zastosowali podwójny, przerobiony W-46-6 ( to się chyba nazywa W-72 albo 82, nie pamiętam). Mogliby skontaktować sie z polskimi firemkami rasującymi silniki., a oni przerobili by im te napędy nawet na 2000hp, z całym potrzebnym osprzętem. :-)))) Jeden k-m, napisał poprzednik. Myślałem, że wie o czym pisze. Jak widać trzeba wszystko sprawdzać. Ja bym się zbytnio nie zajmował wielkością kalibru bo 125 mm wystarczy by rozwalić każdy czołg, strzelając z ppk. (też pisałem wielokrotnie by MON zakupił takiego, prościutkiego Falerricka 120/125 mm i go ZM Mesko podrasowało jak zrobili to z Piratem wzorowanym na Ukraińskim Korsar). Był by do wszystkich posiadanych czołgów, choć w T-72/PT-91 musiał by być dzielony i przebudowany system zapłonu pocisku-izolowana i zasilona iglica znajdująca się w zamku armaty. Rosjanie pochwalili się nowym ppk strzelanym z lufy parę dni temu. Jeśli ten ppk potrafi TOP Attack, no to słabo widzę czołgi Amerykańskie czy NATO-wskie. Muszę poczytać i sprawdzić co jest w necie naa ten temat. Teoretycznie nawet Falericka można wyposażyć w taką głowice naprowadzającą. To tylko elektronika cyfrowa z algorytmami sterującymi. Potrzeba pieniędzy, czasu i miejsca by móc szybko sprawdzać nowe pomysły na poligonie, co przy zasięgu max paru km. było by możliwe nawet w Polsce. Wieża słabo opancerzona w T-14 armata, szczerze mówiąc jest dla mnie zagadką. Chyba, że wieża jest podwójna, z mocniejszym pancerzem pod spodem, albo Rosjanie wierzą iż lepsza nie jest potrzebna, bo są na tyle dobrze uzbrojeni i wyposażeni we wszelaką maść czujników i wsparcie innych rodzajów wojsk. Chłopie czym innym są założenia , a czym innym finalny produkt. Zobacz co dzieje się z programem F-35 który ma już 23 lata. Czeka go wymiana silnika w wer. 4.2, radaru w wer. 4.1, nadal każą sprawdzać częściej ogumienie w F-35A, niż w wer C. A szlak mnie trafia już gdy słyszę, że będą przepłacali za przeglądy, czy późniejszą wymianę silnika i radaru co de facto oznacza ponowne wydanie kwoty na te samoloty Tak jak nie można by zamówić w ilości 4 szt. na już. za 2-3 lata w WP oraz siłę uderzeniową naszych F-16 poprzez ich dozbrojenie w AARGM-E lepiej w ER, pociski JSM i ciężkie ppk Brimstone czy niedokończonych JAGM z opcją modernizacji jak już LM je dokończy. Brakuje kasy na nowoczesne hełmy czy nowoczesne granatniki jak AT-4, Karl Gustaw M.3/4, czy nawet czeskie RPG-75. O ciężkich ppk dla niszczyciela czołgów i śmigłowców Mi-24/Kruk, czy ppk średniego zasięgu (SR), 4-5 mld zł na te wszystkie programy plus zakup 4 maszyn F-35A całkowicie by wystarczyło. Zakupili by nowe czy mało latane F-16, jakich sie pozbywają kraje w UE. i można by wycofać Mig-29. A tak za F-35A zapłacimy dwa razy. Super pomysł!!!! Nie ma co. Ja tylko przypomnę, paru zawodowym forumowiczom jacy tu mocno lobbują za rok czy dwa lata by nie płakali i warczeli na MON, że KOMPLETNIE NIC NIE ROBI, bo to jest zwyczajnie zasługa nieprzemyślanych zakupów- niedopracowanego F-35A, rozgrzebanej Wisły, szczątkowego Himarsa, Jablina czy 4 maszyn Black Hawk. Zakup samolotu w 2026 roku, spowodował by zakup tańszej maszyny z lepszym wyposażeniem pokładowym i tańszą godziną przeglądu (25 tys. USD od 2025 r.), a dziś to nawet sam LM nie wie ile wynosi jej koszt: 33 tys. USD, 38 tys. USD czy ponad 40 tys. USD.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:24

1. Ty mi nie pisz do czego służy radar pola walki tylko jak się nazywa w T-14. 2. Taka elektronika to jest standard w nowych i modernizowanych czołgach zachodnich. Jeżeli nie wiesz czy Rosjanie mają taką łączność to po co o niej piszesz (dlatego też zadałem pytanie - jak się nazywa radar pola walki zamontowany w T-14- też nie wiesz, bo go nie ma.). 3. Jakie polskie firmy są zdolne zrobić silnik o mocy 2000 koni? Bredzisz. 4. Chłopie - póki co T-14 jest taki jaki jest i tak się go ocenie. Jak będzie inny to wtedy zmienię zdanie. 5. Nie wiem po co wstawki odnośnie F-35A, polskiego MON itp. bzdury. Tu oceniamy T-14, ale ty nie masz najmniejszego pojęcia o tym czołgu.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:29

Panie GB, Arek102 w innych postach twierdzi ze próznia zaczyna się na 30km a na 100 nie ma grawitacji:)

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:25

T-14 to nie abrams, którego wyeliminuje pasterz z RPG-7...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:21

Akurat T-14 to granatnik RPG-7 wysle na złom, podczas gdy Amramsa jedynie osmali:) Nie myl z RPG-29 który był zdolny do uszkodzenia Abramsa:)

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:13

T-14 to typowy rosyjski złom. Tysiące tego sowiecko-rosyjskiego złomu zostało zniszczone w konfliktach zbrojnych.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:46

Abramsy to zostawiają na pustyni bo i tak wiedzą, że w tej puszce nie maja szans przeciwko RPG-7.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:22

Jakoś nie zauważyłem żeby Amerykanie w Abramsach obawiali się RPG, czy tez innych rosyjskich ppk. Porównaj sobie szturm Bagdadu i Faludży w wykonaniu amerykańskim w tym z użyciem czołgów Abrams ze szturmem Groznego w wykonaniu rosyjskim z czołgami T-80 i T-72... Przy czym Bagdad broniła reguralna armia, a Groznego slabo uzbrojeni rebelianci.

bania GB
sobota, 7 grudnia 2019, 23:32

Amerykanie w swoich Abramsach nie obawiają się RPG bo chłopaczkom z Teksasu propaganda od urodzenia wmawia, że ich czołgi są niezniszczalne. Boleśnie przekonali się, że to bzdety jak im najzwyklejszy sowiecki RPG (za to z "nienajzwyklejszym" pociskiem) przestrzelił Abramsa w poprzek "na wylot". Marale w "1 pancernej" padło po sierpniu 2003 r. na długi czas przysłowiowy "pysk".

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:31

Nie słyszałem żeby ktoś mówił na poważnie iż Abrams jest niezniszczalny. To tylko dobry czołg, przy czym dobry stał się po modernizacji.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:13

Na ostrzał z kal. 30mm wieza T-14 powinna byc odporna, takie były założenia czołgów 4 gen.

Arek102
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:33

To jak w samolotami 5 gen STELTCH, które miały być całkowicie niewidoczne dla przeciwnika, a takie nie będą jak będą miały zbiorniki konforemne, a tym bardziej zew., czy będą obwieszone uzbrojeniem na zew. podwieszeniach. Niestety życie często rozmija się z teorią. :-)))

niewiesz ale sie wypowiesz
piątek, 6 grudnia 2019, 11:27

Nie kłam! Samoloty stealth (nie zadne stelth) nigdy nie miały być całkowicie niewidoczne - to nie jest, i nigdy nie będzie możliwe. Samoloty stealth mają mieć obniżoną wykrywalność - umożliwiającą im zaatakowanie celu zanim zostaną wykryte. Naukowcy mawiają, że niema nic praktyczniejszego niż dobra teoria. Domniemywam, że nie wiesz co to jest teoria.

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 13:51

Nie pisałem o całkowitej niewidzialności jak prubujesz tu insynuować choć i ta jest możliwa. Poczytaj o lakierach RAM nawet na wikipedi jest na ten temat dużo. W 2019 roku na jednym z Amerykańskich Uniwersytetów opracowano taką technologię tylko mają problemy z nanoszeniem tego lakieru na małe elementy i zaginające się krawędzie czyli dokładnie takieproblemy jakie ma lakier samolotu F-35. W Raptorach, B-2 czy F-117 nie mieli takich problemów ponieważ był to inny rodzaj lakieru ,Informacje też są w sieci nawet bardzo szczegółowe. A jeśli chodzi o teorie to akurat tak sie składa że nie czytam nie potwierdzonych bzdur, które smarują pismacy czy pseudo fachoffffcy typu davien, którzy co post na defence24 wypisują co im akurat pasuje. Są opracowania WiTU, WAT-u, są opracowania naukowe na wyspecjalizowanych witrynach. A cha nie będę się bawił w ekwilibrystyke słowną bo w ten sposób największą bzdurę można "udowadniać". Tylko ona nie wytrzymuje rzeczywistości i praw,które nią rządzą. Wracając do postu czy się to komuś podoba czu nie FR z pocisku opracowanego od ponad 30 lat zrobiła za pomocą prostych środków pocisk Hipersoniczny w dość krótkim czasie. A program F-35 dostaje zadyszki do tego stopnia że firma LM została zmuszona siłą przez JPO do zmniejszenia ceny samolotu oraz nie uznano jej części kosztów. A co roczny raport GAO nie zostawia na tym programie suchej nitki. Tyle w kwestiach realu.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:27

Arek, masz rację że zycie ignoruje twoje fantazje zwłaszcza że nikt na F-22 czy F-35 zbiorników konforemnych nie stosuje a uzbrojenie dopóki nei wybiją OPL przenosza w komorach:)

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 13:36

A to dobre bo tak sie składa iż nad zbiornikami konforemnymi pracuje przemysł Izraelski. Nawet sam prezes LM zauważył ten drobny szczegół i także będa pracować także nad zbiornikami zewnętrznymi. I z samolotu STELTH będzie zwykła maszynka klasy 4,5. Zresztą i tak jest to mało istotne ponieważ wszyscy zaczynaja wprowadzać pociski a kanałem podczerwieni a FR wprowadza na wyposażenie armi radary na pasma VHF, UHF i L czyli dokłdnie takie jaka ta maszyna nie tłumi. Zasięg na najwyższych pułapach to ponad 1000 km. Dla radaru na pasmo L to 500 km. A dla tego pasma można budować już systemy naprowadzania radarowego rakiet (diody mikrofalowe działają na tym paśmie) choć są większe niż dla pasma S czy X.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:51

Arek po pierwsze obecnie F-35 nie ma zbiorników konforemnych i nie moze ich przenosić, w przyszłości możliwe ze beda, po drugie dobrze opracowane zbiorniki konforemne nie pogorsza RCS maszyny, najlepszy przykład to chocby Jastzrębie które maja takei samo RCS ze zbiornikami jak i bez nich czyli 1,2m2. Pocisk IR sa tak samo mało skuteczne preciwko F-22/35 jak zwykłe, anteny na pasmo L w rosyjskich maszynach to interoggatory IFF a nie radar i nie ma panei arek mozliwości wcisniecia głwicy na pasmo L do pocisku rakietowego wiec dawno takiego odlotu nie miałes:) Aha jak wyglada spotkanie F-35 z raadrem antystealth to widzielismy ostatnio w Syrii gdzie supernowoczesju Jy-27 nie wiedział nic o F35 dopóki ten nie zniszczył go zwykłymi GBU.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:47

A kto ci nakłamal, że samoloty stealth miały być całkowicie niewidoczne dla przeciwnika? Samoloty stealth mają zapewnić że pierwsze wykryją i wystrzelą swoje rakiety niż zostaną wykryte przez przeciwnika. W myśl zasady - pierwszy wykrywam, pierwszy strzelam, pierwszy trafiam i robię zwycięską beczkę nad własnym lotniskiem. Proste?

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 20:28

Cytuję- "A kto ci nakłamal, że samoloty stealth miały być całkowicie niewidoczne dla przeciwnika? Samoloty stealth mają zapewnić że pierwsze wykryją i wystrzelą swoje rakiety niż zostaną wykryte przez przeciwnika." Czyli sam sobie przeczysz. Bo żeby oddać strzał przed przeciwnikiem to maszyna musi być nie widoczna na radarze, czyli być całkowicie niewidoczna, bo jak będzie widoczna w połowie w 1/4 czy w 00 to radar może ją zobaczyć. Dla mnie to są zwykłe gierki słowne, które nic nie wnoszą do dyskusji. Sam wielokrotnie pisałem iż jej niewidoczność ogranicza się do spadku sygnału odbitego na max poziomie -40dB dla podstawowego pasma X (8GHz - 12GHz). To nikt mi nie wierzył (albo pisał bym mu to wyjaśnił na "chłopski rozum", bez znajomości zagadnień związanych z falami elektromagnetycznymi nie da się tego zrobić. Trzeba mieć przynajmniej podstawy. Poza tym wszystko jest w sieci na naukowych portalach. Nawet naukowcy polscy pisali o lakierach Stelth samolotu F-117 (B2 prawdopodobnie także, bo stworzono go w podobnym okresie), czy o idealnym kształcie samolotu Stelth. Zresztą nawet w wygranym konkursie przez LM przegrana maszyna Boeinga miała znacznie lepsze parametry Stelth niż maszyna LM. A właśściwości te są znane od czasów II WŚ kiedy to Niemcy pracowali nad latającym skrzydłem, niewidocznym bombowcem do nocnych wypadów nad WB. Prócz tego w swojej wypowiedzi chciałem zaakcentować pisząc "całkowicie niewidoczne dla przeciwnika", że ta maszyna nie jest pełnowartościową maszyną klasy Stelth ponieważ cokolwiek podczepi się na węzłach pod skrzydłowych, staje się automatycznie maszyną 4 gen jak samolot F-16 (zwiększa się jej RCS nawet do ponad 1m2). Czy jak dostanie zbiorniki konforemne nad którymi pracuje przemysł Izraelski. A to oznacza iż firma LM znowu uprawia marketing oraz agresywny lobbing na, który wydaje dziesiątki mln USD (kwoty są podawane w corocznych bilansach firmy, USA jest to legalne, w Polsce nazywa się to łapownictwem i jest karalne). Co także może tłumaczyć znowu te same nazwiska lobbujące za tą maszyną jak było w przypadku samolotu F-16. Wracając do F-35, ja sobie nie wyobrażam by te zbiorniki były pod maszyną ze względów bezpieczeństwa, bo nad są różnego rodzaju czujniki i będzie umieszczone działko laserowe (mówił o tym szef LM, w którymś z wywiadów) o mocy 50 kW. Co także może mocno utrudnić zabudowę w tego rodzaju zbiorniki. Reasumując nie ukrywam iż zakup tej maszyny DZISIAJ mi się nie podoba zwłaszcza jak bardzo wiele rzeczy jest nie dopracowanych (program budowy F-35 trwa od 1996 roku), czy są zawyżone koszty 1h lotu i nawet nie są do końca znane (szacuje się je na 33tys do nawet ponad 40 tys USD, w każdym bądź razie koszt każdego ponadprogramowego 1000 USD ponad 25 tys. USD jaki to ma być w 2025 r. osiągnięty pod naciskiem Pentagonu na firmę LM, to: 32 maszyny * 9000 h (czas życia maszyny) * 1000 USD (ponad programowy koszt powyżej 25 tys. USD) * 4 zł (uśredniony koszt 1 USD w czasie 30 lat życia samolotu) * 1,07 (cło importowe z USA) * 1,23 (podatek VAT jaki płaci MON za zakup sprzętu)0 1,516 mld zł. Przy szacowanym około 40 tys USD/1h lotu daje kwotę 22,742 mld zł/30 lat. Wracając do samej maszyny to uważam iż taki samolot polskiemu Lotnictwu Wojskowemu by jest POTRZEBNY (ale w pełni gotowy, bez niedoróbek i z zakupem potrzebnego sprzętu łączności cyfrowej z terminalami LINK-x, które tylko do Wisły 1 zakupiono w ilości 5 szt.!!! (4 wyrzutnie + sztab główny WP), jak któryś nawali to nie będzie się czym połączyć ze sztabem dowodzenia w Warszawie i tyle będzie z sieciocentryczności i super sprzętu produkcji LM: F-16, F-35, i Patriota 3+/NG. Takich systemów w WP potrzeba mniej więcej tyle co syst. BMS czyli ponad 5 tys. szt.). Samolot F-35 był by uzupełnieniem samolotu F-16 czy jako system zbierania informacji na głębokim zapleczu wroga (potrzebne terminale LINKx, patrz powyżej). F-35 trzeba dopracować np wykorzystując technologię lakieru z mikrorurek węgla, która powoduje iż ten samolot staje się całkowicie niewidoczny nawet dla zakresu światła widzialnego co prawda słabego (wieczór, noc) i zakresu fal w całym paśmie mikrofalowym-` centymetrowym i milimetrowym (od L do Ka, może nawet zahacza na dole o pasmo decymetrowe (UHF) co spowodowało by nieprzydatność całkowitą obecnie wprowadzanych, nowych, rosyjskich radarów na te pasma. Zmuszając do tego firmę LM, która niechętnie wydaje pieniądze i nawet z rządem USA walczy o jak największe pieniądze za te maszyny (sądziła lub sądzi się o 3,7% niższy koszt w LRIP-9 oraz koszty dostosowania swoich fabryk do budowy tej maszyny, nieuznane przez Dep. Off Defence USA). Polski rząd w starciu z takim gigantem jak LM, nie ma najmniejszych szans. Po podpisaniu umowy zostaniemy tylko dostarczycielem kasy bez możliwości renegocjowania kontraktu, albo za niektóre rzeczy zapłacimy dwukrotnie lub przepłacimy za przeglądy i to o sporo. Czyli za te same pieniądze w niedalekiej przyszłości 5-6 lat można bybyło mieć w pełni sprawny samolot, taniej z większymi możliwościami radaru, silnika, zasięgu. A tak po 5-10 latach od zakupu trzeba będzie firmie LM zapłacić jeszcze raz by doprowadziła polskie F-35A do porządku. Nie chciał bym także by dostał on przydomek w WP "latającej trumny", czy "producenta wdów" jak miało to miejsce z innym myśliwcem tej firmy w RFN w latach 80 i 90 ubiegłego wieku. Co de facto było by gwoździem do trumny dla PiS-u, a przynajmniej dla min. Mariusza Błaszczaka, prawej ręki Jarosława Kaczyńskiego.__PS napisałem wszystko co uważam na ten temat. Odpisywał nie będę. Na temat lakierów typu Stelth masz na anglojęzycznej Wikipedii lakiery RAM ( Radar absorbent material, Radiation-absorbent material) oraz opracowania naukowe w sieci na temat samolotów STELTH np. na witrynie resarchgate, sinencedirect i innych. Warto też wejść na stronę DARPA (amerykańskiej agencji nowych technologii wojskowych) oraz GAO (agencji nadzorującej różne dziedziny życia coś jak nasz NIK tylko z dużo szerszą dziedziną zainteresowań). Tam znajduje się Raport z czerwcw 2018r., który opisuje postępy, zagrożenia, koszty programu. Liczy 69 str. Jest także dająca dużo do myślenia wypowiedź prezesa Pratt & Whitney w Awiationweeks z 18 września 2019r. (można znaleźć cały w internecie, jak nie to go wrzucę na defence24) na temat nowego silnika F-135 Mark 2.0, który miał wejść w 2022/23 r., a wejdzie do produkcji w 2026 r. po zmianie wymagań przez urzędników JPO.

piątek, 6 grudnia 2019, 11:57

Nie takie proste. Ty naiwnie wierzysz że każde odpalenie oznacza zestrzelenie, ale jak pokazały wydarzenia nad Kaszmirem, odpalenia AIM-120 zostały łatwo wykryte przez SU-30MKI i skutecznie tym pociskom przeciwdziałano, czego dowodzi zero zestrzeleń SU-30MKI mimo wielu odpaleń (mowa o sześciu) w ich stronę pocisków AMRAAM.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:35

Ale widzisz F-16 wypełniły zadanie, jakim była ochrona zespołu uderzeniowego. Su-30MKI nie były wstanie nawet wystrzelić swoich rakiet. Widzisz więc - pierwszy wykrywasz, pierwszy strzelasz, odnosisz zwycięstwo. Tak jak w tym przypadku gdyż F-16 wypełniły zadanie osłony grupy uderzeniowej, a Su-30MKI przegrały bo jej nie przechwyciły i nie zmusiły do przerwania ataku.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:28

Strzelasz, w nic nie trafiasz... zwycięstwo.

suawek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 23:04

Strzelasz - spada F16 - na ziemi leży Mig-21. Cuda panie

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:28

Strzelasz, w nic nie trafiasz... zwycięstwo.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:52

Nic nie zakłóciły bo nawet sie nei podziewały ataku tylko zwiewały na pełnej mocy silników a ze były dalej od pechowego MiG-21 to cudem udało im się uciec.

sobota, 7 grudnia 2019, 07:51

Fakty są takie, że w panice F-16 wystrzeliły wszystko co miały i uciekały na dopalaczach, a Hindusi w prosty sposób wymanewrowali i zakłócili AIM-120, o czym donosiło India Today, które ci zacytuję, aby się utrwaliło "The IAF added that its Mirage-2000, Su-30 and MiG-21 Bison aircraft “were involved in the engagement” after what it described as Pakistan’s attempt to attack Indian ground targets using Pakistani Air Force (PAF) planes. During combat, use of F-16 by PAF and multiple launches of AMRAAM [air-to-air missile] were conclusively observed. Prompt and correct tactical action by Su-30 aircraft, in response to AMRAAM launch, defeated the missile”, the IAF pointed out. The statement came after IAF Air Vice Marshal RGK Kapoor said late last week that India’s MiG-21 Bison shot down a PAF F-16 on 27 February in an aerial incident in the contested province of Kashmir. The PAF earlier denied that it had deployed F-16 aircraft during the February 27 air battle, stressing that no PAF aircraft had been hit and that India’s MiG-21 was downed over Pakistan. The pilot of the downed plane was handed over to India on 1 March in what Pakistani Prime Minister Imran Khan described as a “peace gesture”. Żaden F-16 nie spadł tylko i wyłącznie dzięki dobrej woli hindusów, a zestrzelenie Mig-21 to był wypadek przy pracy, czego dowodem jest fakt, że drugiemu migowi z pary nic się nie stało.

Rzyt
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:18

Nasza odpowiedzią są t 72 m&m oraz ehhh stare op od Szwedów super...

Michał
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:02

Tak więc Polska może sobie robić dialogi techniczne kolejne 10 lat i analizy do analiz a nawet 100 razy zmieniać PGZ. Może kupować kuchnie polowe i barki. Skutek będzie taki sam. Przygotowujemy się do wojny z Rosją, jakby była biednym krajem afrykańskim.

michalspajder
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:46

Smiejmy sie z Rosjan dalej.Nastepne wyzwanie dla zachodniej nauki i techniki.CEP 10-20 m,o ile prawdziwy,przy glowicy 480 kg to nie jest chyba zle...

Zawar
środa, 4 grudnia 2019, 07:36

Ten pocisk to lotnicza wersja Iskabdera. Nic więcej. Te 5 MAH to jego normalna prędkość przy wypaleniu się silnika. Jedyne novum to podwieszenie pod najcięższy myśliwiec zdolny unieść Iskandera. Zwieksza zasięg taki nosiciel. Po prostu potrzebujemy dużo pocisków SkyCeptor a najlepiej baterii THAAD. Oraz od cholery artylerii rakietowej dalekiego zasięgu i broni przeciw pancernej.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:09

Iskander osiąga 7Ma a nie 5.

aktualizator
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:08

I znów coś pomylone. Informacja potwierdzona przez zachodnie media powołujące się na dane wywiadowcze. Pocisk osiągnął nie Ma 5 a Ma 10. Def24 jest jedynym portalem podającym zaniżony parametr.

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:41

Aktualizator, po pierwsze Kinżał to pocisk balistyczny a tu 10ma to nic niezwykłego tyle ze Kinżał jak osiaga 6-7Ma to dobrze:) W końcu t przerobiony IskanderM o zasiegu 600km.

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:05

To jeszcze doczytaj w jakim zakresie lotu. Podpowiem ale nie do końca... Silnik jest na paliwo stałe i nie pracuje zbyt długo. Później głowica leci po torze balistycznym, do tego ma manewrować, to już w atmosferze, czyli hamuje... Zgadnij jaka jest prędkość pod koniec lotu, podpowiem że znacznie mniej niż 5 Ma. Idź na fizykę do szkoły podstawowej.

R
środa, 4 grudnia 2019, 10:49

Kolejna wypowiedz specjalisty, ktory nic nie wie o pocisku a wypowiada sie.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 12:10

Tzn? Nic nie poradzę że nie znasz profilu lotu rakiety balistycznej. A o tym że głowica Iskandera ma mieć zdolność do zmiany kierunku to sami Rosjanie informowali (oczywiście o ile to prawda). A każda zmiana kierunku loty głowicy BEZ NAPĘDU zmniejsza jej prędkość.

R
środa, 4 grudnia 2019, 13:12

"A o tym że głowica Iskandera ma mieć zdolność do zmiany kierunku to sami Rosjanie informowali"? Specjalisto od przepisywania tego co Ci podesla, nie wiem jak Cie zartudnili, skoro ty nie masz nawet podstawowej wiedzy. Iskander spada caly, nie ma odzielanej glowicy to pierwsze, drugie jezeli opada caly to jak najbardziej jest mozliwosc posiadania napedu.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 13:40

Podstawowa wiedza o rakietach balistycznych, a taką jest Iskander jest taka, że rakieta wynosi głowicę, od której oddziela się głowica i po torze balistycznym leci na cel. A wiesz dlaczego bo to głowica ma czepiec balistyczny zdolny wytrzymać prędkość i nagrzewanie się w atmosferze. Nośnik NIE ma takiej wytrzymałości po prostu. Poczytaj cokolwiek o rakietach balistycznych.

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:12

GB poraz kolejny pokazujesz kompletny brak wiedzy, ale to nic dziwnego ty masz tylko przepisywac to co ci podsuwaja. Iskander/Kindzal nie maja oddzielanych glowic.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:52

A ja tam na zdjęciach widziałem część silnikową bez głowicy...

piątek, 6 grudnia 2019, 09:58

No ale dla was łopatki turbiny są od strony wlotu powietrza, więc co wie co ty tam widziałeś, albo co ci się wydaję że widziałeś. A może pocisk rozpadł się po uderzeniu w jakiś obiekt, dom, cokolwiek. Pomyślałeś o tym? Hmmm?

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:36

Nie wiem o czym piszesz.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:28

To jak niczego nie wiesz to po co się udzielasz?

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:28

Panie GB jak głowica wczesneij zrzuciła swój ładunek to istotnie jej mogłes nie widzieć:) Głowice kasetowe tak juz mają że działąją jak pocisk leci a nie jak uderza w ziemię.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:15

Paniwe GB Iskander nie ma oddzielajacej się głowicy i nigdy nie miał, co własnie warynkuje ze jego manewrowośc tak chwalona przez Rosjan można włozyc między bajki. To o czym pan pisze dotyczy głowi MRBM-ów i ICBM-ów poruszajacych się 2-3x szybciej niz te 2,1km/s dla iskandera-M.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:29

Ale tak czyn siak osiągnął Mach 10 (tak to się poprawnie zapisuję, doucz się) i to cię najwyraźniej boli.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 12:14

A ja NIE kwestionuję tego że osiąga 10 Ma (choć to tylko twierdzenia Rosjan), tylko napisałem że w początkowej fazie lotu.

środa, 4 grudnia 2019, 15:00

Raczej w środkowej fazie lotu kiedy znajduje się na wysokości gdzie praktycznie nie ma powietrza.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:17

Az tak wysoko to Kinzał ani iskander nie lecą, pułap dla Iskandera to 50km maks czyli w atmosferze.

R
środa, 4 grudnia 2019, 18:52

A to na 50 km jest jeszcze jakies powietrze, opor?

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:11

Jest, ale znacznie słabszy niz na ziemi z uwagi na sporo rzadsze powietrze. Na tej wyskosci dla silników scramjet jest juz za mało powietrza,

Justyn
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:31

W ten sposób Rosja w tanio zdobyła broń, która sprawia kłopot NATO i nam. Nie posiadamy środków do obrony, ani do kontr uderzenia nim zdołamy podjąć decyzję w Warszawie to już jej nie będzie. Tym bardziej powinniśmy mieć okręty podwodne wyposażone w pociski manewrowe z głowicami zawierającymi Kobalt promieniotwórczy, w ten sposób można tanio w odpowiedzi na atak skazić teren wroga taki jak: porty lotniska i itp. Jest to marna odpowiedź lepiej jak byśmy mieli głowice jądrowe i rakiety na wyrzutniach lądowych.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:03

Jakie kłopoty dla NATO, pocisk balistyczny odpalany z samolotu to nadal pocisk balistyczny PAC-3 albo SAMP-T to cudo zdejmie, dodatkowo przygotowania Miga z takim pociskiem nie pozostało by nie zauważone dużo łatwiej ukryć naziemną mobilną wyrzutnie niż samolot który operuje z lotnisk i jest natychmiast wykryty przez radary.

Arek102
środa, 4 grudnia 2019, 07:21

SAMP-T obsługuje skutecznie tylko pociski do 1200 m/s (około Ma 3,5) i to tylko lecące po znanej trajektorii-balistycznej, a tu masz pocisk który manewruje w locie ślizgowym lecąc na wys. 30-50 km i dopiero w ostatnim momencie spadając na cel co przy prędkości Ma 10 zajmie z pułapu 30 km około 15 s. Na dodatek jeśli jakimś cudem pocisk trafił w Iskandera/Kindżała to i tak masz potężną energię kinetyczną odłamków, które narobią na pow. ziemi niezłego bałaganu.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:13

Arek, po pierwsze Iskander-M czy Kinzał nie sa w stanie manewrowac tak jak to opisujesz a jedynie korygowac tor lotu, porównaj sobie rozmiary stateczników na Iskanderze z pociskiem., Po drugie to co piszesz o sposobie ataku jest nierealne z powodu praw fizyki, po tzrecie pociski PAC-3MSE bez najmniejszego problemu zwalczaja znacznie szybsze i w pełni manewrujace cele, choc istotnie Aster-30 do tego sie nei nadaje.

Arek102
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:39

Pociski Iskander/Kindżał manewrują w próżni i korygują tor lotu w gęstszych warstwach atmosfery (czytaj uważnie). Poza tym w środowisku całkowicie pozbawionym atmosfery (w próżni) żadne ruchy statecznikiem nawet o wielkości bloku mieszkalnego nie spowodowały by zmiany kierunku lotu rakiety z prostego powodu braku sił aerodynamicznych, które to zmieniły by kierunek lotu rakiety. Cała regulacja odbywa się poprzez kierowanie strumieniem spalin jak pracuje główny silnik rakietowy lub odbywa się za pomocą kierunkowych, rakietowych silniczków strumieniowych- (3 prawo Newtona). Zresztą przy prędkościach dochodzących do 3500 m/s (Ma 10) czy nawet (Ma 5), na niższych pułapach lotu, manewrowanie lotkami w takim gęstym ośrodku jak atmosfera ziemska, nawet na wys. 20 km, które u Iskandera/Kindżała nie są małe, doprowadziło by do ich urwania!. Fizyka, ogromne siły !!! Dlatego lotki są nieruchome lub prawie nieruchome jak sam kiedyś pisałeś o Iskanderze.______________PAC-3/-MSE, owszem mogą zestrzelić nawet szybszy pocisk jak „przewidzą” JEGO PRZYSZŁY TOR LOTU, ale to akurat jest DOMENĄ całego systemu OPL, a nie jego efektora-anty pocisku, PAC3/-MSE, Aster-x. System wylicza w pamięci komputera centralnego przyszłą pozycję neutralizowanego pocisku, jak oczywiście zna jej model matematyczny, i tam wysyła anty rakietę. Szybkość pocisków jakie może SKUTECZNIE zestrzelić (anie jak w I Wojnie w ZP), w głównej mierze zależy to od przewidywalności-znajomości schematu toru lotu rakiety oraz mocy obliczeniowej całego systemu zarządzania OPL (szybkości zbierania i przetwarzania danych z radaru-mocy obliczeniowej komputera sterującego, cyfrowych szyn przesyłania danych pomiędzy radarem, komputerem centrali OPL, a anty-rakietą np. Aster15/30, PAC/PAC-3MSE oraz sposobem zarządzania informacją taktyczną- oprogramowaniem sterującym np.PBD-x, IBCS, SAMP-T). Obecny system Patriot-3+ oparty na systemie PBD 8.x nie potrafi tego , ponieważ jest po prostu za wolny bo]i nie dysponuje szybkimi modelami matematycznymi torów innych niż balistyczne dlatego jego maksymalna zdolność ogranicza się do zwalczania pocisków o prędkościach także do 1200 m/s jak system OPL SAMP-T. Dlatego też zbudowano nowy system zarządzania IBCS dla OPL Patriot, a system PBD-x przejdzie nie długo do historii.___________Poczytaj sobie o pracach agencji DARPA, która nadzoruje 6 (SZEŚĆ) projektów amerykańskich pocisków hipersonicznych. Gdyby było tak różowo jak piszesz z systemem Patriot-3+ czy Patriot-NG to nie zajmowali by się ani jednym takim projektem, tylko tłukli te twoje PAC-3/-MSE jak kiełbasę. Poza tym rakiety Aster-30/15 i PAC-3 MSE to same sobie mogą co najwyżej pobłyszczeć na paradach wojskowych przewożone na wyrzutniach. Za ich SKUTECZNE UŻYCIE ODPOWIADA CAŁY SYSTEM ZARZĄDZANIA WYRZUTNIĄ OPL.__________Kolejna rzecz, "Po drugie to co piszesz o sposobie ataku jest nierealne z powodu praw fizyki". Po pierwsze podczas II WŚ Niemcy rakietami V-2 atakowali Londyn czy niektóre miasta belgijskie, na które alianci nie mogli zareagować. Nie słyszeli nawet lotu pocisku tuż przed uderzeniem. Prędkości w locie nurkowym przed uderzeniem w cel dochodziła do 3500 km/h (około Ma3). Masz tu jeszcze cytat z (Wojsko i Technika Historia 1/2016 pt. „Brytyjskie zmagania z V-1 i V-2”) jak zachowują się pociski balistyczne w ostatniej fazie lotu podczas spadania na cel, na przykładzie niemieckiego pocisku V2, cytat: „V‑2 sta­no­wiła dużo bar­dziej wyra­fi­no­waną kon­struk­cję niż pro­sta tech­nicz­nie V‑1 o sil­niku pul­sa­cyj­nym. Po około 60 s lotu V‑2 osią­gała pręd­kość 1500 m/s. Rakieta następ­nie wytra­cała pręd­kość do około 1100 m/s, osią­ga­jąc pułap powy­żej stra­tos­fery (około 85 km nad zie­mią). Wraz z roz­po­czę­ciem etapu opa­da­nia pręd­kość wzra­stała, po czym znów malała wsku­tek ponow­nego wej­ścia w atmos­ferę. Uderzenie w cel nastę­po­wało z pręd­ko­ścią około 800‑1000 m/s. W przy­padku rakiet lecą­cych na mak­sy­mal­nym dystan­sie 320 km pułap wyno­sił aż 93 km, a czas lotu – rap­tem 5,5 min.”. Ja założyłem najmniejszą prędkość opadania Kindżała na 680 m/s (Ma2) co dało średnią prędkość około 2100 m/s lotu nurkowego z pułapu 30 km, a stąd czas opadania około 15 s. _Po drugie, widzę panie Davien, że nie wiesz na jakiej zasadzie działają pociski Hipersoniczne (przecież jest tyle informacji w internecie). Pomyliłeś pociski manewrujące w niskich warstwach atmosfery na niskich pułapach latających z prędkościami około Ma1 (Cruise), z pociskiem lecącym w próżni (powyżej 30 km), powyżej prędkości Ma 5, w fazie szybowania (3) opadając z pułapu 50 km do 30 km n.p.m, czyli lecąc prawie PŁASKIM torem, a w końcowej fazie (4) lotu, spadającym prosto na cel z możliwością niewielkiej korekty lotu tak by trafić z jak najmniejszym błędem. I tyle specjalisto od „fizyki” i „mojego bólu brzucha”. :-))))))))

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 15:59

Arek ani iskander, ani Kinżał nei leca w prózni, no chyba że wg ciebie jest ona na niecałych 50km od ziemi . Sterowanie gazodynamiczne panei arek działa dopóki est paliwo w silniku a tego na cały lot nie starcza Stery w Iskandere sa ruchome ale sa za małe by umozliwic manewrowanie, Panei Arek, PAC-3MSE nei musi nic przewidywac, cel jest stale śledzony przez radar MPQ-65 i na bierzaco korygowane jest połozenie pocisku który w wfazie terminalnej moze manewrowac z 60g dzięki kilkudziesieciu silniczkom manewrowym wokół kadłuba. A juz w ogóle pomysł uzywania PAC-3MSE jako pocisków hipersonicznych to taki odlot ze tyko się mozna pośmiac. A juz w ogóle lot pocisku hipersonicznego w prózni na wysokosci 30km przebija wszystkie twoje ....

środa, 4 grudnia 2019, 13:46

Nie jest w stanie manewrować powiadasz? To poczytaj sobie i doucz się.Cytuję: "Iskander jest pociskiem balistycznym o długości 7,3 m, średnicy 0,92 m i masie startowej od 3800 kg do 4020 kg, w zależności od ładunku. Wysoka prędkość pozwala mu przełamywać obronę antyrakietową. Iskander porusza się po spłaszczonej trajektorii lotu poniżej wysokości 50 km. Potrafi wykonywać manewry z przeciążeniem 30 g w fazie końcowej (terminal phase), utrudniając przechwycenie przez systemy obronne. Iskander może przenosić głowice konwencjonalne o masie od 480 kg do 720 kg. Może też prawdopodobnie przenosić głowice termojądrowe, jawnie nie zostało to potwierdzone. System naprowadzania zapewnia mu celność CEP: 10-30 metrów (wersja Iskander-E)”.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:20

Panie ichtamniet, bajki Rosjan o manewrowaniu Iskandera-M to sa tylko...bajki. Pocisk ma za małe stery i porusza sie z za duza predkoscia by to było mozliwe a przy manewrach z 30g zwyczajnie by się rozsypał:) Aha a pzy okazji głowica optroniczna zgubiłaby cel:)

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 01:23

Panie Davien znowu bajki piszesz. Cytuję: "Pocisk ma za małe stery i porusza sie z za duza predkoscia by to było mozliwe". I jak sądzisz gdzie w tym co napisałeś jest błąd. Sam sobie przeczysz w jednym zdaniu. Brawo. Fizyka z Panem Newtonem się kłania. I to jest kolejny dowód na to, że bezrozumnie czytasz tabelki z parametrami. A wystarczy częściej pojeźdić na rowerze, którym można zmienić kierunek jazdy nie ruszając w ogóle kierownicą.________Po drugie LM chwali się iż PAC-3 osiąga przeciążenia 60g, czyli także kłamią jak producent Iskandera/Kindżała, że ten osiąga przeciążenia 30 g. Widzisz jak manipulacja ma krótkie nóżki. :-))))))))))))))))))). Tak poza konkursem rakieta Saturn-5, to ta co poleciała na księżyc, osiągała przeciążenia 20g podczas startu, w innym wypadku nie wyleciała by poza przyciąganie Ziemskie. A wracając do MAX przeciążeń PAC3 i Iskandera, to wg. mnie i jedna i druga rakieta osiąga to co napisał producent (wg mnie to Rosjanie nawet zaniżyli te wartości, ale to jest moje zdanie), a to z tego względu iż żaden z producentów nie podał na jakich wysokościach osiągają te przeciążenia. Bo oprócz przeciążeń pochodzących od grawitacji Ziemskiej, występują jeszcze siły aerodynamiczne, które są główną siłą sprawczą destrukcji kadłuba statku powietrznego, jaki by on nie był. Ta siła maleje w sposób geometryczny w raz ze wzrostem wysokości, a na wysokościach powyżej 30 km w ogóle nie występuje (ponieważ jest próżnia) nie ma powietrza, a grawitacja jest do wys. ok 100 km n.p.m. czyli przeciążenia są.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:05

Arek, ty w ogóel wiesz o czym piszesz , czy sie w nauce na etapie złobka zatrzymałes? Saturn V nei osiagał 20G podczas startu poniewaz nie musiał, silniki pracowały az do wyniesienia ładunku na orbitę rozpedzajac go stopniwo. PAC-3 dziecko osiaga te 60g dzieki silniczkom manewrowym których ma kilkadiesiat i sterowaniu ciagie,głównego silnika ale i tak tego nie zrozumiesz:) Arek, skad ci sie wzieła próznia na 30km to nawet chyba twój oficer prowadzacy nie wie. A jeszce lepsze t ta grawitacja do 100km:))) No takich bajek to nawet obalacz nie wypisuje:)

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:23

Boli cię ta prawda... Bajki to są twoje komentarze, jak ten o łopatkach turbin od strony wlotu powietrza...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:23

Jaka niby prawda?? Że wielki, wielotonowy pocisk ze szczatkowymi sterami może manewrować ignorujac prawa fizyki i aerodynamiki?? Takie cuda łaczku to tylko w Rosji:)

piątek, 6 grudnia 2019, 09:58

Aż tak bardzo boli?

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 01:30

Wyobraź sobie, że może. Wyjdź na rower to się sam przekonasz jeżdżąc bez trzymanki. Pooglądaj o wypadkach lotniczych spowodowanych przez przesunięcie ładunku np w bazie w Bagram w Afganistanie i samolocie Boeing 747, który się w ten sposób rozbił. Poczytaj co to jest wyważenie samolotu. Myśliwce na dużych prędkościach i wysoko w atmosferze też manewrują za pomocą wektorowania ciągu, a nie przez zmianę rozkładu oporów na sterach kierunku/wysokości.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:07

Arek, znowu opowiadasz bajki:) Po pierwsze nikt nei manewruje wektorowanie ciągu, do tego słuza stery kierunku i wysokosci choc wg ciebie jak na 30km jest próznia....

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 15:14

Pociski balistyczne nie manewrują bo jak sama nazwa wskazuje lecą po krzywej balistycznej. Wróć do szkoły na pierwsze lekcje fizyki. Tam się dowiesz czym jest masa, prędkość i jak one wpływają na siebie. Przy takich prędkościach jak 10 liczby Macha nie da się manewrować w sposób który można nazwać unikiem bo siła bezwładności jest tak gigantyczna że pozwala jedynie na minimalne korekty kursu. Zakręt pocisku lecącego z taką szybkością będzie miał promień kilkudziesięciu kilometrów przy przeciążeniach liczonych w dziesiątkach G. Prawa fizyki są nieubłagane nawet w Rosji :) Zwykły pocisk karabinowy leci ok 800 m/s i jakoś nikomu nie udało się zmusić go do manewrów które można nazwać unikami. Możliwe są jedynie mikroskopijne korekty kursu co udowodniono w laboratoriach testując amunicję karabinową która się naprowadza na plamkę lasera.

Arek102
piątek, 6 grudnia 2019, 13:15

Pociski balistyczne czyli rakiety jakie się zalicza do tej grupy ten typ obiektów powietrznych, nie muszą latać torem balistycznym. To określenie powstało w czasach kiedy rakiety nie mogły zmieniać toru lotu i był to jedynie balistyczny tor lotu. W dzisiejszych czasach Izraelskie pociski/rakiety Lynx, zmodernizowane ukraińskie Smiersze, czy Serbskie rakiety klasy 300 mm latają wypłaszczoną trajektorią czyli nie balistyczną. Pociski Hipersoniczne także latają inną trajektorią niż balistyczna są rysunki, zdjęcia w internecie, które to pokazują. ______Prędkości Ma 10 uyzyskuje się tylko na wysokich pułapach powyżej 15-20 km ze względu na rosnące opory powietrza wraz ze zmniejszaniem wysokości. Na pow. Ziemi ta prędkość spada do max Ma 2-3 (dokładnie zostało to opisane dla pocisków V2).______ Kierunek lotu rakiety można zmienić przesuwając do przodu lub do tyłu czy odchylając nawet o parę cm na boki położenie głowicy bojowej która waży ponad 0,5t, co powoduje przesunięcie środka ciężkości, a co za tym idzie ułożenie samej rakiety w przestrzeni za sprawą siły grawitacji. Resztę robią siły aerodynamiczne atmosfery, tak jak by to było w wypadku odchylenia steru kierunku/wysokości. Tej techniki używa się w wyścigach motocyklowych do zmiany kierunku jazdy z minimalnymi ruchami kierownicy, a często nawet bez jej zmiany, samym balansem ciała zmienia się kierunku jazdy motoru czy nawet znacznie wolniejszego roweru._____Jeżeli zmiany kierunku lotu są częste i nie mają na celu kierowania się na cel, ale np do zmylenia systemów OPL to można mówić o manewrowaniu takiego pocisku, a nie korygowaniu lotu. Zresztą nie ma tu wyraźnej definicji pojęcia "manewrowanie". wszystko zależy od producenta co przez to rozumie._____________W testach zderzeniowych ADAC przeprowadzanych na samochodach z manekinami jako pasażerami, wyposażonych w setki czujników, przeciążenia sięgają 50g w czasie 50 ms (ms000 s). Przeciętny człowiek wytrzymuje przeciążenia 100g w czasie kilku ms. Jest znany przypadek kierowcy Formuły1, który przeżył wypadek przy przeciążeniu 213g. Firma LM produkuje pociski PAC3, które wytrzymują przeciążenia 60g (wg. producenta). Znam rezonatory kwarcowe (elementy elektroniczne sterujące precyzyjnym wyznaczaniem częstotliwości/czasu każdego zaawansowanego systemu procesorowego- smartfony, tablety, komputery, pendrajwy, itd.), pracujące z przeciążeniami ponad 100g (.pdf z dokładnymi parametrami), gdzie normalnie jest to do kilku g. Mam także informacje producenta na temat czujników przyśpieszenia wytrzymujących przyspieszenie 5000 g i nie jest to technologia wojskowa (temp. pracy max 85 st.C). Same czujniki mierzą przyspieszenie +/- 16g. Reasumując ważny jest CZAS przy jakim rakieta czy jakiekolwiek urządzenie, a nawet żywy organizm (człowiek), wytrzymuje to przeciążenie. Dla Iskandera/ Kindżała przeciążenie MAX wynosi 30g, a dla PAC3 firmy LM 60g, ale nie jest znany MAX CZAS jego występowania. Tego żaden z producentów nie podaje. Nie podaje też na jakiej WYSOKOŚCI/przy jakim CIŚNIENIU i TEMPERATURZE OTOCZENIA dokonał tych pomiarów, co też jest istotnym czynnikiem, ponieważ dochodzą także siły aerodynamiczne, które same w sobie mogą rozerwać każdy obiekt.

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:21

Przeczytaj powyższy tekst powoli, ze zrozumieniem: "Potrafi wykonywać manewry z przeciążeniem 30 g w fazie końcowej (terminal phase)...". Wróć do szkoły podstawowej na lekcję języka polskiego, gdzie nauczą cię czytać ze zrozumieniem...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:23

Jak ci pisałem, nie tzreba było spac na lekcji fizyki to bys tych rosyjskich bajek nie łykał jak pelikan rybki:)

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 10:55

Ale o tym manewrowaniu 30g Iskandera mówi nawet monografia tegoż Iskandera.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:10

To teraz policz sobie jakie siły oddziaływuja ma wazący kilka ton pocisk z pustym w większosci kadłubem( bo paliwo sie wypaliło) usiłujacy za pomoca małych sterów wykonywac manewry z 30g przy 2,1km/s. Ot takie proste ćwiczenie z fizyki.. Aha i spróbuj w coś trafic jak pocisk ma głowice optroniczną.

GB
piątek, 6 grudnia 2019, 10:55

Ale o tym manewrowaniu 30g Iskandera mówi nawet monografia tegoż Iskandera.

środa, 4 grudnia 2019, 10:11

Żaden pocisk nie spadnie na cel z prędkością Mach 10 bo dolne warstwy atmosfery wyhamują go o jakieś 70%.

suawek
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:30

Niezapomiaj, że w Rosji jest putnowska "nowa" fizyka.

Prima
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:02

Super tylko okres półrozpadu to 5,3 roku. Często by trzeba "zmieniać".

Gras
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:34

Dla nas każda rakieta z arsenału Rosji stanowi problem. Raz ze nie mamy jej czym zastrzelić a dwa ze nie mamy czym w sposób adekwatny odpowiedzieć.

dim
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:17

Ależ jak ruskie mogli przetestować coś, czego nie ma ? Zdaniem wielu tu z Państwa ?

xyz
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:03

No bo nie ma, stary pocisk balistyczny przyczepiony do starego bombowca to nie jest to nad czym pracuje obecnie NATO nazywając to pociskiem "hipersonicznym" ;) ruska propaganda i chęć zabłyśnięcia nowościami jest wręcz śmieszna, poza tym gdzie ci ten radziecki grat doleci? Każdy system PLOT zdejmie go bez problemu zanim odpali ten pocisk, który de facto też zachodni PLOT nie będzie miał problemu załatwić.

CdM
środa, 4 grudnia 2019, 00:34

Jasne, każdy system plot strąci samolot z odległości 1500-2000km i tak samo każdy system plot strąci bez problemu pocisk balistyczny. To, że nawet najlepsze systemy opl/opr mają taką se skuteczność przeciwbalistyczną, a te nietopowe - słabą lub żadną, to są takie tam mity i konfabulacje.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:16

Panie CdM, zasieg pocisku Kinżał to 600km co podali sami Rosjanie przy okazji przeróbki Tu-22M3 na nosiciela. Podali ze zasięg wynosi 2000km na MiG-31K a 3000km na Tu-22M3M w obu przypadkach z wliczonym zasięgiem bojowym samolotu.

pol
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:33

Tak jak 100 armat do 2018 roku, i Su 57 w seryjnej produkcji - może jak ruskie chcą siać propagande , to niech to robią u siebie, bo u nas jest to żałosne!

Fencer
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:12

I znów źle zapisana prędkość...nie 5 Ma, tylko Ma 5, bo Mach jest wielkością bezwymiarową!

prawieanonim
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:09

Toż to zwykły Iskander przerobiony na wersję lotniczą. Hipersoniczny pocisk musi spełniać dwa warunki. Być napędzany silnikiem SCRAM i przekraczać prędkość 5 Ma. Tymczasem to jest pocisk z konwencjonalnym napędem rakietowym który tak samo jak Iskander leci w górnych warstwach atmosfery gdzie powietrza dla silnika SCRAM jest o wiele za mało. Jak zwykle propaganda i stosowanie marketingowych haseł. Gdyby powszechnie uznać rosyjską definicję pocisku hipersonicznego to każda rakieta która przekracza 5 Ma jest hipersoniczna.

anda
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:10

Zgodnie z definicją każdy obiekt który przekracza 5 Ma jest hipersoniczny a nic nie mówią o napędzie bo to nieistotne liczy się prędkość

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:44

Nie panie Anda Kinzał to ALBM a nei pocisk hipersoniczny, zapozaj sie z definicja pocisku hipersonicznego zanim cos napiszesz. Bo wg twojej definicji wszystkie ICBM-y, MRBM-y czy inne balistyczne to pociski hipersoniczne:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:08

Nie każda rakieta ale każdy pocisk niekoniecznie rakietowy który porusza się szybciej od Mach 5 jest hipersoniczny a napęd niema znaczenia może nie być w ogóle napędu.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 15:17

Zapoznaj się z definicją lotu hipersonicznego. Do wykonania takiego lotu wymagane jest uzyskane określonej prędkości czyli 5 liczby Macha przy użyciu silnika zasilanego powietrzem atmosferycznym. Idąc twoim tokiem myślenia to Zachód większość rakiet które posiada może nazwać hipersonicznymi no bo przecież wg ciebie wystarczy że przekroczą 5 liczby Macha.

Fanklub Daviena
środa, 4 grudnia 2019, 17:28

Bredzisz. Nie jest wymagane żadne powowietrze atmosferyczne, tylko kierowana, niebalistyczna trajektoria lotu, dlatego rakiety balistyczne się na to nie klasyfikują.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:15

Panie funklub to prosze :" Hypersonic flight is flight through the atmosphere below about 90 km at speeds above Mach 5, a speed where dissociation of air begins to become significant and high heat loads exist." a teraz co do pocisków hipersonicznych: "Hypersonic missiles are delivered in two ways: (1) they can be fired from the last stages of Intercontinental Ballistic Missiles (ICBM) or Submarine-Launched Ballistic Missiles (SLBM) and skip along the top of the atmosphere using specialized jet engines to accelerate to hypersonic speeds; or (2) they can be launched independently or released from a bomber—similar to cruise missiles—before accelerating to ultra-high speeds." I to tyle z twoich zmysleń panei funklub:)

GB
środa, 4 grudnia 2019, 18:57

Wow... Szybowiec normalnie. To taki X-37B będący w służbie operacyjnej kwalifikuje się?

obalaczbredni
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:57

To nic prostszego - niech NATO zbuduje taką samą rakietę i obwoła ją hipersoniczną, ale jakoś .....mmm chyba nie potrafi. Do tego według prasy pocisk osiągnął 10 Ma. W ubiegłym tygodniu Rosjanie pokazali Amerykanom pocisk Avangard - ciekawe czemu o tym cisza, a poza tym właśnie ich korweta przypłynęła na morze białe do testów ZIrkona / właśnie z silnikem SCRAM/. Więc jednak coś tam potrafią. A do tego jaka to różnica czy elektrownię czy sztab czy punkt dowodzenia zniszczy rakieta według twojej teorii hipersoniczna czy jednak Kindżał, który według twojej definicji nie jest hipersoniczny, czy dla celu ma to jakiekolwiek znaczenie? obawiam się że nie. Tak samo jak nie miało znaczenia dla pilotów Apacha, których zestrzeliła stara OSA. I tyle w temacie.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 01:30

Masz rację. Zachód nie potrafi produkować takiego złomu. Zwykły Patriot posiada pociski lecące z prędkością 7-8 liczby Macha i jakoś nikt nie mówi o hipersonicznych pociskach. Co do Zirkona to póki co Rosjanie pokazali tandetne CGI o tym pocisku i nic więcej, tak samo z Avangardem.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:21

Patriot to Ma4.1 dla PAC-3/3MSE ale np THAAD jest znacznie szybszy a GBI przekracza 10km/s

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:51

Wow, no popatrz GAR Skybolt jakies 50 lat przed Rosjanami i to z o wiele lepszymi osiagami:) Natomiast co do Awangarda to którego pokazali: tego niedokończonego RS-26 Awangard co złamał INF czy ta makietę błowicy szybujacej:) Bo wiesz ze z punku widzenia praw fizyki to co twierdzi rosja jest neirealne:) Aha Apacha nie zestzreliła Osa bo w Jemenie ich nie ma :)

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:13

Izrael wykorzystuje pociski balistyczne działające na podobnej zasadzie jak Kindzal bojowo... Nie doczytal? O jak mi przykro... Amerykanie nic nie piszą o Awangardzie bo nie ma o czym pisać. No chyba że by nabijać się z głupoty Rosjan, którzy zamienili rakietę przenoszacą 6 głowic atomowych na rakietę przenoszacą Jednego Awangarda. Poza tym nie wypłynęła korwety tylko fregata. Co więcej Rosjanie zrobili filmik na którym kontenery z Cyrkonami są na rufie, a wyrzutnie rakiet są na dziobie. Ciekawe jaka bajeczkę wcisnam z wystrzeleniem tych rakiet. Co do Ah-64 to Huti podali że nie straciła go jakaś stara OSA tylko ich rakieta. Jeszcze coś?

BG
środa, 4 grudnia 2019, 09:02

Izrael to nie NATO, Izrael dlatego ma te pociski bo cześć inżynierów i naukowców to żydzi rosyjskiego pochodzenia którzy wyjechali z ZSRR za czasów pierestrojki i wywieźli część technologii ze sobą, nie mówię tu o planach ale mówię o samej wiedzy zdobytej przy konstruowaniu broni. Dlatego Izrael ma bo to "Rosjanie" mu zrobili a Izrael to nie NATO.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:17

GAM-87 Skybolt jakies 50 lat temu z osiągami wielokrotnie lepszymi od Kinżała wystarczy?

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:31

Izrael jest finansowany przez USA i wszelkie technologie izraelskie trafiają do USA. Proste?

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:31

Możesz być pewien, że nie wszystkie. To nie w ich stylu, a służby chroniące te technologie mają naprawdę dobre.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:38

A które nie? Bo tak napisać to można wszystko.

obalaczbredni
środa, 4 grudnia 2019, 00:32

A tak konkretniej to te pociski balistyczne manewrują i osiągają 10 Ma ? nie doczytał. Jak na razie Izrael męczy się niemiłosiernie z państwem w którym od 10 lat trwa wojna i tylko dzięki układom z Rosją / bo Bibi/ latał już z 10 x do Moskwy na dywaniku u Putina mogą dalej bezkarnie niszczyć znad Libanu atrapy OPL w Syrii od 5 lat a ta OPL odradza się jak Feniks z popiołów. Co do Tomahowka zapylającego 5 Ma to niech sobie pracują jak na razie po ostatnim ataku 50 Tomahawków i zniszczeniu przez nie 2 szop i jednego budyku i wyłączeniu lotniska na UWAGA całe 8 godzin to w USA podniosły się głosy o jego beznadziejnej skuteczności. Ja wiem że trudno przełknąć prawdę o Zyrkonie. Brahmos powstał przez 5 laty na podstawie Onyksa/Yahonta - czyli czegoś co Rosjanie mieli już wcześniej i było lepsze bo sami nie chcą kupować Brahmos-ow. Wiec Zirkon wyprzedza Brahmosa o kilka długości to naprawdę nie trudno wydedukować. Ale dalej ... walczcie w słusznej sprawie. Bo nikt nie wmówi wam że czarne jest czarne a białe jest białe jak to mawiał klasyk. A jak fakty nie potwierdzają rzeczywistości to tym gorzej dla faktów

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:21

Obalacz, żaden pocisk balistyczny nie manewruje, Iskander jedynie moze nieco korygowac swój kurs i to wszystko:) Tomahawki jak na razie to zniszczyły wszsytkie cele a rosyjskie kalibry doleciec nie mogły( 50 % skuteczności ataku na całkiwicie niebroniony cel):) BraHmos panei obalacz jest pociskiem znacznie lepszym od prymitywnego dosyc Oniksa z o wiele nowoczesniejsza GSN a 3M22 panei obalacz to taki Yeti którego nikt nie widział a Rosjanie jak musza go pokazac to pokazuja przemalowane zdjecia i modele X-51 Waverider:) Wot russkaja Tiechnika:)

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:32

Natomiast jego głowica zazwyczaj tak. Dlatego wszyscy starają się zniszczyć pocisk balistyczny przed rozcaleniem.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:37

Panie Gnom Iskander-M nie ma oddzielanej głowicy, wiesz w ogóle o czym piszesz? W pociskach balistycznych głowice tez nie manewruja, może manewrowac ostatni stopień a i to w prózni przed oddzieleniem głowic. Wie pan w ogóle jakie siły oddziaływałyby na manewrująca głowice lecąca z 22-24Ma? Na razie panei Gnom jedynym pociskiem zdolnym znisczyc balistyczne przed oddzieleniem głowic jest GBI.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:47

Znów brednie. Lotnictwo izraelskie wlatuje w przestrzeń powietrzną Syrii gdzie chce i jak chce. Po drugie co to za gadanie że atakują z nad Libanu? To już OPL syryjskie jest tak ograniczone technologicznie, że nie może strzelać w kierunku Libanu? Przeciwlotnicze rakiety syryjskie spadały już na Jordanie, Izrael, Cypr, ale nad Liban to już nie mogą. Bredzisz. Co więcej lotnictwo izraelskie zbombardowało obiekty koło syryjskiego miasta Mysjaf, kilka km od stanowisk syryjskich S-300. W listopadzie tego roku zniszczyło kolejnego Pancyra. Ił-20 został zestrzelony przez syryjską OPL niedaleko rosyjskiej bazy lotniczej w Hmejmim, bo tam zostały wykryte izraelskie F-16, które wcześniej bombardowały cele w prowincji Aleppo (czyli za Tartus patrząc od zachodu). Żeby dostać się do przejścia granicznego na granicy z Irakiem, lotnictwo izraelskie musi przelecieć przez całą Syrię. Syryjska OPL odradza się bo cały czas idą transporty rosyjskiego złomu z Rosji. USA nie pracuje nad Tomahawkiem o prędkości 5 Ma, tylko nad rakietami hipersonicznymi. Rosja przetestowała w Syrii pociski Kalibr, Ch-101, Ch-555, oczywiście z miernym skutkiem, a największy strach wzbudziły w Irańczykach jak im na głowy zaczęły spadać niedoloty rosyjskich rakiet, ale NIE przeprowadziła testów Iskandera, Cyrkona i innych wydmuszek putinowskiej propagandy, bo by się okazały jeszcze większym złomem niż te wszystkie Kalibry itd. I tyle twoich bredni.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:39

Widzisz, Izrael ma bardzo głęboko prawo międzynarodowe, a jak ktoś zwróci im uwagę to od razu antysemityzm. Dlatego spokojnie atakuje z przestrzeni Libanu lub z nad morza śródziemnego środkami dalekiego zasięgu. Chętnie też podszywa się pod samoloty komunikacyjne. Wszystko to przy braku jakiejkolwiek OPL w Libanie i bałaganie nad Syrią utrudnia decyzję strzelać czy nie. Zestrzelisz cywilny lub NATO i masz kłopot, a ruscy nie potrzebują dodatkowych plam na opinii.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:41

Izrael atakuje gdzie chce i jak chce. Parę lat temu (przed wojną domową) samoloty izraelskie (F-16 i F15) wleciały w głąb Syrii i zniszczyły budowany obiekt atomowy. Gdzie była ta syryjska OPL? Tłumaczenie się Libanem jest dziecinne.

Gnom
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:04

Właśnie dlatego zmówili Pancyry i S-300, których dostawy zablokowano w związku z konfliktem. Dostarczono je dopiero po wejściu ruskich. Wcześniej mieli sprzęt z okresu wojny w 1982, bez większych modyfikacji. Pomijając, zże dopóki Izrael trzyma Golan i ma tam swoje posterunki rozpoznania i walki elektronicznej, to śledzi każdy pierd Syryjczyków i może blokować co chce i jak chce - jego główne WRE wcale nie lata tylko stoi w bunkrach lub pływa - a to daje moc.

środa, 4 grudnia 2019, 09:35

Dowodem tego co piszesz, jest powielanie przez niego bredni o stuprocentowej skuteczności AIM-120 kiedy żaden nie trafił celu (chodzi oczywiście o Kaszmir i SU-30MKI). Tak więc nawet prosta matematyka dla niektórych jest wyzwaniem...

GB
środa, 4 grudnia 2019, 12:18

Nic nie poradzę na to że nie rozumiesz prostego faktu iż pakistańskie F-16 z AIM-120 wykonały zadanie osłony grupy uderzeniowej w 100%, a hinduskie Su-30MKI z R-77 (i pewnie R-27) poniosły porażkę w tej walce bo NIE przechwyciły pakistańskiej grupy uderzeniowej i nie przeszkodził oraz nie zadały pakistańskiemu lotnictwu ŻADNYCH strat. Co więcej to hinduskie lotnictwo miało i ma dużą przewagę liczebną nad pakistańskim, ale to nic nie znaczy, gdyż to Pakistańczycy zestrzelili hinduskiego MiG-21, a Hindusi sobie sami śmigłowiec. Jeszcze coś?

środa, 4 grudnia 2019, 13:45

Tak. Zero zestrzeleń równa się zerowej skuteczności. Jeszcze coś? A na szczęście dla F-16 hindusi do nich nie strzelali. Po prostu w panice piloci F-16 odpalili co mieli w uciekali tak szybko jak im ten F-16 na to pozwalał.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:25

ZERO zestrzeleń to miały Su-30MKI. A pakistańskie F-16 nie dość że zestrzeliły MiG-21 uzbrojonego m.in w R-77 to jeszcze osłoniły własną grupę uderzeniową. Jak więc widzisz to F-16 odniosły sukces, a Su-30MKI porażkę.

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:17

F-16 odniosły sukces tylko pod tym względem, że udało im się uciec i na sczęście dla nich nie strzelano do nich R-77, R-27 czy R-73.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:25

Hindusi nie mogli stzrelać bo ich pociski mają mniejszy zasieg i ciezko stzrelac jak sie zwiewa pełna mocą dopalaczy przed AIM-120:))

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:19

F-16 odniosły sukces bo osłoniły grupę uderzeniową co było ich ZASADNICZYM ZADANIEM, z którego wywiązały się WZOROWO. Ponadto to Rosjanie chwalą się że ich rakiety mają niesamowite wręcz zasięgi, a tu klops. Musiały zmykać przed AIM-120.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:44

Ale przecież wiesz że SU-30MKI nie zmykały przed żadnymi AIM-120 tylko zwyczajnie je wymanewrowały i zakłóciły. Zresztą co to za szrot te AIM-120 skoro nie potrafią dogonić samolotu.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:07

Ale przecież wiesz że Su-30MKI zmykały przed AIM-120 i to tak że nie były nawet w stanie wystrzelić swoich R-77.

czwartek, 5 grudnia 2019, 16:53

Coś ci się znowu pomieszało...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:48

Tobie.

piątek, 6 grudnia 2019, 11:42

I wasze bajki o NEZ jako strefie śmierci zostały obalone przez nieskuteczne AIM-120 nad Kaszmirem... Jak życie brutalnie rewiduję ta waszą alternatywną rzeczywistość.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:27

Te niesamowite zasięgi to tak lata 90-te i gorzej:) R-27 całe 62km maks zasiegu odpalenia, R-77 do 70km zasięgu balistycznego a R-73 do 30km zasięgu balistycznego:) A tu taki AIM-120C-5 z ponad 70km kasuje im Bisona:)

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:46

AIM-120C-5 to na pewno nie lata 90 XX wieku. Przestań kłamać. AIM-120A z tego okresu to znacznie mniej, a aktywne wykrycie to raptem 20 km dla Tu-95. Chcesz porównywać to porównuj ówczesne R-27 i R-27E do podstawowej rakiety USA i zachodu, czyli AIM-7F i R-73 do podstawowej AIM-9L/M i to bez celownika nahełmowego, z koniecznością wsparcia pomiarem radaru przy strzelaniu w strefę. Ale pewnie nawet nie wiesz jakiem miały tryby strzelania. Według ciebie ruscy zatrzymali sie na przełomie lat 80/90 i tak zostało. To prawie tak jak by ci ktoś obiecał, że silniejszy od ciebie agresywny facet któremu dasz w mordę na pewno ci nie odda - lepieej go nie słuchaj.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:45

Panei Gnom, najnowszy rosyjski R-77-1 to pocisk na poziomie AIM-120A z wydłuzonym zasięgiem, nawet elektronika w głowicy jest taka jak w pierwszych AMRAAM-ach wiec jak zwykle bezczelnie pan kłamie AIM-120C-5 to 1996r panie Gnom wiec znów ma pan zerową wiedze. Podstawowym pocikiem krótkiego zasięgu na Zachodzie nie jest AIM-9L/M ale AIM-9X/IRIS-T czy ASRAAM a przy nich R-73-74 to po prostu przestarzała rakieta. R-27 anei Gnom to 1984r, AIM-7F to 1976r a i tak w porównaniu do AIM 7F?M R-27R/T wypada słabo, mimo ze jest nowszy:) Te 62km maks możliwosci odpalenia to dla R-127ET/ER wie panei Gnom proszę sie nei wypowiadac o rzeczach o których nei ma pan zielonego pojecia.

JW
środa, 4 grudnia 2019, 14:13

Co za bzdury. Poczytaj niżej co mówił o całym zdarzeniu zestrzelony pilot MiG-21 Bizon pplk. Abhinandan Varthaman, który zanim został zestrzelony sam miał rzekomo zastrzelić pakistański F-16...." Not long ago, an air battle broke out between India and Pakistan. In a video release by Pakistan, the captured Indian pilot Wing Commander Abhinandan, who has been released by Pakistan, narrated his experience in the air battle. He noted that he was in search of the target when his MiG-21 Bison fighter jet was shot down. In the process, he neither shot down nor spotted any F-16 fighters of the Pakistani Air Force." - jak pisał chiński militarny portal informacyjny. Uwolniony przez Pakistan pilot MiG-21 po powrocie do kraju opowiedział co się naprawdę zdarzylo w tym incydencie nad Kaszmirem. Jego relacja jest szokująca i zupelnie degradująca hinduskie lotnictwo a przede wszystkim Su-30MKI i MiG-21 Bizon. Pilot który jednocześnie był dowódcą formacji indyjskich samolotów (Wing Commander) mówił wprost, że kiedy poszukiwał celu jego myśliwiec MiG-21 Bison został zestrzelony. W tym incydencie nie zestrzelił ani też nie wykrył żadnych myśliwców F-16 pakistańskich sił powietrznych obalając hinduską rządową propagandę. Nadal będziesz z uporem maniaka podważał wyjaśnienia najważniejszego świadka tego zdarzenia? Jak wspominał ppłk. Abhinandan Varthaman w czasie incydentu nie widział niczego, co zasługiwałoby na szczególną uwagę w powietrzu, i nie miał pojęcia, jak jego myśliwiec został wykryty i zablokowany przez pakistańską stronę, zanim został zastrzelony pociskiem średniego zasięgu. Cytat z tego samego chińskiego źródła "As India’s MiG-21 pilot Wing Commander Abhinandan recalled, he didn’t see anything worthy of special attention in the air, and had no idea how his fighter jet was detected and locked by the Pakistani side before it was shot down by a medium-range missile. Some analysts believe that his MiG-21 was shot down by an F-16."

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:15

Aha, ekspert od badań F-35 przez TsAGI i lotów 1400 km/h na pokazach lotniczych się uaktywnił. A dlaczego Chińczycy mają byc wiarygodni a Hindusi już nie?

JW
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:50

Ponieważ portal China Military pisze obiektywnie dokładnie to co powiedział hinduski pilot na konferencji prasowej. To tylko przyklad i tak samo pisały inne agencje informacyine jak na przykład BBC i Reuters. Rozumiesz to wreszcie? Nie będę przecież wszystkich wymieniał i cytował. Natomiast India Today powtarza tylko oficjalną wersję indyjskiej propagandy aby przykryć wpadkę indyjskiego lotnictwa. Proste? Jest stroną w tym incydencie dlatego wiarygodność Hindusów jest zerowa.. Nie mam pojęcia trollu o jakim TsAGI piszesz i skończ te bajki bo się ośmieszasz. Tak pilot F-35 "Dojo" Olson wykonuje manewry z prędkościami 1400 km/h do zaledwie 92 km/h, i przeciążeniem rzędu 9g co widać na filmikach. Pisały o tym agencje komentując wyczyny Olsona na jego F-35A.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:42

Tak, na pewno na pokazach lotniczych lata się z prędkościami naddźwiękowymi... "Dojo" wie o tym? Te twoje newsy są tak samo wiarygodne jak twoje wyniki badań F-35 przez CAGI czy propaganda chińskich blogów i brukowców. A tak a propo, jak to widać na tych filmikach że Dojo lata 1400 km/h i 9g? Masz pogląd na tablice przyrządów tego F-35A?

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:47

Przecież w czasie pokazów fala uderzeniowa nie istnieje, bo tak powiedzieli tutejsi spece (strona nie ma znaczenia)

JW
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:51

Ciężko przełknąć prawdę o wydarzeniach nad Kaszmirem kiedy to indyjskie Su-30MKI i MiG-21 Bizon wiały ile sil w dopalaczach przed pakistanskimi rakietami AMRAAM odpalonymi z pakistańskich F-16. Same zaś nie byly w stanie wykryć, śledzić i zaatakować rakietami samolotów pakistańskich o czym mówił indyjski pilot MiG-21. Fakty ujawnione przez indyjskiego pilota, bezpośredniego uczestnika wydarzeń i dowódcę skrzydła są nieubłagane dla oficjalnej rządowej wersji i nie do PODWAŻENIA trollu. Pisały o tym NIEZALEŻNE i BEZSTRONNE zagraniczne agencje informacyjne jak Reuters, BBC News czy portale militarne jak ten chiński portal China Military. Wszyscy na podstawie relacji pilota mówią tym samym głosem trollu i czy ci sie to podoba czy nie podoba. Zaś wiarygodność rządowej India Today jest taka jak informacja o zestrzeleniu pakistańskiego F-16 co okazało się bujdą na resorach i udowodnia jaka jest wiarygodność indyjskiej propagandy. Najprawdopodobniej pakistańskie F-16 odpalily 5 pocisków AIM-120C-5 do zbliżających się dwóch MiG-21, dwóch Su-30MKI i jednego Mirage 2000 z czego MiG-21 zaliczył glebę, reszcie udało się zbiec. Uwolniony przez Pakistan pilot MiG-21 upublicznił i opowiedział o swoim doświadczeniu w bitwie powietrznej i to są fakty których takie trolle jak Ty nie są w stanie zaprzeczyć. Nadal się pytam o jakim badaniu przez CAGI F-35 chodzi? Zdaje się że ktoś powinien iść się zbadać do specjalisty i to niekoniecznie specjalisty od lotnictwa:)) No to cytat z innego portalu militarnego: "Podczas pokazu tego, co można zrobić za sterami F-35 pilot lawirował pomiędzy prędkością od prawie 1400 km/h do zaledwie 92 km/h, odczuwając często siły nawet rzędu 9 G." Jeszcze coś masz do powiedzenia trollu? Jak widać bardzo boli że ten F-35 w rękach dobrego pilota potrafi manewrować na prędkościach naddźwiękowych co udostępnił pilot A. "Dojo" Olson.

czwartek, 5 grudnia 2019, 16:52

A ten cytat to sam wymyśliłeś czy to z jakiegoś brukowca, jak twoje rewelacje o badaniach F-35 przez CAGI.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:23

Znów zero argumentów.

piątek, 6 grudnia 2019, 11:41

Jakie zero argumentów? Cytowane wam było India oday, tylko że wy tego nie przyjmujecie do wiadomości.

JW
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:01

O wydarzeniach nad Kaszmirem na podstawie relacji pilota MiG-21 Bizon opowiada chiński EKSPERT profesor Jin Yinan z Chińskiego Uniwersytetu Obrony Narodowej. W wywiadzie pt. "Expert: Who shot down India's MiG-21 in India-Pakistan air battle?" odpowiada i komentuje wydarzenia nad Kaszmirem na podstawie relacji pilota MiG-21. To jest ekspert a nie jakiś bloger-amator i nie wyssał tych informacji z palca. Nawet czytać tytułu ze zrozumieniem nie potrafisz. Ale czego się spodziewać po trollu usilujacym poprzestawiać niewygodne dla siebie fakty wpisując mi tutaj ciągle brednie o jakimś TsAGI.. Sprawa jest już od dawna oczywista i jednoznacznie wskazuje, że samoloty indyjskie zostały przepędzone przez pakistańskie F-16 nawet nie wiedząc kto ich przepędza od grupy uderzeniowej. Rozumiem dlaczego to tak boli bo całe to wydarzenie pokazuje jakie to badziewne wyposażenie w tym radary posiadają najlepsze indyjskie maszyny Su-30MKI. Ale trzeba umieć przyjąć to na klatę panie kolego a nie na siłę przeinaczać oczywiste fakty. Jak sie już skończyly merytoryczne argumenty to się wyskakuje z TsAGI - no cóż pozostal już tylko ten argument. Już samo to że indyjskie siły powietrzne zdecydowały po tym wydarzeniu o wycofaniu że służby wszystkich MiG-21 Bizon mówi samo za siebie. Ja nie wklejam kolego cytatów których autor nie podpisuje się z imienia i nazwiska i nie bierze za to co pisze podpopełnejwiedzialności..

piątek, 6 grudnia 2019, 10:06

Ty nie wklejasz cytatów anonimowych autorów, ty wklejasz jakieś brednie z blogów pisanych przez amatorów o rzekomych badaniech F-35 przez Rosjan z CAGI. 100% wiarygodności.

piątek, 6 grudnia 2019, 10:02

Zlituj sie juz tymi swoimi ekspertami. Wedłóg ciebie i twoich ekspertów Rosjanie z CAGI badali F-35. Jak to pisałeś "niepodważalne dane empiryczne" ci rosjanie w tej kwestii zaprezentowali:)

JW
piątek, 6 grudnia 2019, 12:07

Panie kolego, ślepy i zawzięty miłośniku rosyjkiej techniki. Zamiast pisać w kółko o TSAGI o ktorym mówiąc szczerze usłyszałem po raz pierwszy w życiu to może przedstawiasz kolego cytat z niezależnych źródeł (rządowy India Today odpada), że jednak Su-30MKI to nie złom który potrafi tylko dobrze uciekać z pola bitwy nie podejmując żadnej akcji ofensywnej przeciwko samolotom wroga. Wtedy dopiero możemy dalej dyskutować. Ja przedstawiłem cytataty z prestiżowego w Chinach portalu militarnego China Military który jest portalem niezależnym, obiektywnym, na którym wypowiadają sie specjaliści i w którym rozmówcy w tym profesor uniwersytetu obrony narodowej omawiają wydarzenia nad Kaszmirem w oparciu o relację hinduskiego pilota ppłk. Abhinandana Varthamana w którym padają bardzo niewygodne dla rzadu w Delhi słowa, obalające oficjalną indyjską wersję wydarzeń. Jednoznacznie z nich wynika, że samoloty indyjskie nie były w stanie wykryć i nie widziały żadnych F-16 pakistańskich sił powietrznych. Dopiero jak się zorientowali, że lecą w ich kierunku rakiety dały po prostu po dopalaczach z wyjątkiem maszyny Varthamana którą trafił AMRAAM a sam pilot dostał się do pakistańskiej niewoli. Jaki wniosek z tego wydarzenia? Ano taki że duma indyjskich sił powietrznych Su-30MKI to badziew niezdolny wykryć i zaatakować R-77 nie najnowszych już samolotów wroga a jedyną zaletą tych maszyn jest umiejętność sprawnego opuszczenia pola bitwy. O MiG-21 nie warto nawet wspominać. Dlatego powtarzam kolego jeszcze raz, proszę o dowód z niezależnych źródeł na poparcie oficjalnych indyjskich wersji wydarzeń inaczej dalszą dyskusje z kolegą uważam za bezcelową.

sobota, 7 grudnia 2019, 08:01

Nie będę dyskutował z gościem co wypisuje brednie o badaniach F-35 przez Rosjan z CAGI (TsAGI) a teraz temu zaprzecza. Napisz jeszcze skąd pilot zestrzelonego Bisona posiadał wiedzę co działo się z SU-30MKI. Bo chyba nie twierdzisz, że piloci SU-30MKI spowiadali się twojemu chińskiemu profesorowi? Chociaż po twoich rewelacjach o F-35 i CAGI, to po tobie już można się wszystkiego spodziewać.

JW
niedziela, 8 grudnia 2019, 08:01

To proste . Dowódca skrzydła chyba wie co się dzieje w dowodzonej przez siebie formacji. Nadal nie rozumiem co jakieś TSAGI ma do rzeczonej sprawy pilota ppłk. Abhinandana Varthamana. Zabawny jesteś gościu bo zdaje się że mylisz mnie z kimś innym.;))

piątek, 6 grudnia 2019, 21:23

Ale dlaczego India Today odpada. A co ten pilot miał wspólnego z SU-30MKi skoro pilorował MIGA-21?

JW
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:50

Czyżbyś sugerował że dowódca skrzydła w IAF nie ma możliwości wymiany informacji z podległymi mu jednostkami wchodzącymi w skład formacji i ŚWIADOMOŚCI co się dzieje w powietrzu? To w jaki sposób on dowodzi? No to jeszcze lepiej świadczy o Su-30MKI.

JW
sobota, 7 grudnia 2019, 21:44

Był dowódcą skrzydła

niedziela, 8 grudnia 2019, 10:04

I miał podgląd co pokazywały systemu pokładowe SU-30, czy sobie o tym przez radio opowiadali?

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:54

GB, najlepsze jest to że pociski UR-10nUTTCh od dobrych kilkunastu lat są używane bez jakichkolwiek resursów bo te dawno sie wyczerpały, no i maja ich na chodzie jakie 8 sztuk. A i sam Awangard to jakis transformer; podaja ze masa głowicy to ok 3 ton a Sarmat majacy maks udżwig 10 ton ma ich przenosic 24, no istne cuda:). Co do 3M22 to juz wiele razy niby go mieli odpalac a jakos zawsze leciał Oniks:)

123
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:00

takie rozwiazania były testowane już dekady temu waniulka, NATO pracuje tymczasem nad PRAWDZIWYM pociskiem hipersonicznym ;))) Wyobraź sobie takiego Tomahawka zapylającego Ma 5. Nad tym właśnie pracuje NATO.

321
środa, 4 grudnia 2019, 09:03

No to kiepścizna bo Cyrkon właśnie jest na testach, na korwecie Gorszkow, czyli Twój Tomahawk latający Mach 5 najszybciej za 6 lat w służbie .... cienko ....

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 15:22

Cirkon jest w testach u rosyjskich grafików komputerowych w ich najnowszym CGI. Podobnie jak "szybko startujący" pocisk antybalistyczny.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 17:09

No akurat co do 53T6 to jest prawda, juz poprzednia wersja startowała z gigantycznymi przeciażeniami

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:24

Taak a pokaza w końcu jego odpalenie czy znów odpala Oniksa i będzie wielkie swieto:)

anda
środa, 4 grudnia 2019, 01:08

NATO to nad niczym nie pracuje a co to kraj jakiś czy organizacja, pracuje USA i tyle

GB
środa, 4 grudnia 2019, 18:58

No silnik Sabre to akurat jest brytyjski.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 15:22

USA to niby nie jest w NATO?

T.
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:20

Oczywiście, Ty wiesz lepiej...

ursus
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:31

A gdzie podziały się nasze kły o porównywalnym zasięgu odpalane najlepiej z naziemnej platformy?

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:18

Tylko że taka rakieta ma sens z głowicą jądrową, co ma swoje zalety i wady. Jeśli Rosja nastawia się na wojnę pełnoskalową z użyciem broni jądrowej to przecież sama też taką odpowiedź dostanie. Jeśli zaś na konwencjonalną to taka rakieta musi mieć sporą celność i odpowiednią (czytaj głowicę o dużym ładunku) głowicę. Patrząc jak niecelna była głowica Iskandera w Gruzji to Rosjanie muszą poprawić jej celność.

BG
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:30

Jak zwykle bez wiedzy, tylko hejt. Przy szybkości Mach 10 (bo taką szybkość osiąga Kindżał i w tym teście taką właśnie osiągnął) sama energia kinetyczna takiej głowicy wystarczy by kompletnie zdemolować lotniskowiec i uczynić go niezdolnym do walki, nie mówiąc już o mniejszych celach. A trafienie w stanowisko dowodzenia pozostawi z niego tylko czarną dziurę w ziemi.

suawek
piątek, 6 grudnia 2019, 11:37

Rolnikowi pewniego dnia nagle przestały się nieść kury. I nikt nie był mu w stanie pomóc, więc zwrócił się o pomoc do fizyka. I fizyk po pewnym czasie znalazł rozwiązanie dzięki któremu kury znowu będą się nieść. Jest tylko jeden problem - mówi. Rozwiązanie jest dla kury okrągłej w próżni. Ten wasz kindżał jest tak to rozwiązanie - uderzy w lotniskowiec z prędkością Ma 10 o ile BĘDZIE SIĘ ON ZNAJDOWAŁ W PRÓŻNI!.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:53

Jak zwykle nie wiesz o czym piszesz i sam trollujesz. Kindżał osiąga prędkość 10 Ma (jeśli osiąga) na początku lotu. Po oddzieleniu się głowicy (bo to rakieta balistyczna), a nie rakieta hipersoniczna, wlatuje ona w atmosferę, co oznacza że zwalnia na skutek oporu powietrza. Co więcej głowica ma przeprowadzać manewry żeby trudniej ją było zestrzelić, a każdy taki manewr oznacza że znów zwalnia. Jak dolatuje do celu to jej prędkość może wynosić około 2-3 Ma, a co więcej nie ma żadnej gwarancji że w coś trafi. Rosja już by przetestowała Iskandera w Syrii jak wiele innych systemów, ale obawia się kompromitacji.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 13:43

Widzę że się w końcu nauczyłeś jak poprawnie zapisuje się prędkość wyrażoną w Mach. Chociaż tyle dobrego.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:25

GB Kinzał nie ma oddzielanej głowicy tak samo jak Iskander-M

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:41

Ja tam widziałem zdjęcia na ziemi części silnikowej rakiety. Wiadomo także jak wygląda głowica kasetowa tej rakiety i jej w pobliżu NIE ma. A wszystko dotyczyło JEDNEGO ataku - tego z Gruzji.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:30

Panie GB widział pan resztki Iskandera, natomiast głowica kasetowa ma to do siebie ze wyrzuca swój ładunek w powietrzu i ta tak zrobiła bo podpociski zabiły duńskiego dizennikarza co stało sie powodem oficjalnego śledztwa. Wiec nic dziwnego ze głowicy pan nie znalazł.

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:54

Davien, dookólnie,czy kierunkowo i po odstrzeleniu osłon balistycznych. Chyba że ma zamykane po wystrzeleniu drzwiczki (cud!). Czy ty widziałeś kiedyś jak wygląda rozcalenie głowicy kasetowej. Zastanów się jak chcesz to zrobić w owym Iskanderze bez jej wcześniejszego oddzielenia.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:09

Nie jestem w staniu tu załączyć linka do zdjęcia, ale powinieneś znaleźć zdjęcie głowicy kasetowej od Iskandera. Ja takie znalazłem w rosyjskiej monografii Iskandera.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:33

Panie GB jak ten iskander uderzył w ziemie głowica była uz pusta i została zwyczajnie zgnieciona. Skads te podpociski co zagbiły duńskiego dziennikarza sie w końcu wzieły. I jeszcze raz: Iskander-M nie ma odłaczanej głowicy i nigdy nie miał.

piątek, 6 grudnia 2019, 11:40

Nie Duńskiego a Holenderskiego. Doczytaj dokładnie. Masz tu cytat. The Nederlands to nie Dania. Jeszcze raz ci zacytuję żeby dotarło."The Netherlands Ministry of Foreign Affairs has stated that Russia used its 'Iskander' SS-26 tactical ballistic missile,equipped with cluster sub-munitions, during conflicts in Georgia in August, 2008. The ministry made this claim in a report from an official commission of inquiry into the death of a Dutch cameraman on 12 August, 2008 in the town of Gori. The findings of the report have been presented in the Dutch parliament in a letter written on 20 October, 2008. It is the first that a government of a NATO member state has reported the use of the SS-26 missiles in the conflict. A Dutch delegation presented a copy of the report to representatives of the ministries of Foreign Affairs and Defense of the Russian Federation in Moscow".

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:13

Tak wiem i juz to stwierdziłem wczesniej ze pomyliłem narodowośc ale reszta pozostała bez zmian.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 01:39

Taka rakieta nie ma szans uderzyć w cel z taką prędkością bo gęste warstwy atmosfery wyhamują ją o jakieś 70%

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 00:01

Taak, ale wiesz ze te Ma10 to jedynie rosyjskie gadanie:) Do tego dla twojej wiadomosci by wyłączyc z walki lotniskowiec sami rosjanie twierdzili ze trzeba go trafic 3-5 pociskami Ch-22 znacznie wiekszej masie niz Kinzał i z tonowymi głowicami, a 7-9 takich pocisków by go zatopić-taktyka walki Tu-22M3 Predkośc Ch-22 dochodziła do Ma4 a masa do 6-ciu ton . Wiec powodzenia w stzrelaniu Kinzałami pzreciwko SM-6ERAM ochrony:)

Dziękuję
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:18

Taka rakieta ma sens z głowicą kowencjonalna gdy trzeba wyeliminować radr lub stanowisko dowodzenia OPL.

Bardzo proszę
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:24

Chyba już kolega napomniał o jej celności, wyeliminować to ona wyeliminuje miga przy odpaleniu :P

Tak tylko dodam
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:13

W zasadzie tak ale tylko pod warunkiem że w ogóle zostaną wykryte. A np. taki polski radar morski RM100 pracuje na tzw fali ciągłej, z minimalną mocą i jest praktycznie niewykrywalny. Jest przy tym stosunkowo lekki i wysoce mobilny. W trakcie dopracowywania mamy też stricte pasywne radry PCL, żaden Kindzał nie zrobi krzywdy ani RM100 ani PCL-owi!

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:00

Ma sens jak się jeszcze trafi w ten radar lub stanowisko dowodzenia itp.

R
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:53

Oj GB a dlaczego tylko glowica jadrowa? bo tobie sie tak wydaje. Nawet jezeli wg Ciebie Iskaner byl nie celny w Gruzji, roznie dobrze mogla to byc awaria rakiety, to do tego czasu juz minelo 10+ lat.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 00:06

Generalnie panie R podawane sa dwie wartości CEP dla Iskandera-M czyli 5-9m i 10-30m, zaleznie od zródeł i to w samej Rosji.

Piotr
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:27

Nie ważne ile minęło, jak się nie ma technologii to się nie ma - Jakoś Moskwicza w F1 też nie widać :P

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:41

Nie według mnie, tylko tak wskazywały zdjęcia. Trafiła w miasteczko, nic nie zniszczyła. Minęło 10 lat i dalej nic. Iskandery są w Syrii i nie strzelają, a Toczki są tam używane. Zupełnie jak S-300 są, obiekty parę km od nich są bombardowane a nie strzelają. Rosjanie po prostu obawiają się kompromitacji jednego i drugiego systemu.

wtorek, 3 grudnia 2019, 19:04

Ale jego opowieści o niecelności Iskandera w Gruzji to zwykłe brednie...

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:19

To wskaż że Iskandery cokolwiek trafił w warunkach bojowych. Był w Gruzji, w Syrii.

BG
środa, 4 grudnia 2019, 09:05

W Syrii nie ma Iskanderów i nie było, Gruzja to lata 90-te nie Iskandery- M tylko Iskandery jako nowy produkt ... napisz, że Iskandery były jeszcze w Wietnamie i będziemy mieli pełny obraz sytuacji ...

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:27

W Syrii sa Iskandery i były już uzywane bojowo jak twierdził sam Borisow wiec nie zmyslaj jak nie wiesz;) W Gruzji Iskander-M był uzyty min raz w 2008r wiec jakie lata 90-te??

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:42

No akurat mnie nic nie wiadomo, aby w Syrii były używane Iskandery. Wiem tylko o użyciu Toczek.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:25

Tak twierdzi Borisow, a czy to prawda to niewiadomo, ale już mijał się z prawda przy kilku okazjach.

antyDavien
środa, 4 grudnia 2019, 22:49

Czy to rawde niewiadomo ---- sam sobie odpowiadasz na te banialuki, w Syrii nie ma Iskanderów ...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:17

Nie panei anty, w Syrii sa Iskandery a wypowiedż Borisowa dotyczyła tego że były uzywane bojowo wiec jak nei wiesz o co chodzi...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:10

W Syrii były Iskandery, na co dowody w postaci zdjęć przedstawiali Rosjanie. Za to nie ma dowodów z przyczyn oczywistych (nic by nie trafiły) na strzelania Iskanderow w Syrii.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:56

Oczywiście że były Iskandery w Syrii, co przedstawiały zdjęcia (i to nawet z tego co pamiętam rosyjskie, a nie jak zwykle izraelskie) z bazy Hmejmim. Nawet tego nie wiesz że wojna w Gruzji była w 2008 roku? Doucz się.

środa, 4 grudnia 2019, 09:38

On zaraz napisze że Iskandery były w wojnie secesyjnej...

anda
środa, 4 grudnia 2019, 01:10

a czy odpalił pociski?

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 13:28

Wg Borisowa tak choc efektów w Syrii nie zaobserwowani, w Gruzji min raz

GB
środa, 4 grudnia 2019, 11:42

W Gruzji tak. W Syrii NIE - bo jak w Gruzji się skompromitował to Rosjanie nie chcą kolejnej kompromitacji.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 13:38

Tia, cała Europa trzęsie się przed Iskanderami z Kaliningradu a ten piszę o jakiejś kompromitacji. Zamiast hejtu to napisz w końcu coś merytorycznego A teraz wkleję ci żebyś sobie poczytał o systemie Iskander. Czytaj i żyj dalej w strachu. Cytuję: "Iskander jest pociskiem balistycznym o długości 7,3 m, średnicy 0,92 m i masie startowej od 3800 kg do 4020 kg, w zależności od ładunku. Wysoka prędkość pozwala mu przełamywać obronę antyrakietową. Iskander porusza się po spłaszczonej trajektorii lotu poniżej wysokości 50 km. Potrafi wykonywać manewry z przeciążeniem 30 g w fazie końcowej (terminal phase), utrudniając przechwycenie przez systemy obronne. Iskander może przenosić głowice konwencjonalne o masie od 480 kg do 720 kg. Może też prawdopodobnie przenosić głowice termojądrowe, jawnie nie zostało to potwierdzone. System naprowadzania zapewnia mu celność CEP: 10-30 metrów (wersja Iskander-E)".

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:28

A czemu ma się trząść przed przecietnymi pociskami taktycznymi:)) Bo tym jest Iskander, pociskiem taktycznym przeznaczonym do atakowania waznych celów. O manewrowaniu zapomnij nawet wg alternatywnej fizyki Putina te rosyjskie bajki nie przejda. Pocisk jest jedynie korygowany by móc w cel trafić:)

Gnom
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:58

Może dlatego, że jednak mogą wystartować w ich stronę bez ostrzeżenia. Ciebie, za oceanem, nie sięgną, nas w Polsce bez problemu, zanim jakikolwiek Patriot zdąży się rozwinąć do gotowości bojowej. I zostanę bez prądu wody i gazu, szczególnie zimą.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:03

Tia, dla ciebie fakty nie istnieją, a jak istnieją i są dla ciebie niewygodne to tym gorzej dla faktów... Przeczytaj powyższy cytat jeszcze raz, jak potrzeba drugi i postaraj się zrozumieć co tam jest napisane. Aha, poczytaj sobie o czym dyskutowano też na szczycie NATO...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:32

Taak, jakie fakty?? O przecietnym pocisku balistycznym krótkiego zasiegu ze zwalczaniem którego systemy OPL jak Patriot problemów miec nie będa? Albo może o jakichs rosyjskich bajkach o manewrowaniu z 30g skoro wg praw fizyki jest to nierealne?:)

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:43

30 g nierealne? Ale przecież twierdziłem że Sidewinder i Amraam manewrują 50g...

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:35

Sidewinder i AMRAAm nie waza kilka ton i nie leca z 2,1km/s .Zapoznaj się z prawami fizyki a zwłaszcza z czyms co nazywa sie siła bezwładnosci:)

sobota, 7 grudnia 2019, 08:04

O fizyce z toba nie będę dyskutował, bo nie kto inny jak ty piszę że sprężarka ma swoją turbinę, że turbina jest od wlotu powietrza w silniku odrzutowym...

piątek, 6 grudnia 2019, 11:38

No i na to czekałem. Amerykańskie pociski mogą manewrować a ruskie już nie :)

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:14

A AMRAAM czy Sidewinder ważą po 5 ton i poruszają sie z 2,1km/s??

czwartek, 5 grudnia 2019, 16:42

Tia, Patrioty nie będą miały problemu... Szkoda że nie wiedzieli tego w AS kiedy prymitywne rury z prochem demolowały im rafinerię a Patriot był bezradny.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:36

Bioraco pod uwage ze patriotów tam nie byo akurat... To jak zwykle sie zbłazniłęs na maxa:)

piątek, 6 grudnia 2019, 11:38

Tia, nie było...

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:45

To tylko tobie się zdaje że cała Europa trzęsie się ze strachu przed Iskanderami. A jak chcesz to sobie żyj w strachu. A celność to on zaprezentował w Gruzji - trafiając w miasteczko, a nie w wojska, czy ważne instalacje wojskowe lub cywilne. To kolejna propagandowa broń Putina.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:05

Boisz się Iskanderów, oj boisz, o czym świadczy twoja aktywność tu na forum. Poza tym, doucz się i doczytaj co to był za iskander i jaką przenosił głowicę. Używaj rozumu.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:35

Poczytaj rosyjskie fora. Tam to jest strach że im sąsiedzi ziemie zabiorą.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:33

Iskanderów nikt sie nie boi bardziej niz każdej broni tego typu a patzrac na ostatnie modyfikacje ATACMS to sa sporo grozniejsze od Iskanderów wiec to raczej rosja robi w....

czwartek, 5 grudnia 2019, 16:40

Tia, nikt się nie boi. Dlatego zerwali traktat INF. Weź zejdź na ziemie.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:26

Traktat INF złamała Rosja, to przecież oczywiste, co akurat Rosji na zdrowie nie wyjdzie.

piątek, 6 grudnia 2019, 10:07

No to jednak przyznajesz że boją się tych pocisków. W końcu.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:15

Rosa boi sie Iskanderów więc złamała iNF?? No tak pokreconego tłumaczenia jeszcze nie słyszałem:)

GB
środa, 4 grudnia 2019, 13:38

Tia, cała Europa trzęsie się przed Iskanderami z Kaliningradu a ten piszę o jakiejś kompromitacji. Zamiast hejtu to napisz w końcu coś merytorycznego A teraz wkleję ci żebyś sobie poczytał o systemie Iskander. Czytaj i żyj dalej w strachu. Cytuję: "Iskander jest pociskiem balistycznym o długości 7,3 m, średnicy 0,92 m i masie startowej od 3800 kg do 4020 kg, w zależności od ładunku. Wysoka prędkość pozwala mu przełamywać obronę antyrakietową. Iskander porusza się po spłaszczonej trajektorii lotu poniżej wysokości 50 km. Potrafi wykonywać manewry z przeciążeniem 30 g w fazie końcowej (terminal phase), utrudniając przechwycenie przez systemy obronne. Iskander może przenosić głowice konwencjonalne o masie od 480 kg do 720 kg. Może też prawdopodobnie przenosić głowice termojądrowe, jawnie nie zostało to potwierdzone. System naprowadzania zapewnia mu celność CEP: 10-30 metrów (wersja Iskander-E)".

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:46

Ja tam nie strachliwy. A jak brak celności to Iskander zaprezentował w Gruzji. Nawet jest zdjęcie części silnikowej która trafiła do gruzińskiego domu. Dom praktycznie cały, to tak przy okazji.

czwartek, 5 grudnia 2019, 09:51

Trafiła w miasteczko bo w miasteczko miała trafić, uzyli wtedy amunicji kasetowej. Tak o tym pisał Minister Spraw Zagranicznych Holandii: "The Netherlands Ministry of Foreign Affairs has stated that Russia used its 'Iskander' SS-26 tactical ballistic missile,equipped with cluster sub-munitions, during conflicts in Georgia in August, 2008. The ministry made this claim in a report from an official commission of inquiry into the death of a Dutch cameraman on 12 August, 2008 in the town of Gori. The findings of the report have been presented in the Dutch parliament in a letter written on 20 October, 2008. It is the first that a government of a NATO member state has reported the use of the SS-26 missiles in the conflict. A Dutch delegation presented a copy of the report to representatives of the ministries of Foreign Affairs and Defense of the Russian Federation in Moscow". No i znowu poległeś w konfrontacji z merytorycznymi argumentami.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:24

O to już nie kwestionujemy użycia Iskandera w Gruzji? Jest postęp. A to jest oświadczenie MSZ Holandii, a skąd oni niby mają wiedzieć co było celem ataku? Rosja nie potrzebowała terroryzować Gruzji, więc co oczywiste celem miało być gruzińskie wojsko, a nie cywile. A że w gruzińskie wojsko Iskander nie trafił to przecież fakt. I znów poległeś z merytorycznymi argumentami.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:36

Nie kwestionowałem użycia Iskandera w Gruzji. Nie wiesz co ma do tego Ministerstwo Spraw Zagranicznych Holandii? Jaka szkoda. Juz ci tłumacze. Mianowicie w wydarzeniach tych zginęli obywatele Holandii. Doucz się, doczytaj, a potem komentuj.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 00:38

Dokładnei to duński dziennikarz i to Dania prowadziła sledztwo w tej sprawie a dowodem były prefabrykowane elementy razące z podpocisków z głowicy kasetowej iskandera.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 16:15

orry jednak holenderski, moja pomyłka.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:11

I co z tego. To teraz jeszcze udowodnij że to oni byli celem ataku Iskandera, a nie wojsko gruzińskie. Czas start.

czwartek, 5 grudnia 2019, 08:56

Jesteś strachliwy, jesteś. Mocny jesteś tylko za klawiaturą... Dom jest cały bo to był pocisk z amunicją kasetową. Jeżeli rozumiesz co to znaczy...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:26

Właśnie, Rosjanie zamiast w gruzińskie wojsko trafili w dom. Taka beznadziejna celność tego ich Iskandera.

czwartek, 5 grudnia 2019, 12:34

Czyli nie rozumiesz co to jest amunicja kasetowa? Jaka szkoda.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:13

Jaka szkoda że nie rozumiesz że głowica kasetowa oddzieliła się od części nośnej, która trafiła w dom, a amunicja z głowicy nie trafiła w gruzińskie wojsko...

czwartek, 5 grudnia 2019, 16:27

Tia, to udowodnij że tak się stało. Czas start.

Davien
sobota, 7 grudnia 2019, 01:33

Bo zabiła jedynie holenderskiego dizennikarza i poraniła kupę cywilów?

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:47

Wiesz, nikt nie potrafi udowodnić tego że Iskander trafił w gruzińskie wojsko. Ot cała prawda o nim...

piątek, 6 grudnia 2019, 10:08

Prawda jest taka że strasznie cię boli że NATO takich pocisków nie posiada.

GB
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:44

Prawda jest taka że ten rosyjski złom w nic nie trafił.

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:31

To dlaczego tak bardzo sie boisz?

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:31

I mimo tego tak bardzo go im zazdroszcisz?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama