Reklama
Reklama
Reklama

Rosjanie naruszyli granice Korei. 360 strzałów ostrzegawczych

23 lipca 2019, 11:55
KOCIS_Korea_Airforce_20130802_08_(9508635470)
Południowkoreańskie F-15K. Fot. KOCIS/CC BY-SA 2.0

Jako podało południowokoreańskie ministerstwo obrony narodowej, należące do tego państwa myśliwce wielozadaniowe oddały strzały ostrzegawcze w stronę rosyjskich bombowców, które naruszyły przestrzeń powietrzną tego państwa.

Południowokoreańskie myśliwce wielozadaniowe nieujawnionego typu miały oddać 360 strzałów ostrzegawczych w stronę trzech rosyjskich samolotów wojskowych: dwóch strategicznych bombowców dalekiego zasięgu Tupolew Tu-95 i jednego samolotu wczesnego ostrzegania i kontroli A-50, które naruszyły południowokoreańską przestrzeń powietrzną.

Według komunikatu południowokoreańskiego resortu obrony samoloty miały zbliżać się od wschodniego wybrzeża tego państwa, wkraczając w strefę identyfikacji obrony przeciwlotniczej Korei Południowej, a dodatkowo samolot A-50 miał naruszyć bez pozwolenia jego przestrzeń powietrzną. Podjęto decyzję o skierowaniu w obszar naruszenia przestrzeni powietrznej należących do Republic of Korea Air Force (ROKAF) myśliwców wielozadaniowych, które przechwyciły i oddały w stronę rosyjskiego samolotu kilka serii z broni pokładowej. Łącznie wystrzelono 80 pocisków i wypuszczono 10 flar w celu odpędzenia intruza.

Rosyjska maszyna opuściła przestrzeń powietrzną Korei Południowej, jednak niedługo później zawróciła ponownie ją naruszając. W odpowiedzi południowokoreańskie myśliwce wystrzeliły w seriach ostrzegawczych 280 pocisków i wystrzeliły 10 flar, co ponownie przepędziło intruzów. Według koreańskich władz to pierwszy taki incydent w historii relacji Korea Południowa-Rosja. 

Jak poinformowała rosyjska agencja RIA Nowosti, rosyjskie ministerstwo obrony w odpowiedzi zaprzeczyło jakoby jakikolwiek rosyjskich statek powietrzny, naruszył południowokoreańską przestrzeń powietrzną i oskarżyły siły powietrzne tego państwa o wykonywanie niebezpiecznych manewrów i wrogich akcji wobec ich samolotów wojskowych.

Według dostępnych informacji w strefie identyfikacji południowokoreańskiej obrony przeciwlotniczej miały znaleźć się oprócz rosyjskich maszyn, także dwa chińskie bombowce, jednak nie ma żadnych informacji czy było to celowe i zaplanowane przez oba państwa działanie, czy jedynie zbieg okoliczności. Chińskie samoloty wojskowe od czasu do czasu wkraczają do tej strefy. Koreańskie władze zapowiedziały wezwanie ambasadorów obu państw celu złożenia oficjalnych protestów dyplomatycznych wobec takich działań.

Na chwilę obecną nie potwierdzono jednoznacznie jaki typ myśliwca wielozadaniowego wziął udział w przechwyceniu rosyjskich maszyn. Siły powietrzne Korei Południowej mają na swoim uzbrojeniu: ok. 68 samolotów myśliwsko-bombowych F-4E Phantom II,  158 samolotów myśliwsko-bombowych F-5E Tiger II, 59 F-15K Slam Eagle, 168 myśliwców wielozadaniowych F-16C/D Fighting Falcon i 60 lekkich myśliwców wielozadaniowych T-50 Golden Eagle. Najprawdopodobniej w przechwyceniu wzięły nowocześniejsze myśliwce wielozadaniowe F-15 lub F-16, które dysponują najszerszym zakresem zdolności bojowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 79
Reklama
j1
czwartek, 25 lipca 2019, 02:41

Finalny efekt tego w sumie drobnego zdarzenia okazuje się być taki, że Rosjanie i Chińczycy minimalnym nakładem wywołali dyplomatyczną kłótnię Japonii z Koreą Południową. A przy okazji kolejny atak histerii u naszych kanapowych strategów, którzy mogą jednym i drugim skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra wiadomo co zrobić.

Jacek
czwartek, 25 lipca 2019, 01:46

W 2015 roku polski samolot wojskowy naruszył przestrzeń powietrzną Finlandii nad Wyspami Alandzkimi. Do podobnego zdarzenia w tym rejonie doszło w 2012 roku z udziałem belgijskiego samolotu wojskowego. Wyspy Alandzkie są autonomicznym obszarem Finlandii i na mocy porozumień międzynarodowych stanowią obszar zdemilitaryzowany. Warto przy tym zaznaczyć, że Polska I Belgia są członkami NATO, natomiast Finlandia jest państwem neutralnym...

On
sobota, 27 lipca 2019, 15:50

Tak i Polska przeprosiła za naruszenie przestrzeni powietrznej Finlandii

piątek, 26 lipca 2019, 18:23

Bardzo proszę o więcej informacji na ten temat

Maciek
środa, 24 lipca 2019, 15:10

No i co obrońcy ruskich? Rusek właśnie się przyznał, że naruszył przestrzeń pow. Korei i "wyraził ubolewanie". Podobno winne są problemy techniczne, czyli jak napisałem wcześniej zgubili się głupki. Wot tiechnika!

Maciek
środa, 24 lipca 2019, 14:19

Obstawiam, że ruscy po prostu zabłądzili. Swego czasu jakiś gieroj w swoim su27 zaleciał aż nad Litwę, gdzie się rozbił. Po prostu nie mieli pod sobą żadnych torów, czy jeziora i zgłupieli. A że pojawiła się jakaś wyspa, znaleźli ją na mapie, tylko że to była inna wyspa...

Witold Marczewski
środa, 24 lipca 2019, 11:40

Widać Putinowi za ciasno w swoim kraju i chciałby poszerzyć swoje terytorium. I tu taki paradoks. Mianowicie, Rosja liczy ok 145 milionów obywateli, natomiast taki kraj jak Bangladesz o powierzchni równej połowie powierzchni Polski, zamieszkuje ponad 150 milionów obywateli.

krzychal
środa, 24 lipca 2019, 11:27

Wygląda na to, że chyba jednak nie naruszyli granic. Po pierwsze dlatego, że byli 25km od wysp, a po drugie dlatego, że są to wyspy okupowane przez Koreę Płd i ich status nie jest wyjaśniony.

dawo
środa, 24 lipca 2019, 09:40

Szanowni koledzy i koleżanki. Apeluję o więcej wstrzemięźliwości. Żeby zrozumieć całe zajście- to i jak inne, jemu podobne, trzeba skorzystać z ichniej nawigacji GLONAS- która niewątpliwie testują do działań militarnych. Jeżeli latają w oparciu o nią, to rzeczywiście mogą nie mieć pojęcia, że wlecieli w czyjąś przestrzeń powietrzną. System ten jest wysoce niedokładny nawet w wersji lądowej. Proponuję sobie skorzystać kiedyś z ciekawości i spróbować podróży z GLONASSEM. O ile w trasie błąd swojej pozycji o 1-5 km (nie żartuję, proszę sprawdzić) można ogarnąć, o tyle podróżowanie po mieście jest awykonalne.

owad
środa, 24 lipca 2019, 15:04

i pomyśleć, że wszystkie nawigacje samochodowe zakupione w ostatnich 2 latach w Polsce i wszystkie telefony komórkowe mające GPS korzystają, i z GPS , i GLONASS i żaden samochód jeszcze z tego powodu z trasy nie zjechał ... jak to możliwe ?

On
sobota, 27 lipca 2019, 15:55

Beidu (chiński) też mają a i tak działa tylko GPS

asad
środa, 24 lipca 2019, 18:06

Bo wszyscy korzystają tylko z GPS.

zyg
środa, 24 lipca 2019, 07:53

jakość maszyn wysłanych przez Rosję I komunistyczną ChRL powala.. przypomina wysłanie B-52 nad KRLD gdyż nic nowszego po prostu OPL KRLD ani ChRL by nie zauważyła.. i tyle płaczu o THAAD w Korei czy Japonii czy też Patrioty w Republice Chin?

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 16:58

Zyg, najlepeij wychodzi porównanie bo chinski AWACS i bombowce sa znacznie nowoczesniejsze od rosyjskich maszyn, mimo że Tu-16 i Tu-95 to praktycznie ten sam okres:)

Naiwny
środa, 24 lipca 2019, 01:07

Korea twierdzi, że Rosjanie naruszyli. Rosjanie twierdzą, że nie naruszyli i ich samoloty leciały 25 km od spornej wyspy. A kto mówi prawdę to amerykański fan klub def24 już na 100% wie. Więcej - wiedział jeszcze zanim w Rosji zbudowali te samoloty.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 12:08

Naiwny, bo do tej pory MO FR powiedziało prawdę ile razy?? To ci odpowiem-zero wiec juz nie płacz że pogonili rosyjskich "gierojów" jak wsadzili nos gdzie ich nie chcą;)

zkpw
środa, 24 lipca 2019, 01:05

Głęboki szacun dla naszych przyjaciół z Korei... następny samochód jaki zakupię to będzie na pewno Huyandai "zrobiony z koreańskiej stali".. I tak powinniśmy traktować każdego ruskiego w Naszej przestrzeni powietrznej.. uczmy się od naszych Koreańskich Braci którzy od niemal 70 lat stoją na straży Demokracji wobec komunistycznej inwazji!

Korea
wtorek, 23 lipca 2019, 22:51

Pierwszy raz ok, może się zdążyć przypadek za drugim tez bym im odpuścił ale za 3 razem już bym zestrzelił ich samoloty, od razu by się zaniechali dalszych prób. Turcją od razu zestrzeliła rosyjski samolot i po kłopocie.

AXE
środa, 24 lipca 2019, 12:47

Po tym zestrzeleniu stają się co raz większymi przyjaciółmi.

sża
środa, 24 lipca 2019, 10:16

Po pierwsze, to wbrew tytułowi, nie wiadomo do końca czy to były granice Korei, czy może Japonii? Po drugie to tak nie nawołuj do tych zestrzeliwań samolotów, bo kiedyś ktoś komuś zestrzeli [np. Chiny Amerykanom], ci odpowiedzą, następnie będzie wet za wet i na ziemi przetrwają tylko owady...

kornick
środa, 24 lipca 2019, 18:33

Konkretnie tylko karaluchy.Taka prawda że ci wszyscy szybcy do strzelania kowboje raczej wolne myślenie posiadają. Myślenia przyczynowo-skutkowego od nich nie oczekuję , tak jak i od znanego wielbiciela gier strzelanek.

Tom
wtorek, 23 lipca 2019, 21:44

Rosjanie i Chinczycy mieli lot treningowy razem. Lecieli miedzy Korea i Japonia. A tam jest mala wyspa ktora jest okupowana przez SK ale Japonia twierdzi ze jest jaj. Rosjanie i Chinczycy lecieli poza granicami przestrzeni SK i Japoni ale wlecieli w przestrzen identifikacji. Korea nie miala prawa tam nic robic bo to jest przestrzen miedzynarodowa. A-50 Rosyjski niby lecial za blisko wyspy i zostal ostrzelany. Japonia wyrazila protest ze Rosjanie tam byli i Korea strzelala do nich. Ogolnie A-50 powinien nie byc za blisko wysp spornych ale jesli by zostal zestrzelony Chiny by mialy prawo zestrzelic US airforce samoloty szpiegowskie nad ich spornymi wyspami. SK musi mniej nerwowo reagowac szczegolnie na loty w przestrzeni miedzy narodowej typu "freedom of navigation" flights.

zeus89
środa, 24 lipca 2019, 11:45

Spór dotyczy tego czy to Japońskie czy Koreańskie. Więc jakby bez znaczenia w kontekście obecności rosyjskich i chińskich samolotów w tamtym rejonie.

Zyzak
środa, 24 lipca 2019, 10:24

Już Dostojewski pisał,że prawda,władzom na Kremlu,wydaje się tak nieprawdopodobna,że aby uczynić ja prawdziwą ? muszą dodać do niej kłamstwo i dopiero wtedy podać ja do wierzenia ludowi

Marek
środa, 24 lipca 2019, 09:51

Ktoś wreszcie pokazał, że ma jaja i potraktował Rosjan jak należy. Choć moim zdaniem za drugim razem Koreańczycy powinni spuścić ich w dół.

AWU
wtorek, 23 lipca 2019, 21:04

Rosjanie przyznali iż była to wspólna akcja przeprowadzona z lotnictwem ChRL. Wydaje się iż w desperacji Moskwa stara się wysłać przekaz do cywilizowanego świata: "jeśli nadal będziecie traktować nas jak trędowatych, dogadamy się z chińskimi komunistami" W rzeczywistości nawet w okresie potęgi ZSSR komuniści chińscy wzbudzali w Moskwie strach, co przyznali ich najwyżsi dowódcy po upadku sojuza. Komuniści z ChRL mają podobną postmongolską mentalność jak władcy Kremla i po prostu dla nich kilkadziesiąt czy nawet kilkaset milionów własnych strat nie stanowi problemu. Należy pamiętać iż ani NATO ani UE nie ma żadnych roszczeń terytorialnych wobec Rosji, jedynym żądaniem jest wycofanie się Rosjan z Ukrainy. Natomiast roszczenia ChRL wobec Rosji zdefiniował Mao Tse Tung: cała płd wsch Syberia od Noworosyjska po Władywostok. Jeśli chińscy komuniści o tym teraz nie mówią, bynajmniej nie oznacza to iż o tym zapomnieli. Ich powolne ale konsekwentne perfidne działania na Morzu Płd Chińskim mówią same za siebie, i wskazują ich modus operandi. Drugim celem było wbicie klina pomiędzy demokracje wsch Azji jakimi są Korea i Japonia. Obydwa kraje mają roszczenia wobec wysepek zwanych Dokdo lub Takeshima czy Liancourt Rocks. Japonia która również wysłała myśliwce oskarżyła Koreę o bezprawne przechwycenie Rosjan w swej przestrzeni powietrznej, i o to chyba chodziło Rosjanom. I gratulacje dla ROKAF .. aczkolwiek był to pierwszy incydent z Rosjanami w ich przestrzeni powietrznej pokazali nam jak należy Iwana wchodzącego bez zaproszenia brudnymi walonkami na naszą własność traktować, i najprawdopodobniej to będzie skuteczne i powinniśmy brać z nich przykład.

jan
wtorek, 23 lipca 2019, 20:58

Nie podniecajcie sie ,przeczytajcie uwaznie co jest napisane Korea oddala 360 strzalow ostrxegawczych ,ciekawe w jakim kierunku to zrobila mysle ze sobie zmyslili ,po co Ruskie samoloty mialyby tam byc ,gdyby tak bylo to dziwne zachowanie pilotow Rosyjskich ze nie reagowali ,mogli odebrac to jako atak na nich nie wazne czy przekroczyli ich granice czy nie nigdy wczesniej nie slyszalem zeby ktos strzelal gdy samolot obcy wleci w strefe innego panstwa .

Marek
środa, 24 lipca 2019, 09:56

Koreańczycy zrobili tylko to, co należało, Rosjanie zaś mieli pełno w gaciach. Gdyby w podobny sposób postępowały inne państwa, skończyłyby się ruskie prowokacje.

asad
środa, 24 lipca 2019, 09:55

Nie słyszałeś. Poszukaj w internecie jak skończyła się wizyta rosyjskiego samolotu w Turcji czy pasażerskiego samolotu na Sachalinie. O zestrzeleniu na Rosją U2 też nie wiesz?

Piston10
środa, 24 lipca 2019, 14:37

Dokładnie! Dodam tylko, że jeśli mieli wyłączone transpondery, to koreańczycy i wszyscy inni w takiej sytuacji nie powinni nawet bawić się w oddawano strzałów ostrzegawczych jeśli Mają doczynienia z samolotami wojskowymi

Bartek Z.
środa, 24 lipca 2019, 09:50

Jak pasażerski Boening należący do Południowokoreańskich lini lotniczych wleciał w przestrzeń powietrzną ZSRR to został od razu bezpardonowo zestrzelony. I nie ma mowy o pomyłce bo pilot radzieckiego SU-15 doskonale wiedział do kogo strzela i jeszcze order dostał.

Bryxx
czwartek, 25 lipca 2019, 01:14

Koreański pilot samolotu pasażerskiego dokładnie wiedział co robił i gdzie wlatywał bo wzioł za to pieniądze , wiedział czym to groziło, tak samo jak wiedzieli to agenci CIA,którzy przekupywali pilota. Wleciał specjalnie bardzo głeboko w przestrzeń dawnego ZSRR i nie ragował na nic. Za smierc pasażerów odpowiada ten pilot i jego mocodawcy z USA. Prosze nie porównywać tych sytuacji.

GB
piątek, 26 lipca 2019, 08:34

Rozmawialeś z nim?

środa, 24 lipca 2019, 02:52

Tak się robi. Strzały ostrzegawcze. Nie oglądasz filmów? No i praktyka też oczywiście

autor2
wtorek, 23 lipca 2019, 20:29

Naiwni ci Koreańczycy. Powinni nie reagować na wtargnięcie do ostatniej chwili tylko obserwować, a potem zestrzelić ich bez pytania nad własnym terytorium i pokazać szczegóły w ONZ. A tak to będą za kilka miesięcy znowu mieli niezapowiedzianą wizytę i znowu rosyjskie MSZ będzie udawać zdziwienie. jakby zestrzelili jeden dla ostrzeżenia znani ze swojej dzielności piloci rosyjscy akurat przed lotem mieliby masowe zatrucia niczym w schyłkowym Afganistanie.

Infernoav
wtorek, 23 lipca 2019, 19:36

Mogli jednego zestrzelić, wrak pokazałby gdzie były przechwycone.

Sarmata
wtorek, 23 lipca 2019, 19:18

To działo się koło spornych wysp o które kłócą się Japonia i Korea Poołudniowa, wiele państw nie uważa ich za Koreańskie.

rED
środa, 24 lipca 2019, 09:19

A co to zmienia? To byli w przestrzeni japońskiej. Też bezprawnie.

Henio
wtorek, 23 lipca 2019, 17:15

Turcy mają inne sposoby na ruskie samoloty

Bartek Z.
środa, 24 lipca 2019, 09:51

Może mieli ale teraz to "przyjaciele".

POLAK
środa, 24 lipca 2019, 16:18

to wywalić turka z NATO jak tacy przyjaciele :P

uzbrojony
wtorek, 23 lipca 2019, 17:06

Korea z ich flota zamiotla by nas 6 razy...

MAZU
wtorek, 23 lipca 2019, 16:35

Co tam robiły dwa chińskie bombowce? M

Navigator
wtorek, 23 lipca 2019, 15:23

Lecieli ponad 600km do koreańskiej strefy TU 95 i A50 Korea jeszcze pamięta zestrzelenie ich samolotu pasażerskiego

Jak zwykle
wtorek, 23 lipca 2019, 15:22

Narracja typu "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz" tradycyjna że tak powiem.

Sailor
wtorek, 23 lipca 2019, 15:20

Rosjanie znów szukają guza. Jeżeli samolot wleci przestrzeń powietrzną obcego państwa, ma wyłączony transponder i nie odpowiada na wezwania radiowe to można zwyczajnie go zestrzelić zgodnie z prawem i procedurami co powinno się w stosunku do Rosjan normalnie praktykować. Gdyż Rosjanie tradycyjnie rozumieją tylko język siły. Innego nie rozumieją i nie uznają.

Tom
wtorek, 23 lipca 2019, 21:47

Problem jest w tym ze prawo miedzynarodowe nie uznaje "air ID zones" jako terenu w ktorym panstwo X ma prawa. Wiec US tez musialo by rozumiec jezyk sily i ich samoloty szpiegowskie tez by musialy byc odstrzelone. Nie jest do konca jasne gdzie A-50 byl ale na 100% 4 bombowce byly legalnie w przestrzeni miedzynarodowej potweierdzone przez 4 panstwa.

Marek
środa, 24 lipca 2019, 09:58

Przypuszczam, że jak kolejny raz będą tam szukali guza, to problem zostanie rozwiązany przez koreańskie działka.

Fanklub Daviena
środa, 24 lipca 2019, 09:43

USA "strefę identyfikacji" wyznaczyło sobie na... połowie Atlantyku i żąda, by wszystkie państwa zgłaszały do USA lot na kontynent amerykański (również południowy!) i się meldowały. Polin się do tego stosuje, ale Rosja słusznie ma to w 4 literach i meldują się wyłącznie rosyjskie maszyny cywilne lecące do USA i żadne więcej.

krzysiek
środa, 24 lipca 2019, 14:22

Czyli jeśli USA robi coś bezprawnego to jest źle, ale jeśli Rosja robi coś bezprawnego to jest dobrze? Wot, russkaja logika.

delux
wtorek, 23 lipca 2019, 21:02

bingo

Bob budowniczy
wtorek, 23 lipca 2019, 15:09

Imponujący inwentarz Korei...

asd
środa, 24 lipca 2019, 02:29

Jak się sąsiaduje z Koreą Północną i ma na karku Chiny i Rosję, to nie ma przebacz. Część samolotów może i stara, ale to zadań bombowych w sam raz.

Lord Godar
wtorek, 23 lipca 2019, 21:46

O tak , jest czego pozazdrościć .

Amator
wtorek, 23 lipca 2019, 17:18

Dokładnie. Też zwróciłem uwagę na końcówkę artykułu. Potęga.

zeus89
wtorek, 23 lipca 2019, 14:54

Uwielbiam rosyjskie tłumaczenia. Tam nie było żadnych samolotów i w ogóle to nie my byliśmy agresywni tylko oni. A tak w ogóle takie samoloty można kupić w każdym sklepie z samolotami.

wtorek, 23 lipca 2019, 22:06

Skoro ich tam "nie było" to skąd te niebezpieczne manewry w stronę ich samolotów sam sobie zaprzecza

zeus89
wtorek, 23 lipca 2019, 14:50

"Jak poinformowała rosyjska agencja RIA Nowosti, rosyjskie ministerstwo obrony w odpowiedzi zaprzeczyło jakoby jakikolwiek rosyjskich statek powietrzny, naruszył południowokoreańską przestrzeń powietrzną i oskarżyły siły powietrzne tego państwa o wykonywanie niebezpiecznych manewrów i wrogich akcji wobec ich samolotów wojskowych." To były te rosyjski samoloty czy nie xD?

Urko
wtorek, 23 lipca 2019, 17:43

Och! przecież Rosjanie powiedzieli jasno (co nie znaczy, że zgodnie z prawdą): Rosyjskie samoloty przelatywały nad neutralnymi wodami. Rosjanie też oskarżyli Koreańczyków, że wykonywali niebezpieczne manewry oraz dodali, że Koreańczycy regularnie przeszkadzają w rutynowych lotach rosyjskich bombowców. Swoją drogą, ciekawe dlaczego Koreańczycy nie atakują tak Chińczyków, których samoloty i okręty przecież dużo częściej naruszają granice innych państw...

zeus89
środa, 24 lipca 2019, 11:36

Nic takiego z tekstu nie wynika.

POLAK
środa, 24 lipca 2019, 16:22

wynika wynika...

yaro
wtorek, 23 lipca 2019, 14:41

Żadnego „ognia ostrzegawczego” ze strony południowokoreańskich myśliwców nie było. Gdyby rosyjscy piloci poczuli zagrożenie bezpieczeństwa, reakcja byłaby natychmiastowa – podkreślono. --- tyle z oświadczenia MSZ Rosji ....

Jelito
środa, 24 lipca 2019, 13:09

Czyli ucieczka

Davien
środa, 24 lipca 2019, 12:10

Yaro, a co mogłyby zrobic bombowce i stary AWACS przeciwko mysliwcom? Chyba tylko zwiewać i liczyć że im odpuszczą. Albo wyskoczyc ze spadochronami.

kamyk
wtorek, 23 lipca 2019, 19:30

Odwet że strony Rosji tak ale tylko dyplomatyczny. Putin nie ma ochoty na nuklearną anihilacje z powodu kilku starych samolotów. To tylko takie jak to mówili w Los Alamos łaskotanie diabła.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:05

Kamyk, Korea Płd nie dysponuje bronia jądrową ale ma wystarczajaca siłę by ten rosyjski odwet ni9gdy do baz nie wrócił. Co zabawniejsze wtedy mogłoby odbic Kimowi który tez uważa te wyspy za tereny koreańskie

Boczek
wtorek, 23 lipca 2019, 19:23

...katapultowanie?

Krokus
wtorek, 23 lipca 2019, 18:49

"Gdyby rosyjscy piloci poczuli zagrożenie bezpieczeństwa, reakcja byłaby natychmiastowa" - masz rację, wyskoczyli by na spadochronach jak by tylko pojawiło się zagrożenie.

prawieanonim
wtorek, 23 lipca 2019, 16:18

Żałosna próba zachowania twarzy przez rosyjski MSZ. Rosjanie naruszyli przestrzeń powietrzną innego państwa (rosyjska tradycja) i co by zrobili? Koreańczycy zdmuchnęliby ich z nieba gdyby Rosjanie nie zawrócili.

Maras
wtorek, 23 lipca 2019, 23:00

Nie wierze ze w pobliżu nie było obstawy z rakietami średniego lub dalekiego zasięgu. Jakieś migi 31 napewno gdzieś się tam czaiły. Nie sadze ze a-50 leciał bez obstawy.

POLAK
środa, 24 lipca 2019, 16:27

buahahahaha ! jasne... najjaśniejsza choinka na radarach jaką jest mig 31 byłaby dla nikogo niewidoczna ... ? buahahaha!

Davien
środa, 24 lipca 2019, 12:12

Maras, więc ten MiG-31 byłby tam po co?? Bo do walki z myśliwcami się nie nadaje, podobnie jak R-33/37 . Czyzby więc pilnował by Tupolewy i A-50 nie uciekły do Korei? Bo w nie akurat mógłby stzrelać:)

bender
środa, 24 lipca 2019, 12:06

Ale jak dokładnie sobie wyobrażasz "czającego się gdzieś" w powietrzu Miga-31?

środa, 24 lipca 2019, 13:53

Normalnie, za chmurą,

Kiks
środa, 24 lipca 2019, 10:07

@ Maras Jakiej obstawy?? O czym ty mówisz. To strefa wojenna?

g
środa, 24 lipca 2019, 02:32

U nich ludzi mnogo, a życie sołdata nic nie warte. Na tym polega zabawa w prowokacje. Spisuje się kogoś na straty w nadziei, że wmiesza się w konflikt również Chiny. A obecność obstawy tylko by w tym przeszkadzała.

janusz z passeratu
środa, 24 lipca 2019, 01:49

Tak, czaiły się na pułapie 32 km z prędkością 3.2Ma :)

aktualizator
wtorek, 23 lipca 2019, 14:34

Informacja ta znacznie różni się od oficjalnego oświadczenia MSZ Rosji w które podaje, że: "Ministerstwo Obrony Rosji zdementowało informację, że Siły Powietrzno-Kosmiczne kraju naruszyły rzekomo przestrzeń powietrzną Korei Południowej. Jak podkreśla resort, dwa bombowce strategiczne Tu-95MS wykonywały planowy lot nad wodami neutralnymi akwatorium Morza Japońskiego. „W rejonie wysp Dokdo do rosyjskich samolotów zbliżyły się dwa południowokoreańskie myśliwce F-16, które wykonały nieprofesjonalne manewry, przecinając kurs rosyjskich maszyn, przenoszących pociski i stwarzając zagrożenie dla ich bezpieczeństwa” – zaznaczyło ministerstwo. Południowokoreańscy piloci nie kontaktowali się z załogami Tu-95MS i po wyrzuceniu pułapek termicznych wykonali manewr, oddalając się od rosyjskich samolotów – dodano. "

Marek1
wtorek, 23 lipca 2019, 23:54

Kreml juz nawet się nie stara, by jego komunikaty miały jakikolwiek sens i logikę.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama