Reklama

Rosjanie blisko Alaski. Amerykanie wysłali Raptory

14 maja 2018, 16:32
8637936175_71bb78acec_k
Fot. Alan Wilson/Flickr, CC BY 2.0

Dwa rosyjskie bombowce zostały przechwycone przez parę Raptorów u wybrzeży Alaski - informuje The Washington Post. Według niepotwierdzonych danych, maszyny dokonały przelotu ok. 88 km na zachód od eksklawy USA.

Bombowce Tu-95MS wleciały do strefy identyfikacyjnej obrony powietrznej (ADIZ - Air Defence Identification Zone), nad Morzem Beringa (na północ od Aleutów, łańcucha małych wysp). Amerykanie zidentyfikowali rosyjskie maszyny i rozpoczęli ich śledzenie. O interwencji poinformowały służby prasowe amerykańskiej North American Aerospace Defense Command. Zaznaczono również, że lot obu bombowców przebiegał zgodnie z międzynarodowymi normami. 

Podkreśla się, że rosyjskie maszyny nie naruszyły północnoamerykańskiej przestrzeni powietrznej. Mediom nie przekazano jednak informacji na jaką odległość Tu-95MS zbliżyły się do Alaski. Według doniesień Fox News, wyniosła ona ok. 88 km od wybrzeża terytorium USA. 

Dziennikarze The Washington Post zwracają uwagę, że był to pierwszy tego typu incydent od ponad roku. Do poprzedniego "spotkania" amerykańskich i rosyjskich maszyn nad wodami w pobliżu Alaski doszło w kwietniu 2017 roku. Także wtedy sprawa dotyczyła dwóch bombowców Tu-95 przechwyconych przez parę Raptorów wspieranych przez samolot wczesnego ostrzegania E-3 Sentry. Amerykańskie media podawały wtedy, że między 2007 rokiem a kwietniem 2017 roku rosyjskie maszyny 60 razy pojawiły się w amerykańskiej strefie identyfikacyjnej obrony powietrznej.

Jak podaje The Washington Post, strefa identyfikacyjna obrony powietrznej obejmuje obszar znajdujący się do ok. 320 km od wybrzeży Alaski i zajmuje głównie międzynarodową przestrzeń powietrzną. 

Zgodnie z oficjalnym oświadczeniem rosyjskiego resortu obrony, w okolicy znajdowała również "eskorta" bombowców, która składała się nie tylko z myśliwców - towarzyszyć im miała również maszyna rozpoznania, wykonująca także zadania zwalczania okrętów podwodnych. Informacjom tym zaprzeczają sami Amerykanie. 

Według Rosjan bombowce pojawiły się niedaleko Alaski w wyniku zaplanowanego przelotu nad wodami międzynarodowymi Oceanu Arktycznego, Morza Beringa i Morza Ochockiego. Ich wspomnianą wcześniej eskortę stanowić miały myśliwce MiG-31 i Su-35. Trwający 17-godzin przelot obejmować miał również wykonanie tankowania w powietrzu. Maszyny USA towarzyszyły rosyjskim przez 40 min - relacjonuje resort obrony FR. 

Na odważniejsze manewry rosyjscy piloci pozwolili sobie na początku maja nad Morzem Bałtyckim. Myśliwiec Su-27 zbliżył się wtedy na odległość niecałych 7 m do należącego do amerykańskiej marynarki P-8. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
ciekawski
wtorek, 15 maja 2018, 09:45

czy rosjanie sprawdzaja systemy s400 i s500 i to w jaki sposob widnieje na radarze sygnatura rapotora?

ambroszy
wtorek, 15 maja 2018, 00:41

A do Krymu i Kaliningradu to na jaką odległość podlatują zwiadowcze Posejdony i inne ?

zyg
środa, 16 maja 2018, 14:19

Nad Krymem każdy może latać za zgodą rządu Ukrainy, o od Kaliningradu to 47km z suwerennej przestrzeni powietrznej RP lub 12 mil/22.2km znad morza..:))

dgde
wtorek, 15 maja 2018, 12:56

zwiadowcze, a nie bombowce strategiczne.

rudy
środa, 16 maja 2018, 04:57

a co mają trenować .. kurs na Ural?

Davien
wtorek, 15 maja 2018, 12:44

Nie tak blisko, bo i po . D tego nie wyłaczaja transponderów co u ruskich jest norma.

Synek
wtorek, 15 maja 2018, 10:35

A od kiedy Krym jest rosyjski?!!!

AWU
wtorek, 15 maja 2018, 20:04

jak by nie patrzyć Krym jest we władaniu Rosji krótszy czas niż Smoleńsk był cześcią W Ks Litewskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Można by urządzić referendum w Smoleńsku ale ani nas ani Litwinów nie stać na inkorporację terytorium zniszczonego przez wieki rosyjskiej oligarchokleptokracji .. chyba że EU by dopłaciła .. ale patrzmy na koszta zjednoczenia Niemiec których do dziś można zauważyć zachodnią i wschodnią część :))

demien
wtorek, 15 maja 2018, 15:23

od Średniowiecza ? zauważyłeś, żeby po referendum ( oraz jego wynikach ) wyjechało 3/4 ludzi ? nie wyjechał prawie nikt a wyniku referendum nikt nie podważa

ZZZ
wtorek, 15 maja 2018, 23:26

100 państw uznało to \"referendum\" za farsę bez żadnych skutków prawnych. Życzy Pan sobie listę? Jednocześnie tylko 7 państw uznało zajęcie Krymu za zgodne z prawem działanie - w tym Rosja.

Davien
wtorek, 15 maja 2018, 18:00

Krym rosyjski został w XVIII w jak zajęli go siła rosjanie a w średniowieczu należał do Tatarów wiec niezła wtopa. Wyniki referendum podważa cały swiat poza Rosją wiec dawno tak nie pojechałeś:)

Bobo
środa, 16 maja 2018, 00:33

A Tatarzy to skąd tam się wzięli. Nie ze stepów Mongolii?

Davien
środa, 16 maja 2018, 11:56

Biorąc pod uwage ze jak oni tam mieszkali to czegos takiego jak Rosja jeszcze nie było...

Fun funów USA
czwartek, 17 maja 2018, 18:18

A na terenie Ameryki Północnej mieszkali Indianie kiedy czegoś takiego jak USA jeszcze nie było. Nie bądź żałosny!

Courre de Moll
wtorek, 15 maja 2018, 17:37

Że co? Krym jest rosyjski tak samo jak rosyjski był Kraj Nadwiślański. Caryca Katarzyna włączyła Krym do Rosji w 1783 (po rozbiciu chanatu, który był tam jakieś 35o lat) - czyli tuż przed ostatecznym rozbiorem I RP. Potem nastąpił napływ ludności rosyjskiej i stopniowe wypieranie z Krymu Tatarów - a tych którzy zostali ciężko doświadczył potem Stalin. A od średniowiecza, to tam byli właśnie Tatarzy, a wcześniej Mongołowie (Złota Orda, z której się Tatarzy wywodzą) Jeszcze wcześniej to było terytorium zależne od Księstwa Kijowskiego, Bizancjum, były tam kolonie greckie, miały też swoje do powiedzenia różne plemiona tureckie. Gdyby prawa mierzyć długością zamieszkiwania, to na czele są Tatarzy.

rudy
środa, 16 maja 2018, 05:01

gdyby mierzyć czasem, to należało by przywrócić prawa Indian w US

Bobi
wtorek, 15 maja 2018, 15:15

Od zawsze

Szlapka
środa, 16 maja 2018, 15:25

Od zawsze to wiadomo, że czym ktoś jest gorzej wykształcony, tym chętniej zabiera głos na tematy o których nie ma bladego pojęcia

Borkow
wtorek, 15 maja 2018, 15:09

Od zawsze, tak jak Lwów Polski.

prawieanonim
wtorek, 15 maja 2018, 10:27

Posejdon to nie bombowiec strategiczny.

ZZZ
wtorek, 15 maja 2018, 10:13

Krym jest ukraiński, więc w zasadzie za zgodą władz ukraińskich mogą sobie latać nad nim jak chcą.

rudy
środa, 16 maja 2018, 05:02

ja też mogę latać .. :D

Courre de Moll
wtorek, 15 maja 2018, 17:39

Aha, chciałbym to zobaczyć (ale lepiej z jakiejś równoległej rzeczywistości).

ZZZ
wtorek, 15 maja 2018, 23:27

Taki jest stan de iure.

LLL
poniedziałek, 14 maja 2018, 23:00

Terytoria rosyjskie i amerykańskie dzieli minimalnie około 40 km, więc z artykułu nic nie wynika. Równie dobrze, Rosjanie mogli być bliżej swojego terytorium niż amerykańskiego. Poza tym ciekaw jestem czy ktoś prowadzi stattystyki kto częściej podrywamyśliwce w celu przechwycenia obcych samolotów - Rosjanie czy NATO.

Szlapka
środa, 16 maja 2018, 15:40

to podaj przykład komunikatu Rosjan, gdy informowali o poderwaniu swoich myśliwców w celu identyfikacji nieznanej maszyny, która zbliżyła się do ich przestrzeni powietrznej z wyłączonym transponderem i nie odpowiadała na wezwania radiowe

benek
poniedziałek, 14 maja 2018, 22:28

Ciekawa logika - strefa identyfikacyjna obrony powietrznej obejmuje obszar znajdujący się do ok. 320 km od wybrzeży Alaski i zajmuje głównie międzynarodową przestrzeń powietrzną . Nad Łotwą , Litwą , Estonią amerykanie latają - od granicy z Rosją 5km.?

Davien
wtorek, 15 maja 2018, 12:45

Benek, Litwa, łotwa i Estonia to państwa NATO wiec USA moze sobie latac na kilometr od granicy i co z tego. Tu jakos te Beary nie leciały w rosyjskiej przestzreni powietrznej wiec daruj sobie.

amen
wtorek, 15 maja 2018, 04:35

Ląd a morze to 2 zupełnie różne tematy. Np. Rosjanie notorycznie wlatywali do Polski, z tzw. Obwodu Kaliningradzkiego i Białorusi. Teraz to już się skończyło, bo obserwacja przestrzeni granicznej została wzmocniona i stało się jasne, że taki samolot czy śmigłowiec jak wleci to dostanie swoje przeznaczenie.

LP
wtorek, 15 maja 2018, 03:03

mam wrażenie że mamy tu problem z czytaniem ze zrozumieniem ... strefa identyfikacyjna obrony powietrznej - ADIZ oznacza nic więcej jak obszar na którym Amerykanie chcą wiedzieć kto się do ich terytorium zbliża ... nikomu nie zabraniają się tam znajdować - w komunikacie zaznaczono wyraźnie, że lot obu bombowców przebiegał zgodnie z międzynarodowymi normami ! To chyba rozsądnie zidentyfikować ewentualnego agresora wcześniej tak by mieć czas na reakcje ?

Wawiak
czwartek, 17 maja 2018, 09:53

Dla Ruskich to jawna agresja i dowód złych zamiarów wobec matuszki-Rassiji. No, chyba, że sami to robią ;-)

Gts
poniedziałek, 14 maja 2018, 21:57

Amerykanie sa w takiej potrzebie ze niedawno wpadli na pomysl wyciagania planow NG Grey Ghost i pytania czy da sie go budowac... oczywiscie byl to rodzaj nieoficiajlnej oferty o wydzwieku sarkastycznym w kierunku politykow. Brakuje juz im wszystkich typow samolotow i ludzi, to samo tyczy sie okretow...

Davien
wtorek, 15 maja 2018, 12:47

A po kiego mieli nawet sarkastycznie siegac po ten przestarzały obecnie samolot. YF-23 przegrał z Raptorem 30 lat temu wiec tym bardziej obecnie .

YF-23
wtorek, 15 maja 2018, 16:54

Wygrana Raptora po dzień dzisiejszy budzi wątpliwości. Poza tym, gdyby wznowili produkcję, to raczej nie wsadzili by w niego rozwiązań w zakresie awioniki czy uzbrojenia z sprzed 30 lat. Więc twój komentarz i argumenty jest bez sensu.

Davien
środa, 16 maja 2018, 00:35

YF-23 był mysliwcem przewagi powietrznej i posiadał nieco lepsze od Raptora własnosci stealth ale gorsze ogólne własności lotne, Ciekawe jakie rzeczy by do niego wsadzili bo radar z Raptora zdaje sie nei pasuje a lepszego obecnie nie mają. do tego mieliby goły mysliwwiec wiec powodzenia, ale USA to nie Rosja by antyki odgrzebywać.

realista
poniedziałek, 14 maja 2018, 21:34

wyszło że 50 letni concept podchodzi 50 mil pod Alaskę nie ma to jak sondowanie gruzem w celu testu już modernizowanych systemów ... PS tam jest kilkadziesiąt GBI ;)

ryslaw
poniedziałek, 14 maja 2018, 20:14

7 metrów?

arokey
wtorek, 15 maja 2018, 16:41

tak, przeleciał ok. 5-7 metrów od P8 USAF

zyg
wtorek, 15 maja 2018, 12:45

tak 7m .. oglądnij sobie filmik na YT.. Rosjanie i ich kuzyni genetyczno/ideologiczni z ChRL są ogólnie znani z kretyńskiego zachowywania się w powietrzu ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama