Rosja zwiększa presję na Ukrainę. "Strefa wpływów" i ataki

10 lutego 2021, 09:35
men-67636_1280
Fot. Pixabay
Reklama

Rosjanie podkreślają, że zamierzają dbać o przestrzeń określaną przez nich w kategorii tzw. "rosyjskiego świata". Wskazują, że ich orężem mają być narzędzia z zakresu soft power. Podkreślając przy tym, że zdaniem Kremla również Ukraina znajduje się w ich strefie zainteresowań.

Dimitrij Pieskow, sekretarz prasowy Kremla, na pytanie czy Ukraina jest częścią rosyjskiego świata miał odpowiedzieć twierdząco. Jak podała agencja informacyjna INTERFAX Moskwa zamierza utrzymywać więzi z rodakami na Ukrainie za pomocą narzędzi określanych jako tzw. soft power. Zaznaczając przy tym w sposób dość kontrowersyjny, że strona rosyjska nigdy nie odwołuje się do metod, które byłyby sprzeczne z prawem międzynarodowym. Podkreślając przy tym, że zgodnie z prawem międzynarodowym każde państwo ma możliwość prowadzenia jakiejś akcji humanitarnej, użycia humanitarnych metod wsparcia ludności, zachęcania do kontaktów humanitarnych czy też międzyludzkich, rozmawiania o literaturze, sztuce czy też nauce. Wiadomo jednocześnie, że Rosjanie pod pozorem "akcji humanitarnych" i "ochrony ludności" podejmowali i nadal podejmują działania przeciwko Ukrainie.

Odniesienie się do spraw związanych z pozycjonowaniem Ukrainy w ramach tzw. rosyjskiego świata nastąpiło w kontekście odbytego wcześnie spotkania roboczego prezydenta Władimira Putina z przedstawicielami rady bezpieczeństwa. Jednym z poruszanych tam tematów miała być sprawa strategicznego postrzegania podejścia do sprawy rosyjskiego świata oraz Rosjan pozostających poza granicami kraju. Jak informuje INTERFAX, wspomniany sekretarz prasowy Kremla podkreślił, że świat rosyjski, ochrona tej przestrzeni, ale też rozwój stosunków z tym światem i różne mechanizmy jego wspierania są obecnie oraz pozostaną priorytetowym tematem dla Rosji. Pieskow miał również bardzo negatywnie odnieść się do, jego zdaniem polityki praktykowanej obecnie na Ukrainie.

Zaznaczając, że w tym państwie mieszka wielu Rosjan, jak i osób rosyjskojęzycznych. Wszyscy oni zdaniem Kremla należą do rosyjskiego świata. Charakteryzują ich więzy kulturowe, historyczne i wspólne korzenie z Rosją. Pieskow stwierdził, że zaprzeczanie temu byłoby bardzo głupie. Jednak, zdaniem rosyjskich władz taka polityka ciągłego zaprzeczania tym faktom odbywa się właśnie w Ukrainie, a Rosji nie podoba się tego rodzaju działanie.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/trolle-putina/
Reklama 

Jak wygląda stosowanie rosyjskiego "soft power", można przekonać się już teraz na samej Ukrainie. IAR wskazał, że tylko w czasie ostatniej wizyty szefa unijnej dyplomacji w Moskwie doszło do nasilenia działań zbrojnych przez separatystów wspieranych przez Rosję. Dowodzi tego raport wojskowy Ukrainy, a także dokument misji OBWE, który mówi o prawie 400 przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy. Josep Borrell poleciał do Rosji pod koniec ubiegłego tygodnia mimo sprzeciwu Polski i krajów bałtyckich. Uważały one, że to nie jest dobry moment, a poza tym zły sygnał wysłany do Ukrainy, która doświadczyła rosyjskiej agresji.

(JR)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
Adam S.
czwartek, 11 lutego 2021, 00:50

Rosja nigdy, przenigdy nie pogodzi się z niepodległością Ukrainy. To właśnie w walce o niepodległość Ukrainy ważą się losy świata. Ponieważ Rosja, aby być imperium, musi mieć władzę nad Kijowem i jego historią. Tylko panowanie nad Kijowem i narracja "matki rosyjskich miast" daje Moskwie szansę na udawanie przed Europą starej zachodniej cywilizacji. Bez Rusi Kijowskiej jasne jest, że Moskwa jest tylko przerośniętą mongolską ordą.

Admirał Generał
wtorek, 23 lutego 2021, 14:02

Słusznie, zgadzam się

Palmel
czwartek, 11 lutego 2021, 10:17

a kiedy to Ukraina była krajem zawsze była albo Polska albo Rosyjska tylko w 1920 roku była jak Piłsudski chciał aby Ukraina była buforem pomiędzy Polską a Rosją, teraz na terenach Ukrainy nie ma Słowian a są w Rosji, Ukraina kraj który ponad 70% eksportu wysyłał do Rosji teraz bankrutują te zakłady i są zamykane porozmawiaj z Ukraińcami o tym np Motor Sicz który kupili Chińczycy a dlaczego jest nazwa Ukraina to polska nazwa bo te ziemie leżą u krańca język Ukraiński powstał pod koniec XIX wieku i jest mieszanką Rosyjskiego z Białoruskim poczytaj sobie trochę książek historycznych i co skąd się wzięło

Adam S.
piątek, 12 lutego 2021, 01:35

Palmel. Nazwa "Ukraina" i "Ukraińcy" w rozumieniu narodu, używana jest od połowy XIX wieku, czyli od 'Wiosny Ludów" i powstania idei narodowej w ogóle. Polacy jako współczesny naród ( razem z chłopstwem a nie jako sama szlachta), funkcjonują także mniej więcej od tego czasu ( Powstanie styczniowe). Tak jak i Niemcy i Włochy, które w XIX wieku połączyły się w państwa narodowe. Francuzi zrobili to prę dekad wcześniej, ale dość krwawo. Wcześniej Ukraińcy sami siebie nazywali Rusinami, od Rusi Kijowskiej, a w Rzeczypospolitej, głównie Rusi Halicko-Wołyńskiej. Niestety w XVIII wieku nazwę "Ruś" i "ruski" zawłaszczyła Rosja i wszystko, co ruskie, zaczęli uważać za swoje. Wtedy właśnie Rusini musieli zmienić nazwę własną, by się od Rosji odciąć. Natomiast swoją państwowość Rusini/Ukraińcy wywodzą od Rusi Kijowskiej. Mieli po prostu zabory trochę dłuższe, niż Polacy. Także język ukraiński jest bardzo zbliżony do tego, którym posługiwano się w Rusi Kijowskiej. To raczej współczesny język rosyjski jest sztucznym tworem stworzonym w początkach XIX wieku na potrzeby rosyjskiego carstwa. "Poczytaj sobie trochę książek historycznych". Tylko nie rosyjskich, bo w Rosji każda informacja jest narzędziem wojny informacyjnej.

rowsow
czwartek, 11 lutego 2021, 08:53

Rosja nie jest imperium i nie ma już nic, co by o imperialności świadczyło. Będzie się powoli staczać, aż do rozpadu.

Adam S.
piątek, 12 lutego 2021, 01:22

Rosja wciąż jest imperium w rozumieniu XIX-wiecznym. Ma ogromne azjatyckie kolonie, których rabunkowa gospodarka zasila budżet Moskwy. Rosyjskie imperium kolonialne musi się rozpaść tak, jak brytyjskie i francuskie. I Wojna światowa rozpoczęła proces dekolonizacji, który skończył się w latach 60-tych. Niestety Rosja była wtedy zakonserwowana w ZSRR i żadne procesy historyczne nie miały szansy tam zajść. Ale naturalnych procesów historycznych nie da się odkładać w nieskończoność.

Kot nr 398
piątek, 12 lutego 2021, 17:55

No dobrze, jeżeli azjatyckie tereny Rosji to kolonie, to co powiedzieć o zachodzie, północy i południu USA? Terytoriach odebranych "native Americans", Hiszpanom, Francuzom, Meksykańczykom... Uczciwie przyłączono Alaskę, kupioną od Rosji.

Davien
środa, 17 lutego 2021, 12:57

Kocie, od Francuzów kupili, od Meksykanów zdobyli po wojnie wywołanej pzrez Meksyk w 1846r wiec skończ z tymi żałosnymi kłamstwami z sowieckiej wersji historii.

Niuniu
środa, 10 lutego 2021, 21:59

Może warto przypomnieć, że w latach osiemdziesiątych zeszłego wieku amerykanie wysłali swą flotę w obronie zagrozonych ok 100 amerykańskich studentów studiujących na karaibskiej Grenadzie. Którą to wyspę zajeli i ponownie ustanowili na niej demokrację. Na Ukrainie mieszka kilka milionów rdzennych rosjan którym m.in. zakazuje się mówić i uczyć dzieci rosyjskiego języka. Nie wspominając o innych działaniach jednoznacznie wymierzonych w tę grupę obywateli Ukrainy pochodzenia rosyjskiego. Podobnie dzieje się na Litwie, Łotwie i w mniejszym stopniu w Estonii. Przy okazji podobne represje w tych krajach spotykają inne mniejszości w tym Polską. Ale ponieważ cel dyskryminacji jest szczytny (obrona przed ruskimi) to Polska udaje, że wszystko jest cacy. Jedynie Węgry potrafiły się postawić i ująć za swą mniejszością na Ukrainie. Orban ma jaja.

spoko
czwartek, 11 lutego 2021, 21:45

Hitler tez mowil o miejszosci niemieckiej i jej dyskryminacji w roznych panstwach Tak to sie zwykle zaczyna

bombino
czwartek, 11 lutego 2021, 14:42

A na Litwie, Łotwie i Estonii to nie jest trochę tak że ZSSR zaanektował te tereny wsadził tam swoich Rosjan i teraz są takim kukułczym jajem? Czy ci Rosjanie już tam byli wcześniej?

djklfjlkdsjgfdjsklg
czwartek, 11 lutego 2021, 10:59

Polska nie udaje, że wszystko jest cacy, ale przeciwstawia się temu w sposób cywilizowany, wykorzystując dyplomację i przekonywanie do wartości Europejskich, zamiast niepotrzebnych szantarzy.

Lulu
czwartek, 11 lutego 2021, 03:59

A to tam na Ukrainie jest oficjalnie mniejszość rosyjska?

Palmel
czwartek, 11 lutego 2021, 10:20

Dzięki Stalinowi jest i był potężny przemysł ok 1500 fabryk wybudowanych pod koniec lat 30 przez amerykanów z firmy z Chicago na które tak liczył Hitler ale Stalin go przerobił ewakuując je na Ural

Davien
środa, 17 lutego 2021, 12:59

Palmelku, dzięki Stalinowi to na ukrainie był Wielki Głód i zagłodzone pomiedzy 7, a 10 mln Ukraińców wiec daruj sobie zmyslenia z sowieckiej wersji historii.

Monkey
środa, 10 lutego 2021, 18:59

Po przeczytaniu tego artykułu wyraźnie, już bez żadnych wątpliwości każda myśląca osoba możę wyciągnąć tylko jeden wniosek. Gdzie Rosjanie raz wejdą, to ich po wsze czasy. I spróbują "odzyskać" takie tereny pod najbłahszym pretekstem. Żadne kłamstwo im nie będzie obce, a opanowali to do perfekcji. I druga refleksja: dobrze, żę u nas nie ma juz obowiązkowego przedmiotu pod nazwą "język rosyjski" w szkołach. Przynajmniej atakując nas nie będą mogli użyć wymówki o ludności rosyjskojęzycznej. Chociaż z ich perspektywy to nie przeszkoda, wymyślą coś innego.

sprostowanie
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:41

Powinno być: Gdzie Rosjanie raz wejdą, to ich sołdaty zawsze wszy przyniosą.

Davien
czwartek, 11 lutego 2021, 01:22

Rzeczywscie kilka milionow rosjan to blahu powod.

Davien
piątek, 12 lutego 2021, 00:55

I znowu moja załosna kopia sie produkuje:)

Kot nr 398
środa, 10 lutego 2021, 15:41

Jednocześnie granica otwarta, stosunki dyplomatyczne utrzymywane, wymiana towarów na wielką skalę, w styczniu Ukraina zwiększyła dwukrotnie import energii elektrycznej z Rosji.

sadsafsdfsdafsdaf
czwartek, 11 lutego 2021, 11:01

Rosja i Ukraina, to dwa wielkie państwa Ruskie. Niemcy i Austria to też państwa niemieckie, a mimo tego wzajemnie się nie napadają. Można? Można.

Adam S.
piątek, 12 lutego 2021, 16:52

Rosja nie jest państwem ruskim. Ruś Kijowska powstała na bazie plemion słowiańskich i według systemu władzy nordyckiego feudalizmu. Księstwo Moskiewskie powstało na bazie lokalnych plemion ugrofińskich i systemu władzy absolutnej Czyngis-Chana.

nauczyciele powinni zarabiać więcej
piątek, 12 lutego 2021, 21:29

Ty dalej nic nie rozumiesz.

sobota, 13 lutego 2021, 19:52

A może jakieś argumenty? ??

Hetman
środa, 10 lutego 2021, 15:28

Współczesna Rosja jest zagrożeniem dla sąsiadów, nie ukrywa swoich agresywnych planów, realizuje je. Posługuje się wszystkimi metodami, czyli prowadzi wojnę. Tzw. russkij mir to jest narzędzie imperializmu. Polska nie ma wyjścia musi w tej wojnie uczestniczyć. Polska ma, wobec poczynań Rosji, prawo powoływać się na wspólną z Ukrainą historię w ramach Rzeczypospolitej.

FgT
czwartek, 11 lutego 2021, 07:14

Tak. Tą z 1943 r.

Monkey
czwartek, 11 lutego 2021, 00:27

@Hetman: Częścią tej historii są ciągłe waśnie z Kozakami, którzy nie chcieli być trzymani pod butem polskich magnatów co skutkowało powstaniem Chmielnickiego, po którym już w zasadzie się ich i nasze drogi rozeszły. A powstanie zostało wsparte przez chłopstwo ukrainne, które miało dość polskiego pańszczyźnianego wyzysku, bo to było czyste niewolnictwo. I Kozaków też chciano wpędzić w poddaństwo. Historia stosunków polsko - ukraińskich w II RP, podczas i po II wojnie światowej tylko powiela wzorzec, który został zapoczatkowany w 1648 roku (tak naprawde wcześniej, ale to ten rok był decydujący). Ale z chęcią poczytam o pańskich przykładach współpracy z Ukrainą, na które możemy się powołać. Tylko proszę nie rozpisywać sie o Petlurze, bo on nawet u siebie nie miał poparcia i Ukraina była dla nas wielce kłopotliwym sojusznikiem. Coś jak Włochy dla Niemców podczas II wojny.

czxczxCxz
czwartek, 11 lutego 2021, 11:04

Jesteś nie precyzyjny, tam nie było polskich magnatów, tylko Litewscy i Ruscy (przynajmniej w większości). Poza tym w tamtym czasie dokładnie tak samo było w Rosji (tam byli Bojarzy). Podobnie też było na zachodzie.

44
środa, 10 lutego 2021, 14:01

Rosjanie przygotowują się do obrony, twierdzą, że Ukraińcy zaatakują Dombas i w ten sposób odzyskają tereny separystyczne, podobnie jak było to zrobione w Karabachu. Mają im pomagać amerykanie. Poważnie się tego obawiają. Nie bez powodu porównują walki o Karabach, tam Azerom pomagała Turcja i dzięki temu zajęli nowe tereny. Jedną z opcji jest otwarty konflikt FR z UKR i przy okazji odebranie ziem Odessy po Krym.

Drewno
czwartek, 11 lutego 2021, 10:49

Lepiej żeby żadnego konfliktu nie było... Ale jak już ma być to niech jest i 50 lat ale tam w granicach to by wykończyło Rosję raz na zawsze

Saw
środa, 10 lutego 2021, 13:34

Polska powinna powiedzieć sobie tak: "Ruscy macie fantastyczny plan. Przejmujemy go w całości! Z małą różnicą, to nie Wy wydymacie Nas tylko my Was" (na Ukrainie).

Zbigniew
środa, 10 lutego 2021, 11:58

Te ciągoty niektórych ludzi z zachodniej Europy do Rosji zdumiewają, niektórzy upatrują w tym wpływu genów pozostawionych tam przez okupantów ze wchodu.

MAZU
środa, 10 lutego 2021, 11:50

Josep Borrell ma bardzo ciekawy socjalistyczny życiorys, poczytajce na Wiki. To pokazuje w którą stronę dryfuje UE..

Edmund
środa, 10 lutego 2021, 11:46

To jest doskonały przykład, jak szybko Europa traci na znaczeniu politycznym i jak krótkowzroczne są jej elity. A także jak duże znaczenie w dyplomacji ma siła, którą Europa jako całość nie posiada. W przyszłości Europa będzie traktowana przez Rosję i Chiny co najwyżej jak ,,Szwajcaria", czyli obszar może istotny gospodarczo - ale nie tak już jak obecnie. Za to pod względem politycznym i militarnym w ogóle się nie będzie liczyła.

Yupi
czwartek, 11 lutego 2021, 10:51

Edek jak wszyscy zaczną wydawać swoje 2% PKB jak powini będzie dobrze. Rosja ma ograniczone również zasoby.

Tomasz34
środa, 10 lutego 2021, 23:28

Europa w każdej chwili może zwiększyć wydatki wojskowe, właśnie dlatego że ma potencjał. Więc liczy się zarówno gospodarczo i politycznie, ale trochę mniej militarnie, bo nie ma(póki co) wspólnej armii. Dlatego w tym aspekcie trzeba patrzeć na siłę poszczególnych państw. A jak bardzo gospodarczo liczy się dzisiaj Rosja? Zostało tylko wojsko, które i tak nie ma porównania do USA czy wschodzących Chin. W przyszłości będą trzy siły, Europa, Chiny i USA. A Rosja pozostanie dostarczycielem surowców. A z obecną władzą w Rosji, to i politycznie nie będzie się liczyć, bo nikt nie będzie chciał z nią rozmawiać. Dlateog dla Polski najlepiej żeby Putin rządził jak najdłużej, bo Nawalny to nacjonalista o wiadomo jakich poglądach( w kwestii aneksji Krymu itp)

Fanklub Daviena
środa, 10 lutego 2021, 11:17

Nic nie gorszy przedstawicieli tajemniczej "społeczności międzynarodowej" niż to gdy Rosja lub Chiny zachowują się tak jak USA... Przypominam, że "w obronie obywateli amerykańskich" USA napadły m.in. na Grenadę. I co do "strefy wpływów" to przecież USA cały czas się domaga, by połowicznie respektowano "Doktrynę Monroe", tj. w tej połowie, by nikt, poza USA, nie mieszał w polityce obu Ameryk, a nie w tej połowie, gdzie USA ma się nie mieszać do spraw europejskich i europejskich kolonii... :D

Davien
czwartek, 11 lutego 2021, 08:27

Funku, atak na Grenadę miał powstrzymac komunistyczny zamach stanu i odbył sie za zgoda gubernatora Grenady:) Choc jak widać funek dalej broni tych którzy mu płaca czyli bandytów z Rosji.

trolli czad-i to chyba tyle
piątek, 12 lutego 2021, 21:32

Czyli bandyci z USA zaatakowali suwerenny kraj bo im się nie spodobało w którą stronę "zmierza"?

franek
środa, 10 lutego 2021, 11:16

No a jak Chiny powiedzą że Rosja jest Ich strefą zainteresowania, skoro Rosja mówi, że Ukraina jest Jej strefą zainteresowania

aSAdsadsad
czwartek, 11 lutego 2021, 11:16

Chiny tak nie powiedzą, oni mają inne teksty. Chcemy odzyskać tylko to co nasze (ziemie co najmniej do Amuru lub nawet cała Syberia). Drugi tekst to Jeśli czegoś nie zrobisz, albo nam nie dasz to miliard Chińczyków będzie niezadowolonych.

Tweets Defence24