Reklama
Reklama

Rosja: Zakupy „Armat” i nowych „Iskanderów”. Lotniskowiec - po 2025 roku

25 sierpnia 2017, 12:46
Rosjanie w czasie forum „Armia-2017” zaprezentowali nową wersję wyrzutni rakietowej „Iskander-M”, na której są dwa typy rakiet: balistyczna i manewrująca. Fot. mil.ru
Rosjanie poinformowali o kontrakcie na dostawę seryjnych czołgów „Armata” do swoich wojsk lądowych. Fot. mil.ru

Zgodnie z zapowiedziami Rosjanie wykorzystują międzynarodowe wojenno-techniczne forum „Armia-2017” do zawierania dużych kontraktów wojskowych. Wiceminister obrony Jurij Borisow mówił o zamówieniu na czołgi Armata, zestawy „Iskander-M” z nowego typu wyrzutniami oraz małe okręty rakietowe typu Karakurt uzbrojone m.in. w rakiety manewrujące 3M14 systemu Kalibr o zasięgu ponad 2000 km. Potwierdzono również zamiar zbudowania lotniskowca, ale po 2025 roku.

Wielkie zakupy i…

Rosyjskie ministerstwo obrony cały czas publikuje komunikaty, jak ważne umowy są zawierane w czasie trwania forum „Armia-2017” z przemysłem zbrojeniowym i jakie nowoczesne systemu uzbrojenia otrzymają dzięki temu siły zbrojne Rosji. Wiceminister obrony Jurij Borisow poinformował m.in., że tylko 24 sierpnia br., a więc trzeciego dnia wystawy rosyjski resort obrony zawarł 23 kontrakty i 3 aneksy do umów z 17 firmami za około 170 miliardów rubli (około 10,2 miliarda złotych).

Efektem tych kontraktów ma być dostawa do rosyjskich sił zbrojnych 600 nowych i 200 zmodernizowanych jednostek broni oraz sprzętu wojskowego i specjalnego. Borisow zaznaczył przy tym, że prawie wszystkie rodzaje uzbrojenia zakupionego na forum „Armia-2017” zostały sprawdzone w faktycznych działaniach bojowych w czasie konfliktu syryjskiego.

Rosjanie poinformowali o kontrakcie na dostawę seryjnych czołgów „Armata” do swoich wojsk lądowych. Fot. mil.ru

Wiceminister mówił między innymi o zakupie całkowicie nowego sprzętu, czyli 100 czołgów nowej generacji „Armata”. Zgodnie z kontraktem zamówione czołgi „Armata” mają zostać dostarczone do wojsk lądowych do 2020 r. Komunikaty o podobnej treści były przekazywane przez rosyjskie ministerstwo obrony już w ubiegłym roku i nie jest jasne, czy mowa o nowym kontrakcie czy jedynie zatwierdzeniu bądź modyfikacji poprzedniego porozumienia.

Czytaj więcej: Rosjanie chcą zbudować lotniskowiec. Rzeczywisty plan, czy propaganda? [ANALIZA] 

Borisow poinformował również o zakupie dwóch brygadowych zestawów operacyjno-taktycznych rakiet „Iskander-M”, które w sumie mają kosztować około 20 miliardów rubli (1,2 miliarda złotych). Zaznaczył także, że podpisana została dodatkowa umowa na zakup rakiet manewrujących dla Iskanderów. W zasadzie (choć oczywiście nie przyznał tego wprost) potwierdził w ten sposób złamanie układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu INF.

Czytaj więcej: Koniec zimnowojennego traktatu INF. Amerykanie przyznają, że Rosja rozmieszcza zakazane rakiety [ANALIZA]

 

W czasie forum „Armia-2017” zaprezentowano nową wersję wyrzutni rakietowej, na której są dwa typy rakiet: balistyczna i manewrująca. Wcześniej takie wyrzutnie w bateriach „Iskander” przenosiły tylko jeden rodzaj pocisków.

Rosjanie w czasie forum „Armia-2017” zaprezentowali nową wersję wyrzutni rakietowej „Iskander-M”, na której są dwa typy rakiet: balistyczna i manewrująca. Fot. mil.ru

Z rakietami manewrującymi wiąże się także aneks do wcześniejszych umów, zwiększający zamówienia na małe okręty rakietowe projektu 22800 typu Karakurt o wyporności 800 ton. Mają być one uzbrojone w pociski systmu „Kalibr” przeciwko celom lądowym lub „Oniks” – przeciwko okrętom. Kontrakt zawarto ze stocznią „Pełła” w Sant Petersburgu i „Zielondolskim stoczniowym zakładem im Gorkowa”.

…zapowiedzi budowy rosyjskiego lotniskowca – ale po 2025 r.

Rosjanie poinformowali w czasie forum „Armia-2017”, że zamówienia zaplanowane przez ministerstwo obrony na 2020 r. zostały zrealizowane w 43% - jeżeli chodzi o dostawę „seryjnych modeli sprzętu wojskowego” i w 48% - jeżeli chodzi o remonty. Borisow ujawnił dodatkowo, że w nowym projekcie planu zakupów resortu obrony uwzględniono zamówienie dwóch fregat projektu 11356 oraz dwóch okrętów podwodnych „nieatomowych” typu „Łada”. Realizacja tego planu ma się rozpocząć od 2018 r. o ile zostanie on zatwierdzony przez prezydenta Rosji.

Uwagę obserwatorów zwrócił inna zapowiedź Borisowa, który wyraźnie zaznaczył: „Mogę potwierdzić, że w planach nowego programu zakupów uzbrojenia państwa, już od 2025 roku jest zamiar zbudowania nowego lotniskowca”. Stwierdził on również, że jest możliwe opracowanie dla potrzeb tego okrętu nowego samolotu bojowego. Borisow ujawnił, że może to być myśliwiec z krótkim startem lub nawet z pionowym startem, i że rosyjski przemysł już się przygotowuje do tego zadania.

Wiceminister obrony wyjaśnił dodatkowo, że seryjny, nowy samolot wielozadaniowy Su-57 nie zakończył jeszcze badań państwowych i że po ich zakończeniu będzie wprowadzany do wojsk w latach 2018-1019 z silnikami pierwszej generacji („Produkt-117”). Prace nad silnikami nowego pokolenia („Produkt-30”) są według Borisowa na ukończeniu i już rozpoczęły się ich testy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Reklama
PiotrEl
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 13:09

Wg.ocen USA nowe i zmodyfikowane wzory uzbrojenia wprowadzone do Armii Rosyjskiej w ciągu 10 lat w warunkach amerykańskich kosztowały by 660 mld USD. 66 mld USD rocznie tylko na nowy i zmodyfikowany sprzęt. Cały wojskowy budżet Rosji to ~ 55 mld USD - czyli zakupy, modyfikacje, utrzymanie i rozbudowa baz wydatki bieżące. Wydatki na zakupy i modyfikację to mniej niż 30% budżetu.Taka jest różnica kosztów w USA-FR. Co do jakości na próżno szukać u amerykanów tekturowych "Armat" i nielotnych Su. Pewnie się nie znają.

Kiks
wtorek, 29 sierpnia 2017, 19:36

Chłopcze, ruscy mają realny budżet, ale to ile faktycznie wydają na sprzęt to tylko oni wiedzą. W tak rządzonym kraju biorą kasy ile zechcą, byle nie przedobrzyć i nie uszczuplić za bardzo budżetów na socjal.

Polanski
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 18:27

Budują lotniskowce czy samoloty 5 gen.? Różnica poziomów przynajmniej o 2 generacje. Co tu porównywać. Możliwości sprzętu podobnie. Jakie to USA wystawia takie oceny? Na jakiej podstawie. Co było porównywalne? Kuzniecow i Reagan?

marek
sobota, 26 sierpnia 2017, 01:10

Ten "lotniskowiec" Kuzniecow wygladal komicznie!! plynal ...a za nim dym jak z 19 wiecznego parowca :) ..az dziw ze doplynal...ruscy bardzo musieli sie wyprezac, bo niewiadomo bylo czy starczy paliwa aby do Syrii doplynac :)

bender
piątek, 25 sierpnia 2017, 15:58

Ten lotniskowiec to jednak ich kurcze boli ;-) Internetowi piewcy Rosji za kazdym razem argumentuja jak to pokojowa Federacja nie potrzebuje takich narzedzi nacisku, ze to tylko dla imperialistow i ogolnie nieprzydatne, a sami urzednicy rezimu albo odlatuja w kosmos probujac porownac posiadany na stanie plywajacy zlom z niesprawna silownia do nowoczesnych konstrukcji albo snia na jawie o nowym okrecie :-D A turbiny do fregat to juz sie nauczyli robic? :-DD

Polanski
piątek, 25 sierpnia 2017, 18:05

Wybudować takiego to nic. Operować takim to dopiero sztuka. Amerykanie 100 lat się uczą i nadal ćwiczą gdzie mogą. le dla nas to dobra wiadomość. Im droższy tym lepiej. Na czołgi nie starczą.

Sadako
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 12:32

Ta jasne Armata i... Gwiazda Śmierci do tego, a T-72 pewnie modernizują z sentymentu! Weźcie jeszcze T-34/85 obłóżcie workami z piaskiem i nazwijcie wielką modernizacja T-34/85 Sandman

sceptyczny
wtorek, 29 sierpnia 2017, 12:25

Kompletnie nie rozumiecie sensu i harmonogramu takich projektów. T-14 jest obecnie w próbach państwowych ( kilkanaście sztuk ) które jeżdżą, strzelają, komunikują się itd... Są na etapie dopracowania konstrukcji i wyłowienia niedomagań. Filmy z funkcjonalnymi prototypami krążyły po sieci od 3-4 lat, potrzeba jeszcze zapewne rok na zatwierdzenie do produkcji seryjnej. 100szt to jak najbardziej wystarczająca partia aby wypracować koncepcje taktyczne dla tych maszyn we współpracy z pozostałymi typami uzbrojenia. Po co mają ich obecnie produkować więcej skoro modyfikacje T72-B3M oraz nowe wersje T-90 i T-80 są wystarczające na to co obecnie ma NATO i inni przeciwnicy ? Jeśli będzie nagła potrzeba to i 1000 szt T-14 wyprodukują w rok bo jak najbardziej są do tego pod presją zdolni. Podobnie z PAK-FA. Poznali przeciwnika, zdjęli jego charakterystyki a teraz dorabiają na serii prototypowej adekwatną odpowiedź. Rosjanie wbrew hejtowi zachowują się bardzo racjonalnie. Jeśli śledzicie źródła inne niż to tutaj to wiecie że T-14 jest również platformą dla drona na uwięzi światłowodowej o długości 100m wyposażonego w sensory i podświetlacze a PAK-FA ma wbudowane radary pracujące w pasmach zdolnych wykrywać maszyny stealth i naprowadzać na nie uzbrojenie. Tak więc wyluzujcie z tym hejtem bo najgorsze to nie doceniać przeciwnika kiedy ten prowadzi dezinformację i jest faktycznie groźniejszy niż się wydaje.

polak mały
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 15:57

Powiedzmy sobie szczerze, jak na ich potrzeby - czyli stwarzanie zagrożenia dla byłych satelitów ZSRR, te zmodowane T72 w zupełności wystarczą. Nie wiadomo nic o tym, jakie zasoby starych czołgów nadających się do modernizacji ma Rosja. Podawane najczęściej słynne 20 tys. są bardzo trudne do weryfikacji. Sprzęt przechowywany jest pod gołym niebem, częściowo przykryty plandekami, mechanizmy zakonserwowane, ale niektóre czołgi stoją tak od 20-30 lat. Podobno co 5 lat są rozkonserwowywane, przechodzą przegląd i znowu konserwowane, ale to raczej nie do sprawdzenia i niezwykle mało prawdopodobne, że czołgi z tzw. centralnej rezerwy w całości są w tak dobry stanie. Chodzi głównie o najnowsze wersje T72, do tego T80 i T64 wycofane z linii w latach 90tych. Reasumując możliwe, że Rosja ma od kilku do kilkunastu tys. czołgów, które mogą być przywrócone do służby w krótkim czasie (w ciągu roku), albo służyć jako magazyny części. Co to oznacza - ano, że jeśli nie zwiększą liczby jednostek, ale po prosu dołożą po jednym-dwa czołgi do każdej kompanii, to będą ich mieli w służbie 4-5 tys. O obronie przed 2 tys. to jeszcze możemy myśleć, ale te 4 tys. to już zupełnie co innego. To jest taka ilość, że są w stanie zaplanować uderzenie przełamujące na całej długości granicy (zakładam, że Białoruś to po prostu ruska baza wojskowa). Nie wygląda to niestety zbyt dobrze.

skssjdjdjd
piątek, 25 sierpnia 2017, 23:55

Tańsze będą T-34-85

Sadako
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 12:39

Po obłożeniu "Rudych" workami z piaskiem, ruszy propaganda wielkiej modernizacji... T-34-85 Sandman

BUBA
piątek, 25 sierpnia 2017, 23:52

W odpowiedzi polski MON powinien natychmiast rozpocząć dialog techniczny na lotniskowiec... Przy obecnym kierownictwie nikt by się specjalnie nie zdziwił...

januszek 94
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 18:40

Gdyby ta zacofana Rosja - była aż tak słaba , można by przypuszczać iż USA zjadło by tą geopolityczną żabę ! Jak do tej pory nie widać ani nie słychać , wojna podjazdowa jaką stosuje USA w stosunku do Rosji - nie przynosi efektu jak pisali eksperci z pentagonu ? Sankcje na pewno utrudniają życie Putinowi ale i pomagają , pod pretekstem zimno wojennej retoryki iż USA chcą zniszczyć Rosję , można przeprowadzać reformy nie popularne ale i męczące dla samych Rosjan ? Choć patrząc z boku - od kilkunastu lat mimo braków pewnych zakładów które znalazły się po za granicami FR ( inne byłe republiki dziś państwa ) gospodarka przy zachodniej technologi rozwija się , czego dowodem jest ciągła modernizacja w wojsku sprzętu bojowego . Reorganizacja samych sił zbrojnych - komponentów nie które wzięte z zachodu ale jednak podnoszące wartość bojową jednostek - naśladownictwo zachodnich rozwiązań - czyni ją nie lada przeciwnikiem dla USA ? My jako ludność Polski nie wiele mamy do powiedzenia w tych rozgrywkach między tymi państwami ? Strategicznie nad naszymi głowami rozgrywa się polityka tych mocarstw - mam nadzieję iż tak jak kiedyś NRF- NRD był teatrem wojny propagandowej tak dziś nasze ziemie leżą w strefie takiej samej propagandy ?

Echo
piątek, 25 sierpnia 2017, 23:39

A ja zapytam skromnie: Kiedy Rosja powiedziała prawdę? Sam Putin gwarantowal Ukrainie nienaruszalnosc granic! Przypominam ze przez dlugi czas "nie zatonął" im Kursk, przez blisko tydzien twierdzili ze nie bylo wybuchu w Czarnobylu, wg Rosji to maleńka Gruzja napadla na 4-tą czy 5-tą potęgę militarna świata, no i na Ukrainie "nie giną rosyjscy żołnierze" tylko "na manewrach i urlopach".

pytanie do Echa
sobota, 26 sierpnia 2017, 13:03

Sam Zachód w Memorandum Budapesztańskim gwarantował, że Ukraina pozostanie neutralna i nie będzie wciągana do bloków militarnych i wojskowych bez zgody Rosji. Obiecywał też, że nie będzie w tym celu używał sankcji, szczególnie gospodarczych. Tymczasem w 2008 zaprosił Ukrainę do NATO a gdy Janukowicz nie chciał podpisać skandalicznej dla Ukrainy (efekty "stowarzyszenia" widać - przed umową z UE Ukraina miała 3x większy eksport do UE niż dziś i 2x mniejsze zadłużenie niż Polska a teraz to bankrut...) umowy stowarzyszeniowej z UE, która przewidywała, że Ukraina otwiera swój rynek natychmiast a UE otwiera rynek dla Ukrainy po... 10 latach(!), to UE i USA wprowadziły najpierw sankcje gospodarcze i polityczne, a jak to nie pomogło, to kosztem 2 mld$ zorganizowały krwawy pucz. Powiedz dlaczego Rosja miałaby przestrzegać umowy, którą Zachód złamał? To, że powyższych faktów w "polskich" mediach nie było, nie oznacza, że tych faktów nie ma i nikt na świecie o nich nie wie.

grendel
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:38

T-14 chyba modele do sklejania. Poczytajcie ruskie fora jak znacie cyrylicę i się przekonacie że pewnych rzeczy bez NIEMIECKIEJ i FRANCUSKIEJ pomocy Wańki nie przeskoczą.

samo życie
poniedziałek, 28 sierpnia 2017, 15:38

I tę pomoc już otrzymali (np. optoelektronika do modernizowanych T-72) i otrzymają w przyszłości, powiedziałbym nawet że szanse na to rosną. Poważniejszym problemem jest to, że rosną też szanse na przyzwolenie obu wymienionych przez ciebie krajów, kiedy pod rządami idiotów pójdą na totalny deal z Putinem i w zamian za machnięcie ręką na nas, państwa nadbałtyckie, Bałkany oraz Ukrainę wytargują udział w podziale Europy po nowemu ... Putin do tego dąży, a na Zachodzie jest wielu chętnych, by jeszcze wyjść mu naprzeciw. Unii już nie ma, to tylko fasada. To politycy zdecydują, czy będzie jeszcze NATO - obawiam się jednak, że dzięki europejskiemu lewactwu oraz agentom wpływu Moskwy NATO realnie nie zareaguje, ba - Niemcy i inni wręcz zablokują jakąkolwiek poważną reakcję.

olo
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:35

Kolejne FANTAZJE rodem z Kremla a Armaty jak nie było tak nie ma. Pewnie kupią z kartonu i będą czekać aż dopracują. To samo lotniskowiec chyba taki jak Kuźniecow. Zrozumcie gimbusy że o tym że T-14 to mrzonki przed 2025 roku to piszą ROSJANIE w ROSJI.

edi
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:30

Armaty nie ma i nie będzie bo to co powstało jest słabsze niż zmodernizowane T-90 i T-72B3. Brak przekładni,silnika i elektroniki powoduje że na razie T-14 to SF. Lotniskowiec chyba jak pomalują Kuźniecova.

mc
piątek, 25 sierpnia 2017, 22:26

Z Armatą jest jeden problem - jak zainstalują armatę 130mm (tak jak planowali) czołg będzie ważył min 60 ton. Skąd wziąć silnik, przekładnię, zawieszenie do takiego potwora ? Chyba że pomogą "koledzy" z Niemiec i Francji.

Davien
sobota, 26 sierpnia 2017, 17:08

T-14 ma dostac nie działo 130mm, ale 152mm więc róznica będzie jeszcze większa, zwłaszcza ze i samo działo i autoloader są znacząco większe od obecnych

yaro
piątek, 25 sierpnia 2017, 13:57

100 czołgów nowej generacji „Armata”. Zgodnie z kontraktem zamówione czołgi „Armata” mają zostać dostarczone do wojsk lądowych do 2020 r. ----- A kto to tak pisał, że czołgu T-14 Armata nie ma i długo nie będzie , olo ?, edi ?, Davien?, Polanski ?

b
niedziela, 27 sierpnia 2017, 18:11

Pan pisal ze do konca 2015 bedzie ich wiele ponad 100. ......to ile ich jest po 2 latach?

Davien
sobota, 26 sierpnia 2017, 12:24

Yaro, czy mi się zdaje czy ty i inni twierdzili, że juz jest 100 Armat???? jak widac zycie to bolesnie zweryfikowało. PS do 2020r miało byc 2300 czołgów T-14, powtarza się sytuacja z Su-57 jak widać:)

NN
piątek, 25 sierpnia 2017, 18:00

Zabawne. Uralwagonzawod mówi, że da radę wyprodukować ok. 80 sztuk, a Rogozin "ma nadzieję", że pierwsze T-14 pojawią się na testach w 2019.

polkmnhygt
piątek, 25 sierpnia 2017, 16:55

T-14 Armata ma powstać w liczbie 100 czołgów do 2020, ja jestem ciekaw, ile T-14 Armata powstanie po 2020, bo docelowo miało powstać 2300 czołgów do 2020, lecz plan był nierealny, i wątpliwe by po 2020 Rosjanie byli wstanie wybudować tyle czołgów.

bender
piątek, 25 sierpnia 2017, 15:47

Chcesz to sie zalozymy, ja mowie, ze do 2020 nie bedzie 100 sztuk Armaty w rosyjskich WL, Ty mowisz, ze beda. Sprawdzimy 1 stycznia 2020 jak jest, do tego czasu powstrzymaj sie z oglaszaniem sukcesu.

R3ne
piątek, 25 sierpnia 2017, 15:25

Ja pamiętam jak do 2020 miało być 2300 'Armat' a pierwsze miały być w lini w 2016 ;-) Szybko im się plany kurczą

waniusza
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:55

W ubiegłym roku też miały być dostarczone do 2020 roku. Czyli nadal nie wyprodukowali ani jednej sztuki. Ile razy będzie aneksowany jeszcze kontrakt tego nie wiemy. Może będzie jak z myśliwcem nowej generacji, który już za rok wchodzi do służby od 10 lat. Może jednak ministerstwo podniosłoby stawki dla ruskich trolli, bo wyjątkowo prymitywnie piszą i języka jeszcze nie opanowali do końca.

ST
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:54

Polska do 2020 będzie miała dwie eskadry F-35 i kilka pocisków balistycznych. Pisać można dużo a co z tego wyjdzie każdy wie

igor_uk
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:35

hello! mamy rok 2017 a ten pan gaworzy o planach dostarczenia do 2020 roku tekturowych Armat. W 2014 zapowiadali, że już lada moment będą ich setki, na razie same zapowiedzi.

fx
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:32

To rosyjscy specjaliści piszą w branżowych pismach w Rosji. Przekładni nie przeskoczą to samo silnika który nie daje rady.

gosc89
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:22

To ze pisz ze maja byc to nie znaczy ze beda. Ludzie, siedzicie tutaj latami, znacie retoryke ruskich ktorzy zawsze najpierw obwieszczaja sukces a czesto po tym przychodzi cisza i dalej bierzecie na serio to co oni napisza. Druga sprawa to sam czolg ktory napewno bedzie mial bolaczki wieku dzieciecego (ja nie wierze w stuprocentowa skutecznosc tej bezzalogowej wiezy) a trzecia sprawa to juz standardowo u ruskich... hajs :)

tom1
piątek, 25 sierpnia 2017, 13:46

Co tu dużo mówić - robi wrażenie.

Cooler
piątek, 25 sierpnia 2017, 15:02

I taki miał być cel tej "informacji". Powiem wprost, prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, nim przedmiotowe zapowiedzi zostaną spełnione.

Marek1
piątek, 25 sierpnia 2017, 13:45

Warto zwrócić uwagę, że DWIE brygady najnowszych Iskander-M będą Moskwę kosztować prawie tyle ile my zapłaciliśmy za 64 moździerze RAK i 32 wozy dowodzenia. Trochę to jednak przygnębiające ...

ssssssssss
piątek, 25 sierpnia 2017, 18:06

Warto zapoznać się ze strukturą organizacyjną brygady iskandrów. Brygada brzmi dumnie ;)

poznaniak
piątek, 25 sierpnia 2017, 21:46

Czołgów armata może nie dostarczą na czas ale za to nowe okręty rakietowe i Iskandery dotrą na pewno na czas.Atak rakietowy na mosty na Wiśle,rafinerię płocką,Gdańsk,Żagan praktycznie unieszkodliwi polską armię.Nie będzie nawet potrzeby wysyłać czołgi.Popatrzcie na to co dzieje się w Jemenie,co robią z super nowoczesną armią saudyjską stare Toczki.Dlatego modernizując polska armię trzeba przede wszystkim myśleć o Homarze i o systemach Wisła i Narew kupując najpierw w miarę tani i uniwersalny efektor systemu Narew.System Patriot jest tak drogi,że można go stosować do obrony naprawdę ważnych celów.Wroga trzeba mieć czym straszyć,państwo posiadające silną opl i systemy rakietowe dalekiego zasięgu nie opłaca się atakować.Wracając jeszcze do systemów przeciwrakietowych zastanawia mnie to,dlaczego nikt nie pomyślał o tym ,że skuteczną obroną opl i obroną antyrakietową dla północnej Polski wraz z wszystkimi naszymi portami mogły by być okręty opl.Takie 2 w 1-wzmocnienie naszej marynarki i skuteczny opl w cenie systemu patriot.

WP1
sobota, 26 sierpnia 2017, 12:30

Ja to powtarzam w kółko że najpierw powinniśmy zadbać o skuteczną OPL i artylerię rakietową dalekiego zasięgu i oczywiście rozpoznanie na dalekich odległościach....A u nas się robi wszystko jakby od tyłu,wpierw czołgi i transportery a OPL i artyleria rakietowa na samym końcu.I co nam z tych wszystkich czołgów,Raków,Krabów jak nie mamy osłony przeciwlotniczej??? Ruskie za nim wejdą na Polską ziemię to z własnego terytorium zasypią nas nawet starymi rakietami typu Tocza a my nie dość że nie mamy czym tego ze strzelić to i nie mamy czym odpowiedzieć.

Marek
sobota, 26 sierpnia 2017, 12:21

"dlaczego nikt nie pomyślał o tym ,że skuteczną obroną opl i obroną antyrakietową dla północnej Polski wraz z wszystkimi naszymi portami mogły by być okręty opl.Takie 2 w 1-wzmocnienie naszej marynarki i skuteczny opl w cenie systemu patriot. " Dlatego, że wielu ludzi, w tym niestety także tutaj, nie wie jakie możliwości ma taki okręt i uważa, że zatopi pierwszy z brzegu rosyjski samolot.

Marek1
piątek, 25 sierpnia 2017, 13:25

No i proszę, Rosjanom jednak udało się upchnąć kontener z syst. Kalibr na jeszcze mniejszej jednostce nić małe korwety typu Bujan(ok 970 t wyp.).

Davien
piątek, 25 sierpnia 2017, 19:27

Marek, jeszcze mniejsze MOR typu 1241 miały w wersji Wietnamskiej po 8 Uranów, upchnąć 8 VLS na 800 tonowy okręt da się, ale na reszte systemów już miejsca zabraknie Te jednostki maja tylko wystrzelic rakiety i liczyc że zwieją poza zasięg pocisków przeciwnika, bo z ich systemami wykrywania to by zaatakować inny okręt to muszą podejść na jakieś 100km a miejsca na obrone raczej zabraknie. Nasze Orkany zabieraja po 8 pocisków a maja 550 ton.

Polanski
piątek, 25 sierpnia 2017, 15:43

Jeżeli Bujan to mała korweta to te motorówki to mini korwety. Ciekawą koncepcję ma nasza partia. Może to i dobre na Morze Czarne lub Kaspijskie ale na Bałtyk? Jak powieje to nie wyjdą z portu. Wojnę Rosja będzie toczyć tylko przy ładnej pogodzie.

edi
piątek, 25 sierpnia 2017, 14:37

Za chwilę będą w plecakach nosić ale co tam Ruski jak ten McG.

d.
piątek, 25 sierpnia 2017, 13:21

Phi, 43% realizacji ? też mi "sukcesy" ? My zrealizowaliśmy już 73,2% planu dialogów technicznych, 300% planu wskazania dostawców śmigłowców, plus do tego śmigłowce szturmowe, 100% planu wskazania potrzeby modernizacji artylerii rakietowej, 69% planu gadania o potrzebie załatwienia pozahoryzontalnego rozpoznania i 250% planu odejść wyższych kadr oficerskich.

gts
piątek, 25 sierpnia 2017, 22:22

W punkt, analiz nie ma co liczyc bo co chwila rosna jak grzyby po deszczu, tak samo konsultacje miedzyresortowe i nowe plany weryfikujace stare plany jak to ze ofset juz nie jwst nam potrzebny. Jak sie okaze ze na licencje tez nas nie stac to minister wyjdzie i powie ze aby szybko zmodernizowac nasza armie musimy kupic z polki. Oczywiscie z polki kupimy ciagniki Ursusa, Zuki, Lubliny 3, autosany (chociaz nigdy nie wiadomo) i slabiutkie Jelcze.

Zaniepokojony
piątek, 25 sierpnia 2017, 19:58

Zabawne są te poniższe komentarze wysmiewające rosje, bo nikt z komentujących nie wziął chyba pod uwagę faktu, że Rosja może zrównać z ziemią Polskę w ciągu kilku godzin, a my cały czas zasłaniamy się USA, tylko że zapominamy o tym iż USA jest daleko i jest bezpieczne, to Polska zniknie z mapy...USA wciąż będzie istniało.

bender
sobota, 26 sierpnia 2017, 22:12

Nikt tu nie wysmiewa Rosji tylko nabijamy sie z urzednika, ktorego wypowiedzi nie sa naszym zdaniem osadzone w zadnych realiach. Za to zabawne sa Twoje strachy na lachy. Jak wyobrazasz sobie uzycie broni A w Europie? Skutki uboczne dotyczylyby calego regionu, ba bylyby globalne. Rosja tez by je odczula (albo raczej Rosja to by poczula je najbardziej - lubisz radioaktywne jableczka?)

kombajn
sobota, 26 sierpnia 2017, 12:14

Ciekawe ile jeszcze czasu ludzie będą wierzyć w mit T-14 Armata. Po II WŚ zachód drżał na widok IS-3 podczas gdy polski oficer testujący te czołgi na poligonie pod kątem zakupu napisał że to syf i lepiej tego palcem nie tykać. Po czym w Korei brytyjskie Centuriony strzelały do niezwyciężonych IS-3 jak do kaczek. Później T-54/55 miał być super odporny na wszystko co ma zachód w arsenale i co? I Izraelskie wojska pancerne sklecone z czego się dało zmasakrowały mające przewagę liczebną arabskie T-54. Że o Irackich T-72 które nie stanowiły kompletnie żadnego wyzwania dla Abramsów i Challengerów nie wspomnę. Ruscy mają długą i barwną historię sprzedawania propagandówki i straszenia czołgami które w realnym konflikcie okazują się trumnami na gąsienicach.

szajswaffe
niedziela, 27 sierpnia 2017, 13:45

O micie niezniszczalnego abramsa nie wiedzą chyba w Jemenie... W Korei to T-34 rozstrzeliwały szemrany bez problemu, w Iraku zniszczono tylko 12 sztuk T-72, reszta została porzucona, poddała się, albo zbombardowana przez lotnictwo. Z resztą armia iracka używała wtedy amuniocji wycofanej w ZSRR w 1974 r.... ponadto armia Saddama była bardziej zdemoralizowana od ukraińskiej obecnie.

glebogryzarka
sobota, 26 sierpnia 2017, 14:30

naprawdę ?? T14 Armata to nie mit tylko obecnie najnowocześniejszy czołg naświecie i całe NATO nie ma dla niego alternatywy.

gorzki
sobota, 26 sierpnia 2017, 13:55

zgadzam się. Im więcej czytam o rosyjskich zbrojeniach, zamówieniach, projektach, planach, tym większe mam wrażenie jakiegoś teatrzyku. Ten kraj realnie upada. Zgadzam się, że to może jeszcze potrwać i być niebezpieczne. Ale na zdrowy rozum. Wierchuszka ma realną wiedzę na temat stanu Rosji i w takim stanie rzeczy dezinformacja i straszenie to jedyna droga do zachowania pozorów.

Edi
piątek, 25 sierpnia 2017, 19:14

Ale żal komentującym! Za 10mld zł kupią więcej niż ma teraz do dyspozycji nasza armia.

my-oni
sobota, 26 sierpnia 2017, 11:38

Kurcze - bender - ale cie boli ze piszemy inaczej o rosyjskim wojsku ? My nawet do pięt nie dorastamy ich technologią ale i samym sprzętem jak i ilością ? Cóż jak mawiała pewna pani - sorry taki mamy klimat ? A tak na poważnie - rosyjskie wojsko robi coraz większe postępy w modernizację ale i w nowe rozwiązania . A to dla nas Polski jest dość trudne - gdyż Rosja podnosi naszemu wojsku poprzeczkę ! Czy nam się to podoba sojusz z USA , wojskowy - jak najbardziej gdyż osamotnieni nie wiele zdziałamy . Z resztą na okrągło piszemy , komentujemy - co boli naszą gospodarkę a przy okazji nasze wojsko ? Zaniedbania a wręcz szkodliwe podejście ekip po 89r. doprowadziło do bezładu wojska ale i gospodarki - likwidacja całych gałęzi kosztem innych państw ( podobno pomagającym nam w przebudowie naszym kosztem na rzecz ich gospodarek ) - gdzie dominacja nad nami jest ogromna nawet tu w Polsce ? Tak pozwolono nas zdominować gospodarczo - odbudowa i inne podejście dobrej zmiany trafia na opór państw które nas zdominowały i co gorsze nasi obywatele biorą w tym udział , podkładając kłody w postaci ( donosów i tym podobne szkalowanie na szeroką skalę ) aż do wykluczenia nas z Unii Europejskiej ? A przecież to te ościenne państwa mają dochód z naszej gospodarki i jej zacofania ? Przykład odbudowy żeglowości kanału z Gliwic i Odry aż do Szczecina i dalej - to nowy przykład wzięty z Niemiec gdzie to podstawa transportu ciężkiego ? I tak możemy mnożyć - stocznie ( ich likwidacje a teraz ponowne uruchamianie ) ktoś tą politykę prowadził kosztem nas obywateli i naszego państwa . Zlikwidować można szybko - odbudowa trwa latami ! Rosja powoli po konsolidacji swej gospodarki przy udziale zachodnich technologi unowocześnia szybciej jak my swoja gospodarke - ale ma surowce za które ma stały dopływ gotówki i wizje - my ją nie bardzo mamy - wybory co cztery lata nie przynosi ciągłości myśli na gospodarkę i tu jest pies pogrzebany ( każdy chce nachapić za te cztery lata jak najwięcej ). Ale nazwano to DEMOKRACJĄ ? Putin już włada tym państwem 16 lat - po chaosie stabilizuje a nawet unowocześnia uzbrojenie oraz wojsko - dla nas to żle gdyż po kontroli nas po 45r. do 89r. nastał czas straszenia i powrotu do rozgrywki zimno wojennej ! Gospodarczo jesteśmy uzależnienii od Niemiec i to te dwa mocarstwa mają nas w klinczu ? Z USA możemy dużo zyskać - pewność że nie nastąpi kolejny rozbiór POLSKI ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama