Rosja wzmacnia wojska rozpoznawcze przy granicy z Polską

10 marca 2021, 13:23
Zwiadowcy Rosja Specnaz
Fot. mil.ru
Reklama

Siły lądowe Rosji w obwodzie kaliningradzkim, regionie przy granicy z Polską, są wzmacniane zwiadowcami dalekiego zasięgu – podał w środę dziennik "Izwiestija". Kompania rozpoznawcza wejdzie w skład formowanej obecnie w regionie 18. dywizji zmechanizowanej.

Żołnierze tej formacji "mogą zbierać informacje daleko na tyłach przeciwnika, przenikając tam śmigłowcami i z wykorzystaniem spadochronów. W razie potrzeby łatwo wykryją szczególnie ważne obiekty i naprowadzą na nie lotnictwo, artylerię bądź pociski manewrujące" – ocenia "Izwiestija".

Według źródeł gazety kompania, w której znajdą się zwiadowcy dalekiego zasięgu będzie podporządkowana 20. batalionowi rozpoznawczemu tworzonemu w ramach 18. dywizji zmechanizowanej. Obecnie trwa nabór do kompanii – przekazały źródła. Żołnierze takich formacji powinni być szczególnie dobrze przygotowani fizycznie, a potem przechodzą szkolenia z desantu i wielu dyscyplin specjalnych.

Zadaniem takich oddziałów rozpoznawczych jest wskazywanie celów środkom rażenia precyzyjnego i dalekiego zasięgu. Jako główne narzędzie zwiadowców "Izwiestija" wymienia aparaturę pozwalającą na wykrywanie nawet zamaskowanych obiektów. To m.in. zestaw rozpoznawania, dowodzenia i łączności Strielec, który wspiera ostrzały artyleryjskie, lotnicze, a przede wszystkim – z użyciem pocisków manewrujących, systemów: Kalibr, Bastion i Iskander.

Zwiadowcy są też wyposażeni w systemy łączności satelitarnej i łączności radiowej dalekiego zasięgu. Ekspert wojskowy Wiktor Murachowski powiedział dziennikowi, że grupy działające na tyłach przeciwnika są w stanie wykrywać cele, których nie widzą drony i satelity, a jednocześnie uzupełniają dane przekazane przez inne źródła.

18. dywizja zmechanizowana powstaje w obwodzie kaliningradzkim – regionie, gdzie Rosja systematycznie wzmacnia siły zbrojne - od przełomu 2019 i 2020 roku. Pod koniec 2020 r. zapowiadano, że nowa formacja pojawi się w roku 2021 i wejdzie w skład 11. korpusu armijnego wojsk lądowych i ochrony wybrzeża Floty Bałtyckiej.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
hmjfb
czwartek, 11 marca 2021, 13:22

Takie mięso armatnie. Nie wraca 90% z nich. Wyłapywani są w prawie 100%. Tak to działa na terenie zorganizowanych nowoczesnych państw. Żal tych zwiadowców samobójców. Może tak pozbywają się najbardziej zmotywowanego niezbyt mądrego i spatologizowanego zbioru obywateli? Skuteczniejsi od zwiadowców są przekupieni obywatele napadniętego kraju; często śpiochy z pochodzeniem innym niż ich obywatelstwo. Sporo ich w polityce.

Niuniu
czwartek, 11 marca 2021, 03:48

Przybyło do Kaliningradu kolejnych 40-60 żołnierzy. I co z tego? To coś zmienia? Przecież jeśli będzie wojna z Polską to nawet kilka tysięcy wojaków nie będzie miało znaczenia. Rosja w wojskach konwencjonalnych jest zdecydowanie słabsza od NATO. Jeśli dojdzie do wojny w Europie (Polsce) to najpierw dostaną w d...e a później zgodnie ze swoją doktryną walną w Nas taktyczną bronią atomową i na tym wojna się skończy. Bo USA za Europę nie da się odparować nawet jeśli da radę przy okazji odparować Rosję. Kibicujmy zastępczym wojnom rosyjsko-amerykańskim w Syrii czy gdzieś daleko w Afryce i cieszmy się tym co mamy. Mimo wszystko nieźle się uśmiałem czytając, że w 2020r potrzeba żołnierza za linią frontu aby wykryć ważny obiekt "nawet zamaskowany" - hehe.

viosna8
czwartek, 8 kwietnia 2021, 09:18

Nie wiesz co mówisz ,oni mają Czeczeńców ,Uzbeków ,Kazachów a Turcja ,Chiny sojusznicy nie będzie tzw.zaczepki nastąpi ogromny zmasowany atak na całej szerokości granicy ,nie wykluczone że również z zachodu Poczytaj o nowej broni np. sonicznej itd .Tyym razem to nie żarty

Uniek
wtorek, 6 kwietnia 2021, 11:30

ale wiesz ,przyszła wojna będzie dotycz się również w kosmosie ,wróg może zniszczyć satelity

posejdon
sobota, 13 marca 2021, 10:25

nato bez usa nic nie znaczy również konwencjonalnie gdyby nie usa armia Rosji dotarłaby do Paryża i Londynu chyba nikt w to nie wątpi

Paweł
środa, 10 marca 2021, 23:21

I tu kłania się nasz WOT.

Luke
środa, 10 marca 2021, 20:43

Napewno ruskie sobje grasuja dzien w dzien na Polskiej ziemi bo nie mozemy ich zlapac.

Herr Wolf
środa, 10 marca 2021, 19:43

Ile to już ruscy mają milionów wojska przy naszej granicy?! Cały czas dosyłają kolejnych a żaden z nich nie wraca...

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 marca 2021, 11:42

Polska jest pełna biurokratów i etatystów. Jeśli problem nie występuje w godzinach pracy między 8.00 i 16.00, to on nie istnieje. Rosja pewnie jako petent musiałaby się ustawić przed ich gminnym biurem z dokumentami, że A2/AD w Królewcu jest zagrożeniem, by państwo polskie zareagowało. Podobnie biurokracją i etatyzmem Niemcy reagują na wrzask na nich z zagranicy o Nordstream 2. Rosjanie zaś nie poprzestaną, bo dla nich to po prostu biznes.

jednego nie rozumiem
środa, 10 marca 2021, 18:28

Kaliningradzki skrawek to jeno propagandowe znaczenie ma. Ruskie gdy zaczną stamtąd to szybko skończą i tyle będzie. Z odsieczą ruszy armada przez Białoruś tej całej super nowoczesnej wg sowietów bandy co będzie widać jak na dłoni. Zanim przejadą i o ile nie zabłądzą po drodze to obwód kaliningracki będzie się nadawał do zalesienia.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 marca 2021, 11:31

Propagandowe znaczenie jako "niezdobyta twierdza" oczywiście. Zdobyć go można łatwo i szybko przy użyciu piechoty morskiej (dodatkowy kierunek ataku), której Polska na razie nie ma. Inną sprawą jest zasięg rosyjskiego A2/AD na pół Polski. Jeśli jakiemuś Iwanowi palec się poślizgnie to dziś w każdej chwili może zestrzelić jakikolwiek samolot wojskowy lub pasażerski na połowie terytorium Polski. Zagrożenie więc nie jest propagandowe.

DShK
środa, 10 marca 2021, 17:24

spalić tyle km kw to łatwizna ! tylko idiota skupia arsenał na takim obszarze ! wywiad zna ich pozycje !

Palmel
czwartek, 11 marca 2021, 11:27

bo to jest opcja jednej salwy i odciągnięcia naszych wojsk od głównego rejonu działań i zamiast aby nasze wojska stały na wschodzie to stoją na północy

Profesor Zło
środa, 10 marca 2021, 16:40

Jak ja lubię takie bajki;) tam gdzie dron nie wykryje wrażego celu to wyślą człowieka, desantem ze śmigłowca lub samolotu (spadochron), co by dokładniej poszperał w krzakach. Myślałem też, że drony wysyła się tam gdzie jest zbyt duże ryzyko dla człowieka, bądź są w stanie lepiej od niego wykonać zadanie. No cóż, po rusku to ani jedno ani drugie. Jedyna sensowna opcja to przeniknięcie na teren Polski przed rozpoczęciem konfliktu, w cywilkach, a nie jakieś bajki o desancie na tyły wroga...

Maciek
środa, 10 marca 2021, 20:56

Pytanie nie brzmi czy taki desant ruscy potrafią przeprowadzić, tylko jakie straty są w stanie zaakceptować. Ludzi u nich mnogo, a więc mogą do tego samego zadania wyznaczyć 2-3 oddziały licząc się z tym, że tylko jednemu się uda a pozostałe zostaną wystrzelane. W przenikanie w cywilkach na słabo zaludnionym pograniczu, gdzie każdy obcy wzbudzi zainteresowanie, trudno uwierzyć.

Jabadabadu
środa, 10 marca 2021, 19:01

Chba nie masz żadnejorientacji w zadaniach oraz merodach działania dalekiego rozpoznania. Ne wypowiadaj się na ten temat, proszę.

Roland the Headless
środa, 10 marca 2021, 17:09

A skąd wiesz że nie szkolą ich do działania w chwilach i w infiltracji za pomocą cywilnych lub wyglądających na cywilne środkach transportu?

James
czwartek, 11 marca 2021, 15:18

Oczywiście że tak robią. To stare zasady z zimnej wojny. Nie oszukujmy się również oni wiedzą o nas prawie wszystko.

Profesor Zło
środa, 10 marca 2021, 19:29

Wywiad zajmuje się takimi rzeczami. Wojsko nie biega w cywilkach.

Alek
środa, 10 marca 2021, 16:36

Kto jak kto ale Rosjanie chorzy na obsesje wojenne przywiązują olbrzymią wagę do zwiadu i rozpoznania. U nas tego brak.

Olgin
środa, 10 marca 2021, 18:30

po co im ten zwiad? Jak wystawią nos na nasz teren to ich WOT rozpyka bardzo szybko

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 marca 2021, 11:25

Terytorialny WOT to nie operacyjna piechota morska i nie ma w swoich zadaniach zapewnianie osłony ruchomym bateriom nabrzeżnym.

Tani
środa, 10 marca 2021, 17:21

My to mielismy i mamy. Kazda brygada to ma. Tak bylo za komuny i tak jest teraz.

środa, 10 marca 2021, 18:02

Nie wiem jak było za komuny, ale nie, nie każda brygada to ma... Ma kompanie rozpoznawczą, ale nie kompanie dalekiego rozpoznania. Te istnieją w innych strukturach.

AlMighty
środa, 10 marca 2021, 17:14

..ponieważ nie planujemy atakować naszych sąsiadów.

yar
czwartek, 11 marca 2021, 12:04

Ale TRZY pułki rozpoznawcze mamy. Z kompaniami dalekiego rozpoznania. A Kaliningrad? Gen Skrzypczak napisał o nim ostatnio trochę prawdy , co wzbudziło złość i reakcje propagandowe Rosjan.

Eee tam
środa, 10 marca 2021, 16:32

To akurat łatwy cel dla Grotów WOTu

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 marca 2021, 11:23

Nasz WOT ma robić to co ci zwiadowcy rosyjscy, tylko na terenie Polski. WOT nie jest osłoną dla baterii nabrzeżnych. Piechota Morska jest ich osłoną w każdym normalnym kraju. WP miało sformować też przy dywizjach bataliony zwiadu i rozpoznania. To komponent wojskowy totalnie porzucony ostatnimi 30 laty jak piechota górska (pozostał 1 batalion) czy piechota morska przez naszą ekonomicznie odchudzoną do szkieletu armię.

Zmechol
środa, 10 marca 2021, 18:02

Optymista...

dim
środa, 10 marca 2021, 16:05

Bajki na bok ! Śmigłowce nie przecisnęłyby się niezauważone, a "pracownicy cywilni", a jeszcze przy tym "wcale nie z Rosji" - owszem. Milionami. I to tak przyjechał już zapewne do Polski i stale rotuje się, poznając teren, rosyjski zwiad.

Śmigła też dadzą radę.
środa, 10 marca 2021, 18:11

Jak powinieneś wiedzieć na niskim pułapie śmigłowiec, paralotnia czy spadochron szybujacy mają możliwości by nie być wykrytymi np. radarem. Głowic na wieżach nie mamy jeszcze tyle by pokryć szczelnie granice, patroli pieszych czy zmotoryzowanych też nie dość. Obawiam się, w strefach o niskim zaludnieniu i niskiej urbanizacji mają szansę z łatwością się przedrzeć.

Kasander
czwartek, 11 marca 2021, 13:02

No dobra i co dalej? Pójdą na grzyby? Jak chcesz coś rozpoznać to raczej jakieś ważne cele a nie pustki. A jak są ważne cele to mniej lub bardziej są zabezpieczone przez takim rozpoznaniem. I przestaną być niezauważeni. A co dalej? To już inna bajka ale np. dostaną salwę z Raka na głowy a WOT już będzie na nich czekał. Po to jest.

dim
czwartek, 11 marca 2021, 05:32

W sytuacji bliskiej wojny niebo nie powinno pozostawać bez nadzoru typu Awacs. Nawet sobie tego nie wyobrażam. Byle Grecja ma 4 takie w gotowości, nie licząc szczelnego pokrycia radarowego, ze wzniesień. Przy czym pomoc powietrzna ze strony NATO wydaje się jedyną na jaką spokojnie można liczyć. Powtarzam - nawet nie wyobrażam sobie, że w sytuacji podprogowej przestrzeń nie byłaby nieobserwowana. Byłaby to skrajna lekkomyślność kogoś za chwilę przegranego. A patrząc ze strony tego agresora - w ogóle po co takie ryzyko ? Skoro ma tu ludzi ilu chce i kiedy chce, zamaskowanych na cywilnych pracowników, przy tym rotacyjnych ?

Kamil
środa, 10 marca 2021, 15:57

ta taaaaa i wszyscy oni mają niewidzialne onuce, które pozwalają im ukryć się przed przeciwnikiem, a tym bardziej na jego terytorium. Wchodzi ruski zwiadowca ubrany w najnowszy egzoszkielet na kompanię trzymając w rękach dwie sporę walizki. Koledzy zwiadowcy wychodzą z podziwu nad jego kosmiczną konstrukcją i podziwiają jego walory i możliwości bojowe, pytając kolegi w nim ubranego co on potrafi. Jestem 10 razy szybszy, silniejszy, zwinniejszy, 10 razy szybciej działam jako zwiadowca i 10 razy celniej strzelam, ooooo matko wzdychają koledzy. A co masz w tych walizkach pyta jeden z kolegów - baterie odpowiada mu zwiadowca ubrany w egzoszkielet.

środa, 10 marca 2021, 21:49

Prawie się popłakałem

Arc
środa, 10 marca 2021, 15:38

Tylko najpierw trzeba niepostrzeżenie śmiglaczkiem jakoś przerzucić zwiad na tyły wroga... i tu zaczynają się schody;)

Zmechol
środa, 10 marca 2021, 18:05

Niekoniecznie - oni uczą się przenikać za linie przeciwnika także z wykorzystaniem innych środków transportu lub po prostu pieszo.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 marca 2021, 11:16

Pociąg chyba najlepszy. Tłumu cywilów uciekających z frontu nigdy nie brakowało, a tory nie da się zakorkować.

Łukasz
środa, 10 marca 2021, 15:30

Rosjanie nie tylko maja już plany, ale wielokrotnie ćwiczyli neutralizacje Dywizjonów Nadmorskich przez grupy zwiadu. Nie jest to trudne, ponieważ lokalizacja dywizjonów jest znana oraz nie ma żadnych planów ich ochrony. Z naszej strony to proste dyletanctwo.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 marca 2021, 11:14

Problem w nie posiadaniu sformowanej piechoty morskiej, która by zapewniła dywizjonom nadmorskim osłonę. Biurokracja i etatyzm sprzedawane są jako "profesjonalizm" przez nadętych z "życiowymi osiągnięciami", a obrona Polski nadal cierpi i kuleje.

On b
środa, 10 marca 2021, 14:46

Co tam Rosja dziadostwo maja jakie tylko może być wystarczy wydać trochę kasy zobaczcie na Izrael jest w stanie sam się bronić będąc bardzo małym krajem a maja sprzęt bardzo dobry

Au
środa, 10 marca 2021, 14:44

Powinniśmy kupić Black hawk. Łatwy zakup. Skorzystał by Polski przemysł. Włosi proponują A sami nie wiedzą co chcą.

Hanys
środa, 10 marca 2021, 14:33

Widać coraz więcej efektów machania zardzewiałą szabelką na polecenie pana z Waszyngtonu, nie ma w zasadzie większej głupoty od tej, że będąc słabym państwem które w symulacjach wytrzymuje 5 dni wojny z mocarstwem i traci 80% sił - takie panstwo fika i szczeka jeszcze głośniej na Rosję i jej sojusznika Białoruś ;)

Tweets Defence24