Reklama

Rosja wzmacnia uzbrojenie BWP. "Bajkał" z armatą 45/57 mm

4 lipca 2015, 15:20
Fot AO CNII Buriewiestnik
Moduł bojowy AU-220M Bajkał. Fot. AO CNII Buriewiestnik
„Kurganiec-25”. Fot. mil.ru
Defence24
Defence24

W czasie forum wojenno-technicznego „Armia-2015”,  na stoisku AO CNII Buriewiestnik z Niżnego Nowgorodu, wchodzącego w skład holdingu UrałWagonZawod (UWZ), demonstrowano bezzałogowy moduł bojowy z armatą kalibru 57 mm. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie dwa fakty: po pierwsze, wieża sprawia wrażenie starannie dopracowanej, po drugie, może zostać zintegrowana z wozami bojowymi nowego pokolenia (platformy Armata, Kurganiec, Bumierang).

Bezzałogowy moduł bojowy AU-220M Bajkał, wg CNII Buriewiestnik „przeznaczony do montażu na perspektywicznych i modernizowanych bojowych wozach opancerzonych w celu zwiększenia mocy ogniowej pododdziałów piechoty zmotoryzowanej” pokazano publicznie nie po raz  pierwszy. Prezentowano go już wcześniej na salonie IDEX-2015 w Abu-Dabi, gdzie zamontowano go na na kołowej platformie Enigma 8x8 firmy Emirates Defense Technology (EDT) z ZEA.

Zwiększenie siły ognia w stosunku do większości użytkowanych dzisiaj bojowych wozów piechoty uzbrojonych w klasyczne armaty małokalibrowe, uzyskano dzięki zamontowaniu w bezzałogowej wieży szybkostrzelnej armaty kalibru 57 mm. Armata ta, której konstrukcja opiera się na bazie przeciwlotniczej armaty S-60, rozwijana była już od dawna, początkowo z myślą o marynarce wojennej i montażu na pływających czołgach PT-76. Sama koncepcja przez lata zmieniała się i ewoluowała, zrezygnowano np. z rozwijania wieży załogowej (dwuosobowej).

Prezentowany moduł bojowy AU-200M Bajkał, zasadniczo przeznaczony dla klienta zagranicznego i nie przypadkowo prezentowany w pustynnym malowaniu, charakteryzuje się następującymi parametrami podstawowymi: długość/szerokość/wysokość 5820/2100/1300 mm, szybkostrzelność armaty 120 strzałów na minutę, maksymalna donośność 12 km (poziom) i 8 km (pion), łączna jednostka amunicji 200 pocisków (przeciwpancerne, odłamkowe i bliżej nieokreślone kierowane (programowalne?). Prędkość początkowa pocisku to ok. 1100 m/s, a przebijalność pełnokalibrową amunicją przeciwpancerną deklarowana jest na 100 mm z odległości 1100 m (dla pocisku ppanc BR-281U naboju 53-UBR-281U). Należy założyć, że ewentualny dalszy rozwój, analogicznie jak na Zachodzie, będzie szedł w kierunku wdrożenia amunicji nowej generacji, być może z amunicją programowalną i teleskopową.

Część lufy osłonięta jest masywną obudową, kryjącą, przypuszczalnie, wspornik lufy. Z armatą sprzężony jest karabin maszynowy kalibru 7,62 z zapasem amunicji 2000 pocisków i zasięgiem ognia skutecznego ok. 1500 m. Zmodernizowana (nowa?) armata 57 mm (BM-57?) zdolna jest porażać cele naziemne oraz w pewnym stopniu powietrzne. Zakres kątów podniesienia wynosi od – 5 do 75 stopni, jest więc de facto uniwersalna.

Moduł dysponuje nowoczesnym SKO złożonym m.in. z kombinowanego przyrządu obserwacyjno-celowniczego zawierającego m.in. kanały telewizyjny i termowizyjny oraz dalmierz laserowy. Wg niektórych analityków moduł Bajkał może być zintegrowany z różnymi kadłubami: wozem wsparcia ogniowego czołgów Terminator, eksportowym bwp Atom, czy wreszcie – co najbardziej interesujące w ujęciu perspektywicznym – bwp na platformach Armata, Kurganiec i Bumierang.

Jak pokazuje rosyjsko-arabska Enigma 8x8 moduł można zintegrować właściwie z dowolnym kadłubem, stąd CNII Buriewiestnik liczy zapewne – a na razie chyba przede wszystkim - na zainteresowanie odbiorców zagranicznych. Zrozumiała jest więc się współpraca z emirackim ETD.

Oczywiście, idea montowania mocniejszych armat średniego kalibru (powyżej 30 mm, a poniżej 90 mm) wciąż jest żywa także na Zachodzie. Przykładem może być firma CMI Defence (Cockerill). W bogatej ofercie różnych wież załogowych i bezzałogowych, jest cały system wież (typ Cockerill 3000), z których można wymienić tutaj Cockerill 3040 (40 mm) i 3050 (50 mm).

Sam pomysł wymienialnych luf w wieżach także nie jest nowy – firma Rheinmetall, producent bwp Marder 2, zakładała użycie na nim armaty Rh-503 o zmiennym kalibrze 35 mm lub 50 mm (możliwość szybkiej wymiany samej lufy), co miało pozwolić na używanie dwóch różnych rodzajów amunicji.

Warto wspomnieć, że w armatę 40 mm L/70 Boforsa uzbrojony jest szwedzki bwp CV9040 (Stridsfordon 90). Projektując ten wóz rozważano zastosowanie armat o kalibrach od 25 do 60 mm, ale np. średni kaliber, czyli 60 mm, odrzucono, gdyż uznano, że zapas amunicji do tak mocnej armaty będzie zbyt mały (problem ten obecnie może rozwiązać np. amunicja teleskopowa).

Armatę L/70 Boforsa przymierzano ongiś także do modernizowanego BMP-1 (BWP-1). Polsko-szwedzki BWP-40 z początku lat 90-tych zakładał wykorzystanie zmodyfikowanego kadłuba BMP-1 i szwedzkiej wieży z CV90.

Tendencja do zwiększania kalibrów armat z małokalibrowych na średniokalibrowe nie jest więc nowa ale obecnie przeżywa pewien renesans. Wiele zachodnich firm ma w swojej ofercie armaty np. 40 mm (Giat/Nexter, CMI Defence, Bushmaster itd.). Symbolicznym może być obecne przezbrajanie brytyjskich bwp Warrior z armaty Rarden 30 mm na CT40 (CTWS) 40 mm z amunicją teleskopową.

Zastosowanie średniego kalibru amunicji (np. 50-60 mm) nie jest rozwiązaniem, oczywiście, pozbawionym wad. Podstawową jest stosunkowo mała jednostka ognia, jednakże z punktu widzenia użytkownika decydująca może okazać się balistyka – duża efektywność strzelania do celów naziemnych. Wydaje się jednak, że w Rosji, mimo zamawiania BMP-3, jednoczesne zastosowanie armaty 100 mm i 30 mm – lub podobnych - nie jest uznawane za perspektywiczne. Wciąż króluje tam kaliber 30 mm, krytykowany jednak za niewystarczającą już w stosunku do opancerzenia modułowego/warstwowego zachodnich wozów bojowych efektywność przeciwpancerną.

Poza kalibrem 57 mm Rosjanie maja do wyboru także 45 mm. Prezentowana kilka lat temu armata 45 mm z zakładów z Kowrowa miała być nawet zasilana nabojem teleskopowym ale nie wzbudziła większego zainteresowania. Nie można jednak z całą pewnością stwierdzić, że w perspektywie kilku lat na platformie Armata, Kurganiec, czy Bumierang nie pojawi się armata kalibru większego niż 30 mm, w jaką wyposażone są obecnie (być może tymczasowo) bezzałogowe wieże Epoka/Bumierang-BM.

Rosjanie uważnie śledzą to co się dzieje w świecie, w tym zainteresowanie średnimi kalibrami (np. wspomnianymi armatami kalibru 40 mm i niezwykle skuteczną, chociaż morską, armatą Boforsa  kalibru 57 mm z amunicją 3P), a ich dążenie do zwiększania. przede wszystkim. siły ofensywnej jest znane. Wystarczy powiedzieć, że w pierwotnych planach perspektywicznego wozu bojowego (obecnie Kurganiec-25) pojawiła się wieża z armatą kalibru 45 mm. Trudno w tej chwili wyrokować, jaka będzie przyszłość, nie zauważyć jednak modułu bojowego 57 mm CNII Buriewiestnik. promowanego pod logiem potężnego UrałWagonZawod, po prostu nie można.

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook.

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Piotr Stępień
sobota, 4 lipca 2015, 21:39

Nad kalibrem 57mm to należałoby się zastanowić w programie Loara. Konkretnie mam na myśli 57mm armatę okrętową Boforsa. Jej adaptacja na armatę przeciwlotniczą umożliwiałaby zwalczanie śmigłowców szturmowych na porównywalnych z zasięgiem PPK , a w przypadku odpalenia przez śmigłowiec pocisku umożliwiałaby próbę zniszczenia samego PPK na torze lotu do ochranianych czołgów.

vvv
niedziela, 5 lipca 2015, 19:30

A po co 57mm? Loara to zły kierunek. 30-35mm max do niszczenia dronów i smiglowcow + rakiety do niszczenia samolotów - czyli taka tunguska lub pancyr

greg
sobota, 4 lipca 2015, 18:44

Polska powinna kupić licencje na CV90 a to mogłoby powtórzyć sukces rośka.

LOL
poniedziałek, 6 lipca 2015, 01:13

BAE ze swoim CV90 powinien dostać permanentnego bana na interesy z Polską za swoją politykę i kombinatorstwo w tworzeniu oferty. I w sumie chyba dostał, zważywszy że MON od dłuższego czasu ignoruje ich umizgi.

piotr
niedziela, 5 lipca 2015, 23:32

Dokładnie, po co budować andersa, pl-01 które w wielu aspektach są kopią CV-90

vvv
niedziela, 5 lipca 2015, 19:31

Cv90 to juz stara konstrukcja. Turcji tulpar wyglada na lepsza komtrucje bo jest to turecko - koreańskie dziecko

gg
sobota, 4 lipca 2015, 17:51

Cala ta dyskusja o plywalnosci jest bez sensu. Można przecież zrobić modułowe opancerzenie, demontowalne w przypadku potrzeby pokonania akwenów wodnych.

Piwo
sobota, 4 lipca 2015, 20:26

I tak właśnie ma być! Takie są założenia MON dot NOWEGO BWP

rudy
sobota, 4 lipca 2015, 17:23

zamiast licytować się z rosjanami na kaliber i długość armaty lepiej dokupić spików, javelinów, itp. coś prostego w obsłudze i licznego + inteligentne miny ppanc

vvv
niedziela, 5 lipca 2015, 19:33

Bzdury. Spike kosztuje 100,tys $ i po co z armaty walić do komara skoro na bwp wystarczy 30mm. Armata zwalcza rozniez sile żywa

jjj
sobota, 4 lipca 2015, 22:21

"lepiej dokupić spików, javelinów, itp." i będą corsar z mesko ppk prostrzy od spike. MON zapowiedziało rozpisanie dodatkowego przetargu na rpg na poziomie saab AT4

szarik
sobota, 4 lipca 2015, 21:29

Tylko jak Grady zorają teren amunicją paliwowo-powietrzną lub napalmem, to nawet jak Spiki i Javeliny przetrwają, to nie będzie ich miał kto obsługiwać. A podróżowanie rzeką lub jeziorem może być niezłą metodą na omijanie pól minowych przez BWP.

Sum
sobota, 4 lipca 2015, 17:21

Czyli wychodzi na to, że nie ma sensu tworzyć konstrukcji BWP/KTO odpornych na kaliber większy niż 35mm ponieważ musielibyśmy robić czołgi o wydłużonej konstrukcji w celu desantowania żołnierzy z wyposażeniem. Tak się po prostu nie da. Lepiej zainwestować w pływalność, aktywne systemy ochrony oraz wieżę z kierowanymi pociskami np. w ilości 4szt. tak jak w nowych rosyjskich jednostkach lub 2x Grom i 2x Spike.

gosc
niedziela, 5 lipca 2015, 17:16

I dlatego izraelczycy maja do tego swoj Namer.

Militarysta
sobota, 4 lipca 2015, 17:08

Amunicja 30mm APFSDS (np NAMO) pokonuje 100-120mm RHA z 2km, amunicja 40mm teleskopowa CT pokonuje 140-160mm RHA z 2km, jest opcja dobicia do 200mm RHA przez 57mm o ile będzie teleskopowa z sabotem kompozytowym, itp. I teraz problem problemów - BMP-2 zapas amunicji 30mm gotowej do użycia: 500 sztuk (160 na 340) M2 zapas amunicji gotowej do użycia 25mm: 300 sztuk SPz Puma: 250 sztuk 40mm CT od 43 do 73 sztuk (!) Zapas amunicji 57mm w module Bajkał: 80 sztuk. Te wszystkie wyliczenia ile razy 35mm jest bardziej "superaśna" od 30mm a ile razy 40mm CT jest "jeszcze bardziej super-superaśna" od 35mm i 30mm maja jeden fakap - zakladaja ze cel zostanie trafiony seria ilus tam pociskow i wlasnie o ile mniej CELNYCH trafien potrzeba do wyłaczenia celu. I teraz clou - a kto powiedzial że będa tylko celne trafienia? Pierwsi zwrocili na to uwage Amerykanie. Precyzja systemow celowniczych i stabilizacji rosnie, dystans jest staly slbo spada ale sama charakterystyka pola walki i tego jak dzialaja zolnierze sa stale. Nie kazda seria trafi w cel nie kazdy "cel" bedzie faktycznym celem. I na ile takich bledow moze sobie pozwolic zaloga BWP ktorego armata ma 43 lub 93 naboje a na ile 180 lub 250. owe wyliczenia zakładają, że cel zostanie trafiony ( ramach pewnego rozrzutu pocisków w celu rzecz jasna) i na tej bazie opierają się owe wyliczenia. Fajnie ale powtórzę znów - nie każda seria trafi cel, nie każda seria zostanie posłana w stronę celu i dzieje się tak mimo coraz lepszych celowników i stabilizacji. Po prostu żołnierze nie zawsze strzelając dokładnie celując lub widząc cel...dlatego tak istotne są etapy szklenia ogniowego i...nauka oszczędzania amunicji a nie polewania wszystkiego obficie ołowiem. Tyle, że teoria a stres pola walki swoje. I to jest pierwszy problem - zapas 43-70 sztuk zostawia równo 4-5 razy mniej miejsca na w/w błędy niż zapas 250 sztuk (30mm) lub 3-4 razy mniej (180 sztuk S40). Amerykanie podczas prac i analiz oraz testów z lat 2003-2008 nad modernizacja M2 Bardly prowadzili testy różnych kalibrów: 25mm, 30mm, 35mm, S40, 40mm CT i 50mm. Do wieży M2 upchnęli np. 40mm CT i zapas 105 sztuk amunicji. Wynikiem studiów była konkluzja, że sumaryczna efektywność bojowa 30mm, programowanej 35mm,programowanej CTAI 40mm (teleskopowa) i programowanej 50mm była NIŻSZA niż starej 25mm z zapasem 300 sztuk amunicji. To tak na marginesie zachwytów nad "dużym kalibrem". Najwyżej oceniono amunicję S40 kalibru 30mm ponieważ udało się jej zmieścić 180 sztuk w wieży Bradly a nie 105 (o 70% miniej) jak w przypadku CTAI (40mm nexter) lub... około 40-60 sztuk 50mm. Bo kaliber to nie wszystko. No chyba że lda kogoś ulotki NEXTERA i Boforsa są lepsze niż ponad 1038 testów i symulacji, oraz testy WSZYSTKICH w/w armat w USA. No ale spoko, co kto woli.

Dropik
poniedziałek, 6 lipca 2015, 11:38

Która wieża z cta ma taką małą pojemność bo aż się nie chce wierzyć , żeby ktoś mógłby się zdecydować na takie szaleństwo... Nasze bushmastery mogą być chyba przebudowane na s40, ale czy rosiek to zdzierży? ;)

pio
poniedziałek, 6 lipca 2015, 02:38

Te akurat statystyki pocisków są dla odległości 1, a nie 2 km...

NATOwnik
niedziela, 5 lipca 2015, 02:16

Magazyn Pumy ma 400 sztuk amunicji dwoch lub trzech rodzajow, w zaleznosci od konfiguracji, a nie 250. Na dodatek ma jeszcze z tylu wiezy "slimaka" z zapasowymi 200 sztuk, ktore trzeba manualnie podlaczyc gdy zajdzie potrzeba i np. podstawowe 400 zostana wystrzelane!

hihihi
sobota, 4 lipca 2015, 21:05

Tak, ale przy 57mm pojawiają się już interesujące opcje typu amunicja z wieloma lotkami w naboju, odłamkowa o liczącej się sile rażenia, programowalne zapalniki a w przyszłości może pociski kierowane co może zmniejszyć zużycie amunicji, tym bardziej, że w modzie są wieże bezzałogowe gdzie celowanie przypomina grę komputerową i zmniejsza wpływ stresu bojowego. Nie wiem co Amerykanom wyszło w czasie testów, ale po powrocie Strykerów z 2nd ACR z Drawska domagają się teraz na Strykerach minimum 30mm uzbrojenia bo czują się "outguned" przez Rosjan w Europie. ;)

ted
niedziela, 12 lipca 2015, 01:57

Wolałbym aby takie analizy pisał inżynier (np. po uczelni typu WAT) a nie historyk.

dbr
sobota, 4 lipca 2015, 16:02

Zaraz zaraz. Ktoś tu niedawno w wątku o sprzedaży Rosomaka Słowacji podawał przebijalność tak radzieckiej/rosyjskiej 30 jak i 35mm Bushmastera i były o niebo wyższe niż dla tej 57-emki. Gdzie zatem sens? Refleksja druga to jednak wrażenie utraconej szansy jaką był BWP2000 z 60 OTO Melary - okazuje się, że wyprzedził swój czas. Wprawdzie to był jedynie demonstrator technologii, ale na jego bazie można było opracować całkiem sensowny bojowy wóz piechoty. Wiem, że podstawą było to samo podwozie, które sprawiło tyle problemów przy Krabie jednak moim zdaniem tak Obrum jak i Łabędy miały wówczas lepszą kadrę i możliwości niż obecnie. Zapomniałem - on nie pływał :-P

rbd
sobota, 4 lipca 2015, 17:16

Nie wiadomo jaka jest przebijalność tej 57mm. Te 100mm co podano, to dla amunicji sprzed 50 lat, pełnokalibrowej (a nie podkalibrowej) dla armat S-60, a nawet nie wiadomo czy AU-200M Bajkał na tej armacie bazuje na S-60. I jeśli byłoby to wprowadzone, to z pewnością z nową amunicją, a nie 50 letnią.

racjonalna analiza
sobota, 4 lipca 2015, 15:46

I ten fakt jest dowodem na ślepotę krytyków Rosjan za ich pływające BWP. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że opancerzanie BWP powyżej odporności na 30mm mija się z celem, jeśli likwiduje to mobilność i pływalność. Mija się z celem, bo niszczenie jest statystycznie 9x tańsze niż zabezpieczenie przed zniszczeniem (np. wzmocnienie opancerzenia) więc na dłuższą metę wyścig pocisk-pancerz zawsze na końcu wygrywa pocisk. 30mm wystarcza, by zabezpieczyć przed ręczną bronią palną piechoty, a przed bronią ppanc to i czołg nie da rady na dłuższą metę. Można zrobić ogromnym kosztem niepływającą Pumę odporną na 30mm, ale wtedy się pojawia 35/57mm i d... blada. Bo załodze jest obojętne czy zginie od 30mm czy od większego kalibru, a ciężej opancerzone BWP są kosztowniejsze, a więc mniej liczne (co już zwiększa zagrożenie załogi - dlatego roślinożercy pasą się w stadach...) i mniej mobilne. POmysły Izraela na ekstremalnie opancerzone transportery to oczywiście produkt wysoce specjalizowany - do okupacji innego kraju, którego mieszkańcy na skutek zamknięcia w gettach lub embarga nie mają dostępu do nowoczesnej broni. Przeciwko regularnej armii takie opancerzone monstrum nie ma racji bytu. Rosjanie wybrali złoty kompromis: nieprzesadne opancerzenie, mobilność, pływalność + naprawdę bardzo, bardzo dobre uzbrojenie. Tam gdzie to nie wystarczy, wysyła się czołgi i konstrukcje typu Terminator a nie pokraki typu bunkry na gąsienicach.

vvv
środa, 8 lipca 2015, 10:32

puma jest odporna z max pancerzem przed podkalibrowym 105mm wiec 40/57mm nie ruszy jej. 35mm ma gorsze parametry niz obecna 30mm, a to wynika z tego ze 35mm to niszowa amunicja i nikt jej nie rozwijal. konflikty pokazuja ze pancerz ma ogromne znaczenie i juz w WW2 amerykanie wylewali cement lub kladli worki z piaskiem na ich shermany, w syrii klada na maske wszystko co znajda oraz na ukrainie dopancerzaja bwp i czolgi czym sie tylko da

MadMax
wtorek, 7 lipca 2015, 02:14

Dlatego ichnia piechota jeździ NA pojazdach, a nie W pojazdach. Zachowali pływalność, bo znów się marzy rajd przez Europę.

Fancik
niedziela, 5 lipca 2015, 14:29

Tylko, że pływający BWP będzie odporny co najwyżej na 14.5mm.

Killer
sobota, 4 lipca 2015, 23:54

Namer ma mobilność Merkawy IV, wiec lepszą niż większość BWP, faktycznie ze względu na specyfikę walk oraz dużą ilość posiadanych przez żydów czołgów został uzbrojony tylko wkm, z racji, że wywodzi się z konstrukcji czołgu, zniszczyć go może taka sama broń jak czołg. Z całą pewnością nie jest to kaliber 57mm i to w dodatku wywodzący się z armaty z lat piędziesiątych. Pływanie wiąże z radziecką doktryną zmasowanego ataku pancernego, dodatkowo zdolności są BWP 1, 2 itd. są mocno ograniczone, dlatego ruska piechota morska używa BTR 80 (napęd zapewnia pędnik strugowodny). W przypadku działań defensywnych większą rolę odgrywa opancerzenie czyli przeżywalność, a żaden system aktywnej samoobrony nie zabezpieczy pojazdu przed serią z 30mm. Załodze natomiast nie jest wszystko jedno gdy w lekkim BWP mogą zginąć od małego kalibru, lub w ciężkim przeżyć. Generalnie czołgi współpracują z BWP, dlatego pojazd taki jak Terminator jest kolejnym przykładem rosyjskiego absurdu. Zwiększanie kalibru uzbrojenia BWP wiąże się z zmiejszeniem ilości zabieranej amunicji (dlatego wymyślono amunicję teleskopową),oraz mniejszą szybkostrzelnością, dlatego raczej tutaj jest potrzebny kompromis, tym bardziej czy 57mm, czy 30mm zniszczenie czołgu ciągle jest niemożliwe.

Ghost
sobota, 4 lipca 2015, 17:32

Z tym "idealnym" konceptem" Rosjan to bym nie przesadzał, a kompromisy nie zawsze są dobre. Moda na opancerzenie i dobrą ochronę załogi związana jest z przyjętą taktyką i priorytetami armii zachodnich. Ta armata 57 obecnie swoją amunicją nie przebija czołowego pancerza Pumy, nie jestem pewien czy ma szanse z bocznym, a Puma tnie swoją 30 wszystkie rosyjskie BWP z każdej strony. Pływalność jest OK tylko w przypadku wykonywania manewru, w czasie walki nie przydaje się do niczego.

Kamil
sobota, 4 lipca 2015, 17:14

Puma i Namer wytrzymują ponoć ostrzał 120mm i ppk

Militarysta
sobota, 4 lipca 2015, 15:28

Wieża Bajkał zabiera 80 sztuk amunicji 57mm. Było to opisane na planszy na owej wystawie: https: //scontent-mxp1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/11407121_946816782035496_8514290355138032916_n. jpg?oh=59a44766b468145535765fa126e0fe58&oe=56125041

obywatel
sobota, 4 lipca 2015, 19:15

Karabin 7,62 zasięg skuteczny 1500m !!! Jak zwykle Pan Gawęda gawędzi nam na dobranoc bajki!

Szymon
czwartek, 9 lipca 2015, 19:41

I tyle w temacie pancerza naszych nowych BWP.

ito
niedziela, 5 lipca 2015, 12:09

Armaty S60 miały doskonałe charakterystyki bez modernizacji- ale nie zyskały popularności w BWPach i wyrugowane zostały z zestawów PLOT ze względu na wagę i gabaryty- kwestia prędkości naprowadzania. Ciekawe, jak poradzili sobie z tym problemem? Nie jestem przekonany co do sensowności takiego rozwiązania. Działko około 35 mm ma bardzo dobre charakterystyki- zupełnie wystarczy do rozwalenia umocnień polowych i większości stałych, jest wystarczające do zwalczania celów lekko opancerzonych i śmigłowców do jakichś 5 km, a jest na tyle lekkie, że nie powinno powodować zbyt wielkich wyzwań dla mechanizmów naprowadzania i stabilizacji, a i zapas amunicji możliwej do wzięcia jest całkiem konkretny. Powyżej 5 km i do celów ciężko opancerzonych- PPK, które powinien przenosić każdy BWP, a nie co któryś (bądźmy poważni, rozmawiamy o wozie wartym miliony ojro. Wyrzutnia + jednostka ognia nie podniosą jego ceny drastycznie a znakomicie poprawią możliwości bojowe, celowniki itd to raczej kwestia oprogramowania).

maruda
niedziela, 5 lipca 2015, 16:12

Czy takie dzialko poradzi sobie z WWB Anders, PL01, Borsuk, Gepard czy jak on sie tam dzisiaj zwie? Moze tu jest odpowiedz.

GTS
niedziela, 5 lipca 2015, 11:35

Ciekawe to co zrobili ale tak jak zauważyli koledzy niżej pojawiają się następujące pytania. 1. Kaliber armaty i miejsce które zabiera, ciężar wieży. 2. Ilość zabieranej amunicji, celność ognia w warunkach bojowych. 3. Przebijalność pancerzy 4. Masa własnego pancerza - Rosjanie to mogą sobie robić opancerzenie z zapałek bo u nich zawsze liczyła się ilość a nie jakość. Skoro przeciwnik może sobie pozwolić na 2-3 razy mniej BWP niż oni to logiczne jest to że powinien iść w jakość tych pojazdów. Pływalność to bzdura w warunkach polskich bo my potrzebujemy BWP który jest w stanie przyjąć na siebie 2-4 BWP rosyjskie, a nie który będzie tratwą ratunkową i wozem ewakuacyjnym dla uciekających za granice dygnitarzy..

piotr
poniedziałek, 6 lipca 2015, 20:46

Gdyby to bylo MADE IN USA to byscie zachwalali jaki to cudowny sprzet ,a ze jest Rosyjski to jak zwykle dla was zlom .macie zajebiste myslenie tylko ci pierwsi moga cos dobrego miec natomiast pozostali maja zlom ciekawy tok myslenia .

dbr
poniedziałek, 6 lipca 2015, 22:40

Myślę, że raczej mamy tu do czynienia z niezrozumieniem. Rosjanie nie są wcale tacy głupi jakby chcieli ich widzieć niektórzy. Po pierwsze doskonale zdają sobie sprawę, że żywotność techniki na polu boju jest niewielka i budują sprzęt na wojnę a nie na czasy pokoju. Może i awaryjny prosty ale i tak zostanie szybko zużyty czy zniszczony- swoje zdąży zrobić - dla zainteresowanych dostępne są oceny Amerykanów z czasów IIwś z testów T-34 i KW na poligonie w Aberdeen - Amerykanie uznali je za wręcz złom niezdolny do służby a w dużej mierze wojnę dla ZSRR wygrały. Po drugie i kto wie czy nie ważniejsze mają już doświadczenia z wprowadzaniem techniki wojskowej zbyt wyrafinowane i trudnej w obsłudze jak na kulturę techniczną swoich żołnierzy. Przy opisywanej wierzy mamy natomiast pewne novum - ciekawe i nowoczesne wzornictwo przemysłowe tak nietypowe dla Rosjan

gawel
niedziela, 5 lipca 2015, 01:26

byłem na poligonie jak rezerwa strzelała z s-60 i robiło wrażenie jak z 2-3 km trafiali cele ruchome za każdym razem , ciekawy pomysł 120 pocisków na minutę więc serią 15-20 można zwalczać samoloty oraz zatrzymać niejeden czołg a donośność 12km przy francuskich celownikach czołgowych thalys które ruscy kupują mimo sankcji może być nie bespieczne

vvv
niedziela, 5 lipca 2015, 19:28

60mm i przebujalnosc gorsza niz nasza 30mm na roskach. 60mm i 60amunicji w zapasie :)

Krystek
piątek, 27 maja 2016, 15:35

I po co ta spina? 2A4, 2A5, T-90A... itd... średnia trwałość czołgu na nowoczesnym polu bitwy to od 4.5 minuty do 15 minut... a jak coś to i tak SP pozamiatają... z resztą nawet jak nam Ruscy wjadą to długo tu nie posiedzą. Najtwardszych zaborców przerosła rzeczywistość życia w tym kraju zaledwie po 123 latach :P

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama