Rosja wzmacnia potencjał jądrowy pod pretekstem „parytetu” z NATO

25 maja 2017, 16:14
RS-24 Jars
Rosyjska, mobilna wyrzutnia rakiet balistycznych RS-24 Jars, fot. Соколрус, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

"Udało się nam w zeszłym roku podwyższyć możliwości bojowe sił zbrojnych o 14%, a także zapewnić strategiczny parytet z krajami NATO" – powiedział minister obrony Rosji Siergiej Szojgu, podczas wystąpienia w wyższej izbie parlamentu, Radzie Federacji. Elementem tej równowagi jest m. in. modernizacja arsenału jądrowego i środków do jego przenoszenia. 

Reklama

Jak poinformował parlamentarzystów, w wojskach rakietowych wprowadzono do eksploatacji nowy wariant pocisków RS-24 Jars z głowicami o zwiększonej zdolności do penetracji obrony powietrznej przeciwnika. Natomiast siły powietrzne rozpoczęły proces modernizacji naddźwiękowych bombowców strategicznych Tu-160, które mają uzyskać nowe zdolności, poczynając od roku 2021.

 Czytaj też: Rosja: Przyśpieszenie w opóźnionym programie atomowych okrętów podwodnych

Również marynarka wojenna zwiększa swoje zdolności rażenia głowicami jądrowymi odpalanymi z okrętów podwodnych. Ilość pocisków balistycznych R-30 Buława i jednostek zdolnych do ich przenoszenia ma się stale zwiększać. Zdaniem ministra Szojgu do 2021 roku liczba tego typu jednostek ma wzrosnąć do siedmiu, z których trzy zostały już zamówione. W bieżącym roku zostanie zwodowany co najmniej jeden – atomowy okręt podwodny projekt 955A Kniaź Władimir". Obecnie trwa jednoczesna budowa pięciu jednostek tego typu. 

Zdaniem rosyjskiego ministra są to działania mające na celu zrównoważenie aktywności NATO, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, które, jak powiedział, „mają ambicje bycia przywódcą świata”. Zdaje się więc, że Rosja powróciła do retoryki z okresu Zimnej Wojny, stawiając ponownie na wyścig zbrojeń i oskarżanie NATO o działania agresywne i zagrażające Federacji Rosyjskiej i jej sojusznikom. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
FUN USA
poniedziałek, 29 maja 2017, 17:43

Rosja wzmacnia arsenał jądrowy ? czyli rozumiem, że Bulawy już nie będą spadać do wody, czy też lecieć w nie zamierzonym kierunku ? Pewnie Yaro nam to lepiej objaśni :))

czwartek, 25 maja 2017, 19:06

Bazy NATO mają coraz bliżej swoich granic - to się zbroją. A w ich przypadku stawianie na "atom" chyba wychodzi jednak najtaniej, a do tego jest w 100% skuteczne - bo kto zaatakuje kogoś, kto ma się czym zrewanżować...

Polanski
czwartek, 25 maja 2017, 21:56

Czyli uważasz, że wojny nie będzie? Bo NATO jako sojusz ma się czym zrewanżować? Uspokoiłeś mnie.

Kiks
czwartek, 25 maja 2017, 20:51

Jaki bazy bliżej? Nie przypominam sobie, aby któryś z krajów obecnych w NATO przesunął swoje granice kosztem terytorium Rosji. A atom taniej pozyskać niż utrzymać. Przy liczbie głowic jakie są w posiadaniu Rosji, te koszty muszą być gigantyczne. Jak przestajesz ich odglądać to stają się bezużyteczne. Tylko, że innych stać. Również na utrzymanie wysokiego poziomu życia swoich obywateli. A u ruskich na taki poziom stać tylko byłego aparatczyka KGB i jego kumpli.

niki
piątek, 26 maja 2017, 09:39

Dzieki tym potężnym rakietom Rosja jest praktycznie nietykalna. Kilka takich pocisków jest w stanie zniszczyć państwo wielkości Francji czy Niemiec. Nikt o zdrowych zmysłach ręki na Rosję nie podniesie choć szczekać będzie.

Davien
sobota, 27 maja 2017, 08:20

Po pierwsze nikt na Rosje nie ma zamiaru napadać, bo i po co. Po drugie zarówno Francja jak i NARO moga spokojnie wymazać Rosje z mapy swiata więc Rosji pozostaje jedynie szczekanie, bo na wojne konwencjonalna jest za słaba i nie ma szans jej wygrac.

mc
piątek, 26 maja 2017, 12:12

Rok 1991 - dziennikarz w trakcie rozmowy z byłym naczelnym dowódcą Układu Warszawskiego pyta: Panie Marszalku, czy zakładaliście że NATO Was napadni ? W odpowiedzi śmiech i padają słowa: To chyba byłby pierwszy w historii przypadek, że bogaty napada biednego.

Su-35
czwartek, 25 maja 2017, 18:34

Nikt nie jest w stanie wygrać wojny z Rosją, bo sam zostanie zniszczony. Takie są fakty i PKB nie ma tu nic do rzeczy. To że Rosja ma niższe PKB, nie znaczy że rozłoży nogi przed NATO. Po drugie kosztu produkcji są w Rosji niższe, sprzęt generalnie prosty, ale skuteczny i niezawodny. Trzeba też pamiętać o bardziej zaawansowanych broniach w 2020 r. wchodzą na wyposażenie czołgi T-14, myśliwiec T-50 i rakiety S-500. Świata może Rosja nie podbije, ale to co ma w zupełności wystarczy żeby nikt jej nie napadł, bo zostanie zniszczony, tyle w temacie.

jarek
piątek, 26 maja 2017, 09:18

Do T14, T50 i S500 dodaj jeszcze gwiazdę śmierci, którą właśnie budują na orbicie. A tak poważnie - zejdź na ziemię. Żaden z tych systemów nie wprowadzi nowej jakości - T50 - prawdopodobnie w ogóle nie wejdzie do produkcji, T14 - szansa jest, ale niewielka, a już na pewno nie ma szansy na pełne zastąpienie w linii obecnych czołgów, S500 - to podobno system antyrakietowy, więc nie ma się czym podniecać. W linii i tak najważniejszy będzie S400

Wigi
czwartek, 25 maja 2017, 23:35

Rosji nikt nie planuje napaść. To Rosja napada na swoich sąsiadów a nie sąsiedzi na Rosję

Tomek72
czwartek, 25 maja 2017, 21:51

A kto ma napadać na Rosję ? Widzisz - kto napadnie na USA - też wie, że przegra. Ale ludziom w USA żyje się TROCHĘ inaczej niż tym w Rosji ...

analityk
piątek, 26 maja 2017, 09:33

Nie wiem na czym ma polegać wzmocnienie ich potencjału jądrowego skoro jedynie z trudem odtwarzają istniejący. Budowane strategiczne okręty podwodne SSBN projektu 955M w liczbie 5 mają do około 2022 roku zastąpić 3 jednostki 667 BDR i 6 jednostek 667 BDRM - więc 5 sztuk wprowadzonych zastępuje 9 skasowanych. Pod względem ilości przenoszonych rakiet 80 6-cio głowicowych rakiet SSN 30 zastąpi 48 3-głowicowych rakiet SSN 18 i 96 4-głowicowych rakiet SSN 23. Czyli 480 nowych głowic ma zastąpić 528 starych. Podobnie w zakresie ICBM. Do kasacji do 2020 roku mają iść 72 1-głowicowe rakiety SS 25 i rezerwowe 30 6-cio głowicowych SS 19. Razem 102 rakiety z 252 głowicami. Zamiast nich z 73 do 120 ma wzrosnąć ilość 4-głowicowych SS 29 Yars. Czyli 102 rakiety ze 252 głowicami będą zastąpione 47 rakietami ze 188 głowicami. O programie rakiet Sarmat mających zastąpić do 2026 roku 46 pocisków SS 18 z 460 głowicami też cisza. Nawet żadnych wiadomości o próbach testowych pocisków. Identycznie w lotnictwie strategicznym. Flota około 45 TU 95 będzie stopniowo kasowana, a w zamian pojedyncze , nie ukończone na przełomie lat 80/90 tych XX wieku TU 160. Biorąc pod uwagę oficjalne informacje to Rosja staje się faktycznie z roku na rok coraz słabsza militarnie. Brak kasy i niemożność odtworzenia istniejącego potencjału. Takie fakty. No ..... chyba że produkują rakiety i bombowce jak ciepłe bułeczki, a oficjalnie nic nie ujawniają na zewnątrz ..... ale to przy możliwościach pozyskiwania informacji w dzisiejszej dobie raczej nieprawdopodobne

Ryszard
poniedziałek, 29 maja 2017, 15:42

W kwestii broni atomowej, to akurat Rosja nie ma dużych problemów, bo prace nad nią są prowadzone od wielu lat praktycznie bez przerwy, w przeciwieństwie do USA, które to ograniczyło się jedynie do modernizacji pocisków Minuteman III, nie opracowując nic nowego, chociaż mogli, przykład ( MX ) Tym czasem Rosja, wprowadza zmiany, np: Topol-M staje się wersją z czterema głowicami bojowymi, zamiast jednej i nazywa się już RS-24 JARS, dalej utrzymują około 60/70 pocisków R-36 Satan, które to przenoszą około 10 głowic bojowych i do tego pracują nad pociskami SLBM czyli R-30 buława, które niby są nieudane, a jednak wchodzą do służby na nowych okrętach, co daje do myślenia. Jeśli chodzi o system obronny USA, to pociski GBI czy też SM-3 blok IIA są wielką niewiadomą, jeśli chodzi o ich skuteczność, zresztą podobną niewiadomą są rosyjskie ICBM/SLBM więc wychwalanie przez pana USA a osmieszanie Rosji zwłaszcza na płaszczyźnie broni jądrowej, jest nie stosowne, bo ani pan ani ja, wszystkiego nie wiemy, a popisywanie się wiedzą z wikipedii, do której praktycznie każdy ma dzisiaj dostęp, przyzna pan, nie robi wrażenia, oczywiście proszę się nie denerwować, ale takie są fakty. Ps. Pisząc o broni jądrowej zarówno Rosji jak i USA, trzeba zachować zdrowy rozsądek, a nie ulegać emocjom i z góry zakładać kto by wygrał taki konflikt, bo tego nie wiemy. Pana analiza jest obszerna, ale nieco oderwana od zeczywistosci, pisana pod wpływem emocji i fascynacji USA, zresztą podobnie piszą na tym forum ci, co chwalą Rosję, a prawda jest za pewne inna, bo dane z wikipedii, mogą się przecież różnić od zeczywistych osiągów danej broni i chyba szanowny pan nie zaprzeczy.

Ernest Treywasz
piątek, 26 maja 2017, 12:49

To jest prawda, ale tylko w połowie. W 2005-2007 (jeśli dobrze pamiętam) któryś z amerykańskich ośrodków analitycznych (bodaj że RAND) w bardzo niedyskretny sposób ujawnił sens SDI z radarem w Czechach i bazą GBI w Redzikowie. Ich zdaniem tempo rozkładu sił strategicznych Rosji miało być w ciągu nadchodzących 10-20 lat tak duże, ze po 2020 Rosji pozostałoby w słuzbie mniej niż 160 rakiet balistycznych, na lądowych i podwodnych środkach bazowania. Tworzyłoby to tak silną dysproporcję że Amerykanie, majac wielowarstwowy system obrony przeciwrakietowej uzyskaliby zdolność pierwszego uderzenia, bo to co by po tym uderzeniu jeszcze Rosji pozostało tarcza mogła by juz - z dużą doza prawdopodobieństwa - przechwycić. Taka sytuacja dawała by USA duże fory w polityce miedzynarodowej, Putin nie miałby szans by tak im podskakiwać, jak to robi obecnie. Reakcja Kremla i rosyjskiego ministerstwa obrony była bardzo gwałtowna, wręcz histeryczna. Putin zapowiedział że te rachuby sa błędne, bo Rosja wyposaży swoje głowice w zdolnosci manewrowania w przestrzeni kosmicznej. Ponadto z kręgów eksperckich wyszły analizy świadczące że odróżnienie w przestrzeni kosmicznej nadlatującej głowicy - jeśli leci w roju atrap - jest niemożliwe. Widać jednak że Rosja takiego scenariusza poważnie się wystraszyła, stąd ich potworny (w obecnych realiach ekonomicznych) wysiłek, by nie dopuścić do jego realizacji. Puki co dają radę i zachowują zdolność uderzenia odwetowego, co jest sporym sukcesem.

Polanski
piątek, 26 maja 2017, 12:05

Wszystko się skończyło jak w latach 80-tych Amerykanie zrozumieli że są robieni w konia przez ruską dezinformację. Zrozumieli że potencjał Sowietów to wydmuszka. Teraz jest jeszcze większa różnica. Amerykanie się nie boją Rosji. Nawet ją lekceważą. Co nie zmienia faktu że może na Kremlu nastąpić zmiana i Rosją zacznie rządzić furiat.

Pepela
piątek, 26 maja 2017, 09:17

Po co Rosji do ataku na Polskę? Jej nie interesuje śmietnik. Rosja nie uważa Polskę za wroga.

Marek1
poniedziałek, 29 maja 2017, 10:45

Pepela - poprawka. FR uważa Polskę za kraj jak najbardziej wrogi, ale póki WP jest składnicą całkiem muzealnych i pół-muzealnych systemów bojowych, a wielu zdolności w WP całkowicie BRAK, to postrzega nas jako nieustająco, irytująco, ale niegroźnie kąsającego "rosyjskie nogawki" ratlerka. Zaręczam, że jeśli pojawi się więcej JASSEM-ER i ich nosicieli, pozyskany zostanie syst. HOMAR z efektorami o zasięgu 400-500km, a polskie OP z rakietami manewrującymi klasy Tomahawk zaczną dyżury operacyjne, to Kreml zmieni swój pkt. widzenia. Ale to prawie niemożliwe jest ...

tadek
piątek, 26 maja 2017, 09:13

TRUMP wyrażnie oświadczył że na ROSJĘ lepsze od TOMAHAWKÓW jest zalanie Europy tańszym amerykańskim LNG ..i po PUTINIE..po co mu wtedy atom??? mógłby zastraszyć jakby przeciwnicy nie mieli ,ale też mają !!!

LNG second (d.Nabucco first)
niedziela, 28 maja 2017, 23:26

Zaletą Trumpa jako prezydenta jest to, że on rozumie świat biznesu. Wie, że najsłabszym punktem Rosji jest gospodarka surowcowa. Lekkie podkręcenie eksportu LNG i Rosja ma kłopoty gospodarcze po horyzont, a USA jeszcze na tym zarobi, lub będzie to dla niej neutralne. Dodatkowo łupki to też ropa. Większa samowystarczalność w zakresie ropy to dla USA same zalety.

anty_Tadek
piątek, 26 maja 2017, 11:42

a jak putin obniży cenę ?? LNG amerykańskie należy przetransportować, wybudowac huby gazowe, a Putin juz to wszystko ma, czy zdajesz sobie sprawę, że 50% wszystkich niemieckich składnic gazu jest własnoscia Gazpromu ? Rosja może zejśc z ceny gazu bo ona jest tak wyliczona aby były możliwości negocjacyjne i to co piszesz to takie marzenia ściętej głowy bo powagi temu przyznac nie można.

Kiks
czwartek, 25 maja 2017, 17:17

Ograniczać zakupy na tej stacji beznynowej. A broń jądrowa jest koszmarnie droga w utrzymaniu.

Ja
piątek, 26 maja 2017, 01:04

A ten liczy, że jak Kowalski zatankuje 5l mnie, to Putin z głodu umrze, a rosyjskie głowice zardzewieją. A na utrzymanie broni jądrowej ich stać. I lepiej żeby jeszcze długo było ich stać, bo jak nie będzie za co ich utrzymać, to trza będzie je zutylizować, np. strzelając w kierunku "zachodu".

LNG second (d.Nabucco first)
czwartek, 25 maja 2017, 19:49

Ograniczamy, ograniczamy - trochę powoli nam to idzie, ale nie od razu Kraków zbudowano.

Lucek
czwartek, 25 maja 2017, 16:56

Oni nie mają na papu dla społeczeństwa a chcą pakować mld $ których nie mają w kolejne wzmacnianie armii jak KRLD. Przecież za chwilę Niemcy podniosą wydatki do 2 % PKB i co wtedy Rosja zrobi weźmie kredyt w PROVIDENT ? NATO to KOSMOS przy Rosji i może ona z NATO współpracować albo przegrać kolejny wyścig zbrojeń i stać się wasalem Chin. Przypomnę PKB Rosji jest mniejsze niż Włoch i zaledwie 3,5 x większe niż Polski. Rosja wydaje na armię 60-70 mld gdy NATO bez 2 % wszystkich członków 15 x tyle. Rosja to 600 000 w 30-40 % zawodowego wojska gdy w NATO prawie 2 miliony gdzie zdecydowana większość żołnierzy to zawodowcy.

LNG second (d.Nabucco first)
czwartek, 25 maja 2017, 20:08

Rosja jest w odwrocie gospodarczym, cywilizacyjnym, technicznym - dzisiaj granice jej imperium przypominają te sprzed kilkuset lat. Rosja ostatni raz nie władała Ukrainą przed Ugodą Perejasławska w 1654r.

uhuhuhu
czwartek, 25 maja 2017, 19:06

Widzę że liczysz na to że w przypadku agresji ze wschodu wszystkie państwa NATO, ochoczo włączą się do konfliktu. Będą udzielać pomocy np. materialnej ale nic poza tym, bo nie będą mieli interesu. A zanim się wszystkie państwa zbiorą, wyrażą zaniepokojenie i zaapelują o pokój, to może już być po wszystkim...

maniuś
piątek, 26 maja 2017, 08:52

Widzę wielką wiarę że art.5 będzie bez apelacyjnie zastosowany . A to sama Polska nie potrafi się obronić lub prowadzić taką politykę by nie zostać napadnięta prze wyimaginowanego wroga ( Rosja ) . Przecież już o ile mi wiadomo nie ma wojsk CCCP ( kontynuator Rosja ) na terenie Polski . Oczywiście bierzemy z musu udział w zbiorowym dyrylium ( zagrożenie rosji ) od 89r. Pomijam że jednak mimo wszystko w NATO możemy czuć się bezpieczni a spokój w sumie kosztuje . Jednak nie powinniśmy brać udział jako przywódca w rejonie przeciw tak ogromnemu państwu jak Rosja - no ale skoro Ameryka tak mówi to i władze tak robią ? Samodzielności mamy zero ? Co zaś UNII to pomimo sprzedaży i likwidacji większości naszego przemysłu , jest nam dobrze przy niej choć jesteśmy tylko tanią siłą robotniczą a następne lata muszą wymusić by w naszym kraju ludziom żyło się lepiej ( bogato ). Rosja jako potencjał nuklearny czy jako formacja wojskowa zawsze będzie się liczyła na arenie międzynarodowej . Czy ma taki czołg czy samolot lub taki radar - kraje które chcą na zdepnąć im na nogę muszą liczyć się z ripostą . Choć państwa Europy są uzależnione od dostaw surowców od Rosji a biznes idzie swoją drogą , wciąż USA nie chcą dopuścić do tego by to USA - ROSJA decydowali o ładzie w EUROPIE czy ŚWIATA ? Czy terroryzm pomorze w tej decyzji - Islamizm zalewający zachodnią Europę być może otworzy oczy że warto jednak uwzględnić Rosje w planach bezpieczeństwa NAS - w tym rejonie na zasadzie - nie wrogości lecz współpracy . Kto to może dziś przewidzieć już nie jedno widzieliśmy w ostatnich latach na arenie międzynarodowej . Oczywiście maja ci rację ze nie jesteśmy pod wpływem ROSJI ( CCCP) - ale nie możemy robić sobie stałego wroga ? Bo w Europie coraz większy jest chaos a i na Świecie to samo się dzieje . Pożyjemy zobaczymy - co przyniosą następne lata na razie idzie to w złym kierunku ? Jak donoszą nie zależne media zamachowiec z Manczesteru to syn Libijczyka z lat zamachu Lockerbil , a cała masa Libijczyków mieszkających właśnie w Manczesterze szkolonych dla uczestniczenia w przewrocie ( Kadafiego ) LIBII . Jak widzimy a to tylko przecieki jak nie ciekawy jest nasz świat same podjazdy same spiski . Polityka jest okrutnie bezwzględna choć nasze życie jest w sumie krótkie ( przecientna 60-76 lat życia ) i nie wiele robotnik ma wpływ na losy świata ?

Polanski
piątek, 26 maja 2017, 12:11

60-76 lat to chyba u was. U nas coś koło 80.

yaro
piątek, 26 maja 2017, 11:45

art.5 właśnie został pomięty milczeniem przez prezydenta USA na obecnym forum NATO więc zalecam tym wierzącym gorącym głowom w jego zastosowanie zimną wodę sodową z gazem ze starego polskiego dystrybutora jakie funkcjonowały w lata 70-tych ub. wieku w naszych miastach.

chateaux
czwartek, 25 maja 2017, 16:28

A kiedy tą zimnowojenną retorykę zarzuciła?

Niuniu
piątek, 26 maja 2017, 00:16

A My to kogo uważamy za wroga i przed kim się zbroimy? To chyba taka sama retoryka zimnowojenna jak ta Rosyjska.Ale nie ma co focha robić. Mamy już OT to nam ruski atom może naskoczyć.

razdwatri
czwartek, 25 maja 2017, 23:55

Rosja jest jedna, zarządzana przez nieobliczalnego człowieka , który decyzję o ataku na dany kraj może wydać w każdej chwili . NATO to twór niejednolity , ociężały decyzyjnie o często sprzecznych interesach . Obawiam się , że w przypadku agresji Rosji na Polskę lub kraje bałtyckie jakakolwiek pomoc będzie spózniona albo niewystarczająca . Może też żadnego wsparcia nie być bo przecież nikt nie będzie umierał za Gdańsk . Czarno to widzę .

Piotr
piątek, 26 maja 2017, 11:18

Gdybyś choć trochę myślał to stwierdziłbym że Putin jest bardzo spokojnym inny na jego miejscu dawno wywołałby wojnę w której nie byłoby zwycięzcy tylko popiół zaraz pewnie napiszesz że zaatakował Krym .jeśli tak to wróć do pić,ataku .mego komentarza gdyby nie on zajął Krym to powstała by tam baza USA tak wygląda prawda .

rety
czwartek, 25 maja 2017, 22:21

czyli nic nowego. od zawsze tak robia. to tylko pokazuje ze polska powinna miec stale bazy i nuclear shering.

Tweets Defence24