Rosja wzmacnia artylerię. Najnowsze haubice przy granicy z NATO?

14 marca 2016, 18:13
Haubicoarmata MSTA-SM. Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Rosjanie zamierzają dostarczyć do Zachodniego Okręgu Wojskowego dwa dywizjony samobieżnych haubicoarmat MSTA-SM oraz jeszcze w tym roku zacząć wprowadzania do jednostek w zachodniej Rosji nowych, samobieżnych haubicoarmat 2S35 Koalicja-SW.

Zorganizowanie w Zachodnim Okręgu Wojskowym dwóch dywizjonów artyleryjskich oznacza w pierwszej kolejności pojawienie się przy granicy NATO ponad trzydziestu samobieżnych haubicoarmat 2S33 MSTA-SM kalibru 152 mm. W skład dywizjonów wejdą również m.in. pojazdy ze zautomatyzowanym systemem kierowania ogniem (z wykorzystaniem bezpiecznego systemu łączności), który pozwala na naprowadzanie ognia na cele z dowolnego stanowiska dowodzenia, zostawiając również możliwość działania w pełni autonomicznego.

Obecnie mówi się o rozmieszczeniu nowych dywizjonów w Obwodzie Moskiewskim. Część analityków wskazuje, że byłoby to sprzeczne z potrzebami rosyjskiego systemu obronnego. Haubice MSTA-SM są bowiem przeznaczone do niszczenia systemów artyleryjskich, stanowisk dowodzenia broni pancernej i siły żywej przeciwnika na odległości do około 30 km. Działają więc w bezpośredniej styczności z przeciwnikiem i dyslokowanie ich na obszarach, gdzie działania wojenne są mało prawdopodobne, mogłoby się okazać niecelowe. Wskazuje się, że znacznie łatwiejsze byłoby rozmieszczenie ich zdecydowanie bliżej granic państw NATO. Z drugiej strony, Rosjanie wielokrotnie ćwiczyli szybki przerzut pododdziałów na znaczne odległości.

Haubicoarmata MSTA-SM. Fot. mil.ru

Do Zachodniego Okręgu Wojskowego jeszcze w tym roku mają zostać dodatkowo dostarczone pierwsze egzemplarze samobieżnych haubic 2S35 Koalicja-SW – również kalibru 152 mm. O ile jednak w haubicy MSTA-SM wykorzystuje się armatę 2A65, którą można strzelać z szybkostrzelnością ośmiu (według oficjalnych danych rosyjskich dziesięciu) strzałów na minutę (jest to możliwe dzięki zastosowaniu zmodernizowanego systemu automatycznego ładowania), o tyle w Koalicji zastosowano już działo 2A88, pozwalające na prowadzenie ognia z częstością ośmiu strzałów na minutę na zasięgu do 30 km – przy standardowej amunicji - i nawet do 70 km (według danych rosyjskich) – przy użyciu amunicji specjalnej. System ma możliwość użycia amunicji precyzyjnej (kierowanej laserowo).

W Koalicji zastosowano dodatkowo specjalnie opracowane podwozie 2S19 (w MSTA-SM wykorzystuje się podwozie opracowane na bazie podzespołów czołgów T-72 i T-80) oraz nową wieżę.

Wprowadzenie w tym roku haubicoarmat Koalicja-SW będzie pierwszym, długo oczekiwanym etapem w programie modernizacji ciężkiego sprzętu rosyjskich wojsk lądowych na bazie wyposażenia nowej generacji, a nie modernizacji istniejącego. Program ma coraz większe opóźnienia (szczególnie jeżeli chodzi o dostawę nowych czołgów, bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych). 

Fot. mil.ru

Wzmacnianie przez Rosjan artylerii w Zachodnim Okręgu Wojskowym to kolejny dowód, że w Rosji konsekwentnie wdraża się wnioski z przebiegu działań na wschodniej Ukrainie. Potwierdzono wtedy, że artyleria nadal stanowi bardzo ważny element składowy wojsk lądowych, pozwalając np. całkowicie przerwać przerzut wojsk lub odciąć siły strony przeciwnej od własnego zaopatrzenia.

Czytaj więcej: Rosyjski "bóg wojny" rośnie w siłę

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
PrawdaBoli
poniedziałek, 14 marca 2016, 22:27

niosek dla nas-inwestujmy w siły rakietowe: Bo silne rozbudowane wojska rakietowe, choć wydają sie drogie na pierwszy rzut oka, to w ujęciu całościowy wychodzą jako tańsza opcja, ponieważ pozwalają ograniczać pozostałe rodzaje sił zbrojnych(jak siły powietrzne, pancerne czy morskie) wyznaczając im bądź rolę stricte ofensywno- ekspedycyjne( przy wariancie bogatym- wojska aeromobilne) bądź defensywno- niwelujace( przy wariancie ubogim- obrona terytorialna), przy udziale niewielkich sił wsparcia ciężkich wojsk pancernych... Nie musimy mieć wtedy rozbudowanych sił pancernych, bo zanim dojdzie do starcia czołg-czołg, siły pancerne przeciwnika zostaną zniszczone przez nasz system p-panc rak-artyl(jak ukraińskie wojska w starciu z 'separatystami')... Nie musimy mieć drogich myśliwców, bombowców i śmigłowców, których musielibyśmy mieć setki jeśli nie tysiące w konflikcie symetrycznym(np. z Rosją), wystarczyłyby nam za to kilkadziesiąt rakiet balistycznych i manewrujących p-lot i p-rak... Nie musielibyśmy mieć drogiej i nieefektywnej w naszych warunkach geograficznych(mały, zamknięty,płytki Bałtyk- de facto duże jezioro), wystarczyłoby kilka rakietowych batalionów nabrzeżnych wyposażonych w p-okrętowe rakiety manewrujące, plus de facto albo niewielka MW, wyposażona w kilka korwet rakietowych i OP uzbrojonych w pociski manewrujace plus kilkanaście okrętów pomocniczych(wersja bogata) bądź de facto policyjna straż przybrzeżna,wyposażona w okręty OW plus trałowce do minowania... Priorytetem w siłach rakietowych musiałaby być nie opcja defensywna: bardzo kosztowna i mało efektywna w konflikcie symetrycznym ale opcja ofensywno- zaczepna mogąca razić cele np. nad Rosją włącznie z Petersburgiem i Moskwą(serce Rosji-kilkadziesiąt milionów ludzi) i dopiero po zdobyciu zdolności ofensywnych budował bym systemy defensywno-odstraszające jak systemy Patriot itp... Z kolei w pozostałych siłach zbrojnych jestem zwolennikiem nie porywania sie z motyką na słonce i optowałbym zacząć budowy sił zbrojnych od uboższego bardziej defensywnego wariantu('od dołu'), a z czasem gdy kolejne komponenty sił zbrojnych zaczną wchodzić na rynek(nowe czołgi, nowoczesne okręty myśliwce, bombowce czy śmigłowce), przesuwać siły zbrojne stopniowo i w miarę możliwości do wariantu bardziej ofensywnego... Strategicznie, stpniowo zacząć kooperację ze Szwedami odnośnie licencyjnego zakupu i produkcji Gripenów i nowoczesnych OP, z Danią i Ukrainą- nowoczesnych Okrętów Nawodnych, z Norwegami i Ukraińcami- rakiet, z Czechami i Ukraińcami/Szwedami- sam. szkol-boj(zamiast drogich Masterów), z Turcją i Ukrainą- nowoczesnych śmigłowców, a z Niemcami- 2PLLeo... Jednocześnie na już, razem z Ukraińcami, w sytuacji bliskiego konfliktu nie wycofywać i niszczyć poradzieckiego sprzętu jak t-72, tylko zmodernizować je do 2PT- 91+, a pozostałe T-72 zmodernizować do ciężkiego BWP jak zrobił to Izrael(a nawet T-55 jak jeszcze je mamy), śmigłowce Mi-2 zmodernizować z Ukrami do wariantu śmigłowca uderzeniowego(2PZLKania+) a Mi-4, razem z Ukrami o wariantu myśliwca wielozadaniowego(2PZLGłuszec+)- ubogo ale w dzisiejszym konflikcie bardzie niż zasięg śmigłowca i pancerz cy osiągi liczy sie zasięg rakiet i optoelektronika... Myślę że na dziś byłaby to najlepsza opcja z uwagi na szczupłe możliwości finansowe i krótki czas do spodziewanego przesilenia w naszej części kontynentu...

zLoad
wtorek, 15 marca 2016, 10:37

Zgadzam sie , dlatego zaproponowalem pod innym artykulem zakup 100 najprostszych rakiet, na projektowaniu ktorych i budowie nasze firmy moglbyby sie nauczyc fachu. Potem by byly coraz lepsze az w koncu by sie nie roznily od najlepszych rozwiazan, z tym ze zawsze by by zadzialaly. Tak jak gdzies pisalem - taka rakieta niech przeleci najpierw pare metrow, potem paredziesiat, potem pareset, potem pare kiliometrow , paredziesiate, ..set i mamy gotowe mega skuteczna bron przed ktora nikt sie nie oprze.

igo
wtorek, 15 marca 2016, 10:28

T-55 to już dawno w hucie wylądowały i przerobiono je na łyżki i widelce

Przemo
wtorek, 15 marca 2016, 06:33

Bzdura, jeśli nie masz czym się zasłonić to odziały pancerne wjadą ci bezpośrednio w drugą linię, jak gorący nóż w masło i rozwalą artylerię bezpośrednim ogniem. Musisz zachować równowagę między wszystkimi rodzajami i składnikami sił zbrojnych, łańcuch jest tylko tak silny jak najsłabsze ogniwo. A przeciwnik uderzy w najsłabszy punkt.

45
poniedziałek, 14 marca 2016, 22:03

Każde działo /armata,haubica,mosiek/jest najcelniejszy na2/3 max zasięgu.Podawane tu dane dot szybkostrzelnosci to teoria.Zasada jest jedna po trzecim wystrzale uznaje się działo za wykryte i musi ono przenieść się na inne stanowisko ogniowe.Tak mówi ruska instrukcja artylerii.Działo to nie karabin maszynowy.A 2S1 zostawcie w spokoju to dalej skuteczna broń.Trzeba jej tylko nowy SKO.Jest lepsza od każdej zachodniej.

zLoad
wtorek, 15 marca 2016, 13:36

Ja pisalem , zakopac rure w ziemi i z niej strzelac zdalnie. Zeby przeciwnik tracil pociski nie mogac zniszczyc tego miejsca. Jeden strzal ,czy dwa, odpowiedz masowa przeciwnika , jak przerwie , kolejny strzal. I tak az sie wyprztyka z amunicji. Przyzwyczajenie do takich procedur moze byc gwarancja sukcesu hehe

dropik
wtorek, 15 marca 2016, 12:04

Nasze 2s1 maja dobry sko , oczywiscie mozna mu dac wersje z raka czy kraba , brakuje tylko dronów do wykrywania celów. Tyle że mon chce je wycofac do magazynów .

Afgan
wtorek, 15 marca 2016, 10:55

Wspaniale się czyta takie informacje mając świadomość że HOMAR czy RAK są ciągle na etapie dialogu i konsultacji, a KRABÓW mamy aż 8 (słownie- OSIEM).

Mirek
środa, 16 marca 2016, 12:25

Gdyby Rosja prowadziła dialog techniczny, to nie miałaby ani jednego czołgu, samolotu, haubicy o rakietach nie wspominając.

vvv
wtorek, 15 marca 2016, 12:05

krabow mamy 0 bo te na podwoziu t-72 sie do niczego nie nadaja. nie martw sie macierewicz zaraz dopatrzy sie korupcji w hsw i uwali i kraba 2.0 :)

jacek
poniedziałek, 14 marca 2016, 19:29

jeżeli Msta wg autora ma zasięg 30 km, to Koalicja z nowym działem o dłuższej lufie też 30 km ? Z tego co czytałem to jest 45 km.

jacek
poniedziałek, 14 marca 2016, 19:20

na drugim zdjęciu to nie jest Koalicja tylko Msta !!

tak
poniedziałek, 14 marca 2016, 19:15

ruskie 30 kraby 42 km...potzreba tych krabow oj potrzeba co do haubic o zasiegu 70 km....raczej ruska lipa.,a nawet jakby co to langusty z nowymi feniksami poradza sobie i z tym

bolo
poniedziałek, 14 marca 2016, 22:52

Włosi opracowali chyba pociski 155mm o zasięgu 100 km. Być może Berlusconi sprzedał jakieś technologie Putinowi.

ito
poniedziałek, 14 marca 2016, 21:08

Ostatnio dość dobitnie okazało się, że podawane przez Rosjan dane na temat np. zasięgu ich systemów uzbrojenia są nieprzyjemnie prawdziwe- w tej sytuacji pocieszanie się że to "ruska lipa" jest zwyczajnie głupie. Jak dla mnie należałoby potraktować te twierdzenia najzupełniej poważnie i poszukać rozwiązań, które pozwoliłyby naszej artylerii sięgnąć co najmniej takiego samego dystansu.

rolnikZpola
poniedziałek, 14 marca 2016, 20:38

Moim zdaniem MON powienien dosztukować langusty przynajmniej do 256 szt , są kilkukrotnie tańsze od Kraba , a zasięg 40-70 km jest 120 sowieckich Gradów do wymiany , do tego dochodzą starocie jak 320 sztuk Goździka i 30 sztuk RM=70 a langusta kosztuje taniej niż wyprodukowanie Żubra bo tylko 3 mln szt z tego co pamiętam

rozbawiony
poniedziałek, 14 marca 2016, 19:33

Twierdzisz, ze Polska wygra wojne z Rosja? xD

Gość
poniedziałek, 14 marca 2016, 18:47

Realizacja programów Krab i Kryl może nabierze tempa?

piotrek
poniedziałek, 14 marca 2016, 18:39

Receptą wydaje się mobilny Homar i dobre rozpoznanie drony..

Tweets Defence24