Reklama
Reklama

Rosja wprowadza nowe systemy przeciwlotnicze S-350E i S-500

13 kwietnia 2017, 12:03
S-350E
Bateria systemu S-350E Vityaz, fot. Zumlik.Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Jak informują przedstawiciele Sił Wojenno Kosmicznych (WKS, ros. Boздyшно – Kocмческие Cилы), do ich uzbrojenia ma wejść nowy system obrony powietrznej 55R6M Triumfator-M/S-500 Prometeusz zdolny do zwalczania rakiet balistycznych. Do służby w rosyjskich siłach zbrojnych wchodzą takę systemy S-350E Witiaź zastępujące S-300P. 

Obecnie WKS otrzymują systemy obrony powietrznej dalekiego zasięgu 40R6/S-400 Triumf (SA-21 Growler) oraz wspierający go 96K6 Pantsir-S1 (SA-22 Greyhound). Natomiast w najbliższym czasie pozyskiwane będą systemy 50R6/S-350E Witiaź i S-500 oraz nowoczesne stacje radiolokacyjne.

Spółka AO Koncern PWO Ałmaz-Antej będzie rozwijać i dostarczać S-500 do WKS. Jest to zaawansowana wersja systemu S-400 z dedykowanymi elementami przeznaczonymi do przechwytywania pocisków balistycznych na wysokości od kilku metrów do 200 km.

Zgodnie z przyjętymi założeniami S-500 będzie miał zasięg do 600 km i będzie mógł jednocześnie zwalczać do 10 celów powietrznych (w tym pociski hipersoniczne i balistyczne, lecące z prędkością nawet 7 km/s). Bateria S-500 umieszczona w obwodzie kaliningradzkim ma być w stanie pokryć zasięgiem cały obszar Polski. Czas reakcji systemu będzie wynosił od około trzech do czterech sekund, co jest znacznie krótszym wynikiem w porównaniu do S-400, w którym jest on oceniany na od dziewięciu do dziesięciu sekund.

Z kolei S-350E Witiaź ma zastąpić system S-300P. Nowe pociski 9M96-2 w nim zastosowane są mniejsze i lżejsze od 5W55 oraz późniejszych odmian 48N6. W skład systemu wchodzi też stanowisko dowodzenia i kierowania ogniem PBU 50K6E, wielofunkcyjna stacja radiolokacyjna MFR 50N6E z anteną ścianową oraz wyrzutnie PU 50P6E przenoszące po 12, odpalanych pionowo rakiet (w S-300P 4 rakiety). Rakiety 9M96-2 są naprowadzane aktywnie radiolokacyjnie z radiokorekcją i mają zasięg 60 km (wysokość rażenia celów aerodynamicznych od 10 metrów do 30 km, balistycznych od 2 do 25 km). Pociski 9M96-1 mają zasięg 120 km.

Sam system S-500 jest obecnie rozwijany w przyspieszonym tempie. W akademiach wojskowych i ośrodkach szkolenia WKS przeprowadzane są już pierwsze kursy dla obsługi nowych baterii, uwzględniające ich przyszłą eksploatację.  

Czytaj też: Rosyjski S-500 wykorzysta doświadczenia z Syrii

KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Funny
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 00:43

Co do przedmiotu Tryumf w Syrii. Rosjanie​ nie strzelają do amerykańskich rakiet, tak samo było wcześniej w drugą stronę, do Kalibrów nikt nie strzelił. Także do Żydów nie strzelają, mimo ich bardów. Nikt nie sprawdził w boju tych najnowszych systemów, więc po co bić pianę i się gnoić wzajemnie?

Marco
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:36

Jak to u Rosjan...S 600 to już z założenia będzie mógł chyba niszczyć (nieokreślonych)kosmitów i ich "międzygalaktyczne" statki. PAK FA, też jest przez nich promowany , jako naj i nieporównywalny z niczym innym, o F-22 nie wspominając...tyle,że to, jak już wiadomo, mocno naciągana lipa, niemająca z v generacją wiele wspólnego.

Arek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 19:23

S-350 i S-500 śmiech na sali w porównaniu do polskich rakiet przeciwlotniczych nowej generacji Piorun

jarek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:54

Z wielkim zainteresowaniem obserwuję dyskusje na temat tego, co S-ileśtam potrafią i jakie są w porównaniu do systemów zachodnich. Prawda jest taka, że... nie wiemy. Zachodnie systemy i lotnictwo nie dość, że są sprawdzone w walce, to jeszcze na zachodzie jest dziwny zwyczaj publikowania dość dokładnych i w dodatku prawdziwych (!!!) danych na temat uzbrojenia. W Rosji takiego zwyczaju nie ma, a w przeszłości nie raz okazywało się, że bolszewicy zwyczajnie kłamią. Faktem jest, że każde, dosłownie KAŻDE starcie ruskiej i zachodniej techniki, kończyło się porażką tej pierwszej. Tak było już od wojny w Korei. I nie mówcie mi, że ruscy wysyłali na wojnę przestarzały sprzęt, bo i w Korei i w Wietnamie były to najnowsze wzory. Wietnam - najnowsze ruskie rakiety vs. USAF, US Navy - straty amerykańskie, mimo wystrzelenia TYSIĘCY (!!!) rakiet przez Wietnamczyków i Rosjan, którzy obsługiwali wyrzutnie, wyniosły...0,4% samolotów. To było 10 razy mniej niż nad Europą w II w. św. Podobnie wyglądały wojny arabsko-żydowskie. Konkluzja: nie wiemy, co potrafią nowe ruskie systemy, ale dotychczasowe doświadczenie wskazuje, żejest bardzo prawdopodobne, że...niewiele potrafią. PS. co mnie bardzo śmieszy: że ruscy używają w swoich systemach uzbrojenia znienawidzonego Windowsa. Takie mocarstwo, a nie potrafią zrobić systemu operacyjnego do wykorzystania w sieci.

realista
piątek, 14 kwietnia 2017, 11:11

Ostatnio w Syrii amerykańskie rakiety też latały bezkarnie nad rosyjskimi systemami antyrakietowymi, co więcej Amerykanie musieli wcześniej ostrzec Rosjan o ataku, tak więc i z wykrywaniem jest u Rosjan zwyczajnie słabo.

Ibn
piątek, 14 kwietnia 2017, 02:27

Francuzi i Amerykanie przegrali w Wietnamie..Korea raczej też bez sukcesu..Irak, Libia wykreowanie ISIS ..gdzie ta super technika doprowadziła do sukcesu i pokoju..Rosyjska technika nie jest super duper ..ale nie należny jej sprowadzać do marginesu ..są dziedziny które maja dopracowane..a i na zachodzie używa się ich rozwiązań..a co Windows to jakie to systemy wojskowe go używają? ..nie mam na myśli administracji...

Tom
piątek, 14 kwietnia 2017, 02:00

Taaa, tylko te MiG-17/ 19/ 21 to sie tak za bardzo nie dawaly tym technologicznie zaawansowanym samolotom z US jak mialy dobrych pilotow. Straty byly 1:1. W Korei i w Wietnamie. Wiec cos z tym starciem ci nie wychodzi - w Korei remis, w Vietnamie przegrana, w WWII przegrana. Bym nawet uznal ze raczej ta technika z zachodu wiecej cos przegrywa.

guderian
piątek, 14 kwietnia 2017, 01:27

najlepszy przykład wojna 1941 - 1945 starcie ruskiej i "zachodniej" techniki

mux
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:38

S-600 to już z pewnością asteroidy będzie zwalczał, a S-700 komety i małe planety.

xum
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:04

zazdrość a Raytheon ma dopiero 80% radaru na GaN i w potrzebuje jeszcze 4 lata by dorównac rosyjskiemu S400 .... smuteczek

Ułan
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:10

Za parę lat przemalują na nowy kolor i będzie S-600

911
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:03

Cytat " Bateria S - 500 umieszczona w obwodzie kalingradzkim ma być w stanie pokryć zasięgiem cały obszar Polski " - To ja się pytam - A po co , co my im takiego złego zrobiliśmy ?

obderwator
poniedziałek, 17 kwietnia 2017, 23:52

ktoś kiedyś powiedział ze Rosja nigdy nie jest tak silna ani tak slaba jak nam się wydaje. To chyba rozsądne stwierdzenie.

zap
piątek, 14 kwietnia 2017, 14:57

Bo nie chcemy cudownego ruskiego mira i braterstwa sławiańskiego.

Radek79
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:19

To jest wciąż ten sam system góra S-400 tylko grają na gulu ameryce,pokazując go w nowych odsłonach.

trzeźwo patrzący
czwartek, 13 kwietnia 2017, 15:06

I tak i nie: by zwalczać rakiety balistyczne i pociski hipersoniczne konieczne jest rozbudowanie sensorów o setki a nawet tysiące km więcej niż zasięg rakiety zwalczającej by ta miała czas na wzbicie się i przechwycenie oraz oczywiście te rakiety obronne muszą być rozmieszczone daleko na podejściu od chronionego obiektu. Dlatego w rakietach może rewolucji nie ma ale system jako całość na pewno przeszedł daleką modernizację. Ze wspomnianych powodów nie jestem zwolennikiem kupowania przez nas obrony balistycznej, bo z wymienionych powodów nas to nie ochroni, tylko kupimy na swój koszt obronę Zachodniej Europie i USA a wydamy tylko kupę forsy, za którą moglibyśmy kupić dużo więcej opl chroniącej nas przed wszystkim za wyjątkiem rakiet balistycznych. Uważam, że jak Zachód chce obrony antybalistycznej w Polsce to powinien ją sobie w Polsce ufundować, bo nas ona nie ochroni, więc czemu my mamy za to płacić.

Inż
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:05

czytanie ze zrozumieniem artykułu to podstawa mądrej wypowiedzi, wygląda na to, że przeczytałeś tylko nagłówek

Piotr
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:15

Wprowadzają chyba na papierze gdyż w Syrii pokazali ile jest wart ich ta kupa złomu .

olo
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:15

Ja czekam na S-1000 który może dorówna starym wersją Patriota bo jak widać po Syrii rosyjskie OPL to na razie farsa. Z 59 Tomków 58 trafiło w cel.

Pepe
czwartek, 13 kwietnia 2017, 15:17

Chyba jednak z 60. Podobno 1 sztuka została zdalnie zniszczona przez obsługę po tym, gdy nie wykonała manewru na pierwszym waypoincie.

jaś
czwartek, 13 kwietnia 2017, 12:55

Rosja dwa razy w tygodniu wprowadza nowy system uzbrojenia niewiarygodne ale nie ma tygodnia aby coś nowego nie wprowadzali

Marek1
czwartek, 13 kwietnia 2017, 12:55

Aktywne naprowadzanie radiolokacyjne rakiet przez stacje MFR 50N6E ? Super cel dla AGM-88E AARGM ...

Smuteczek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 12:41

Skoro dopiero wprowadzili S-400 jaki jest sens wprowadzac jego nastepce w przyspieszonym tempie? Wyczerpały sie mozliwosci modernicacji starszych wariantów? Chyba ze to faktycznie cały czas kompleksowo S-300 tylko z nowszym radarem?

grundy
czwartek, 13 kwietnia 2017, 15:24

W rosyjskim sprzęcie wystarczy, że zmienią się śruby mocujące jakiś klamot i jest numerek wyżej, albo kilka nowych literek przy nazwie. Tego nikt nie jest w stanie ogarnąć.

seven seconds
czwartek, 13 kwietnia 2017, 12:39

Tak się to musiało skończyć. Teraz antena sianowa na każdej stodole w Kaliningradzie namierzy rakiety lecące po ruskiej krzywej balistycznej na wysokości kilku metrów. Wot technika.

Osprey
czwartek, 13 kwietnia 2017, 12:33

2018: Rosja wprowadza S-600, zasięg na pół europy 2019: Rosja wprowadza S-700, pół globu w zasięgu 2020: Rosja Wprowadza S-GLOBAL, zasięg 25000km, Jeden pocisk zniszczy 100 celów i pół miasta! 2021: Rosja wprowadza S-KOSMOS, Droga mleczna chroniona

zap
piątek, 14 kwietnia 2017, 15:04

I tylko klamka odpada kiedy tawariszcz gienierał pokazuje Putinu nowy samochód terenowy dla wojska...

mają rozmach.
czwartek, 13 kwietnia 2017, 12:25

Co rok wprowadzany jest nowy system ,Tomahawki w Syrii pokazały że S-400 nie jest nic warty ,dlatego S-500 a za rok S-600.itd i itp.

myślacy
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:56

oczywiście:)

szawli
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:30

Co za bzdury, Tomahawki w Syrii pokazały, że 23 rakiety (za rosyjskimi serwisami), które spadły na bazę niewiele jej zrobiły a 36 pozostałych rakiet spadło nie wiadomo gdzie. Rosja była uprzedzona o ataku więc nie reagował S-400 i dlatego zginęły 3 czy 4 osoby, a nie że S-400 jest nic nie warty.

horus1993
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:17

Skutecznośc ataku USA była znikoma skoro baza działała juz w kilka godzin po ataku. Gdyby S400 było tak słabe jak mówisz to USA nie uprzedzałoby Rosji o ataku na 2 godziny. Zresztą Rosjanie wyłączyli systemy co potwierdzili Turcy. Ale wiadomo że my uważamy że Rosja ma wszystko do kitu a USA najllepsze itp.

Afgan
czwartek, 13 kwietnia 2017, 16:10

Atak na syryjską bazę lotniczą obnażył słabość rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Co prawda, bezpośrednią obronę tej bazy stanowiły wyrzutnie Kub i Osa, jednak Rosjanie twierdzili, że S-400 pokrywa teren 90 procent Syrii. Więc skoro według nich pokrywał, to dlaczego nie zestrzelił Tomahawków? Czyżby Rosjanie zapomnieli że jest jeszcze zjawisko horyzontu radarowego, a Tomahawk leci do celu na pułapie około 30-40 metrów nad ziemią i lawiruje między przeszkodami terenowymi, natomiast wiązka radarowa nie przenika przez góry i inne przeszkody.

realista
piątek, 14 kwietnia 2017, 11:14

Ostanie amerykański atak na lotnisko wojskowe w Syrii pokazał dokładnie ile jest warta rosyjska technika. Pewnie stąd teraz nagły pomysł z S 500. Kolejna ściema propagandowa.

Tom
piątek, 14 kwietnia 2017, 02:02

Jak mogl cos "obnażyc" jak ta obrona nie bronila tego lotniska?

Nojatotamnwm
czwartek, 13 kwietnia 2017, 23:18

Rosja z USA nie ma wypowiedzianej wojny to po co mieli strzelać? Z resztą TLAM block IV zadały praktycznie zerowe straty Syryjczykom- już na drugi dzień po ataku powróciły do bazy Su-22. Inne zdjęcia pokazały całe Su-22 w hangarach. A później U.S. Center Command przyznaje, że nie zależało im na zadaniu strat siłom syryjskim- czyżby próba ukrycia małej skuteczności/zniknięcia 36 Tomahawków?

Naiwny
czwartek, 13 kwietnia 2017, 16:07

Kupcie sobie jakiś atlas i obejrzyjcie mapę Rosji. Jak mają rozwiązać problem OPL takiego obszaru i takiej długości granic - w tym linii brzegowej na północy i wschodzie? Szczególnie wobec realnego zagrożenia przez nisko lecące samoloty i rakiety w technologi "stealth". Muszą rozwijać nowe system wykrywania i niszczenia takich celów na takim obszarze jak Rosja. Nie mają wyjścia. Przy okazji - skoro zaczynają sprzedaż S400 za granicę to muszą mieć nowszą wersję dla siebie. I jeśli to taki złom to dlaczego miliardy $ ktoś za to chce zapłacić (Indie, Chiny, Turcja itd.).

jarek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:46

Kolego, nikt przy zdrowych zmysłach w Rosji nie podejmie decyzji o ochronie całego obszaru kraju, albo całej linii brzegowej. To musiałyby być dosłownie tysiące wyrzutni. Rosja chroni Moskwę, Leningrad, obiekty strategiczne - silosy rakiet, bazy wojskowe, infrastrukturę krytyczną, zakłady zbrojeniowe. I tak mają co chronić.

QDark
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:09

Jak ktoś kiedyś napisał, nie każdego stać/może kupić lepszy sprzęt. Tak samo jak byś napisał, skoro Łada to takim złom, dlaczego sprzedają ich tak wiele ?

samsam
czwartek, 13 kwietnia 2017, 15:08

Widać propagandowej wojny ciąg dalszy ... zasięg 600km w poziomie (pokryć obszar Polski) ?! to rozumiem, że odpalamy i naprowadzamy z AWACSa, chyba że nie istnieje coś takiego jak horyzont radarowy - ciekawe na jakiej wysokości musiałoby latać nasze lotnictwo, żeby być niewidzialnym dla takiego systemu rozstawionego w obw. Kaliningradzkim ?

muminek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:15

Nie znasz się - w Rosji żadne horyzonty nie istnieją ...

QDark
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:07

Zależy w jakim regionie Polski. Dla Warszawy (na oko) to będzie ~ 1km.

realista
piątek, 14 kwietnia 2017, 11:09

Parę dni temu w Syrii widzieliśmy właśnie czego nie potrafią rosyjskie systemy.

alkaprim
sobota, 15 kwietnia 2017, 13:40

realista -to może na potwierdzenie pana słów-jakiś link,dowód na to,że jakiekolwiek rosyjskie systemy pan tam widział,które zawzięcie chciały bronić tego terenu ale im się nie udało.Ile ich tam było i jakich ? Ile zostało zniszczonych?

bender
piątek, 14 kwietnia 2017, 15:26

Ani slowa o pokonaniu najwiekszych slabosci obecnych systemow, czyli braku mozliwosci wykorzystania zewnetrznych sensorow do wypracowania parametrow do strzalu (zamiast dedykowanych stacji radarowych baterii).

Davien
sobota, 15 kwietnia 2017, 10:30

Dopóki sie nie zmieni system naprowadzania pocisków to tak będzie. Teoretycznie mogliby to zastosować w S-350, który ma pociski kierowane aktywnie. Ciekawe czemu tego nie ma?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama