Rosja wobec Ukrainy- twarda, ale racjonalna

25 lutego 2014, 19:36
Moskwa nie ma dziś na Ukrainie ani zdatnego do propagandowego wykorzystania Saakaszwilego, którego wojska mimo oceny zdarzeń z 2008 r. znalazły się w Osetii Południowej, ani odpowiedniego wpływu na UE, której weimarski trzon realizuje nad Dnieprem własną wizję dyplomatyczną. Interwencję wojskową na Krymie należy włożyć między bajki. Fot. prezydent .gov.ua
Reklama

Jakie stanowisko wobec Ukrainy zaprezentuje Rosja? Po pierwsze twarde, ale na to zwraca uwagę większość komentatorów. Po drugie racjonalne- to dla wielu z nich nie jest już wcale takie oczywiste. Dlatego między bajki należy włożyć rosyjską interwencję wojskową na Krymie.  

Pisząc o polityce zagranicznej Rosji należy analizować nie zapowiedzi produkowane bez ustanku przez jej oficjeli, ale fakty dokonane. Złapał się chyba na tym już niejeden dziennikarz pogrążony w lekturze kolejnych "nowinek- widmo" dotyczących zaskakujących zdobyczy technologicznych rosyjskiej zbrojeniówki i wielkości oraz terminów ich dostaw dla federalnej armii. Przykład ten tyczy się zresztą nie tylko sił zbrojnych, jest bowiem uniwersalny.

Właśnie dlatego nie skupię się na planowanej przez rosyjskich spadochroniarzy inwazji Krymu, czy zwożonych na plandekach w okolice granicy z Ukrainą czołgach. Wszystkie największe sukcesy polityki Putina w ostatnim czasie to bowiem dyplomatyczne punktowanie przeciwników na arenie międzynarodowej a nie twarde interwencje wojskowej. Moskwa nie ma dziś nad Dnieprem ani zdatnego do propagandowego wykorzystania Saakaszwilego, którego wojska mimo oceny zdarzeń z 2008 r. znalazły się w Osetii Południowej, ani odpowiedniego wpływu na UE, której weimarski trzon realizuje nad Dnieprem własną wizję dyplomatyczną. Oczywiście można wspomnieć i o innych czynnikach- stagnacji gospodarczej, gwałtownych spadkach wartości rubla, perspektywie znacznej korekty cen ropy w 2014 r. (przygotowuje się do nich np. kazachski potentat KazMunaiGas przewidując, że osiągnie ona poziom 90$ za baryłkę), czy uwolnieniu się USA od "afgańskiego bagażu", co wymusi większe zaangażowanie Rosji w tym regionie, ale to właśnie poziom relacji Moskwy z UE i jej kluczowymi stolicami wydaje się kluczowy. Tymczasem można zauważyć w tym zakresie spore rozbieżności.

Zamiast analizowania inwazji krymskiej opowiem zatem o rzeczywistości:

  • Konsultacje liderów Unii Celnej- Putina, Łukaszenki i Nazarbajewa, poświęcone sytuacji na Ukrainie świadczy o rozpatrywanym wariancie zakrojonej na szeroką skalę wojny handlowej. Kremlowi zależy by miała ona charakter „międzynarodowy”, tak aby zminimalizować straty wizerunkowe. Pierwsze uderzenie jakie spadnie na Kijów będzie związane prawdopodobnie z afrykańskim pomorem świń.

  • Jednocześnie zostanie wstrzymana w czasie wszelka pomoc finansowa ze strony Rosji, którą obiecano ekipie Janukowycza, w tym oczywiście rabat na gaz. Tak należy interpretować niedawną wypowiedź ministra finansów FR Antona Siłuanowa. Rosjanie podejmą wysiłki by zablokować rewersowe dostawy błękitnego paliwa nad Dniepr (co w przypadku Słowacji i Węgier powinno być proste) a także uzyskać zgodę KE na wykorzystanie 100% przepustowości Gazociągu OPAL (pozwoliłoby to przekierować sporą ilość tranzytu surowca na Zachód z Ukrainy do Nord Streamu). Należy spodziewać się twardego stanowiska Gazpromu w sprawie egzekucji długów Naftohazu.

  • Oświadczenie wydane w sprawie Ukrainy przez resort Siergieja Ławrowa świadczy natomiast o swobodnym wykorzystaniu narracji o zamachu stanu a tym samym kwestionowaniu legalności wszelkich aktów prawnych i zmian politycznych powstałych po ucieczce Janukowycza. Służyć temu będzie z jednej strony wzywanie państw Trójkąta Weimarskiego do przestrzegania porozumienia, które same wynegocjowały, z drugiej strony narracja o dojściu do władzy sił faszystowskich (Swoboda, obalanie pomników żołnierzy radzieckich a więc symboli zwycięstwa nad Hitlerem).

  • Przypisywanie części sił politycznych na Ukrainie faszyzmu posłuży także do próby podzielenia zwycięskich sił politycznych zaangażowanych w Euromajdan. Swoboda już dziś domaga się dla siebie teki wicepremiera. Rosja próbując ugrać jak najwięcej będzie z pewnością nakłaniała UDAR i Batkiwszczynę do zdystansowania się od prawego sektora i jego żądań. Może to całkowicie zdestabilizować sytuację w całym kraju.

  • Niestabilność na Ukrainie będzie podsycana także poprzez podsycanie lokalnych separatyzmów. Zapowiedzią aktywnego ingerowania Rosji w sprawy wewnętrzne Ukrainy jest postulat konieczności przeprowadzenia referendum w sprawie zmiany konstytucyjnych nad Dnieprem, który znalazł się w oświadczeniu MSZ FR.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
f-16
środa, 26 lutego 2014, 14:06

wszyscy ,,specjaliści" twierdzą że Rosja zachowa się racjonalnie, przypomina mi się jak wszyscy specjaliści wieścili koniec Asada ..Moskwa nie ma dziś nad Dnieprem ani zdatnego do propagandowego wykorzystania Saakaszwilego, " cały majdan i prawy sektor ze swoim radykalizmem to taki Sakaszwili ,,dziennikarz pogrążony w lekturze kolejnych "nowinek- widmo"" do zajęcia Krymu nie potrzeba nowinek tylko zdolności do projekcji piechoty BTRów i BMD a te już są na Krymie to raz dwa aktywność szkoleniowa Rosjan w 2013 pokazuje że z łatwością mogą przerzucić kilkanaście - kilkadziesiąt tys żołnierzy w kilka dni pisali o tym w OSW w reszcie to że nic się nie wydarzy w ciągu kilu tygodni nic nie znaczy, trzeba najpierw przygotować teren i urobić opinie opubliczną scenariusz Czeczeński kompromitacja opozycji za pomącą ,,faszystów" spełniających role Basajewa, i scenariusz osetyński za pomącą Rosjan z Krymu.Zajęcie Krymu nie będzie oznaką specyficznie rozumianego w przypadku Rosji braku racjonalizmu bo Ukraina nie za bardzo ma się jak temu przeciwstawić armia leży od wielu lat, i ma możliwości jak Iran po upadku szacha. Zajmując Charków czy Kijowa musieli by liczyć się z ,,stalingradem" Krym to ,,Gori" albo co najwyżej ,,Chinwali". Zachód nie zareaguje bo nie ma w tym żadnego interesu, podczepieni pod Radzia dwaj szefowie MSZ to tylko próba zachowania twarzy, oświadczenie Brytyjczyków i USA o integralności terytorialnej to tylko puste słowa.A Putin musi pokazać zarówno własnym obywatelem jak i satrapom z Białorusi czy Kazachstanu że nie jest drugim Gorbaczowem

say69mat
środa, 26 lutego 2014, 11:16

@defence24.pl: Rosja wobec Ukrainy- twarda, ale racjonalna say69mat: Racjonalna ...??? Racjonalizm nakłada na uczestników konfliktu minimalizowanie pól generujących napięcia. Czy retoryka rosyjskiej mniejszości zamieszkującej Krym generuje napięcia??? Czy to natrętny symptom ... 'rusjonalizmu', czyli racjonalizmu w wydaniu rosyjskim. Sprowadzającego się do rozwiązywania konfliktów nie tyle w oparciu o dialog. Ile monolog, z 'gazrurką' w garści??? W Kijowie zapanował spokój, nie ma trupów na ulicach. Ciekawe, czy ktoś na ten spokój będzie śmiał rękę podnieść???

ziom
środa, 26 lutego 2014, 10:14

Ławrowowi można łatwo odpowiedzieć - Rosja nie podpisała porozumienia, więc teraz nie ma prawa nikogo zań rozliczać.

szachownica
piątek, 28 lutego 2014, 01:20

taak. tylko podpis Sikorskiego na tym "dokumencie" jest wart bardzo wiele :)))

Darek S.
piątek, 28 lutego 2014, 01:54

Bardzo trafne spostrzezenia. Zdziwił mnie natomiast komentarz Kaczora " oddać krym" To pewnie my w 1939 roku powinniśmy oddać Westerplatte. Rosja zgodnie z treścia tego artykułu rozpocznie działania odwracające uwagę. Jednak głowne działania Moskwy zmierzaja w obsadzeniu przychylnej sobie ekipy po najbliższych wyborach. Dezercja byłego prezydenta Ukrainy w sobotę, wstrzymanie jego wylotu, praktyczny zamach stanu który się dokonał, czy te ruchy były całkowicie spontaniczne ? Tego pewni być nie możemy. Ukraina to zbyt ważny partner gospodarczy Rosji, żeby Rosja mogła pzostawić wudarzenia na Ukrainie przypadkowi.

ziom
sobota, 1 marca 2014, 18:50

"Interwencję wojskową na Krymie należy włożyć między bajki". Panie Maciążek - KOGO chciał Pan tym stwierdzeniem uspokoić? To pytanie, na które Pan musi sobie odpowiedzieć, bo ja znam odpowiedź.

Sebastian
sobota, 1 marca 2014, 16:44

? I co ? Trafny komentarz?

AW
niedziela, 2 marca 2014, 21:49

trafność komentarza porażająca ….może lepiej pisać o żubrach, o połowach śledzia lub sytuacji drzew iglastych w krajach europy wschodniej ?

kaczor
czwartek, 27 lutego 2014, 19:14

A ja mam inny pomysł na rozwiązanie problemu z Krymem. Niech Ukraina odstąpi Krym Rosji w zamian za umorzenie długu lub poważną bezzwrotną pomoc finansową albo za dostawy tańszego gazu.To by pomogło w wyjściu Ukrainy z kłopotów finansowych na wiele lat i pozbyli by się kłopotów z większością rosyjską na Krymie a dodatkowo z mniejszością tatarską. Nie oszukujmy się ale Krym zawsze był i będzie rosyjski i nie jest wart wojny ani ofiar ludzkich....

Adam
sobota, 1 marca 2014, 03:15

Chanat Krymski przestał istnieć w tym samym czasie kiedy likwidowano I Rzplitą. Polska dla Ciebie też jest "od zawsze" rosyjska?

pola989
czwartek, 27 lutego 2014, 07:01

,f-16,pisałam w którymś z komentarzy o krymskich Tatarach.Putin wie dobrze,czego może się po nich spodziewać.Nie jest prawdą,że jest ich tam tylko ok.10%.Tatarzy od lat wracają na swój Krym.Natomiast Rosjanie krymscy,to byłe oddziały wschodnie wojsk rosyjskich i ich potomkowie.Co do USA i UK pełna zgoda.Prez.Obama,to pomyłka wyborców amerykańskich z nagrodą Nobla "na wyrost",a premier Cameron walczy o reelekcję i ma na karku referendum wrześniowe w Szkocji,która jest zdecydowana odłączyć się od Londynu.

Kazimierz Wóycick; kazwoy@gmail.com
środa, 26 lutego 2014, 23:39

Jestem podobnego zdania, że szeroko zakrojowana interwencja militarna Rosji jest bardzo mało prawdopodobna. Najprawdopodbniej Putin zastosuje środki wymienione przez autora artykułu. Nalezy jednak zwrócić uwagę, że są to środki kosztowne również dla niego samego.

Tweets Defence24