Reklama

Rosja: Test przeciwokrętowej rakiety hipersonicznej

18 kwietnia 2017, 17:56
Brahmos-II
Przetestowana rakieta hipersoniczna 3M22 Cirkon może być blisko powiązana konstrukcyjnie z indyjsko-rosyjskim pociskiem Brahmos-II, fot. Shiv Aroor, CC BY-SA 2.5 in

Rosyjska marynarka wojenna przeprowadziła test hipersonicznej rakiety przeciwokrętowej 3M22 Cirkon przeznaczonej dla atomowych krążowników projektu 1144. Według rosyjskich mediów podczas zakończonej sukcesem próby rakieta osiągnęła prędkość zbliżoną do Mach 8. Broń ma wejść do służby już w przyszłym roku. 

Hipersoniczna, manewrująca rakieta przeciwokrętowa 3M22 Cirkon jest rozwijana w Rosji od ok. 2011 roku, a testowana od 2015 roku. Pocisk budują zakłady NPO Maszinostrojenia, a projekt jest najprawdopodobniej dość ściśle powiązany z programem indyjsko-rosyjskiej rakiety hipersonicznej BrahMos-II. 

Nowy rosyjski pocisk, który podczas testu mającego miejsce wiosną br. na Morzu Białym miał osiągnąć prędkość Mach 8 (ok. 9878 km/h) może być odpalany z wyrzutni 3S14 Agat, a więc tej samej, z której korzystają pociski manewrujące Kalibr i przeciwokrętowe P-800 Oniks. Nowe rakiety mają wejść do służby już w 2018 roku. W pierwszej kolejności znajdą się one na pokładzie atomowych krążowników rakietowych projektu 1144 (Kod NATO: Kirow): "Admirał Nachimow" (w przyszłym roku) i "Piotr Wielki" (do 2022 roku). W dalszej kolejności Cirkony otrzymają także inne jednostki rosyjskiej floty, w tym konwencjonalne i nuklearne okręty podwodne.

Pocisk 3M22 Cirkon poruszając się ze średnią prędkością na poziomie Mach 5-6 dysponuje zasięgiem ok. 1000 km. Wersja eksportowa rakiety ma mieć zasięg skrócony do 300-400 km, tak by Rosja mogła pozostać w zgodzie z Reżimem Kontroli Technologii Rakietowych (Missile Technology Control Regime - MTCR). 

Indyjsko-rosyjska rakieta Brahmos-II opracowywana wspólnie przez NPO Maszinostrojenia i państwową indyjską organizację Defence Research and Development Organisation (DRDO) ma być z kolei gotowa do służby po 2020 roku. Pocisk napędzany silnikiem typu scramjet ma mieć możliwość osiągnięcia prędkości ok. Mach 7 i dysponować zasięgiem ponad 500 km. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
Eror
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 18:23

A jeszcze rok temu pamiętam tutejsze artykuły o rzekomej słabości Rosji. A tu proszę. ....w niektórych miejscach wyprzedzili USA. Nie lekceważyl bym wschodniego sąsiada.

Su-35
wtorek, 18 kwietnia 2017, 20:21

Ciekawe jaka będzie odpowiedź USA, Trump zapowiadał duże fundusze na flotę, no to czekamy aż zostanie zwodowanych 20 lotniskowców nowej generacji, takich na których będą mogły wylądować jumbo-jety i B-2 :) Może do tego niech zwodują ze 30 pancerników a co, tonaż sie liczy i kto jest de best ? :)

Davien
środa, 19 kwietnia 2017, 09:16

Pancerniki akurat byłyby niewrażliwe na pociski przeciwokrętowe więc cała idea 3M22 nadawałaby się do wyrzucenia. Nawet stara Iowa jest na nie odporna. Tyle ze USA tego nie potrzebuje bo SM-6 jest w stanie zwalczać cele kilkukrotnie szybsze niż te 5-7Ma .

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:12

SM-6 nie do końca jest w stanie zwalczać pociski hipersoniczne ze względu na małą prędkość ok. 3.5 macha. I to jak pocisk idzie czołowo na cel , bo inaczej na pościg jest za wolna. ciekawym gwozdziem pocisk hipersoniczny jest to dla systemu Phalanx . Rozpoczxecie sledzenia w odległości 4 km od celu a otwarcie ognia przy 1,8 km. I teraz : pocisk leci z szybkościa 10 mach czyli ok 12000 km/h . System rozpoczyna sledzenie przy czterech 4 km a 1,25 sekundy później pocisk trafia lub nie w okręt lub cel. ( pocisk leci ok 3,3 km/s. ) Czy Phalanx w ogóle strzeli? Co do SM-6 to czy jego komputer wypracuje dane do przechwycenia? Bo komputerowi cały czas nie bedzie się zgadzać prękość celu 7-10 mach vs 3,5 SM-6 ibędzie musiał czekac aż pocisk wejdzie na kurs bezpoeśrni wzgledem czyli tak żeby system go trafił na zbliżenie. cięzki temat dla systemu E-ram pociks SM-6 to własciwie AIm-120 AMRAAM. teraz jeśli komputer pocisku hipersonicznego wykryje wiązkę celowniczą zmieni trajektorie lub kierunek lotu co uniemozliwi tej baterii przechwcenie. Róznica prędkości na niekorzyć sm-6 spowoduje nieodpalenie rakiety i komputer zacznie czekać na sprzyjająca okazję ... W tym momencie cel jest porażony tym pociskiem hipersonicznym lub nie bo ciekawi mnie skuteczność trafienia w cel przy tej prędkosci. Ogólnie wystarczxy , że pocisk zrobi minimalną zmianę kursu pocisk sm-6 spudłuje bo nie skoryguje kursu ze wzgled na brak prędkości.

Kazio
środa, 19 kwietnia 2017, 00:08

jest już odpowiedź: na razie lasery 60 kW, a wkrótce 130 kW. A wystarczy 30 kW :-) Impuls lasera jest tańszy niż antyrakieta.

Stelle
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:42

Już sobie odpowiedziales

yaro
wtorek, 18 kwietnia 2017, 22:13

odpowedzi USA symetrycznej nie będzie, oni nie wyszli poza projekt który ostatnim razem przy prędkości 5-6 mach rozpadł się i to było kilka ładnych lat temu, więc USA w tej dziedzinie jest przynajmniej 10 lat za Rosją, natomiast na pewno należy spodziewać sie odpowiedzi niesymetrycznej, czyli dokładnie takiej o której piszesz ;)

ciekawski
wtorek, 18 kwietnia 2017, 20:21

Cirkon istotnie zmieni wymaganie dla obrony antyrakietowej, ciekawe jaka będzie odpowiedź armii USA. Rakiety SM-6 czy PAC-3 MSE pójdą do muzeum techniki. Takie pociski powinno się zwalczać laserami dużych mocy. Jeżeli Cirkony będą atakować lotniskowce USA podczas lotu na niskim pułapie, to przez horyzont optyczny będzie potrzeba zainstalować lasery dużych mocy na samolotach. Jeżeli zaś faktycznie osiągają prędkość 8 Mach w gęstej atmosferze, to wytwarzają wokół siebie plazmę i są niewidoczne dla dowolnego radaru (RCS=0), ale w podczerwieni świecą jak gwiazda, czyli tylko F-35 będą mogły je zwalczać po zainstalowaniu laserów dużej mocy. Czekam na podobny pocisk w armii USA, ciekawe kiedy się pojawi. W końcu doświadczalne testy odbyły się i zakończyły powodzeniem.

Davien
środa, 19 kwietnia 2017, 09:07

Dobre bajki ale SM-6/PAC-3MSE jest w stanie zwalczać głowice ICBM poruszajace sie z kilkukrotnie większą prędkością więc te 8Ma na 20km problemem nie będzie. Jak je wystrzelą w gęstej atmosferze to nie trzeba bedzie do nich strzelać, bo samo tarcie je załatwi. Rosjanie juz mieli pocisk o prędkości 5Ma czyli Ch-22 i jego zwalczanie nawet dla SM-2 nie jest żadnym problemem. USA pracuje nad pociskiem podobnym do Ju-71 bo po prostu nie potrzebuje pocisku takiego jak 3M22 bo w co mieliby strzelać?. Na rosyjska i chińską flotę wystarczą spokojnie LRASM lub nowe Harpoony, maja też SM-6 ERAM mogace atakować cele pływające.

_i_wszystko
środa, 19 kwietnia 2017, 00:26

Propaganda dobrze działa skoro ludziom udało się zaszczepić mniemanie, że to lata na niskim pułapie z Mach 8... 5-8 Mach jest osiągalne tylko na dużych wysokościach (bardziej przy granicy stratosfery ~50km i wyżej), nie ma takich materiałów by to wytrzymać w troposferze. Cała zasada tej broni opiera się na szybkim dolocie by obrona mogła działać ewentualnie tylko z kierunku ataku, a wszelkie bronie pościgowe były nieskuteczne. Manewrowanie po wejściu w średnie rejony stratosfery jest w zasadzie symboliczne, a prędkość prawdopodobnie spada do ~3Ma po zejściu stromotorowym. Odpalenie takiego pocisku nie jest niezauważalne, bo booster ma swoją wagę by napędzić właściwy pocisk. Nabranie pełnej szybkości też nie odbywa się od razu, prawdopodobnie na odległościach rzędu 100-300km wątpliwe by udało się uzyskać więcej niż 2/3-3/4 max prędkości. Ze słowa "hipersoniczny" zrobiono słowo wytrych i tyle.

Karol
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:45

Ile będziesz miał czasu żeby go oświetlać tym laserem? Poza tym wysoka temperatura to naturalne środowisko dla pocisków poruszających się z taką prędkością.

Tupin
piątek, 2 marca 2018, 18:29

wystarczą nanosekundy; weź pod uwagę uderzenie lasera w obiekt poruszający się 10000 km/h. Dodaj do tego v światła i moc lasera. Te pocisk to byle co.

Polanski
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:23

A jak są sterowane? Jeżeli plazma izoluje to w dwie strony.

Mm
wtorek, 18 kwietnia 2017, 19:58

Zasieg to jedno, drugie to trzeba jeszcze widziec cel, podejsc na odleglosc strzalu, a z tym moga byc klopoty, przynajmniej jezeli chodzi o USA. Oni raczej nie pozwola nikomu dojsc na odleglosc oddania strzalu, no i jeszcze z zobaczeniem celu. Dobre moze byc na innych ale raczej nie na USA.

Karol
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:53

Przy takiej prędkości wystarczy kilka minut by pokonać te 1000km. Jeśli znasz aktualną pozycję, kurs i prędkość (co w przypadku okrętu bez trudu możesz uzyskać z pomocą satelity), to atakowanemu pozostaje bardzo mało czasu na reakcję, zwłaszcza gdy się tego spodziewa, bo pocisk został wystrzelony z okrętu podwodnego. Okręt wojenny to nie czołg czy samolot, że staje i zawraca w miejscu lub porusza się z prędkością dźwięku.

Kowal
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:42

Raczej ciężko może być nie pozwolić podejść komuś na 1000km, musieliby obstawiać pół oceanu.

Polanski
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:22

Dodatkowo ten pocisk musi się jakoś kierować na cel. Okręt może się szybko poruszać. Jak dane są dostarczane na pokład pocisku? Przecież plazma działa w każdym kierunku. Chyba. Jeżeli fale radiowe nie przenikają do pocisku to jak jest sterowany? Taki pocisk nie może też używać swojego radaru. Jak fale radarowe przenikają przez plazmę?

Polanski
wtorek, 18 kwietnia 2017, 19:34

Rozumiem że przez te 1000km leci z prędkością 8 Mach? Na wysokości 1,5 m?

Raptorek
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:11

Na tej wysokości nie bardzo bo wzbudzała by za dużo kurzu, ale 50 metrów to w sam raz.

dim
wtorek, 18 kwietnia 2017, 19:10

Powtórzę: Żadnych starych okrętów czy innych zakupów nie w topowej technologii ! Bo wyrzucicie tylko pieniądz w błoto. + + + + + Dokładnie do takich wniosków, przeciw oczywistej liczebnej przewadze Turcji, doszła grupa greckich ekspertów z MON i właśnie referuje te tezy, zbilansowne w wydatkach, parlamentarnej komisji. W szczególności, cytuję: Żadnego wyścigu na ilość okrętów czy samolotów, żadnych zakupów okrętów czy samolotów. A upgrade tego co jest, na sam szczyt możliwości technicznych producenta, pozbycie się sprzętu wyraźnie starego, zakupy baterii, baterii, baterii lądowych (Grecy na wyspy), opl i p/okrętowych. Gdyż to kalkuluje się koszt/efekt najbardziej. I wniosek, który Polaków winien cieszyć - zalecenie jak najszybszego zakupu (m.in.) dwóch dywizjonów NSM od Norwegów. Dostały od ekspertów greckich możliwie najwyższą ocenę. A bodaj 95 sztuk greckich F-16, ale tych nowszych, nie starszych, zostaną za 1,5 mld (dolarów ? czy Euro ?) zmodernizowane, przy tym na terenie Grecji. Ale ! Greckie baterie korzystać mogą z dawno już dysponowanego dalekosiężnego rozpoznania, w tym latających radarów. Dziś wysłali Grecy w kosmos, via USA, dwa nowe mikrosatelit, nie wiem co w środku, poczytam dopiero... w ponownej wolnej chwili. Aha ! a w temacie artykułu: Rosjanie proponowali już Grekom zakup tego pocisku, w eksportowej wersji, zbliżonej do Brahmos II, zakup samolotu - nosiciela i zakup S-400.

marekcukerberk
środa, 19 kwietnia 2017, 01:19

A miłośnicy fety i wina to niech kasę oddają za przekręty z Goldmanem, a nie modernizacje i zakupy... broni

dim
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:28

Oj, z tą "modernizacją na terenie Grecji" pomyliłem chyba F-16 ze śmigłowcami i samolotami obserwacyjnymi, sorry...

guzman
środa, 19 kwietnia 2017, 02:05

Sama energia kinetyczna takiego pocisku zdemoluje dowolny cel. No coz, czapki z glow, maja rozmach.

Davien
środa, 19 kwietnia 2017, 08:46

Guzman, Ch-22 ważący kilka razy więcej osiągał prawie 5Ma i jakoś nawet Rosjanie przewidywali że do zatopienia Lotniskowca potrzeba min 5 takich pocisków, a miały dodatkowo 900kg głowice. Niewiele mniejszą prędkość uzyskują rdzenie APFSDS-T z dział czołgowych.

Józek
środa, 19 kwietnia 2017, 02:01

Wszystko to jest tylko Kremlowską propagandą. Rosjanie mają na razie tylko plany i pomysły na papierze. Jak się klepie biedę finansową i technologiczną to nawet Hindusi nie pomogą.

Aleia
środa, 19 kwietnia 2017, 15:18

leci ruska rakieta, leci oj leci i leci... Wytwarza przy tym bardzo wyraźny ślad cieplny i radarowy z powodu dużej prędkości. Bardzo łatwo przewidzieć jej trajektorię i...na jej drodze, tuż przed nią choćby zdetonować ładunek wybuchowy rozrzucający odłamki i efektory. Taka rakieta ma bardzo kiepską manewrowość z powodu prędkości i nie zdoła "wyminąć" przeszkody.

Afgan
środa, 19 kwietnia 2017, 00:34

Jeżeli to co piszą o tym pocisku jest prawdą a nie propagandą, to amerykańskie krążowniki i niszczyciele AEGIS mają poważny problem. Broń taka byłaby jednak znacznie skuteczniejsza w zadaniach A2/AD i bardziej by się sprawdziła na wyrzutniach brzegowych i lekkich okrętach jak Bujan, niż na wielkich krypach jak krążowniki 1144. Wówczas podejście do tak bronionego regionu, aby odpalić Tomahawki byłoby wielce ryzykowne. Jednak wiele rosyjskich rewelacji należy traktować jako bajki i widzę tutaj dziwną zależność, że informacja o tym pojawia się kilka dni po ataku amerykańskich niszczycieli typu Burke na syryjskie lotnisko z użyciem pocisków Tomahawk. Też dostrzegliście Państwo taka zbieżność?

AWU
środa, 19 kwietnia 2017, 10:25

Również mnie ta "przypadkowa" zbieżność zastanawia. Po pierwsze wiadomości podawane w Rosji przez oficjalne czynniki i.e. rzecznik Kremla, MSZ czy też MON należy traktować z dużą dozą sceptycyzmu, a w tym przypadku agencja TASS (skrót od Telegraficzna Agencja Sowieckiego Sojuza) powołuje się "na nieoficjalne zródła". Moim zdaniem gdyby rzeczywiście kilka dni po ataku USN na lotnisko Assada i zrzuceniu MOAB na Talibów Rosjanom udało się przetestować z powodzeniem nową Wunderwaffe Putina, filmy z testów pokazywane byłyby w rosyjskiej TV 24/7. Zbiegiem okoliczności czy też nie "nieofiicjalne zródła" poinformowały o teście tego samego dnia którego KRLD dokonała nieudanego testu z pociskiem balistycznym, wg BBC wybuch pocisku kilka sekund po starcie mógł nastąpić nie bez pomocy amerykańskich i koreańskich hakerów pracujących dla rządów czemu US zaprzecza (podobnie jak Izrael zaprzeczał iż dokonano ataku cybernetycznego na irański program nuklearny). Wydaje mi się iż w rezultacie tych wydarzeń rosyjska propaganda potrzebowała jakiegoś osiągnięcia aby się dowartościować. Jak wiadomo w Rosji większość narodu akceptuje wszystko co przekazane przez TV - dla zdecydowanej większości jedyne zródło informacji. Również należało podbudować morale "useful idiots" za granicą jak również dać pożywkę do działań internetowym "paid harlots" na usługach Kremla. Kilka mies temu Stratfor opublikował analizę prac nad pociskami hypersonicznymi. W konkluzji stwierdzono iż najprawdopodobniej wejdą do służby w siłach zbrojnych USA i ChRL do 2025r, Rosja pomimo doświadczeń nabytych przy pocisku BrahMos jest co najmniej kilka lat do tyłu. Mając do wyboru analizę Stratfor lub doniesienie TASS z "nieoficjalnych zródeł" wybieram raczej to pierwsze? Jakie prawdopodobieństwo że Rosja opanowała technologię scramjet podczas gdy ma problemy z konstrukcją silnika 5 generacji dla Suchoja T-50? Również zakończony sukcesem test rosyjskiego pocisku zostałby odp nagłośniony w amerykańskich mediach przez lobby starające się o zwiększenie finansowania no nowe technologie obronne, nikt nie przepuściłby takiej okazji !

Davien
środa, 19 kwietnia 2017, 08:50

Afgan, ten pocisk ma byc odpalany z tych samych wyrzutni co Oniks, a ma mieć 2x taki zasięg na dużej wysokości, a jak Nojatotamnwn twierdzi że ma byc wbrew prawom fizyki seaskimmerem, to nawet 8x większy niz Oniks, bo ten ma 120km jako seaskimmer,a 3M22 ma miec 1000km więc zapewne sporo informacji o Cirkonie to bajki, ale mimo wszystko będzie to grożny pocisk. Co prawda zwalczanie niewiele wolniejszych Ch-22 nie jest obecnie żadnym problemem.

Kiks
środa, 19 kwietnia 2017, 14:24

Szybsze, ale za to jak widoczne. I niespecjalnie manewrowe.

Zgred
środa, 19 kwietnia 2017, 13:58

A jak ma wyglądać naprowadzanie tej rakiety na cel. Że się tak żartobliwie zapytam?

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:22

Albo w koncowej fazie podejscia pocisk obniży prędkość i zacznie manewrować ... czyli padnie łupem systemu E-ram lub Phalanx albo przy pełnej prędkości dokona nie wielkiej korekty kursu i albo trafi albo nie trafi. Bo czy przy prędkości 10 mach radar pocisku będzie w stanie w czasie realnym korygować kurs wzgledem celu?

Stelle
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:56

Piotr Wielki do 2022r. jeśli do tego czasu w ogóle dociagnie. Możliwe też że Amerykanie mogą zakladac doktrynę obronną w której oprócz odparcia ataku równocześnie wyślą serie w kierunku nosiciela oraz wszystkich okrętów atakującego w promieniu tych 1000 km.

Nojatotamnwm
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:54

A do tego dochodzi jeszcze Ch-32 przyjęty pod koniec 2016. Na szczęście nasze Pilice o niezakłócalnym naprowadzaniu chorągiekowym dadzą sobie radę z oboma pociskami :)

Davien
środa, 19 kwietnia 2017, 08:56

Ch-32 to zmodernizowany przestarzały Ch-22, którego zwalczanie dla AEGIS nie jest od dawna problemem. Ciekawe czemu jego nie zrobili jako seaskimmera jak podobno wg ciebie jest 3M22 co stawia kolejne pytanie: Zasieg 8xwiekszy niż Oniksa przy podobnych rozmiarach??? Oniks jako seaskimmer ma 120km:)

ezz
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:53

Amerykanie maja TR-B3 , a na serio to szokują mnie miłośnicy techniki rosyjskiej :)

Hektor
środa, 29 listopada 2017, 12:15

Logika jest To oni pierwsi powiedzieli DOSC

edi
środa, 19 kwietnia 2017, 20:31

Taką rakietą nie trafisz w lotniskowiec a co dopiero mniejszą jednostkę. Po drugie nagrzewa się tak potwornie że świeci jak bożonarodzeniowa choinka na ekranach radarów więc będzie łatwa do zestrzelenia.

pusty_edi
środa, 19 kwietnia 2017, 23:11

rakiety otoczonej obłoczkiem zjonizowanej plazmy na radarach nie widać, widać na czujnikach podczerwieni

Fun "Daviena"
środa, 19 kwietnia 2017, 22:18

"Taką rakietą nie trafisz w lotniskowiec a co dopiero mniejszą jednostkę. Po drugie nagrzewa się tak potwornie że świeci jak bożonarodzeniowa choinka na ekranach radarów więc będzie łatwa do zestrzelenia". Drogi "olo" powiem więcej, taka rakieta "w nic nie trafisz" więc śpijmy spokojnie. A tylko tak na marginesie drogi "fx": to, że się "nagrzewa" dla "radarów" nie ma najmniejszego znaczenia. Trochę się tylko dziwię, że Ty tak "wytrawny" znawca tematu tj. wszelkiej "sztuki militarnej" komentujący Tu prawie każdy artykuł nie masz o tym pojęcia. Ten "złom" będzie "widoczny jak choinka bożonarodzeniowa" dla systemów działających w podczerwieni - ale stop zapędziłem się: skąd niby Ty drogi "gregor' masz wiedzieć o czym ja pisze? W takim razie już skończę.

Taft
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:44

USA nie potrzebuje takich pocisków, bo do czego mieliby strzelać, do "Kuzniecowa"? :))))

am
środa, 19 kwietnia 2017, 13:27

Przed taką rakietą wystarczy rozpylić chmurę metalowych cząstek i przy tej prędkości rozleci się na 3 części.

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:27

Dokładnie... system do zwalczania takich pocisków wymyslił przez przypadek bądź nie Amerykański pisarz John Ringo w cyklu powieści oś czasu . A system nazywał się tam metal storm.

Jsha
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:35

Wedlug tego co wiadomo o sm-6 to nie powinno to byc.dla niego problemem przechwycenie tego pocisku te mqch 8 to na duzej wysokosci na malej bedzie duzo mniejsza + wszyscy znamy przechwalki rosjan to ze cos doleci na odlegloac 1000km to nie znaczy ze trafi w cel...

AA
środa, 19 kwietnia 2017, 12:35

Pytanie czy zdążą zanim "Piotr Wielki" rozpadnie się ze starości....zresztą Kirov też nie lepszy, pewnie niedługo dojdzie do kolizji z "niezidentyfikowanym, innym krążownikiem atomowym" i zatonie

Roman
środa, 19 kwietnia 2017, 19:24

Obiekty UFO poruszają się na podobnej zasadzie co rakiety hipersoniczne. Wytwarzają bąbel plazmy, dlatego są widoczne jako "światła na niebie".

yaro
środa, 19 kwietnia 2017, 12:20

Z innego opracowania: ------------- cytuję Cytowany przez Forbes amerykański ekspert ds. polityki jądrowej Fundacji Carnegie James Acton ostrzega, że jeśli Rosja wyprodukuje broń hipersoniczną obecne amerykańskie systemy obrony przeciwrakietowej nie zdołają jej powstrzymać. Podejrzewam, że rosyjskie glidery będą nadzwyczaj skuteczne w pokonywaniu obecnych systemów obrony, takich jak GBMD, które chronią teraz terytorium USA ocenia. Amerykanie mają także na wyposażeniu system antyrakietowy THAAD, ale służy on do zwalczania pocisków balistycznych średniego zasięgu, a nie międzykontynentalnych. Nie sądzę, żeby Rosjanie opracowywali glidery, żeby walczyć z THAAD mówi ekspert.Jestem zaniepokojony tym, że Rosja i Chiny nadal wyprzedzają USA w rozwoju technologii pozwalających dokonać szybkiego globalnego uderzenia oświadczył w rozmowie z Washington Times szef podkomisji ds. działań strategicznych przy Komisji Obrony Izby Reprezentantów Mike Rogers.Również były analityk Pentagonu Mark Schneider ocenia, że amerykański program hipersoniczny ustępuje rosyjskiemu zarówno pod względem skali jak i rozwiązań technologicznych. W reakcji na rosyjskie próby Kongres USA przyjął więc w pośpiechu poprawkę do budżetu obronnego, przeznaczając dodatkowe 23 mln USD na opracowanie projektu broni laserowej nowej generacji zdolnej do strącania rosyjskich gliderów. --------------

say69mat
środa, 19 kwietnia 2017, 13:19

Przecież zestrzelenie tego typu pocisku jest banalnie proste. Wystrzelony pocisk lecąc świeci jak choinka na Rockefeller Center. Stąd nie powinno być specjalnym problemem namierzyć, obliczyć trajektorię i zestrzelić nadlatujący pocisk. Tym bardziej, że amerykanie dysponują galerią efektorów zdolnych do zniszczenia tego typu obiektu - bodaj metodą - HtK.

@"---cytuję"
środa, 19 kwietnia 2017, 13:14

Znowu nie podajesz zródła cytatu tzw "innego opracowania"? Czyżbyś się go wstydził? Artykuł Forbes dostępny w sieci. Część wypowiedzi J. Actona która umknęła twojej uwadze: "Although Russia’s glider program --- known as Project 4202 --- and China, with its own DF-ZF hypersonic glider vehicle --- are testing more frequently, Acton maintains that current evidence strongly suggests that the U.S. still has a clear lead."

yaro
wtorek, 18 kwietnia 2017, 22:19

Czyli cały inwentarz antyrakiet NATO może sobie włożyć do muzeum. Nadmienię jeszcze jedną rzecz o której artykuł nie wspomina: ---- cytuję ostatnia wypowiedź Konstantina Siwkowa "Naddźwiękowa rakieta Cyrkon, znajdująca się na uzbrojeniu rosyjskiej marynarki wojennej ..... Jak dodał, Cyrkon jest w stanie pokonać system obrony przeciwrakietowej. – Pocisk został doprowadzony do takiego stanu, że może być produkowany seryjnie. Faktycznie jest to pierwsza na świecie seryjna naddźwiękowa broń o zasięgu operacyjno-taktycznym". ------------------ Myślącym rozsądnie polecam tę wypowiedź.

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:29

Cirkon wejdzie na uzbrojenie w 2022 roku dopiero z tego co mi się udało na internetach wyszperać.

@"---cytuję"
środa, 19 kwietnia 2017, 10:42

Możesz podać źródło cytowanej informacji?

Kkk
środa, 19 kwietnia 2017, 09:43

Jego oficer prowadzący

ciekawy
środa, 19 kwietnia 2017, 00:22

kto to jest Konstantyn Siwkow?

oskarm
środa, 19 kwietnia 2017, 00:07

@yaro, Będzie to bardzo trudny cel, ale bez przesady. Systemy przeciwbalistyczne są w stanie zwalczać szybsze pociski. Te 8 Mach to zapewne na wysokości 40 km w locie prostoliniowym.

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:30

Zwalczanie przez wolne pociski pocisków hipersonicznych możliwe jest raczej jedynie od czoła , bo antyrakieta po korekcie kursu nie dogoni już pocisku.

Hans
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:49

gumowy ponton z plastikową wieżą "Wróbla" będzie kosił te rakiety jak szalony a z racji materiałów nie będzie widoczny dla radarów

Klawo
wtorek, 18 kwietnia 2017, 21:46

Nie pojmuję rosji, mają pocisk który teoretycznie jest w stanie pokonać chyba każdą obronę plot i się chwalą jego osiągami? Takie rzeczy powinno się trzymać w tajemnicy albo co najmniej mocno zaniżać jego parametry(a te jak widać są mocno wyżyłowane). Ewentualnie przy najbliższej okazji strzelić sobie na pokaz jak z kalibrów.

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:31

Chwalą sie bo wywiad NATO już dawno wie o tej broni więc jak nie ma tajemnicy to trzeba się pochwalić.

Devil
środa, 26 kwietnia 2017, 12:56

Pewnie chcą go sprzedawać.

ciekawski
środa, 19 kwietnia 2017, 00:42

Najgorsze jest to, że zainstalują Cirkony na wielozadaniowych atomowych okrętach podwodnych projektu 885-M (potwierdzone). Okręty typu 855-M będą wykrywalne przez amerykańskie Virginie z odległości kilku max kilkunastu kilometrów, a zasięg Cirkona to kilkaset kilometrów. Chwalą się tym bo przetestowali Cirkony odpalane z wyrzutni na ziemi (wersja dla Iskandera), teraz testują odpalane z okrętów i przygotowują wersję dla PAK FA odpalaną z powietrza. USA musi bardzo szybko wdrożyć broń laserową zainstalowaną na samolotach (testy już trwają na szczęście).

qqqq
środa, 19 kwietnia 2017, 00:25

Po to jest broń aby odstraszała.

Smuteczek
środa, 19 kwietnia 2017, 00:14

Niestety pod wieloma aspektami siły zbrotjne FR w dalszym ciagu sa mocno zacofane. Z tego powodu wymagaja wizerunkowo takich sukcesów jak ten by nieco odzyskac twaz i pokazac ze jeszcze tak całkiem nie przegrali wyscigu ktory wydaje sie nigdy sie nie skonczył

bulszit
wtorek, 18 kwietnia 2017, 23:46

Jeszcze się na nich nie poznałeś? Oni codziennie chwalą się nowym wunderwaffe. Z Rosją w dziedzinie obróbki papier-mache konkurować może tylko Iran więc do obrony przeciw Cirkonom proponuję zakupić myśliwce Qaher.

M
środa, 19 kwietnia 2017, 11:11

Nigdy w historii rosyjski/radziecki pocisk przeciwokrętowy nie trafił w jednostkę z jakąkolwiek obroną przeciwrakietową. Więc skąd te pomysły, że tym razem będzie inaczej?

Kowal
środa, 19 kwietnia 2017, 13:18

A był w taką jednostkę wystrzelony?

Riddler
środa, 19 kwietnia 2017, 13:09

Przypomnij mi, kiedy ostatnio ruskie wojowali na morzu?

b
środa, 19 kwietnia 2017, 10:53

Armata miala wejsc do sluzby w 2015 roku do 2016 mialo byc ponad 100 szt w wojskach liniowych, mamy 2017 i. ........ trwa modernizacja T72B i pochodnych.PAK FA byl "gotowy" 3 czy 4 lata wstecz, OP podobnie.

Gall Anonim
środa, 19 kwietnia 2017, 12:22

A kiedy miał być gotowy ORP "Gawron" obecnie Ślązakiem zwany? A co z wieloma innymi programami zakupu nowego uzbrojenia dla WP? Żeby się nabijać z innych, to wpierw trzeba samemu być w porządku.

Obalaczmitow
środa, 19 kwietnia 2017, 17:54

Wypowiadacie sie na tematy o których bladego pojęcia nie macie. Rozprawiacie o plazmie, kawitacji, a ogarnięcie podstawowych praw aerodynamiki to czarna magia. Ci Rosyjscy inżynierowie którzy zaprojektowali ten pocisk powinni sie do was udać po nauki, bo nie wiedza jak błądzą. Naprawdę bądźcie poważni. Myśle ze ludzie pracujący na codzień przy konstrukcji rakiet wiedza co robią i jakie problemy musza pokonać, w przeciwieństwie do miszczow Wikipedii

Kiks
czwartek, 20 kwietnia 2017, 15:45

Wiedzą co robią i doskonale zdają sobie sprawy z wad tego rozwiązania. Tutaj głównie chodzi o zrekompensowanie tych wad prędkościa i tylko nią.

Polanski
środa, 19 kwietnia 2017, 21:51

Jest coś takiego jak prosta chłopska logika. Powiedz mistrzu dlaczego to sam Pan Bóg dał Rosjanom te niezwykłe zdolności, a pożałował ich pozostałej części ludzkości? I to by było na tyle.

olo
środa, 19 kwietnia 2017, 20:38

Rosyjscy inżynierowie już dawno wyjechali do USA zarabiać a zostali tylko politycznie poprawni którzy zbudują każdego MISIA aby tylko dać się nachapać oligarchom. Jakby wszystko było tak jak mówi rosyjska propaganda to już dawno Saszka Puszkin stąpałby po Księżycu jak tuzin Amerykanów.

janusz 94
środa, 19 kwietnia 2017, 10:40

Ciekawy pocisk atakujący z dużą nawet bardzo dużą prędkością - oczywiści co do celności możemy tylko przypuszczać że będzie celniejszy jak obecnie zademonstrowane tomahołki ( Tomahawk ) na bazę w Syrii . Czy cel ruchomy jest w stanie się obronić a radar go w szybkim tempie namierzyć a człowiek lub automat odpowiedzieć skutecznie przed takim pociskiem - takie pytania się samoczynnie nasuwają ? Skoro Indie w raz z Rosją opracowują swój wspólny projekt pod nazwą - Brahmos-II to dlaczego już sama Rosja na jego bazie nie potrafi zbudować pocisku pod nazwą - 3M22 Cirkon . Co najważniejsze że trzeba zauważyć iż sam nosnik - wspólna wyrzutnia rakiet - 3S14 Agat, wykorzystywana przez rakiety kalibr jak i oniks a kto wie czy nawet do wyrzutni iskander . My ciągle staramy się wywyższać i porównywać usa - rosja ? A przecież amerykanie przodują w wojskach typu morskich ale już lądowe nie sprawdziły się nigdzie gdzie uczestniczyły wojska amerykańskie w konflikcie na lądzie . Przykład samego Afganistanu , Iraku - pokazuje że te wojska nie są w stanie być skuteczne na lądzie . Powodem może być słabe przygotowanie piechoty lub samego uzbrojenia . Jakaś przyczyna gdzieś tkwi - skoro usa mają przewyższające uzbrojenie ( technologia ) to gdzie tkwi nie moc wojsk lądowych - te i inne pytania powinne nam dać odpowiedź ? Czy zawodzą szkolenia czy technologia - a może jedno i drugie . Nie ma recepty na nie moc wojsk amerykańskich - a to powinno nam Polakom dać dużo do myślenia - o skuteczności nad technologią . Sam pocisk interesujący jako żródło ataku obiektów - obrona przed tak dużą prędkością trudna . Co z tego wyjdzie pokarze czas .

dixi
środa, 19 kwietnia 2017, 14:28

W Iraku Amerykanie nie byli skuteczni na lądzie? Chyba nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz, i to zarówno w kontekście regularnych operacji, jak i fazy późniejszej. Być może polityka była niewłaściwa i doprowadziła do fatalnych konsekwencji, ale to już zupełnie inna sprawa. Wypadałoby cokolwiek poczytać merytorycznego w temacie, zanim się zacznie jakieś komunały wypisywać.

janusz2
środa, 19 kwietnia 2017, 12:22

Brahmos-II to dlaczego już sama Rosja na jego bazie nie potrafi zbudować pocisku pod nazwą - 3M22 Cirkon . Odwrotnie to Indie nie potrafią zbudować ale mogą sie dołożyć finansowo.

JMK
środa, 19 kwietnia 2017, 12:10

Motywacja mój drogi. Nie wszyscy żołnierze amerykańscy to idioci. Poczytaj życiorys gen.majora USMC Smedley Buttler-a.

tagore
środa, 19 kwietnia 2017, 10:39

Niestety nie napisano co się stanie gdy rakieta z tą prędkością trafi w odłamek o wadze np 10 gram.

Raptorek
środa, 19 kwietnia 2017, 10:18

Jedną z możliwości jest wdrożenie rodzaju superkawitacji która umożliwia lot z taką prędkością w atmosferze. W szkwał u też nikt nie wierzył, jak to? 200 km/h po wodą przecież to niemożliwe, kolejną bajka sowietów.

Davien
środa, 19 kwietnia 2017, 12:05

Raptorek, superkawitacja jest doskonale znanym zjawiskiem fizycznym i jedyna trudnoscia było jej zaadoptowanie do torped i pocisków. Szkwał ma smiesznie mały zasieg i jest prawie niesterowalny więc cos za coś. Dodatkowo superkawitacja nie powoduje wzrostu temperatury jak tarcie bo pocisk nie ma praktycznie kontaktu z woda tylko porusza sie w bąblu gazu wytworzonym przez wytwornice i kawitator w części dziobowej. Jak chcesz to rozwiązac w 3M22?

oset
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:42

Żarcik taki: Może stać się pociskiem podprzestrznnym... CZyli po starcie wchodzi w nad czy pod przestrzeń i kilka kilometrów od celu z niech wychodzi. Da sie wymysleć sle czy das się zrobic? Podobne dylematy mają konstruktorzy broni hiper i superkawitacyjnych. Da sie wymyśleć ale zrobić to inna sprawa

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama