Rosja: silniki z myśliwców dla dronów?

18 lipca 2021, 09:03
110812_vvs11
Fot. mil.ru
Reklama

Rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne z powodzeniem mogłyby korzystać z silników odrzutowych pochodzących od rosyjskich myśliwców i turbośmigłowych z transportowców Ił-112W – tak dla agencji TASS powiedział Michaił Remizow, zastępca dyrektora zjednoczenia państwowego ODK, które zajmuje się produkcją silników do myśliwców i samolotów wojskowych.

Michaił Remizow powiedział, że silniki samolotów szkolno-bojowych Jak-130, używanych jako lekkie myśliwce czy samolotów transportowych Ił-112W, mają duży potencjał do zastosowania w bezzałogowcach. Według niego zgodnie z decyzjami Komisji Wojskowo-Przemysłowej Federacji Rosyjskiej (rządowego organu kontrolującego działania jak i rozwój technologii w zakresie jej działalności), w niedalekiej przyszłości powinno nastąpić dostosowanie standardowych silników lotniczych do użytkowania w dronach. Dodał, że te silniki, które są seryjnie produkowane dla myśliwców mogą pozwolić na obniżenie kosztów produkcji BSP ze względu na unifikację jednostki napędowej.

Wśród silników, jakie miałyby znaleźć się w hipotetycznym, przyszłym BSP Remizow wymienia WK-650V, AL-55 (z hinduskiego szkoleniowego HAL HJT-36 Sitara), AI-222-25 (z Jak-130), RD-33/93 (m.in. z MiG-29), WK-650V czy TW7-117 (z transportowca Iljuszyn 112W). Rosjanin wskazał także na potencjalny obszar, w którym mogłyby operować drony z „pełnowymiarowymi” silnikami – jest nim Arktyka. Tam one pełniłyby rozpoznanie z powietrza, przelatując na średnich i dużych wysokościach. Rzekomo ODK jest najbardziej zainteresowane silnikiem AI-222-25 z Jaków 130, ze względu na największą ich dostępną liczbę jak i samą podatność na modyfikacje.

Jak-130 produkowany w Zakładach Lotniczych "Sokół" w Irkucku jest dwusilnikowym samolotem szkolno-treningowym, który może zostać przystosowany do funkcjonowania jako lekki myśliwiec czy samolot wsparcia. Posiada on w pełni cyfrową awionikę a przez to, że wykorzystuje również bojowe uzbrojenie, to z zupełnością może symulować znacznie cięższe samoloty bojowe, co znacznie ułatwia proces szkolenia rosyjskich pilotów, ale i nie tylko. Myśliwce posiadają lub oczekują na nie Algieria, Białoruś, Bangladesz, Laos, Mjanma, Syrię (zatrzymano łańcuch dostaw z powodu trwającej w kraju wojny domowej) i Wietnam (12). Sama Federacja Rosyjska posiada 107 egzemplarzy, miała ich wcześniej niewiele więcej (111), aczkolwiek zostały one utracone).

Ił-112W jest lekkim samolotem transportowym, zaprojektowanym jako następca radzieckich An-26 z lat sześćdziesiątych. Został oblatany w kwietniu 2019 roku po niecałej dekadzie przesuwania tej decyzji w związku z zawirowaniami w programie pozyskania tych transportowców. Koniec końców wznowiono go na przełomie lat 2012 i 2013, zaprojektowano dla niego dwa silniki Klimowa TW7-117ST. Ze względu na swoją specyfikację, może on maksymalnie zabrać do 5 ton ładunku (lub 44 żołnierzy). Załogę stanowią tylko dwie osoby – i to tylko piloci. Wysoki poziom komputeryzacji urządzeń pokładowych pozwolił na zrezygnowanie z obecności technika pokładowego obsługi ładunku.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
BadaczNetu
niedziela, 18 lipca 2021, 23:11

Pomysł jak najbardziej słuszny, ale oznacza budowę dużych, ciężkich i drogich dronów. Drony powinny być po pierwsze TANIE.

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 19 lipca 2021, 13:23

Zgoda co do taniości, ale zastanów się co jest tańsze: większy dron z 1 systemem nawigacji, 1 kamerą termowizyjną, 1 systemem łączności i zasobnikiem na kilka-kilkanaście taniej kasetowej PGM jak np. przeciwpancerny SPBE-D (opadający na spadochronie prosty sensor podczerwieni odpalający penetrator formowany wybuchowo w kierunku celu o zaprogramowanej charakterystyce podczerwieni), który może wrócić po kolejny ładunek, czy kilka-kilkanaście egz. np. Warmate? Przy budżecie Rosji nie stać ich na nieefektywne rozwiązania, więc możesz się nie martwić o to, czy ich pomysł jest słuszny i dobry czy nie... Ponadto małe tanie drony mają mały zasięg i małą prędkość. Ich zadanie W STREFIE PRZYFRONTOWEJ (mały tani dron dalej nie doleci lub będzie to zbyt długo trwało) lepiej i TANIEJ wypełni dron obserwacyjny (nawet mały i tani jak Orłan-10) + artyleria (od tego jest)! Małe tanie (względnie...) drony kamikadze mają swoją niszę dla specjalsów czy oddziałów rozpoznawczych, które z haubicą przecież nie mogą się poruszać, ale zastępowanie nimi artylerii w strefie przyfrontowej to kosztowna głupota! :D

BadaczNetu
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:43

Dron z silnikiem od myśliwca, będzie ważył (i kosztował) tyle co myśliwiec. Dron powinien kosztować max: 0 myśliwca. Z różnych opracowań można wyczytać że nawet stosunkowo nieduży MQ-9 Reaper jest uważany zbyt drogi jak na oczekiwania armii i nie doczekał się masowego wdrożenia. Kratos obiecuje że X-58 będzie kosztował 2-3mln i to daje szanse na masowe wdrożenie a tyle kosztuje sam silnik RD-33.

kaczkodan
poniedziałek, 26 lipca 2021, 15:46

F412 kosztuje 3.6 mln dolarów. To nie jest nawet 10% ceny myśliwca generacji 4.5 jak Gripen. Jeśli drony wykonywałyby misje wymagające dużego nalotu, to zastosowanie nowoczesnych silników o małym spalaniu zmniejsza TCO. W sytuacji gdy będą siedzieć w magazynie, by wykonać 50 misji w trakcie wojny, warto by zainwestować w nadzwyczajnie tanie i uproszczone silniki kosztem nieco większego rozmiaru drona i wyższego zużycia paliwa.

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:57

Warmate panie funklub, do tego łatwiejsze w uzyciu i nie padna ofiara byle OPL jak twój przerosniety nosiciel podpocisków.

Bat
niedziela, 18 lipca 2021, 14:31

Ja poszedł bym dalej i wykorzystał do budowy dronow również działa z czołgów. To zrobiło by ujednolicenie amunicji tysięcy rosyjskich czołgów i tysięcy przyszłych rosyjskich dronow

Hejka
niedziela, 18 lipca 2021, 18:03

Ani Michaił Remizow czyli zastępca dyrektora zjednoczenia państwowego ODK w Rosji, ani Ty nie jesteś pierwszy w zastosowanu dla dronów już istniejących systemów bojowych. Dawno temu - Mój innowacyjny system obrony kraju wyjaśnia do czego może służyć dron na polu walki. A zatem niezwykle efektywny (moim zdaniem), innowacyjny sposób obrony przy wykorzystaniu inteligentnych min powietrznych wyposażonych w wyrzutnie rakiet przeciwpancernych. Zasugerowano, że tylko gadam i nie udzielam się konstrukcyjnie. Może powinienem opatentować? itd... Innowacyjnym pomysłem jest niewielka autonomiczna mina powietrzna - zestaw bojowy składający się z akumulatora, drona o napędzie hybrydowym na uwięzi (kabel elektryczny) będącej sposobem na wielokrotną regulację wysokości w czasie rzeczywistym, którego obszar efektywnego ostrzału to kula o promieniu 5 km wyposażonego w rakietę przeciwpancerną. Umieszczając drona na wysokości 10 metrów, 100 metrów, 1 km (dowolna wysokość z możliwością ciągłej korekty) otrzymujemy obszar ostrzału rakietowym pociskiem przeciwpancernym w dowolnym kierunku z możliwością ostrzału czołgów, dowolnego typu pojazdów jak i celów powietrznych. Napęd hybrydowy pozwala na wykorzystanie drona jako miny powietrznej lub po uwolnieniu z uwięzi jako drona bojowego. Kompaktowy rozmiar zestawu (skrzynia, kontener) pozwala na dowolną lokalizację na obszarze potencjalnych działań bojowych (a nie tylko bezpośrednio na trasie przejazdu czołgów jak jest to w przypadku tradycyjnej miny). Zestaw po aktywowaniu uzbrojenia nie potrzebuje operatora (wycofujemy się zostawiając zestaw aktywowany). Najbardziej efektywny przy ostrzale tylnego pancerza czołgu nieprzyjaciela.

Antek
wtorek, 20 lipca 2021, 03:19

świetny pomysl, ciekawe ile takich min, czy innych elementów roju upakują ruscy w swoim ciężkim dronie....

ACAN
poniedziałek, 19 lipca 2021, 13:05

Jakiś czas temu pisałem o podobnym patencie na wykorzystanie drona na uwięzi. Tylko bardziej widzę tu zastosowanie do pojazdów zwiadu i rozpoznania. Dron na kablu zasilany agregatem spalinowym może wisieć godzinami albo całymi dniami. Żeby dźwignąć uzbrojenie to niestety durzy musi być.

Hejka
poniedziałek, 19 lipca 2021, 20:14

Dlaczego duży musi być ten "mój" dron? Przeciwpancerny pocisk rakietowy waży 14 kg. Zasilanie zewnętrzne drona (kabel) daje moc i nośność. Brak ludzi i innych sygnatur ciepła zapewnia niewykrywalność. Kontener nie przemieszcza się. A zatem czujniki ruchu, termowizja na niego nie działa. Mały kontener chroni przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi (deszcz, śnieg) oraz zabezpiecza przed nieupoważnionym dostępem. Dołożyłbym do zestawu drugiego małego nieuzbrojonego drona dla celów rozpoznawczych. Ponieważ dron jest na uwięzi może być szybko schowany do kontenera w przypadku nieudanego namiaru na cel. Kontener jest nie do znalezienia, namierzenia dla wroga bo nie musi być umiejscowiony na drodze czołgu, pojazdu opancerzonego. Same zalety.

BadaczNetu
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:13

Kabel do tego drona będzie ważył więcej niż ten pocisk.

Hejka
środa, 21 lipca 2021, 23:10

0.36 mm o wytrzymałości 30kg; szpula: 1370m lub 2740m - podobno na karpia. Połowy na Pacyfiku wymagają lepszego sprzętu. Wojskowy kabel do drona ? Srebro z oplotem z grafenu.

Tropiciel
niedziela, 18 lipca 2021, 14:24

Skoro z Flaris robią drona to ciekawe czy dałoby się go dostosować do zastosowań militarnych gdy już takowy dron powstanie (FLARIS MALE UAV).

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 09:33

Nie da się, bo musiałbyś przrabiac cała strukture wytrzymałosciową . Flaris był projektowany do ewentualnej przeróbki na dron rozpoznawczy.

inż.
niedziela, 18 lipca 2021, 21:27

nie można bo wszyscy po 89 to zdrajcy

andys
niedziela, 18 lipca 2021, 14:09

"...zgodnie z decyzjami Komisji Wojskowo-Przemysłowej Federacji Rosyjskiej (rządowego organu kontrolującego działania jak i rozwój technologii w zakresie jej działalności), .." To ciekawa instytucja, coś w rodzaju naszej Agencji Uzbrojenia czy Rady Modernizacji Technicznej (planowanych) ?

lizol
niedziela, 18 lipca 2021, 14:05

Rosjanie jak zwykle mają najlepsze koncepcje na świecie, które potem stają się na papierze najlepszymi projektami na świecie. Do realizacji zaś nie dochodzi, a jak już dojdzie to idzie jak z czołgiem Armata czy rakietą z napędem atomowym. Najlepiej to narazie im idzie pudrowanie psowieckiego sprzętu i sprzedawanie tego pod zmienioną nazwą jak S-400, S-500 itd. Ruscy są aktualnie w fazie wyścigu zbrojeń z NATO. Po stronie NATO mają Polskę, Turcję, Rumunię, Niemcy, Francję, UK o USA nie wspominając. Z takim potencjałem nie są w stanie wygrać. Do tego można doliczyć Japonię i Koreę Płd.

wolnyy
niedziela, 18 lipca 2021, 20:35

Polska i potencjał, potencjał w czym? Degradując szkolnictwo i nauczanie Polska sama sobie strzeliła w stopę. Robimy dobrą minę a fakty są takie , że się nie liczymy.

Tani
niedziela, 18 lipca 2021, 15:23

Facet nie Rosjanie tylko przedstawiciel producenta silnikow. Ja mialbym mala poprawke byly produkowane przez zaklady Sokol. Obecnie sa sprodukowane z wakladach Irkut tych samych co produkuja Su-30 sm.

Palmel
niedziela, 18 lipca 2021, 13:30

Ładny jest ten nasz Orlik

Davien
niedziela, 18 lipca 2021, 15:58

Chodzi ci o tą rosyjska wersje naszych Masterów? Bo to M-346 był pierwszy panei Palmel.

Amikus26
niedziela, 18 lipca 2021, 20:15

Jak130 oblot 26 kwietnia 1996. M346 oblot 15 lipca 2004.Tyle i tylko tyle zna(f)wco

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 09:40

Amikus, nie myl Jak-130D z Jak-130 to wbrew nazwie dwa rózne samoloty. I ciekawe jak mogli oblatac Jak 130 w 1996r jak do 2000r ta maszyna nie istniała bo prace były nad M-346 czyli maszyną jakbyła przedmiotem prac włosko-rosyjskich

Amikus26
poniedziałek, 19 lipca 2021, 17:22

Samolot demonstrator Jak130D wystartował 25kwietnia 1996r pilotowany przez Andrieja Sinicyna.W grudniu 1998r odbyły się próby we Włoszech.(Lotnictwo Numer Specjalny 26).

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:00

Amikus jakim cudem Jak -130mógł wystartowac dzień po Jak-130D jak wtedy nie istniał. Pomysl trochę, ok zamiast bezmyslnie wklepywac literki.

Amikus26
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:09

UPS!!!Miało być Lotnictwo Numer Specjalny16

Autor komentarza
niedziela, 18 lipca 2021, 19:30

Hmm... to raczej Mastery są Włoską wersją jaka 130. W końcu to Rosjanie z biura Jakowlewa zaprojektowali cały płatowiec, a włosi tylko odkupili od nich licencję, trochę go przerobili i wsadzili do niego Tajwańskie silniki i Francuską awionikę. No i mocno prawowali aby ten składak poleciał - co jak wiemy nie okazało się takie proste. Jeszcze przed rozpoczęciem produkcji seryjnej rozbiły się dwa prototypy. W rozbijaniu prototypów okazali się nawet lepsi od specjalistów z suchoja (tych od Su-57)

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 09:40

Nie, Jakowlew opracował demonstrator Jak-130D ale oniewaz sam nie był gowstanie przekuc w gotowy produkt poszli na współprace z Włochami której efektem miał byc własnei M-346. A Jak 130 powstał po tym jak rozpadłasie współpraca a Rosjanie od Włochów dostali całe wyniki prac nad M-346 i do tego 100mln usd zaresztki dokumentacji Jak-130D Wiec tak Jak-130 to rosyjska wersja M-346 który jest kontynuacją oryginalnych prac włosko-rosyjskich.

JPC
niedziela, 18 lipca 2021, 18:39

hahahahahahahahahahah - no teraz to cie czlowieku poniósl entuzjazm i fantazja..... pewnie stało się to w dokładnie w momencie jak włosi po raz pierwszy zobaczyli prototyp Jak-130 i powiedzieli ze chetnie zaplacą bo tez by taki chcieli miec...

ruski stek bzdur...
poniedziałek, 19 lipca 2021, 08:09

Po próbach i znając historię Jak -130 Włosi są wdzięczni że nie stracili kasy na ten złom. :) Mokswicza , czy Łady też nie chcą :P

pytajnik
niedziela, 18 lipca 2021, 17:35

A licencja od kogo została kupiona Panie Davien ?

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 09:44

Od nikogo, Włosi i Rosjanie wspólnie w 1993r zaczęli prace nad przekuciem Jak-130D w latajaca maszynę. I to własnei M-346 miał byc efektem tych prac . Jak drogi kooperantó sie rozeszły w 2000r to włosi kupili reszte dokumentacji i kontynuowali pierwotne prace a Rosjanie dostali cały wynik 7-mio letnich badań prowadzonych we Włoszech i 77mln usd i na tej podstawie zrobili swojego Jak-130.

Tani
poniedziałek, 19 lipca 2021, 06:22

To licencja nie jest. Rosjanie zrobili go za wloskie pieniadze. Potem wzieli rozwod ale dokumentacje dostali bo byla ich. Ruscy dokumentacje tez dostali. Tak to jakos bylo z tego co pamietam jak pisali na jednym forum. Z tego projektu ruscy zrobili Jaka 130 a Wlosi Mastera. Nie sa to absolutnie takie same samoloty.

to by się zgadzało
niedziela, 18 lipca 2021, 13:29

Jak znam życie ruskie drony będą miały też fotel dla człowieczka jako tańsza opcja komputera od nawigacji

Gnom
poniedziałek, 19 lipca 2021, 08:02

A to przypadkiem nie mocno reklamowane dziś produkty opcjonalnie pilotowane?

messer
niedziela, 18 lipca 2021, 19:47

no ale to nie II RP i fantazje o torpedach-kamikadze.

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 13:38

Messer, zapoznaj sie moze z czyms nazywanym Kaiten.

Gnom
poniedziałek, 19 lipca 2021, 08:01

W świetle II WS widać, ze nie koniecznie to musiały byc fantazje.

biały
niedziela, 18 lipca 2021, 14:30

mają dużo dużych dronów i nie ma tam żadnego fotela

niedziela, 18 lipca 2021, 19:11

ale miejsce dla człowieczka jest? :)

niedziela, 18 lipca 2021, 18:07

99% stanu osobowego armii FR to drony. Taka u nich intieligiencja...

droma
niedziela, 18 lipca 2021, 13:23

a jak by w rosji-kaput do tych dronów z silnikami z 18 wieku dodać ; portret cara ,zapasowe ramy ,widok pałacu cara ,zastodolny kibel ,i schowek na suszone ryby -no analog ...

Andrzej
niedziela, 18 lipca 2021, 14:10

Kolegom z Ukrainy dziękujemy

T7g
niedziela, 18 lipca 2021, 22:46

Za co?

ŚWIERGOT
niedziela, 18 lipca 2021, 12:57

Mądre podejście do sprawy jest silnik jest pomysł i powstaje novum na miarę naszych czasów a gdyby tak z naszych Iskier stworzyć novum......albo zaniedbanych zaniechaniem Bielików ,albo powrócić do koncepcji programu samolotu FM-13 Delta ..

Andrzej
niedziela, 18 lipca 2021, 14:13

Nie da się stworzyć bo to potrafił tylko Bóg, a wyprodukować też się nie da, bo jako kraj nie mamy zakładów lotniczych. Jednym słowem ....

Tweets Defence24