Reklama
Reklama

Rosja: Rakietowe Tornado przeszło testy. Zasięg: 120 km

31 stycznia 2017, 15:42
Smiercz
Systemy Tornado zastąpią w Rosji zestawy Smiercz (na zdjęciu). Fot. mil.ru.
Defence24
Defence24

Rosyjski koncern Rostec poinformował o zakończeniu prób państwowych systemu artylerii rakietowej Tornado-S, następcy kompleksu Smiercz. Maksymalny zasięg wynosi 120 km.

Wieloprowadnicowa wyrzutnia 300 mm rakiet dalekiego zasięgu 9A53-S Tornado-S jest w stanie prowadzić ogień na maksymalnych odległościach do 120 km z zwiększoną w stosunku do poprzednika dokładnością. Pojedyncza salwa z wyrzutni jest w stanie pokryć obszar o powierzchni 67,6 hektara.

Jest następcą wyrzutni BM-30 Smiercz, której ograniczeniem były brak nowoczesnego zautomatyzowanego systemu kierowania ogniem, nowych układów dowodzenia i łączności, stare podwozie bazowe Ził -135ŁM oraz niezbyt już nowoczesna amunicja. Również jednym z równoległych do nowego programu Tornado procesów modernizacji jest pozyskanie nowoczesnych systemów rozpoznania i namierzania artyleryjskiego w postaci różnych systemów, w tym BSP niedostępnych wcześniej lub eksploatowanych w Rosji w niewystarczających ilościach.

Realizatorem zadnia jest tulskie przedsiębiorstwo OAO NPO Spław razem z OAO MZ z permskiej Motowilichy. Pierwotna idea programu Tornado polegała na uzyskaniu modułowego systemu rakietowego na uniwersalnym nośniku, wykorzystującego pociski rakietowe różnych kalibrów, ładowanych na wyrzutnię w postaci szybkowymiennych pakietów. W wyniku pewnego przetasowania wymagań rosyjskiej armii doprowadzono do skonstruowania systemu w którym można zainstalować 2 pakiety po 6 pocisków kal. 300 mm lub 2 pakiety po 15 pocisków kal. 220 mm. Mimo, że pakiety z pociskami obydwu kalibrów są całkowicie zamienne w ramach każdej wyrzutni, pojawiły się dwie nowe - odpowiednio Tornado-S i Tornado-U.

Tornado-G jest natomiast zmodernizowaną 122 mm wyrzutnią Grad na ciężarówce Ural-4320 oznaczoną 2B17M. W 2014 roku został przewidziany jako następca BM-21 w SZ FR.

Wykorzystywane w Tornado-S nowe rakiety wyposażono w system pozycjonowania/korygowania bazujący na rosyjskim systemie nawigacji satelitarnej GLONASS. Rakiety mogą być wyposażone w różnego rodzaju głowice bojowe (m.in. termobaryczne czy z subamunicją przeciwpancerną o zasięgu 120 km – siedem rodzajów głowic), przy czym obecnie pracuje się nad zwiększeniem ich zasięgu  do 200 kilometrów. Przejście z położenia transportowego do gotowości do otwarcia ognia zajmuje niecałe trzy minuty.

Wyrzutnia może przenosić 12 lub 8 prowadnic rurowych, zamontowanych na podwoziu ciężarówki MZKT-79306. Jest możliwość odpalania jednej rakiety lub pełnej salwy.

Pod koniec 2012 roku prototypy Tornado-S i Uragan-1M (te ostatnie to nowe wyrzutnie kal. 220 mm) rozpoczęły cykl testów mających potwierdzić osiągnięcie przez tak zmodyfikowane systemy nowych założeń armii rosyjskiej.  W 2013 poinformowano o zakupach, mimo to m.in.  ze względów finansowych, systemy były odbierane w ograniczonych ilościach.

Pierwotnie Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej liczyło na zastąpienie wszystkich posiadanych starszych wyrzutni artyleryjsko-rakietowych (122 mm 9K51 Grad, 220 mm 9K57 Uragan, i 300 mm 9A52 Smiercz) nowym systemem Tornado w przeciągu 10 lat.

Nowe Tornado-S ma trafić w pierwszej kolejności na wyposażenie Zachodniego Okręgu Wojskowego (ponad 40 wyrzutni). W 2016 roku dostarczono kolejne wyrzutnie systemu Uragan – 1M. Powodem opóźnień w dostawach było wykonywanie niektórych elementów wyrzutni na Ukrainie (np. prowadnic rurowych). Obecnie cały system jest w pełni rosyjski.

Na rynku eksportowym konkurencją dla rosyjskich systemów wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych są przede wszystkim rozwiązania izraelskie (system Lynx), chińskie (szereg różnych konstrukcji np. SR4 i SR5) czy brazylijskie (zmodyfikowany Astros II). 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
hm
wtorek, 31 stycznia 2017, 20:07

MUSIMY!...mieć możliwość samodzielnego zestrzeliwania(niszczenia/uszkadzania) satelitów DLONASS!

chorąży
środa, 1 lutego 2017, 07:31

Może by posadzić las ? takie sekwoje rosną bardzo wysoko, albo bambus, podobno szybko rośnie

Bolek
wtorek, 31 stycznia 2017, 21:15

Nie mamy tak długiej drabiny.

Ślązak
wtorek, 31 stycznia 2017, 17:52

Homar potrzebny od zaraz

Schlesier
wtorek, 31 stycznia 2017, 22:00

Wiele rzeczy jest potrzebnych od zaraz. Jesliby nie bylo inwestycji w WOT to kilka miliardow juz byloby odlozonych na taki system. Ciekawe ile wydadza na WOT i inne niepotrzebne rzeczy zanim zostanie wprowadzony Patriot/MEADS. Homar oczywiscie juz tez dawno powinien byc. A tak wogoole to armia BYLA i JEST zaniedbywana sprzetowo i kadrowo od czasow transformacji...

olo
wtorek, 31 stycznia 2017, 17:46

Teraz każdy zwolennik OT powinien sobie wyobrazić co się stanie, gdy grupa leśnych partyzantów z OT zgniewa Rosjan... Podobnie zwolennicy uzbrojenia po zęby w lekką broń obywateli... Nie sądzę by Rosjanie bawili się w rozróżnianie kto jest zwykłym cywilem, kto uzbrojonym cywilem, kto prawie żołnierzem, a kto pełnoprawnym żołnierzem.

box
środa, 1 lutego 2017, 12:07

Jakoś nie przypominam sobie żeby im to szczególnie przeszkadzało w masowych mordach, gwaltach kobiet i zsylkach na Sybir czy do Kazachstanu w poprzednim wieku, w Katyniu czy w wymordowaniu 100tys polakow którzy znaleźli się poza granicami IIrp za to ze byli polakami. Tak więc to nie jest kwestia naszej obrony tylko ich mentalnosci i rezygnowanie z tej pierwszej nam nie pomoze

kim1
wtorek, 31 stycznia 2017, 21:33

Zgadza się, tak to już walczyli w Afganistanie. Pomimo tego musieli się wycofać. Inna sprawa, że nasze wojsko już dawno powinno mieć na stanie odpowiednik rosyjskiego systemu "Tornado".

xyz470
wtorek, 31 stycznia 2017, 20:37

Słowa Cycerona „w czasie wojny milczą prawa”, choć wypowiedziane przed naszą erą są trafne i wiecznie aktualne.

olo
wtorek, 31 stycznia 2017, 17:44

Pewnie będzie jak z Armatą i PAK-FA rok wprowadzenia 2030.

AspenX
wtorek, 31 stycznia 2017, 17:05

A u nas Homara brak a Feniks+ i inne też się wleką. Nawet jeżeli zmodyfikowany Feniks wejdzie do służby to z zasięgiem ok 60-70km nie będzie stanowił realnej odpowiedzi na Tornado. Nie Wisła a Homar będzie stanowił realną obronę przed zmasowanym atakiem Smierczem i Tornadem.

Gosc
wtorek, 31 stycznia 2017, 16:35

Jaką przydatność mają Grady i Langusty skoro Ruscy są w stanie strzelać na 120 km a my na 40 czy 50? Serio pytam.

dropik
środa, 1 lutego 2017, 08:56

ilość feniksów na w magazynów jest tak mała że nie wystarczy na jedną salwę dla langust. coś tam się mówiło o 3tys sztuk

Joka
środa, 1 lutego 2017, 02:54

Bo z 40 km można unicestwić Tornado.

Tomasz
wtorek, 31 stycznia 2017, 22:34

Mają dużą przydatność do prowadzenia dialogów technicznych i międzyresortowych uzgodnień.

Urko
wtorek, 31 stycznia 2017, 20:56

Tornado-G też ma podobny zasięg jak stary Grad. Rosjanie jak widać modernizują Grady, umożliwiając im strzelanie pociskami korygowanymi oraz unifikując systemy kierowania ogniem. Zastanawiać się więc trzeba nie nad przydatnością rakiet o zasięgu 40-50 km, ale o brak tych drugich, które mając co prawda większy zasięg maja też inne wady...

KrzysiekS
środa, 1 lutego 2017, 11:26

A gdzie jest nasz HOMAR ?

Eryk
wtorek, 31 stycznia 2017, 21:48

Zagłuszanie GLONASS-a to podstawa no i Homar Homar i jeszcze raz Homar a nie żadna Orka !

mity i fakty
wtorek, 31 stycznia 2017, 21:35

I znów mamy przykład dalszej modernizacji środków rażenia całych połaci ziemi wroga lub jak kto woli okupanta . Oddalanie się bezpośredniego frontu daje przewagę w natarciu poprzez różnego rodzaju wojsk rakietowych . A to nie tylko ta broń razi cele ale i inne rodzaje rakiet o różnym zasięgu . Przy ataku frontowym ma to dać niewątpliwie chaos - przy wejściu właściwym wojska czy to pancernego lub lotnictwa . Triada którą dysponuje już wojsko Rosyjskie na pewno jest do pozazdroszczenia . My ciągle myślimy kategoriami - jakoś to będzie , ale powinno nam to uzmysłowić że za Bugiem się zbroją . Nie zależnie czy tam siedzi na kremlu PUTIN czy będzie jego następca - wojsko Rosyjskie jest i pozostanie grożnym przeciwnikiem wojennym . Zaklinanie rzeczywistości to ciągle nasza mrzonka . Bez nakładów i to rzędy kilkudziesięciu miliardów EURO w ciągu góra pięciu lat nas nie posunie ani o jote w kierunku częściowego dorównania sprzętowego w naszej armii ?Lekceważenie każdej nowinki w prowadzanej przez Rosję odbieramy tu nad WISŁĄ - chichotem ? Czy to nie śmiech przez łzy ? Nasza niemoc oraz arogancja kilku ostatnich lat pomału daje nam się w znaki . Różnica w naszym POLSKIM uzbrojeniu a ROSJI - to przepaść . Niemoc jaką zademonstrowano po 89r. narobiła więcej szkody jak w samej ROSJI . Pamiętać trzeba że jej zakłady produktu finalnego rozsiane były po byłych REPUBLIKACH CCCP . PUTIN po konsolidacji , reorganizacji ba nawet budowy zakładów od podstaw - potrafił w przeciągu kilkunastu lat podnieść tę gospodarkę ( zbrojeniową , organizacyjną , struktualną ) . My ciągle tkwimy w przekonaniu o zacofaniu samej ROSJI jak i jej struktur wojskowych . Czy tak rzeczywiście jest - można polemizować gdyż fakty temu przeczą . Strach przed wojną z ROSJĄ jest rozpatrywany w całej EUROPIE - to w każdym kraju . Nazywanie ich barbarzyńcami - przy konflikcie w SYRII , to świadczy o słabości całego paktu NATO . Polityka to rzecz skomplikowana - ale kompromis i jego wartość to cenna nauka .

dropik
środa, 1 lutego 2017, 08:54

Może Rosjanie chcą oddalić się od przeciwnika, ale my chcemy się do niego przybliżyć i to nie tylko jednostkami (kraby i Leony do Węgorzewa) ale i całe zaplecze tych jednostek ma być tuz pod ruskim nosem i nie trzeba będzie tornada , wystarczą stare grady i całe zaplecze pójdzie w gruz , a tam się odnawia stan bojowy i formułuje nowe jednostki.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama