Rosja przejmuje syryjskie miasto Kobani i grozi Kurdom

23 października 2019, 17:03
aegy5h6j-550
Fot. mil.ru

Oddziały rosyjskie przekroczyły Eufrat i posuwają się w kierunku granicy syryjsko-tureckiej. To efekt zawartego wczoraj porozumienia pomiędzy prezydentami Turcji i Rosji. Przebywające w rejonie siły kurdyjskie mają się wycofać, albo zostaną zniszczone przez oddziały tureckie.

Zawarte w dniu wczorajszym porozumienie Erdogana i Putina jest już realizowane. Informację o przekroczeniu przez oddział rosyjskiej żandarmerii wojskowej Eufratu i kierowaniu się przez rosyjskich żołnierzy w stronę granicy syryjsko-tureckiej podał minister obrony Rosji Sergiej Szojgu.

Z kolei Sergiej Ławrow, rosyjski minister spraw zagranicznych, przekazał mediom, że wojska tureckie, zgodnie z zapisamu umowy, nie wejdą do miast Kobani (Ajn al-Arab) i Manbidż. Ławrow stwierdził, że ponieważ terytoria północno-wschodniej Syrii znajdują się pod kontrolą międzynarodową, brak jest konieczności utworzenia tam "bezpiecznej strefy" kontrolowanej przez armię turecką. W obu wymienionych miejscowościach znajdują się juz oddziały rosyjskie, nadzorujące przestrzeganie porozumienia.

image
Fot. mil.ru

Umowa zawarta wczoraj przez prezydentów Rosji i Turcji przekazuje armii syryjskiej i wojskom rosyjskim całkowitą kontrolę na pograniczu syryjsko-tureckim. Wojska tureckie będą mogły jednak wykonywać wraz z żołnierzami rosyjskimi patrole sięgające do 10 km w głąb terytorium syryjskiego.

Rosjanie poinformowali również, że porozumienie obu prezydentów zakłada, że siły kurdyjskie, które pozostaną w regionie, zostaną zniszczone przez armię turecką przy bezczynności wojsk syryjskich i rosyjskich. Zgodnie z warunkami umowy siły kurdyjskie mają wycofać się na odległość co najmniej 30 km od granicy. Szojgu stwierdził też, że odwrót sił YPG z Kobani będzie monitorowany i kontrolowany przez rosyjską żandarmerię.

Wprowadzenie rosyjskich sił do Kobani i nadzorowanie przez nie wycofania Kurdów ma symboliczne znaczenie. Miasto to, położone tuż przy granicy syryjsko-tureckiej było przez kilka miesięcy 2014 i 2015 roku oblegane przez Daesh. Siły kurdyjskie zdołały je jednak obronić, z wydatnym wsparciem wojsk Stanów Zjednoczonych, w tym bombowców B-1. Do niedawna w Kobani były obecne amerykańskie jednostki specjalne, wspierające siły kurdyjskie. Teraz jednak, po decyzji prezydenta USA o wycofaniu większości z Syrii, opuściły miasto. Na ich miejsce wkroczyły do niego wojska rosyjskie, co jest namacalnym dowodem wzrostu pozycji Moskwy w konflikcie.

(AM) (JP)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 88
Reklama
asd
czwartek, 24 października 2019, 18:56

A co wymiernego rosja na tym zyskuje ? Bo wydaje mi się, że ostatecznie pochłonie ją to bliskowschodnie bagno.

barryTON
czwartek, 24 października 2019, 15:57

Jest dwóch przegranych konfliktu w północnej Syrii to Kurdowie i Grecja. Kurdowie opuszczeni przez USA to już wiemy. Grecja bo tradycyjnie i naiwnie inwestowała swoją przyjaźń w relacje z Rosją jako przeciwwagę wobec Turcji starając się równoważyć to relacjami z USA teraz okazało się że waga i przeciwwaga znika a zostają Grecy wyjątkowo słabi wobec Turcji (militarnie, technologicznie, mentalnie) zdani na USA. USA nie zaryzykują konfrontacji w NATO (czytaj nie będą ingerować) ale za miraż ochrony przed Turcją każą sobie co raz bardziej słono płacić. USA właśnie wybrały Turcję a Grecja staje się skarbonką skazaną na zakupy amerykańskiego sprzętu. Turecka presja zostanie finansowo zsyskontowana przez USA bez żadnych gwarancji obrony

rED
czwartek, 24 października 2019, 15:40

Niezły ubaw. Skończyła się Turecka ekspansja na południe. Po marzeniach. Tak to jest jak się negocjuje z niedźwiedziem. Nie bardzo się opłacała ta "wielka ofensywa".

Andrettoni
czwartek, 24 października 2019, 12:54

Turcja powiedziała co chce dostać, a Rosja im to "daje". Kurdowie nie bardzo maja co zrobić, więc przyjmą cokolwiek by ich nie wymordowano. Część będzie walczyć, ale już wcześniej byli podzieleni. Ciekawi mnie co będzie w przyszłości. Możliwe, że Turcja odda te tereny Syrii ale dopiero jak utrwali się nowa struktura ludności - Kurdowie zostaną przesiedleni dalej od Tureckiej granicy.

John
czwartek, 24 października 2019, 15:31

Turcja nie walczy z Kurdami tylko z PPK która nawet Trump nazwał gorszą od PI .... zakończcie to uogólnianie Kurdyjskie bo ono ma się nijak do rzeczywistości ...

Davien
niedziela, 27 października 2019, 21:59

John, w Syrii nie ma PKK jest jedynie YPG wiec masz rację, zakończ to fałszywe uogólnianie Kurdów.

w tyle...
czwartek, 24 października 2019, 12:18

O co chodzi z tym "grozi Kurdom" zawarte w tytule ?

sża
czwartek, 24 października 2019, 15:19

Również jestem zdziwiony tym tytułem. Tym bardziej, że właśnie Kurdowie oficjalnie podziękowali Rosji, za uratowanie im życia.

vvv
czwartek, 24 października 2019, 14:52

ze jezeli nie wycofaja sie to Turkowie dostana zielone swiatło aby ich zabić i nikt nie ruszy palcem aby ich powstrzymac

Kuba
czwartek, 24 października 2019, 14:45

problemy z czytaniem ze zrozumieniem? "porozumienie obu prezydentów zakłada, że siły kurdyjskie, które pozostaną w regionie, zostaną zniszczone przez armię turecką przy bezczynności wojsk syryjskich i rosyjskich"

czwartek, 24 października 2019, 19:34

I gdzie tu jest grożenie Kurdom przez Rosję.

Palmel
czwartek, 24 października 2019, 11:46

Pisałem że Rosji nie wolno nie doceniać i udała im się ustawka z Turcją w celu usunięcia USA z Syrii to jest jeden z ich sukcesów a drugi to szczyt w Soczi Rosja Afryka

seci
czwartek, 24 października 2019, 13:06

co ma piernik do wiatraka.? Szczyt z Afryką :) Rosja ma wymianę z Afryką na poziomie 20mld US, Chiny 200mldUS a Europa ponad 300mldUS.

gosc
czwartek, 24 października 2019, 20:18

i to wlasnie zmieniaja,wystawili w soczi, to co produkuje rosja,nie tylko uzbrojenie.

R
czwartek, 24 października 2019, 15:35

Hmm a te info to skad?

dim
czwartek, 24 października 2019, 11:35

Rosjanie, jeśli powtarzają swą dawniejszą taktykę, właśnie wybierają z kim miejscowym sprzymierzyć się, na kim wywrzeć dobre wrażenia na przyszłość, także tę daleką. "Mieszkali tak" wojskiem przez szereg lat m.in. w greckiej Tracji, w XIX wieku. Wykonali staranne, aktualne do dziś, plany przyszłego miasta na kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców (dzisiejsze Aleksandroupoli). Wybudowali piękne kościoły - jeden jako metropolię, drugi przy tureckiej granicy, nad strategicznie ważną deltą rzeki... Także jakąś szkołę... i wyjechali. A miejscowi Grecy (i także dawniejsi mieszkańcy Bułgarzy) wdzięcznie pamiętają tamtych Rosjan do dziś. Zapraszano ich wnuki na stulecie miasta, ale ZSRR zapraszanym nie wydał paszportów. Wydawało się, że Rosjanie wykorzystają tę sympatię niedawno (2008), właśnie przeciw Polsce. Oto gdy mieli złe stosunki i złe plany wobec rządów braci Kaczyńskich, ekspresowo zaczęli załatwiać rurociąg na 35 mln ton ropy, przez Bułgarię - Grecję, do Alexandroupoli. Grecy i Bułgarzy natychmiast wszystko załatwiali na tak. Zwłaszcza, że Bułgaria była bez grosza, a 1/3 rurociągu miała być jej, mimo, że to rosjanie inwestowali. Natychmiast do odprzedania Rosji z zyskiem - zgadywali analitycy. Ależ jasne, że nie wytrzaśnie się, pstryknięciem w palce, 35 mln ton ropy rocznie, by taką wydajność napełnić ! Tyle, że była to akurat wysokość sprzedaży ropy do Polski. Myślę, że szykowali się na ewentualne pełne zakręcenie kurka. Obserwowałem, jak Polacy zupełnie tę sytuację przegapiają... W końcu jednak Rosjanie wybrali rozwiązanie, też skuteczne, smoleńskie. Z kolei w Grecji rosyjskie służby, w pół roku potem rozpoczęły strzelaninę, pod Atenami, udaremniając zamach "jakichś" innych służb na filo-rosyjskiego w kwestii rurociągu premiera Karamanlisa. Wszystko to byłyt plotki, ale po kilku latach potwierdzone pisemnie i oficjalnie przez grecki odpowiednik UOP. UOP dodał przy tym, że tropy wiodą do lokalnego mocarstwa... ale nie do Turcji. No to jest takie na wschodnim Śródziemnym jeszcze tylko jedno. Rury nie ma. A teraz to Amerykanie jeżdżą do Aleksandroupoli, przygotowując tam opcję bazy wojskowej, z lotniskiem i portem wojennym. Niektórzy z Państwa zdziwią się, co to takiego to .... jakieś miasteczko ? Geograficznie zapewnia dwie role: kontrola Dardaneli, a lotniczo także kontrola Morza Czarnego, z nieantagonizowaniem filo-rosyjskiej ludności Bułgarii. Gdy w Grecji antyamerykańskość wydaje się w zaniku, a miejscowi z Tracji sami proszą się o tę bazę, dla ochrony przed Turcją. Wierzyli tak i Kurdowie. I Polacy... Już obecnie niektóre amerykańskie oddziały wojskowe "testowo" nie pływają do Bułgarii i Rumunii przez Dardanele, a wyładowują się tutaj, następnie docierając z Grecji, do Bułgarii lądem. Granicę osiągając w 2 godziny.

Kipol
czwartek, 24 października 2019, 16:05

A w Gruzji nie chciano rękami Gruzinów wciągnąć Polskę w konflikt, tylko słysząc niby rosyjskie rozmowy? Gruzini po rosyjsku też mówią.

Tito
czwartek, 24 października 2019, 11:30

Z pewnym żalem muszę przyznać że tak powinno się uprawiać politykę. Pod tym względem dzieli nas do Rosji przepaść. A "nasi" decydenci są zbyt wyniośli aby uczyć się od lepszych od siebie.

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 12:40

Tzn. jak? Polska ma wysłąć bez zaproszenia wosjka do Syrii? Przypominam że wysyłamy pod auspicjami ONZ siły do Libanu. To pozytywne budowanie obrazu Polski w tamtym regionie. Z całym szacunkiem są na świecie lepsi ludzie do naśladowania, niż ci z rosyjskiego rządu, mający swoje korzenie w KGB.

Aaa
czwartek, 24 października 2019, 16:55

Rosja została zaproszona przez prezydenta Assada. Oczywiście, taktyka Ru jest godna pochwały i naśladowania. Wyrolowali wszystkich cudzymi rękoma.

Jaro
czwartek, 24 października 2019, 13:47

już uprawialiśmy taką politykę w 39, jak się skończyło? szkoda gadać. tu nie chodzi o to aby wysyłać żołnierzy do Syrii, tylko sam sposób uprawiania polityki. nie sądzę, aby pozytywnie był budowany obraz Polski w regionie poprzez wysyłanie żołnierzy na arabską ziemię.

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 18:01

W Libanie to misja pokojowa ONZ, i nie tylko Polskie wojska tam będą. I może zbudować pozytywny obraz Polski, bo nikt Polsce nie zarzuci że "olewa" sprawę.

sdfdsfdsf
czwartek, 24 października 2019, 13:41

Tylko na razie ci z rosyjskiego KGB zyskują wpływy na świecie, a Polska zyskuje wpływy w małych nic nie znaczących państwach. To jest ta subtelna różnica. No chyba, że USA wkraczające do państwo bez pozwoleń (jak w Iraku) to wzór do naśladowania.

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 17:58

Rosyjski rząd prędzej czy później zakończy swoje urzędowanie. I będzie jakieś nowe otwarcie, jakie zobaczymy. Mówię o stosunkach Polska-Rosja. A co znaczy Syria, i od kiedy to duży kraj? I w jakich jescze wielkich państwach może zyskać wpływy Rosja? Nie pisz o państwach afrykańskich. A Polska to pilnuje własnego podwórka. Rosja ma ambicje, tylko że nie ma pieniędzy, ktoś zapomniał że to już nie ZSRR.

Coo
czwartek, 24 października 2019, 13:16

Przecież Rosjanie są w Syrii na zaproszenie Assada, bądź co bądź legalnego prezydenta

gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:16

Czyli można w trybie negocjacji załatwić problem zgodnie z prawem międzynarodowym. Bez bombardowań niszczenia dorobku pokoleń ludzi

Kurd
czwartek, 24 października 2019, 14:15

czyj problem ?

Marek
czwartek, 24 października 2019, 23:16

Ciekawe pytanie zważywszy jak swego czasu załatwiono problem z Ormianami.

Sopocki
czwartek, 24 października 2019, 11:02

Czy Usa po IIWŚ wygrały jakakolwiek wojnę? Korea remis. Chiny, Kuba, Wietnam katastrofa. Afganistan i Irak też przegrają, Syria to kompromitacja. Francja wypowiedziała we wrześniu chociaż wojnę Niemcom. USA nawet tego nie zrobią

Davien
czwartek, 24 października 2019, 16:03

Po pierwsze woję w Korei USA wygrało, w Syrii tez wygrali wojnę z ISIS a to z nimi a nie z Asadem walczyli, wygrali w Iraku, w Afganistanie wiec naprawdę nie zmyslaj.

Yugol
czwartek, 24 października 2019, 22:22

Dawien czy miałbyś odwagi zamieszkać czy pospacerować w wolnym Iraku czy Libii? ?? W Syrii nie udała się Arabska wiosna przerwano tok obalania i podporządkowania rządów jakie one by wcześniej nie byle ale demokratyczne napewno nigdy nie będą.

czwartek, 24 października 2019, 19:40

Wygrali z isis, wygrali w Afganistanie buhahahahah.

raKO
piątek, 25 października 2019, 09:56

W Afganistanie jest proamerykański rząd, który kupuje amerykańską broń. Dla mnie to zwycięstwo. Isis na terenach zamieszkanych przez wspieranych do niedawna przez USA Kurdów już praktycznie nie ma.

Wawiak
czwartek, 24 października 2019, 14:22

Słyszałem ostatnio taka opinię: To USA wygrało II Wojnę. Dlaczego? Bo po zakończeniu wojny tylko USA nie było ruiną, wręcz poszerzyło znacząco swoja strefę wpływów. Po zakończeniu "zimnej wojny" wpływy USA jeszcze się poszerzyły, a ZSRS rozpadło się dwukrotnie: wpierw tracąc swoja strefe wpływów, potem rozpadając się jako państwo. Tak się wygrywa wojny...

Aaa
czwartek, 24 października 2019, 16:57

I w ten sposób teraz wygrywa Rosja. Zyskuje wpływy, sojuszników i olewa sankcje.

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 12:45

Na czym polega wygranie wojny? Lub inaczej, kiedy to następuje? Bo prędzej czy później trzeba z tego kraju który się okupuje wyjechać, a on znowu zaczyna prowadzić własną politykę. Jakby Amerykanie chcieli coś więcej zdziałać w Sryii to zaangażowali by większe środki. A z perspektywy USA istotne jest że ich niepodległość nigdy nie była zagrożona i tej teoretycznej wojny nie przegrali.

Morton
czwartek, 24 października 2019, 10:59

Tak patrzę, czy to co ten samochód pancerny ma na dachu, skierowane do tyłu, to podwójny granatnik? Wraz z odpowiednią amunicją (programowalną) może być zabójczy w mieście.

prawnik
czwartek, 24 października 2019, 10:49

Widzę wielbicieli Rosji na tym forum / jeden zna nawet turecki / a z drugiej strony biznesmen z USA sprzedał sojusznika........

MAZU
czwartek, 24 października 2019, 10:48

Rośnie zaangażowanie Rosji w Syrii. To dobrze, bo (może) zmaleje w Europie. M

Laba
czwartek, 24 października 2019, 14:06

Tylko tam coś mogą jeszcze zrobić. Europa a Rosja to przepaść cywilizacyjna. Jedynym zagrożeniem jest sponsorowanie rosji przez germanów w formie zakupów węglowodorów.

klawiatura
czwartek, 24 października 2019, 10:22

Dlaczego nic tutaj nie piszecie, że Irak domaga się od onz reakcji na bezprawne wkroczenie makdonaldów na jego teren ? niewygodne informacje co nie ?

Kuba
czwartek, 24 października 2019, 15:03

zupełnie niesamodzielny politycznie Irak domaga się reakcji od organizacji, która nie może podejmować żadnych realnych działań - rzeczywiście jest o czym pisać

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 12:47

Bo to nie ten artykuł?

Milutki
czwartek, 24 października 2019, 02:17

Turcy mają taką komfortową sytuację że chociaż nie będą bezpośrednio władać północną Syrią ale wejdzie tam Asad wrogi jakiejkolwiek autonomii Rożawy. Arabowie będą teraz wobec Kurdów bardzo podejrzliwi, będą się bać że ci znowu przy jakiejś okazji zdradzą i dlatego Arabowie na ruchy polityczne kurdyjskie będą bardzo wyczuleni. Niejasna pozostaje sprawa powrotu uchodźców na północ Syrii, Asad może blokować tureckie próby repatriacji. Turkom pozostanie wtedy nieduży obszar z Tel Abiad do Ras Ale Ajn , ale nie przesiedlą tam 3mln swoich uchodźców, tylko część z nich.

say69mat
czwartek, 24 października 2019, 00:44

Tak na marginesie, polecam porównanie antywojennej publicystyki Jana Dąbskiego, jednego z głównych negocjatorów i architektów Traktatu Ryskiego, z 1920/21roku. Z argumentacją Donalda Trumpa, optującego za całkowitym wycofaniem wojsk amerykańskich z Syrii. Tym samym za scedowaniem odpowiedzialności za pokój i rejon Bliskiego I Środkowego Wschodu na rzecz triady Turcja - Iran - Rosja.

halny
środa, 23 października 2019, 22:54

Wczoraj prezydent Rosji spotkał się z prezydentem Turcji, doszło do bezprecedensowej decyzji, przede wszystkim kończącej operację wojskową armii tureckiej. To są porozumienia bardzo istotne, bo regulujące ostatnie zarzewie wojny, relacje na linii partyzantka kurdyjska - Turcja. Ta decyzja pozwoliła zatrzymać przelew krwi.

Kuba
czwartek, 24 października 2019, 15:07

Dyktatorzy Rosji i Turcji zdecydowali o losach ludności w Syrii i o wypędzeniu milionów Kurdów z ich własnych ziem i domów - oczywiście bez obecności i zgody samych zainteresowanych. Rzeczywiście godne zauważenia działania pokojowe...

nachalna ruska propaganda
czwartek, 24 października 2019, 09:52

Oooo tak. Zarówno Rosjanie jak i Turcy to wyjątkowi specjaliści od bezprecedensowego nie przelewania krwi. Jedni nie przelewali jej od czasów opryczniny Iwana Groźnego aż do dziś. Drudzy nie przelewali jej do dziś od czasów poprzedzających zdobycie Konstantynopola. To nieprzelewanie doskonale było widać u jednych za czasów Józefa Stalina. U drugich widać było jak jej nie przelewają w czasach Mehmeta Talaata.

łuna
czwartek, 24 października 2019, 14:09

Rosjanie są specjalistami w przelewaniu swojej krwii. Tak też mają zbudowaną armię. Czekają aż skończy się przeciwnikowi amunicja.

Davien
czwartek, 24 października 2019, 16:05

Nie tylko, ostatnio tez specjalizuja sie w wybijaniu bezbronnych cywili co pokazali w Syrii.

halny
środa, 23 października 2019, 22:53

Z kolei turecki publicysta, redaktor naczelny czasopisma Yörünge i portalu informacyjnego SüperHaber Ceyhun Bozkurt wskazał na to, że „podpisując dane porozumienie, Rosja uznała w Turcji aktywnego, wpływowego gracza w Syrii. Dla Turcji oznacza to bardzo istotną korzyść. Zgodnie z punktem memorandum o wspólnym przeciwdziałaniu terroryzmowi we wszystkich jego przejawach otwierają się nowe możliwości dla wspólnej walki dwóch państw z organizacją terrorystyczną YPG. Jest to także ważne osiągnięcie Turcji. Punkt w dokumencie mówiący o wycofaniu terrorystycznych elementów z miast Manbidż i Tall Rifat będzie sprzyjać skutecznej walce z terroryzmem od strony Turcji i na zachód od Eufratu” - podkreślił Bozkurt. Ponadto zdaniem Bozkurta wzmiankowanie układu z Adany w tekście memorandum mówi o możliwości podjęcia w przyszłości przez Turcję i Syrię wspólnej walki z terroryzmem. „Oczywiście nie oczekujemy wielkich zmian w tym kierunku, widać jednak wyraźnie ważne przesłanki do stopniowej aktywizacji tego procesu” - dodał Bozkurt. Na zakończenie Bozkurt podkreślił, że USA „poniosły klęskę w regionie”: „Wcześniej USA kontrolowały północny wschód Syrii. Teraz te tereny przeszły pod kontrolę Turcji i Rosji. USA przegrały w tym regionie i ich plany dotyczące utworzenia państwa „Rożawy” znalazły się pod gruzami historii” - zauważył ekspert.

Wawiak
czwartek, 24 października 2019, 14:25

USA obecnie są w stanie eksportować ropę i gaz (wiec ten region nie jest już z tego względu(!!!!) dla nich tak istotny) , a uwagę bardziej zaprzątają im Chiny.

Andrzej
środa, 23 października 2019, 22:25

USA słabnie i odpuszcza bliski wschód. Turcja zatęskni jeszcze za Kurdami. Rosjanie nauczyli się jak robi się cyniczną politykę pokojową.

Marzena
czwartek, 24 października 2019, 07:39

Rosjanie nic nowego sie nie nauczyli, Trump kupuje sobie nowego sojusznika w konflikcie z Chinami

hym108
czwartek, 24 października 2019, 15:16

zeby przekupic Rosje co do sojuszu z USa przeciw Chinom to syrysjkie miasta nie wystrcza. Raczej POlska ukraina i kraje baltyckie. Narazie na to za wczesnie. tyko jesi dojdzie do ostrzejszej rywalizacji z Chinami poswieca nas jak w jalcie. Wtedy dla nich bedizmey takimi Kurdami.

bryxx
czwartek, 24 października 2019, 15:02

Turcja i Rosja to raczej USA nie poprą, bo chyba amerykanów na to nie stać po prostu.Trump kupił dla USA tylko dozgonną "wdzięczność" Kurdów

Davien
piątek, 25 października 2019, 00:37

Bryxxz a po kiego USA Rosja czy Turcja w sporze z Chinami??

As
środa, 23 października 2019, 22:15

Rosyjskie oddziały zazwyczaj poruszają się do przodu. Pozostałym pozostaje w bok jak USA i w tył jak ich sojusznicy. Czy to się kiedyś zmieni ?

czwartek, 24 października 2019, 10:30

w Afganistanie też tak było? Tera będą mieli szanse na powtórkę...

Złota orda
czwartek, 24 października 2019, 04:05

tiaaa to ilu Rosjan dalej prze do przodu w NRD?

AntyDavien
środa, 23 października 2019, 21:34

Proszę również dopisać słowa Ławrowa o ostrzeżeniu danym USA, że navterytorium Syrii przebywają nielegalnie i lepiej żeby przestali się wtrącać a Rosja z nimi nie będzie w jakikolwiek sposób rozmawiać.

Davien
czwartek, 24 października 2019, 12:00

Jakby USA cokolwiek obchodziło co Ławrow wygaduje:) Ale jak Rosjanie chca powtórki z Wagnerowców... to znowu po godzinie beda błagac USA by mogli zabrac swoich zabitych i rannych:)

bryxx
czwartek, 24 października 2019, 14:59

Oj jakiś ty mądry. Szkoda że ostatnio te twe mądrości dosyć boleśnie są weryfikowane. Przypomnij mi proszę co to wypisywałeś o tym co amerykanie turkom zrobią jak wkroczą do Syrii?

Łęcie Kartoflany
czwartek, 24 października 2019, 05:54

Aaaa, to wojska tureckie są tam legalnie i z nimi Rosja rozmawia?

suawek
czwartek, 24 października 2019, 00:44

O wagnerowcach też nie rozmawiali. Do czasu....

xyz1
środa, 23 października 2019, 21:30

Czyli Kurdowie najpierw dostali nóż w plecy od USA, a teraz z liścia od Rosji.

AS
czwartek, 24 października 2019, 10:59

Wszystkim chodziło o zniszczenie Rożawy bo tam wurosła idea demokracji bezpośredniej, której boi się każde mocarstwo.

Adam S.
środa, 23 października 2019, 21:17

No to w końcu Turcy mają granicę z Rosją. Syryjska Republika Ludowa, w której Turcy będą mogli wykonywać patrole "wspólnie" z Rosjanami na... 10 km wgłąb. Oczywiście, jeśli Rosjanie się zgodzą. A oni już znajdą pretekst, żeby się nie zgodzić. Zażalenia do Putina, który powie, że "ich tam niet" to suwerenna decyzja władz Syrii. Oj, Recep, Rosjan się łatwo zaprasza, ale bardzo trudno wygania.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:19

Jakoś nie widać twej reakcji na fakt że patrole niemieckiej policji mogą wjeżdżać w głąb Polski z bronią. A to suwerenna decyzja parlamentu Polski

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 12:55

Jak trwa pościg transgraniczny, to działa w obie strony. Jest Schengen a to jest UE. Dodatkowo w Zgorzelcu można spotkać wspólne patrole Polsko-Niemieckie na rowerach. Niemcy nie jeżdżą sami. W czym masz problem?

Greg
czwartek, 24 października 2019, 10:04

Dokładnie, a " taką broń to można w każdym sklepie kupić .." ale Erdogan niewiele lepszy od Putina..niebawm się pogryzą ..

Xd
czwartek, 24 października 2019, 05:51

To spróbuj pozbyć się amerykanów

Davien
sobota, 26 października 2019, 20:20

Doprawdy?? To czemu w Syrii płacza wszystcy ze USA sie wycofuje i popatzr nie chce zostac?

Adam S.
czwartek, 24 października 2019, 16:17

Wiesz jaka jest zasadnicza różnica między Rosjanami i Amerykanami? Otóż taka, że normalni ludzie boją się o to, że Rosjanie wejdą do ich kraju. I o to, ze w razie czego Amerykanie... nie wejdą. Ze strony Amerykanów największym zagrożeniem jest ich izolacjonizm, a nie interwencja. Że ktoś (Rosja, ISIS, Chiny, whatever) wejdzie, narobi rzeźni nie będzie komu posprzątać. W przypadku Syrii przecież też pluje się na Amerykanów, że... wychodzą.

czwartek, 24 października 2019, 14:56

Święte słowa. Uciekną sami zostawiając za soba spalona ziemię jak taki interes będą mieli to druga sprawa.

Davien
czwartek, 24 października 2019, 16:12

No naprawde ROK, Japonia, RFN to przeciez spalona ziemia:)) Zreszta wystarczy porównać ROK z KRLD by dostrzec ta "małą" róznice:)

Tomasz33
czwartek, 24 października 2019, 12:56

Nie ma takiej potrzeby, a jest wręcz odwrotnie.

Olender
środa, 23 października 2019, 19:22

Nikt nie chce o tym pisać ale... przy takim sojuszniku jak USA, trzeba się faktycznie bać a raczej zastanowić się nad celowością kupowania od niego uzbrojenia

Mamajaka
czwartek, 24 października 2019, 12:00

Jak już jesteś taki odważny to podaj jakąś alternatywę bo całego uzbrojenia w kraju nie wyprodukujemy.

czwartek, 24 października 2019, 14:55

Dywersyfikacja to takie magiczne słowo. Kupować u innych tylko to czego nie można samemu wyprodukować to podstawa.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 14:30

Swoje możliwe do produkcji w kraju robić a co do reszty to kupować najlepsze dostepne z uwzględnieniem koszt/efekt

Mamajaka
czwartek, 24 października 2019, 16:29

Zakup uzbrojenia to polityka w najbrudniejszym wydaniu i koszt/efekt to nie zawsze najlepszy wybór.

Davien
czwartek, 24 października 2019, 16:13

I to własnei jest robione:)

Kotek
czwartek, 24 października 2019, 14:28

Francja Niemcy Włochy Rosja wielka Brytania

gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:29

zwyczajnie trzeba mieć jaja i pilnować swojego narodowego interesu a nie dbać o interesy lobbystów i wierzyć w ich bajki bez weryfikacji!

czwartek, 24 października 2019, 10:32

przy takim sojuszniku jak Rosja trzeba się bać, ze cię nigdy nie opuści, szczególnie wtedy gdy będziesz tego chciał

Adam
czwartek, 24 października 2019, 04:12

Narescie ktoś rozsądnie napisał

plapache
czwartek, 24 października 2019, 00:13

Racja a należy a raczej musi się ardziej wspierać własny przemysł a nie tylko mówić o tym i kupować niewielkie i krótkie serie

Tweets Defence24