Rosja: próby TOS-2 "Tosoczka" już wkrótce

9 marca 2021, 11:18
TOS-2
Fot. mil.ru
Reklama

Spółki zależne koncernu Rostec rozpoczęły prace nad przygotowywaniem najnowszej rosyjskiej wyrzutni rakiet termobarycznych TOS-2 Tosoczka do planowanych prób państwowych. Na podstawie tych badań i testów prowadzonych przez rosyjską armię zostanie ustalony termin ich wdrożenia do służby liniowej.

Wspomniane prace prowadzone są przez producenta tych systemów wojskowy oddział PJSC Motowilichinskije Zawody (będącego częścią grupy RT-Capital) oraz jego autora, czyli biura NPO Splaw, a same próby zostaną przeprowadzone jeszcze w br.. Systemy te nazywane też w rosyjskiej armii ciężkimi miotaczami ognia mają wejść docelowo analogicznie, jak wcześniejsze TOS-1A Buratino, na uzbrojenie nowo formowanych pododdziałów ochrony przeciwko broni ABC.

Naszym głównym zadaniem było uczynienie systemu bardziej mobilnym i zwiększenie wydajności misji bojowych. „Tosoczka” może pracować zarówno ze starymi rakietami, które były używane w „Sołncepioku”, jak i z szeregiem nowej amunicji. Tworząc nowe pociski chcieliśmy przede wszystkim zwiększyć ich zasięg i siłę

dyrektor generalny NPO Splaw Aleksander Smirnow

Po raz pierwszy systemy te zostały oficjalnie zaprezentowane na Paradzie Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie, z okazji 75. rocznicy pokonania ZSRR przez III Rzeszę 24 czerwca 2020 roku, w której udział wzięły cztery pierwsze, najprawdopodobniej prototypowe egzemplarze TOS-2 Tosoczka. Następnie miały także wziąć udział w zbliżających się manewrach dowódczo-sztabowych Kaukaz-2020, gdzie przeszły pierwsze próby w rękach rosyjskich żołnierzy.

image
Reklama

Jesienią 2020 roku miotacze ognia TOS-2 pomyślnie przeszły eksperymentalne testy wojskowe w ramach ćwiczeń Kaukaz-2020, podczas których zademonstrowano możliwości bojowe tych pojazdów. Otrzymaliśmy informację zwrotną i przeprowadziliśmy szczegółową rewizję części techniczno-bojowej, co pozwala nam przejść do ostatniego etapu - przygotowania pojazdów do testów państwowych

dyrektor generalny RT-Capital LLC Kirill Fiedorow

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom o zastosowaniu jako jego nośnika podwozia gąsienicowego (podobnie jak w jego poprzedniku TOS-1 Buratino) z najnowszej rodziny Armata, zdecydowano się na wykorzystanie podwozia kołowego w postaci wojskowego samochodu ciężarowego Ural-63706 6 × 6 z rodziny Tornado-U. Decyzja ta najprawdopodobniej spowodowana jest doświadczeniami wyciągniętymi z udziału systemów TOS-1A w konflikcie syryjskim. Kołowe podwozie zapewnia większą mobilność oraz łatwiejszy transport powietrzny.

Według informacji ujawnionych przez rosyjski resort obrony głównym uzbrojeniem nowego systemu ma być wyrzutnia rakiet termobarycznych mieszcząca 24 pociski kal. 220 mm (w trzech rzędach po osiem), czyli analogicznie jak w przypadku TOS-1A. Faktycznie jednak co potwierdzają nieliczne, dostępne zdjęcia wyrzutnia ma mieścić jedynie 18 pocisków (w trzech rzędach po sześć pocisków) ze względu na mniejsze wymiary i nośność podwozia. W przeciwieństwie do poprzednika wóz ten jest wyposażony w system samozaładowczy, dzięki czemu wyeliminowano konieczność używania dodatkowego specjalistycznego wozu amunicyjnego. Zmodernizowany miał zostać także system kierowania ognia, który został zautomatyzowany i wyposażony w dodatkowe elementy zwiększające precyzje prowadzonego ognia.

Obecnie na uzbrojeniu rosyjskich wojsk lądowych ma znajdować się ok. 45 egzemplarzy gąsienicowych wyrzutni pocisków termobarycznych TOS-1A Buratino. Na początku br. rosyjski resort obrony poinformował o rozpoczęciu modernizacji samobieżnych wyrzutni rakietowych BM-1 wchodzące w skład tego systemu. W efekcie tego zwiększona ma zostać celność, obszar rażenia i zasięg prowadzonego ognia, a także tempo zużycia amunicji. Zainstalowane mają zostać także nowe systemy celownicze i nawigacyjne, dzięki czemu skróceniu ulegnie czas od momentu zajęcia stanowiska ogniowego do odpalenia salwy rakietowej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Tytuł rozwala xD assassin - zostwcie lajki i suby na kanale yOUtUBE.
środa, 10 marca 2021, 12:03

,,Po raz pierwszy systemy te zostały oficjalnie zaprezentowane na Paradzie Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie, z okazji 75. rocznicy pokonania ZSRR przez III Rzeszę 24 czerwca 2020 roku, w której udział wzięły cztery pierwsze, najprawdopodobniej prototypowe egzemplarze TOS-2 Tosoczka.'' Czyli pokonany ZSRR przez III Rzeszę, fajna historia xD Chciałbym.

maxio
wtorek, 9 marca 2021, 22:28

W przypadku trafienia takiej beczki prochu nie chciałbym być w skórze ruskiego sołdata i jego towarzyszy w promieniu kilkudziesięciu metrów.

Extern
środa, 10 marca 2021, 13:53

Dziś głowice paliwowo powietrzne to już rzadko są z benzyny, właśnie przez takie możliwe skutki. Raczej jakaś mieszanka pyłów aluminiowych i związków saletry które trzeba bardzo dobrze przeprowadzonym wybuchem od środka ładunku umiejętnie rozpylić na pewnej wysokości w powietrzu. Zwykłe trafienie z zewnątrz w pojazd w położeniu marszowym raczej nie rozpyli tej mieszanki na tyle skutecznie żeby było duże bum.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 10:42

W przypadku broni termobarycznej praktycznie 100% głowicy to paliwo, tlen biorą z atmosfery. Nie myl z bombami jak BLU-82 czy MOAB, to nie są bomby termobaryczne.

Naiwny
wtorek, 9 marca 2021, 18:43

Podwozie kołowe jest przede wszystkim tańsze niż gąsiennicowe. Do tego znacznie łatwiejsza logistyka na duże odległości. Pewnie nowe systemy na podwoziu kołowym będą łatwiejsze w transporcie lotniczym oraz w transporcie drogowym będą mogły samodzielnie pokonywać duże odległości - bez posiłkowania się transportem na platformach drogowych. Do tego jest duże zapotrzebowanie zagraniczne na tą broń wśród państw gdzie nie ma błot. Systemy na gąsiennicach to są potrzebne w przesmyku "suwalskim" ale nie takie - tam i tak nie ma do czego z nich strzelać.

Fankub Daviena i GB
środa, 10 marca 2021, 09:05

Wydłużyli zasięg, to sobie mogą pozwolić na podwozie kołowe. Pierwotnie TOS miał zasięg maks. 3,5km to był, ze zrozumiałych względów, na podwoziu czołgowym i operował osłaniany po bokach przez czołgi. Jak teraz zasięg wydłużyli do 10km, to sobie może pozwolić na lżejsze i słabiej opancerzone podwozie kołowe.

Davien
środa, 10 marca 2021, 14:34

Teraz zasieg wynosi całe 6km z silnym wiatrem z tyłu:)

Towarzysz Polak
środa, 10 marca 2021, 10:11

10 km przy współczesnych zasięgach artylerii i dronów nie jest żadną osłoną.

LMed
wtorek, 9 marca 2021, 15:35

No cóż. Może termobaryką zajmiemy się w przyszłości. Teraz wdrażamy Grota, kuchnie polowe i maszyny drogowe. Nie wszystko na raz.

dr
wtorek, 9 marca 2021, 18:52

Quady mamy kupić. Nie zapominaj o quadach. Bez tego nasza armia jest bezbronna.

mgr Andrzej Pakuła
wtorek, 9 marca 2021, 14:39

Nadaje się do grillowania przeciwników

maxio
wtorek, 9 marca 2021, 22:23

Chyba że tosoczka zostanie trafiona,to ugrilluje całe stado gierojów w promieniu kilkudziesięciu metrów.

Kiks
wtorek, 9 marca 2021, 17:34

O ile podejdzie i samo przetrwa.

Antex ...
wtorek, 9 marca 2021, 13:45

No i Tosoczka pozamiata naszych Volksgrenadierów z całym otoczeniem ... Bez użycia broni ABC..

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 19:48

Nasza armia ma na to odpowiedź w postaci manewru, własnej artylerii i pancerza nad głową każdego w sumie piechura. Także każda nasza kuchnia polowa, warsztat naprawczy czy stanowisko dowodzenia jest dziś na kółkach. Nawet i dla WOTu nakupiono przecież ciężarówek. Ale tak sobie myślę czy aby broń tego typu nie jest jednak lekko przeceniana. W trakcie WW I, prowadzono niesamowite nawały ogniowe na małe w sumie odcinki frontów, a jednak zawsze spod ziemi ludzie wyłazili i kolejne ataki odpierali.

ito
środa, 10 marca 2021, 14:04

W czasie WWI podobna broń (akurat wtedy były to stacjonarne miotacze ognia) została zastosowana raz- 01.07.1916 w rejonie wioski Mametz na południowej flance brytyjskiego odcinka ofensywy nad Sommą. Skuteczność okazała się 100%, brytyjscy żołnierze dokonali przełamania pierwszej i drugiej linii okopów niemal bez strat własnych, przy bardzo dużych stratach niemieckich- ponad 80 % stanu. Spanikowani Niemcy w trzeciej linii stawili opór krótki i mało skuteczny- dzięki czemu nacierający wyszli, jako jedyni w armii brytyjskiej, w przestrzeń operacyjną (oprócz nich udało się to Francuzom). Dowództwo brytyjskie, zszokowane bezskutecznością i gigantycznymi stratami na głównym kierunku uderzenia nie uwierzyło w sukces i nie podjęło żadnej próby wykorzystania go.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 10:49

Ito, a widziałęs jakie były straty tych atakujacych bez problemu Aliantów Francuzi 200tys ludzi, Anglicy 400 tyś a Niemcy 14 tyś. Cały efekt bitwy nad Sommą to przesuniecie o 12km linii frontu.

ito
czwartek, 11 marca 2021, 20:03

Znowu bredzisz? Jeśli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to próbuj do skutku, aż pojmiesz, co zostało napisane. Pierwszy dzień kosztował życie 22 000 Brytyjczyków i po jakieś 14 tys Francuzów i Niemców. Cała bitwa kosztowała życie ok 400 tys Brytyjczyków, 200 tys Francuzów iprawie 450 tys Niemców. Nie chodziło w niej o zdobycze terenowe tylko o odciążenie frontu pod Verdun- i zadanie maksymalnych strat Niemcom. Pierwsze się udało. Drugie w zasadzie też, tyle że horrendalnym kosztem.

dim
środa, 10 marca 2021, 05:08

I właśnie teraz już nie wyjdą, bez płuc.

Extern
środa, 10 marca 2021, 13:19

Pewno sporo zależy od poziomu zabezpieczeń takich bunkrów, np. Wietnamczycy mieli to tak koncepcyjnie przemyślane że Amerykanie bombardowali te ich systemy tuneli napalmem, klasycznymi bombami, również bombami termobarycznymi, próbowali nawet gazować korytarze przez bezpośrednie wpuszczanie gazu z butli i jak wiemy sukcesy były bardzo fragmentaryczne.

dim
piątek, 12 marca 2021, 09:24

Ponieważ tuneli tych było tysiące. Poza tym, w wypalaniu lasu, chodzi o uniemożliwienie przemieszczania się wojsk, szybkiej zmiany pozycji po wystrzeleniu kilku pocisków, na nową pozycję, znów nieznaną n/plowi.

viper
wtorek, 9 marca 2021, 17:28

O ile coś wcześniej jej nie dopadnie, bo wielkie to jak stodoła a zasięg nikły- zdatny na partyzantkę i ludność cywilną, ale nie regularną armię. Nie chciałbym wtedy być w obszarze jej eksplozji.

sakson
środa, 10 marca 2021, 11:03

No cóż. Może termobaryką zajmiemy się w przyszłości. Teraz wdrażamy Grota, kuchnie polowe i maszyny drogowe. Nie wszystko na raz.

dim
środa, 10 marca 2021, 04:14

Tosoczki będą na szczeblu dywizji, czyli także dobrze ochraniane. Każdej rosyjskiej dywizji, powtarzam: każdej dywizji. Co powinno dać nam wszystkim do myślenia o ich planowanej taktyce walki. A Wojsku Polskiemu o potrzebie dostosowania taktyki i potrzebie technicznej skutecznego maskowania się, także w terenie dokładnie wypalonym. Przy tym nieskończenie naiwne byłoby przekonanie, że Rosjanie zastosują tę taktykę wypalania potencjalnego zagrożenia wyłącznie przy pomocy do 10 km zasięgu naziemnych TOS'ów (3,5km, 6km, 10km - skalowane). Gdyż przygotują i nosicieli. Zobacz jak Azerowie łatwo przerobili kilkadziesiąt prehistorycznych AN-tków na drony, zmuszając do ujawniania się armeńskie stanowiska opl. Niemniej Azerowie rozmyślnie prowadzili te drony w miarę wysoko, by były widoczne, gdy nosiciele pocisków TOS lecieć będą bardzo nisko. Zauważ przystosowanie nowych pocisków do naprowadzania z zewnątrz - na pewno wcale niekoniecznie z nosiciela.

Davien
środa, 10 marca 2021, 14:40

Dim, a co ci to da jak musi ten sprzżet dla terrorystów podjechać na 6km do linii przeciwnika. Jakwalisz w bezbronne miasto pełne cywili zadziała, dowolne oddzialy regularnego wojska urzadzą grillowanie załogom Tosoczek i wszystkim wokół:) A juz z tych latających TOS-ów to padłem:)) Ale dla twojej wiedzy panie dim: pojedyńczy pocisk do TOS-a waży 217kg czyli nawet ich Orion go nie uniesie, a lecące nisko Altiusy każdy z jednym pociskiem to mogą zabijać smiechem:)

dim
czwartek, 11 marca 2021, 08:46

Odpowiadasz po raz kolejny na posty, których nawet uważnie nie czytasz. Takiich 10-TOSów udźwignie nawet stary Antek 2, jeśli wyrzucisz z niego co dronowi już niepotrzebne. A kilkaset jeśli nie tysiące takich Antków Rosjanie gdzieś tam jeszcze mają. Plus okoliczność, że cywilne samoloty transportowe testowane były przez nich już na manewrach, jako bombowce... Rasowy dron posłuży im tylko do naprowadzania tych TOSów na cel. Człowieku, zdobądź się na trochę więcej wyobraźni i kojarzenia faktów !

Tweets Defence24