Reklama

Rosja: Okręt Karakurt już może straszyć rakietami

10 listopada 2018, 12:45
hurricane
Fot. mil..ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o przybyciu do Sankt Petersburga okrętu rakietowego „Uragan”, który przeszedł z powodzeniem kolejny etap badań państwowych na Morzu Białym. Testy obejmowały m.in. strzelanie rakiet systemu „Kalibr-NK”, które w przypadku pocisków 3M14 mają zasięg ponad 2000 km.

„Uragan” to pierwszy w serii okręt projektu 22800 typu Karakurt, opracowany przez biuro konstrukcyjne CMKB „Ałmaz” na bazie projektu kutra rakietowo-artyleryjskiego projektu 12300 „Scorpion”. Jest on budowany w stoczni „Pełła” w Sankt Petersburgu i zgodnie z planem powinien zostać wprowadzony do służby jeszcze w 2018 roku.

Jeżeli informacje przekazane przez rosyjskie ministerstwo obrony są prawdziwe, to termin ten powinien zostać bez problemu dotrzymany. Rosjanie pochwalili się bowiem, że podczas badań państwowych przeprowadzonych na Morzu Białym wypróbowano, miedzy innymi, system rakietowy „Kalibr” - i to zarówno w odniesieniu do celów nawodnych, jak i lądowych. W trudnych warunkach „hydrometeorologicznych charakterystycznych dla północnej strefy morskiej” testowano również dzielność morską okrętu i jego sterowność podczas wykonywania różnych manewrów.

Wprowadzenie „Uragana” będzie jednocześnie zielonym światłem dla pełnego uruchomienia programu Karakurt, który ostatecznie ma się zakończyć wprowadzeniem aż 18 jednostek pływających. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że „zgodnie z oceną głównego dowództwa Wojennomorskiej Fłoty, małe rakietowe okręty nowej generacji wchodzące do marynarki wojennej podczas testów wykazują znacznie większe możliwości niż te, które pierwotnie zostały określone podczas projektowania. Dotyczy to zarówno zdolności do żeglugi, jak i skuteczności zastosowanego na nich uzbrojenia”.

Rosjanie przypominają przy tym, że technologie zastosowane przy budowie Karakurtów mają pozwalać tym okrętom na działanie w każdych warunkach: zarówno na dalekiej północy, jak i w na „szerokościach południowych” w odległości 3000 Mm od własnych baz przy piętnastodniowej autonomiczności.

Dotychczas program budowy jednostek projektu 22800 teoretycznie przebiega bez większych opóźnień. Prace trwają równolegle w aż czterech stoczniach. Obecnie najbardziej zaawansowane są one w stoczni „Pełła” koło Sankt Petersburga, gdzie 23 października 2018 r. zwodowano już czwartego Karakurta. Stępki pod nowe jednostki położono też już w fili zakładów „Pełła” w Teodozji na Krymie oraz w stoczni OAO „Zielonodlskij zawod imieni A.M.Gorkowo” niedaleko Kazania nad centralną Wołgą (skąd korwety mają być przekazywane głównie na Morze Kaspijskie). Umowa w programie Karakurt została dodatkowo podpisana ze stocznią PAO „Amurskij sudostroitielnyj zawod” na Amurze (która będzie dostawcą okrętów projektu 22800 dla Floty Oceanu Spokojnego).

Sama budowa Karakurtów nie jest jednak takim problemem, jak zintegrowanie i uruchomienie jego systemu uzbrojenia. Okręty projektu 22800 mają bowiem system, który według wielu specjalistów da w przyszłości zupełnie nowe możliwości rosyjskim okrętom. Nie chodzi jednak o wyrzutnie pionowego startu „Kalibr-NK” (ponieważ one już zostały sprawdzone w warunkach bojowych), ale o stację radiolokacyjną „Zasłon” z kilkoma płaskimi antenami rozmieszczonymi na ścianach nadbudówki stanowiącej podstawę masztu. Uruchomienie tego radaru pozwoli bowiem Rosjanom tworzyć na swoich jednostkach pływających odpowiednik amerykańskiego okrętowego systemu walki AEGIS.

Sukces będzie tym większy, że rosyjscy inżynierowie zastosowali go na okrętach o wyporności nie przekraczającej 800 ton. Rosjanie muszą wtedy dołożyć jedynie wyrzutnie pionowego startu dla rakiet przeciwlotniczych, dla których zresztą jest wystarczająco dużo miejsca na pokładzie Karakurtów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Napoleon
piątek, 16 listopada 2018, 09:26

No i o tym pisze gość się wypowiada bo nie dowidzi na zdjęciach. Żenująca argumentacja. Czyli nie masz pojęcia jaka jest przewidywana taktyka dla LOCUST? Wystarczy powiedzieć że się nie znam to nic wstydliwego. Czołem!

Davien
czwartek, 15 listopada 2018, 19:01

Panie Napoleon, Bajnunach to miał mieć w zalezności od zródła Mk-48, 4x Mk56 tylko ze jakos tych wyrzutni na zdjęciach okrętu nie ma ani jednej za to jest RAM wiec moze podaj te swoje zródło. Co do ACTUV: "Jedno tonowy dron pozwala ci na przenoszenie bez większych problemów sonaru jak helikopter " tp pańskie słowa nei moje panei napoleon. LOCUST jako ZOP?? I kto tu ma zerowa wiedzę??? Panie napoleon rozumiem ze jak pańskie teorie padaja to tzreba cos wymyslić ale... I to by było na tyle

Napoleon
środa, 14 listopada 2018, 18:29

Davien włącz sobie lepiej google i poszukaj porządnie, bo Baynunah ma 2 wyrzutnie Mk56 z ESSM po bokach hangaru - wiem bo widziałem projekt i okręty też (kontrakty ZEA na te zakupy też są w necie, żeby taki amatoiro jak ty mógł sobie sprawdzić). Tu chyba nie można linków wklejać więc mogę tylko ci doradzić, sprawdź sobie i przestań się kompromitować. Gdzie ja pisałem, że ACTUV to 1 tona? Latające drony śmiglaki które mogą przenosić sonar mają 1 tone i mogą być bazowane na małych okrętach zamiast klasycznych helikopterów. Co do idei nowych technologii to widzę, że beton i brak zrozumienia tematu. Najgorsze jest to, że takie osoby ciągle się wypowiadają na temat MW serwując coraz to bardziej kosmiczne pomysły - no bo jak już jesteśmy przy Meko200 i Blahorra to czemu nie Fremm? Oby tak dalej to będzie flota poławiaczy min i patrolowców. To by było na tyle. PS To, że nie masz pojęcia jak można wykorzystać LOCUST do zadań ZOP i jaka jest z tym związana taktyka, świadczy tylko o twojej powierzchowności i wyrywkowej wiedzy zdobytej w przeglądarce. Życzę przyjemnego bujania w obłokach o wielkich okrętach razem z resztą ultrakonserwatystów. Pozdrawiam

Davien
środa, 14 listopada 2018, 14:56

Panie Napoleon, Bajnunach nie maja ESSM ale wyłacznie 1x RAM. Miecznik miął mieć pociski typu ESSM/CAMM/MICA VL i nie nie oczekuje od niego 32x VLS Mk-41 z SM-6, to domena duzych fregat i niszczycieli. Panie Napoleon jak dla mnie dobrym Miecznikiem byłby albo Bel@horra albo MEKO A200 lub w ostateczności Gowind 2500, ten pański Bajnunah to sie nadaje ale ledwo na Czaplę lub zastepstwo Orkanów. Śmigłowiec jest i pozostanie długie lata głównym srodkiem zwalczania OP. A teraz dalej: ACTUV to dopiero demonstrator technologii i nie jest to jednotonowy dron panie Napoleon ale obiekt o długości 40m i wadze 140ton wiec niezła wtopa:) LOCUST akurat OP nic nie ejst w stanie zrobic, wiesz w ogóle co to jest ??. Panie Napoleon naprawde jak nie wiesz o czym piszesz to po co w ogóle głos zabierasz? I to by było na tyle jak skończysz z fantasy to możemy dalej dyskutowac.

Napoleon
środa, 14 listopada 2018, 12:34

Davien co ty oczekujesz od Miecznika? Że będzie miał SM-2 lub inne standardy? Nie będzie, będą to co najwyżej takie same rakiety jak na Baynunah (mają ESSM doczytaj) i w najlepszym wypadku będzie ich 32-64. Jeśli miałyby walczyć na Atlantyku to byłoby to o tyle korzystne, że nie miałby tam szansy na częste uzupełnianie amunicji, a na Bałtyku to nie ma znaczenia ponieważ operują blisko własnych portów. 24 SAMy dają ci szanse na odparcie teoretycznie ataku standardowych salw po 4 rakiety co jest bardzo dobrym wynikiem. Jeśli chodzi o ASW to jestem pełen podziwu dla naszego ultrakonserwatywnego podejścia nad Wisłą. Pierwsza sprawa to taka, że SLAM na OPNT (już też na nowych Kilo) wprowadzają odmienne kalkulacje ryzyka dla tego typu rozwiązań. Helikopter to fajna rzecz, ale najwyższy czas pochylić się nad nowoczesnymi technologiami i taktykami ZOP. Dla przykładu jest chociażby rozwijany program ACTUV, LOCUST, SQUIDS, nowe chińskie satelity, Posejdony uzbrojone w torpedy itd... Jestem pełen podziwu dla naszych wysiłków aby było jak było, ale z drugiej strony dość tego! Ignoracja w zakresie możliwości (zresztą miernych) helikopterów w zakresie ZOP jest u nas w kraju porażająca. Próby zaadoptowania pełnoocenicznych rozwiązań ASW są godne politowania - a wynikają ze zwykłej niewiedzy co osobiście mnie nie dziwi, bo jak to u nas bywa najwięcej krzyczą ci co nic nie wiedzą. Jedno tonowy dron pozwala ci na przenoszenie bez większych problemów sonaru jak helikopter więc nie pisz mi tu bzdur i tak samo nie zmyślaj, że wagi helikoptera nie uwzględnia się dla wyporności okrętu (jest to ładunek który musi być uwzględniony i wbij to sobie do głowy). Kolejną sprawą jest to, że okręty jak korwety, fregaty i w górę powinny być poza zasięgiem OP i obecnie jest to must to have. Przewaga helikoptera nad np. ACTUV to tylko czas reakcji przy wykryciu zagrożenia w dalszej odległości. Na Bałtyku Szwedzi określili ten dystans na 5km stąd zostawili ST2400 na takich częstotliwościach na jakich pracuje. Jeśli cię zaciekawiłem sporo publikacji jest w necie chociażby na temat rozkładu termoklin i haloklin na Bałtyku. A te twoje oręża rodem z lat 80tych to sobie w opowiastkach dla dzieci zachowaj. Świat się zmienia, a pod względem ASW to już wogóle kosmos, a zwłaszcza dla nas, bo my to tak po staremu byśmy chcieli. Używanie jednostki o wartości 2mld PLN do tropienia OP to głupi pomysł jest i już! Teoretycznie stać nas na 3 takie jednostki więc razem ze Ślązakiem to 2 zespoły po 2 okręty (jeśli żaden nie będzie w remoncie) i takim światłym ideą niedaleko do pojęcia klęski. W cenie 3 Mieczników (6mld PLN) możesz mieć 6 walczaków i całe roje dronów ZOP - taki najdroższy jak ACTUV to 50mln PLN (sic!). Już nie wspominam nawet o tym, że dzięki takiemu rozproszeniu masz większy horyzont dla rozpoznania, lepszą świadomość sytuacyjną itd. itd... Chcemy być jednak konserwatywni i trzymać śmiglaki to kupujesz za 800mln PLN crossovera z 2 hangarami i masz dodatkowo okręt do stałych zespołów NATO (no bo wybacz ale Mieczniki nawet 3000t to się nie łapną i tu jest ich obecny problem z przebiciem sie). Uważam, że można budować MW w oparciu o nasz przemysł, a Kormoran pokazał, że wąsko wyspecializowane jednostki to nie problem. A ty Davien to radzę się zabrać do lektury bo widzę, że cię rewolucja technologiczna może ominąć ;)

Davien
wtorek, 13 listopada 2018, 22:19

Panie Napoleon, rezygnacja z ladowiska nie da ci miejsca na CAMM-y bo to nie ich masa jest problemem ale miejsce na pokładzie. Bajnunach panie Napoleon to jednostka na która ledwo wszedł jeden RAM, działo i działka przeciwko motorówkom i innej drobnicy Panie Napoleon, rezygnujac z ladowiska i maszyny pokładowej traci pan najskuteczniejszy oreż ZOP a w zamian nie dostanie nic wiec powodzenia w pływaniu gorszym odpowiednikiem Bujana-M:))

Napoleon
wtorek, 13 listopada 2018, 18:36

Davien ja z całą pewnością jednym z ostatnich obrońców finalnej wersji M+C. Niestety te okręty mają ZERO poparcia wśród polityków. Jedni twierdzą że tylko OP a kolejni że OP plus fregaty. Jak 3 OP są w pewnych układach możliwe do przeforsowania tak fregaty to brednie. Niestety M+C w obecnej formie to też majaki. Seria 3 okrętów w cenie Kormorana jest możliwa. Osobiście jestem za koncepcją walczaków 1000t. Jeśli lądowisko to dla drona 1t co najwyżej. Daje ci to 9t ekstra na dodatkowe rakiet CAMM i torpedy - aż nadto. Mów co chcesz, ale remont Orkanow nie ma sensu. Sonar holowany dobierzesz też bez problemu, potrzeba byłoby dodatkowo odpowiedni sonar kadłubowy by nasz walczak nie naciął się na miny. Jest to do zrobienia. Dzięki SKBM uwalono M+C i to się już nie wróci. A na fregaty nas nie stać. Więc albo walczaki albo flaki ;). A Baynunah to przyklad 1000t gdzie możesz upakować to co postuluje. Brakuje mu tylko 6paka torped i jest to raptem 2 tony. Naprawdę jeśli zamienimy helikopter na drona masz miejsce na wszystko co chcesz. Serie 3 takich walczaków stocznie polskie budują w 2 lata plus czas na dozbrojenie jeśli z partnerem zagranicznym to dodatkowo rok i za 3-4 lata masz nówki Orkany w pełni operacyjne. Nie popełniliśmy błędu z Adelami to nie dajmy się wpakować w remont Orkanow.

Davien
wtorek, 13 listopada 2018, 14:23

Napoleon, mi chodziło o mozliwości ataku na nasze okrety a nie na stałe cele ladowe a do ataku na cele ruchome 3M14 nie nadaje sie w ogóle Co do Czapli i Gowinda 1000, to ciekawe ale czaple miały byc odpowiednikami rozmiarowymi Mieczników tylko inaczej uzbrojonymi. Zadam pytanie, gdzie na okret zdolny ledwo wziąść 8x MICA VL chcesz wcisnąć 3x tyle podobnej wielkości CAMM i co poswięcisz by tego dokonać. Podawanie przykładu Bajnunach jest raczej kiepskie, te okręty sa ledwo zdolne do samoobrony nie moga zwalczać celów podwodnych a powietrzne ledwo-ledwo.

Davien
wtorek, 13 listopada 2018, 14:16

Panie tylko pytam:Tak 3M14 to obecnie dośc prymitywne pociski manewrujące, na poziomie BGM-109A, nic nie modernizowane od czasu powstania. 3M14 panie tylko pytam( a naprawde powinienes, ) moga atakować wyłacznie stałe cele o dobrze znanych koordynatach wiec radar okretowy jest im całkowicie niepotrzebny:) Co do radaru Karakurta, te 80 km to z duzył naddatkiem bo realnie jest pewnie jeszcze mniej( ach ten horyzont radiolokacyjny) :) Karakurt panie tylko jesy wyposazony w Modernizacje Kasztana-M czyli tzw Pancir-M i to jego jedyne opl, bo skutecznego inaczej działa tu nie licze:). A co do F-16 z maverickami to te pociski mają większy zasięg niz 57E6 a Karakurt absolutnie nie ma ich czym zwalczać, wiec jak widac znowu sie skompromitowałes na całego:)

tylko Pytam
wtorek, 13 listopada 2018, 11:50

@Davien Rozumiem, ze :Twoje "rewelacje" na temat potęgi "F16 z mawerikiem" nad Bałtykiem wyczytałeś z ulotki reklamowej producenta F16 i "mawerika" ?!?!? Rozumiem, że Ty jesteś w stanie "stworzyć" coś bardziej nowatorskiego niż "prymitywne" 3M14 ?? Twoim zdaniem FR instalując na tym okręcie rakiety o zasięgu ok. 2000 km świadomie ograniczyła ich zasięg, bo wg. Ciebie (wyczytałeś to na ulotce producenta) systemy rozpoznania tego Okrętu mają zasięg ok. 80 km... Acha, z "ulotki reklamowej" producenta tego okrętu wyczytałeś, że jest całkowicie bezbronny wobec " nowoczesnych pocisków pokr." :) @Buba - Ty też jesteś gościem, więć ....

Napoleon
wtorek, 13 listopada 2018, 11:40

Ale Buba ja jestem z kresów wschodnich. Takie mam korzenie i mentalność ;). Inna sprawa to papierowy tygrys Rosja i tu zgoda. @Davien jeśli chodzi o rakiety manwerujące to informacja o celach może pochodzić z rozpoznania satelitarnego lub z informacji wywiadu itd... Więc mogą w nas walić z szuwarów na Wołdze poza naszymi środkami przeciwdziałania. To jaka jest wartość tych rakiet to inna sprawa, może będziemy zestrzeliwać jak kaczki, a może część się przedostanie - nie wiemy i spekulujemy. za 560mln PLN zostało zakupionych 36 RBS Mk3 z czego 12 jest obecnie na Orkanach (i to nasze takie Polskie trzymanie broni w magazynach, aż się zapomni o nich wogóle). Teraz tak główne przesłanie mojego wpisu było takie, że oni mają flote my nie - ktoś się niezgadza? Karakurt to jeden z pomysłów na mniejsze okręty a niezwykle przydatne i wpisuje się w idea korwet dla mórz zamkniętych/wąskich, z innych projektów można byłoby to porównać do Baynunah czy Gowind 1000. I taki mały Gowind jest idealnym projektem na Czaple w cenie 200mln PLN za kadłub, zamiast VL Mica można byłoby zaprojektować pod 2 razy 3-cell ExLS (czyli 24 CAMMy na okręcie) i jeszcze byś pomiędzy wcisnoł coś jako CIWS, dodatkowo masz 4 RBS na dziobie plus harmata. Problem w tym, że my nie chcemy OPV który byłby osiągalny, my chcemy iluzje przedwojennej potęgi MW. Jeśli Davien uważasz, że się mylę to wskaż mi proszę choć jedną osobę jak Świrski, która to w obecnych czasach potrafiłaby udać sie do tego co trzeba i załatwić coś dla MW? Nie ma nikogo takiego. Na dodatek MW dała się wykopać z Warszawy i teraz to już zobaczą nowe okręty, ale tylko na targach. Specyfika naszego MON jest taka, że tam trzeba trzymać rękę cały czas na pulsie inaczej masz 2mld na Adele, a drugiego dnia po upadku pomysłu nie ma żadnych pieniędzy na MW. Ciekawe prawda?

Buba
wtorek, 13 listopada 2018, 08:12

Napolen proszę Cie. Tu jesteś Gościem więc zachowuj się. Brutalność to cecha ludzi o wschodniej mentalności. Te okręty to właśnie stan potęgi roSSji małe bez wsparcia ,zabezpieczenia i osłony nie wiele znaczą. I jeszcze jedno nie wymagaj od nas czyli od Polaków żebyśmy dali się nabrać na tę propagandę reżimu totalitarnego obecnego za naszą wschodnią granicą. Jak na państwo ,które chce odgrywać dużą rolę na arenie międzynarodowej to roSSija tak po prostu nie ma argumentów.

Ciemny Lud
wtorek, 13 listopada 2018, 01:20

Rozmiar tych okretow pasuje do polskich portow. Jakos nikt u nas nie zauwaza, ze okrety o dlugosci ponad 80m wejda tylko do Gdyni, Gdanska (co nie ma sensu z uwagi na bliskosc Kaliningradu) i Swinoujscia.

Davien
wtorek, 13 listopada 2018, 00:58

Panie Napoleon, w Syrii stzrelali dość prymiywnymi 3M14 w dzihadystów nie mających praktycznie OPL i systemów wykrywania a do strzelania w cele ruchome nadaja sie jak spadajacy fortepian czyli wcale. Do tego słuza 3M54 natomiast biorac pod uwage brak środków wykrywania to postrzelaja nie na 500km ale na 80 bo na tyle radary Karakurta maks widza cel. Natomiast ten "super" okręcik na bałtyku jest bezbronny przeciwko F-16 z maverickami nie mówiąc o nowoczesnych pociskach pokr. Panie Napoleon, na okretach są RBS-15Mk3 w magazynach Mk2 wiec gdzie je chcesz dodac? Na OHP? czy na Kaszuba? Nic z tego, wymieniamy najpierw radary na dopasowane do pracy z tym pociskiem, mozna by na Ślazaka, ale najpierw niech go skończa.

Napoleon
poniedziałek, 12 listopada 2018, 22:22

Płonna dyskusja, say69mat ma rację, że mogą walić w nas z poza zasięgu. Udowodnili to w końcu w Syrii waląc w partyzantów z Morza Kaspijskiego. Jeśli ktoś chce się jeszcze odezwać w tej sprawie to proszę, ale ostrzegam będę brutalny. Inna inszość to jest to co powinno nas zainteresować, a zwłaszcza fantastów od fregat. Mają bardzo dobrą dzielność morską i wbrew manipulacją na Bałtyku będą się czuły jak ryba w wodzie. Ruskie niestety dobrze przestudiowali eskortowce brytoli z II WŚ i powtórzyli manewr małych, a licznych. Czyli znów wracamy do punktu wyjścia oni mają flotę, a my ciągle udajemy. Coś podobnego to jest idealny projekt na korwety dla Polski. Ale nasze szlachecko-chochołowe tradycje nakazują pielęgnować tylko ambicje podparte pełnymi magazynami broni. Nie to, żebym się czepiał tych 24 RBSów na magazynach i tylko 12 na okrętach - co to to nie.

Buba
poniedziałek, 12 listopada 2018, 16:27

Say69mat na Bałtyku .

Davien
poniedziałek, 12 listopada 2018, 11:52

SAy, po pierwsze może rozrózniaj pociski. 3M14 to odpowiednik pierwszych Tomahawków, natomiast 3M54 to pocisk stricte przeciwokrętowy nie nadający sie do atakowania na cele naziemne. Zasieg 3M54 odpalanych przez Karakurty jest limitowany zasięgiem ich radarów,podobnie jak naszych RBS-15.

say69mat
niedziela, 11 listopada 2018, 20:19

WARS ... zasięg efektora wyrzutni Nk Kalibr to circa 300 - 2500 km. Czyli pociski 3M54/3M14 mogą razić cele spoza zasięgu pocisków JSM czy RBS

Rzyt
niedziela, 11 listopada 2018, 11:50

ORP slazako Gawron zatopil marynarkę wroga w ciągu godziny. Gdy dowódcy okrętów wroga, zobaczyły Gawrono coś pekli że śmiechu i wpłynęłi na mielizne.orp Bolko przyjął kapitulacje f loty wroga, cud znad Oliwy się powtórzył. To wszystko dzięki wytrwale walce administracji rządowej na froncie walk analiz i niekonczacych się dialogów i koncepcji

WARS
niedziela, 11 listopada 2018, 10:39

JASSMer i "ORKA" powinny byc odpowiedzia...sowieckie nawodne motorowki sa bardzo latwym celem...nawet dla naszych JSM czy RBS15

say69mat
niedziela, 11 listopada 2018, 09:02

Polski przemysł okrętowy będzie realizował koncepcję polityki odstraszania potencjałem do budowy okrętów wojennych.

Buba
niedziela, 11 listopada 2018, 07:50

Jaka potęga taki okręt. Jak na państwo ,które ma ambicje globalne umówmy się słabo to wygląda. Taka łupinka nie jest samodzielnie w stanie wykonywać zadań na otwartych akwenach.

andys
niedziela, 11 listopada 2018, 02:57

"Rosja: Okręt Karakurt już może straszyć rakietami" Najwazniejsze, że mogą tylko straszyć!

Ralf_S
niedziela, 11 listopada 2018, 00:44

Ta... AEGIS na tej łódce? Chyba, że reaktor jeszcze tam zamontują. Idący tokiem myślenia Rosjan, to dołożą poduszkowiec i będzie odpowiednik Mistala. A jak dołożą katapultę to już prawie General. R. Ford :)

zLoad
sobota, 10 listopada 2018, 21:50

Autonomicznosc - 15 dni. Zaufanie do zalogi czy sprzetu?

Napoleon
sobota, 10 listopada 2018, 21:08

@lol .... mogą tym wpłynąć na Wołge schować się w szuwarach i naparzać w Warszawe. A to o co chodzi najbardziej to mają flote i wprowadzają nowe jednostki, a my co wprowadzimy? Holowniki?

Polanski
sobota, 10 listopada 2018, 18:43

Krążownik kieszonkowy.

Serwor
sobota, 10 listopada 2018, 17:09

Przecież to USA zerwało INF pod pretekstem że Rosja go nie przestrzega.

MiP
sobota, 10 listopada 2018, 14:50

A u nas wchodzą do służby kolejne super uzbrojone holowniki więc nie straszna nam ta ruska puszka

Retrospekcja
sobota, 10 listopada 2018, 14:50

Ojej! To oni nie budują holownika i trałowców tylko uzbrojone okręty? To nie fair!

lol
sobota, 10 listopada 2018, 14:18

Straszyć Kalibrami, to te motorówki mogły do czasu, gdy zachód wierzył na słowo, że Rosja przestrzega INF. Obecnie wiadomo, że takie rakiety mogą odpalać z lądu, więc ta motorówka nic nie znaczy, bo w porównaniu do wyrzutni lądowej jest dobrym i widocznym celem.

Weneda77
sobota, 10 listopada 2018, 14:03

Pozazdrościć

gosc
sobota, 10 listopada 2018, 13:58

przestraszyl az sie norwedzy zatopili.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama