Rosja: Ochotnik bezzałogowym myśliwcem dalekiego zasięgu

31 sierpnia 2020, 09:25
Ochotnik-B Rosja
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony opracowało koncepcję użycia bezzałogowców Ochotnik jako myśliwców dalekiego zasięgu, przechwytujących maszyny przeciwnika nawet kilka tysięcy kilometrów od własnych systemów obrony przeciwlotniczej. Działania maszyn mają być w znacznym stopniu autonomiczne, dzięki użyciu sztucznej inteligencji.

Podczas Międzynarodowego Forum Wojskowo-Technicznego „Armia-2020” w Moskwie agencja Tass uzyskała ze źródeł militarno-wojskowych informację, że odrzutowe bezzałogowce bojowe S-70 Ochotnik-B mają pełnić rolę pierwszej linii obrony powietrznej kraju. Działając na dystansie nawet kilku tysięcy kilometrów. Może to oznaczać ich użycie przeciw bombowcom strategicznym zanim będą one zdolne odpalić pociski manewrujące, co byłoby pewną rewolucją w obronie strategicznej.

Działanie bezzałogowych myśliwców będzie koordynowane z ziemi, ale też przez samoloty Su-57 i z wykorzystaniem satelitów zarówno w celu uaktualniania danych o celach jak też zapewnienia komunikacji. Jednocześnie maszyny mają wykorzystywać zaawansowane algorytmy SI aby samodzielnie wykrywać cele, raportować ich sygnaturę i niszczyć. Może to oznaczać iż rosyjskie bezzałogowce będą posiadały bardzo wysoką autonomię działania, a nawet otrzymają możliwość zwalczania celów w warunkach bojowych bez udziału człowieka.

Dyrektor generalny United Aircraft Corporation Jurii Sliusar, podkreślił w rozmowie z dziennikarzami podczas forum Armia-2020, że prace nad maszyną trwają i liczy na duże zamówienie ze strony ministerstwa obrony Rosji. Prototyp Ochotnika po raz pierwszy wzbił się w powietrze 3 sierpnia 2019 roku, ale produkcja seryjna ma być uruchomiona już w 2024 roku.

Bezzałogowiec bojowy S-70 Ochotnik-B został zbudowany w układzie latającego skrzydła. Uzbrojenie o masie do 2000 kg ma być przenoszone w wewnętrznych komorach, co wraz z wykorzystaniem specjalnych materiałów i powłok, ma zmniejszyć do minimum jego powierzchnie skutecznego odbicia fal radiowych, czyniąc maszynę trudno wykrywalną. Równocześnie Ochotnik-B ma być wyposażony w różnego typu nowoczesne sensory optyczne i radiolokacyjne, autonomicznie kierować swoim lotem, dokonując stałej wymiany danych z innymi maszynami sojuszniczymi.

Jeśli chodzi o parametry techniczne płatowca, to Ochotnik ma rozpiętość 17,6 m, długość 13,6 m a jego napęd stanowi silnik Saturn AŁ-41F1 (izdielije 117) stosowany w Su-57 i Su-35S. Maszyna ma dzięki temu osiągać prędkość maksymalną około 1000 km i zasięg 4000 km bez tankowania w locie. Maksymalna masa startowa szacowana jest na 20 000 kg, co czyni Ochotnika najcięższym bezzałogowym systemem latającym, jaki jest rozwijany przez Rosję i jednym z największych na świecie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 234
Reklama
Bobek
czwartek, 3 września 2020, 16:56

Głównym celem tych "autonomicznych Ochotników" będą duże samoloty pasażerskie. Rosja już ma w tym praktykę, więc na pewno się uda.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:34

Wiem, ze Tu-95/142 miał swoją wersje pasażerską (Tu-114 jeśli dobrze pamiętam), ale o wersji pasażerskiej B-52 lub B-1 jeszcze nie słyszałem. No chyba, ze idzie Ci o "pomyłkę" jak z KAL 007 i "pasażerskie" 135, E-3, P-8 itp.

Davien
piątek, 4 września 2020, 17:41

Widzisz Gnomie ale KAL 007 został zestzrelony z premedytacja przez Rosjan, a znalazł sie tam z powodu awarii autopilota . Rosjanie doskonale wiedzieli ze stzrelaja do pasażerskiego B-747

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:52

Oczywiście i żadnych samolotów rozpoznania elektronicznego w rejonie prób i pobliżu 747 nie było, a jego GPS nie podlegał zakłóceniom. W klasyku polskiego kina jest taki zwrot: "Kopernik była kobietą", chcesz to wierz, ja sprawdziłem i to był jednak mężczyzna i żył z kobietą (choć ksiądz). A poważnie, współczuję braku samodzielnego myślenia.

bender
poniedziałek, 7 września 2020, 11:34

Cała ta wypowiedź o Koperniku jest niepotrzebna. Sowieci wiedzieli, że strzelają do pasażera, a fakt, że mieli bałagan nie jest usprawiedliwieniem, tak jak bałagan w Iranie nie usprawiedliwia zestrzelenia samolotu ukraińskiego.

sża
piątek, 4 września 2020, 08:23

USA też ma w tym praktykę...

Davien
piątek, 4 września 2020, 17:42

USA: jeden zestzrelony przez pomyłkę, Rosja minimum 5 zestzrelonych celowo i z premedytacją mimo tego ze doskonale wiedzieli że są to maszyny pasazerskie.

Andrzej
czwartek, 3 września 2020, 11:51

Życzyć tylko polskim inżynierom by nie patrzyli na ruskie fora techniczne. By nie wiedza ze wschodu to dalej cofanie licznika w samochodzie było by wiedzą niedostepną.

droma
czwartek, 3 września 2020, 07:42

to nim beda przewozic niewidzialny dobrobyt /kielbase normalnie samochodem /, ale za 30 pare lat jak dobrze pojdzie jako rosja-kaput ,protektorat chinski -charaszo

Kuźniecov
środa, 2 września 2020, 23:05

Nie mówi się o tym głośno, ale jeden Ochotnik będzie w stanie zneutralizować wszystkie Amerykańskie Raptory, nie mówiąc już o polskim złomie czyli F-16. W dalszej perspektywie ta wspaniała maszyna ma uzyskać zdolność lądowania na Księżycu. Tylko pozazdrościć ;)

Patryjota B-c
czwartek, 3 września 2020, 19:52

Mi się wydaje że na MARSIE

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:36

Dlaczego. To droższa wersja izraelskich działań w 1982. tez realne i pewnie uzasadnione taktycznie, nie wiem tylko czy ekonomicznie.

Analityk
czwartek, 3 września 2020, 13:46

Ale prowokacja... generalnie jak ktoś naszą wersje f-16 nazywa złomem albo w jakimkolwiek stopniu ujmującym określeniem to po prostu się nie zna. Bo do naszych f16 mamy również najlepsze natowskie wyposażenie i pociski, a jedno z drugim daje nam szanse walki z f-15 eurotyphon Rafael grippen czy su-27 mig-35 i to w większości z samych tylko parametrów wykrywania, zasiegu radaru i rakiet daje naszemu myśliwców przewagę w starciu jeden na jeden czy nawet 3 na 1 na dalekim dystansie... bo dziś nikt się do siebie nie zbliży na działko i nie będzie ryzykował utraty 100 mln... po prostu f16 wykryje wroga z dalszego dystansu niż rosya naszego f16 a po wystrzeleniu wystarczy leciec spowrotem i się oddalać od celu wiedz su czy mig prawdopodobnie nie będzie nawet w stanie określić z którego samolotu nadleciała rakieta. Do tego takie rakiery czujniki i sensory wykrywają do 2 minut przed udezeniem.

kierofca bombofca
czwartek, 3 września 2020, 19:32

Niestety na dalekim i średnim dystansie nasze f16 nie powalczą z tej prostej przyczyny że Polska nie kupiła rakiet do walki na średnim i dalekim dystansie. Innymi słowy nasze f16 są skuteczne teoretycznie...

Davien
piątek, 4 września 2020, 17:44

Wow to co się stało z kilkuset AIM-120 jakie mamy??Ech skad sie tacy biorą:)

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:53

A przyleciały z USA?

sża
czwartek, 3 września 2020, 12:06

Co Ty opowiadasz? Rosja do dziś nie jest w stanie opanować nawet prostej technologii produkcji krasnali ogrodowych, a gdzie im tam do F-16...

yaro
środa, 2 września 2020, 19:38

A może coś przeczytamy o uruchomieniu w Uljanowsku linii automatycznego montażu Ił-76MD-90A która składa się z 10 zrobotyzowanych stanowisk, które zostały opracowane i wyprodukowane w całości w Federacji Rosyjskiej przez rosyjskich specjalistów. Na pierwszym z nich łączone są ze sobą poszczególne sekcje kadłuba. Stanowisko montażu kadłuba składa się z 12 kolumn (siłowników) pozycjonujących (nośność każdej z nich to 16 t) i pulpitu sterowania. Położenie poszczególnych sekcji jest ustalane za pomocą dalmierzy laserowych. Większość operacji jest wykonywana przez roboty.

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:14

Wow, czyli cos , co na zachodzie od dawna jest normą, u was w Rosji to supernowość?:))

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:38

"Nie lekceważ potęgi mocy" - o wierzący bezkrytycznie w USA, pomimo problemów zrobili to sami i skutecznie. Raz zastanów się co to oznacza w dziedzinach niezbędnych do opracowania takiego rozwiązania. Choć raz pomyśl samodzielnie.

Fanklub Daviena
czwartek, 3 września 2020, 10:05

I F-22 było składane przez roboty, czy ręcznie, tak, że części z jednej maszyny nie da się przełożyć do drugiej? :)

nawet białe niedźwiedzie rządzące miastem Biełuszja Guba powinny to wiedzieć
czwartek, 3 września 2020, 23:26

Kiedy w Rosji był jeszcze komunizm i o robotach przemysłowych się tam nikomu nie śniło, na Zachodzie firma, która wprowadzała takie urządzenia musiała posiadać papierek, z którego wynikało, że zbyt wielu ludzi nie straci przez to pracy.

biały
czwartek, 3 września 2020, 10:49

a kto do małoseryjnej produkcji robotyzuje systemy produkcyjne , aby zrobić jedną zapałkę postawisz fabrykę za 10 milionów - czy też wykonasz taką operację ręcznie ???

Sailor
czwartek, 3 września 2020, 08:58

Tak, tak sami robicie zrobotyzowane linie montażowe. Macie najszybsze zegarki, samoloty przekraczają prędkość światła, a w Ameryce cały czas bija murzynów. Tylko nie potraficie toalet w szkołach dla dzieci wybudować, które w większości rosyjskich szkół muszą latać do wychodka lub załatwiają się po krzakach.

ns
środa, 2 września 2020, 23:46

Kiedy wreszcie Rosja zacznie się ścigać z Zachodem w poziomie życia obywateli?

Wkurzony
czwartek, 3 września 2020, 09:40

ns. Typowy polski * z szabelką który uwierzył we własną propagandę... W 2019 r. poziom ubóstwa w Rosji wynosił 12,3 proc., natomiast w 2018 roku 13,2 proc. gospodarstw w Polsce żyło poniżej progu tzw. ubóstwa dochodowego... Przed sankcjami, w 2014 r. PKB Rosji na głowę był dużo wyższy niż Polski która co rok dostaje dziesiątki miliardów dol. wsparcia od UE - łącznie już setki mld dolarów - a i tak jedyne co potrafimy to produkować kartofle. No, i czasem składać siłowniki z zakupionych w USraelu części. Bo na wymianę sworznia w fotelu pilota ruskiego Mig-29 to już jesteśmy za głupi.

dim
piątek, 4 września 2020, 08:37

Widocznie braku toalety czy łazienki z ciepłą wodą, w Rosji nie zalicza się do ubóstwa. A do normalności. Gdyż około 25% waszych gospodarstw domowych, według waszych danych oficjalnych, wciąż jeszcze tych urządzeń nie ma. Oddzielnych, po jednym na rodzinę. Ktoś tu wspominał także o toaletach w szkołach ? Ja danych o tym, u was, nie znalazłem w ogóle. W oficjalnym, rządowym internecie. Widocznie nawet tego nie liczycie.

Tani
czwartek, 10 września 2020, 08:39

Ja jestem ubogi bo nie mam telewizora. Przeczytalem na necie ze czlowiek ubogi nie ma telewizora. Nie wiem czy posiadanie ubikacji w domu jest synonimem bogactwa czy tez nie ale jak juz pisalem nie interesuje mnie to. Ja nie wiem tylko dla kazdego tematu jest jedna dyskusja wychodek w rosji dlugi w ameryce i alkoholizm na swiecie

bender
czwartek, 3 września 2020, 23:35

Pij melisę, będziesz spokojniejszy. Jeśli porównasz co działo się z naszym i rosyjskim PKB na osobę wg siły nabywczej, to dojdziesz do krzepiącego wniosku, że weszliśmy na właściwą drogę 30 lat temu. Zaczęliśmy lata 90. gorzej od Rosjan, ich PKB na głowę wg siły nabywczej był wyższy od naszego o jakieś 2 tys USD. Szybko dogoniliśmy ich w 1993. Przeskoczyli nas w 2008, my ich dogoniliśmy w 2010, potem oni wyprzedzili nas w 2012. Zarabiali krocie na węglowodorach, ale przesadzili z oceną swojego znaczenia i zdecydowali się na ingerencję na Ukrainie. Jak słusznie zauważyłeś dzięki sankcjom i załamaniu cen ropy wzrost został zahamowany i w zeszłym roku nasz PKB na osobę wg siły nabywczej to już rekordowe 5 tys USD więcej. Nie mamy węglowodorów (choć rozsądnie staramy się zwiększyć nasze regionalne znaczenie w ich dostarczaniu), a i tak nasz PKB wg siły nabywczej to niemal 1,3 biliona (tego polskiego, czyli tysięcy miliardów) USD. Nie uważasz chyba, że robimy taką kasę ziemniakami? Przecież produkcja rolna w RP to tylko jakieś 2.5% PKB (2 razy mniejszy udział w PKB niż w Rosji). Przypomnij mi, czy rosyjskie sondy wierciły już w glebie Marsa? Bo polskie urządzenie właśnie to robi, można być na bieżąco jak się zajrzy na strony NASA.

AlS
czwartek, 3 września 2020, 18:09

Nie przesadzaj z tą pomocą z UE. Netto wynosi niespełna 10 mld euro rocznie, czyli około 2% PKB. Kosztem otwarcia rynku na te branże, które gdybyśmy chronili rynek, mogłyby być obsługiwane przez podmioty krajowe - bankowość, handel detaliczny i usługi finansowe. Przypominam, że w myśl regulacji Basel III, z poprawką w postaci Basel IV, banki w kreacji elektronicznego pieniądza dłużnego mogą stosować dźwignię 12,5:1. Dlatego bank to bardzo dochodowy biznes, a nasz rynek bankowy charakteryzuje się jednym z największych w Europie udziałów podmiotów zagranicznych. Wnioski wyciągnij sam. Co do tych kartofli, nie przesadzaj, rolnictwo to dzisiaj tylko 2,5% PKB Polski i pracuje w nim co dziesiąty Polak. Połowę stanowi produkcja przemysłowa, w tym produkty wysoko przetworzone, takie jak np. podzespoły dla przemysłu motoryzacyjnego. Części do siłowników nie musimy kupować nigdzie, sami jesteśmy ich liczącym się producentem w świecie.

Wkurzony
czwartek, 3 września 2020, 21:46

Panie AIS. Produkować coś na licencji nawet idiota potrafi a taka opluwana biedna Rosja która straciła podczas 1 wojny światowej i rewolucji 60 mln obywateli a podczas 2 w.ś. zginęło 27 mln Ruskich a prawie 70 mln zostało inwalidami... Mało tego... W europejskiej części kraj uległ całkowitemu zniszczeniu w wyniku wojny... a jednak ta biedna i umęczona Rosja w której niszczący KOMUNIZM trwał 28 lat dłużej niż w Polsce... wymyśla i produkuje samodzielnie różne cudeńka i to pomimo sankcji o jakich nawet nie możemy marzyć... A trzeba dodać, że przy tak małej gęstości zaludnienia... np tylko samo utrzymanie dróg (gdy odległości miedzy wsiami i masteczkami liczone są w setkach kilometrów) kosztuje bajońskie sumy. Jak można porównywać rzeczy nieporównywalne??

dim
piątek, 4 września 2020, 08:40

Idota może i potrafi, niemniej wam nawet to jakoś nie bardzo idzie. Rok temu liczyłem, że polski eksport wyrobów wysoko przetworzonych, per capita, jest 9-krotnie wyższy od waszego. Czyli swe "wkurzenie" zwróć raczej w stronę lustra. Uszy po sobie i albo siedź cicho, albo wypowiadaj się wyłącznie konstruktywnie.

Sailor
czwartek, 3 września 2020, 15:32

Nie pamiętam jakie PKB było 2014 roku. Tak samo jak nie pamiętam jakie było w 1989 roku ale za to wiem jakie było w 2018 roku. Polska 15420 USD, a Rosja 11289 USD i przewaga nad Wami cały czas rośnie. Licząc całościowo to oczywiście Wasze jest większe trzy razy. Tylko weź sobie porównaj wielkość Rosji, Wasze bogactwa naturalne i wielkość społeczeństwa. Tak na marginesie w okresie około 15 według ekonomistów lat polskie PKB per saldo przewyższy rosyjskie. Miłego dnia.

Wkurzony
piątek, 4 września 2020, 09:33

Sailor. UE za friko futruje cię * z szabelką co rok miliardami dolarów... (dostajesz więcej od UE niż zarabia netto na gazie 4x ludniejsza Rosja)... wiec puchniesz pyszałku jak kwoka na grzędzie którą dorwał kogut... A pomimo to dalej nie potrafisz sam nic ciekawego wymyśleć i wyprodukować... Gdyby zachód zastosował sankcję na ciebie takie jak na Rosję to byś miał na półkach tylko ocet i trepy, wybitny producencie trepów. Miłego dnia, ****** cierpiący na kompleks wyższości.

bender
piątek, 4 września 2020, 12:28

Ale Polska nie ukradła terytorium żadnemu z sąsiadów i nie ma imperialnych ambicji. Za to dobrze, że rozumiesz, że sankcje działają. Tak właśnie miało być.

Wkurzony
czwartek, 3 września 2020, 18:52

Sailor. Typowy polski ***** z szabelką który uwierzył we własną propagandę... Prawdziwym liderem walki o dzietność jest Rosja. Rosja Władimira Putina należy do światowych liderów polityki pronatalistycznej.... Rosyjski rząd oferuje od 2007 roku nowym matkom tzw. kapitał macierzyński. To ryczałtowa dotacja warta 7600 dol. (od 2010?), którą można przeznaczyć na mieszkanie, edukację oraz inne wydatki.... Od 2020 r. zwiększenie kapitału macierzyńskiego z 7600 dol. do poziomu ok. 10 tys. dol. na drugie dziecko. Dodatkowo rząd zaoferuje gorące posiłki dla wszystkich uczniów szkół podstawowych.... Od 2020 roku, rodziny o niskich dochodach otrzymują średnio 180 dol. na dziecko, dopóki nie osiągnie ono 3 lat i 90 dol. aż dziecko ukończy 7 lat.

bender
piątek, 4 września 2020, 12:29

180 USD na dziecko rocznie?

Sailor
piątek, 4 września 2020, 08:12

Mając na uwadze powszechny alkoholizm w rosyjskim społeczeństwie to raczej nie byłbym zachwycony takimi programami, które mogą generować w przyszłości spore problemy gdy będą się rodzić dzieci ze znacznymi zmianami genetycznymi.

ppp
czwartek, 3 września 2020, 17:58

Z PKB jest tak , że jest takie jak je ktoś chce policzyć szczególnie to w . Bardziej miarodajnym wskaźnikiem jest chyba to co produkuje i, w jakiej ilości gospodarka i przemysł danego kraju na głowę mieszkańca . Szczerze mówiąc te wszystkie kreatywnie liczone wartości bywają sprzeczne z danymi statystycznymi . Jaka np. jest wysokość dopisywana do przychodu sprzedanego np tego samego importowanego wyrobu (np. chińskiego ). Jak to jest , że kraj produkujący wielokroć na osobę więcej np energii elektrycznej , środków transportu , surowców , metali , gazu ziemnego i ropy , jest jednym z największych eksporterów zboża w jakiś magiczny sposób osiąga niższy dochód . Produkuje własne maszyny budowlane a najwięksi producenci takich maszyn ulokowali tam też własne zakłady produkcyjne , produkuje wielokroć więcej maszyn rolniczych , i wciąż ma niższy jednostkowy dochód narodowy . Z tych dwóch kategorii danych płyną sprzeczne dane i można wyciągać sprzeczne wnioski . Co jes bardziej namacalne i faktycznie pokazuje potencjał gospodarki - rzeczywisty towar , surowiec czy nośnik energii czy zawieszona w tabelkach fikcyjna cyferka .

dim
piątek, 4 września 2020, 06:40

Energii ? Środków transportu ? Zboża ? A sprawdzałeś polski eksport motoryzacyjny ? Jest znacznie wyższy, niż wasz zbrojeniowy, nie wspominając nawet "na głowę mieszkańca". A sprawdzałeś wydajność z hektara i zysk na tonie tego waszego zboża ? Są jedne z najniższych na świecie i trzykrotnie niższe niż rolników w Europie. To jeszcze sprawdź "wydajność" energetyczną waszych budynków i instalacji ? PRL miała największe wydobycie węgla na głowę i drugie w wartościach bezwzględnych, na świecie, ale i tak nie wystarczyło energii zeń na ogrzanie mieszkań, tych ówcześnie już budowanych w waszej technologii, a jeszcze nie poprawianych i przy klimacie znacznie łagodniejszym, niż wasz. Wystarczy, że wchodzę w google street view i widzę wasze miasta - dziś. Nie ma takich ilości energii, których nie da się zmarnować i właśnie to robicie.

sża
czwartek, 3 września 2020, 08:50

Może kiedyś dogonią, tym bardziej, że na Zachodzie poziom życia zaczyna się gwałtownie obniżać. Nawet w Niemczech, które zawsze potrafiły zadbać o kraj i swoich obywateli, zaczynają się pojawiać obszary biedy, rzecz wcześniej u nich zupełnie nieznana.

bender
czwartek, 3 września 2020, 21:55

Najszybciej gonili Zachód pod koniec XIX wieku, potem wojna i rewolucję pogrzebały szanse. No jeszcze w latach 50. XX wieku śnili, że do lat 90. będą największą gospodarką świata. A wyszło zupełnie odwrotnie.

dim
środa, 2 września 2020, 20:33

Wiesz, u moich greckich klientów nawet zwykłe szafki kuchenne wykonują roboty, nie ludzie i jest tak co najmniej od kilkunastu lat, czyli od kiedy ich znam. Ale starajcie się, starajcie się gonić świat. To się chwali :) Więc jak tam z toaletami i łazienkami, po jednej, własnej dla każdej rosyjskiej rodziny ? Kiedy i tych pozostałych 25% rodzin będzie je mieć ? Co o tym odlocie mówią raporty z fabryk lotniczych ?

yaro
czwartek, 3 września 2020, 07:33

szafki kuchenne to nie samoloty, nie ta precyzja, nie te materiały, nie ten stopień skomplikowania, nie te masy to połączenia ze sobą, nie ten stopień dokładności, chciałeś błysnąć a wyszło jak zwykle ...

dim
piątek, 4 września 2020, 06:52

przeoczyłeś słowo "nawet". Przeczytaj mój wpis jeszcze raz i uważniej. Czytać też trzeba umieć, a nie tylko pisać.

Lechita
czwartek, 3 września 2020, 09:37

Yaro no to co Ty tu jeszcze robisz? Jedź do matuszki Rosji i ciesz się dobrobytem w bylym Sojuzie. Tak ujadasz tutaj, ale każdy wie, żeś moskiewski pionek. Całe życie marnować na sianie nienawiści i mącenie u ludzi, którym się tak naprawdę zazdrości życia. Weź się ogarnij towarzyszu - ta żałosna propaganda sukcesu Rosji wzbudza politowanie. Ja widziałem Rosjan z Kaliningradu na zakupach u nas - powiedz im, że w Rosji jest lepiej - zabiją Cię śmiechem - gorzkim śmiechem. Skończ Waść, wstydu (sobie) oszczędź.

Nysa
czwartek, 3 września 2020, 11:10

W byłym Sojuzie nie żyło się źle . Nie istniało wtedy np. bezrobocie. Człowiek radziecki nie musiał się martwić o przyszłość bo miał zagwarantowaną pracę do emerytury.

Czytelnik
czwartek, 3 września 2020, 17:01

Szczególnie ci którym udało się trafić do łagrów. Mieli tam pełną gwarancję pracy nawet w czasie emerytury.

biały
czwartek, 3 września 2020, 10:55

powiem nie wiem jak jest w Rosji i nie chce się tam nigdy pojawiać , ale w Ameryce nie lepiej 50 milionów było bez pracy , mnóstwo ludzi z powodu przekrętów bankowych potraciło domy a i tak je spłacają , zamieszki co kilka miesięcy nie jestem na bieżąco to nie wiem czy ostatnie zostały już opanowane , jak nie masz opłaconego ubezpieczenia to prostej operacji przepuchliny ci nie zrobią ,więc darujmy sobie wole zdecydowanie od USA i od Rosji mieszkać w Polsce

ultraubawiony
czwartek, 3 września 2020, 17:03

Przecież dla każdego tu jest jasne, że każdy wolał by mieszkać w Rosji niż w USA. Rosja to kraina mlekiem i miodem płynąca....

sża
czwartek, 3 września 2020, 10:52

Rosja Nie dostaje setek miliardów euro z UE, tak jak my dostajemy. Ale my też zostaniemy kiedyś płatnikiem netto i w tedy się okaże ile jest wart nasz dobrobyt. No chyba, że wcześniej z UE wystąpimy...

bender
piątek, 4 września 2020, 12:36

Pogubiłeś się biedaku... Przez 15 lat dostaliśmy jakieś 150 mld EUR różnych dotacji (ca. 10 mld EUR rocznie). Nasza składka w tym roku to 4 mld EUR. Ale najwięcej kasy trzepiemy na wspólnym rynku. Same oszczędności na braku ceł i podatków to jakieś 40 mld EUR rocznie.

dim
środa, 2 września 2020, 18:15

Zacytuję tu @AIS "więc nie ma problemu, aby dron z dużym komputerem nie miał wystarczającej mocy przeliczeniowej, aby korzystając z bibliotek celów nie mógł samodzielnie decydować o ataku." - czyli za kilka lat, podobną samą moc obliczeniową i pamięć, będą mieć także maleńkie, tanie drony, seryjnie produkowane tysiącami, z taśmy, przez roboty. Które wypuszczone z pułapek setkami i przybliżonym namiarem, podanym im przy starcie, następnie same wynajdą sobie cele, - czyż nie o tym ciągle tu "spamuję" ? A w takim razie to kraj broniący się mógłby mieć przewagę nad atakującym, gdyż takie pułapki przygotować można łatwo i niepostrzeżenie, po pierwsze na własnym terenie. Poza tym słabszy, jeśli nie zastosuje zaskakujących, niekonwencjonalnych metod i manewrów zawsze przegrywa. Chyba, że jednocześnie dysponuje wielką przewagą technologiczną, przykład państwa Izrael. Na to drugie nas jednak nie stać. Na tę pierwszą metodę stać. Przy tym to od tysięcy (i pewnie dziesiątków tysięcy) lat, słabsi obrońcy, po pierwsze, powszechnie stosowali przeciw silniejszym najeźdźcom bardzo liczne, śmiertelne pułapki. Tylko powiedzcie o tym urzędnikom z MON.

AlS
środa, 2 września 2020, 23:42

Zgadzam się, ale z zastrzeżeniem, że wykrywanie celów w powietrzu jest sporo łatwiejsze niż na lądzie. Obiekty się poruszają, a więc występuje efekt Dopplera, w dodatku tło jest wybitnie kontrastowe, zatem sensory optoelektroniczne nie mają większych problemów z rozpoznaniem celów. Wtedy wystarczy zaprogramować - porusza się, echo radarowe odpowiada wzorcowi, nie odpowiada na zapytanie IFF, ewentualnie świeci w podczerwieni jak samolot - atakować. Na lądzie to już inna bajka - obiekty mogą być zakamuflowane, więc systemy rozpoznawania schematów zgłupieją - tak jak zawodzi smartfon z rozpoznawaniem twarzy, kiedy masz ubraną maseczkę anty-COViD. Podczerwień nie pomoże, jeśli pojazdy będą miały zimne silniki, ewentualnie założone osłony termoizolacyjne. Radar z funkcją SAR i odwróconego SAR to już raczej temat na większego BSL. Choć można sobie wyobrazić bezzałogowce atakujące cele podawane w czasie rzeczywistym, przez np. samolot stealth, który przeskanuje teren i wyśle dronom namiary za pomocą anteny kierunkowej.

dim
piątek, 4 września 2020, 07:46

ubierz czołgi czy BTRy w ruchu, w anti-Covid :)))) Dla mini-drona głównym problemem stanie się odróżnienie który to czołg, a która ciężarówka z amunicją doń, czy serwisem. To teraz dopowiem Ci jeszcze, że owe (niektóre !) drony owszem, będą mogły i nawet powinny, obserwowane obrazy retransmitować dalej. Nadajników się nie zakłóca - zakłócany może być tylko tor odbiorczy, a skuteczność zakłócania, spada z kwadratem odległości. Efekty jonosferyczne pomijam... Potwornie drogi i mega-wrażliwy samolot stealth niepotrzebnie mieszasz do lokalnych pułapek. PROSTYCH, TANICH A ŚMIERTELNIE SKUTECZNYCH - i niemal w 100% wykonywanych także już przy dzisiejszej technice, np. tej z Dalekiego Wschodu.

dim
piątek, 4 września 2020, 07:03

właśnie rojów małych dronów, poruszających się tuż nad ziemią i z pobliskiej pułapki (powtarzam: z pobliskiej pułapki !), nie wykryjesz inaczej, jak tylko wysoko wyniesioną anteną czy inną, ale też wysokiej klasy głowicą sensorów. Nie żadną tam kamerką "w stylu smartfona", jaka wystarczy takiem dronowi - autonomicznemu samobójcy. Czyli po pierwsze sam musisz się w tym celu zdemaskować lub ryzykować swego drona, drogiego typu. Twój dron, aby coś widział faktycznie, stanie się widoczny dla radarów, z odległości co najmniej 30-50 kilometrów. A jeśli wzniesie się np. na 500 metrów, by objąć obserwacją większy obszar, wykrywalny będzie zawsze z ponad 100 km. Czyli ze znacznie większej odległości, niż sam zauważyłby taki rój. Zdałem właśnie (na blogu) takie pytania wybitnemu greckiemu i międzynarodowemu specjaliście od wykrywania stealth - przy swym locie na wysokości 500 metrów, a naszej antenie na wysokości 30 metrów, przykładowo turecki najnowszy dron Bayraktar TB2 widoczny byłby ze 100-120 km. Czyli NIE MIAŁBY ŻADNYCH SZANS w wojnie przeciw krajowi o faktycznie nowoczesnej opl. A rój kilkudziesięciu czy kilkuset małych dronów, startujących z pobliskich pułapek - owszem, przy danych na dziś posiałby zgrozę i znieszczenie.

dim
środa, 2 września 2020, 18:04

Właśnie czytałem ciekawy komentarz do artykułu o tym co może obserwować Iran, po grecku. Zainteresowałem się kim jest autor, okazało się, że naukowcem, autorem międzynarodowych publikacji w temacie stealth i także ekspertem wojska greckiego. W szczególności z komentarza wynika, że F-35 - przyjmując, że bez własności stealth jego RCS byłby na poziomie 0,25 m.kw. , dla konkretnego (wskazanego) typu rosyjskich radarów wielopasmowych, w tym długofalowych, produkowanych już i także eksportowanych, widzialny będzie z odległości - orientacyjnie to obliczył - ok. 113 mil morskich. A to z kolei potwierdzałoby opinię, że nie byłoby głupim, prócz pewnej liczby F-35, mieć także rasowe myśliwce najwyższych możliwości walki. Drogie, ale skuteczne. Husaria też była bardzo droga, ale skuteczna. A samymi dragonami Wojsko Polskie nie wygrywałoby (wielokrotnie) wojen z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem, w szczególności z Rosją. Nawet gdyby służyli tam sami Wołodyjowscy.

Fanklub Daviena
czwartek, 3 września 2020, 10:10

Stealth to w 92% kształt a jedynie w 8% RAM. Wpływ RAM na zmniejszenie zasięgu wykrycia jest ledwie mierzalny. Owszem RAM może być skuteczny przeciw konkretnym częstotliwością na jakie byłby zbudowany, ale to ślepa droga, bo przeciwnik przestrajając radar łatwo sprawdzi w jakiej częstotliwości widać najlepiej a RAM zmienić bardzo trudno, a w przypadku radarów szerokopasmowych nawet radaru nie trzeba przestrajać. :)

Davien
piątek, 4 września 2020, 17:56

I dlatego z całej siły próbujecie budowac samoloty i drony stealth??

dim
piątek, 4 września 2020, 08:03

poza tym ty mówisz o waszym stealth. Toteż różnica waszego do amerykańskiego jest setkrotna na niekorzyść tego rosyjskiego RCS.

dim
piątek, 4 września 2020, 07:51

wiemy to w Polsce, wiemy... przykładowo rosyjski Horyzont-NS, płynnie przeskakujący z emisji UHF aż do fal długich, nie wiem tylko w ciągu ilu sekund czy ułamków sekundy... Jest dwa "Ale !". Pierwsze to to, że w razie wybuchu prawdziwej wojny i starcia równorzędnych technicznie przeciwników, taki radar nie przeżyje kilku godzin - zgoda ? Drugie "Ale !" jest, że jego gigantycznych anten nie zmieścisz do pocisku ziemia-powietrze, ani powietrze-powietrze. A F-35 wykrywalny będzie tylko przy niektórych położeniach... czyli kwestia taktyki użycia.

Zdzichu Dyrman
środa, 2 września 2020, 16:55

Poddźwiękowy dron myśliwcem przechwytującym? To mogą wymyślić tylko Rosjanie, ewentualnie jakiś inny kraj trzeciego świata.

ktos
wtorek, 1 września 2020, 09:21

Skoro te drony maja byc sterowane z SU57 to dobra wiadomosc. SU57 jest tak malo ze nie bedzie mial kto sterowac dronami. Biorac pod uwage ze dron z zasady jest sterowany z ziemi musi on prowadzic transmisje radiowe co czyni go swiecaca choinka na niebie. Tu nie ma mowy o ciszy radiowej. A nie sadze aby sztuczna inteligencja byla tak zaawansowana aby dron latal i atakowa sam. W kazdym razie najwazniejsze ze jest najwiekszy... ;)

AlS
środa, 2 września 2020, 14:32

Łączność kierunkowa z użyciem anten o szyku fazowym, połączona z "frequency hopping" zapewnia niemal stuprocentową "ciszę radiową". Energia elektromagnetyczna jest wtedy wysyłana w formie wąskich wiązek, które trafiają precyzyjnie do anteny adresata, poza wiązką energia fal jest zbyt mała, aby można było przechwycić transmisję. Oczywiście technika ta wymaga ciągłego wymieniania się danymi o pozycji pomiędzy obydwoma nośnikami. Obecnie istnieje kilka systemów, używających tej metody - Intra-Flight Data Link na F-22, Multifunction Advanced Data Link (MADL) na F-35, albo TIDLS na Gripenach. Rosjanie od dawna stosują podobne rozwiązania, np. link APD-518 na MiG-31, czy TKS-2 na Su-27 i pochodnych, a obecnie pracują nad linkiem dla samolotów stealth - OSNOD. Więc nie licz, że będą stosować walkie-talkie w komunikacji z tymi dronami. Sztuczna inteligencja, która pozwala samodzielnie identyfikować cele jest już implementowana w głowicach rakiet przeciwlotniczych, więc nie ma problemu, aby dron z dużym komputerem nie miał wystarczającej mocy przeliczeniowej, aby korzystając z bibliotek celów nie mógł samodzielnie decydować o ataku. Rosjanom projektowanie nowych technologii idzie opornie, widać że nie mają odpowiedniego systemu wspierania innowacyjności, większość ich pomysłów to de facto rozwijanie technologii jeszcze z czasów sowieckich, ale obecna sytuacja nie potrwa wiecznie. Jak sami czegoś nie wymyślą, to kupią przez swoich szpiegów, a ich hakerzy wykradną i za parę lat będą mieć flotę Su-57 i tych dronów. I na ten fakt zawczasu trzeba się przygotować.

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:00

AiS APD-518 czy TKS-2 to odpowiedniki Link16 a nie MADL na F-35 czy systemu z F-22

Wkurzony
czwartek, 3 września 2020, 10:47

No, w końcu pojawił się ktoś normalny na tym forum. Normalny, bardzo logiczny i z bardzo dużą wiedzą. Gratuluję Panie AIS. Niesamowite jest to, że jedna taka osoba przypada na 98 proc. piszących tu głupków cierpiących na syndrom nienawiści kata do swej ofiary oraz na kompleks wyższości. A im większy kretyn tym bardziej zadowolony ze swego rozumu wybitnego producenta kartofli.

AlS
czwartek, 3 września 2020, 12:07

Dzięki, dzięki. Z tym że na tym forum jestem od samego początku, od ok 10 lat. Kiedyś jako "alo", później zmieniłem nick na obecny.

skv
środa, 2 września 2020, 23:45

Ruskie nawet za zimnej wojny były 20 lat do tyłu w elektronice względem USA. Ten ten dystans jeszcze się zwiększył

LORD
środa, 2 września 2020, 18:22

Nie będą. Z kilku powodów. 1. Kasa, której brak i będzie coraz gorzej. 2. Mentalność - jesteśmy najmądrzejsi i chu... 3. Nawet jest szpieg zaiwani albo inny haker zspie... to trzeba mieć technologię, żeby tą wiedzę wykorzystać. O inżynierii obróbki materiałów nie wspomnę. Case Tu4 dla tych co nie zdają sobie sprawy przeluczenia wartości anglosaskich na metryczne. Itd...

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:41

Mimo to Tu-4 powstał i to skutecznie a to czasy "ludziokomputerów". Pozwolił im opanować szereg technologii dostępnych wtedy tylko w USA, których im NAPEWNO nikt by nie udostępnił. Dzięki tym doświadczeniom powstało parę bombowców i pasażerów.

Tani
czwartek, 10 września 2020, 08:52

Tu-4 to tforcza kopia B-29. 3samoloty B-29 ladowaly w ZSRR i zostaly internowane. Tupolew nie posluchal rozkazu Stalina i stworzyl samolot bardziej podobny do B-50 niz 29. Szpiegow tu zadnych nie trzeba bylo technologie silnikow sowieci kupili od USA razem z silnikami i produkowali na licencji. Z tego co pamietam kupili licencje na DC-3 czyli dakote potem Cataline czyli GST i te wszystkie platowce byly napedzane licencyjnymi silnikami. To nie bylo tajne o tym pisano jeszcze za komuny.

AlS
środa, 2 września 2020, 23:21

Tu-4 to zamierzchła przeszłość. Bardziej bliska naszym czasom historia to szpiegowanie projektu Concorde, które zaowocowało Tu-144. Konstruktor tego pierwszego, kiedy zobaczył "rosyjską wersję" nie mógł wyjść z podziwu, jak można było tak schrzanić profil płata, który w Concorde zapewniał odpowiednią nośność na dużych kątach natarcia. Ale Rosjanie wyszli cało z opresji, dokładając Tu-144 składane "wąsy" - wytwornice wirów, które robiły tą samą robotę, co pieczołowicie wykonany projekt brytyjsko- francuski. Jeszcze nowszą historią, choć przez niektórych kwestionowaną, jest udział pożyczonych od Iranu F-14 Tomcat w projekcie Su-27. Co by nie powiedzieć, to Su-27 z szeroko rozstawionymi silnikami, ma bardziej zbliżony układ aerodynamiczny właśnie do F-14, a nie F-15 na którego miał być odpowiedzią. Niemniej, samolot wyszedł im z tego nie gorszy od oryginału. Tak więc nie należy nie doceniać rosyjskiego talentu do kopiowania. Inżynierię materiałową też mają opanowaną nieźle, skoro produkują silniki odrzutowe, nie odstające w istotny sposób od zachodnich odpowiedników. Ta rzecz, pomimo miliardów juanów zainwestowanych w nabycie technologii, wciąż nie udaje się Chińczykom. Ale pierwszy z wymienionych powodów może się ziścić już wkrótce..

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:06

Panie AiS i Rosjanie tak "udanie" skopiowali Concorde że ich Tu-144 rozbił sie prawie od razu. Su-27 nie ma układu aerodynamicznego jak F-14, to akurat Rosjanie opracowali sami, ma pan ten sam układ w Su-27/MiG-29,

placek23
czwartek, 3 września 2020, 11:18

Tak jest. A układ aerodynamiczny MiGa-25 został zerżnięty z F-15. Nieważne, że MiG-25 powstał znacznie wcześniej niż F-15. Z definicji tak musi być i koniec.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:46

Samolot USA o podobnym układzie powstający w podobnym czasie nazywał się A-5 Vigilante (tak ze łba). Kradli sobie (i kradną) informacje na bieżąco. Tylko czasami jedni idą w serii w jedna stronę a drudzy w inną, bo na co innego kładą nacisk. Idąc tym tokiem myślenia to F-16 jest kopią koncepcji Je-8, a Lavi i J-10 jego kontynuacją. Nic w technice "nie bierze się z powietrza". Każdy korzysta z doświadczeń poprzedników (jawnie lub nie) inaczej co pokolenie wymyślalibyśmy koło.

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:11

A-5 jest wczesniejszy od Mig-25 o ładnych parę lat

czwartek, 3 września 2020, 23:36

Załóż okulary i przeczytaj mój wpis jeszcze raz, bo nigdzie nie pisałem o MiG-25. Ale skoro poruszyłeś temat, to MiG-25 jest z grubsza równolatkiem F-14.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:56

No nie, trochę przesadziłeś, jak oblatywano F-14 to pierwsze MiG-25 wchodziły do służby. Różnica jest porównywalna z opóźnieniami F-16 i MiG-29 czy F-15 i Su-27.

Veritas
czwartek, 3 września 2020, 09:26

Należy dodać jeszcze o Tu-144: Farancuzi korzystali z modelowania komputerowego przy projektowaniu skrzydła, a tego akurat Rosjanom nie udało się wykraść. Dlatego ich skrzydło było znacznie gosze, stawiało większy opór więc Tu-144 aby utrzymać prędkość naddźwiękową musiał cały czas korzystać z dopalaczy. Był więc chałaśliwy i miał potworne zużycie paliwa, co przekładało się na któtki zasięg i katorgę dla pasażerów (nie dało się rozmawiać w kabinie). Mie kupiła go żadna linia lotnicza, Latał bodajże przez dwa lata w ZSRR. Na pokazach Le Bourget Tu-144 roz leciał się w powietrzu podczas manewru (coprawda nie przewidzianeg dla tego samolotu) który oryginalny Concorde by przetrwał. Tak więc nie przesadzał bym z tym talentem i inżynierią. ZSRR stał złodziejstwem od początk swego istnienia.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:48

Obie strony używały badań aerodynamicznych w locie na samolotach z podobnym skrzydłem. Ruscy na MiG-21 a zespół brtytyjsko-francuski na BAC ("ze łba" nie pamiętam numeru, chyba 211). Precyzyjne modelowanie komputerowe w aerodynamice było wtedy jeszcze głęboko "w lesie".

anonymus
czwartek, 3 września 2020, 07:54

Su-27 kopią F14, rosyjskie silniki kopią zachodnich ..... co jeszcze Ci gierka napisała ?

:))
środa, 2 września 2020, 14:29

A czy dokładnie wiadomo jaką technologię sobie "przyswoili od sąsiadów"? Współcześnie nie jest problemem posiadanie najnowszych systemów tylko decyzja o ich wykorzystaniu. Rosja nie ma najmniejszych problemów z wykorzystywaniem sprzętu wojskowego w przeciwieństwie do krajów UE.

Deflegmator
środa, 2 września 2020, 10:18

Skoro ruski sprzęt jest taki marny, a Rosjanie tacy durni, to po co się ich bać i szukać pomocy u Amerykanów? Sami sobie poradzimy, procami.

informatyk
wtorek, 1 września 2020, 09:13

sztuczna inteligencja - za pomocą procesorów Mist czy Elbrus? Wolne żarty - moc obliczeniowa tych procesorów niczym Pentium 3 albo i gorzej

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:52

Widzisz, problem polega na tym, że przy gorszych procesorach, w sowietach analiza matematyczna była często dużo głębsza niż na zachodzie (nie sięgano szybko po iteracje numeryczną). Możesz się zdziwić i dzisiaj, choć wielu ich wybitnych matematyków (przy znaczącym naszym udziale), na początku lat 90 wyjechało do kraju przodków (nad Jordan)..

AlS
środa, 2 września 2020, 17:41

A jaki mają problem kupić na wolnym rynku najnowszy Core i9? Dzisiaj większość rozwiązań militarnych stosuje technologie COTS. Swego czasu bardzo popularne były Playstation-3, które miały moc obliczeniową kilku ówczesnych pecetów, więc były kupowane przez różne armie świata, w tym amerykańską, do obsługi urządzeń wymagających dużej mocy obliczeniowej.

czwartek, 3 września 2020, 09:21

Żaden, ale I9 nie będzie sie nadawał do rozwiazań militarnych, bo tam procesory musza spełniac szczególne wymagania, a juz zwłaszcza w obiekcie latajacym

AlS
czwartek, 3 września 2020, 12:04

Z tym Core i9 to była odpowiedź na Pentium3. Oczywiście, że jako "mózg" sterownika musi służyć procesor czasu rzeczywistego DSP, ale jako koprocesor, np do obróbki sygnałów z czujników, i9 nadawałby się doskonale. Nie wiem czy akurat ten konkretny model można kupić z military grade, ale na rynku jest sporo takich elementów i można je kupować bez żadnych ograniczeń. Z DSP też Rosjanie poszli do przodu od czasu kiedy skopiowali TMS320 Texas Instruments, który kupowali całkiem legalnie. Ostatnio dopracowują 64-bitowy DSP o nazwie Neuro Matrix w technologii 0,25 mikrona. Dostęp do technologii mają ułatwiony, choćby z racji posiadania u siebie filii dużych koncernów motoryzacyjnych, które korzystają z najnowszych rozwiązań np w systemach aktywnego cruise control.

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:19

Wiesz, czemu TI miał nie sprzedawac układów z lat 80-tych. Te antyki były uzywane w pierwszych AIM-120A. nawet jakby I9 miał wersje wojskową to nikt by go Rosji nie sprzedał bo takei rzeczy sa scisle limitowane i obrót nimi jest pilnowany.

Pawel
środa, 2 września 2020, 13:35

A jakie procesory my wytwarzamy? Ostatnie procesory i komputery mielismy za komuny.Polskie komputery stworzone przez polska mysl techniczna

dim
piątek, 4 września 2020, 08:15

wiesz, jeśli dajmy na to Francja nie wytwarza samodzielnie procesorów (za to wytwarza najlepsze w świecie perfumy), nie znaczy to jeszcze, że francuski sprzęt nie jest bardzo nowoczesny.

czwartek, 3 września 2020, 09:28

No nie: Był procesor "Warszawa" firmy Gryf Technologia. Mógł interpretować Jave bezpośrednio.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:54

Było jeszcze kilka tez z elementami dedykowanymi wytwarzanych przez firmy wokół Wrocławia. Ale jak owe procesory okazały się użyteczne, to skończyły tak jak Optimus, gdy zaczął wytwarzać własne płyty główne.

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:25

A to ciekawe bo Optimus Gnomie istniał do 2011r kiedy stał sie częscia CD-Projekt RED a marka Optimus została sprzedana spółce AB w 2013r.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:59

Wiem, że w twojej jaskinii trudno o światło i dane z Polski, ale jednak zobacz na okres kłopotów Pana Kluski. Optimus wtedy realizował również bardzo ciekawe projekty zbrojeniowe, ale znaleźć o tym informacje dużo trudniej. A co zostało po tym okresie z Optimusa rozszabrowały inne firmy.

amerykańskie ćwoki
środa, 2 września 2020, 13:24

procesory różaniec 10 .Tylko takie dały by radę, ale na szczeście nie sprzedamy ich ruskim.

Lukluk2
środa, 2 września 2020, 13:14

Widocznie ich informatycy nie potrzebują większej mocy obliczeniowej skoro algorytmy SI będą w stanie sobie poradzić z zadaniami. Zresztą w elektronice wojskowej najważniejsza jest niezawodność i odporność na zakłócenia. Co ci przyjdzie z potężnego procesora w awionice który można obezwładnić średniej wydajności jammerem.

yaro
środa, 2 września 2020, 12:30

no właśnie nauczyciele powinni zarabiać więcej, Cui akademiccy też, jeśli wypuszczają "takich" informatyków.

zibi
wtorek, 1 września 2020, 05:50

A do końca ubiegłego roku mieli pokazać Miga-41...

yaro
środa, 2 września 2020, 19:40

ściema, nie pokażą go chyba nawet za dwa lata coś temat z tą konstrukcją jest mocno wyciszany.

bender
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 21:21

Primo, dron S-70 jest poddźwiękowy. Ciężko, żeby coś przechwytywał, ale na pewno może posłać pocisk dalekiego zasięgu, jeśli coś wykryje. Secundo, drogi, 20 tonowy dron planowany jako maszyna uderzeniowa w roli myśliwca dalekiego zasięgi, to jednak aberracja. Amerykanie czy Australijczycy z koncepcją Loyal Wingman chcą zbudować maszynę lżejszą i tanią (XQ-58 docelowo za 2 mln USD sztuka). Tertio wreszcie, pamiętamy jak zadziałał autonomiczny system sterowania ogniem na rosyjskim śmigłowcu, który ostrzelał dziennikarzy na poligonie. Amerykanie zrezygnowali z uderzeniowego drona X-47B, nie chcąc jeszcze dawać komputerom możliwości podjęcia decyzji o użyciu broni (zamiast tego wprowadzają drony jako tankowce powietrzne). Jeśli Rosjanie faktycznie pozwolą S-70 na autonomię użycia uzbrojenia, to zrobi się bardzo niebezpiecznie. Ale to akurat ich nie obchodzi, patrz Buriewiestnik.

Fanklub Daviena
wtorek, 1 września 2020, 00:05

F-35 de facto też jest poddźwiękowy, bo w najlepszym przypadku z prędkością naddźwiękową przeleci 32km a F-35C nawet tylu nie... Ponadto żaden amerykański bombowiec strategiczny nie jest naddźwiękowy. :)

Stepmen
środa, 2 września 2020, 06:56

A B1B Lancer? Chyba coś kolega przeoczył.

analizator
środa, 2 września 2020, 12:30

jest poddwiękowy

Marek L.
środa, 2 września 2020, 17:26

Ponaddźwiękowa szybkość 1,25 Macha bombowca strategicznego B-1B —- to jest dla ciebie, ty tzw. „analizatorze”, szybkość „poddźwiękowa” ???? Serio ???

Sailor
środa, 2 września 2020, 16:54

Jeżeli prędkość 1,25 Ma to prędkość poddźwiękowa to gratuluję. Chyba w tej Rosji odkryliście fizykę alternatywna. Albo za dużo pijecie.

Fanklub Daviena
środa, 2 września 2020, 12:02

USA wstawiło przegródkę w komorę bombową i twierdzi, że B-1 nie jest bombowcem strategicznym. Zresztą mają je złomować w pierwszej kolejności...

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:23

Jest bombowcem strategicznym ale nei przenosi broni jadrowej, wiem ze dla was w Rosji to dalej czarna magia, ale .....

Marek L.
środa, 2 września 2020, 13:40

"Przegródka" przegródką, a PÓKI CO to jest on bombowcem strategicznym, i w WIELU egzemplarzach lata, i nadal będzie latał ---- a więc NIE pitol tu, jedynie dla pitol dnia....

Marek L.
środa, 2 września 2020, 03:24

W rzeczy samej ???? No a amerykański bombowiec strategiczny B-1, o szybkości 1,25 Macha ??? .... ;-)))

R
środa, 2 września 2020, 16:32

B-1B poddzwiekowy, B-1A naddzwiekowy.

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:24

Wow R-iu, a od kiedy to Ma1,25 to prędkość poddżwiękowa?? B-1A przekraczał Ma2.

Marek L.
środa, 2 września 2020, 19:13

"R" --- ale ty tutaj ostro knocisz. B-1B PONADDŹWIĘKOWY, o szybkości: 1,25 Mach. B-1A również ponaddźwiękowy, o szybkości: 2,2 Mach. Co, wy w tej waszej Federacji Rosyjskiej to nowe prawa fizyki wymyśliliście ???? ....... ;-)))

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:25

Marek, a nie słysząłeś co Putin przy laserze Piereswiet ogłosił: ze działą na alternatywnych zasadach fizyki:)))

obalaczbreni
środa, 2 września 2020, 23:35

Ale według viki czy według ciebie?

Geniek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:55

Próbny lot Moskwa wladywostok16 Godzin wliczając czas na zamianę pilotów

mc.
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:12

A co będzie jeśli komputer "zmądrzeje" i zamiast atakować "Wieżę Eiffla" zaatakuje Kreml ?

Xd
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 18:15

Zabawne jest to ujadanie i wywody o sygnaturach i " spojlerach" do f35

Marek1
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:36

Rosja - "Ochotnik" bezzałogowym myśliwcem dalekiego zasięgu. Polska - MON zamówił nową partię kurtek i mundurów wyjściowych dla WP. Ktoś widzi jakąś różnicę ??

kufajman
środa, 2 września 2020, 20:11

Żeby zrobić z niego myśliwca musiałbyś mu założyć kufajkę.

wtorek, 1 września 2020, 09:22

Tak...szykujemy armię jak 80 lat temu na marsz na Syberię a oni na chwytanie nas w siatkę

Gnom
wtorek, 1 września 2020, 09:16

Owszem - nie mamy kilku tysięcy kilometrów granicy na północy z potencjalnych przeciwnikiem i to z dużym obszarem wód międzynarodowych!

Wppr
wtorek, 1 września 2020, 08:40

Ten dron tyle wart co te kurtki...

Thor
wtorek, 1 września 2020, 08:15

A to swoją drogą. I ten brak opl

Alosza
wtorek, 1 września 2020, 06:50

Tak wsiądź w samochód. I przejedź się. Już prościej się nie da!

ito
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:49

Nikt nigdy skurczybykom umiaru nie zarzucał- i słusznie. Normalny myśliwiec, w którym miejsce i masę normalnie marnowaną na pilota i systemy podtrzymywania życia przeznaczono na paliwo. Wygląda na to, że prognozy iż V generacja powojenna będzie ostatnią generacją załogową. Ale w cywilną przestrzeń powietrzną nie zamierzają ich wpuszczać? Bo inaczej może się zrobić głupio.

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:35

Ito, to nie mysliwiec ale poddzwiękowy dron pseudostealth o udżwigu max 2 ton. A traz popatrz sobie na FCAS/Tempesta czy F/A-XX i potem cos pisz, bo przy nich Ochotnik wygląda prymitywnie.

Gnom
wtorek, 1 września 2020, 09:18

Różnica polega na tym, że on już lata od jakiegoś czasu w próbach a nie na papierze lub w komputerze. A zadania ma trochę inne niż wymienione przez ciebie samoloty przyszłości.

Marek
środa, 2 września 2020, 20:17

Neuron lata od grudnia 2012r. Co z tego wynika? Do dziś nie wiele za bardzo. mimo, że wpakowano w niego furmankę pieniędzy, których Rosjanie nie mają. Tak samo jak odpowiednich technologii zresztą.

Marek II
czwartek, 3 września 2020, 07:56

jakich technologii nie mają, technologii to nie ma USA bo nie potrafi zrobić materiałów pozwalających wytrzymać prędkości hipersoniczne ....

Marek
czwartek, 3 września 2020, 10:35

Masz rację. Zapomniałem, że potrzebną do tego elektronikę mają na "niebywałym" i nie mającym analogów w mirie poziomie. Technologię mają taką, że nie potrafią zrobić 30 mm ABM do Pancyra.

Gnom
środa, 2 września 2020, 20:59

Nikt wszystkiego nie ujawnia, w tym EU. Pamiętaj, że mimo wszystko ruskim jest łatwiej wewnątrz kraju prowadzić prace niż w EU pogodzić interesy kilku państw i wielu firm jak w Neuronie (nawiasem mówiąc to dopiero demonstrator technologii).

Marek
czwartek, 3 września 2020, 10:50

Ile zachodnich firm bawi się zaawansowaną elektroniką? Bez odpowiedniej elektroniki nie zrobisz myśliwca z SI. Pokaż mi rzucające świat na kolana dokonania rosyjskich firm w tej dziedzinie. Nawet porządnego telefonu komórkowego samodzielnie nie potrafią zrobić. Swego czasu głośno było o YotaPhone z którym latał Putin. Jak się skończyło?

Gnom
piątek, 4 września 2020, 08:59

Jeszcze trochę sankcji i zrobią. Spójrz na efekty sankcji w przyspieszeniu rozwoju różnych dziedzin życia w Rosji (poczynając od rolnictwa). Sankcje powodują rozwój dziedzin , których normalnie z powodów ekonomicznych byś nie rozwijał. Nawet sławetna karta Mir zaczyna notować pewne pozytywne elementy, a zachowanie jankesów powoduje, że coraz więcej krajów jest zainteresowane elementami poza ich jurysdykcją. Podobnie było w Chinach, bedzie w Turcji itd. Pact Aemricana powoli upada i to na życzenie USA.

Thor
wtorek, 1 września 2020, 08:16

Ale Tempesta i F/A-xxxx jeszcze nie ma. Zgodnie z twoimi założeniami mamy czassss

Fanklub Daviena
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:05

Su-57 jest opcjonalnie załogowy. Może też latać bez pilota. A latając z pilotem awionika podpowiada pilotowi optymalne manewry np. w czasie walki powietrznej. Awionika przewiduje też manewry maszyny, przez co strój przeciwprzeciażeniowy pilota jest aktywowany stosownie do manewru przed jego wykonaniem, dzięki czemu pilot może znosić manewry 12g a nie 9g jak w klasycznych tego typu strojach. Z pilotem Su-57 może manewrować 12 g a w locie autonomicznym 15g. :)

Waldemar Kulinski
środa, 2 września 2020, 07:20

Gaspadin pamyłuj !!!!! To cudo Su-57 to jak Władimir Władimirowicz!!! Gieroj Sojuza !!!!!

ja
wtorek, 1 września 2020, 10:25

Tak Su 57 może lecieć bez pilota. ALE TYLKO RAZ!!

Fanklub Daviena
wtorek, 1 września 2020, 08:41

I to właśnie ta awionika jest przyczyną katastrofy pierwszego Su 57 w czasie lotu pokazowego przed przekazaniem rosyjskim siłom zbrojnym. Teraz została dopracowana.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 00:45

I znowu funek odlatuje na potege, ale co się dziwić:))

chateaux
wtorek, 1 września 2020, 00:12

to juz górna granica rosyjskiej manewroeosci. Nawet rosyjskie pociski SAM nie manewruja z wiekszymi przeciążeniami.

Wania
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:08

Czysta prawda. Już te oba warianty su-57 przećwiczył podczas dziewiczego lotu. Najpierw trochę polatał z pilotem, a później bez pilota. Przeciążenie 15 g też wyciągnął. No prawie.

Ot chwila ulotna
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:07

A ostatni Su 57 był tak zaawansowany że nie rozbił się ale pozbył pilota jako zbędny balast w manewrowaniu w kierunku ziemi? Ot tiochnika

Fgu
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:45

Rydwan szatana.

chateaux
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:00

Raczej Terminator III

Davien
wtorek, 1 września 2020, 00:46

No, patrząc co Rosjanom wyciął pewien czas temu Ka-52 to na ich miejscu bym sie bał:)

Lukluk2
środa, 2 września 2020, 13:24

Cena postępu. Systemy patriot nie były autonomiczne a ostrzelały swoich. Podobnie systemy CIWS pocharatały sąsiadującą fregatę. Nie sypie się tylko temu kto nic nowego nie wdraża. Nie wszystko da się przetestować. Czasem zachodzą warunki o których się "betatesterom" nie śniło.

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:32

CIWS to ostrzelał nie fregate a pancernik Missouri biorac chmure dipoli za zagrozenie choc mało kto w to wierzy a uważa sie ze system był wtedy sterowany manualnie., natomiast w Patriocie zawiniły złe kody IFF. Natomiast zgadzam sie zę wypadki się zdarzaja i będą zdarzały ale to co niby planuja Rosjanie podnosi poprzeczkę częstotliwości tych :'wypadków" znaczaco.

dyndas
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:42

Przy 20t maks masy własnej startowej powinien mieć albo znacznie większy zasięg, albo większy udźwig. Nie posiada przecież kabiny ani systemów podtrzymania życia

michalspajder
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 15:47

Ciekawa koncepcja, zobaczymy, czy Rosjanie sa ja w stanie "przekuc w metal". Bo gadac lubia, a efekty czasem kiepski (SU57, 677 Lada, bodajze Buriewiestnik im wybuchl, jeden MiG31 zestrzela kompanow, Kurska czy tego okretu podwodnego sluzacego do zejsc na duza glebokosc to juz nawet szkoda wspominac, bo tylu ludzi poginelo itp.) Niemniej jednak (aha, oczywiscie sorry, malo nie zapomnialem o Kuzniecowie i jego statkach latajacych) cos tam probuja. takze jeszcze bym ich na straty nie spisywal, sami sie spisuja.

Lukluk2
środa, 2 września 2020, 13:28

Na Kuzniecowie zawiodły aerofiniszery "made.in." Ukraina :)

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:34

Na Kuzniecowie to zawiodło wszystko, poczynajac od organizacji pracy i bajzlu na pokładzie co zaowocowało brakiem mozliwosci wysłania tankowców powietrznych po aerofiniszery. Aha jak wg ciebie na Kuzniecowie były 20-sto letnie liny hamujace to tylko wina Rosjan jest jeszcze większa.

Jabadabadu
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 18:57

Poradzą sobie. Zrobili naddźwiękowy samolot pionowego startu i lądowania (a to naprawdę nie jest łatwa sprawa) to i z tym też sobie poradzą.

Marek
środa, 2 września 2020, 19:45

Nie lubię Jakowlewa, bo to nie inżynier tylko aparatczyk. Ale trzeba przyznać, że w przypadku samolotu pionowego startu miał nosa i postawił się. Uważał, że powinien być jeden silnik. Chciał zrobić samolot w taki sposób, w jaki cywilizowani ludzie zrobili Harriera. Guzik z protestu wyszło, bo ruska partia (obojętnie czy carska, komunistyczna, czy putinowska) to taki twór, który zawsze ma rację. Zrobiono więc bylejaka - 38. Czyli samolot o znikomej wartości bojowej z beznadziejnym zasięgiem na dodatek. Coś w sam raz dla komsomolców, których w Rosji zawsze jest dostatek. Rosjanie połapali się, że ich konstrukcja nawet w starciu z Harrierem nie ma czego szukać, więc pojawił się pomysł na naddźwiękowego bylejaka - 41 o którym wspominasz. Bujali się z nim do cholery czasu. Na koniec przy pomocy cudzych pieniędzy (bo nie można już było okradać dawnego bloku socjalistycznego) oraz cudzej technologii (bo własnej nie mieli) zrobili prototypy. Okazało się jednak, że mimo powielenia pomysłu z bylejaka -38 polegającego na zastosowaniu dodatkowych silników startowych i tak nic ruskim z naddźwiękowego samolotu tego typu nie wyszło. Prototypy guzik były warte, więc poszły sobie gdzie należało. Czyli do lamusa.

czwartek, 3 września 2020, 20:52

Tylko , że Rolls-Royce LiftSystem to takie rozwiązania nawiązującego koncepcyjnie do rozwiązania z maszyn Jak-38 i Jak-141 , zastępujące dodatkowe silniki stanowiące zbyteczny balast pomysłem z perspektywy czasu wydającym się oczywistym stworzenia hybrydy na kształt połączonych funkcjonalnie silnika turboodrzutowego z turbośmigłowym podczas startu . Eliminuje ono podstawową wadę z Rolls-Royce Pegasus ogromna średnica wentylatora sprężarki niskiego ciśnienia potrzebna do wytworzenia ciągu w przednich dyszach co optymalizuje bardziej ten silnik do lotów poddźwiękowych i ogranicza możliwości płatowców opartych o te silniki w zakresie rozwijanych prędkości . Pegasus przypomina bardziej silniki turbowentylatorowe znane z maszyn pasażerskich i transportowych niż silniki dwuprzepływowe ze współczesnych myśliwców i starszych samolotów pasażerskich czy transportowych . Przy prędkościach poddźwiękowych są bardzo ekonomiczne natomiast dla samolotów latających z prędkościami naddźwiękowymi silniki trbowentylatorowe nie nadają się . Rolls-Royce Pegasus powstawał od 1957 i Hawker P1127 wzbił się w 1960 . Rozwiązanie było Rosjanom znane i znali z jakie problemy natknęli się Brytyjczycy i możliwe , iż zdawali sobie sprawę z ograniczeń takiego rozwiązania . Nie chcąc iść drogą brytyjską budowy poddźwiękowych maszyn szukali uproszczeń i kombinowali z tańszymi dobrze znanymi rozwiązaniami czyli z silnikiem głównym jednosilnikowym o masie R-27W-300 o masie własnej 1350 kg i dwóch silników pomocniczych RD-36-35 o masie ok. 200 kg każdy znanych z samolotów skróconego startu takich jak Mig-21PD , Mig-23UWP i T-58WD . Masa wszystkich silników napędowych stosowanych w JAK-36M wynosiła ok 1750 kg a masa silnika Bristol Siddeley Pegasus 5 raczej nie była niższa ale masa płatowca wynosiła 4450kg natomiast masa Jaka-36M wynosiła 7020 kg . Słabe osiągi jaków-36M/38 to raczej wina płatowca a nie zastosowanego rozwiązania napędu . Nie można do końca tłumaczyuć przyrostu masy o 2500 kg zastosowaniem bardziej skomplikowanym rozwiązaniem w postaci 3 silników . Już pierwszy Jak-36

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:43

I znowu zmyslasz. Rr LiftSysyem nie ma nic wspólnego z Jaczkami ale jest hybryda rozwiązac z Convair 200 i silnika Pegasus. Jakowlew akurat chciał zastosowac rozwiazanie jak w Harrierze ale w ZSRS nie było mozliwosci wykonania wtedy takiego silnika . Kiepskie osiagi jak-a to zarówno wina silnika o ciagu o 1/3 mniejszym niz w Pegasusie jak i zastosowanych rozwiazan w płatowcu

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:44

Marek, akurat z silnikiem do Jaka to sprawa była nieco inna, bo Rosjanie wtedy nie potrafili po prostu zrobic czegos ala Pegasus z Harriera. Jak-a 41 to im dokończyc pomagał Lockheed Martin w latach 90-tych.

ppp
czwartek, 3 września 2020, 22:03

Raczej byli w stanie zrobić coś podobnego jak Bristol Siddeley Pegasus 5 gdyż praktycznie jest to silnik turbowentylatorowy znany ze współczesnych samolotów pasażerskich i transportowych z wentylatorem niskiego ciśnienia o dużej średnicy co uniemożliwia osiąganie wysokich prędkości naddźwiękowych ale daje ekonomikę lotu z prędkościami naddźwiękowymi . Znali te ograniczenia i szukali sposobu na ich ominięcie przez zastosowanie w wersji przejściowej Jak-38 silnika jednoprzepływowego R-27W-300 i lekkich silników RD36-35 uruchamianych przepływem powietrza pobieranego przez silnik główny . Rolls-Royce LiftSystem jest bliższy sowieckiemu rozwiązaniu niż do rozwiązań z Pegasusa , zastępując układ powiązania silnika głównego z silnikami pomocniczych podczas uruchamiania tych ostatnich podczas pionowego startu układem mechanicznym napędzającym sam wentylator sprężarki niskociśnieniowej podczas startu . Takie rozwiązanie z perspektywy czasu wydaje się oczywistym gdyż stanowi hybrydę silnika turboodrzutowego z turbośmigłowym znanych od lat 40-tych XXw . Ten prosty i w sumie banalne rozwiązanie problemów z napędem pionowzlotów ponaddźwiękowych polega głównie na zaprojektowaniu odpowiednio lekkiego i długiego wału przekazania mocy do poziomego wentylatora z przodu . Teoretycznie niepotrzebny balast tak jak dla rozwiązania z dodatkowymi lekkimi silnikami do pionowego startu traci na znaczeniu w konfrontacji z zaletami właściwości silnika napędowego o budowie zbliżonej do typowych z maszyn bojowych i pewności działania i sterowania układu ze względu na mniejszą ilość pracujących elementów w stosunku do rozwiązania z dodatkowymi silnikami . W F-35B koncepcja użycia układu napędu jest raczej zaczerpnięta z Jaka-141 jako dająca możliwość uzyskania lepszych parametrów lotu poziomego niż układ z Harriera ale nowatorskie rozwiązania z F-35B udoskonaliły i uprościły ten układ stosowany przez rosyjskich konstruktorów . Układ Pegasusa od samego początku ograniczał możliwości samolotów z tym napędem do maszyn poddźwiękowych i nie mógł być brany pod uwagę jako perspektywiczne rozwiązanie na przyszłość dla maszyn o zdecydowanie lepszych własnościach bojowych .

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:47

Panie ppp, RrLift System to hybryda rozwiazań z Convair 200 i Pegasusa i nie ma nic wspólnego z Jak-441, no chyba ze Rosjanie zerzneli ja z wczesniejszego Convair 200. I to tyle na temat bajek o Jak 41 i F-35B. Natomiast nie byłi w stanei zbudowac silnika wstylu Pegasusa bo to nie sam silnik ale tez układ sterowanych dysz wylotowych. Rosyjski silnik był o 1/3 słabszy od brytyjskiego

Marek
czwartek, 3 września 2020, 10:52

Fakt. Nie potrafili. Ale Jakowlew upierał się przy tym, żeby się nauczyć. Miał rację.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 00:53

I ich Jak-36/38 w porównaniu do harriera był dosłownie prymitywny. Jak-41 powielał wszystkie błedy Jak-38 i skończył się na dwóch latajacych demonstratorach przy których im jeszcze LM pomagał. Naddżwiękowy samolot pionowego startu i ladowania zrobili tez Niemcy i co z tego.

Gnom
środa, 2 września 2020, 21:06

O wielki wyznawco nieomylności USA! LM miał interes w tej pomocy, jak i zresztą w opróbowaniu foteli Zwiezdy i paru innych rzeczach. Jankesi nie robili tego z dobroci serca. Nie porównuj też samolotów VTOL z połowy lat 60 (jak ów niemiecki, czy francuski) z naprawdę nowoczesną w swoim czasie koncepcją Jak-41 czy planowanych do serii 41M/43/141 - oznaczeń znajdziesz masę. Gdyby sojuz nie upadł pewnie to sowieci pierwsi zrobiliby tak zaawansowany seryjny myśliwiec pionowego startu i lądowania. A tak, już po ponad 25 latach prac JSF w wersji STOVL zaczyna być powoli operacyjny jako pierwszy seryjny myśliwiec naddźwiękowy pionowego lądowania (bo nie startu z wyposażeniem i paliwem).

Davien
czwartek, 3 września 2020, 09:57

Gnomie, Jak 41 nie był nowoczesny, nie ze swoim archaicznym układem startu pionowego. LM miął interes w tym, a ten interes to zapoznanie się z rosyjska konstrukcją i mozliwosciami jakowlewa co było dla LM warte 400mln usd które wyłozył by Rosjanie mogli w ogóle marzyc o dalszym prowadzeniu jakichkolwiek prac. A teraz co do oznaczeń: Jak-141 to oznaczenie czysto propagandowe na potrzeby rejestracji w FAI, Jak 41M to własnei wersja z ulepszona awioniką powstająca dzięki LM a Jak 43 to papierowy projekt z silnikiem Kuzniecow NK-321. Wspólna ich cecha: zaden nigdy nie powstał

Gnom
piątek, 4 września 2020, 09:02

Odrobiłeś lekcje - dobrze. A czy układ z 2 silnikami pionowymi, czy układ z wentylatorem jest archaiczny - to dyskusyjne. Właśnie takie rozwiązania w tym czasie sprawdzano w USA dla potrzeb JSF i wybrano wariant wdrażany dziś. Na pewno zbudowanie prototypu z 2 silnikami i prototypu z wentylatorem byłoby droższe niż owe 400 mln.

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:49

Gnomie , Układ w F-35B to pochodna rozwiazań z Convair 200 i z silnika Pegasus. jak pracowano nad Convairem to Rosjanie nawet nie mysleli o Jaczku-41:) Ale jak zwykle nie masz pojecia o temacie:)

Gnom
sobota, 5 września 2020, 00:05

O wielki wierzący ślepo w jedynie słuszne wartości - mało wiesz o pracach w sojuzie, jeszcze mniej o technice i zupełnie nic o mojej wiedzy w temacie. Ale przecinaj sieć (dobrze by było i papiery) może się coś nauczysz, bo jak na razie dalej konsekwentnie prezentujesz swój tok myślenia (z dyskusji o śmigłowcach) sugerujący wręcz, że każdy śmigłowiec w układzie klasycznym jest kopią pierwszego Sikorskiego. Tak tez można.

czwartek, 3 września 2020, 09:32

Nic by nie zrobili bo nie mieli technologii.

Rejtan
wtorek, 1 września 2020, 00:10

To ile sztuk zrobili tego jaka? I ile lata? Aha.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 19:18

Jaka-41? Całe 2 latajace a i to potrzebowali pomocy LM by je dopracować.

antyDavien
czwartek, 3 września 2020, 08:13

nie LM tylko firm niemieckich bo to był wspólny projekt i to koncepcyjny bo z racji współpracy z obcymi firmami nie mógł wejść do wojska ... ale skąd Ty to masz wiedzieć jak o tym pisała nawet dawna "skrzydlata polska" której ani jednego numeru nie widziałeś bo jesteś za młody ...

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:51

No popatzr, to Jakowlew nie wie kto mu pomagał przy Jak-41 a Lockheed Martin jest firma niemeicką??? No takich bredni dawno nie czytałem:)

Wania
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:13

Może i zrobili, ale po pierwsze za czasów ZSRR, po drugie teraz, gdy by im się naprawdę przydał i świetnie by się sprzedawał to go nie mają. Smiglowcowce mają Turcy, Indie, Chiny i Egipt. A Rosja też za chwilę będzie miała. I gdzie te jaki-141? Stracili umiejętności i nie są w stanie wyprodukować samolotu tej klasy.

Chehłacz
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:57

Przewyższenie inteligencji przeciętnego Rosjanina, przez SI nie jest żadnym osiągnięciem.

złośliwy
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:50

Ciekawe czy dali by radę zbić euro paletę z zamknietymi oczami,tak jak ty,miszczu cietej riposty.

Konstanty Ciołkowski
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:48

Powiedz to polski przygłupie inżynierom, którzy wysłali Gagarina w kosmos, technikom lotniczym z zakładów Sukhoja, budowniczym ze stoczni produkujących atomowe okręty wojenne. A co nasz śmieszny kraj produkuje? Rolety do okien i moskitery? 20 lat korwetę motorówkę?

Scevola
środa, 2 września 2020, 13:33

Co do Gagarina to nie pogadam z tworcami bo slabo z moim niemieckim

Gagarin
środa, 2 września 2020, 13:30

Polskie instrumenty pomiarowe i komputery do obróbki danych są wykorzystwane przez NASA i ESA. Niektóre latają na pokładzie sond w poliżu Saturna i Jowisza. O lądowniku Huygens słyszałeś? (wyniesiony na pokładzie sondy Cassini) wylądował na Tytanie - tam też były polskie instrumenty. Rosyjskich natomiast nie :) Pozatym przyjrzyj się palce w której pierzesz gacie :)

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:41

Taak, to po kolei: Gagarina wysłano na szybko by tylko ubiec Amerykanów w napredce przerobionym satelicie zwiadu optycznego i cud że nie doszło do wypadku. Rakieta nosna powstała na bazie ICBM-a R-7. Technikom od Suchoja to udało sie załatwic przeróbke Su-57 na puzzle a co do budowy atomowych okretów to własnie próbuja jeden doprowadzic do uzytku od ponad 20 lat a drugi czeka na remont. Natomiast porównywanie Polski do Rosji to żałosna manipulacja, porównaj sobie z USA ale zebyć zawału nie dostał.

T72B3
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:46

Nie tak szybko bo jesteśmy mocarstwem w zbijaniu palet no i oczywiście największy dostarczycielem taniej siły roboczej dla rozwiniętych krajów Europy zachodniej i tym się szczycimy

Anty polonofob
środa, 2 września 2020, 20:45

To weź rusz doope i coś wymyśl. Bo jak piszesz ze Polska nic nie potrafi a jedynie zbijać palety to ty też. No chyba że nie jesteś Polak to przepraszam....

Davien
wtorek, 1 września 2020, 00:54

No, no to juz Rosja tak się stoczyła:))

Stary Grzyb
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:08

Na razie pierwszy "seryjny" Su-57 (stale w konfiguracji tymczasowej) rozbił się w pierwszym locie, a tu proszę - przedstawiono koncepcję, jak to będzie koordynował działania flotylli bezzałogowych myśliwców dalekiego zasięgu, na razie też będących w fazie rozwojowej. Jak zwykle, "nie imiejuszczije anałogow w mirie" ...

Ot chwila ulotna
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:09

Myślę że wizja skoordynowanego manewru rzeszy bezpilotowcow w kierunku ziemi leży jednak w możliwościach Su57

Jacek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:06

Podobno to te same podzespoły AI co u Władymira Władymirowicza.

d
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:52

Rosja i sztuczna inteligencja ? to może być wstęp do autodestrukcji :)

Me
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:03

Wpiszą program "broń bezpieczeństwa Rosji" i bezzałogowiec uderzy na Kreml.

dd
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:47

Su-57 i Ochotnik maja RCS znacznie większy od starego F-117, nie mówiąc o F-22 czy F-35. A stealth termicznego i elektromagnetycznego nie mają praktycznie wogóle. Elektroniką i uzbrojeniem tak samo znacznie ustępują zachodnim myśliwcom. Więc w razie czego zostaną błyskawicznie zestrzelone.

Jabadabadu
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:00

Czy widziałeś kiedyś sygnatury termiczne i radiolokacyjne samolotów określanych mianem stealth? Wiesz jakie są na poszczególnych azymutach? Wiesz od czego zależą i jak wykorzystać takie dane? Chyba jednak nie.

Jaszczur
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:01

Kolejny specjalista z analizatorem stealth wbudowanym w oko :)

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:43

Jaszczyr, RCS dla F-117 to 0,01m2, srednie 0,025m2. RCS dla Su-57 to 0,1-1m2, srednie 0,5 m2( dane oficjalne Suchoja):)

obalaczbredni
środa, 2 września 2020, 23:41

No według viki to tak - ale tam zawsze jest odnośnik przy tych danych - już tyle razy to pisałem - i jak klikniesz na taki mały numerek podświetlony na niebiesko to dotrzesz do źródła danych a tam dowiesz się żę pisał je scenarzysta filmów Hollywood - więc równie dobrze mógł dodać jeszcze parę 0 po przecinku i byłoby git - a te oficjalne dane suchoja to gdzie można przeczytać - tak zapytam --aaaa tak tłumaczyłeś już że były na jakieśtam wystawie w Azji, na której cię nie było bo byłeś właśnie w kabinie F22 i patrzyłeś jak spadają Su - david lecisz dalej

Davien
czwartek, 3 września 2020, 10:00

Widzisz obalacz ale dane F-117 to Lockheed Martin, a dane Su-57 to Suchoj wiec może juz nie rób z siebie błazna:)

środa, 2 września 2020, 16:26

Tylko zapomniałeś dodać dejvidku, że te dane o RCS Su-57 to sobie sam wymyśliłeś. Jeżeli nie, to podaj źródło.

oPOortunista
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 18:25

Nie trzeba samemu być specjalistą od stealth...wystarczy poczytać opinie tychże specjalistów,są dostępne co najmniej od kilku lat. Rosyjski Su-57, zdaniem ludzi budujących maszyny w technologii stealth, ustępuje na tym polu maszynom amerykańskim i to bardziej,niż znacząco.Dla laika natomiast, wystarczającym będzie porównanie przekroju kadłuba (patrząc en face) choćby na F-22 ,by zrozumieć ogromne zapóźnienie Rosjan. Sami Rosjanie to wiedzą i m.in. dlatego dziś już oficjalnie mówią,że RCS nie był ich priorytetem...a np. zwrotność. Cóż,zawsze trzeba czymś wytłumaczyć własne niedociągnięcia.

ciekawski
środa, 2 września 2020, 23:42

No to gdzie te opnie .... czekam z niecierpliwością - chętnie poczytam - tylko nie opnie chłopaka, który prowadzi jakiś militarny blog.

Davien
czwartek, 3 września 2020, 10:01

Lockheed Martin, Suchoj, wystawa Defence Asia ale trzeba poszukac :)

QRF
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:15

Bzdura. Skąd możesz wiedzieć jaki RCS ma Su-57, przecież to informacje niejawne?

Tak jest
wtorek, 1 września 2020, 08:44

Teraz to ma 0 bo się roztrzaskał...

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:43

RCS dla F-117 to 0,01m2, srednie 0,025m2. RCS dla Su-57 to 0,1-1m2, srednie 0,5 m2( dane oficjalne Suchoja):)

Dr.House
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:44

I jak teraz amerykańscy piloci porozmawiają z rosyjskimi pilotami jak nie będzie rosyjskich pilotów w rosyjskich myśliwcach.

PLw
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:20

W komentarzu do poprzedniego artykuł o rosyjskim dronie zaproponowałem "Na marginesie - czy nie lepiej byłoby używać wersji fonetycznej 'Achotnik' , bo ochotnik to ten kto zgłasza się dobrowolnie , a nie охотник myśliwy. " @andys dodał 'Aby bylo jasne do końca - nasz "ochotnik" to rosyjski "dobrowolec".' Jakiś komentarz do tych komentarzy, Defence24 ?

PLw
wtorek, 1 września 2020, 21:26

zaproponowałem na marginesie - czy nie lepiej byłoby używać wersji fonetycznej 'Achotnik' , bo ochotnik to ten kto zgłasza się dobrowolnie , a nie охотник - myśliwy ALBO używać Su-70 , żeby nie wleowadzać zamieszania

to na tyle
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:18

Za dużo ruskie oglądają s-f

poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:37

Juz dostaliście szału?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:13

Głęboka modernizacja doskonałego Horten Ho 229, posiadającego już pod koniec IIWŚ pełnoprawne właściwości stealth oraz zdecydowanie górującego nad najnowszymi niemieckimi myśliwcami Me 262 Schwalbe. Po przekonstruowaniu z użyciem najnowszych technologii oraz wyposażeniu w zaawansowane systemy elektroniczne oraz radary oparte na nadtlenku galu, da Rosji niekwestionowaną przewagę w powietrzu. Spychając do lamusa podatnego na rdzę F 22 oraz czyniąc całkowicie bezużytecznym projekt brytyjskiego samolotu VI - ej generacji Tempest. Brawo, tak należy działać w tym pozbawionym skrupułów i osaczającym Rosję z każdej strony, świecie. Nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Nie ma sensu trwonić miliardów rubli na badania już przeprowadzone. Wystarczy skorzystać z będących na wyposażeniu lotnictwa USA technologii. Eliminując ich błędy. Racjonalna ekonomicznie budowa militarnej potęgi, przy której prędzej czy później ci, którzy inwestują w badania i rozwój, dostaną zadyszki.

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:45

NO dawno tak się nie usmiałem:)) radar na nadtlenku galu?? modernizacja Ho-229??? Funku ty juz całkowicie odleciałeś:)

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:12

Przecież ruscy mieli stealtha podczas DWS. "Kukuruźnik" się nazywał. I bynajmniej nie żartuję. Niemieckie radary miały problemy z Po-2. Nie tylko one zresztą. Podczas wojny w Korei też były z tym problemy.

antyfanklub Daviena
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:57

Jakie wy macie miliardy rubli???? chyba długu! nie wróć Putler ma wszystkie jakie mieliście mieć ha,ha!

Ging
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:47

Bla bla bla Wy nie chadzajcie na mecze rugby, czasem zawodnicy ustawiają się 'w młyn', pomyślałbyś że spisują przeciwko wam.

Onuca 4
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:31

Dlaczego kłamiesz? Zresztą nie pierwszy raz? Bracia Horten pokazali tylko makietę hitlerowi! Więc pisanie głupot o właściwościach makiety mija się z prawdą ( w twoim przypadku często) przypomnę ,że według ciebie to ślepa uliczka.

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:15

Mylisz się. Ho 229 zbudowano w jednym egzemplarzu i zdołano go wstępnie oblatać.

Onuca 4
wtorek, 1 września 2020, 06:53

I jakie parametry stealth miał?

Marek
środa, 2 września 2020, 21:18

Wystarczające na tamtejsze czasy.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 19:22

Patrzac po konstrukcji to wg dizsiejszych norm żadne zwłaszcza z tymi olbrzymimi wlotami powietrza do silników z przodu. Samo latające skrzydło to nie wszystko.

Marek
środa, 2 września 2020, 20:02

W tamtejszych czasach miał co należy, żeby określić go mianem stealth. Tak samo zresztą jak zasługiwał sobie na tą nazwę prymitywny szmaciany "Kukuruźnik". Ówczesnym radarom przecież także sporo brakowało do tego, z czym mamy do czynienia dzisiaj. Nie wiem, czy wiesz? W czasach tak zwanego "słusznego ustroju" jeden z naszych uznanych szkutników wykoncypował kabinowy jachcik żaglowy mający cechy stealth. Zrobił go po to, żeby ktoś mógł bezpiecznie zwiać na nim do Szwecji

Davien
czwartek, 3 września 2020, 10:02

Marek, podobnie jak stealth niby był Mosquito

Marek
czwartek, 3 września 2020, 13:23

Po części tak. Ale słyszałeś o takim ptaszku jak Не-219A-6? Zrobiono go specjalnie po to, żeby zjadał na śniadanie brytyjskie Mosqito. Myślisz, że po co był tam Lichtenstein? Dla ozdoby go nie instalowali. Mosqito miał mniejsze odbicie od metalowych samolotów, ale można go było wykryć. Choćby dlatego że miał dwa sporaśne Merliny. Instalowano zresztą na Mosqitach ostrzegacze o opromieniowaniu radarem, coby samolocik w porę mógł dać dyla. Mieczysław Pruszyński, który na nich latał opisywał jak to wyglądało. Z Kukuryźnikiem inna sprawa. Generator mocy od Szwiecowa był malutki, co powodowało, że ówczesne niemieckie radary były wobec nich bezradne.

Davien
piątek, 4 września 2020, 18:57

Marek i He-219 UHU okazął sie neizłym mysliwcem nocnym choć akurat wersję A-6 nie dość ze musieli odciazyc usuwając część uzbrojenia i systemów radiowych/radiolokacyjnych to nie powstała nawet jedna sztuka. A co do rozmiarów silników to DB-603 w niczym Merlinom nie ustepowały:) Standardowy UHU nie byłw stanie dogonic Mosquito.

Fantasy by devi.
środa, 2 września 2020, 16:27

Tak, devi, pewnie widać twoje łopatki turbin od strony wlotu powietrza.

środa, 2 września 2020, 21:14

Ma rację. Dziś samolot braci Horten to żaden stealth. Podczas DWS jednak radary miały by z nim poważny problem. Z silnikami odrzutowymi każdy w tym czasie miał kłopot. Z łopatkami i generalnie w ogóle ze wszystkim co się z nim łączyło. Do dziś jest z tym kłopot. Materiały do łopatek nowoczesnych silników odrzutowych uznano za śZznacznie bardziej jak bez porównania lepsza stal proszkowa. Dobrze, że odchodzi w niebyt. Z ówczesnymi silnikami odrzutowymi było tak. U Amerykanów zrobiłeś z nim, co nie trzeba, to gasł. U Niemców zbyt ostro potraktowałeś przepustnicę, to się sam zapalał. Takie są uroki nowej technologii. Niemcom wyszło najlepiej. Dlatego po wojnie ostatniego wypustu, który był jak na tamte czasy udany szukano w całej Europie. Znaleziono go po czasie bo opracowano lepsze. Na jakiejś zapyziałej bocznicy kolejowej.

czwartek, 3 września 2020, 13:55

Nie załapałeś/ Łopatki turbin to nie z tej strony.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 00:57

A to zalezy wg jakich żródeł. Bo jes ich kilka a wg innych powstały jedynie beznapedowe szybowce i zaczęto produkcje pierwszego napedzanego Ho-229, ale go nie ukończono. natomiast na pewno powstała kopia Ho-229 w USA.

Marek
czwartek, 3 września 2020, 14:31

Niezupełnie. Ten samolot faktycznie oblatano. Źródła różnią się tylko tym, czy oblatano jeden, czy dwa egzemplarze. Wiadomo też, że sprawdzono jak wypadnie dogfight ze Schwalbe. Pono wypadł nieźle. Podczas testowania tego samolotu rozwalił się zresztą Erwin Ziller. Dyskusyjne może być jedynie to, czy faktycznie w seryjnych egzemplarzach zamierzano zastosować pokrycie antyradarowe, którym chwalił się później Reimar Horten.

Davien
piątek, 4 września 2020, 19:08

Dokładnie to nie oblatano ani jednego Ho-229, jedynie oblatany był drugi prototyp H IX V2 z silnikami Junkers Jumo 004 czyli napedzany szybowiec H IX V1Co do walki z Me-262 to też nic pewnego

Bond
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:23

I zapomniałeś dodać 80 w cenie 20, unikalny i analogów niet. Ale widać informatyk usunął problem z translatorem.

achotniki Ewenki
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:03

będzie nabijał wrogów na te widły widoczne na zdjęciu ;)))

Ruski tryzub
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:39

To nie widły, tylko tryzuby, efekt przejęcia ukraińskich zakładów w doniecku

Tu-144
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 11:59

W propagandzie co by był gdyby było są najlepsi.

Ralf_S
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 11:45

Dziwne, że mając problem z "żywą" inteligencją, planują używać sztuczną... Rosja zaczyna przypominać Niemcy i ich władze z początku 1945 roku, które marzyły o Vunderwaffe...

rED
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:05

Dobry wniosek. Ilość pomysłów na miesiąc podobna.

Rain Harper
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 11:41

Większe to lepsze, co nie ?

LMed
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 11:37

Duże bydle. Masa startowa takiego Gripena na przykład to14 ton.

Matołusz
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 11:35

Dla mnie to za duże science-fiction, nie ogarniam. Po prostu brak analogów.

Jabadabadu
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:03

Matkłusz - a o przeróbkach F16 na manewrujący zdalnie sterowany cel powietrzny słyszałeś? To już trwa od kilku lat.

Bond
środa, 2 września 2020, 17:29

Weź się nie odzywaj, oddaj przysługę sobie i społeczeństwu, po II WŚ, część P51 przerobili na zdalnie sterowane cele. A bezpośrednio przed F16, przerabiali F4, tylko co ma znafco latający cel, do myśliwskiego drona działającego w dużej odległości od bazy, a nawet dzięki jakieś SI mającemu działać autonomicznie. Więc skończ bredzić i wyskakiwać z czymś przeczytanym w internecie.

Tweets Defence24