Rosja: nowy wóz dowodzenia OPL już wkrótce w służbie

1 kwietnia 2021, 14:46
Magister-SW
Fot. Ruselectronics
Reklama

Jak poinformował rosyjski holding Ruselectronis zajmujący się systemami elektronicznymi w ramach państwowej korporacji zbrojeniowej Rostec, jeszcze w tym roku planowane jest rozpoczęcie produkcji zautomatyzowanych wozów dowodzenia obroną przeciwlotniczą Magister-SW.

System ten jest rozwijany przez spółkę NPP Rubin wchodzącą w skład koncernu Vega będącego z kolei częścią wspomnianego holdingu Ruselectronics. Prototyp tego systemu w ostatnim czasie przeszedł pomyślne testy państwowe prowadzone przez rosyjską armię. W związku z tym Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podjęło decyzję o przyjęciu tego systemu na uzbrojenie pododdziałów przeciwlotniczych rosyjskich wojsk lądowych oraz złożeniu zamówienia na pierwszą partię tych pojazdów. Wozy te najprawdopodobniej zastąpi przestarzałe już i wyeksploatowane posowieckie kompleksy PPRU-1 Owod-M-SW osadzone na podwoziu gąsienicowego transportera opancerzonego MT-BLu.

Oprogramowanie i rozwiązania techniczne zastosowane w Magister-SW umożliwiają skuteczniejszą walkę z istniejącymi i przyszłymi środkami napadu powietrznego wroga. Podczas opracowywania wzięto pod uwagę doświadczenia z wojskowej eksploatacji systemów z kompleksu Barnauł-T. Zunifikowany moduł zawiera jakościowo nowe środki rozpoznania przestrzeni powietrznej, spełniające współczesne wymagania dotyczące zasięgu i dokładności wykrywania celów powietrznych. To stacja optoelektroniczna, przenośne optoelektroniczne urządzenie obserwacyjne, niewielkich rozmiarów detektor radarowy i elektroniczna stacja rozpoznawcza

- dyrektor generalny koncernu Vega Wiaczesław Michiejew 
image
Reklama 

Nośnikiem nowego zautomatyzowanego systemu kierowania obroną powietrzną Magister-SW jest zmodyfikowane podwozie bojowego wozu piechoty BMP-3. W miejsce uzbrojenia i innych systemów na wieży zainstalowane zostały sensory optoelektroniczne, stacje radarowe i systemy łączności niezbędne do wykonywania postawionych zadań. Przeznaczeniem tego systemu jest z kolei rozpoznanie przestrzeni powietrznej oraz kierowanie i nadzór nad bateriami OPL -  artyleryjskimi i rakietowymi systemami obrony przeciwlotniczej na szczeblu taktycznym wojsk lądowych.

W skład systemu wchodzi specjalnie zaprojektowana w tym celu stacja rozpoznania wizualnego z dużą głowicą optoelektroniczną wyposażoną w liczne sensory z funkcjami automatycznego wykrywania, rozpoznawania i śledzenia celów powietrznych. Aby zwiększyć skuteczność tego systemu, opracowana została specjalna baza danych charakterystyk optycznych różnych celów powietrznych oraz charakterystyk promieniowania zakłóceń naturalnych. Wszystko to pozwala na zaawansowane i skuteczne wykrywanie środków napadu powietrznego z dużego dystansu.

Optoelektronikę uzupełnia niewielkich rozmiarów system radarowy, który łączy w sobie możliwości radaru zwykłego radaru obserwacyjnego i wysoką dokładność pomiaru współrzędnych z radarowymi systemami śledzenia celów powietrznych. Z kolei przy pracach nad ujednoliconym modułem sterującym, szczególną uwagę zwrócono na zwiększenie możliwości skrytego działania, a co za tym idzie także przeżywalności zgrupowania obrony powietrznej. System ten może być zintegrowany z istniejącymi i przyszłymi systemami obrony powietrznej, a w tym przeciwlotniczej, a także przeciwrakietowej i przeciwdronowej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
bender
piątek, 2 kwietnia 2021, 00:25

Ciekawe, czy to też Prima Aprilis, tylko rosyjski. Jeśli nie, to ogłosili, że jeszcze w tym roku chcą zacząć produkować coś, co zastąpi "przestarzałe już i wyeksploatowane posowieckie kompleksy PPRU-1", które ciągle mają na stanie. To jak to jest z tą bańką AA? Mają, czy mają mieć? Poza tym nie do końca pojmuje upór z jakim rosyjscy konstruktorzy umieszczają masę zadań na jednym nośniku pozbawiając system naturalnej redundancji, jaką byłoby jego rozproszenie. Podobnie fajnie brzmi pomysł z elektroniczną stacją rozpoznawczą (czymkolwiek miałaby być), ale czy optymalnie ją umieszczać na wozie dowodzenia i to obok radaru? Zamiast wielu rozproszonych sensorów połączonych siecią, wiele sensorów w jednym pojeździe.

ito
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 19:11

Twoja uwaga na temat rozproszenia jest słuszna- o ile nie jest tak, ze w miejsce powiedzmy 2 wozów: radarowego i optoelektronicznego , mają dwa wozy wyposażone w oba te tory wykrywania- wtedy osiągają odporność przez rozproszenie na najwyższym stopniu. U nas się tak nie robi ze względu na koszty, oni mają tendencję do tworzenia systemów o bardzo znacznym stopniu samowystarczalności.

adamus
czwartek, 1 kwietnia 2021, 21:36

super hiper już wkrótce będzie dowodził odwrotem od retoryki postplutinowsiej.

Ryszard 56
czwartek, 1 kwietnia 2021, 17:49

a co My??

Marek
czwartek, 1 kwietnia 2021, 20:41

Na pewno nie taki zlom.

mobilnyPL
piątek, 2 kwietnia 2021, 11:49

....opl nie F-35 tak nawet jak wystartują to już nie wylądują. MON mam funduje powtórkę z rozrywki czyli Akcja Pekin 2 tym razem w wykonaniu statków powietrznych.....

Xzi-bit
piątek, 2 kwietnia 2021, 07:20

No my nie mamy takiego złomu bo my w zasadzie w ogóle nie mamy OPL,program Wisła i Narew w lesie :)

piątek, 2 kwietnia 2021, 05:56

Tylko gorszy

Tweets Defence24