Rosja: nowy samolot dla „Otwartego nieba”

22 maja 2018, 11:35
RUS_0364-550(1)
Fot. mil.ru

Rosjanie poinformowali, że zamierzają przeprowadzić badania i certyfikację nowego samolotu Tu-214ON z cyfrową aparaturą rozpoznawczą. Ma on być wykorzystany do lotów nad państwami – uczestnikami traktatu „Otwarte niebo”.

Informacja o planowanych w okresie 21-29 maja 2018 r. testach i certyfikacji samolotu Tu-214ON w Kubince pod Moskwą została przekazana przez szefa Narodowego Centrum ds. Zmniejszenia Zagrożenia Atomowego Siergieja Ryżkowa. Samolot ten jest o tyle interesujący, że został wyposażony w rozpoznawczą aparaturę cyfrową produkcji rosyjskiej w celu realizowania zadań związanych z postanowieniami traktatu „Otwarte niebo”. W jego ramach prowadzone są loty rozpoznawcze monitorujące w jaki sposób wdrażane są punkty najważniejszych umów międzynarodowych, w tym tych związanych z redukcją uzbrojenia.

Z tego powodu w przedsięwzięciu wezmą udział przedstawiciele 20 państw z Europy oraz Stanów Zjednoczonych i Kanady – sygnatariuszy traktatu. Zainteresowanie jest tym większe, że Rosja wykorzystuje na swoich statkach powietrznych cyfrowe kamery lotnicze - jako jedyny z 34 krajów godzących się na kontrolne loty w ramach „Otwartego nieba”.

Certyfikacja rozwiązań zainstalowanych na nowym samolocie Tu-214ON nie powinna być problemem, ponieważ wcześniej zostały one już sprawdzone na dwóch innych, rosyjskich samolotach obserwacyjnych: An-30 i Tu-154M Lk-1. To właśnie te statki powietrzne jako pierwsze wykonywały zdjęcia cyfrowe i uzyskały na to zgodę od uczestników porozumienia „Otwarte niebo” .

Teraz Rosjanie wprowadzają specjalny, nowy samolot, co według nich ma „znacznie rozszerzyć ich zdolność do planowania i skutecznego wykonywania lotów obserwacyjnych nad terytoriami państw będących stronami Traktatu”. Według Rosji chodzi nie tylko o zadania wykonywane na rzecz rosyjskiego ministerstwa obrony, ale również na rzecz gospodarki narodowej, a w tym do: monitorowania środowiska naturalnego, zapobiegania katastrofom spowodowanym przez człowieka i monitorowania sytuacji awaryjnych.

W Rosji za każdym razem wskazuje się na otwartość rosyjskich prac nad modernizacją sprzętu wykorzystywanego w „Otwartym niebie”. Ma to być dowodem na przestrzeganie „podstawowych zasad oraz zainteresowanie długoterminowym i skutecznym funkcjonowaniem technicznie złożonego porozumienia w zakresie kontroli zbrojeń”.

W przypadku samolotu Tu-214ON pozwolono m.in. zagranicznym inspektorom na zapoznanie się szczegółowo z naziemnym kompleksem do przetwarzania informacji cyfrowych oraz przygotowano spotkanie z twórcami samolotów i sprzętu nadzoru. Ma to według Rosjan pozwolić „na rozwiązanie wszystkich problemów technicznych i proceduralnych, które mogą pojawić się u zagranicznych kolegów”. Ma to również pozwolić na przygotowanie warunków do sprawnego i przewidywalnego przeprowadzenia inspekcji samolotu Tu-214ON, zaplanowanej na wrzesień bieżącego roku.

Tu-214ON („Otkrytoje Niebo”) to zmodyfikowana wersja samolotu pasażerskiego Tu-214, która została opracowana przez biuro projektowe A. Tupolewa. Poza nową aparaturą rozpoznawczą tworzącą system BKAN („Bortowyj Komplieks Awiacionnawa Nabliudzenija), ma ona między innymi wygodną kabinę dla załogi i obserwatorów przystosowaną do prowadzenia długotrwałych lotów. W sumie zamówiono dwa takie samoloty.

Informacje o pierwszych próbach w locie pierwszej maszyny Tu-214ON z cyfrową aparaturą pojawiły się już w 2011 r. a drugiej dwa lata później. Oficjalnie nie wiadomo dlaczego nie zakończyły się one wprowadzeniem obu maszyn do operacyjnych lotów w ramach „Otwartego nieba”. Niektórzy analitycy łączą to z aneksją Krymu i zerwaniem kontaktów technicznych z Ukrainą.

Pojawiły się również podejrzenia o wykorzystywaniu Tu-214ON do prowadzenia zadań nie tylko w ramach traktatu „Otwarte niebo”. Przykładowo, 26 kwietnia 2018 r. Ukraińcy poinformowali o locie tego samolotu przy południowo-wschodniej granicy kraju, w okolicach której maszyna miała wykonywać liczne okrążenia. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
magazynier
wtorek, 22 maja 2018, 16:31

\"Awiacionnawa Nabliudzenija\" to chyba \"awiacionnowo nabludienija\" czyli powietrznej obserwacji.

ccc
wtorek, 22 maja 2018, 16:17

Czas najwyższy skończyć z tym otwartym niebem. To jest wielkie frajerstwo ze strony NATO uczestniczenie w tym projekcie !

Załamany
środa, 23 maja 2018, 14:03

Ciemnota niektórych jest porażająca... Człowieku, ogarnij się i zastanów: jakie Polska ma satelity szpiegowskie a jakie ma Rosja? Jaki obszar ma Rosja a jaki Polska i ile procent obszaru Rosji można rozpoznać z lotu wzdłuż jej granic powietrznych a jaki procent obszaru Polski można rozpoznać latając wzdłuż Bałtyku, Kaliningradu i Białorusi? Jakie poza \"Otwartym Niebem\" Polska ma możliwości zdjęć rosyjskich obszarów militarnych a jakie ma Rosja nad Polską? A potem się zastanów czy Polska czy Rosja więcej straci na likwidacji \"Otwartego Nieba\"!

bezwzględny pogromca propagandy
wtorek, 22 maja 2018, 21:54

Jesteś \"mondry\" jak nie przymierzając olo albo Davien. Tak bowiem się składa, że Rosja jest znacznie bardziej zamkniętym krajem niż kraje Zachodnie. Na Zachodzie żyje znaczna diaspora rosyjska a obywateli Zachodu w Rosji prawie nie ma. Rosjanie systemy militarne mają znacznie bardziej mobilne niż Zachód (poczynając od baterii opl jak S-300/400 na mobilnych wyrzutniach ICBM kończąc. Nawet radary strategiczne jak Woroneż mają \"demontowalne i przenoszalne\"). A teraz mają pływającą elektrownię atomową. Mają wydzielony internet (w NATO chyba tylko Niemcy tak mają). Jak z tego wynika, Rosjanie mają bez porównania większe możliwości szpiegowania na Zachodzie niż Zachód w Rosji, więc korzyść z \"otwartego nieba\" jest dla Zachodu bez porównania większa. Dziwię się, że Rosja tego nie wypowiedziała tak jak zawiesiła Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie.

Adam S.
środa, 23 maja 2018, 14:21

Jeśli Rosja tego nie wypowiedziała, to znaczy, że program jest dla niej korzystny. Rosjanie mogą sobie robić zdjęcia interesujących dla nich obszarów (dużo dokładniejsze niż satelitarne), a zachodnie samoloty i tak nie mają dostępu do strategicznych obiektów na ogromnych połaciach terytorium Rosji.

Caton
wtorek, 22 maja 2018, 14:59

My też jesteśmy w tym programie? Nie wiem czy ktoś zauważył, ale szukając map wojskowych w internecie najłatwiej znaleźć mapy całej Polski, plus jakieś tam obrzeża świata, system map Googla też mamy dość mocno rozbudowany. I to jeżeli chodzi o ten profil tzw. Street Viev a tymczasem pozostałe państwa jak Rosja dość mocno chronią tego typu rzeczy. Nawet na mapach Googla w Niemczech nie da się za wiele zobaczyć poza centrami większych miast. Wiem, że to ułatwia życie przeciętnemu człowiekowi, ale w sytuacji jakichś konfliktów wydaje mi się, że stanowi to jakieś zagrożenie. Ceterum censeo Carthaginem delendam esse (cyt. Marcus Porcius Cato)

Olo
wtorek, 22 maja 2018, 17:33

Akurat StreetView w Rosji ma bardzo duże pokrycie. Spójrz na Chiny. Co chciałbyś ukryć na StreetView przed Rosją, która dysponuje rozbudowaną siecią satelit obserwacyjnych i szpiegów?

ktos
środa, 23 maja 2018, 10:38

Pomijajac fakt ze jak Rosja bedzie chciala zdjecie jakiegos obiektu to po prostu wysla kogos z kamerka a on to ladnie obfotografuje i jeszcze film nakreci. W dzisiejszych czasach informacja gdzie znajduje sie jednostka wojskowa jest tak jawna ze nie ma sensu nawet jej chronic.

Caton
środa, 23 maja 2018, 10:26

Satelita to jednak nie to samo co zdjęcie z poziomu ziemi. Rozumiem, że przy konflikcie pełnowymiarowym potrzebny jest ciągły dostęp do sieci itp. a to może generować przy przeciwdziałaniu przeciwnika, zagłuszaniu itd. zwieszenia systemu itp.itd., sieć będzie odłączona, ale zawsze to jakieś utrudnienie. Choćby przy organizowaniu zadań specjalnych. Trzeba zaangażować szpiega, a to o jedno ogniwo więcej umożliwiające wykrycie choćby zainteresowania obcego wywiadu danym obiektem. Ceterum censeo Carthaginem delendam esse (cyt. Marcus Porcius Cato)

Tweets Defence24