Rosja: "natychmiastowy rozejm" w Libii

27 maja 2020, 08:40
Ławrow
Fot. kremlin.ru

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow poinformował we wtorek sojusznika gen. Chalifa Haftara, że Moskwa popiera plan natychmiastowego rozejmu w Libii oraz negocjacje, które doprowadzą do zjednoczenia władz w tym kraju — podał Reuters.

Ławrow przekazał tę informację telefonicznie przewodniczącemu libijskiej Izby Reprezentantów Aguili Salehowi Issie, który jest politycznym sojusznikiem Haftara. Kontrolujące wschód kraju i wspierane m.in. przez Rosję, a także Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne państwa arabskie, siły gen. Haftara od ponad roku prowadzą ofensywę, zmierzającą do zajęcia stolicy kraju Trypolisu, który jest siedzibą rządu uznawanego przez ONZ i wspieranego m.in. przez Turcję i Włochy.

Wcześniej we wtorek dowódca amerykańskich sił zbrojnych w Afryce generał Stephen Townsend poinformował w komunikacie, że Rosja niedawno wysłała do Libii myśliwce bojowe, aby wesprzeć walczących tam swoich najemników wspierających wojska Haftara. "Rosyjskie samoloty wojskowe prawdopodobnie dają bliskie wsparcie i ofensywny ostrzał grupie Wagnera, która walczy po stronie Libijskiej Armii Narodowej (ANL) przeciw uznanemu przez wspólnotę międzynarodową rządowi jedności narodowej" - napisał dowódca.

"Rosja wyraźnie próbuje przechylić w Libii równowagę sił na swoją stronę, tak jak zrobiła to w Syrii, i zostawia swój coraz większy militarny ślad, posługując się grupami najemników wspieranych przez państwo, jak grupa Wagnera" - głosi komunikat Townsenda wydany w jego kwaterze głównej w Stuttgarcie. Burmistrz miasta Bani Walid Salem Alaiwan poinformował, że kilkuset rosyjskich najemników, którzy musieli się wycofać z linii frontu na południu Trypolisu do jego miasta, zostało przetransportowanych wraz ze swym sprzętem trzema samolotami wojskowymi do gminy Al-Dżufra, stanowiącej bastion wojsk Haftara. Siły te wycofały też swój ciężki sprzęt z południa Trypolisu na lotnisko w Bani Walid, które leży w północno-zachodniej Libii, około 150 km od stolicy.

Libia pogrążona jest w chaosie od obalenia dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku. Kraj rozdarty jest między dwa rywalizujące ośrodki władzy: na zachodzie jest to rząd jedności narodowej Fajiza Mustafy as-Saradża, ustanowiony w 2015 roku i popierany przez ONZ, a na wschodzie — rząd samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL) w Bengazi, którego szefem ogłosił się Haftar. Konflikt w Libii gwałtownie nasilił się w kwietniu; zacięte walki rozgrywały się na kilku różnych frontach na zachodzie kraju, pomimo pilnych wezwań ze strony USA i agencji pomocowych do zawieszenia broni w celu rozwiązania kryzysu związanego z koronawirusem.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Milutki
czwartek, 28 maja 2020, 00:18

W sprawie Libii w bieżącym roku już był zawarty rozejm w Berlinie ale Haftar nic sobie z tego nie zrobił, dalej atakował Trypolis, myślał wtedy że wygra całą stawkę ale się przeliczył. Obecnie mówienie o pokoju i rządzie pojednawczym nad Libią z Haftarem jest oderwane od rzeczywistości. Haftar będzie dalej podburzany do wojny przez ZEA i Egipt, przegrupuje się i znów będzie atakował pod jakimś wymyślonym pretekstem, wspierające Haftara państwa wykorzystają czas aby znaleźć sposób na uznanie jego dyktatorskich rządów na arenie międzynarodowej.

kb
czwartek, 28 maja 2020, 00:05

Dowódca amerykańskich wojsk w Afryce? To i tam też wleźli...Strach otworzyć lodówkę, bo tam też pewnie będzie dowódca jakiś amerykańskich wojsk...

złośliwy
czwartek, 28 maja 2020, 12:02

Ha ha... W Afryce swoje bazy poza tym mają takie kraje jak Chiny czy Japonia. Eksport komunizmu do Afryki i działalność radzieckich doradców i wojskowych kosztowały ten kontynent od czasów Breżniewa kilkadziesiąt milionów ofiar. Ha ha...

Rataj
środa, 27 maja 2020, 21:33

no jak przeciez niema tam ani wojsk rosyjskich ani ruskiego sprzetu, nie jest to tez strafa wplywow FR jak sami mowia to dleczego euski car zabiera w tej sprawie glos

spoko
środa, 27 maja 2020, 23:33

Rataj Za czasow Kadafiego jez rosyjski byl bardzo popularny w Libi Ichtamniety sa tam w celu obrony rosyjkojezycznych obywateli Libi

Thor
środa, 27 maja 2020, 20:55

Pancyrów zabrakło i trzeba dowieźć nowe?

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 16:01

Ale już sie pokazuja na podwoziach KamaZ-a wiec chyba ZEA swoich tracic nie zamierza;)

KrzysiekS
środa, 27 maja 2020, 12:25

No to Turcja dała im szkołę bezzałogowcami.

12345
środa, 27 maja 2020, 11:11

Nie no nie rozumiem Moskwy - chyba, że boi się wojny, bo ją przegra.

środa, 27 maja 2020, 14:41

To prawda, nie rozumie Pan. Pokrótce - Rosja popiera Haftara, ale ma też kontakty z rządem w Trypolisie. Na szczycie Rosja-Afryka w Soczi obecne były 2 delegacje libijskie. Rząd w Trypolisie popiera Turcja, która chce więcej wpływów (i ropy) w regionie. Rosja i Turcja są partnerami (wzajemnie trudnymi) w Syrii. Zbliża ich ten, kto chciał zabić Erdogana i to, kto komu uratował życie. Uważam, że celem Rosji w Libii nie jest zwycięstwo, lecz kompromis obu stron przy przewadze Haftara, przy udziale innych zaangażowanych państw, skupionych wokół Rosji, jako najsilniejszej i przy uzyskaniu przez Rosję silnych wpływów. Bezwarunkowe zwycięstwo Haftara to nie tylko zysk Rosji (czego Rosja chce), ale także (z uwagi na ogólną niestabilność, niemożność całkowitego zniszczenia przeciwnika i eliminacji ingerencji z zewnątrz) - kontynuacja wojny domowej (czego Rosja nie chce), poniżenie Turcji (czego Rosja nie chce) i silne wzmocnienie AS i ZEA (czego Rosja nie chce). Ale Haftar od roku nie potrafi zdobyć Trypolisu i sukcesy odnosi naprzemiennie z porażkami. Rola jego sił podczas rokowań może nie być tak duża, jak by niektórzy chcieli, ale będzie (on albo jego następca) uczestnikiem kompromisu, albo wojna będzie trwała nadal. To partia szachów na najwyższym poziomie. Rozumiem, że to może być trudne do zrozumienia dla ludzi myślących kategoriami knajpianych burd na pięści i noże.

Milutki
czwartek, 28 maja 2020, 00:34

Haftar obecnie nie jest zdolny do kompromisu i rząd trypolitańskie na głęboki układ z nim nie pójdzie, tak samo będzie ostrożny wobec jego ewentualnego następcy. Stronnictwu rosyjskiemu trudno będzie zdobyć przewagę w Libii jeżeli nie zdobędą Trypolisu i okolic, a taka możliwość z dnia na dzień się oddala. Pozostaje jeszcze ustalenie władzy nad pozostałymi miastami zachodu Libii głównie Syrty i południowych miast roponośnych, tu sprawa jesg otwarta, bez czynnego wsparcia Rosji Haftar może nie utrzymać tych obszarów

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:33

Po pierwsze nikt Erdoganowi życia nie ratował bo cały ten pucz był ustawka Erdogana by sie pozbyc opozycji. Po drugie zwyciestwo Haftara jak widac jest niemozliwe a cała ta zadyma zaczyna pochłaniac coraz więcej srodków Rosji, która akurat w Libii z Turcja konkurowac nie da rady. A rozejm juz raz był i zakończył sie błyskawicznei bo obie strony jakos nie chciały go dotrzymywać,

Ziemowit
czwartek, 28 maja 2020, 13:11

A Ty skąd to wiesz? Z CIA czy z FSB? Erdogan miał władze przed próbą puczu. Nie musiał nikogo usuwać wystarczyło wprowadzić miękkie autorytarne reformy jak w Polsce i nie narażać się na sankcje amerykanskie. Zwrot na Rosję mówi jednak że Turcja szuka alternatywy co nie jest w sumie z jej punktu widzenia głupie. Przynajmniej jedna flankę by sobie zabezpieczyli. Rosji przy przyjaznej zachodowi Ukrainie też taki scenariusz pasuje. Davien ty to niekiedy nie myślisz. Ja także jestem zwolennikiem kursu na USA ale nie można do wszystkiego podchodzić tak bezkrytycznie. CIA zapewne nie maczało rąk w puczu ale pewnie wiedzieli co się święci i Erdogana nie powiadomili bo prowadził zbyt niezalezna polityke, więc ewentualna zmiana była im na rękę. I o to Erdogan ma personalne pretensje. Oczywiście z NATO nie wyjdzie bo to jest duza wartość dla tureckiej geopolityki.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:53

Własnie postepowanie Erdogana po tym niby"puczu" pokazuje ze wszystko było sfingowane. Rosja nigdy nie była przyjazna Turcji, ciągle jeszcze w Ankarze pamietaja zakusy Rosjan na bosfor i Stambuł a ostatnio politycy rosyjscy nawoływali do zniesienia konwencji z Montreaux Ale rozumiem ze te tysiace sedziów, prawników, nauczycieli czy całej reszty która Erdogan zaraz wpakwał do więzień tez brało udział w tym'puczu"? A CIA nie ejst wszechmocna i wszechobecna jak to się lubi przedstawiać w popkulturze.

Ziemowit
piątek, 29 maja 2020, 20:18

Primo - to że Erdogan wykorzystał pucz żeby pozbyć się ludzi mu niewygodnych - nigdy nie negowałem - ale nie myl przyczyny ze skutkiem. To wcale nie znaczy że go sam sprokurował. Secundo CIA także nie jest wszechmocna ale potrafi wyłapać wiadomości i je przeanalizować bo dostaje na takie wlasnie zadania pieniadze. Biorac pod uwage że na Ukrainie swiadczyli takie usługi Ukraincom podsłuchujac Rosjan i w sumie bardzo dużo danych jakie wyciekły poprzez wikileaks dotyczy tzw "sojuszników" czyli np informacje z prywatnych rozmów Merkel, mozna spokojnie założyc że mieli informacje od tureckich generałów - być moze nawet zupełnie bezpośrednie bo planując taki pucz postarałabym się na wstepie o jakies poparcie miedzynarodowe. W każdym razie nie ma żadnych dowodów że Erdogan ten pucz sam zaplanował - za to są relacje swiadków, zeznania samych puczystów no i nagrane filmy - puczystom udało się zająć kilka lokacji w Stambule. Erdogan w sumie miał spore szczęście że udało mu się uciec z wyspy na której przebywał na wakacjach (to było gdzieś na morzu egejskim) i był kompletnie zszokowany zajściami (puczyści wysłali statki żeby go wyeliminować, ale operacja była słabo przygotowana i się nie udała własnie przez to że kontrwywiad turecki poznał wczęsniej te plany. Proponuję sobie doczytać. Tertio - Owszem Rosja i Turcja w rejonie Morza czarnego rywalizują bardzo długo nie znaczy to że bedą robili to zawsze, zwłaszcza że sytuacja się zmieniła od czasów zimnej wojny i w tym momencie Rosji nie stac na konflikt z Turcja. Duża część ich handlu zagranicznego przechodzi przez Bosfor. Dlatego też zreszta opanowali ponownie Krym i jego bazy, by zapewnić sobie ochrone wlasnych przepływów surowcowych. Oczywiście nie znaczy to że nie mogą rywalizować w Syrii czy Libii o wpływy polityczne czy nawet o zainstalowanie sobie podległego rzadu. Rosja, Turcja i Iran w globalnej grze nie są wcale przeciwnikami, powiem wiecej w tej grze nawet Rosja i USA nie sa przeciwnikami - bo od dłuzszego czasu USA pragną przeciagnąć Rosję na swoją stronę w rywalizacji z Chinami i nietrudno sobie wyobrazic taki deal (Trump wielokrotnie wspominał o takiej możliwości), tylko Rosjanie nie chcą bo korzysci z takiego rozwiazania osiagną głównie Stany Zjednoczone, a rosjanie grają na osłabienie USA i UE bo tylko to pozwoli im odbudowac swoje wpływy w Europie Srodkowej. Rywazlizacja Rosji z Chinami jest nieprawdopodobno z powodu ogromnej różnicy potencjału.

Davien
niedziela, 31 maja 2020, 02:39

Panei Ziemowit, tak samo nei ma zadnych dowodów na to by wojsko zorganizowało ten pucz bo w porównaniu do zwykłych tego typu działan Tureckiej Armii ten był komedia. A Erdoganowi chodizło o wyeliminowanie własnei wojska, któe w Turcji stało zawsze na strazy swieckości państwa. Napaść na Ukraine i zajęcie Krymu Rosji dała jedynie sankcje i przemiane przyjaznej im Ukrainy w ich najgorszego wroga. Wojskowo nic im to nie dało bo i tak M Czarne to w wiekszosci wybrzeza NATO, a teraz mają za plecami do tego wroga im Ukrainę. W starciu USa-Chiny akurat Rosja sie nie liczy b bedzie to starcie na morzu i w powietrzu a tam Rosja nie moze pomóc Chinom, a przy potencjale USA sie nei liczy. Istotnie rywalizacja Rosji z Chinami nei ma sensu bo juz teraz Chiny sa znacznei silniejsze od Rosji, nawet broń jadrowa Rosji nei daje przewagi, bo w przeciwieństwie do USA do Rosji doleca wszystkie chińskie rakiety.

wert
środa, 27 maja 2020, 13:04

Już przegrywa. Ale rozejm to tylko konieczna pauza na przegrupowanie. Muszą zniwelować tureckie wsparcie z powietrza. GNA prze do przodu więc małe szanse na rozejm tym bardziej że turcy mogą chcieć się odgryźć za Syrię. Dobrym zagraniem sowietów byłoby uruchomienie Idlibu ale sobie łapki związali wojenką w rodzinie Asada

Jabadabadu
środa, 27 maja 2020, 20:03

Myślenie kategoriami zero-jedynkowymi to nie najlepszy sposób na analizę otaczającej nas rzeczywistości. To dobre w boksie, nie w tej branży.

Kapustin
środa, 27 maja 2020, 10:50

Ruski jednoczy libie pod Haftarem Chochołów część 3

biały
środa, 27 maja 2020, 13:24

podejrzewam że tam nie chodzi o żadno pojednanie , obawiam się że głównym celem jest prowadzenie tam działań wojennych -obojętnie kto z kim przeciw komu

Ziemowit
czwartek, 28 maja 2020, 13:13

Zgadzam się. Niestabilna Libia jak on i Syria to możliwość nacisku na Unię i możliwość zalania jej migrantami z czym sobie Unia nie radzi. Taki scenariusz próbowany przez Turcję się sprawdził i posłużył do zmiękczenia stanowiska Unii w sprawie sankcji za inwazję Syrii.

Tweets Defence24