Rosja konsoliduje śmigłowcowe fabryki. Fuzja Kamowa i Mila

15 października 2019, 09:49
ea3c53af03dec0ff5fb6b13c57cb4936-550-5
Fot. mil.ru

Jak poinformował rosyjski państwowy holding Rostec w oficjalnym komunikacie na swojej stronie internetowej, zarząd tej spółki podjął decyzję o połączeniu biur konstrukcyjnych Kamowa i Mila w jeden, wspólny Narodowy Ośrodek Budowy Śmigłowców (NCW), które połączy doświadczenia i zdolności obu tych spółek.

Połączone biuro konstrukcyjne NCW ma zająć się projektowaniem, budową i modernizacją przyszłych i obecnych wiropłatów różnego rodzaju na potrzeby wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Co istotne, nowy twór projektów śmigłowcowych zachowa obie dotychczasowe marki Kamow i Mil, a nowe maszyny opracowane pod jego egidą, nadal będą nosiły oznaczenia Ka i Mil.

Proces integracji obu biur konstrukcyjnych ma zakończyć w połowie przyszłego roku, a przewidywana pełna gotowość operacyjna jest wyznaczona na 2022 roku, kiedy to ma zakończyć się całkowicie proces wspomnianej fuzji. Celem restrukturyzacji jest usunięcie dotychczasowych barier administracyjnych, ekonomicznych i prawnych, utrudniających dotychczas współpracę oraz zlikwidowanie konkurencji, jakie stanowiły dla siebie obie spółki, gdy rozwijały niezależnie od siebie zbliżone konstrukcje.

Zakres unifikacji ma objąć głównie kwestie związane z administracją i infrastrukturą naziemną obu zakładów, a w szczególności prowadzonych dotychczas badań i testów. W założeniu pomysłodawców tego projektu ma to pozwolić na zdecydowane obniżenie kosztów pracy, wzrost efektywności zarządzania i produkcji, wzrost jakości opracowywanych konstrukcji oraz ograniczenie czasu potrzebnego na rozpoczęcie ich produkcji seryjnej.

Zgodnie z naszymi obliczeniami podział zadań między dwa biura projektowe, a także fabryki śmigłowców zabiera łącznie około 15–20% rocznej wydajności obu biur projektowych, którą można wykorzystać do utworzenia rezerwy technicznej i opracowania nowego sprzętu.

- zastępca dyrektora generalnego "Wiertoliety Rossji" w sprawie polityki naukowej i technologicznej oraz rozwoju technologii śmigłowców Michaił Korotkiewicz
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Pirat
wtorek, 15 października 2019, 21:53

Konsolidacja. To znaczy że nie za dobrze idzie jeśli ratują co jeszcze mogą.

GB
wtorek, 15 października 2019, 13:26

Mieli dwie firmy, które mogły ze sobą konkurować, a przez to mogli wybrać lepszy śmigłowiec. Ale produkcja śmigłowców w Rosji co roku się obniża i nie zapowiada się aby było zdecydowanie lepiej z zamówieniami w kolejnych latach, więc trzeba redukować koszty. Nawet Hindusi (do tej pory tradycyjny i ważny klient) już nie zawsze wybiera rosyjskie śmigłowce. Ostatnie Hindusi wybrali amerykańskie Ah-64 i Ch-47.

lewy prosty
środa, 16 października 2019, 01:30

Całe 6 szt. AH-64 wybrali...

GB
środa, 16 października 2019, 11:51

Po pierwsze Indie zakupiły 22 sztuki Ah-64, po drugie w przetargu uczestniczył rosyjski Mi-28. Jak widać Hindusi woleli Ah-64, zamiast nieudanego Mi-28.

płacz fanboja rani me serce
wtorek, 15 października 2019, 18:15

Akurat współpraca wojskowa między Rosją a Indiami ma się dobrze. Cytat z jednego z artykułów z portalu Defence24.Cytuję: " W indyjskich siłach powietrznych służy np. ponad 270 samolotów Su-30 MKI, które montowane są obecnie w Indiach (pierwszych 50 egzemplarzy powstało w zakładach Suchoja) - są to zmodyfikowane samoloty Su-30 (wyposażone m.in. w izraelską awionikę), obydwa państwa współpracowały też przy programie PAK-FA, którego efektem jest samolot Su-57, choć akurat ten wspólny projekt zakończył się w nie najlepszej atmosferze - po serii sporów związanych z dostępem do wyników badań i kodów źródłowych Indie zakręciły kurek z pieniędzmi. Obecnie New Delhi planuje zmodernizować w Rosji 450 czołgów T-90 oraz zakupić "ponad 20" samolotów MiG-29". Cytat ten wyjaśnia także, dlaczego zakończyła się współpraca z Indiami odnośnie projektu PAK-FA. Chodziło o transfer technologii a nie jak twierdzicie fanboje, że PAK-FA to był złom.

GB
środa, 16 października 2019, 08:06

Hindusi wykryli 50 krytycznych wad PAK-FA, których Rosja nie była w stanie szybko naprawić. To oraz fakt nieprzekazywania technologii, a Indie współfinansowały program, spowodował że Hindusi wycofali się z programu. Jedna z tych znanych wad to za słaby silnik, przez co samolot nie jest w stanie osiągnąć prędkości supercruise, inne są związane systemem radarowym, jeszcze inne z brakiem stealth. Co do Su-30MKI to Hindusi weszli w ten program z 20 lat temu i siłą rzeczy konieczna jest modernizacja. Natomiast co do zakupu samolotów to Indie prowadzą przetarg na 110 "średnich" myśliwców i zwycięzca tego przetargu pokaże czy Hindusi chcą czy nie chcą współpracować z Rosją. Przy czym że nie za bardzo chcą to wskazuje fakt że jest w ogóle przetarg, a nie bezpośredni zakup 110 rosyjskich samolotów. Hindusi kupują też w USA samoloty transportowe, zamiast po prostu kupić je w Rosji.

środa, 16 października 2019, 12:29

Chłopczyku, kiedy przystępowali do tych prac to Hindusi wiedzieli że nie ma docelowego silnika. Więc o czym ty bredzisz?

GB
czwartek, 17 października 2019, 12:06

Zastanów się dzieciaku lepiej o czym ty bredzisz. Hindusi przystąpili do programu w 2007 roku, a do dziś silnika docelowego silnika nie ma i mówi się że będzie na seryjnym samolocie dopiero w 2023 roku. A to pewne także nie jest. Doucz się.

Davien
wtorek, 15 października 2019, 23:18

A to ciekawe płaczku ze Indie twierdza inaczej:) Bo wg nich bez 50-ciu poprawek Su-57 jest za slaby by zstapic Su-30MKI:) Te MiG-29 to stare maszyny w wersji SMT by jak najszybciej zastapic w Kaszmirze MiG-21. A dodatkowe Su-30MKI biora bo wskutek zawalenia sie FGFA musza na czyms latać:) Ciekawe ż enie wymieniłes prawdziwego faktu e Indie kupuja Ka-226? Czyzby cos nie wypaliło. znowu:)

środa, 16 października 2019, 12:28

Tia, a weź chociaż raz podaj źródło swoich rewelacji, jakiś cytat. Choć raz.

LMed
wtorek, 15 października 2019, 12:25

Brak konkurencji ogranicza koszty. Hmmm, ale jakość i postęp też. .

rmarcin555
środa, 16 października 2019, 08:21

@LMed. Nowe uzbrojenie jest tak koszmarnie drogie i skomplikowane, że mało kogo na nie stać. To się przekłada na sytuacje firm. To problem nie tylko rosyjski.

Sarmata
wtorek, 15 października 2019, 16:43

Bzdury, konkurencja dalej jest tylko z innych panstw, a tutaj to była wojna domowa. Teraz jest wiecej srodków, sp[ecjalistow aby nawiązac konkurencję z zagranicą. To normalność po prostu.Duży może więcej.

GB
środa, 16 października 2019, 08:10

Jak nie będzie zamówień to ci specjaliści zostaną zwolnieni. Przykładowo w tym tygodniu podano że znane na świecie linie lotnicze Wołga-Dniepr są w fatalnej sytuacji finansowej, zwalniają pracowników i nie płacą im wynagrodzeń. Po prostu w Rosji armia kupuje broń od swoich producentów czy usługodawców po bardzo niskich cenach, przez co wiele przedsiębiorstw potraciło kompetencje, najzdolniejsi inżynierowie idą do innych gałęzi przemysłu, przedsiębiorstwa są zadłużone itd.

LMed
środa, 16 października 2019, 03:47

Bzdura to wiara, że państwowa firma mająca monopol na dużym rynku wewnętznym to gwarancja wzrostu efektywności.

Davien
wtorek, 15 października 2019, 23:20

Taak, ale jakos to nie przeszkadza innym firmom konkurowac ze soba i produkowac sprzęt o jakim w rosji moga pomarzyc. Jakoś Boeing/Bell/Sikorsky z tym problemów nie maja:)

Maj.
środa, 16 października 2019, 13:00

Rosja po upadku ZSRR stała się państwem półperyferyjnym i jest na dobrej drodze aby się stać państwem całkowicie peryferyjnym. A połączenie Mila z Kamowem to jeden z objawów. W perspektywie dwudziestu lat i tak nie będzie żadnego biura konstrukcyjnego. Przyszłość Rosji w przyspieszonej wersji można prześledzić na przykładzie Ukrainy. Z trzeciego mocarstwa atomowego dzisiaj zostało wielkie złomowisko, brak perspektyw i ucieczka ludności do ościennych krajów . Czasami nawet z terytorium. Rosja ma jeszcze jeden atut w postaci nafty i gazu. Ale na dłuższą metę to jeszcze bardziej ich rozwali.

Tweets Defence24