Reklama

Rosja: Desantowe Żubry wracają do łask

18 czerwca 2017, 17:08
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.

Rosyjski dziennik Izwiestija poinformował, że Moskwa planuje wznowienie budowy poduszkowców desantowych proj. 12322 Zubr, które są największymi jednostkami tego typu na świecie. Aktualnie w składzie rosyjskiej floty są jedynie dwa takie okręty.

Jako wykonawcy tego zadania brane są pod uwagę stocznie, które mają już doświadczenie w budowie lub remontach takich poduszkowców tj. Ałmaz z Sankt Petersburga, Jantar z Kaliningradu, Morie z Teodozji na Krymie oraz dalekowschodni Charabrowskij Sudostroitielnyj Zawod.

Żubr
Fot. Defence24.pl.

Największe szanse na zdobycie tego zamówienia ma Ałmaz, w którym za czasów Związku Radzieckiego seryjnie budowano takie jednostki. Już po jego rozpadzie uczestniczył w dostawie poduszkowców tego typu dla Grecji. Stocznia Morie jeszcze przed aneksją Krymu  dokończyła konstruowanie dwóch takich okrętów dla Chin.

Z kolei stocznia z Chabarowska w latach 2004-2006 budowała mniejsze poduszkowce desantowe proj. 12061 Muriena dla Korei Południowej, zaś Jantar odpowiada za remonty dwóch ostatnich rosyjskich Zubrów, które służą we Flocie Bałtyckiej.

Przewiduje się, że wznowienie budowy okrętu proj. 12322 nastąpić w latach 2019-2021, ponieważ w pierwszej kolejności rosyjski przemysł musi się uporać z zastąpieniem ukraińskiej siłowni tych jednostek przez własne wyroby. W tym celu firma Saturn z Rybińska pracuje nad uruchomieniem produkcji turbin gazowych typu M70FRU-2, zaś wytwarzaniem przekładni redukcyjnych mogłoby się zająć przedsiębiorstwo Zwiezda z Sankt Petersburga.

(AN)

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
jan22
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 10:28

Pięknie się prezentuje jak na pojazd wojskowy a więc z musu do zabijania ludzi . Jak na tamte lata produkcji może desantować ludzi ze sprzętem a mimo to jest odporny na ostrzał . Radzieccy konstruktorzy nie jednokrotnie przewyższali pomysłem nie jeden mózg zachodniego świata . Przykład ( monster kaspijski ) to namacalny pomysł ? Czy Mrija ?

CB
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 22:46

Różnica jest zazwyczaj taka, że ten "zachodni świat" swoje pomysły wprowadza w życie i buduje oraz używa na masową skalę. Rosjanie wymyślają "największe", "najszybsze", "najlepsze" itp. ale później przeważnie nie są w stanie wprowadzić tego do masowej produkcji i na uzbrojenie. Choćby ta przykładowa Mrija, której wybudowano 1,5 egzemplarza (i oddano później Ukrainie, jako nieprzydatne po upadku programu Buran), a "małych" C-5 Galaxy lata bez przerwy ponad 100.

dimitris
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 09:05

Cztery Żubry sprzedali do Grecji. Grecy jakiś czas temu odstawili je, ale teraz wprowadzili znów dwa do linii i kończą remont trzeciego. Żubry oceniane są tu w superaltywach, co wynika z sytuacji geopolitycznej Morza Egejskiego. Grecy nie napiszą nigdy niczego złego o Rosjanach. Jeśli coś wiedzą, wolą przemilczeć. Ale też nie blokują krytycznego wobec Rosji komentowania. -------------------------------- Grecja nabyła sporo porosyjskiej broni (m.in. tej NRD-owskiej, od RFN). Obecnie przerabia ją i jest nawet bardzo, bardzo zadowolona. A ciekawe czemu nie przerabiają Polacy ? Na przykład wkładając działka ZSU-23 na nadwozia BWP ? Plus jeszcze nieco nowej elektroniki i może to być (podobno) znakomity, a tani sprzęt !

MARIAN
czwartek, 22 czerwca 2017, 16:12

akurat są to dobre systemy by opanować Bałtyk ..zajmują Gotlandię ,Bornholm, Hiume ,Sareme ,Wyspy Alandzkie plus Obwód Kaliningradzki....i mogą zbierać "podatki za użytkowanie akwenu" ...a kraje akwenu Bałtyckiego wyrażą "głębokie zaniepokojenie " ..

ken
niedziela, 18 czerwca 2017, 21:29

Zadajmy sobie pytanie w jakim celu potrzebne są Rosji desantowe poduszkowce o tej wielkości? Przecież nie do ćwiczeń...? Ponoć NDRy mają załatwić cały problem, więc nie ma się czego obawiać, hmmm. Te jednostki działać mogą wyłącznie w warunkach całkowitego panowania nad obroną wybrzeża, co mnie dosyć martwi.

dimitris
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 09:23

Oczywiście ! Grecy mówią to samo - chwalą je, gdyż mają bardzo silną obronę wybrzeży plus liczą na panowanie w powietrzu ! Niemniej Grecy potrzebują ich jako sprawnego medium dostarczającego np. ciężkie i duże gabarytowo srpzęty (i ludzi) na wyspy, setki wysp. Gdy Rosjanie wyłącznie, wyłącznie, wyłącznie do planowanych napaści na sąsiadów. Więc niech ci ulubieeeeni rosyjscy sąsiedzi nie śpią, nie wybrzydzają, nie organizują akademii i defilad, tylko produkują i modernizują czem prędzej ! A kto sabotuje obronność, tego na bok i to jak najszybciej !

edi
niedziela, 18 czerwca 2017, 20:31

Piękne strzelnice. Jak widać Rosja zbiedniała tak bardzo że jak Ukraina wystawia sowiecki sprzęt.

nie pedi
niedziela, 18 czerwca 2017, 21:37

Te amerykańskie poduszkowce z naszych plaż oczywiście wg ediego lepsze...

yaro
niedziela, 18 czerwca 2017, 21:00

No popatrz Ty a na Baltops 2017 też używano poduszkowców, to znaczy, że NATO też biedne ? A może one są po prostu skuteczne ? I drugie pytanie a czemu to ameryka chce przywracac do służby stare fregaty Perry ? Też zbiedniała ? A czemu Ameryka przywróciła do służby pamiętające czasy wojny w Wietnamie OV-10 i od 2015 wykorzystują je do nalotów na bliskim wschodzie ? co też z biedy ???

jurgen
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 11:43

jedną z odpowiedzi na taki poduszkowiec desantowy może być szybkie minowanie i Pojazd Minowania Narzutowego Baobab z HSW, którego projekt się strasznie ślimaczy przez długie lata - jest a jakoby go nie było. Dotąd był 6 kołowy, teraz IU chce żeby był 8 kołowy (może i lepiej) i z zestawem zdalnie sterowanego KM 12,7 (ZSMU) na szoferce. A HSW na to, że taki ZSMU jest za ciężki (200 kg) i się nie da zrobić i proponuje, że zrobi tylko dziurę w dachu i KM na obrotnicy. Jak może być dodatkowe 200 kg za ciężkie dla 8 kołowego Jelcza, zwłaszcza z przodu, jak z tyłu jest cały ciężki system wyrzucania min. Trzeba by już w końcu wprowadzić tego Baobaba (nawet 8 kołowego) do służby, bo go za granicą nikt nie kupi, jak nie służy WP. Tu generalnie wszystko do tego jest, tylko się IU nie może dogadać z HSW.

dimitris
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 23:29

Czyli dokładnie jak w Gruzji - polskie "gromy" w ilości stu sztuk. Już tam były, ale większości nie wydano nawet wojsku z magazynu. Zgaduję, że tak jak i innego nowoczesnego sprzętu. Choć przecież to Gruzini tę wojnę planowali, Gruzini rozpoczęli... Proszę przekonać mnie, że chodzi jedynie skrajną niekompetencję gruzińskiego MON, nie o sabotaż ? Otóż tak samo odbieram "działanie modernizacyjne" polskiego MON. Jako obserwator i nikt więcej, ale czy tylko ja ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama