Reklama
Reklama

Moskwa chce dominować nad Bałtykiem. Więcej samolotów i rakiet [KOMENTARZ]

11 marca 2018, 11:44
Tu-160
Fot. mil.ru.

Fińskie siły zbrojne poinformowały, że w 2017 roku zaobserwowano rekordową liczbę rosyjskich lotów nad Bałtykiem. Z danych NATO wynika z kolei, że liczba przechwyceń rosyjskich maszyn była wyższa niż w 2016 roku, ale niższa niż w 2015 roku. Rosja zwiększa swoją obecność w regionie Morza Bałtyckiego, wprowadzając tam coraz bardziej zaawansowane uzbrojenie. Ma to dać Moskwie wojskową kontrolę nad Bałtykiem w wypadku kryzysu.

Dowódca fińskich sił zbrojnych Jarmo Lindberg stwierdził w wypowiedzi cytowanej m.in. przez Aamulehti, że rok 2017 był rekordowy pod względem aktywności rosyjskich sił powietrznych nad Bałtykiem. Zaznaczył, że od 2012 roku natężenie rosyjskiej aktywności lotniczej w regionie Morza Bałtyckiego zwiększyło się ponad trzykrotnie, a poprzednią najwyższą wartość notowano w 2014 roku, kiedy Rosja rozpoczęła agresję na Ukrainie.

Z kolei z cytowanych przez Baltic Times danych agencji BNS wynika, że w 2017 roku samoloty NATO wykonały około 130 przechwyceń w rejonie Morza Bałtyckiego, w 2016 roku – 110. Pod tym względem rekordowy był jednak 2015 rok, kiedy wykonano 160 startów alarmowych, podczas gdy w 2014 roku – 140.

Rosjanie często wykonują „ciemne” loty nad Morzem Bałtyckim, na przykład bez transponderów, aby sprowokować i sprawdzić reakcję NATO, a być może także „uśpić” czujność wojsk Paktu i „przyzwyczaić” do zwiększonej aktywności militarnej. Innym celem takich działań Moskwy jest zastraszenie państw Sojuszu. Informacje przekazywane przez Pakt Północnoatlantycki i Finów nie są jednak ze sobą sprzeczne, gdyż gen. Lindberg odnosił się do ogólnej rosyjskiej aktywności nad Bałtykiem, a NATO tylko do przypadków, gdy trzeba było startować w celu przechwycenia lub identyfikacji rosyjskich maszyn w ramach Baltic Air Policing.

Nie zmienia to jednak faktu, że Moskwa cały czas wzmacnia swoje zdolności obronne w regionie Morza Bałtyckiego. Przykładowo, w końcu 2017 roku poinformowano o wprowadzeniu do lotnictwa Floty Bałtyckiej jednej z jednostek stacjonujących w Obwodzie Kaliningradzkim wielozadaniowych myśliwców Su-30SM.

Z kolei na początku br. zapowiedziano odtworzenie 689. Pułku lotnictwa myśliwskiego, który najpierw zostanie uzbrojony w zmodernizowane Su-27M3, a następnie Su-35. Wszystkie wymienione maszyny – w różnym stopniu – dają znaczny wzrost możliwości bojowych w stosunku do niezmodernizowanych Su-27. Odtworzenie jednostki świadczy też o tym, że zwiększany jest potencjał ilościowy.

Rosjanie rozbudowali też w Obwodzie Kaliningradzkim zdolności rakietowe ziemia-powietrze, ziemia-ziemia i ziemia-woda. W ciągu ostatnich dwóch lat rozmieszczono tam zarówno rakiety balistyczne systemu Iskander, jak i szczególnie niebezpieczne wyrzutnie naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych systemu Bastion, dostosowanych do zwalczania celów lądowych.

Te ostatnie, choć przyciągają nieco mniejszą uwagę opinii publicznej niż Iskandery, mają zasięg około 450 km, i również stanowią zagrożenie dla co najmniej większości terytorium Polski. W Obwodzie Kaliningradzkim znajdują się też wyrzutnie przeciwlotnicze S-400 (w tym roku planuje się rozmieszczenie kolejnych zestawów tego typu) i przeciwokrętowy system Bał. Oczywiście regularnie ćwiczono też przerzut nad Bałtyk różnych typów uzbrojenia stacjonujących tam na stałe, jak choćby „debiutujące” w 2017 roku bombowce Tu-160. Z kolei w trakcie wrześniowych manewrów Zapad 2017 nad Bałtykiem pojawiły się bombowce Tu-22M3.

Wszystko to powoduje, że Moskwa stopniowo buduje (doskonali) system antydostępowy mający w założeniu zapewnić jej dominację w regionie Morza Bałtyckiego i uniemożliwić prowadzenie wojskom NATO wsparcie przede wszystkim państw bałtyckich, oraz w nieco mniejszym stopniu Polski. Prowadzone loty są częścią większego planu wzmacniania potencjału, mając na celu z jednej strony demonstrację i zastraszenie krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego, z drugiej – sprawdzenie ich reakcji, jak i doskonalenie własnych działań.

Najważniejszym elementem jest jednak wzmacnianie potencjału bojowego w rejonie Bałtyku poprzez rozmieszczanie tam coraz bardziej rozwiniętych zdolności do przeprowadzania uderzeń lotniczo-rakietowych (co ma dać możliwość "odcięcia" krajów regionu od wsparcia NATO). To właśnie na przygotowaniu do odparcia tych ostatnich powinny się koncentrować działania krajów Paktu Północnoatlantyckiego podejmowane w świetle rosyjskiego zagrożenia.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Suszi
poniedziałek, 12 marca 2018, 20:48

Budżet wojskowy Rosji 70 mld $, USA 700 mld. Dziękuję za uwagę.

Realia się licza a nie sztywne ceny
wtorek, 13 marca 2018, 09:02

W Polsce wędlina 20 zł w Szwecji 80 zł budżet Rosji wygląda bardzo dobrze żołnierz rosyjski 2500 zł amerykański 25000 zł. I jeżeli chodzi o realia kosztòw można powiedzieć że 70 mld=350 mld.

ZZZ
wtorek, 13 marca 2018, 11:19

Tylko, że już rosyjski bagnet kosztuje tyle, co amerykański Ka-Bar. I tutaj nagle cała bajka o \"niskich kosztach w Rosji\" pryska.

..!..
środa, 14 marca 2018, 16:19

Dla zaślepionych rusofobią może i pryska. Dla realnie myślących już nie. Porównaj np. cenę jednego pocisku artyleryjskiego kal. 155/152 mm czy kierowanego pocisku ppanc. albo wysokość \"żołdu\".

anda
wtorek, 13 marca 2018, 08:45

No i co z tego a ile idzie na utrzymanie wojska i baz? 70 - 80% czy może więcej.

bender
wtorek, 13 marca 2018, 22:03

Primo kłamstwo, secundo czymże innym jest baza niż wojskowym garnizonem, tertio uważasz, że bazy znaczy się są niepotrzebne?

Pol
poniedziałek, 12 marca 2018, 12:42

Prawda jest taka że że nasze f 16 mogą tylko spaliny wąchać z mig 31 I nikt nam podobnych samolotów nie zaoferuje . Należy nie zależnie od MON wydzielić kasę i opracować podobny samolot np mig 23 w wersji 2 silnikowej razem z Saab lub inną firma.Jak już stawiamy się jako kraj prowadzący v 4 to należy czymś reprezentować region. Rakiet hipersonicznch też nam nikt nie sprzeda może za 20 lat Tak że OPL ,nowy samolot ,oraz nowe rakiety to powinien być priorytet , jak i wydzielenie 0,30 PKB poza monem na najnowsze uzbrojenie nie taka kasa jest wyprowadzona z kraju i cisza.

Andrzej polskiego brzegu
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:54

ale chwila czy takiego blaszaka jak Miga-cza-25 to nie spruli jankesi tak ponad 25 lat temu? z F-16, Sadddamowi jeszcze?? z AIM-120 przy jego - tj tej techniki rodem CCCP- Echu ??? Radiolokacyjnym. czy dla Tego na naszej sadzawce taka kariera N(iepewnego bo \"plastikowego\")H-90 zamiast Taniego Caraczala...

Andrzej polskiego brzegu
poniedziałek, 12 marca 2018, 12:20

no lata taka suszka- nad \"terroristami\" wschodniego Damaszku...ale nad Gruzinami i konkretnymi armatami plot to NIET polatali. W Debiucie Bojowym w latach 90-tych

AWU
poniedziałek, 12 marca 2018, 10:23

Dobry artykuł, Rosja w swej historii wydała miliardy prawdziwych rubli w złocie na MarWoj i lotnictwo. Akurat te rodzaje sił zbrojnych nie tolerują rosyjskiego bardaku. W rezultacie Rosja/Rosja sowiecka poniosła najwieksze klęski właśnie w powietrzu i na morzu. Nie sądze aby coś się zmieniło, ale jeśli neutralne kraje jak Finlandia i Szwecja chcą się zbroić tym lepiej dla nas i całej cywilizacji...

tadek
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:53

i po co to wszystko Purtinowi ? jedna rakieta taktyczna z głowicą atomową ustawioną przez USArmy w Estonii 200km od Piotrogradu trzyma w szachy cała Rosję tak ze nie rusza nawet palcem w bucie ze strachu

-CB-
niedziela, 11 marca 2018, 22:01

My w odpowiedzi likwidujemy naszą Marynarkę Wojenną. Lotnictwo morskie praktycznie zlikwidowaliśmy już dawno temu...

wojju
niedziela, 11 marca 2018, 19:13

Ale w tej samej wypowiedzi gen Jarmo Lindberg stwierdził, ze samoloty wojskowe NATO także często latają z wyłączonymi transponderami.

Gts
niedziela, 11 marca 2018, 15:13

Za latanie bez transponderow strzelac i stracac, a pytac pozniej. Naucza sie, bo na razie to wydaje im sie, ze moga wszystko lacznie z nieprzestrzeganiem zadnych praw.

Luke
poniedziałek, 12 marca 2018, 04:59

Tak strzelac a czym? Polska niema czym strzelac, moze zuczac kamieniami w samoloty wroga.

Wolf
niedziela, 11 marca 2018, 22:14

Dokładnie! Tym samym obydwa samoloty Trampa latające nad Polską również...

VictorVector
niedziela, 11 marca 2018, 21:58

Tylko oni nie latają w naszej przestrzeni powietrznej żebyśmy mogli do nich strzelać...

anda
niedziela, 11 marca 2018, 21:44

amerykańskie też, bo latają bez transponderów

zyg
poniedziałek, 12 marca 2018, 11:23

anda/yaro alias halny: Możesz przytoczyć jakieś przypadki? Gdyż misje samolotów NATO można wręcz śledzić w sieci?

anda
poniedziałek, 12 marca 2018, 13:05

te które możesz to śledzisz, a te które nie możesz to nie śledzisz, część rosyjskich samolotów też włącza transpondery - poczytaj fińską i szwedzką prasę.

ove
poniedziałek, 12 marca 2018, 15:21

Czytam szwedzką prasę i nie spotkałem się z faktem aby rosyjskie samoloty wojskowe włączały transpondery. Więc proszę nie bajdurzyć.

anda
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:27

To nie tę prasę czytasz, już nie mówiąc, że Szwedzi upomnieli amerykanów za naruszenie granic.

Stuk-puk!Jest \"tam\" kto?
niedziela, 11 marca 2018, 21:26

Pewnie, ze powinno się \"strzelać i strącać a pytać później\" ale widzisz nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Za prezentowanie czystej głupoty, też powinno się obowiązkowo kierować na odpowiednie kursy \"edukacyjne\" a tego się nie robi i tacy \"mędrcy\" którym się wydaje, że mogą pleść wszystko co im \"ślina na język przyniesie\" robią to nie przestrzegając żadnych zasad \"zdrowego rozsądku\".

Hanys
niedziela, 11 marca 2018, 20:56

Tia... strzelać. Za zestrzelenie samolotu w przestrzeni międzynarodowej Rosja może zrobić to samo z amerykańskim, więc pomyśl do czego to doprowadzi.

yaro
niedziela, 11 marca 2018, 20:40

Oczywiście o USA też mówisz.

Davien
poniedziałek, 12 marca 2018, 10:09

USA nie lata bez transponderów wiec znowu wtopa panie Yaro.

joł
poniedziałek, 12 marca 2018, 12:18

Oczywiście, oczywiście. Tylko zamiast trzymać się swoich terenów to wyzywająco latają pod obcymi granicami. Uprzedzając złośliwości od razu napiszę, Nato w krajach nadbałtyckich nie wnosi stabilizacji a wręcz rozkręca niepokój.

Eol
wtorek, 13 marca 2018, 10:55

Smutny ten twój komentarz bo czy europejską atmosferę uspokajają loty rosyjskich bombowców np do granic Hiszpanii??? Bo Hiszpanie jakoś NIE latają np. do półwyspu Kola?

xawer
niedziela, 11 marca 2018, 15:05

Koszty dla Rosji rosną. Już raz przegrali wyścig zbrojeń. A są o wiele słabsi niż ZSRR. Niech latają jak najwięcej i rozbudowują militarną infrastrukturę. Utrzymanie sprawności lotnictwa jest bardzo kosztowne a militarna infrastruktura dla pokojowej gospodarki to pieniądze wyrzucone w błoto. Skończy się katastrofą lub przewrotem w Rosji(w najgorszym przypadku zagładą ludzkości) Niestety, nikt nie jest stanie zatrzymać rosyjskich lemingów:-(

Willgraf
niedziela, 11 marca 2018, 15:01

Polska z tego tytułu zakupi z pewnością do maja 200 szybkich motorówek pontonowych uzbrojonych w groźną banderę ...to wystarczy jak to mawiają super patrioci na ten tzw...ruski szajs...., bo amerykański szajs jest dla nich cudowny i nowoczesny a to już groźny przypadek choroby psychicznej decydentów z MON, bardzo niebezpieczny dla obronności Polski

Piotr
niedziela, 11 marca 2018, 22:44

no niestety ale szajs tylko mają ruskie i choćbyś tupał nóżkami przez całą noc , tego nie zmienisz :P a Amerykanie maja technologie którą cały świat chciałby mieć :P

Myśliciel
poniedziałek, 12 marca 2018, 11:55

Zgadzam się. Do tego dorzuć to że amerykański lub natowski szajs jest dostępny, a ruski nie. No chyba, że ich znowu- tfu tfu na psa urok- zaprosimy. Jednak wolę współpracować z wybranym sojusznikiem niż narzuconym. Do tego wybrany ma lepszy choć droższy sprzęt. W tej chwili to najważniejsze jest aby zaaorac MON. Poobniżać wszystkim stopnie do pułkowników ,budować nowy mon w oparciu o kompetencje- np co zrobiłeś dla wojska, modernizacji itp. Sprawdzi się to dopiero dać gen. Przestanie się sprawdzać zabrać. Stopień gen. powinien być za zasługi , a robienie ruskim czy politykom dobrze. Oczywiście to jest marzenie. Błaszczaka już polubili, bo znowu nic nie muszą, a kasa leci. Antka się bali i zasuwali. Dlatego musiał odejść. Za szybko byśmy się dozbroili i unowocześnili. Ehhhh szkoda gadać....... Dobra zmiana....... Coraz więcej takich ludzi zawiedzionych i np po 2 lub 3-ich wyborach będą w ..........pzdr

Hanys
niedziela, 11 marca 2018, 21:07

Jakoś nie widać tej nadchodzącej \"rewolucji\" w Rosji. Sądzę że skoro interwencja w Syrii nie podkopała rosyjskiego budżetu, to tym bardziej loty nad Bałtykiem tego nie zrobią... Samoloty nie są po to żeby stały w hangarach, no chyba że mówimy o pewnym kraju nad Wisłą... I wy chcecie mieć 400 F-16? Jak mają stać to może być i 800, ale niech no to zacznie latać, ciekawe ile budżet wytrzyma...

analityk.
niedziela, 11 marca 2018, 14:50

Zaminowany w bardzo krótkim czasie Bałtyk ,jest nie do pływania. Czy to dociera do decydentów ,i wojskowych.

dadd
niedziela, 11 marca 2018, 14:24

Nosił wilk razy kilka , ponieśli i wilka . Z Rosją będzie podobnie.

Kuba Ptrlicka z Pardubic
niedziela, 11 marca 2018, 14:09

Nieśmiało przypominam, że Rosjanie jako jedyni mają wątpliwy zaszczyt przegrać bitwę z okrętami Czechosłowaków. Ale można wierzyć, że uda się pokonać US Navy - to jest wtedy tak zwane \"myślenie magiczne\".

Hanys
niedziela, 11 marca 2018, 20:59

W czasie II wojny największa wtedy flota świata czyli brytyjska też nie wpływała na Bałtyk, ponieważ wystawiłaby sie na odstrzał. Przy takich systemach jak np. \"bastion\" czy kalibr-nk, amerykańska też nie zaryzykuje...

Davien
poniedziałek, 12 marca 2018, 10:12

No to podsumujmy: Bastion zasięg do 120km na niskim pułapie 440 na duzym, 3M54 zasięg do 600km pocisk poddżwiękowy. Ograniczone zasięgiem radarów do ok 120km. I ty chcesz tym strzelać w Burke.a z AEGIS? No jak masz za duzo rakeit.

Rafal
poniedziałek, 12 marca 2018, 13:25

Hmm a skad te 120km? jakies dane od producenta czy to twoje dane? Druga sprawa maja pociski o zasiegu 600km i nie ma ich jak naprowadzac na ta odleglosc bo zasieg okretowych radarow to 120km, czyli z zadnych innych zrodel nie moga korzystac? W Novatorze tego oczywiscie nie przewidzieli i tak sobie opracowali pociski o zasiego 600km ale w sumie poza 120km to nie po co strzelac. Davien ogarnij sie. Trzecie 3M54 a czy tam tam tez nie ma jeszcze jednej rakiety z oddzielajaca sie \"glowica\" podrozujaca z Mach 3?

Davien
wtorek, 13 marca 2018, 09:47

No to po kolei: Zasieg Oniksa/Bastionu na niskim pułapie wynosi 120km, na wysokim ponad 400-dane producenta. Do naprowadzania pocisków 3M54 moga użyc lotnictwa czy radarów OTH tyle ze nie ma takiego radaru dziaąłjącego na Bałtyk, a samoloty przy przewadze NATO nie pozyja wystarczająco długo, zwłąszcza kontra SM-2/6 z Burke-ów, a mówimy przecież o ataku na flote NATO:) 3M54 istotnie ma podpocisk poruszający sie z prędkościa do 2,9Ma ale jego zasieg to zabójcze 20km wiec ... Panie Rafał może jak sie nie znasz to nie pisz.

Rafal
wtorek, 13 marca 2018, 15:05

Alez oczywiscie po raz kolejny masz absolutna racje i wiedze w szczegolnosci o Natowskim panowaniu nad Baltykiem.

Davien
środa, 14 marca 2018, 08:49

Na pewna większą od pana panie Rafał co kolejny raz pan włąśnie udowodnił:)

Marek
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:28

W czasie II wojny brytyjska flota nie wpływała na Bałtyk, ponieważ nie miała po co tu wpływać.

ZZZ
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:24

A w czasie tej samej II Wojny Światowej flota radziecka w swojej największej bitwie morskiej przegrała z... Rumunami.

Kuba Ptrlicka z Pardubic
poniedziałek, 12 marca 2018, 08:37

Oczywiście - Niemcy zawsze są groźnym przeciwnikiem. Natomiast gdy Royal Navy walczyła z Rosjanami wpływała nawet do Kronsztadu - głównej bazy Floty Bałtyckiej.

Hanys
poniedziałek, 12 marca 2018, 20:47

Niemcy bili Brytyjczyków wszędzie, natomiast inwazja na ZSRR skończyła się dla nich w Berlinie... i tyle w temacie.

ZZZ
wtorek, 13 marca 2018, 08:31

>\"Niemcy bili Brytyjczyków wszędzie\" Tylko jakoś nie w powietrzu.

Ślonzok
wtorek, 13 marca 2018, 07:26

Bo uratowali ich Amerykanie dostawami w ramach land-lease.Gdyby nie oni, Niemcy zgnietli by Sowietów, a ty nie mógłbyś dziś pisać tych bzdur.

no tak
poniedziałek, 12 marca 2018, 17:12

Niemcy w czasie II. wojny byli jak wilki, sprytni przebiegli i agresywni. Dokładnie tacy chcą być teraz Ruscy.

aeopjk
niedziela, 11 marca 2018, 13:50

Przynajmniej będzie jakaś przeciwwaga dla NATO, żeby nie odważyli się zrobić z Polską tego co z Serbią w latach 90.

Geoffrey
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:16

Znaczy co? Rosjanie pilnują, żeby Polska się sama nie zbombardowała? Ach to niedobre NATO.

dim
niedziela, 11 marca 2018, 13:22

A proszę te liczby porównać z incydentami nad Morzem Egejskim ? Po kilkadziesiąt naruszeń dziennie ? Naruszeń granicznych - wskazuję.

halny
niedziela, 11 marca 2018, 13:03

I tak Rosjanie mają już Bałtyk pod kontrolą, tu nie ma kto im się przeciwstawić. Wystarczą dwie Warszawianki i po Bałtyku.

Polanski
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:07

Wystarczy poczekać 10 dni i same się wynurzą.

Davien
niedziela, 11 marca 2018, 19:51

Tia jasne, dwa stare 636 na Bałtyku kontra lotnistwo ZOP i OP Niemiec i Szwecji nie liczac sił nawodnych. Szybki i bolesny koniec Warszawianek:)

no tak
poniedziałek, 12 marca 2018, 17:14

Skąd im się wzięła ta nazwa, ptica nie zagranica czy jakoś tak?

Davien
wtorek, 13 marca 2018, 09:48

A to juz zapytaj twórców tej modernizacji starego Kilo:)

Kuba Ptrlicka z Pardubic
niedziela, 11 marca 2018, 17:32

W 1941r mieli tych okrętów podwodnych ponad 300. Więcej tonażu niż wszystkie łącznie zatopił pojedynczy włoski \"Leonardo da Vinci\". Straszna, rusofobiczna historia - pozostaje \"myślenie magiczne\", że tym razem się uda

Marek1
niedziela, 11 marca 2018, 13:03

WSZYSCY to widzą, ale NIE nasze \"geniusze\" z MON i DG RSZ. Właśnie dzisiaj się dowiedzieliśmy, że DG RSZ zatwierdził decyzję o władowaniu wielu mln zł na częściową reanimację pływających motorówek-skansenów w postaci 2 \"fregat\" OHP całkowicie pozbawionych obrony p.rakietowej, szczątkową zdolność zwalczania samolotów i 2-współrzędną radiolokację z przed 40 lat. Brawo ...

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama