Reklama
Reklama

Rosja: Bombowce strategiczne i „Ratnik” na celowniku Szojgu

4 czerwca 2017, 10:47
Żołnierze z grupy operacyjnej wojsk rosyjskich w regionie Naddniestrza w czasie ćwiczeń przeprowadzonych pod koniec maja br. mieli pomieszane elementy starego wyposażenia z niektórymi elementami zestawu „Ratnik”. Fot. mil.ru
Standardowe wyposażenie zestawu „Ratnik”, jakie „powinno” być dostarczane rosyjskim żołnierzom. Fot. Rostiech
Ze zdjęć opublikowanych przez Minoboonę wynika, że część rosyjskich żołnierzy nadal nosi stalowe hełmy. Fot. mil.ru
Niektóre elementy zestawu „Ratnik-2” przekazane żołnierzom Zachodniego Okręgu Wojskowego. Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Minister Obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu przedstawił plan poprawy sytuacji stanu technicznego bombowców strategicznych Tu-160 i Tu-95MS oraz zapowiedział zwiększenie szybkości wdrażania indywidualnego wyposażenia żołnierza przyszłości „Ratnik”.

Problemy z bombowcami i „sukcesy” „Ratnika” omawiano w czasie cyklicznej odprawy kadry dowódczej rosyjskich sił zbrojnych, przeprowadzonej 2 czerwca br. w Moskwie. Poświęcając część spotkania problematyce sprawności technicznej strategicznych samolotów bombowych Szojgu potwierdził, że są problemy z gotowością operacyjną bombowców tego rodzaju.

Rosjanie dyskutowali nad sposobami poprawy serwisowania samolotów Tu-160 i Tu-95MS, jak również nad postępami w pracach nad wznowieniem produkcji samolotów Tu-160. Szojgu przypomniał przy tej okazji, że „W celu utrzymania potencjału bojowego lotnictwa dalekiego zasięgu oraz jego rozwoju prezydent Rosji w lutym br. polecił zorganizować seryjną produkcję Tu-160 i stworzyć perspektywiczny, lotniczy kompleks lotnictwa dalekiego zasięgu”.

Fot. mil.ru

Ujawnił również, że w międzyczasie przeprowadzono szeroko zakrojone prace przygotowawcze, przywrócono unikatowe procesy technologiczne wykorzystywane w czasie produkcji elementów ze stopów tytanu oraz rozpoczęto produkcję priorytetowych podzespołów samolotów. Szojgu przypomniał dodatkowo, że Putin wskazywał na wagę tego zadanie w czasie majowego spotkania z przedstawicielami przemysłu obronnego w Soczi i wydał odpowiednie instrukcje. Teraz ma się rozpocząć rozliczanie realizacji tych poleceń.

Czytaj też: Pierwszy Tu-160M2 na linii montażowej.

W zupełnie innym świetle rosyjski minister obrony przedstawił postępy we wdrażaniu wyposażenia żołnierza przyszłości „Ratnik”, który według Szojgu ma 2-3 krotnie przewyższać swoimi możliwościami inne, krajowe rozwiązania tej klasy. Ma też nie być gorsze od zestawów zachodnich, a w kilku punktach je przewyższać – np. poziomem ochrony balistycznej kamizelki kuloodpornej.

Standardowe wyposażenie zestawu „Ratnik”, jakie „powinno” być dostarczane rosyjskim żołnierzom. Fot. Rostiech

Minoborona ujawniła, że tym razem polecenie wdrażania, wydane przez Putina w 2014 r., jest realizowane. W rezultacie takiej „konsekwencji w działaniu” każdego roku do rosyjskiej armii trafia 50000 zestawów „Ratnika” drugiej generacji. Szojgu poinformował, że w jednostkach wojskowych o stałej gotowości bojowej sprzęt ten trafił do średnio 42% żołnierzy. Z drugiej jednak strony minister obrony polecił się zastanowić nad dalszym unowocześnianiem zestawu „Ratnik”.

Czytaj też: Ratnik-2/3. Nowe pokolenie rosyjskiego żołnierza przyszłości.

Optymistyczny raport Szojgu jest tylko częściowo zgodny z prawdą. Nie wspomniał bowiem o problemach, jakie mają Rosjanie z wdrożeniem wszystkich rozwiązań wchodzących w skład wyposażenia „Ratnik”. Dlatego prawdopodobnie wprowadzają do wojsk tylko niektóre wchodzące w jego skład elementy – i to najczęściej te najprostsze i najtańsze do wykonania.

Żołnierze z grupy operacyjnej wojsk rosyjskich w regionie Naddniestrza w czasie ćwiczeń przeprowadzonych pod koniec maja br. mieli pomieszane elementy starego wyposażenia z niektórymi elementami zestawu „Ratnik”. Fot. mil.ru

Widać to było m.in. na zdjęciach z działań w Syrii, gdzie rosyjscy żołnierze służb pomocniczych byli wyposażeni w stare kamizelki kuloodporne, ciężkie i utrudniające działanie. Zdjęcia z ćwiczeń wojsk operacyjnych w Rosji (jak również poza granicami) pokazują natomiast rosyjskich żołnierzy korzystających jedynie z nowych hełmów „Ratnika”, gogli (i to nie zawsze) oraz ochraniaczy na kolana i łokcie.

Ze zdjęć opublikowanych przez Minoboonę wynika, że część rosyjskich żołnierzy nadal nosi stalowe hełmy. Fot. mil.ru

Natomiast na fotografiach i filmach bardzo często nie widać nowych kamizelek taktycznych, radiostacji, aktywnych słuchawek, gogli noktowizyjnych (lub przygotowanych dla nich zaczepów na hełmach) nie wspominając nawet o indywidualnych komputerach bojowych (tabletach), odbiornikach nawigacji satelitarnej, czy doczepianym wyposażeniu na broń indywidualną (w tym celowników kolimatorowych).

Niektóre elementy zestawu „Ratnik-2” przekazane żołnierzom Zachodniego Okręgu Wojskowego. Fot. mil.ru

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
billabongpl
niedziela, 4 czerwca 2017, 16:38

Ja do airsoftu mam lepszy osprzęt i tez nie repliki tylko dozo światowych firm hehe naprawdę wspolczuc i tyle w temacie oni nawet mundurowych nie mają na wymiar haha

chorąży
niedziela, 4 czerwca 2017, 21:32

@billabongpl .. hehehe Ty może masz do ASG lepszy, ale Rosjanie w ciągu 2 lat całkowicie odwrócili sytuację w Syrii, Al-Assad wyzwala zajete porzez terrorystów tereny. Turcja zdestabilizowana, 2 armia w NATO na równi pochyłej, strategiczna baza w Inkrik już z pustymi magazynami na broń A. Katar poza "koalicją" i "zgrzyty" wsród "Emirów" Jemen grobem AS i ZEA, Libia dryfuje w kierunku Moskwy. Jak oni ".. nawet mundurowych nie mają na wymiar haha.." to co się stanie gdy tych mundurów będą mieć dość ?? ps. Większość krajów wdraża fragmenty ich "żołnierzy przyszłości", bo tak i taniej i praktyczniej, gdyż przy okazji usuwa się ewentualne niedociągnięcia. Żołnierze II linii używają starego sprzętu ? oczywiście, kilka artykułów wyżej d24 pisze o rozwijaniu nowych jednostek powietrzno-szturmowych i tam trafia najnowsze wyposażenie. Ichniejsza nowa dywizja górska też, i specnaz i piechota morska, oddziały jakie działają w Syrii. W ubiegłym tygodniu Rosyjski konwój zaopatrywał pewne 2 miejscowości na terenie rerrorystów, powód katastrofas humanitarna ludności cywilnej - nikt nie odważył się przeszkodzić temu konwojowi. Rosyjskie lotnictwo chroni oddziały SAA wyzwalające tereny na granicy z Jordanią. Hezbollach przekazuje armi Libanu posterunki na pograniczu Syryjsko Libańskim. Tam już nie ma terrorystów. Armia Libanu coraz silniejsza, ostatnie dary z Francji bardzo ją wzmocnią, a może i pośrednio "gazelle" Al-Assada :) ... ja im nie współczuję ..

wunderwaffe
niedziela, 4 czerwca 2017, 14:50

Gdyby lek na raka umożliwiał skuteczne zabijanie to Ruscy już dawno by go wynaleźli. ;) Zachód powinien całkowicie zakazać eksportu do Rosji technologii i produktów, które nawet potencjalnie mają cechy nadające się do wykorzystania w wojsku w przeciwnym razie wyhodujemy sobie agresora, który w przyszłości może zniszczyć Zachodnią Cywilizację, lub "tylko" zdziesiątkować naszą populacje. Każdy dolar wydany w Rosji to 80 centów przeznaczone na uzbrojenie potencjalnego, śmiertelnego wroga, przy którym ISIS to ministranci.

yaro
niedziela, 4 czerwca 2017, 14:28

Czy autor artykułu sugeruje, że każdy żołnierz ma być wyposażony w tablet… dwa czy służby pomocnicze biorą bezpośredni udział w walkach, że muszą mieć najnowsze kamizelki? Ostatnio był artykuł właśnie na d24 opisujący skuteczną dezinformację Rosjan dotyczącą wyposażenia oddziałów spac naz a przecież głównie te są właśnie w Syrii.

Rain Harper
niedziela, 4 czerwca 2017, 13:43

AK-12 ili drugaja wersja - jak mam to rozumieć? Moja nauczycielka rosyjskiego nie nauczyłaby krowy dawać mleka.

ZpSo
niedziela, 4 czerwca 2017, 15:22

AK-12 to tak naprawdę unowocześnione AK-74, dodane nowsze ,,plastikowe'' zabawki i tyle.

Jerzy
niedziela, 4 czerwca 2017, 13:12

Na zdjeciu Tu 22, a nie Tu 160

Jaro
poniedziałek, 5 czerwca 2017, 14:57

to jednak Tu-160, Tu-22 jest zupełnie inny, a Tu-22M jest trochę podobny do Tu-160 trzeba przyznać. Tu-22 i Tu-22M to dwa zupełnie różne samoloty

hevy
poniedziałek, 5 czerwca 2017, 01:00

To jest TU-160. TU 22 ma silniki w innym miejscu.

muminek
niedziela, 4 czerwca 2017, 12:25

Eeee tam ... tylko 2-3 razy lepszy ?? co tak skromnie panie ministrze ?? sądząc po zdjęciach i rysunkach to będzie lepszy z 10 razy ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama