Rosja: Artyleria najważniejsza w zwalczaniu dronów?

7 kwietnia 2018, 09:25
Tunguska
Fot. mil.ru

Rosjanie pochwalili się „zniszczeniem” ponad 30 bezzałogowych aparatów latających w czasie ćwiczeń pododdziałów przeciwlotniczych jednej z dywizji zmechanizowanych Zachodniego Okręgu Wojskowego. Do zwalczania dronów wykorzystano jednak nie systemy walki elektronicznej, ale zestawy artyleryjskie i przenośne zestawy rakiet przeciwlotniczych.

Celem przeciwlotników Zachodniego Okręgu Wojskowego były tzw. „szybkie” drony – a więc przede wszystkim bezzałogowe samoloty. Zgodnie z komunikatem rosyjskiego ministerstwa obrony, w czasie ćwiczeń taktycznych zorganizowanych w Obwodzie Leningradzkim miano „zniszczyć” aż 30 takich bezzałogowców, co jednak nie oznacza ich utraty, ponieważ działano prawdopodobnie przede wszystkim z wykorzystaniem symulatorów.

Scenariusz manewrów zakładał przelot dronów na wysokości około 800 m nad pozycjami zajętymi przez pododdziały dywizji zmechanizowanej. Systemy bezzałogowe zostały wykryte systemami rozpoznania pola walki, a później „niszczone” z wykorzystaniem mobilnych zestawów artyleryjsko-rakietowych „Tunguska”, przenośnych zestawów rakietowych „Igła” oraz zestawów artyleryjskich ZU-23 zainstalowanych na pojeździe gąsienicowym MTŁB.

Rosjanie nie wspomnieli przy tym o wykorzystaniu systemów walki elektronicznej, co oznacza, że najprawdopodobniej nie są one jeszcze na wyposażeniu pododdziałów przeciwlotniczych dywizji zmechanizowanych wojsk lądowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Fanklub Daviena
niedziela, 8 kwietnia 2018, 13:12

Nie wykorzystali \"systemów walki elektronicznej\" bo jeśli dron jest militarny z prawdziwego zdarzenia i dobrze zrobiony, czyli może dalej funkcjonować bez GPS, bez datalinka, bez radiowysokościomierza i ma elektronikę na militarnym poziomie, czyli odporną na EMP, to zniszczyć elektronicznie się go nie da (może za wyj. silnej wiązki mikrofal, ale przed tym też można zabezpieczyć). Pozostaje albo wątpliwy laser, który działa jeśli działa tylko w dobrych warunkach atmosferycznych albo klasyczna artyleria lub rakiety. Artyleria jest tańsza. I takie są realia a reszta to bzdety sc-fi!

halny
niedziela, 8 kwietnia 2018, 00:15

ile kosztuje strzał z rakiety by zniszczyć drona ile kosztuje strzał z lasera by zniszczyć drona (uwzględnić koszty badań i technologii) ile kosztuje strzał z działka 23 mm by zniszczyć drona z uwzględnieniem elektrooptyki i radaru Rosjanie mają rację, nie ma poco wytaczać dział do zabicia muchy, już Izrael pokazał tę głupotę.

JSM
niedziela, 8 kwietnia 2018, 18:21

Lasery bojowe są na razie za \"cienkie\" do niszczenia dronów. To co pokazują na pokazach to zabawa. Dron uderzeniowy nie będzie defilował przed laserem przez minutę czekając aż laser go zniszczy. Drony takie jak znane wszystkim wielowirnikowce już przestają być stosowane w wojsku. Za mały udźwig i prędkość. Dobre dla drużyny zwiadu. Zastępują je mini samoloty, które poruszają się znacznie szybciej. Poza tym są materiały, które można nanosić poprzez napylanie próżniowe które dla lasera 1064nm są jak lustro. Wtedy laser będzie praktycznie bezużyteczny. Pozostaje WRE i klasyczna artyleria 23-30mm.

Kiks
niedziela, 8 kwietnia 2018, 14:44

Głupotą to jest zestrzeliwanie ich na ostatnim odcinku. To ostatnia \"barykada\".

Fanklub Daviena
niedziela, 8 kwietnia 2018, 13:14

I działko działa zawsze, a laser tylko gdy nie ma mgły, zachmurzenia, dymu, śniegu, deszczu, zapylenia i zadymienia, czyli najlepiej w lipcowe pogodne przedpołudnia na starannie przygotowanych pokazach dla oficjeli decydujących o budżecie...

przemądralaś
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 12:52

Tylko co je naprowadzi na cel bez widoczności? Bo takie radary jakie mają Szyłki nie widzą małych dronów. A z kolei takie które widzą sa wrażliwe na mgłę/deszcz/dym.

yaro
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 15:36

czyli Pancyr jest wrażliwy na deszcz, mgłę, dym --- a to ciekawe bardzo bo jak na razie z dronami radzi sobie nadzwyczaj dobrze ...

Don
sobota, 7 kwietnia 2018, 23:58

Wniosek: Trzeba puszczać drony nie wyżej niż 500m

Wujek dobra rada
niedziela, 8 kwietnia 2018, 16:35

A czy we wnioskowaniu jesteś pewny, że ten pułap 800m to był dla ułatwienia, a nie UTRUDNIENIA zadania artylerzystom? Przemyślałeś to? Bo zasięg ZU-23 to jakieś 2km, w porywach 2,5km, więc pomyśl dobrze nad wnioskowaniem... Pomyśl też, że im niżej dron leci (np. 50m), tym mniejszy obszar może obserwować umieszczona na nim aparatura rozpoznawcza. Dlatego wnioskowanie to może zostaw starszym i mądrzejszym.

rexc
sobota, 7 kwietnia 2018, 22:02

Jakieś info o rosyjskiej amunicji programowalnej ? oczywiście nie 23mm a 30 i więcej ? Rosjanie maja dosyć ciekawe projekty armat np 2A38M ale zapóźnienie w mikroelektronice ogranicza ich możliwości.

tadek
sobota, 7 kwietnia 2018, 16:17

Amerykanie przeprowadzili z sukcesem testy niszczenia dronow przy pomocy lasera o małej mocy zamontowanego na terenowym samochodzie

Wielbiciel Misia Puchatka - misia o wielkim sercu i odwrotnie proporcjonalnym rozumku
niedziela, 8 kwietnia 2018, 00:10

Ba, przeprowadzili też z sukcesem testy niszczenia dronów przy pomocy procy dużej mocy obsługiwanej przez śilnorękich chłopków z Teksasu - zamontowanej na terenowym samochodzie

halny
sobota, 7 kwietnia 2018, 22:24

sukces to będzie wtedy jak zastosują to bojowo, na poligonie to i rosyjskie rakiety we wszystko trafiają

tak tylko.... uzupełniam
sobota, 7 kwietnia 2018, 20:29

@tadek To fajnie, ale w deszczu, mgle, zapyleniu ten laser co najwyżej zjonizuje/ogrzeje cząstki \"powietrza\", a dron poleci dalej...

JSM
sobota, 7 kwietnia 2018, 15:27

To dobra odpowiedź dla wszystkich bredzących że kaliber 23 mm to przeżytek. Kaliber 23 jest idealny w kontekście parametru koszt/efekt. Chyba, że macie sponsora który zapłaci za strzelanie Piorunami czy Stingerami do dronów za 1000$.

Antex
niedziela, 8 kwietnia 2018, 05:46

Tak .. albo 23mm albo Pioruny i Stingery. Nie ma nic pomiędzy? A pomiędzy uszami nie ma mózgu? A kaliber 35 mm? o nieco większych nie wspominając ...

JSM
niedziela, 8 kwietnia 2018, 18:29

A wiesz geniuszu ile kosztuje pocisk do 35mm? Że nie wspomnę o programowalnych. To ci podpowiem 10x tyle co 23mm. A zasięg artylerii 23mm jest WYSTARCZAJĄCY do zniszczenia wszystkich dronow poza tymi wielkimi MQ.

bender
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 00:35

No nie, jest cala masa mniejszych dronow jak opisywana tu niedawno rosyjska wersja izraelskiego Searchera 2 latajaca poza zasiegiem armaty szylki.

yaro
sobota, 7 kwietnia 2018, 11:48

A może tak coś wypadało by napisać o kolejnych atakach uzbrojonych dronów (przejęto i zniszczono ponad 30 szt. czyli 100% ataku) na Hmeimim w Syrii trzy dni temu był zmasowany atak.

Davien
sobota, 7 kwietnia 2018, 14:05

A może jakies dowody, tylko nie te z p[oprzedniego ataku:)

czepialski
sobota, 7 kwietnia 2018, 12:39

Podaj źródło tych wiadomości. I z kiedy ona pochodzi.

Lucjan 3
sobota, 7 kwietnia 2018, 11:48

Gratuluję pogrzebania programu PZA Loara jednego z ciekawszych pomysłów naszego przemysłu obronnego.

taa
sobota, 7 kwietnia 2018, 13:00

Jeśli \"mądrzy\" Rosjanie strzelają do dronów z Szyłek to automatycznie założyłeś że to dobra metoda? Jednak nie jest, chociaż owszem, z programowalną amunicją ale takiej tam raczej nie mają. Pamiętam jak na ćwiczeniach w latach 80-tych \"nie było problemu\" z zestrzeliwaniem pozorowanych pocisków manewrujących, oczywiście tylko propagandowo.

aat
niedziela, 8 kwietnia 2018, 00:16

Rozwiń temat, po kiego grzyba programowalna amunicja by zestrzelić drona

JSM
niedziela, 8 kwietnia 2018, 18:33

Chmura odłamków ma 50-100x większą skuteczność w niszczeniu nieopancerzonego uav niż próba bezpośredniego trafienia. A to oznacza większą skuteczność (czas) i mniejsze zużycie amunicji i sprzętu.

teraz poniał
niedziela, 8 kwietnia 2018, 16:29

Po takiego po jakiego do kaczki strzela się ze śrutu a nie ze sztucera. Prawdopodobieństwo spotkania pocisku z celem za małe, nawet przy dużej kadencji. Programowalna amunicja wybucha w obszarze celu i trafia go odłamkami.

fgh
sobota, 7 kwietnia 2018, 12:50

A kto go pogrzebał? To że nie wprowadzono do masowej produkcji pierwszego lepszego NIEDOPRACOWANEGO prototypu, to jeszcze nie pogrzebanie. Obecnie ta platforma jest o wiele lepiej dopracowana i skuteczniejsza niż ten żałosny prototyp i całe szczęście, że tamtego złomu nie kupiono. Wojsko to nie poligon doświadczalny za publiczne pieniądze. Byle ochłapów z deski kreślarskiej nie będzie wprowadzać do masowej produkcji. Ale do wprowadzenia nowego DOPRACOWANEGO działa to potrzeba jeszcze jakieś konkretne podwozie, najlepiej takie samo jakie będą miały ochraniane tym pojazdy.

WW2
sobota, 7 kwietnia 2018, 12:36

Mamy całą jedną sztukę,pamiętam Loarę,wszyscy specjaliści się wypowiadali że to ciekawy program ale u nas trzeba utopić wszystko co Polskie a ładować kasę w remontowanie sowieckiego złomu

luka
sobota, 7 kwietnia 2018, 12:35

Na tamte czasy uznali je za zbyt drogie, do tego miała niezbyt dobre podwozie. Obecnie może coś by z tego było jakby była tylko wola polityczna, bo kasy mamy jednak nieco więcej - np. na podwoziu koreańskich K9, do tego jakby jeszcze zintegrowali z gromami/piorunami mielibyśmy własną tunguską.

JSM
niedziela, 8 kwietnia 2018, 18:41

Ciekawe co słychać z PK-6?

luka
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 12:34

To co do tej pory, czyli dalej jedynie na papierze.

ma-mi
sobota, 7 kwietnia 2018, 11:47

Oczywiście że artyleria do tego służy.. W krajach zachodnich nie liczy się pieniędzy i do dronów strzela sie z Patriotów . A kto bogatemu zabroni ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama