Rewolucja w US Army. "Lądowcy" odpowiadają na rywalizację mocarstw [ANALIZA]

4 kwietnia 2021, 10:41
USArmy_haubica_1
Fot. U.S. Army

U.S. Army przedstawiła dokument „Army Multi-Domain Transformation (MDT) - Ready to Win in Competition and Conflict”, w którym zaprezentowano konieczne do wprowadzenia zmiany w jej taktyce działania i organizacji. Dzięki temu armia amerykańska miałaby być zdolna do prowadzenia długotrwałych i połączonych działań w wielu domenach do 2035 roku.

Zagrożenia na dziś i jutro

Jak podkreślają sami wojskowi armia, cały czas ewoluuje w kierunku uzyskania jeszcze większej szybkości prowadzonego manewru i to w różnej skali, zasięgu oddziaływania oraz - co jest oczywiste - adaptacji do własnych potrzeb najnowocześniejszych technologii. Innowacyjność, kreatywność i pomysłowość, w działaniu to kluczowe słowa opisujące nowe podejście do funkcjonowania U.S. Army. A to wszystko ma jej zapewnić dominację i przewagę nad każdym potencjalnym przeciwnikiem we współdziałaniu z innymi rodzajami Sił Zbrojnych USA (SZ USA) i sojuszników. Stany Zjednoczone muszą sobie poradzić z obecnymi i przyszłymi światowymi wyzwaniami gospodarczymi, politycznymi i środowiskowymi.

Najważniejsze pozostają Chiny i Rosja, które to państwa ciągle narzucają nowe wyzwania istniejącemu porządkowi międzynarodowemu, dążą do realizacji własnych planów, często przy tym naruszając istniejące prawa i porozumienia międzynarodowe. Ponadto ich celem jest osłabienie pozycji USA, a co za tym idzie i sojuszników czy partnerów Amerykanów. Zdaniem wielu analityków takie działania doprowadzą w końcu do sytuacji, w której „sztywna” granica między konfliktem a pokojem zostanie poważnie naruszona. Modernizacja Sił Zbrojnych tych krajów już teraz doprowadziła do stworzenia przez nie asymetrycznego podejścia, czego przykładem są zdolności antydostępowe (A2/AD), mające na celu powstrzymanie Waszyngtonu i jego sojuszników. Ponadto intensywnie testowały one amerykańskie zdolności do prowadzenia wojny i wypracowały koncepcje oraz możliwości przeciwdziałania mocnym stronom czy wykorzystywania słabości (zwłaszcza w zakresie projekcji siły).

Chińskie i Rosyjskie SZ próbują przytłoczyć siły sojusznicze poprzez systemową, trwałą presję, która już obecnie likwiduje przyjazną przestrzeń decyzyjną i przytłacza amerykańskie zdolności. Ale rywalizacja trwa nie tylko w „klasycznych” obszarach prowadzenia walki, bowiem przestrzeń kosmiczna, wojna radioelektroniczna w tym przede wszystkim cyberwojna stają się stopniowo areną głównego starcia. Do tego dochodzi sztuczna inteligencja, systemy samouczące się i robotyka, które to zdominują każdy obszar przyszłych starć. Nie tylko Chiny i Rosja, ale i inne kraje (czy organizacje), prowadzące agresywną politykę nie zawahają się też użyć, by realizować własne cele broni chemicznej, biologicznej, radiologicznej czy nawet atomowej.

Co istotne, każdy przeciwnik USA może starać się unikać bezpośredniego konfliktu lub ograniczać go pod względem zakresu, jak i czasu trwania. Ten zamiar, w połączeniu z pojawiającymi się zdolnościami do utrudniania interwencji USA, oznacza, że przeciwnicy celowo zajmują pozycję, tak aby osiągnąć swoje cele strategiczne bez walki lub szybko je przejmować stosując politykę faktów dokonanych. Wszystko to wymaga poważnych zmian transformacyjnych, aby sprostać nowym wyzwaniom.

Multi-Domain Operation U.S. Army

Zgodnie z dokumentem 2035 roku armia ma ulec transformacji tak by umożliwić połączonym siłom wykonanie skutecznego i szybkiego manewru oraz uzyskania zwycięstwa nad przeciwnikiem, też dysponującym zdolnościami wielodomenowymi. Kluczową rolę ma tu zapewnić wysoka dynamika, zdolność do oddziaływania na dużych odległościach umożliwiająca penetrację systemów A2/AD oraz pełne działanie w każdym możliwym obszarze starcia. Złożone i rozproszone środowisko operacyjne wymaga dobrego rozpoznania, szybkiego przetwarzania danych i wykonywania wyprzedzających ruchy przeciwnika posunięć. Już pierwsze starcia będą tu decydować o wyniku całych kampanii a wojska lądowe (mobilne, zintegrowane i zdolne do przetrwania) wpłyną na nie, wykorzystując własną przewagę w zakresie rozmieszczenia i zdolności oddziaływania. Zapewnią szereg asymetrycznych opcji do odstraszania i pokonania przeciwnika we wszystkich obszarach, tworząc korytarze dla innych rodzajów SZ USA i sojuszników.

Zajęcie dogodnych pozycji odbywać się będzie poprzez rozbudowę globalnej sieci baz oraz efektywną współpracę z sojusznikami. U.S. Army i całe połączone siły muszą rozważyć, jak zmobilizować, zaplanować i utrzymać siłę bojową, aby zapewnić dowódcom  regionalnym (CCDR) wymagane zdolności oddziaływania. Oddziaływanie to przede wszystkim rozwój zdolności, struktury sił, doktryny i systemu szkolenia. Obrona to z kolei zdolność do ukrycia własnych zamierzeń za pomocą środków fizycznych, elektronicznych i cybernetycznych. Połączone siły muszą być zdolne do przerwania i pokonania sił przeciwnika we wszystkich domenach. Prowadzone działania, będą napotykały na intensywne zakłócanie zwłaszcza w obszarze dowodzeniu i kontroli (C2) ze spektrum elektromagnetycznego (EMS), obiektów umieszczonych w przestrzeni kosmicznej i cyberprzestrzeni. Brak efektywnego wspólnego C2 izoluje rozproszone jednostki i grozi porażką.

Najważniejsze czynniki w przyszłych działaniach to czas i odległość. Zasięg i szybkość pracy zintegrowanych sieci A2/AD rozwijanych w wielu krajach to coraz poważniejszy problem dla U.S. Army. Mogą one już teraz wprowadzać chaos zanim Amerykanie i ich sojusznicy zareagują. Sama nowoczesna technologia w postaci własnej broni dalekiego zasięgu nie jest tu jedynym rozwiązaniem a wysyłanie na kilkanaście miesięcy wojsk w zapalne regiony świata to bardzo kosztowny i społecznie już nieakceptowalny czynnik. Dlatego potrzeba też sieci baz, nowej taktyki i trwałych sojuszy.

U.S. Army 2035

W 2035 roku armia lądowa USA powinna umożliwić połączonym siłom penetrację złożonych i zaawansowanych systemów obronnych każdego przeciwnika. MDO to wkład w Joint All Domain Operations (JADO), powiązanej i rozwijanej w ramach powstającej koncepcji Joint Warfighting Concept (JWC). Nowa armia powinna  utrzymać stosowne siły pozwalające na nadzorowanie teatru prowadzonych operacji, głównie za pomocą nowej generacji odpornych sieci wymiany danych, systemów zapewnienia bezpieczeństwa i odpowiedniego nacisku.

Fot. US Army
Fot. US Army

Musi też nastąpić innowacyjność w podejściu do dynamicznego manewru wojsk, w tym sprzętu i personelu go obsługującego, oraz systemu zaopatrywania zarówno w działaniach obronnych, jak i tych ofensywnych. Same decyzje muszą być oparte na aktualnych danych, ale również na pewnym intuicyjnym podejściu podpartym analizami i propozycjami rozwiązań płynącymi od zautomatyzowanych sieci wymiany danych wyposażonych w sztuczną inteligencję.

Manewr powinien odbywać się nie tylko na zewnętrznych, ale i na wewnętrznych „liniach styczności” wojsk. Siły wewnętrzne działają w strefach A2/AD w celu ich neutralizacji (manewr między domenami w celu przeprowadzania różnych form ataków) a zewnętrzne składają się z formacji ekspedycyjnych, potrzebnych do kontrolowania terenu, konsolidacji zdobyczy i zabezpieczania obszarów wsparcia strategicznego (tzw. wąskich gardeł czy linii komunikacyjnych). Dowodzący obszarami mają mieć zapewnioną większą swobodę w realizacji zadań zarówno na poziomie operacyjnym, jak i strategicznym. Dominacja decyzyjna to nowe określenie oznaczające, że dowódcy wyczuwają, rozumieją, decydują, działają i oceniają szybciej i skuteczniej niż ich przeciwnicy.

A wykorzystanie sztucznej inteligencji i obliczeń opartych na uczeniu maszynowym ma ich i sztaby odciążyć od wykonywania funkcji wymagających czasu co przyspieszy proces decyzyjny. Brak będzie linii rozgraniczenia wojsk, poszczególne zadania to szereg bitew o różnej skali intensywności a same wojska będą też musiały radzić sobie bez wsparcia ze strony artylerii, okrętów czy lotnictwa. Przyszłe nieliniowe pole bitwy otwiera możliwości dla podejść asymetrycznych.

Armia 2035 roku będzie dalej rozszerzać pole bitwy, aby uzyskać pozycję względnej przewagi i stworzyć wiele operacyjnych „kłopotów” dla przeciwnika. Zachowanie zdolności do uderzenia w głąb w połączeniu z działaniami międzydomenowym, będzie miało kluczowe znaczenie dla efektywnego działania wobec przeciwnika o porównywalnym potencjale. Postępy w zakresie gromadzenia danych, obserwacji i rozpoznania (ISR), wspierane przez sztuczną inteligencję i samouczenie się poprawią elastyczność i efektywność prowadzenia głębokich operacji. Manewr armycross-domain i efekty w głębi zapewniają asymetryczną przewagę, która przeniknie systemy A2/AD i umożliwi większą swobodę działania sił połączonych.

Nowe, stare związki taktyczne

Nowe podejście będzie odzwierciedlone w strukturach US Army. Jest mało prawdopodobne, że Amerykanie będą formować od podstaw nowe duże związki (np. dywizje, brygady ogólnowojskowe), bo w takiej sytuacji brakłoby pieniędzy na modernizację. Istniejące struktury będą jednak modyfikowane. Ponadto, dziś trwają testy w pierwszej wielodomenowej grupie zadaniowej (MDTF) a w przyszłości - obok grup zadaniowych - zapewne na bazie dzisiejszych struktur powstaną korpusy dywizje wielodomenowe, wyposażone we współpracujące sieci wymiany i systemy uzbrojenia, co zapewni technologicznie wzmocnioną przewagę decyzyjną. Wykorzystana zostanie nowa szybkość manewru, zasięg oddziaływania i najnowocześniejsza technologia, aby dać dowódcom sił połączonych przewagę niezbędną do zwycięstwa. Przewaga liczebna przeciwnika ma być niwelowana czasem reakcji i uderzeniem wyprzedzającym. Sporym wyzwaniem jest też dostosowanie się do nowych form zagrożeń w postaci broni chemicznej, biologicznej, czy atomowej. Rosnąca gotowość do walki z obecnymi i pojawiającymi się zagrożeniami ABC umożliwia formacjom taktycznym i operacyjnym kontynuowanie walki, przetrwanie i ostateczne zwycięstwo.

W globalnym starciu rolą U.S. Army będzie zabezpieczenie kluczowych obszarów jak np. Kanał Panamski czy Cieśnina Malakka. Sama już zdolność do obrony swoich interesów jest istotą konwencjonalnego odstraszania. Domain Task Force-1 (MDTF) zlokalizowana w Joint Base Lewis-McChord, to pierwsza z tych nowych jednostek bojowych oferująca już dziś zdolności wielodomenowe. Centrum operacyjne MDTF All-Domain (ADOC) jest obecnie w budowie i umożliwi całodobowy nadzór nad ruchami przeciwnika we wszystkich domenach. W sytuacjach kryzysowych rolą MDTF będzie odstraszanie przeciwników i kształtowanie otoczenia, zapewniając elastyczne opcje reagowania. Wykonywać one będą kombinacje manewrów niekinetycznych i kinetycznych. W przypadku konfliktu MDTF neutralizują zdolności A2/AD .

W skład MTDF domyślnie mają wejść cztery bataliony/dywizjony:

  • artylerii dalekiego zasięgu (z pociskami MLRS/HIMARS, ale też bronią hipersoniczną i pociskami manewrującymi)
  • Obrony powietrznej
  • Wywiadu, walki informacyjnej, walki cybernetycznej oraz w przestrzeni kosmicznej
  • wsparcia
image
Przykładowa struktura MTDF. Fot. US Army.

 

Trzeba jednak pamiętać że skład MTDF będzie dostosowywany do konkretnych (lokalnych potrzeb), a każda będzie przypisana do danego dowództwa strategicznego (strukturalnie, taktycznie i szkoleniowo do jego wymagań) Ostatecznie dwie jednostki MDTF przydzielone będą do obszaru IndoPacyfiku, po jednej do Europy i Arktyki oraz jedna specjalna dostosowana do globalnej reakcji.

Nowy model gotowości i modernizacji armii ReARMM organizuje ją tak, aby była przygotowana na kolejne wyzwania, jednocześnie przygotowując się do reagowania na poważne kryzysy oraz zwycięstwo w pełnoskalowym konflikcie.

Ponadto dąży on do zwiększenia możliwości projekcji siły poprzez standaryzację typu jednostek (Stryker, Light i Armored) w każdej dywizji. Korpusy i dywizje będą posiadały wielodomenowe dowództwa, zdolne do integracji wspólnych działań, danych wywiadowczych i wykonywania manewrów, będą też przyporządkowywane do określonych obszarów geograficznych (Korpusy już w zasadzie są, za wsparcie obszaru Europy Środkowo-Wschodniej odpowiada nowo powołany V Korpus). Osiem Dywizji Gwardii Narodowej będzie ściślej współpracować z aktywnymi dywizjami w celu wzmocnienia szkolenia, wiedzy instytucjonalnej i zapewnienia wsparcia w razie potrzeby. Również sojusznicy USA dzięki nowym zdolnościom wielodomenowym U.S. Army uzyskają nowy wymiar wsparcia. Porozumienia dwustronne pozwolą na zbudowanie relacji i ustalenie warunków przyszłego dostępu i obecności.

Przygotowanie i walka

Gdy odstraszanie, deeskalacja i nakładanie sankcji zawodzi, formacje wielodomenowe muszą być gotowe do szybkiego przejście do pełnoskalowego konfliktu, ustanawiając warunki do pokonania przeciwnika. Działania armii to kombinacja manewru, uderzeń na dużych odległościach, walki w cyberprzestrzeni, elektronicznej i innych możliwości. Rozmieszczone na teatrze siły lądowe ustanowią wymagane „przyczółki” dla sił morskich, powietrznych i głównych sił naziemnych, aby mogły one skutecznie działać. Przyszłe siły MDO będą polegać na wsparciu państwa-gospodarza, odnawialnych i lekkich źródłach energii oraz rozproszonych zasobach jako część Army Prepositioned Stocks (APS).

Globalna sieć Landpower Network zapewni pole do strategicznego manewru sił sojuszniczych. Strategia armii polega na dostosowaniu i skoordynowaniu sił sojuszniczych, co powinno być priorytetem dla dowództw SZ poszczególnych krajów. Amerykanie dążą do interoperacyjności poprzez sprzedaż amerykańskiej technologii i sprzętu bojowego. Szkolenia dla żołnierzy sił sojuszniczych w ramach Międzynarodowej Edukacji i Szkolenia Wojskowego (IMET) oraz Międzynarodowej Zawodowej Edukacji Wojskowej (IPME), ustalają współpracę i wzmacniają interoperacyjność. Ponadto utworzono Brygady Wsparcia Sił Bezpieczeństwa (SFAB), aby zapewnić konwencjonalne doradztwo i możliwości pomocy sojusznikom i partnerom na większą skalę, z naciskiem na formacje batalionów i brygad (i przy okazji odciążyć jednostki bojowe). W konflikcie, SFAB poprawiają koordynację z partnerami i mogą rozszerzyć się na brygady w pełni zdolne do wykonywania misji. Obecnie SFAB działają w całej Afryce i Azji, ale zgodnie z koncepcją mają być przyporządkowywane regionalnie i operować także w obszarze odpowiedzialności Dowództwa Europejskiego oraz Dowództwa Południowego US Army.

Ogólnie główne zmiany w U.S. Army i siłach sojuszniczych idą w kierunku stworzenia: – nowego typu dowództw charakteryzujących się efektywnym i szybkim działaniem w zamkniętym i rozproszonym środowisku z pewnym systemem zaopatrywania wojsk; – Rapid Power Projection – szybkie i skuteczne rozmieszenie sił na zagrożonych obszarach; – nowych zdolności własnych i sojuszników oraz zwiększenia interoperacyjności; – nowoczesnego zaplecza przemysłowego, opartego na własnych zasobach; – zdolności do prowadzenia operacji rozproszonych.

Cele bliższe i dalsze

Jednym z pierwszych kroków jest stworzenie mechanizmów nadzorujących dojrzewanie koncepcji MDO. Samo testowanie odbywać się będzie poprzez ćwiczenia, eksperymenty i rozwój nowych scenariuszy. Inny ważny obszar to przygotowanie właściwej kalkulacji sił dla danego teatru działań z odpowiednimi jednostkami i sprzętem. Scenariusze działań wojennych (Global Scenario) wykorzystywane do generowania, analizowania i oceny potencjalnych decyzji dotyczących ryzyka i szans muszą ewoluować. Umożliwi to rozwój i ocenę prawdziwie nowatorskich sposobów prowadzenia działań wojennych. Armia musi również stawiać na pierwszym miejscu inwestycje w kapitał ludzki, czyli przede wszystkim rozwój umiejętności technologicznych swoich żołnierzy i dowódców w celu działania w znacznie bardziej złożonym środowisku. Realizm szkoleń jest ważny, a dodatkowo wzmocni go szkolenie z wykorzystaniem rzeczywistości rozszerzonej i syntetycznego środowiska treningowego. Programy modernizacyjne, które nie wesprą nowych zmian będą likwidowane lub ograniczane.

Amerykanie już zredukowali m.in. środki na modernizację BWP Bradley. Fot. US Army.
Amerykanie już zredukowali m.in. środki na modernizację BWP Bradley. Fot. US Army.

Tylko w 2020 roku U.S. Army osiągnęła 2,4 mld USD oszczędności, które zostaną przeznaczone na dofinansowanie priorytetów w roku budżetowym 2021. Wyeliminowano 41 programów i zredukowano/opóźniono 39. Zdolności do prowadzenia walki lądowej na dużą skalę pozostaną kluczowe na takich teatrach jak EUCOM i CENTCOM a ponadto nowe formacje wielodomenowe, zapewnią nowe możliwości przy niższych kosztach i zaangażowaniu. Z kolei w INDOPACOM siły wielodomenowe zostaną z góry rozmieszczone w częściach pierwszego łańcucha wysp działając w ramach obrony stałej i sił połączonych.

Sześć priorytetów modernizacji U.S. Army będzie nadal rozwijanych. Kolejnej generacji systemy uzbrojenia dalekiego zasięgu przeznaczone będą do penetracji i neutralizacji zdolności A2/AD przeciwnika. Nowe wozy bojowe i roboty zwiększą siłę ognia, manewrowość i zdolność przetrwania wojsk podobnie jak śmigłowce wszelkich klas o zwiększonym zasięgu operacyjnym i sile ognia. Nowa sieć wymiany danych jest niezbędna do zapewnienia dowodzenia i kontrolowania sił rozproszonych na rozległych obszarach. Istotne są również nowe zdolności w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz zapewnienie nowych środków do przetrwania żołnierzy na polu walki.

U.S. Army i U.S.A.F. przodują w dążeniu do połączonego wspólnego dowodzenia i kontroli we wszystkich domenach (CJADC2). Project Convergence to z kolei program eksperymentalny, który łączy naukowców z żołnierzami w terenie. W ramach modernizacji systemu zaopatrzenia logistycznego dąży się do zmniejszenia zapotrzebowania na energię i systemy dystrybucji, czy większą automatyzację procesu zaopatrzenia na szczeblu sił połączonych. Wprowadzi się zatem do eksploatacji zaawansowane rozwiązania energetyczne, alternatywne źródła wody, analityczne narzędzia decyzyjne/diagnostyki, prognozowania danych, autonomiczne zaopatrzenie oraz rozwiązania w zakresie materiałów i opakowań nowej generacji dla amunicji. Program Assured Rapid Power Projection ma zapewnić odporność instalacji wojskowych ze szczególnym naciskiem na platformy projekcyjne (PPP), instalacje do generowania sił mobilizacyjnych (MFGI) i wojskowe terminale oceaniczne (MOT) a także wspieranie obiektów komercyjnych, aby działały w spornym i zdegradowanym środowisku. Poszczególne formacje już dziś ćwiczą rozmieszenie sił, wykorzystanie sprzętu zmagazynowanego, szybkie przemieszczanie się się na obszary taktyczne, działania sił połączonych i ich nadzór.

Nowa koncepcja US Army stanowi przykład długofalowego podejścia do transformacji wojsk lądowych. Amerykanie zdają sobie sprawę, że rozwój liczebności ich formacji z wielu względów (w tym finansowych) nie będzie możliwy. Koncentrują się więc na zapewnieniu zdolności do działania we wszystkich domenach, w tym z dystansu oraz na modernizacji istniejącego potencjału i rozwoju zdolności konwencjonalnych równolegle z tymi "nowymi" (wojna w cyberprzestrzeni, wojna informacyjna). Na uwagę zasługuje również fakt, że USA zamierza w szerokim zakresie współdziałać z sojusznikami w realizacji zamierzonych celów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Monkey
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:08

Jak po amerykańsku, z jakim rozmachem... Marzy im się US Army 2035, a jak na razie nie dają sobie rady z talibami w Afganistanie czy bojówkami w Iraku. No i ta wzmianka o zabezpieczaniu Kanału Panamskiego czy Cieśniny Malakka. Nie wiedziałem, że oba te regiony należą już do USA. Chociaż kto wie, może do 2035 będą należeć?

Michu
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 06:23

Czyli oprócz F35 dla Wojska Polskiego zostały wskazane amerykanie czołgi

Darek S.
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 02:08

Po 2035 roku Amerykanie , nawet zwykli obywatele będą już wiedzieć, że Ameryka nie ma już samodzielnie dominującej pozycji militarnej na świecie. Tam analitycy są bardziej kumaci, niż nasi w MON. Stąd potrzeba dostosowania ich sił i środków do ich nowych możliwości. Po 2035 roku sojusznicy USA, będą znikali jak śnieg na wiosnę, będzie za to przybywać przyjaciół Chin. Jeżeli Korea się zjednoczy i łącznie z Japonią w obawie o własne bezpieczeństwo poprze Chiny, będzie ciekawie. Tylko Rosja ma przerąbane, nieważne co zrobi i tak straci Syberię.

Wrtah
czwartek, 8 kwietnia 2021, 20:59

Daj spokój z tą projekcją chińskiej potęgi. Jak na razie to jest w dużej mierze kraj 3 świata, poza centrami kilku miast - infrastruktura i poziom życia jak w Afryce niemal. Maja ogromne ograniczenia - bieda, starzejące sie i mało wykształcone społeczeństwo, korupcja, podziały etniczne. Nie wróżyłobym tej chińskiej potęgi na wyrost. Osiągneli juz max. Mogą oczywiscie wywołać awanturę, ale to wszystko. Półtora Miliarda niewolników i tyle.

xyz
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 13:11

Jakbyś Darku był kiedyś w Korei to byś wiedział, że nigdy nie poprą Chin. A co do Japonii to powienieneś wiedzieć, że nie po to transformują swoją armię, żeby popierać Chiny za kilkanaście lat. Ale co do reszty masz racje, niespokojne czasy przed nami, najgorzej że europa ma wywalone na to wszystko więc niedługo Rosja będzie bardzo realnym zagrożeniem dla nas :/

asdq
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 12:58

Po pierwsze zjednoczenie Korei to nie jest tak prosta sprawa, o ile mogłoby to wygenerować zyski w długiej (wieloletniej) perspektywie, to w krótkiej generując niesamowite koszta. Korea nie jest w stanie porozumieć się z Japonią, mimo że obie są pod kuratelą USA. Stosunek Japonii/Japończyków do Chin/chińczyków jest nie wiele lepszy do stosunku Chin/chińczyków do Japonii, który to jest tragiczny. Oba państwa stanowią dla siebie zagrożenie i polityka Japonii nastawiona jest na powstrzymywanie Chin. O ile obrócenie się Korei na stronę chińską jest możliwy (względy historyczne i przede wszystkim ekonomiczne) to już sojusz Chińsko-koreańsko-japoński...... Ja wiem, że jest wiele opracowań "wybitnych" strategów, którzy to opowiadają takie bajki, ale naprawdę polecam zapoznać się z faktami i historią tego obszaru.

bc
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:18

Konflikt i Wojna to nie powinny być pojęcia wymienne. Konflikt jest poniżej progu wojny a ta to kinetyczna wymiana.

Dalej patrzący
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:10

Cóż - to wszystko promuję dla WP od wiosny 2014. Tylko obawiam się, ze wszelkie zmiany w WP zostaną wprowadzone metoda ślepego kopiowania - i z kilkuletnim opóźnieniem względem sił USA. A w praktyce - nigdy - jeżeli zamknie się okno czasowe na przygotowanie - i Rosja nas zroluje. Nasi decydenci zachowują się jakbyśmy mogli dalej marnować czas - oraz środki na PRZESTARZAŁE programy PMT [w istocie, mimo pewnych zmian, jest to nadal strukturalnie PMT z 2013 - przywieziony nam w teczce z Waszyngtonu]. Potrzebujemy zupełnie nowego PMT - opartego o strategiczną suwerenną obronę - w oparciu o skok RMA i zbudowanie WP jako jedną połączoną sieciocentryczną "wszechdomenę". I konsekwencji w zmianach - kasowaniu starych i wprowadzaniu nowych programów PMT. Polecam zdanie z artykułu, zresztą specjalnie wytłuszczone: "Programy modernizacyjne, które nie wesprą nowych zmian będą likwidowane lub ograniczane". Oraz zrozumienie, że wojna już trwa na całego w cyberprzestrzeni i w infosferze i w dławieniu przepływów strategicznych. A my śpimy. Nasza strategia dalej jest a la AD1970 - ze środka zimnej wojny, gdy stref A2/AD [i samego terminu] jeszcze nie było. A dzisiaj mamy A2/AD Kaliningradu jako "orzech do zgryzienia numer 1" - dokładnie jak w dokumencie. Co więcej - będziemy pierwsi, którzy będą mieli NARAZ do "zgryzienia" DWIE wzajemnie pokrywające się i wspierające strefy A2/AD - gdy za kilka lat Rosja zbuduje kolejny bastion A2/AD - na Białorusi. Czyli problem do kwadratu - nawet nie licząc ofensywnej projekcji siłystref A2/AD Sieiwrodwińska, Petersburga, Krymu [choćby Kalibrami]. A zrobi się naprawde nieciekawie, gdy Rosja po 2023 zacznie wprowadzać pierwszy sieciocentryczny połaczony system obrony rakietowej i plot S-500 Prometeusz. WTEDY niestety CAŁE niebo Polski będzie pod kontrolą A2/AD Kaliningradu - kontrola i siła zdublowaną przez A2/AD na Białorusi. Co oznacza pełną świadomość sytuacyjna Armii Czerwonej i pozycjonowanie wszystkich naszych aktywów bojowych w czasie rzeczywistym - we wszystkich domenach. Z tego wynika, że w wojnie elektronicznej, powietrznej, lądowej, morskiej - neutralizacja i likwidacja rosyjskich A2/AD jest dla Polski "all or nothing" w kwestii PRZETRWANIA. Mogę tylko powtórzyć - jedyna receptą jest zbudowanie z Polski "niezatapialnego bastionu" A2/AD Tarczy i Miecza Polski - całkowicie sieciocentrycznego, opartego maksymalnie o skok RMA, z kompleksem sterującym C5ISR chronionym przez "cyber/WRE" - spinającym wszystkie efektory, sensory, nosiciele wszystkich domen - w jeden system czasu rzeczywistego. Drugi krok - po zbudowaniu "stacjonarnej" całokrajowej strategicznej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - SILNIEJSZEJ od połączonego bastionu A2/AD Kaliningradu/Białorusi - to budowa "mobilnych-operacyjnych" stref A2/AD. Opartych głownie o roje dronów ze środkami plot/CRAM [Pioruny i LM MHTK] oraz skalowalne ofensywne efektory, głównie kppanc [Brimstone 3, Moskit, Pirat] z dronami WRE i CSISR. Cel - kontra działań wroga - WYPRZEDZAJĄCA szybkością jego agresywne działań. A także możność głębokiej infiltracji podstawy operacyjnej i zaplecza FR. Dla ROZPROSZENIA obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej Rosji - a także rozproszenia jej sensorów - ogólnie dla skokowego podniesienia Rosji kosztów ewentualnego konfliktu. I trzeci element - suwerenne głowice asymetrycznego odstraszania jądrowego. Bo NATO Nuclear Sharing [który winniśmy pozyskacćnajpóźniej w 2015] - to tylko rozwiązanie pomostowe/tymczasowe. Polska musi zbudować sojusz - ale nie oparty na USA - a oparty na sąsiadach zagrożonych przez Rosję. Bo Kreml gra o wszystko. Konkretnie o zbudowanie supermocarstwa Lizbona-Władywostok, SILNIEJSZEGO od USA i od Chin. To zapewnia Kremlowi [w sojuszu z Berlinem i Paryżem] największą wygraną - przy najmniejszych kosztach i najmniejszym ryzyku. Inne opcje są oparte o Rosję jako junior-partnera bądź Waszyngtonu, bądź Pekinu - i nie dają Kremlowi żadnych konkretnych bonusów - za to wielkie straty i ryzyko. I dlatego Kreml nie odpuści budowy supermocarstwa Lizbona-Władywostok - po trupie Polski. Ponieważ pierwszy "reset" Waszyngton-Kreml [2009-2013] został "spalony" - Kremlowi [z dogadaniem pod stołem z Berlinem i Paryżem] - pozostaje tylko "jedno podejście" - które będzie maksymalnie zdeterminowane, nastawione maksymalnie na siłę - na zasadzie "nie mamy nic do stracenia - a wszystko do zyskania". By zmaksymalizować pewność, że przerwanie "bufora polskiego" się uda - Rosja poczeka, aż siły USA wyjdą z Europy na Pacyfik - a uwaga USA będzie całkowicie skoncentrowana na Chinach. WTEDY nastąpi dla nas czas krytycznej próby - zwłaszcza dla WP nowej generacji i nowej struktury. I WTEDY - z definicji - sojusz Polski z USA - będzie całkowicie bezwartościowy. I na ten moment cała siła i sprawność i funkcjonowanie Polski muszą zostać głęboko przeorganizowane - a nie tylko sam PMT - ten ostatni zmieniony w większości obecnych programów - do anulowania - i do zastąpienia przez wspomniane wyżej. Dedykuję MON, SG, IU, decydentom politycznym - i sferom przemysłowym, zwłaszcza high-tech. Bo na razie jest tylko symulacja budowy strategicznej asymetrycznej obrony Polski - i symulacja budowy zbrojnej suwerenności. W zasadzie - tylko zwiększamy uzależnienie i ślepe posłuszeństwo od USA - i organizacyjno-decyzyjne - oraz w systemach wojskowych - jako armia marionetkowa zadaniowana przez Waszyngton - dla realizacji amerykańskich interesów i racji stanu - naszym kosztem. Czyli w istocie budowana jest antysuwerenność.

orion
piątek, 9 kwietnia 2021, 18:47

To co napisałeś już dawno powinno być wprowadzane w życie + budowa systemu obrony cywilnej z prawdziwego zdarzenia. Niestety słabość naszych elit jest porażająca. Brak decyzyjności i konsekwencji w działaniu oraz niekompetencja zarządzających nie daje nam żadnych szans.... jak w XVIIIw. i latach 30 wieku XX. Smutne to jest.

Andrettoni
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:23

Pięknie. To kiedy wreszcie zamontujemy PPK na BWP i KTO? Stworzyliśmy WOT, tworzymy nowe dywizje, a nie mamy tak podstawowej rzeczy jak PPK na pojazdach. Fajnie byłoby pomyśleć o dronach, amunicji krążącej itd. Jednak Rosja ma PPK na pojazdach, a my co?

Dropik
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 07:44

"zaawansowane rozwiązania energetyczne, alternatywne źródła wody, analityczne narzędzia decyzyjne/diagnostyki, prognozowania danych, autonomiczne zaopatrzenie oraz rozwiązania w zakresie materiałów i opakowań nowej generacji dla amunicji" a ty swoje: kiedy ppk :P

viper
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 01:48

Zastanawiam się jaka będzie dalsza rola tego typu pojazdów w dobie dominacji dronów, amunicji krążącej, precyzyjnej czy typu "wystrzel i zapomnij".

KrzysiekS
niedziela, 4 kwietnia 2021, 19:49

Wniosek jest jeden każde państwo musi liczyć na własne siły zbrojne. Udział US Army będzie tylko bonusem do działań własnych.

Edmund
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:01

Pisałem już o tym wcześniej twierdząc, że obecna taktyka i strategia Wojska Polskiego odpowiada standardom lat 80-tych ubiegłego wieku. Obecnie Jest niczym innym, jak wysłaniem własnych żołnierzy w misję samobójczą. Twierdzę także, że problem finansowy wydatków na wojsko to nie pierwszy a ostatni z problemów, którym należałoby się zająć. Pierwszym jest poziom intelektualny i mentalność najwyższych dowódców oraz decydentów w MON. W tym artykule mamy tego potwierdzenie. Porównajmy ten dokument z tym, co robi i jakie plany ma MON. Skupie się na 2 przykładach. Wspomniany w artykule dokument mówi o ,,zmianie w taktyce działania i organizacji", choć ta taktyka armii amerykańskiej stale się zmienia. Tymczasem w Wojsku Polskim. ,,modernizacje" czołgów T-72 uzasadniano ,,tą sama logistyką" i ,,zachowaniem zdolności". Mam pytanie o jakie zachowanie zdolności chodzi na przyszłość, skoro te zdolności już dzisiaj są przestarzałe i nieskuteczne? Co więcej te obecne zdolności, które raczej można by nazwać ich brakiem, musiałyby ulec zmianie zaraz po używaniu nowych czołgów, ponieważ posiadałyby one nowe możliwości. A co z ,,tą sama logistyką". Otóż ktoś kto tak twierdzi zapomniał, że mamy komputery i wyspecjalizowane programy a nawet stary sprzęt zawiera dziesiątki, tysięcy części. ,,Prosta logistyka" miała sens przed epoką komputerów, dziś to nie ma znaczenia. Taka sieć Biedronka zarządza codziennie logistyką milionów różnych produktów w tysiącach swoich sklepów. Wspomniałem tylko o 2 rzeczach z długiej listy świadczącej o tym, jak archaicznie zarządzane jest Wojsko Polskie. Przedstawiony dokument zmian w armii amerykańskiej też nie jest bardzo odkrywczy, ale bazuje na analizie struktury współczesnej armii rosyjskiej.

Edmundzie
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 10:56

Edmund bzdury opowiadasz t-72 to nie modernizacja a modyfikacja z remontem tak naprawdę sprawienie żeby były te czołgi sprawne bo większość z nich nie działało na niektórych drzewka już rosły a wybór był taki albo nic nie robic albo naprawić to co mamy czyli te T-72 IDZ DO WOJSKA ZOBACZ JAK TO WYGLĄDA TO BĘDZIESZ MIAŁ POROWANNIE OWOJSKU TYM WSTSTYSTYKACH I NA NECIE A TYM W REALU nwych czołgów nie ma i nie będzie bo niema kasy więc dobrze że choćte naprawili

Lolek
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:49

Dokładnie w punkt. Artykuł jak i komentarz kolegi trafił w samo sedno. Niedawno zastanawiałem się jak powinno wyglądać Wojsko Polskie. Wyszło mi niemal dokładnie to co opisane w tym artykule tak więc raczej nie jest to odkrywcze. Pytanie dlaczego Wojsko Polskie jeszcze tego nie robi? Dlaczego wydajemy miliardy a nie zwiększamy zdolności WP? Czy to kwestia jakości ludzi czy pozostawania w strefie komfortu?

Aecjusz
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 10:49

Jacek Bartosiak pracuje teraz nad koncepcją Armii Nowego Wzoru. Mówi, że potrzebne jest zupełne odejście od dawnego formatu i stworzenie zupełnie innego modelu skrojonego na miarę strategii, kraju, warunków i potencjalnych teraźniejszych i przyszłych przeciwników. I ja się z nim zgadzam

Natenczas Wojski
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 09:21

Myślę, że są tylko dwie możliwe odpowiedzi - niekompetencja rządzących, albo działanie świadome, czyli dywersja.

Nieździwiony
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 06:33

Właśnie te wydawane mld. są podnoszeniem zdolności. NAJPIERW trzeba mieć czym walczyć

abra kadabra
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:36

To także mentalność związkowców w zakładach zbrojeniowych. Myślenie ma przyszłość, a z tym bywa różnie, bo występują konflikty interesów.

Tani
niedziela, 4 kwietnia 2021, 16:09

Hegemon pada jak nie ma kasy to jest target 2035. Chcieli to maja.......koalicje Chin i Rosji . Ostatnio Prezydent Chin publicznie powiedzial ze Chiny i Rosja dadza sobie rade z USA. Chcieli miec dobrze maja lepiej z pusta sakiewka. Dla nas to niestety nie dobra wiadomosc. Hegemon podkula ogon i ...... . Lub wykonuje planowy odwrot na z gory okreslone pozycje.

Myśliciel
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 06:36

Nim ruscy padną z braku kasy na produkowanie czegokolwiek to kilka wygibasów zrobią. Pierwszy to "odkrojenie" wsch. Ukrainy. Wodę dla Krymu tzeba mieć !!!

KrzysiekS
niedziela, 4 kwietnia 2021, 15:43

Polska powinna przeprowadzić prostą analizę. Planujemy się bronić (wchodzą w to również działania zaczepne i wyprzedzające) jakiej potrzebujemy broni i jaka możemy wyprodukować sami. Podzielić na to co musimy kupić i co możemy wyprodukować sami (nawet jeżeli nie będzie to pierwsza półka). Określić co musimy kupić pilnie na co możemy poczekać zawiązać rezerwy na nieprzewidziane wydatki i zacząć realizację. Pierwszeństwo powinny mieć jednak zakupu w krajowym przemyśle nie koniecznie państwowym nie jest to takie trudne więc dlaczego tego nie realizujemy?

endrju
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 00:29

Poza innymi powodami, to krajowy przemysł nie ma czym smarować.

Wasko
niedziela, 4 kwietnia 2021, 19:13

Ale realizujemy.

KrzysiekS
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:58

Wasko gdzie te zakupy własnego uzbrojenia to co jest zrealizowane to śmiech wobec tego co zaczyna się dziać na świecie.

igfvn
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:28

bo może zrobili listę co z potrzebnych rzeczy możemy kupić w kraju i poza, no i wyszło, że w kraju....nic. Może doświadczenia ze Ślązakiem....który nadal nie ma zdolności, a już mija 20 lat. Przestańmy się wreszcie oszukiwać, skoro główną moderką czołgów t72 jest ich pomalowanie to widocznie na tyle nas stać i nic poza tym, ergo kupujemy u siebie nie dlatego, że dobry sprzęt tylko po to by związki zawodowe siedziały cicho

Viktor
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:51

A2 AD dla Powidza?

Tweets Defence24