Resort obrony Turcji: zajęliśmy wyznaczone cele w Syrii

10 października 2019, 13:18
840_472_matched__pyzygs_840472matchedpvrcvu840472matchedpo03gw840472matchedpjoi3nTurcja.Syria
Fot. Turkish Armed Forces

Tureckie siły zbrojne, które prowadzą działania w północno-wschodniej Syrii, zajęły wyznaczone cele, a ich operacja przebiega pomyślnie, zgodnie z planem - poinformowało w czwartek ministerstwo obrony Turcji. 

Na Twitterze sprecyzowano, że operacja skierowana przeciwko kurdyjskiej milicji, trwała całą noc, w powietrzu i na lądzie. Wcześniej ministerstwo podało, że tureckie wojska lądowe kontynuują atak na kurdyjskich bojowników w północnej Syrii; nie ujawniono szczegółów. Resort udostępnił jedynie krótkie nagranie wideo z komandosami w akcji i przekazał, że od czasu rozpoczęcia ofensywy tureckie lotnictwo i artyleria uderzyły w 181 celów na wschód od Eufratu.

Atak sił zbrojnych Turcji na północno-wschodnią Syrię rozpoczął się w środę po wycofaniu wojsk amerykańskich z tego obszaru, co utorowało drogę do tureckiego ataku na syryjskie siły kurdyjskie o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), sprzymierzone z USA. Turcja zamierza utworzyć wzdłuż swojej granicy z Syrią "strefę bezpieczeństwa", wolną od kurdyjskiej milicji. Stworzenie strefy ma umożliwić repatriację z Turcji około dwóch milionów syryjskich uchodźców. Turecka ofensywa została powszechnie potępiona na świecie.

Cała sytuacja spowodowała liczne reakcje zagraniczne. Unia Europejska wezwała w środę wieczorem Turcję do zaprzestania interwencji wojskowej w Syrii. "Trwałego rozwiązania konfliktu w Syrii nie można osiągnąć w sposób wojskowy" - napisała w imieniu UE w wydanym oświadczeniu szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. UE uważa, ze interwencja doprowadzi do zwiększenia cierpienia ludności cywilnej i spowoduje, że będzie ona musiała uciekać z objętych konfliktem obszarów. W oświadczeniu podkreślono, że "perspektywy procesu politycznego pod przewodnictwem ONZ w celu osiągnięcia pokoju w Syrii będą trudniejsze".

UE podtrzymuje swoje stanowisko, że uchodźcy i uchodźcy wewnętrzni powracający do miejsc swojego pochodzenia muszą być bezpieczni, muszą to robić dobrowolnie i z zachowaniem godności, gdy pozwalają na to warunki. Wszelkie próby zmian demograficznych byłyby nie do przyjęcia. UE nie zapewni stabilizacji ani pomocy rozwojowej w obszarach, w których prawa lokalnych społeczności są ignorowane.

Federica Mogherini, szefowa dyplomacji UE

Według UE operacja Turcji w północno-wschodniej Syrii zagraża postępowi osiągniętemu przez globalną koalicję, której Ankara jest członkiem, w walce z dżihadystycznym Państwem Islamskim (IS). Mogherini wskazała w oświadczeniu, że działania zbrojne Turcji będą zagrożeniem dla bezpieczeństwa lokalnych partnerów tej koalicji i tworzą ryzyko przedłużającej się niestabilności w północno-wschodniej Syrii, "zapewniając podatny grunt dla odrodzenia Państwa Islamskiego, które pozostaje znaczącym zagrożeniem dla bezpieczeństwa regionalnego, międzynarodowego i europejskiego".

Z inicjatywy Egiptu, w sobotę na nadzwyczajnym posiedzeniu zbierze się Liga Arabska poświęconym ofensywie wojsk tureckich w północnej Syrii - poinformowało środę egipskie MSZ. Spotkanie ma się odbyć na szczeblu ministerialnym. W jej skład wchodzą 22 państwa, w tym Egipt, Irak i Arabia Saudyjska, w komunikacie zapowiadającym sobotnie spotkanie określiła turecką inwazję jako "atak na suwerenność państwa członkowskiego".

(MSZ Egiptu - przyp. red.) potępiło w najostrzejszy możliwy sposób turecką agresję na terytorium Syrii (...) (stanowi ona - przyp.red.) jaskrawy i niemożliwy do przyjęcia atak na suwerenność braterskiego państwa arabskiego.

Komunikat MSZ Egiptu

Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi przedyskutował w środę, podczas rozmowy telefonicznej, turecką ofensywę z jego irackim odpowiednikiem Barhamem Salihem. Rzecznik egipskiego prezydenta Bassam Rady określił ofensywę jako "niebezpieczne wydarzenie grożące międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu i pogłębiającemu kryzysową sytuację w regionie".

Kanada zdecydowanie potępia rozpoczętą w środę turecką ofensywę w Syrii - napisała na Twitterze kanadyjska minister spraw zagranicznych Chrystia Freeland. "Ta jednostronna operacja grozi zdestabilizowaniem i tak już wrażliwego regionu, pogorszeniem sytuacji humanitarnej i cofnięciem postępów poczynionych przez Globalną Koalicję Przeciw Daesz, której Turcja jest członkiem" - oceniła Freeland. "Wzywamy do ochrony cywilów i apelujemy do wszystkich stron o poszanowanie prawa międzynarodowego, w tym zapewnienie nieograniczonego dostępu dla pomocy humanitarnej".

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
Tweets Defence24