Remontowa Shipbuilding proponuje sposób oczyszczenia dna Bałtyku

14 września 2021, 09:48
Barka 022 rew.A
Fot. Remontowa Shipbuilding
Reklama

Grupa firm pod przewodnictwem Stoczni Remontowa Shipbuilding opracowała koncepcję barki przygotowanej do oczyszczania dna Bałtyku z zatopionej tam amunicji i broni chemicznej. Propozycja ta pozwala na rozwiązanie problemu, który w przyszłości może doprowadzić do całkowitego skażenia Morza Bałtyckiego.

Raport z początku maja 2020 r. Najwyższej Izy Kontroli pod tytułem Przeciwdziałanie zagrożeniom wynikającym z zalegania materiałów niebezpiecznych na dnie Morza Bałtyckiego potwierdził, że ropopochodne paliwa znajdujące się we wrakach oraz amunicja i broń chemiczna zatopione na dnie Bałtyku mogą doprowadzić do katastrofy ekologicznej na niespotykaną skalę. Dlatego oczyszczenie dna Morza Bałtyckiego z materiałów niebezpiecznych, a zwłaszcza z broni i amunicji chemicznej, jest coraz pilniejszym zadaniem dla gospodarki morskiej i bezpieczeństwa polskiej części bałtyckiego wybrzeża.

image
Jeden z przewoźnych systemów utylizacji amunicji. Fot. Dynasafe Demil Systems AB

Problem będzie narastać w miarę upływu czasu, ponieważ postępująca korozja amunicji będzie powodować coraz częstsze wydobywanie się niebezpiecznego materiału bezpośrednio do wód morskich skażając całe morskie środowisko. Prądy występujące na Bałtyku będą zaś kierować ten niebezpieczny materiał wprost na polskie plaże. Dodatkowo korodujące pojemniki będą coraz trudniejsze do wydobycia i utylizacji.

Niestety podejmowane dotąd działania i programy międzynarodowe są jak na razie nastawione głownie na częściowe ustalanie miejsc ulokowania niebezpiecznych materiałów, jak również na monitorowanie sytuacji w rejonach już wykrytych wraków i składowisk amunicji. Nadal jednak nie jest znana kompleksowa sytuacja na dnie morza z pełną lokalizacją wszystkich składowisk, jak również nie określono sposobu neutralizowania już wykrytych materiałów niebezpiecznych.

Sposób rozwiązania tego problemu zaproponowała stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. wraz z biurem projektowym  Remontowa Marine Design & Consulting Sp. z o.o., firmą Ibcol Sp. z o.o. oraz szwedzką firmą Dynasafe Demil Systems AB. Podmioty te podjęły działania mające na celu opracowanie koncepcji technicznej jednostki pływającej służącej utylizacji amunicji niebezpiecznej, jak i samego procesu neutralizacji wydobytych środków bojowych oraz materiałów wybuchowych. Gwarancją sukcesu i rozwiązania wskazanych m.in. przez NIK problemów jest w tym przypadku współpraca doświadczonej polskiej stoczni (jaką jest Remontowa Shipbuilding) ze szwedzką firmą Dynasafe Demil Systems AB - działającą na rynku międzynarodowym oraz wyspecjalizowaną w budowie linii utylizacji amunicji klasycznej i chemicznej.

Jednostka pływająca do utylizowania amunicji i broni chemicznej na morzu

Koncepcja opracowana wspólnie przez powyższe podmioty pod kierownictwem stoczni Remontowa Shipbuilding, skupiła się nie tylko na najważniejszym i najtrudniejszym elemencie, jakim jest jednostka pływająca do bezpiecznego utylizowania amunicji i broni chemicznej na morzu, ale objęła również swoim zakresem cały wachlarz działań związanych z tą utylizacją.

Podstawowym założeniem twórców koncepcji jest pełna realizacja procesu utylizacji amunicji niebezpiecznej na morzu. Neutralizacja niebezpiecznych materiałów na lądzie tworzy bowiem: nie tylko zwiększone zagrożenie związane z przeładunkiem i transportem środków niebezpiecznych przez tereny zamieszkane, ale stanowiłaby także szerokie pole do protestów społecznych. Prowadzenie utylizacji na morzu zapewnia zatem skrócenie drogi środka niebezpiecznego - od jego podjęcia do dostarczenia do linii utylizacji, jak i gwarantuje najwyższy poziom bezpieczeństwa dla polskiego wybrzeża.

Dlatego wspólnie opracowano założenia funkcjonalne dla barki morskiej, pozwalającej w kompleksowy i co najważniejsze w bezpieczny sposób utylizować materiały niebezpieczne z dna Bałtyku: zarówno amunicję klasyczną, jak i broń chemiczną. Jednostka ta ma mieć dwa kadłuby o długość 105 m, z pokładem o szerokość 24 m. Zamontowana na barce „linia produkcyjna” ma być w dużej części zautomatyzowana, przez co załoga barki licząca około 40 osób będzie mogła utylizować około 1250 kg amunicji na dobę.

Zaproponowano trzyetapowy proces neutralizacji materiałów niebezpiecznych polegający na:

  • wstępnym załadowaniu amunicji i broni chemicznej znajdujących się na dnie do pojemników wydobywczych jeszcze pod wodą (z wykorzystaniem robotów podwodnych oraz nurków – minerów Marynarki Wojennej RP i podmiotów świadczących specjalistyczne usługi nurkowe);
  • przygotowanie podwodnego składu do podjęcia z wody i jego wydobycie na powierzchnię;
  • utylizacja przez systemy zainstalowane na pokładzie barki.

Finalnym i kluczowym elementem całego procesu jest modułowa linia utylizacyjna amunicji i broni chemicznej, zainstalowana na dwukadłubowej barce morskiej o regulowanym zanurzeniu - zaprojektowanej przez biuro projektowe Remontowa Marine Design & Consulting Sp. z o.o. Taka konstrukcja zapewnia bardzo wysoki poziom stabilności jednostki, dostarczając zarazem odpowiednią powierzchnię dla linii utylizacyjnej i niezbędnych rozwiązań, które są nieodzowne dla bezpieczeństwa procesu utylizacji.

Na pokładzie barki zostanie zainstalowana modułowa linia utylizacyjna firmy Dynasafe Demil Systems AB, a więc rozwiązanie sprawdzone w licznych i długotrwałych testach oraz w działaniu praktycznym. Sięgnięcie po już przetestowaną instalację wydaje się być działaniem niezbędnym dla zapewnienia najwyższego bezpieczeństwa całej operacji. Referencje, sprawdzona technologia, a co za tym stoi bezpieczeństwo instalacji są bowiem w tym przypadku czynnikami kluczowymi, eliminującymi niesprawdzone rozwiązania.

W tym segmencie technologii nie ma bowiem miejsca na jakiekolwiek błędy czy usterki wymagające poprawki - każda usterka może bowiem prowadzić do zagrożenia ze strony broni masowego rażenia dla setek czy tysięcy ludzi. Kluczowym elementem instalacji jest statyczna, opancerzona komora spalania SDC, pracująca w temperaturze 550°C. Wysoka temperatura powoduje bezpieczne wypalanie materiału niebezpiecznego, zarówno z broni i amunicji konwencjonalnej, jak i chemicznej. SDC może wytrzymać detonację, chociaż w większości przypadków amunicja nie ulegnie detonacji, a jedynie wypaleniu.

Nad bezpieczeństwem operacji czuwa kilka poziomów rozwiązań bezpieczeństwa, w tym między innymi system oczyszczania gazów, zapewniający zgodność działania z obowiązującymi normami środowiskowymi: nie tylko Unii Europejskiej, ale i Japonii, Stanów Zjednoczonych, czy Singapuru. Globalne referencje odbiorców rozwiązań Dynasafe potwierdzają, że jest to rozwiązanie bezpieczne, sprawdzone w działaniu przez wielu użytkowników instytucjonalnych.

image
Gazy powstające w procesie utylizacji amunicji firmy Dynasafe Demil Systems AB są kierowane do systemów filtracyjnych, przez co cały proces spełnia nawet najsurowsze przepisy dotyczące emisji. Fot. Dynasafe Demil Systems AB

Należy przy tym podkreślić, że: liczba podmiotów dysponujących technologią linii utylizacji amunicji i broni chemicznej (broni masowego rażenia) jest bardzo ograniczona w skali świata, natomiast rozwiązania podobne do tych, wykorzystanych w koncepcji zaproponowanej przez Remontowa Shipbuilding, zastosowano w krajach takich jak Stany Zjednoczone, Francja, Niemcy, Japonia, Włochy, czy Chiny.

Potrzeba kompleksowego rozpoznania i monitorowania sytuacji na dnie Bałtyku

Koncepcja przedstawiona przez Remontowa Shipbuilding z racji swojej kompleksowości zakłada potrzebę dalszego doskonalenia dotychczasowego sposobu rozpoznania i dozorowania miejsc składowania materiałów niebezpiecznych na dnie, co wymaga wykorzystania wszystkich dostępnych sił: jednostek administracji morskiej, Marynarki Wojennej, jak i innych instytucji.

Mając na uwadze coraz szersze zagospodarowanie dna morskiego, zasadne wydaje się stworzenie krajowych kompetencji do nadzoru dna polskiej części Bałtyku, na zasadzie podobnej do nadzoru instalacji budowlanych, czy nadzoru dróg i autostrad. Biorąc pod uwagę powyższe, wskazane wydaje się rozbudowanie potencjału okrętowego do obserwacji i nadzoru dna, w tym wykrywania niebezpiecznych materiałów, celem ich dokładnego skatalogowania, a następnie usunięcia i utylizacji.

Samo wstępne załadowanie amunicji do pojemników wydobywczych jeszcze pod wodą i przygotowanie podwodnego składu do podjęcia, to zadania które wydają się możliwe do wykonania polskimi zasobami, zarówno grup nurków – minerów Marynarki Wojennej RP, jak i podmiotów świadczących specjalistyczne usługi nurkowe. Wymaga to jednak zwiększenia potencjału, poprzez doposażenie ich w podwodne roboty specjalistyczne, jak i skafandry typu ciężkiego, eliminujące kontakt nurka z otoczeniem zewnętrznym i substancjami niebezpiecznymi.

Koncepcja opracowana przez grupę specjalistów pod przewodnictwem Stoczni Remontowa Shipbuilding zakłada maksymalny możliwy udział krajowego przemysłu. Zdolność projektowania i budowy jednostek do nadzoru dna morskiego i podejmowania materiałów niebezpiecznych leży w kompetencjach polskiego przemysłu stoczniowego, podobnie jak zdolność budowy jednostki – barki morskiej z instalacją utylizacyjną.

Stocznia Remontowa Shipbuilding działając wraz z partnerami, dowodzi gotowości udziału w trudnym, ale jak się wydaje niezbędnym programie usuwania amunicji i broni chemicznej z Bałtyku, zagrażających bezpośrednio polskim wodom, rybołówstwu, jak i turystyce nadmorskiej, a pośrednio ludności zamieszkującej wybrzeże na jego kilkusetkilometrowej długości. Przedstawiona stronie rządowej koncepcja wymaga w tej chwili dopracowania funkcjonalnego na linii: zamawiający – wykonawca oraz podjęcia decyzji o realizacji programu. Sprzyjają temu działania podejmowane zarówno przez rząd, jak i parlamentarzystów polskich, występujących na arenie międzynarodowej, mające na celu wyasygnowanie przez Unię Europejską środków finansowych na pozbycie się palącego problemu z mórz okalających Europę.

Podjęcie programu przez polski rząd, przy współfinansowaniu ze środków europejskich, uczyniłoby tak rozbudowany potencjał atrakcyjnym rozwiązaniem zarówno dla potrzeb krajowych, jak i innych państw regionu Bałtyku. Projekt jednostki – barki morskiej z linią utylizacji amunicji konwencjonalnej oraz chemicznej może znaleźć zastosowanie eksportowe, także dla potrzeb innych akwenów. Znane są bowiem podobne potrzeby Włoch, Francji, Belgii czy państw basenu Morza Czarnego, na wodach których zatopiono broń i amunicję chemiczną, zagrażającą nie tylko ekosystemowi morskiemu, ale przede wszystkim mieszkańcom wybrzeży.

Istnieje więc możliwość eksportowania zarówno samych technologii opracowanych w Polsce, jak i usług z fachowcami. Załogi barek, po przeszkoleniu w wykorzystaniu systemu utylizacji amunicji i broni chemicznej mogą być bowiem również polskie. Podobnie podwodna część procesu podejmowania materiałów niebezpiecznych do utylizacji może być wykonywana przez polskie podmioty usług podwodnych.

Artykuł opracowany na podstawie materiałów otrzymanych od Stoczni Remontowa Shipbuilding

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
BadaczNetu
niedziela, 19 września 2021, 10:48

Większość zatopionej broni chemicznej dawno temu uległa już rozkładowi, a jej resztki leżą na dnie przykryte grubą warstwą mułu. Jak się uda wyrwać kasę od UE na oczyszczanie, to oczywiście można to zrobić. Ale nie ma co siać paniki że to jest jakieś dramatyczne zagrożenie.

gnago
wtorek, 21 września 2021, 19:44

? Jasnowidz? A co wyrzuca morze jako bryłki jantaru?

Gdzie CV mam wysłać?
sobota, 18 września 2021, 19:30

Witam. z Chęcią pracowałbym na takiej barce byle wydobyć tego jak najwiecej i jak najszybciej !!! Młody Zdrowy, z firmą. ekosystem trzeba przywracaćdo normy bo rybki bedziemy kupywać za 300 za kg.. zastanówcie się mamy dostęp do morza ogromne wyzwanie, ale jakie korzyści. Kto wie co jest na dole! pod mułem.?

stop Wooda
piątek, 17 września 2021, 11:31

Firma o takiej nazwie powinna robić to co w nazwie...ale to taki polski paradoks....

Mol
czwartek, 16 września 2021, 21:26

A po czorta to ruszać! Niech remontowa zaproponuje barkę- elektrownię atomową jak ruscy mają.

bonar
środa, 15 września 2021, 13:36

Niezwykle ważne, nowatorskie - ciekawe czy zostanie zmarnowane po polsku

Prof. Gazmajster
środa, 15 września 2021, 16:15

Zapewniam, że tak. :(

WSK74
środa, 15 września 2021, 11:20

problem w tym, że to raczej nie Niemcy zatapiali broń, tylko alianci już po wojnie.

El ninio
środa, 15 września 2021, 18:48

Ruscy a nie alianci

Anonim
czwartek, 16 września 2021, 12:53

Nie kłam Anglicy robili to do co Ruscy zastąpiła na Bałtyku.

Le oinin
czwartek, 16 września 2021, 08:00

Alianci też misiaczku. Zresztą Ruscy to nie byli alianci? Oprócz osi i aliantów była jeszcze jakaś trzecia strona? Poza państwami neutralnymi ma się rozumieć.

andys
środa, 15 września 2021, 11:14

Państwo polskie powinno wspomóc stocznie w tej sprawie - finansowo, dyplomatycznie, itd!!!

Polak ze szwecji
czwartek, 16 września 2021, 21:08

A nie UE? A no tak, to przeciez nie w ich interesie by oczyscic dostep do Polskiego wybrzeza od strony morza? Jeszcze nie daj Boze moglibysmy to wykorzystac ekonomicznie!

Linek
środa, 15 września 2021, 09:58

A już miałem kupić domek nad Bałtykiem...

asd
środa, 15 września 2021, 00:33

Niemczury niech zapłacą za to - w końcu to ich amunicja.

mick8791
czwartek, 16 września 2021, 13:11

Niemiecka? To Rosjanie masowo po zakończeniu wojny topili w Bałtyku amunicję i środki chemiczne!

El ninio
środa, 15 września 2021, 18:49

Ruscy zatopili a nie niemcy

Kocurro
wtorek, 14 września 2021, 16:46

Gazy bojowe w środowisku morskim ulegają hydrolizie. Produkty hydrolizy już znacznie mniej groźne ulegają rozcieńczeniu tak że po kilku latach już niczego tam nie ma. To co zostało w pociskach przykrywane jest coraz grubszą warstwą mułu. Teraz to już ponad 1m. Jedyny problem to zbiorniki paliwa zatopionych okrętów ale nie jestem pewien czy ta barka się nadaje do usuwania takich zanieczyszczeń. gło

mick8791
czwartek, 16 września 2021, 13:43

To, że ulegają rozcieńczeniu w żadnym wypadku nie oznacza, że znikają! I co z tego, że są pod warstwą mułu skoro muł jest substancją silnie uwodnioną co znaczy, że środki chemiczne i tak przedostaną się do wody! Pomyśl człowieku zanim coś napiszesz.

lol
piątek, 17 września 2021, 14:07

Masz rację nie znikają, ale spróbuj rościęczyć 0.5 litra wódki w 20 litrach wody i się upić

vfvv
wtorek, 14 września 2021, 21:27

Powiedz to rybakom prosto w twarz.

observer
wtorek, 14 września 2021, 22:32

Rybacy już dawno nie łowią w Bałtyku. Czasem wybiorą się z wędkarzami z lądu na wędkowanie, a częściej przerabiają kutry na 'okręty pirackie' i obwożą turystów przy dźwiękach disco-polo. Nie jest to zaś wynik zanieczyszczenia Bałtyku trotylem, ale sprawki UE związane z kwotami połowów śledzi i dorszy oraz rekompensatami dla rybaków za niewypływanie w morze.

Baba Jaga
środa, 15 września 2021, 16:34

Oczywiście degradacja Bałtyku, rozrastające się martwe strefy beztlenowe, coraz częstsze zakwity sinic, zanik populacji dorsza, śledzia, degradacja ryb (rozmiary, wady budowy, zanieczyszczenie mięsa) oraz ogólnie marne wyniki połowów (nawet wtedy, gdy łowić wolno) to wynik... za małych kwot połowowych UE! Na pewno jeszcze większe przełowienie już i tak marnych stad dałoby super efekty.

Marek1
wtorek, 21 września 2021, 09:15

Bałtyk UMIERA i to przy cichym przyzwoleniu otaczających go państw, które absolutnie nie potrafią się dogadać co do poniesienia wspólnie kosztów choćby tylko zatrzymania postępującej od wielu dekad degradacji jego biosfery.

gnago
wtorek, 21 września 2021, 19:46

A Polska góruje w zanieczyszczeniu nawozami ot kwoty dopłat do hektara

BadaczNetu
wtorek, 14 września 2021, 15:52

Przed dyskusją proponuję obejrzeć mapę miejsc zatopienia broni chemicznej. To co jest blisko Polski to jedno niewielkie składowisko w głębi Gdańskiej. Największe składowiska znajdują się koło Bornholmu i w głębi Gotlandzkiej.

mick8791
czwartek, 16 września 2021, 13:46

Mówisz o jednym "oficjalnym" składowisku. A takich jest wiele, bo pod koniec i po zakończeniu wojny nikt nie wnikał i nie pilnował co i gdzie jest zatapiane. Zapominasz również o statkach i okrętach zatopionych podczas działań wojennych - tutaj o jakiejkolwiek kontroli miejsca zatopienia w ogóle nie było już mowy (z oczywistych względów). I teraz wyobraź sobie zatopioną "gdzieś" jednostkę transportową, która przewoziła środki bojowe...

środa, 15 września 2021, 00:39

Gdzie co jest tego nie wie nikt bo wrzucali gdzie chcieli i nikt nie pilnował, co jakiś czas rybacy wyławiają czy wypływa i są ofiary a korozja jeszcze nie zeżarła beczek na poważnie.

Gienek
czwartek, 16 września 2021, 07:39

Dokładnie, tak. Ruscy walili to do morza gdzie popadnie.

Geo
wtorek, 14 września 2021, 15:35

Zastanawia mnie, dlaczego barka a nie katamaran? Jestem szczurem lądowym, jednak większą dzielność będzie miał katamaran.

P
wtorek, 14 września 2021, 16:43

"... Jednostka ta ma mieć dwa kadłuby..."

xyz
piątek, 17 września 2021, 18:58

Barka nie ma napędu, to nadrzędna cecha

historiaPL
wtorek, 14 września 2021, 15:21

Kto zanieczyścił / zatopił materiały niebezpieczne, w tym pociski z bronią chemiczną, niech oczyści Bałtyk. Pomysł dobry, pod warunkiem zlecenia przez IV Rzeszę i Rosję naszym firmom takie prace, oczywiście odpłatnie. Ba - jak się wywołało dwie wojny światowe i pozostawiło "śmiecie" na naszych wodach terytorialnych, to ich problem finansowy, a nie III RP.

andys
środa, 15 września 2021, 11:13

Co ma Rosja wspólnego z wywołaniem II WŚ, nie rozumiem? Z zakończeniem - tak, ale z wywołaniem?

historiaPL
środa, 15 września 2021, 14:05

Dziatki do szkoły marsz, i powtórnie uczyć się historii II WŚ. , w tym o 17-09-1939 r.

Hah
czwartek, 16 września 2021, 08:16

Ty też się poucz powtórnie. W szczególności sprawdź kto zatapiał ten syf w Bałtyku. Rosjanie zgarnęli w swojej strefie okupacyjnej ok 70,5 tys. t amunicji chemicznej, USA 104,5 tys. t, Wielka Brytania 126,7 tys. t, a Francja 9,7 tys. t. Jak sądzisz, gdzie się podziała ta cała amunicja chemiczna, którą zgarnęła Wielka Brytania czy USA? Do domu sobie zabrali na pamiątkę? :D

wtorek, 21 września 2021, 09:23

Alianci zachodni topili większość przejętej chemii i ammo w M. Północnym - mieli je bliżej niż Bałtyk. Większość syfu wokół Borholmu i dalej na wschód do wody wrzucali ruskie.

Wawiak
niedziela, 19 września 2021, 05:03

Historia.pl powiedział nie o zatapianiu amunicji, ale o wywołaniu wojny - a tu Stalin był wiernym sojusznikiem Adolfa, więc mowa jest o całkiem sporym kawałku winy. Tak, dobrze widzisz: Sowieciarze są WSPÓŁWINNI II Wojny Światowej - i to niezależnie od obozu, w którym ją skończyli. Faktów nie zmienisz.

CdM
środa, 15 września 2021, 16:40

Mimo całego należnego braku szacunku dla tego kraju, to jednak nie Rosja (ZSRR) tę wojnę wywołała, a jedynie ochoczo przystąpiła do kolejnego rozbioru Polski, za zgodą i w porozumieniu z agresorem, w sytuacji gdy Polska już była niestety praktycznie pokonana.

Stalin przedobrzył
poniedziałek, 20 września 2021, 14:11

Ależ jak najbardziej wywołała. Przy pomocy paktu zawartego z Hitlerem. Zrobiła to, żeby mieć wspólną z nim granicę z Niemcami. Plan był taki, że później wsadzą Hitlerowi nóż w plecy i wprowadzą swój komunizm w całej europie. Tylko Hitler przejrzał plan i stąd "Barbarossa".

Wawiak
niedziela, 19 września 2021, 05:05

Sowieci wspomagali Niemców praktycznie od pierwszego dnia - an prośbę niemieckiego attache w Berlinie, radiostacja Mińsk wspomagała niemiecką radionawigację. Polecenie wydał Mołotow, a Niemcy mają stosowne dokumenty w swoich archiwach.

mick8791
czwartek, 16 września 2021, 13:49

CdM zapomniałeś tylko o jednym aczkolwiek istotnym fakcie. Wkroczenie ZSRR do Polski został z Niemcami ustalony jeszcze przed wybuchem II WŚ więc nie - nie było to spontaniczne działanie, a zaplanowana akcja!

wally
środa, 15 września 2021, 09:27

A jak ci ktoś narobi przed obejściem to wzywasz straż pożarną z Rosji? Czy może sam utylizujesz aby nie wdepnąć.

środa, 15 września 2021, 09:10

To zleć.

Foxtrot
środa, 15 września 2021, 00:44

Ale to III RP będzie mieć problem nie finansowy tylko konkretne ofiary i straty, jest UE wydaje dużo na kompletne pierdoły niech politycy lobbują w tym kierunku niech UE sfinansuje oczyszczenie Bałtyku w końcu na coś się przyda.

CdM
środa, 15 września 2021, 16:48

Pragnę przypomnieć, że to kraje członkowskie wydają pieniądze z UE, na programy które same proponują w ramach konkretnych polityk (95% - f.spójności, 5% - f.transformacji). Wytyczne są bardzo ogólne, obejmują również ochronę przyrody, i nie ma przeszkód, aby z funduszu spójności (ponad 72 mld euro dla PL) dofinansować oczyszczanie dna Bałtyku, jeśli polski rząd zgłosi taki projekt.

Wawiak
niedziela, 19 września 2021, 05:08

A niby dlaczego mamy płacić za nie swoje winy? Polskie firmy mogą posprzątać (i powinny - dobrze na tym zarabiając), ale koszty powinny ponieść inne kraje, niż Polska.

Rain Harper
wtorek, 14 września 2021, 14:42

Po co utylizować, skoro można zrzucić przy rurze trucicieli.

Gnom
środa, 15 września 2021, 08:33

Popatrz czyje to gazy i dołącz zarówno ich jak i jeszcze trzy pozostałe kraje wielkiej trójki do rachunku za utylizację - to ich decyzja zatopiono je w Bałtyku.

tut
wtorek, 14 września 2021, 13:17

Za czyje pieniądze? Zgodnie z prawem, o ile mi wiadomo, sprząta ten kto naśmiecił. Czyli pieniążki Panie i Panowie z Niemic.

Yaro
czwartek, 16 września 2021, 13:52

"Czyli pieniążki Panie i Panowie z Niemic." "pieniążki"? Jak już to pieniądze! Szanuj chłopcze język ojczysty! A przede wszystkim poczytaj jakie znaczenie w języku polskim mają zdrobnienia.

Olo
środa, 15 września 2021, 09:11

A jak ci nie dadzą tych pieniędzy? Będziesz się kąpał w trującej gnojówce, a oni się będą śmiać.

Wawiak
niedziela, 19 września 2021, 05:00

Oni też.

banzoku
wtorek, 14 września 2021, 15:13

Kosztami powinny byc obciazone panstwa wielkiej trojki czyli Rosja, USA i Wielka Brytania bo to byla ich decyzja o zatopieniu poniemieckiego syfu w Baltyku, plus Niemcy bo to ich syf...

Gnom
środa, 15 września 2021, 08:34

Zgubiłeś żabojadów!, tez siedzieli przy poczdamskim stole.

Chyżwar
piątek, 17 września 2021, 09:16

Daj im spokój. Francuzi wtedy przeżuwali żabę, którą nakarmił ich Pétain i nie mieli nic do gadania. Tak zwana "Wielka Trójka" powiedziała im jak będzie wyglądała Europa i co mają w niej robić.

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 14:05

Oni razem z drugimi, którzy razem z nimi zasyfili Bałtyk wolą budować rurociąg.

wuj-dobra-rada
wtorek, 14 września 2021, 13:14

Podjąć i zaszpuntować rurę z dna Bałtyku (podobno są jej dwie nitki).

Tweets Defence24