Regina oficjalnie przyjęta do eksploatacji w Wojsku Polskim

31 sierpnia 2017, 15:25
Krab 11 mpa
Fot. Bartosz Kowancki/Twitter

Dywizjonowe moduły ogniowe Regina, w skład których wchodzą samobieżne haubice Krab kalibru 155 mm, zostały w czwartek oficjalnie przyjęte do eksploatacji w Wojsku Polskim. Uroczystość odbyła się w Węgorzewie, przy okazji święta 11 Mazurskiego Pułku Artylerii, który jest pierwszą jednostką wyposażoną w ten sprzęt.

– W ten szczególny dzień dla polskiej armii na wyposażenie wchodzi pełny dywizjonowy moduł ogniowy Regina – słynne na całą Polskę Kraby – powiedział obecny na uroczystości wiceszef MON Bartosz Kownacki, który w resorcie odpowiada za modernizację techniczna sił zbrojnych.

Czytaj więcej: Ukompletowanie pierwszego DMO "Regina" w lipcu

Węgorzewski pułk otrzymał kompletny pierwszy moduł w lipcu. W jego skład wchodzą 24 samobieżne haubice Krab, po jednym wozie dowódczo-sztabowym dowódcy i szefa sztabu, trzy wozy dowódców baterii i sześć wozów dowódców plutonów, sześć wozów amunicyjnych oraz warsztat remontu uzbrojenia i elektroniki i wóz oficera łącznikowego.

Czytaj więcej: HSW o dostawie Krabów. Elementy Reginy w konwoju [WIDEO]

Program Regina, opierający się na samobieżnej opancerzonej gąsienicowej haubicy Krab, zakłada pozyskanie pięciu 24-lufowych dywizjonów. W ramach pierwszego etapu wojsko otrzymało jeden z 24 haubicami, z których pierwsze na koreańskim podwoziu K9 przekazano armii w 2016 r. Umowa na dostawę kolejnych czterech modułów dywizjonowych została podpisana w grudniu 2016 roku i jest warta 4,6 mld zł. W efekcie do 2024 r. do Wojska Polskiego ma trafić łącznie 120 samobieżnych haubic 155 mm Krab.

Czytaj więcej: Artyleryjski kontrakt stulecia podpisany. "Regina" za 4,6 mld zł

Wojsko Polskie zamierza pozyskać pociski artyleryjskie naprowadzające się na źródła emisji elektromagnetycznej. Jak poinformował niedawno Inspektorat Uzbrojenia, do dialogu technicznego w tym zakresie zgłosiło się sześć podmiotów: Nexter Munitions, Berlopak Sp. z o.o., Rheinmetall Defence Polska Sp. z o.o., Unitronex Poland Sp. z o.o., Raytheon, Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A.

Czytaj więcej: Sześciu chętnych na przeciwradiolokacyjną amunicję do Krabów

Jak powiedział w niedawnym wywiadzie dla Defence24.pl były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. bryg. rez. Jarosław Wierzcholski, artyleria to obecnie najbardziej dynamicznie rozwijający się rodzaj wojsk, konieczne jest jednak uzupełnienie modułów ogniowych o elementy systemów dowodzenia i rozpoznania.

Czytaj więcej: Przełom w polskiej artylerii. Ekspert: Niezbędne uzupełnienie systemów dowodzenia i rozpoznania [WYWIAD]

Prace koncepcyjne nad systemem artylerii lufowej opartym o natowski kaliber 155 mm i zdolnym do precyzyjnego rażenia celów odległych o ok. 40 km rozpoczęto w HSW SA w pierwszej połowie lat 90. XX wieku. W lipcu 1999 r. została podpisana umowa na zakup przez HSW licencji na system wieżowy brytyjskiej haubicy samobieżnej 155 mm AS-90/52, jednej z najnowocześniejszych wówczas w świecie. Opracowanie i produkcję podwozia zdecydował się wziąć na siebie gliwicki ośrodek pancerny.

Po szybkim zbudowaniu w 2000 r. przez HSW dwóch prototypów Kraba (taką nazwę otrzymało to działo w Polsce) i pomyślnym zakończeniu w 2001 r. ich badań program zamrożono aż do roku 2008. Jego wznowienie wymagało nie tylko gruntownej modernizacji wyposażenia elektroniczno-informatycznego haubicy i głębokiej polonizacji większości systemów. W 2012 r. wyszły na jaw problemy z pękającymi korpusami podwozi haubic. Wobec tego w 2014 r. zdecydowano się na zakup za ok. 330 mln dolarów w Korei Południowej partii gotowych podwozi dla Krabów, opartych o przekonstruowane pod polskie wymagania podwozie haubicy K9 Thunder firmy Samsung Techwin (obecnie Hanwha Techwin) oraz praw do licencyjnej produkcji podwozi K9, włącznie między innymi ze stosowną dokumentacją. Nowy Krab na tym podwoziu został zaprezentowany we wrześniu 2015 r. na MSPO

Czytaj więcej: Regina obejmuje służbę. Artyleryjski konwój ruszył do Węgorzewa [FOTO]

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
Gustlik
piątek, 1 września 2017, 08:21

patrząc na skład - za dużo wozów dowodzenia za mało wozów amunicyjnych

As
piątek, 1 września 2017, 08:06

Kiedy świat pracuje nad rakietami hipersonicznymi, a firmy prywatne wystrzeliwują rakiety wydrukowane na drukarkach 3D, my zespawaliśmy działo. Dobrze znać swoje miejsce w szeregu.

Kazimierz Siemienowicz
piątek, 1 września 2017, 12:39

Kiedy Kraby z inteligentną amunicjł wejdą na uzbrojenie Obrony Wybrzeża? Myślał ktoś o tym?

Wojciech
czwartek, 31 sierpnia 2017, 17:11

A Czesi nie mieli problemów z gliwickim podwoziem. Kupili i zbudowali na nim cośtam. I działa. Jeszcze przed zakupem K9 Bumar udowadniał, że problem był w materiale użytym do produkcji (zawodorowanie stali) a nie w projekcie czy wykonaniu. I 330 mln zielonych w kubeł.

Rumcajs2
piątek, 1 września 2017, 12:52

Problem to jest w Bumarze a nie w stali. Mogli wybrać taką stal jaką chcieli, a że wybrali uwodornioną... to o nich świadczy.

victor
piątek, 1 września 2017, 11:40

Na podwozie numer 9 zakup stali ARMOX sfinansowała HSW - aby nie było niejasności, że problem jest w jakości blach z nieistniejącej już Huty Ostrowiec (nota bene: gdzie jest info o podjęciu i wynikach jakiegokolwiek postępowania ABW i prokuratury o to, że nadzór wojskowy wyraził zgodę na budowanie podwozia Kraba z materiałów nie mających atestów wojskowych, gdzie jest RPW z Giliwic??). W Gliwicach nie poitrafili tego pospawać. Prawie gotowe podwozie trzeba było pruć i spawać na nowo, już pod nazdzorem HSW. A jak j7uż to-to zmordowali, to okazało się, że w trakcie badań wstępnych po 200-300 km zatarł się silnik, zaczęły się wycieki płynów i smród spalin w przedziale bojowym, nie mówiąc o wariujących przyrządach, itp. itd. To tak dla jasności wywodu. Drugie: załóżmy, że nia ma K-9 dla Kraba. Jakie i skąd silniki i przekładnie Gliwice pakowałyby do swoich genialnych podwozi?

Bolo Young
piątek, 1 września 2017, 09:34

Sto lat niech Czechom służy to wspaniale podwozie z Bumaru, cały problem zaczął się kilkanaście lat temu gdy ktoś uwierzył w bajdurzenia polskiego wymysłu zbrojeniowego i zamiast kupić licencje na całość zakupiono tylko na wieże. Po latach podwozie z rodowodem AS90 poprzez Koreę trafiło w końcu na naszego Kraba, stracono kupę czasu i pieniędzy tym powinien zająć się prokurator. Wszystkie te narodowe programy skończą się w podobny sposób, pieniądze się rozpłyną, może nawet powstanie jakiś bubel ale budować się będzie sprzęt na zagranicznej licencji.

tak to chyba wygląda
czwartek, 31 sierpnia 2017, 22:43

Nie, bo wojsko po próbach podwozia koreańskiego powiedziało, że ma ono lepsze parametry niż poprzednie podwozie.

bender
czwartek, 31 sierpnia 2017, 22:15

Nie Czesi tylko Slowacy i nie dziala, bo sie wywrocilo podczas strzelania. Proponuje juz nie odgrzewac kotleta z podwoziem typu Kalina.

Autor
czwartek, 31 sierpnia 2017, 21:37

Proszę porównać wnętrza obu pojazdów. Już na pierwszy rzut oka widać (chociażby stanowisko kierowcy), że jednak nie w kubeł.

QDark
czwartek, 31 sierpnia 2017, 21:19

330 ml za technologie, które Bumar by "ogarną" za 30 lat to na prawdę opłacalna inwestycja.

Awer
czwartek, 31 sierpnia 2017, 21:11

Problemy ze stalą to jedno ale dochodziła do tego mała stabilność podwozia podczas strzelania, no i samo podwozie za specjalne nie było. Akurat ta zmiana wyszła na dobre.

evo
czwartek, 31 sierpnia 2017, 20:36

Problem był nie tylko z pęknięciami, ale też z przegrzewaniem się silnika i kilkoma innymi rzeczami. Podwozie z Bumaru dzieli przepaść technologiczna w stosunku do obecnie używanego w Krabie.

asdf
czwartek, 31 sierpnia 2017, 19:58

Chyba Słowacy kolego i nie mieli zadnego problemu, oprócz tego, ze to cudo się wywaliło na strzelaniach.

HS
czwartek, 31 sierpnia 2017, 19:46

nie znam się, ale na próbach strzelania porównując nasze i koreańskie, to koreańskie mniej bujało po oddanym strzale, ZNACZNIE mniej. To chyba znacznie lepiej tak?

kapralek
czwartek, 31 sierpnia 2017, 19:36

Proponuję obejrzeć filmiki strzelającego Kraba w wersji bumarowskiej i tego w wersji koreańskiej i nie wypisywać bzdetów, bo coś tam coś tam to Bumar robi od ćwierć wieku i marnuje publiczną kasę...

żołnierz
piątek, 1 września 2017, 12:21

Szanowni koledzy, a macie może wiedzę, które pojazdy 4x4 zostały wybrane do modułu Regina? To bardzo istotna sprawa, ponieważ wprowadzony do armii ŻUBR produkcji AMZ Kutno nie spełnia wymagań o czym wszyscy wiedzą tylko nabierają wody w usta (prokuratora już dawno powinna się tym tematem zainteresować).

polak mały
piątek, 1 września 2017, 14:28

Ja jakoś nie wiem. A czemu to niby nie spełnia wymagań?

grzegorzb3
czwartek, 31 sierpnia 2017, 16:57

Myślę, że przydałaby się w Polsce nowa jednostka - dywizja artylerii. W skład, której wchodziłyby Kraby, Langusty i przyszłe Homary w raz z odpowiednimi służbami - zwłaszcza z rozpoznaniem i obroną OPL. Poszczególne jej oddziały powinny stacjonować wokół Królewca, aby w razie godziny W być w stanie zniszczyć wszystkie cele militarne w tej enklawie w ciągu 15 minut. Sama dywizja artylerii oprócz rozpoznania powinna dysponować system kierowania ognia tego szczebla obejmującego wszystkie rodzaje artylerii lufowej i rakietowej.

Ramol
piątek, 1 września 2017, 09:41

Bardzo dobry pomysł ... ale dla Rosjan. W 10 minut rozwalić całą dywizję.

kapralek
czwartek, 31 sierpnia 2017, 19:37

Chcesz cofnąć armię do konfiguracji z czasów II WŚ i LWP? Moje gratulacje...

Anu
czwartek, 31 sierpnia 2017, 23:29

Projekt był realizowany wiele lat. Na początku brytyjska wieża była nowoczesna. Czy po tylu latach wciąż taka jest? Została w tyle, została zmodernizowana, a może w tej dziedzinie postęp nie jest istotny? Bo trochę nie fajnie by było, gdyby po tylu latach oczekiwań, po poniesieniu tylu kosztów fetować przestarzałe uzbrojenie.

tak tylko pytam...
piątek, 1 września 2017, 07:10

Czy Rosjanie mają nowocześniejsze?

Ja
piątek, 1 września 2017, 16:31

Zamiast się cieszyć że wojsko dostało dobry sprzęt to wy narzekacie.Lepiej późno niż wcale.

CB
czwartek, 31 sierpnia 2017, 20:37

Co by nie mówić, to chociaż w nazwach i ich ilości jesteśmy przodującą armią świata. To żeby zdezorientować przeciwnika? Jak ktoś powie Regina, to 99% ludzi nie będzie wiedziała o co chodzi, a gdyby używać nazwy Krab też dla całego "modułu ogniowego", to za szybko by zostały rozszyfrowane...

polak mały
piątek, 1 września 2017, 09:29

Co by nie mówić to jest największe wzmocnienie naszych zdolności bojowych w gorącym obszarze płn-wsch Polski od jakichś 60 lat. Dobrze byłoby też przesunąć Leopardy w ten rejon. I proszę mi nie wypisywać bzdur, że lokalizacja większości liniowych jednostek na zachodzie kraju ma sens, bo są poza zasięgiem czegośtam z Rosji. A sam Krab może nie jest to najlepszy wóz w swojej klasie, ale też nie ma się czego wstydzić. W razie W na pewno będzie w stanie narobić sporo kłopotów przeciwnikowi, oczywiście jak uda się dorobić komponent rozpoznawania i wskazywania celów, bo część z nich niestety lubi się poruszać. Lotniska w Czerniachowsku sięgniemy, ale reszta celów to będzie mobilna

Bolo Young
piątek, 1 września 2017, 12:58

Dobrze by teraz było zadawnić Krabom rozpoznanie i OPL.

kim1
piątek, 1 września 2017, 09:16

Jaka jest różnica między oficjalnym a nieoficjalnym przyjęciem modułu ogniowego Regina? Po co robić takie "szopki". Przecież został już przyjęty na stan w lipcu tego roku. Zbędne wydawanie pieniędzy na tego typu imprezy. Lepiej dokupić do osłony przed atakiem z powietrza działa opl "Noteć". Mimo wszystko gratulacje dla 11 Mazurskiego P.A. za wprowadzenie do eksploatacji tego modułu ogniowego.

Strix
piątek, 1 września 2017, 09:31

Ano po to aby sprzedaż na eksport miała większe szanse :) Pierwsze pytanie zainteresowanych to zawsze: czy ten sprzęt jest na wyposażeniu Waszej armii?

X
piątek, 1 września 2017, 09:30

Szopki robi się po to, aby przejąć na siebie splendor (często niezasłużony)

radek
piątek, 1 września 2017, 08:58

już po zaledwie 17 latach od prototypu pierwsze kraby weszły do armii. Megaszybko :) Przypomnijcie mi w jakim tempie opracowywano nowe typy broni w okresie II w .świat.?

Fred
piątek, 1 września 2017, 10:28

Po 26 latach...!

X
piątek, 1 września 2017, 09:40

W 1991 rozpoczął się "proces pozyskiwania". FT-17 w 1939 miał chyba nawet krótszà historię. (Oooooczywiście, jukże niesłuszna ta analogia)

ccc
czwartek, 31 sierpnia 2017, 18:21

Po przeszło 15 latach intensywnej harówki i wydaniu miliardów złotych powstał koreańsko - brytyjsko - polski potwór artyleryjski Frankenstein'a w dodatku bez nowoczesnej amunicji ... żałosne.

X
piątek, 1 września 2017, 00:13

Ta historia ma dokładnie 26 lat, wtedy zgłoszono zapotrzebowanie na takie działa. A za kolejne 26 lat cały ten ..... będzie dograny, czyli rozpoznanie, dowodzenie, zaawansowana amunicja, drony, satelity itp

maciek
czwartek, 31 sierpnia 2017, 22:39

Prawda jest taka że od 1945 r, polska nie byłą w stanie samodzielnie opracować i wdrożyć żadnego opancerzonego wozu bojowego (SKOT był konstrukcją czeską)

Tweets Defence24