Red Hawki coraz bliżej seryjnej produkcji

16 czerwca 2020, 09:27
840_472_matched__q4mbrz_Zrzutekranu20200124o16.43.00
T-7A Red Hawk Rys. Saab

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych wykonały kolejny krok w kierunku pozyskania nowego pokolenia samolotów szkolenia zaawansowanego – T-7A Red Hawk. Właśnie zakończył się przegląd krytyczny projektu wspomnianych maszyn

Przypomnijmy, że US Air Force poszukiwało następcy sędziwych samolotów szkolnych T-38 Talon w ramach trwającego wiele lat programu T-X. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, nowe samoloty mają zapewnić szkolenie nie tylko pilotów maszyn bojowych 4. generacji, ale także samolotów generacji 5. (F-35 i F-22). Biorąc pod uwagę, że mają służyć nawet kilkadziesiąt lat,  być może także pilotów maszyn kolejnego pokolenia.

Najprawdopodobniej, właśnie z tego powodu nie została wybrana żadna z istniejących już, choć nowoczesnych konstrukcji. Postawiono bowiem na wspólną ofertę Saaba i Boeinga, która opierała się o projekt zupełnie nowego samolotu. Jak do dzisiaj się podkreśla, potrzebna była konstrukcja zupełnie nowa, powstała zgodnie z nową filozofią, nie opierająca się na utartych schematach.

Maszyna ta została wybrana we wrześniu 2018 r., a 12 miesięcy później ochrzczono ją jako T-7A Red Hawk, na cześć eskadry czarnoskórych pilotów USAAF walczących w drugiej wojnie światowej. Jak na samolot szkolny, kontrakt na Red Hawki jest olbrzymi i opiewa na razie na 351 samolotów plus 46 symulatorów za kwotę 9,2 mld USD. Na razie, ponieważ docelowo zamówienie to powinno jeszcze wzrosnąć o około 100 samolotów.

Zakończony pomyślnie, trwający trzy dni przegląd krytyczny, oznacza zamknięcie trwającej 18 miesięcy fazy rozwojowej programu i jest kolejnym, znaczącym krokiem na drodze do rozpoczęcia seryjnej produkcji. Procedura ta miała przede wszystkim na celu upewnienie się, czy nowe samoloty na pewno będą w stanie wykonywać wszystkie zadania, jakie są przed nimi stawiane przez US Air Force. Szczególnie uważnie przyglądano się nowemu systemowi ewakuacji załogi, integracji silnika z płatowcem i zewnętrznym pylonom na ładunek użyteczny.

Konsultacji dokonywano w dużej mierze (tam gdzie tylko było to możliwe) przy użyciu komunikacji on-line, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa wprowadzonymi w związku z epidemią COVID-19.

Amerykanie zakładają, że T-7A osiągną wstępną gotowość operacyjną już w 2024 roku. Oznacza to, że ich produkcja musi się rozpocząć już niedługo. Budowa części podzespołów do pierwszych maszyn seryjnych już się rozpoczęła. Rozpoczęcie prac nad nimi Saab ogłosił jeszcze na początku bieżącego roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
Ślązak
wtorek, 16 czerwca 2020, 15:31

Red Hawk to.bedzie mocny.gracz na rynku zachodnich lekkich maszyn bojowych wieczna rywalizacja bedzie miedzy Masterem Golden Eagle i Red Hawk

Davien
środa, 17 czerwca 2020, 16:11

Tyle ze jak na razie nie ma planowanej wersji bojowej,. USA zamawia wyłacznie maszyny w wersji szkolnej.

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 08:30

Boeing rozważa taką możliwość. Dziwne by było, żeby tego nie robił, bo samolot nadaje się do tego, żeby rozwinąć go w tym kierunku. Masz odpowiedni odnośnik w artykule. Możesz poszukać też na stronach anglojęzycznych.

Davien
czwartek, 18 czerwca 2020, 09:06

Marek, w artyul4 nie ma zadnego odnosnika, jest jedynie o zamówieniu 351 maszyn w wersji T-7A( inna nie istnieje). A Boeing sobie cos zrobi jak mu pozwoli Kongres USA.

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 09:37

W takim razie co to jest jak nie odnośnik? https://www.defence24.pl/idex-2019-t-x-baza-dla-lekkiego-mysliwca

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:17

Marek po pierwsze to była propozycja Boeinga sprzed półtora roku, po drugie nigdy taka wersja nie powstała a USAF zamawia wyłacznie czysto szkoleniowe T-7A.

kola
piątek, 19 czerwca 2020, 08:55

Widzisz Marku, Ty masz taki a ja inne: https://www.defence24.pl/t-7a-red-hawk--nowa-nazwa-samolotu-treningowego-usaf https://www.defence24.pl/koreanskie-odrzutowce-dla-sil-powietrznych-usa

Marek
piątek, 19 czerwca 2020, 10:35

No i co z tego, wynika? Poszukaj u Boeinga. Tam znajdziesz co oni by chcieli zrobić bazując na tym samolocie.

Gnom
środa, 17 czerwca 2020, 19:18

Rzekł ten, który decyduje o tym zarówno w firmie jak i w USA. Już parokrotnie wspominano o wersjach bojowych w komunikatach firmy. Program T-7 to współczesna kopia programu N z lat 50.

Davien
środa, 17 czerwca 2020, 22:07

Gnom to udowodnij to bo po tym co wypisujesz to twoje słowa maja zerowa wartość.

Gnom
czwartek, 18 czerwca 2020, 08:58

Marek już parę razy ci to pokazywał, ja też i obaj tylko powołując się na poprzednie informacje tu, na D24. Skoro mój post jest podparty tylko moim oświadczeniem, to moje słowa mają tu dokładnie taką wartość jak większość twoich postów, też tylko na bazie twoich oświadczeń. Zatem, jak zwykłeś pisać o innych, sam się oceniłeś, a ocena zawarta jest w ostatniej części twojego postu. Powodzenia.

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 22:34

Nie tylko. Usiłowałem nakierować go na stronę Boeinga żeby sam znalazł. Linka nie wklejałem, bo pewnie moderator by tego nie przepuścił.

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:21

Marek, istnieje jedna wersja T-7 czyli szkolny, nieuzbrojony T-7A, zadna inna nie jest obecnie rozwazana ale oczywiscie możesz razem z Gnomem podac nazwę tej wersji bojowej?:)

Davien
czwartek, 18 czerwca 2020, 09:08

Gnom po pierwsze Marek nic nie pokazał poza słowami dyr sprzedazy Boeinga sprzed póltora roku że mysla o czyms takim, po drugie jest jedynie wersja T-7A czyli nieuzbrojony samolot szkolny, po trzecie to ty wymyslasz jakies nieistniejące maszyny wiec udowodnij ich istnienie, jak widac nie potrafisz nic poza kłamaniem. Ja podaję żródła ty nigdy .

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 09:43

Potencjalni klienci by się znaleźli. Dlatego Jeśli będą uważali, że jest perspektywa na zarobek zrobią wersję bojową, bo samolot potencjał jak najbardziej ma. I bądź spokojny. Kongres na pewno nie będzie w tym przeszkadzał. Tam są ludzie, którzy potrafią liczyć pieniądze nie gorzej od Koreańczyków czy Włochów.

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:19

Marek zrobia wersje bojową jedynie jak sie Kongres zgodzi i nie bedzie to kolidowało z planami produkcji wersji szkolnej Nie zapominaj tez ze hipotetyczny kontrachent bedzie musiał zapłacić za powstanie tej maszyny bo dla USA ona jest zbędna.

Ślązak
środa, 17 czerwca 2020, 18:44

To fakt ale wydaje się to tylko kwestią czasu oczywiście najważniejszy klient to USAF i wersja bojowa bedzie później tak bym stawiał

Marek
wtorek, 16 czerwca 2020, 15:09

Ładny ten samolocik. Jak pamiętam, jeden z kolegów niedawno pisał, że Boeing nie planuje wersji bojowej. Teraz ma sobie okazję poczytać, że jest dokładnie odwrotnie.

Davien
środa, 17 czerwca 2020, 16:15

Doprawdy?? A gdzie masz jakiekolwiek info o powstaniu takeij wersji? USA zamawia wyłacznie maszyny czysto szkolne . A ten ładunek uzyteczny to zbiorniki z paliwem itp.

kapusta
środa, 17 czerwca 2020, 09:47

po czym wnosisz? zacytuj proszę stosowny fragment, bo chyba mam problemy z czytaniem...

Marek
środa, 17 czerwca 2020, 15:12

Raczej problemy z kliknięciem w obrazek. Link jest tutaj: https://www.defence24.pl/idex-2019-t-x-baza-dla-lekkiego-mysliwca

Davien
środa, 17 czerwca 2020, 22:09

marek , info jest sprzed ponad roku, żadna wersja bojowa nie jest obecnie planowana a USAF zamawia wyłacznie szkolne T-7A Red Hawk.

R
czwartek, 18 czerwca 2020, 15:59

Dawidku zapomiales dodac, ze to wg. Ciebie, co tam Boeing planuje ty napewno nie wiesz.

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 09:49

A po co w USAF wersja bojowa? Dla nich jest szkolna. Klienci na bojową znaleźli by się poza USA. Nie każdego stać na F-16, F-18 czy też F-35. Myślisz, że Jankesi zapomnieli jak swego czasu zarobili kupę forsy na N-156F?

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:24

marek, tyle ze dzisiaj te czasy mineły i nikt nie kupi jakeijs maszyny szkolno bojowej mając dostep do tanich lekkich samolotów mysliwskich jak JF-17, gripen, czy chocby FA-50. Zapomniałes też ze kiedy Tiger swięcił swoje sukcesy świat był podizelony na dwa bloki, teraz juz tego nie ma. A obecnie klienci maja całkiem spory wybór

Gnom
środa, 17 czerwca 2020, 19:20

Daruj sobie, nie chce wiedzieć jak i poprzednio. Nie patrzy też na to co powstaje na świecie i dlaczego jankesi będą się śpieszyć by utrzymać rynek po F-5. Pomimo naszych sugestii nie chce myśleć samodzielnie, szkoda, bo dyskusje byłyby ciekawsze.

Davien
środa, 17 czerwca 2020, 22:11

Widzisz Gnomie ale F-5 zastapił F-16 a obecnie mamy F-35 wiec jak masz zerowa wiedze... Ale ok, podaj oznaczenie wersji bojowej dla T-7A, czekam, może byc nawet projekt:)) A twoje sugestie są warte mniej niz zero.

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 10:08

I uważasz, że każdego dookoła stać na pełnoprawny samolot wielozadaniowy? Otóż zapewniam ciebie, że nie. U nas zresztą także posiadane F-16 i zamówione F-35 nie wyczerpują tematu, bo jest ich zwyczajnie zbyt mało. Nie jestem zwolennikiem obecnej wersji bojowej Mastera. Gdyby jednak został odpowiednio podrasowany, byłaby już nieco inna rozmowa. Koreańczycy już jakiś czas temu wyczuli potrzeby rynku. Myślisz, że Amerykanie głupsi?

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:31

Marek, po pierwsze mylisz czasy Tigera z dzisiejszymi. Dzis jak ktos będzie chciał kupić samolot z USA to wybierze nie podróbke mysliwca ale klasyczna maszynę jak F-16 czy F-18E( Bo F-35 nie dla kazdego jest dostepny), Jak nie będize go na nie stać to kupi tańsze ale pełnoprawne mysliwce jak JF-17, Gripen itp. A inni w ogóle kupią maszyny używane. Bo T-7A nei bedize ani tani ani jakis super. A Koreańczycy planowali od początku wersję szkolno bojową a potem czysto bojowa i tak był konstruowany KAI T-50. T-7A powstaław wg założeń USAF na czysto szkolny samolot a nie na maszynę szkolno bojowa nawet. Musieliby go powaznie przekonstruować i jak sadzisz Boeing zrobi to za swoje??

Gnom
piątek, 19 czerwca 2020, 07:27

On prawdopodobnie jeszcze nie podlega obowiązkowi podatkowemu (i wojskowemu), to kasa go specjalnie nie obchodzi.

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:25

Widzisz Gnomie ale jedynym dzieckiem z piaskownicy to jestes ty wiec dawno tak sie nei usmiałęm z twoich bredni:))

jacek
wtorek, 16 czerwca 2020, 14:54

Przy okazji artykułów o Rosji dochodzi do dziwacznych porównań z Polską. Porównajmy Rosją z USA. Ile Jaków - 130 kupi Rosja?

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 23:29

Nie tylko z Polską czy z USA bo Rosja to inna mentalność. Zaporożca kojarzysz? Zaraz po nim pojawiła się "Wołynianka" i amfibia na jego bazie. Jedno do zarekwirowania w razie "W", drugie od początku dla wojska. Jak-130 to z założenia wersja szkolna, która może przenosić uzbrojenie. Osiągi podobnie jak w Masterze nie powalają na kolana. Ale do tego, żeby tanim kosztem robić porządek na własnym podwórku aż nadto wystarczy.

Gnom
piątek, 19 czerwca 2020, 07:29

Ale w przeciwieństwie do Mastera (także FA) pójdzie z kawałka trawy z kompletem uzbrojenia. To proste dostosowanie do warunków eksploatacji.

Marek
piątek, 19 czerwca 2020, 11:06

Skoro już o warunkach mowa, wspomnij poczciwego Po-2. Śmieszny szmaciany dwupłat z silnikiem, który pasowałby bardziej jako sprężarka do pompowania kół w ciężarówkach. I co? To, że Sowieci umieli zrobić z niego wyjątkowo upierdliwą broń. Na ówczesnych radarach nie było go widać. Startowały sobie takie przyjemniaczki nocą z dowolnego miejsca. Latały nad samymi koronami drzew, więc nie było ich za bardzo słychać. I zrzucały prezenty wszędzie tam, gdzie pojawiała się odrobina światła choćby nawet z zapałki. Przy prędkości z jaką latały trudno było nie trafić.

Davien
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 18:37

Także i w nei było cięzko trafic zwłaszcza niemieckim mysliwcom bo były zwyczajnie za wolne dla Me-109. Do tego Po-2 stosowały taktyke wyłaczenia silnika i lotu beznapedowego do chwili ataku co tez wywoływało spore zaskoczenie.

Davien
środa, 17 czerwca 2020, 09:25

Rosja kupuje 109 Jak-130.

Kamil
wtorek, 16 czerwca 2020, 14:35

Ciekawe czy będzie uzbrojona wersja

Szarik
wtorek, 16 czerwca 2020, 12:29

USA rozważają również produkcję T-7A w wersji jednomiejscowego lekkiego myśliwca , przeznaczonego do zwalczania samolotów npla na własnym terytorium. Taki lekki i tani , a zarazem łatwy w obsłudze technicznej myśliwiec , pozbawiony skomplikowanych urządzeń w rodzaju radaru AESA czy sprzętu do przełamywania OPL npla , mogący stacjonować na DOL , byłby bardzo cennym nabytkiem dla sił zbrojnych USA. Lekkie myśliwce , wyposażone w radar kierowania ogniem i silne uzbrojenie rakietowe, zdolne do prowadzenia manewrowej walki powietrznej , otrzymujące wszystkie informacje od własnej OPL , mogłyby bardzo skutecznie zwalczać wszelkie środki napadu powietrznego npla czyli samoloty , drony i rakiety manewrujące nad własnym terytorium.

Yaro
wtorek, 16 czerwca 2020, 23:41

Samoloty szkolne uzbrojone w silne uzbrojenie rakietowe? No tak się nie da. "zdolne do prowadzenia manewrowej walki powietrznej" - też nie, bo nie osiągają nawet 1000 km/h. "otrzymujące wszystkie informacje od własnej OPL" - chyba odwrotnie, bo jeżeli już to OPL uzyskuje dane od lotnictwa. Generalnie pomieszało Ci się kilka faktów...

Marek
czwartek, 18 czerwca 2020, 18:11

Master to samolot poddźwiękowy. Jak-130 też. Chiński klon Jaka-130 z ukraińskimi silnikami już nie. Pozostałe osiągi w tym udźwig też ma lepsze. Do tego samolotu dostępne są jeszcze lepsze silniki. Jakieś wnioski?

rED
środa, 17 czerwca 2020, 07:12

Ponaddźwiękowa walka manewrowa? Łał! Jakieś przykłady?

Navigator
wtorek, 16 czerwca 2020, 12:19

Saab odzyska swoj wigor na tym kontrakcie

Paranoid
piątek, 19 czerwca 2020, 10:50

I dobrze, to porządna firma i inżynierowie

Tweets Defence24