Reapery z Mirosławca testują ukraińską obronę przeciwlotniczą czy amerykański SIGINT? [ANALIZA]

3 grudnia 2020, 13:03
EmpCCbZW4AEciUc
MQ-9 Reaper z Mirosławca z zasobnikami SIGINT. Fot. MON
Reklama

Jak informuje Dowództwo Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy, należące do US Air Force maszyny bezzałogowe MQ-9 Reaper próbują spenetrować obronę powietrzną zachodniej Ukrainy w ramach bilateralnych ćwiczeń. - „Celem tego ćwiczenia jest wymiana doświadczeń z zakresu obrony powietrznej, w szczególności realizacji wykrywania, śledzenia, namierzania i symulowanego zniszczenia MQ-9 Reaper” – poinformował szef Zachodniego Dowództwa Powietrznego ukraińskiego lotnictwa gen. Dmitry Karpenko. Jednak równocześnie może to być test nowych systemów SIGINT amerykańskich bezzałogowców.

Informacja o realizacji wspólnych ćwiczeń została opublikowana na oficjalnym koncie Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy w mediach społecznościowych. Podczas trwających obecnie ćwiczeń amerykańskie bezzałogowce mają za zadanie spenetrować ukraińską przestrzeń powietrzną od strony zachodniej, czemu będą przeciwdziałały systemy obrony przeciwlotniczej.

Reapery z Mirosławca nad Ukrainą?

Brak jest w tym zakresie szczegółowych informacji, ale najprawdopodobniej do zadań tych wykorzystywane są maszyny MQ-9 Reaper 52nd Expeditionary Operations Group Detachment 2. Są to bezzałogowce dostosowane do realizacji zadań rozpoznania oraz walki elektronicznej, które stacjonują na stałe w polskiej 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu, jednak regularnie operują z innych krajów wschodniej flanki NATO.

W ostatnich latach bsl z Mirosławca były okresowo przebazowywane do Estonii i Rumunii aby tam realizować swoje zadania, np. operując nad Morzem Czarnym czy w rejonie wschodniego Bałtyku. Stałe stacjonowanie w Polsce eskadry amerykańskich maszyn MQ-9 Reaper jest jednym z elementów podpisanej latem 2020 roku umowy o współpracy wojskowej między Polską i USA, a rotacyjnie maszyny te stacjonują w Polsce już od pewnego czasu. Mirosławiec jest z pewnością najbliższą zachodniej Ukrainie obecną bazą amerykańskich bezzałogowców (docelowo główną siedzibą eskadry będzie Łask, a Mirosławiec pozostanie jedną z baz wspomagających).

Oprócz poszerzania zakresu bilateralnej współpracy ćwiczenia te z pewnością mają dla obu stron dodatkowe atuty. Ukraińskie siły zbrojne mogą zapoznać się z możliwościami i taktyką działania ciężkich bezzałogowców klasy MALE, natomiast Amerykanie mają okazję zapoznać się z możliwościami systemów przeciwlotniczych i stacji radiolokacyjnych produkcji rosyjskie oraz ich ukraińskich modyfikacji. Jest to więc okazja do obustronnego testu w warunkach bezpiecznych i kontrolowanych, zapewniających szeroką wymianę informacji.

Testy nowego systemu SIGINT?

Szczególnie interesująca jest informacja o ukraińsko-amerykańskich ćwiczeniach w obszarze graniczącym z Polską i Rumunią w połączeniu z pojawieniem się w Mirosławcu maszyny MQ-9 Reaper z nowego typu zasobnikami SIGINT (ang. Signals Intelligence - Rozpoznania Radioelektronicznego).

Zdjęcia takiej maszyny startującej z 12. BBSP w Mirosławcu zostały opublikowane 12 listopada na koncie w mediach społecznościowych polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej. Pod skrzydłami maszyny widać systemy SIGINT opracowane wspólnie przez produkującą bezzałogowce maszyny General Atomics Aeronautical Systems, Inc. oraz specjalizujący się w lotniczych systemach rozpoznawczych i obserwacyjnych koncern L3 Technologies. Rozwiązanie to przetestowano po raz pierwszy w locie w maju 2019 roku na poligonie Yuma w Arizonie.

System zasobników i anten ma zapewniać możliwość rozpoznania sygnałów w pełnym spektrum częstotliwości. Umożliwia to wykrycie i identyfikację różnych systemów łączności, obrony przeciwlotniczej czy rozpoznania radarowego przeciwnika, pod warunkiem, iż baza danych systemu potrafi je odróżnić. Prawdopodobnie dlatego tak szybko maszyna z nowym wyposażeniem SIGINT pojawiła się w Mirosławcu, skąd może śledzić sygnały prawdziwych rosyjskich systemów wojskowych.

Współpraca z Ukrainą umożliwia bardziej precyzyjne uzyskanie danych pozwalających na lepsze wykrywanie, identyfikację, ale też tryb pracy i odległość od konkretnych typów nadajników. Pomimo licznych modyfikacji i modernizacji ukraińskie systemy pod względem działania i budowy nie odbiegają znacząco od nowoczesnych rozwiązań rosyjskich. Z tego samego powodu w ostatnich latach siły zbrojne USA nabywały na Ukrainie zarówno stare stacje radiolokacyjne stosowane w systemach S-300, jak też najnowsze typy ukraińskich radarów. Służą one zarówno do testów i analizy możliwości operacyjnych jak też w szkoleniu pilotów maszyn bojowych, w tym samolotów 5. generacji, symulując systemy obrony powietrznej przeciwnika.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
gnago
piątek, 4 grudnia 2020, 21:10

TA ciekawe czy ktokolwiek pyta się władz Polski o pozwolenie na loty tych maszyn

Jabadabadu
niedziela, 6 grudnia 2020, 15:57

Jakich władz?

Bursztyn
czwartek, 3 grudnia 2020, 22:24

Z ciekawostek tylko 2 sztuki sigint na 4 kosiarze

Rain Harper
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:26

Po zdjęciu moskiewskiego knebla, przemysł na Rusi Kijowskiej rozwija się w oparciu o potężną bazę z czasów b. ZSRS. My takiej bazy nie mieliśmy, panowie płaczki.

Gnom
piątek, 4 grudnia 2020, 09:04

Po zmianach polski przemysł zbrojeniowy i zaawansowanych technologii (był taki) był sukcesywnie niszczony. Rozpoczęto od zniszczenia podstaw. Zakładów napędów, łożysk, specjalnych materiałów i elektroniki. Przeoczono optykę. Zniszczono między innymi całkowicie polską technologię podczerwieni, zablokowano rozwój własnych układów elektronicznych na własnych podłożach, zniszczono huty stali wysokogatunkowych i huty aluminium. Do tego producenta tkanin grafitowych (dopracowano projekty na początku lat 90). Potem poszło łatwiej. Bo np. PZL nie miały czym napędzać swoich produktów, a realizacja z materiałów zachodnich (kompozyty, dural oferowane po zawyżonych w stosunku do firm zachodnich, a przede wszystkim za 100% przedpłaty z Polski - nie normalnie na raty) z zachodu stała się droga. Spójrz na czołgi straciły systemy wykrywania (bo zachodnie były drogie), napęd (bo silniki zachodnie nie tylko były drogie ale często mieściły się w czołgach). Więc nie mów o płaczkach, tylko popatrz na takiego J.K. Bieleckiego (w nagrodę bank międzynarodowy), Lewandowskiego (komisarz od budżetu UE) - tak by pomniejszych nie wymieniać. Myślisz, że te synekury to prezenty, a nie nagrody? Ktoś rozpieprzył to co było, a nie modernizował jak dziś na Ukrainie. Ale nie martw się, USA i UE już swoje tam zrobi. Czego nie będzie można/warto przejąć - zniszczy, to tylko kwestia czasu i zakończenia konfliktu na Ukrainie.

piątek, 4 grudnia 2020, 18:19

Z tą elektroniką to nie przesadzaj. To co produkowało polskie CEMI to podłej jakości podróbki układów zachodnich. Nawet oznaczenia wyglądały jakby malowane pędzelkiem. Wie to każdy kto miał w ręku te odpady.

Extern
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 12:52

A czego oczekiwałeś tak szybko? Rozwój naszej elektroniki to było raptem z 15 lat szarpania się w komunistycznej gospodarce ciągłego niedoboru, od Gierkowych kredytów do połowy lat 80tych gdy kryzys gospodarczy i embargo zachodu na technologie wszystko zamiotło. Toż Chiny rozwijają się nieprzerwanie i z pomocą zachodu od początku lat 80tych i ich elektronika dopiero teraz zaczyna przeganiać zachodnią, dopiero teraz. Czyli potrzebowali prawie 40 lat idealnych warunków gospodarczych i pełnego protekcjonizmu dla krajowych firm.

swobodny elektron
niedziela, 6 grudnia 2020, 22:59

Teraz to nawet pędzelkiem nie byłoby na czym pomalować. Ot, taka drobna różnica. Za to możesz sobie kupić chińskie podróbki układów scalonych najlepszych firm, na których oznaczenia są napisane bardzo ładnym nadrukiem. Wie to każdy prawdziwy elektronik, nie amator, jak powyżej.

gnago
piątek, 4 grudnia 2020, 21:17

Hm te żałosne wyroby łykały i kraje zachodu . Co prawda konkurowały cenowo z dalekim wschodem ówcześnie ale to efekt embarga na maszyny i linie technologiczne do produkcji układów scalonych

Lobo1
piątek, 4 grudnia 2020, 10:59

Potwierdzam, w polskim bantustanie będzie my produkować tylko malowane koguciki i maty z importowanego bambusa. Polscy Irokezi...

spoko
wtorek, 8 grudnia 2020, 20:25

Polski export to 21mld Euro

pomz
czwartek, 3 grudnia 2020, 22:34

Potrzebujemy "poteznej bazy" zeby zrobic (uszyc) pasoszelki dla zolnierzy zmechu?

Lol
czwartek, 3 grudnia 2020, 19:17

Przez 30 lat nie potrafiliśmy zrobić sami rakiety do langust o zasięgu ok 40km. Tylko dzięki Francji się to udało. Żenada. Bylejakość niegdy się sama nie obroni.

Kom
piątek, 4 grudnia 2020, 08:43

Nie bylejakość tylko sabotaż. Polska odziedziczyła za to ruską agenturę, m.in. w WSI która skutecznie niszczyła wszelkie próby samodzielności. Pozostałości tej agentury z resztą nadal działają.

antytroll
piątek, 4 grudnia 2020, 00:11

Nie bylejakość misiu, tylko prawie 50 lat komunizmu.

Rgier
czwartek, 3 grudnia 2020, 23:09

Strukturalne osłabienie przemysłu obronnego to nie przypadek tylko lata czyjejś pracy.

szuflandia
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:21

Ale ci Ukraińcy są bezmyślni. Za garść srebrników, które są drobnymi dla USA pozwalają się nie powiem jak kto rozebrać i przebadać na wylot. I wyzbyć wszelkich tajemnic. I zapewne się jeszcze cieszą, że "współpracują". Zupełnie jak anegdota z filmu "Desperado" w barze. Nie no proszę, to chyba jakiś film czarnokomediowy.

ja to ja
piątek, 4 grudnia 2020, 09:20

Mają nowego pana.Pan każe,...

T7g
piątek, 4 grudnia 2020, 00:12

Dobrze, że Rosja jest niezależna, biedna ale niezależna. Ale spokojne reapery u was tez będą latać...

Olek
piątek, 4 grudnia 2020, 22:17

Biedna Rosja dalej się rozpada. Trwa proces upadku Imperium dalej. I temu nie amerykanie są winni lecz komuna i brak dobrego zarządzania.

Extern
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 13:25

A jak chcesz w Rosji dobrze zarządzać? To kraj wieloetniczny który musi być trzymany za twarz silną władzą centralną, co wyklucza danie peryferiom większej autonomii aby władze lokalne mogły lepiej zarządzać. Zaraz by się poszczególne regiony zaczęły usamodzielniać i Rosja rozlazła by się po liniach etnicznych podziałów. To wyraźnie się przecież działo po upadku komunizmu. Tego typu kraje jedynie mogą skutecznie istnieć na zasadach autonomicznych krain które widząc wspólny zysk chcą być razem. Swoją drogą istnienie takich mechanizmów źle wróży przyszłej IV Rzeszy Europejskiej. Bo albo trzeba mieć unię szczęśliwych, samodzielnych krajów, które lokalnie same się rządzą, ale wtedy nie ma się federacji z silną władzą centralną. Albo się ma federację zmuszonych do tego siłą regionów pozbawionych autonomii.

GB
czwartek, 3 grudnia 2020, 20:04

Wszystko jest ok. Pamiętaj też ze nad Ukrainą latają amerykańskie bombowce strategiczne, co jest wyraźnym sygnałem dla Moskwy.

.
czwartek, 3 grudnia 2020, 17:19

To chyba dobrze, że pozwalają poznać słabe strony systemów produkowanych i wykorzystywanych przez jedyne państwo chętne do siłowych zmian granic w Europie.

Urko
piątek, 4 grudnia 2020, 16:19

Och, nie pisz takich rzeczy! USA wcale nie jest jedyne ;)

aDi
sobota, 5 grudnia 2020, 08:47

Po tym jak Ruscy zostawili Armenię na pastwę losu inne kraje byłego ZSRR powinny się dobrze zastanowić z kim chcą sojuszu

jojo
sobota, 5 grudnia 2020, 19:31

I tu się mylisz. Traktat OUBZ jest cały czas w mocy, tyle, że dotyczy wzajemnej pomocy i obrony terytoriów państw członkowskich. A wojna była nie w Armenii a w Górnym Karabachu i części Azerbejdżanu. Oczywiście szkoda Ormian bo kazdy wie jak sprawy się mają. Ale to N. Paszynian jest generalnie winny. Sarkał na Rosję, podważał i optował za likwidacją jej baz w Armenii. Tworzył niekorzystny klimat. Postawił na tzw. zachód, który nie zrobił zupełnie niczego, żeby pomóc Ormianom w Karabachu i powstrzymać Azerbejdżan wspierany wojskowo przez Turcję.

B72
czwartek, 10 grudnia 2020, 00:53

Rosyjski smiglak to Azerzy stracili nad GK czy Armenią?

Bimber
piątek, 4 grudnia 2020, 22:19

Rosja i sama się rozwali, bo jako gospodarka to kompletne dno.

Marek1
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:03

A komunikat POWINIEN brzmieć POLSKIE MQ-9 testują ukraińską oplot w ramach ćwiczeń. Niestety, MON robi dosłownie wszystko, by nie pozyskiwać BSP klasy MALE lub choćby taktycznej jak np. Bayraktar TB-2

B72
czwartek, 10 grudnia 2020, 00:54

a my produkujemy MQ-9 ,TB-2 ?

X
piątek, 4 grudnia 2020, 08:19

Tak być powinno, a pozostalo nam tylko słowo....Mirosławiec

I
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:09

Na ile polski to temat do dyskusji.Mam na mysli baze.

sprzątanie lotniska dla Polaków
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:54

Mamy polski wkład ! - Mirosławiec !

Qwest
piątek, 4 grudnia 2020, 10:06

Jest bardziej wartościowy od kilku latadeł.

przeciwlotnik
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:42

ale dlaczego symulowanego?

wojt
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:40

Polskie Leopardy jadą do Niemiec...Reapery z Mirosławca...rozmarzył się autor tekstu się pijąc Polską Coca Colę

Extern
piątek, 4 grudnia 2020, 18:29

Jest prawdziwie Polska Coca-Cola, w niczym nie ustępuje w smaku oryginałowi, nazywa się HopCola. Właścicielami są ludzie którzy kiedyś rozprowadzali u nas konsolę do gier Pegasus.

Tomasz34
czwartek, 3 grudnia 2020, 18:49

Polskie Leopardy jadące na ćwiczenia do Niemiec są własnością Polski, więc można napisać że są Polskie. Reapery z Mirosławca należą do USA. To fakt. Co nie zmienia faktu że stacjonują właśnie w Mirosławcu.

Marek1
sobota, 5 grudnia 2020, 17:04

Nie zmieni też NIC faktu, że polski SG WP ma tyle wspólnego z decydowaniem gdzie i po co latają te 4 MQ-9 z Mirosławca, co ty masz wspólnego z baletem mongolskim. T stricte sprzęt US Army z amerykańskim personelem. Naszych się nawet nie dopuszcza do maszyn, a co dopiero do kontenerów z operatorami. Ot, taki my "partner" dla USA ...

Dr House
czwartek, 3 grudnia 2020, 14:33

Nie Reapery z Mirosławca tylko Reapery US air Forcec

ja to ja
piątek, 4 grudnia 2020, 09:22

Konie kują ,a żaba koslawą nogę podstawia.

marian
czwartek, 3 grudnia 2020, 21:19

No po tej umowie podpisanej w sierpniu te dwa zwroty się nie wykluczają. Udostępniliśmy dla USA cały kraj, i nawet jeżeli nam się to w przyszłości nie spodoba, to według umowy mają prawo siedzieć jeszcze dwa lata.

Maciek
piątek, 4 grudnia 2020, 06:50

Jeśli nam się nie spodoba, to się wyniosą. To nam bardziej zależy, dlatego za to płacimy. Jedynym miejscem, skąd USA wynieść się nie chcą jest Guantanamo.

Extern
piątek, 4 grudnia 2020, 18:47

Słuchałem na YT jak Jacek Hoga czytał na głos tą umowę i włos się jeży na głowie. Personel USA u nas nawet ten cywilny będzie miał znacznie większe prawa w naszym kraju niż Polscy obywatele. I nawet nie chodzi o to że nasz sąd nie można ich skazać ani to że nie mając pozwolenia na broń będą sobie mogli po cywilnemu chodzić z bronią po ulicach. Ale nawet żadnych kosztów za wyrobienie u nas prawka czy polskich tablic rejestracyjnych nie poniosą, nie muszą też mieć żadnych licencji na prowadzenie działalności gospodarczej czy choćby pozwoleń na budowę. Nie będą też płacić podatków ani oni ani ich rodziny, nawet jeśli będą tu zarabiali. No normalnie słuchając tego poczułem się jak czarny tubylec do którego kolonialnego kraju przyjechał biały pan. Nie tak powinna wyglądać współpraca pomiędzy równoprawnymi partnerami. A przy okazji czy wiecie że zgodnie z tą umową Polska policja ma obowiązek dostarczyć Amerykanom w ręce dowolnego Polskiego obywatela jakiego sobie zażyczą? Fajnie nie :-(.

Davien
piątek, 4 grudnia 2020, 11:20

Guantanamo jest terytorium dzierżawionym od Kuby na zasadzie umowy i wynosić się od siebie nie muszą. A ze umowa została kiedys tak skonstruowana że jest w zasadzie wieczysta to inna sprawa.

taka prawda
sobota, 5 grudnia 2020, 19:40

Umowa jak to umowa spisana pod dyktando USA i z rażącym naruszeniem praw gospodarza. Z punktu widzenia prawa jest właściwie nieważna. Bo już sam zapis, gdzie mowa, że do jej unieważnienia wyrazić zgodę ma także dzierżawca jest skandaliczny. Bo podważa prawa suwerena. Była kilkukrotnie wypowiadana przez władze Kuby. No ale kto hegemona wyrzuci, który nie respektuje woli gospodarza. Zresztą podobny problem jest do dzisiaj. USA bez zaproszenia weszły z wojskiem do Syrii i tam siedzą okupując tereny roponośne.

Davien
wtorek, 8 grudnia 2020, 16:20

Takie były wtedy czasy i mimo płaczy Rosji i jej trolli umowa ciągle pozostaje legalna. USA w Syrii sa na mocy rezolucji ONZ o zwalczaniu terroryzmu tego terroryzmu co miedzy innymi wspiera Rosja i Turcja. A tereny roponosne sa zajete i administrowane przez Kurdów, US nic nie okupuje ale pilnyje by terrorysci ich nie zajeli:)

czytelnik D24
niedziela, 6 grudnia 2020, 18:21

Skoro gospodarz o siebie nie dba to czyja to wina?

Extern
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 13:57

Nikt nie jest przecież aż tak głupi aby takie traktaty podpisywać od tak. Taki to los krajów upadłych, które nie mając wyjścia muszą zgodzić się na traktaty nierównoprawne. My dziś jakby trochę też w podobnej sytuacji jesteśmy. Przez działania Rosji którym nie możemy niestety przeciwstawić własnej siły, musieliśmy w sumie z USA też podpisać podobny w wymowie traktat. Choć oczywiście nie aż tak rażąco niesprawiedliwy.

Davien
wtorek, 8 grudnia 2020, 16:22

Extern, daruj sobie ok. Nasza umowa z USA nie jest nawet troche zblizona do tego co podpisała Kuba w 1934r

Krk
piątek, 4 grudnia 2020, 09:07

Zapomniałeś o Iraku. Jakiś czas temu tamtejszy zdestabilizowany rząd prosił wszystkie obce siły o opuszczenie jego kraju...

bender
piątek, 4 grudnia 2020, 11:49

Pomyliłeś się, to nie był rząd a parlament.

chateaux
wtorek, 8 grudnia 2020, 10:38

Nawet nie parlament, lecz grupa posłów.

Davien
piątek, 4 grudnia 2020, 11:18

Nie wszystkie a jedynie USA i po tym jak im Iran ostrzelł bazy wojskowe ngle stracili zapał do wyganiania wojsk USA:) Teraz wychodza powoli do końca 2021 wyjść ma połowa a reszt pózniej. Natomist z wojsk NTO są bardzo zadowoleni i smi prosili by zostały:)

franek
sobota, 5 grudnia 2020, 06:55

Teraz pytanie, a kiedy to wojska rosyjskie opuszczą ziemię Ukraińską na Krymie i w Donbasie?

Davien
wtorek, 8 grudnia 2020, 16:23

Jak zostana stamtad wypedzone siłą , bo sami Rosjanie nigdy nie odejdą z tego co ukradli.

Tweets Defence24