Raptory wylądowały w Europie

9 sierpnia 2018, 15:12
raptor
Fot. USAFE/AFAFRICA/Twitter.

Amerykańskie siły powietrzne poinformowały o rozmieszczeniu  myśliwców piątej generacji F-22 w Niemczech. Maszyny mają uczestniczyć w ćwiczeniach przez kilka tygodni i prowadzić działania w różnych lokalizacjach w Europie.

Zgodnie z komunikatem USAF myśliwce należące do 95th Fighter Squadron, 325th Fighter Wing z bazy Tyndall wylądowały w środę 8 sierpnia w niemieckiej bazie Spangdahlem. Komunikat mówi o „jednej eskadry” myśliwców, prawdopodobnie do Europy trafił więc kontyngent liczący ok. kilkanaście maszyn.

Raptory pozostaną w Europie przez „kilka tygodni”, a ich obecność finansowana jest w ramach European Deterrence Initiative, czyli funduszy na wzmocnioną obecność wojsk USA na kontynencie. Głównym celem ich pobytu jest prowadzenie ćwiczeń z innymi jednostkami lotniczymi bazującymi w Europie.

W komunikacie zaznaczono, że maszyny będą też rozlokowywane w różnych innych lokalizacjach w Europie. Nie jest więc wykluczone, że trafią również do Polski. W naszym kraju Raptory gościły w ramach amerykańskich ćwiczeń dwukrotnie – pierwszy raz w 2015 roku w Łasku, a drugi raz w 2017 roku w Powidzu. Myśliwce rozmieszczano też czasowo w innych lokalizacjach na wschodniej flance (np. w 2016 roku na Litwie i w Rumunii).

Rozlokowanie Raptorów ma na celu zademonstrowanie i doskonalenie zdolności do użycia maszyn piątej generacji na europejskim teatrze działań. Nawet niewielka liczba tych myśliwców, współpracując z samolotami czwartej generacji, ma duży potencjał do działania w warunkach intensywnego przeciwdziałania przeciwnika. Raptory mogą być używane nie tylko do zwalczania celów, ale też do ich rozpoznania i wskazywania innym maszynom, bez narażania tych ostatnich na działanie nieprzyjacielskiej obrony przeciwlotniczej.

Myśliwce Raptor to pierwsze na świecie wprowadzone do użycia operacyjnego myśliwce piątej generacji, zbudowane w technologii obniżonej wykrywalności stealth. Są też zdolne do lotu z naddźwiękową prędkością przelotową. USAF mają na wyposażeniu ok. 180 tych maszyn.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
younghunter
wtorek, 14 sierpnia 2018, 21:59

Nikt nie pisze ile nam potrzeba takich maszyn? Szkoda ;)

Davien
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 11:03

Wania, program który doprowadził do powstania Su-57 nie zaczął sie w 1998r ale w 1979r pod nazwą I-90, program PAK-FA jest jego bez[osrenia kontynuacją, czyli zaczeli 2 lata przed ATF( Raptor) a jak skończyli?:)

Wania
sobota, 11 sierpnia 2018, 12:09

Do obalaczmitow. Twoja pogłębiona analiza jest spóźniona co najmniej o 20 lat. Gdybyś ją przedstawił w owym czasie Rosji nie zostałby uruchomiony Perspiektiwnyj Awiacyonnyj Kompleks Frontowoj Awiacyi. Czyli nie ruszyłby w 1998 roku program pak-fa. A tak Rosja wyrzuciła w błoto miliardy dolarów na ten samolot, ktory i tak okazał się bublem, bo Rosja nie jest w stanie wyprodukować samolotu V generacji. Masz jeszcze szansę - Rosja po twoim wpisie powinna zezłomować posiadane su-57 i nie czekać na docelowe silniki kolejne 10 lat. No i inne kraje ustawiające się w kolejce po F-35 na pewno zrezygnuja z ich zakupu i sięgną po droższe su-35. A na serio myślisz, że pilot su będzie nerwowo manewrował nie widząc F-22 i rakiety? Gdy jego czujniki wykryją rakiety nadlatujące wesoło do niego ( samolotu nadal nie będzie widział) to jedyną jego myślą będzie, czy zdąży pociągnąć za czerwoną rączę katapulty. Jeśli nie to podzieli los rosyjskich pilotów, którzy wlecieli nad Turcję. I tyle zostaje z twoich rewelacji.

Stefan
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:57

@obalaczmitow - Piloci strzelający z odległości manewrowej zdarzają się na filmach akcji i konfliktach asymetrycznych. Bezpieczniej wystrzelić rakietę z maksymalnej skutecznie odległości i od razu zawrócić. Samolot jest za drogi aby wiedząc o przewadze manewrowej przeciwnika takiego jak np -Su, lecieć mu na spotkanie po to aby kręcić młynki w powietrzu za bagatelka 140 mln dolarów. Piloci nie wystrzeliwują po jednej rakiecie tylko po kilka do jednego celu i od razu zawracają po paliwo i rakiety - bo jak sam napisałeś, samoloty się nie taranują tylko walczą rakietami. Inaczej niż w filmie Top Gun gdzie i działka są przydatne. Skoro F22 i F35 nie będą widoczne ze 100 km to jak podejmą pościg maszyny FR biorąc pod uwagę że właśnie bawią się w unikanie lecących do nich rakiet kiedy F22 i F35 własnie już zawróciły? F35 ma opcje dodatkowych zawieszeń i stania się \"widocznym\" na tzw 3 dzień walki, po przełamaniu obrony powietrznej i zabrania większej ilości amunicji do bombardowania celów na ziemi. Opisana sytuacja to wojna a nie patrol. Bo na patrolach faktycznie piloci FR niemal taranują maszyny US.

ZZZ
piątek, 10 sierpnia 2018, 22:17

@obalaczmitow. Wierzyć to można co najwyżej w Boga. Stealth to jest fakt, to rzeczywistość. Tylko musisz użyć rozumu aby to ogarnąć.

obalaczmitow
piątek, 10 sierpnia 2018, 18:22

Przepraszam ale czy to samoloty walczą ze sobą stukając się skrzydlami? czy jednak używają rakiet, bomb. Więc siła samolotu jest tyle warta ile jego uzbrojenie - bo samoloty taranować się nie będą. W niewidzialność wierzy już chyba tylko @Davien i spółka a rakiety które używa F22, to te same co używa F16 czyli rakiety i bomby które nie są w żadnym stopniu lepsze od rosyjskich. Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie strzelał do Su-35 czy Su-30 z 100+ km bo to strzał na wiwat. NEZ to wartość czysto teoretyczna - i nigdy nie sprawdzana na realnym celu tylko na imitatorach które latały prosto, bez stosowania zakłóceń. Realne walki między samolotami będą się odbywać na dystansach 50 i mniej km gdzie oba samoloty będą się widzieć nawzajem - a wtedy istotna będzie manewrowość, zapas paliwa, itp - czyli jak długo samolot może prowadzić walkę powietrzną. Zasięgi podawane przez producentów samolotów dotyczą lotów z prędkością optymalną czyli poddźwiękową na najwyższych możliwych wysokościach, gdzie powietrze jest najrzadsze. Tak samo zasięgi rakiet pow-pow - dotyczą jedynie wystrzelenia rakiety na dużej wysokości z nosiciela lecąego z maksymalną prędkością. W czasie konfliktu nad terytorium wroga lata się nisko - więc wtedy te cudaki F22 i F35 z aerodynamiką cegły nadają się na pokazy - bo lecąc nisko np 2 -5 km nad ziemią ich realny promień bojowy spada o połowę a możliwość przechwycenia przeciwnika rakietą też spada o połowę /oporu i gęstośći powietrza RCS-ami się nie oszuka/ więc realnie walczyć będą samoloty IV generacji - według zwykłych zasad bo co z tego że samolot V generacji jak ma pociski z poprzedniej generacji. A reszta to bajki dla gawiedzi. I wiedzą to wszyscy tylko nikt nie może tego powiedzieć głośno. I dlatego już LM promuje F35 z zaczepami i podwieszoną bronią na pylonach zewnętrznych. No ale wg naszych speców może zastąpić AWAC-sa - którego radar ma 100 x większą moc - ale jak ktoś nie widział równania radarowego nigdy to może pisać banialuki. Ale to już było tyle razy klepane że szkoda ot powtarzać

Zorro
piątek, 10 sierpnia 2018, 18:10

Popieram i podziwiam Trumpa

Bioly
piątek, 10 sierpnia 2018, 14:06

A ja za to że zbudowałem changary i sztab nie zapłacili... 5 lat czekam A tu Raptory z USA stacjonuja

Elif
piątek, 10 sierpnia 2018, 13:54

Idzie wojna

Piotr
piątek, 10 sierpnia 2018, 11:23

@Gts - buhahahahah ! 500 szt ??? buahahahah ! przypomnę że rosja su-57 już nie będzie mieć - ewentualnie 11 szt :P z czego jeden kompletny - no chyba że spodziewamy się inwazji z kosmosu, to ok jeszcze 500 szt byś się przydało :P

De Retour
piątek, 10 sierpnia 2018, 09:29

@ Marek. ----- Są też opinie, że dalsza produkcja F22 + eksplozja kosztów programu F35 + drobiazgi jak finansowanie wojny w Iraku i Afganistanie, etc to nawet dla USA było za dużo i trzeba było z czegoś zrezygnować. USA mają największe możliwości, ale i one są ograniczone.

Marek
piątek, 10 sierpnia 2018, 07:58

Niestety trafił się pan z noblem, który miał awersję do tych gwiazdolotów.

yaro
piątek, 10 sierpnia 2018, 00:33

A Rosja niedługo zaczyna produkcje samolotu VI generacji. Wszyscy zainteresowani czekają aż Putin przeczyta dokumentacje, naniesie korekty i da sygnał komsomolcom na rozpoczęcie produkcji.

Anni
czwartek, 9 sierpnia 2018, 23:27

A ruscy zawiesili Su-57-bo były zbyt dobre ;)

Gts
czwartek, 9 sierpnia 2018, 20:58

Na wyposazeniu tak, kilka lat temu zdolnych do lotu bylo ok 120, teraz nie wiadomo czy liczba ta nie spadla jeszcze nizej... co prawda nodernizacje w toku i planowane nastepne no, alw ogolna liczba maszy i tak jest za mala o ponad 500 szt. W pierwotnym zamowieniu bylo ich ponad 700.

Drgrin
czwartek, 9 sierpnia 2018, 20:46

Gdyby choć jeden mógł przylecieć na AirShow....

Hanys
czwartek, 9 sierpnia 2018, 17:44

Ale jak to w Niemczech? Przecież to Polska jest najwierniejszym sojusznikiem USA w Europie :O

Iwan
czwartek, 9 sierpnia 2018, 17:43

Su-57 są na krymie produkcja idzie pełną para jutro car to ogłosi.

Lucjan 3
czwartek, 9 sierpnia 2018, 17:40

Piękne, tajemnicze maszyny.

Tweets Defence24