Rakiety JASSM z głowicą elektromagnetyczną

23 maja 2015, 10:15
fot. USAF

Amerykańskie siły powietrzne wybrały rakiety stealth JASSM (Joint Air-to-Surface Standoff Missile) jako nosiciela głowic wywołujących silny impuls elektromagnetyczny.

Reklama

Centrum badawcze amerykańskich sił powietrznych (Air Force Research Laboratory) zdecydowało się wykorzystać w tym celu pocisk w wersji JASSM-ER o zwiększonym zasięgu. Ładunek „E”, znany jako CHAMP (Counter-electronics High-powered microwave Advanced Missile Project), ma docelowo niszczyć impulsem elektromagnetycznym systemy komputerowe i inne urządzenia wykorzystujące szeroko pojętą elektronikę.

Opublikowana właśnie informacja oznacza, że Amerykanom udało się na tyle zminiaturyzować CHAMP, że mieści się już nie tylko w dużych bombach, ale również w mniejszych od nich rakietach manewrujących.

Ładunek „E" został skonstruowany wspólnie przez centrum badawcze amerykańskich sił powietrznych oraz koncern Boeing (który wykorzystał do tego podzespoły wcześniej opracowane przez koncern Raytheon). Ładunek tego typu przeszedł już testy w locie na rakiecie manewrującej AGM-86 CALCM (Conventional Air-Launched Cruise Missile), która nie może być jednak nosicielem docelowym, gdyż jest planowana do wycofania z uzbrojenia.

Ujawniono m.in. że w czasie próbnego „wybuchu” głowicy CHAMP na poligonie Utah, udało się uszkodzić komputery umieszczone w baraku-celu. Uzyskano więc taki efekt, jaki wcześniej mógł spowodować jedynie impuls elektromagnetyczny wywołany wybuchem jądrowym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
bubu
sobota, 23 maja 2015, 16:57

taka bomba może uszkodzić tylko włączone urządzenia elektroniczne, tzn. że można następny laptop wyciągnąć z pudełka , podłączyć i działac dalej

we
niedziela, 24 maja 2015, 22:57

Zapewniam cię, że nie i nawet siatka Faradaya może nie pomóc, jeżeli nie będzie solidnie zbudowana. Nawet wyłączony sprzęt zostanie uszkodzony. Nie rozumiesz zasad fizyki, jak działają niektóre podzespoły elektroniczne i w ogóle zasady działania takiej bomby.

mdcn
niedziela, 24 maja 2015, 15:10

hehehehe ... doucz się człowieku nieco choćby zanim zaczniesz wypisywać takie pierdoły ;))) Po impulsie ECM/EECM "smaży"się cała elektronika do której impuls dotrze ...

vvv
niedziela, 24 maja 2015, 12:53

I tu jestes w błędzie kolego. ImPuls robi zwarcia w lecwszystkich obwodach jakie napotka. Ale po co znac podstawy inz

obywatel
sobota, 23 maja 2015, 22:53

bub, gdyby to było takie proste, to po co wydawać grube miliony na taką broń. Owszem, wyłączenie urządzeń zmniejsza ryzyko ale nie do końca. Ładunek elektryczny może zostać wzbudzony także w wyłącznonym urządzeniu. Pamiętajmy, że wiele współczesnych urządzeń pracuje przy napięciu 3-5v i niewiele potrzeba, żeby je uszkodzić.

Wojtekus
sobota, 23 maja 2015, 16:47

Podobno interesuje nas JASSM-ER!!!

marek!
niedziela, 24 maja 2015, 16:17

a moze czasami trzeba cos przeplacac......jezeli ktos cos wie ....prosze zeby ugryzl sie w jezyk lub polal klawiature herbata (moze byc z cytrynka)........:)

BUBA
środa, 5 sierpnia 2015, 00:55

Rosjanie mają wystarczającą wiedzę by się zabezpieczyć przed takim uderzeniem, Każdy elektroniczny sprzęt będący w stanie działać w warunkach konfliktu jądrowego ma takie zabezpieczenia choćby MiG-25, MiG-31, S-300. ,są wypracowane procedury przeciwdziałania impulsowi elektromagnetycznemu Głowica elektromagnetyczna doskonale sprawdza się w niszczeniu cywilnej infrastruktury, a ci co mają arsenały jądrowe są raczej odporni na takie zabawki. Polecam książkę o eskadrze specjalnej ZSRR specjalizującej się w badaniach wpływu wybuchu jądrowego na wyroby lotnicze przemysłu ZSRR w locie. A poza tym zawsze mnie ciekawi entuzjazm i wiara w coś co leci z prędkością poddźwiękową przez 1000 km, od kiedy w Serbii strzelano do Tomahawków jak do kaczek z starych systemów OPL byle by tylko wleciały w zasięg takiego systemu. A OPL Serbów była nie najmocniejsza w sprzęcie. Szkoda marnować herbatki...

Franky
sobota, 23 maja 2015, 13:57

To pójdziemy na bagnety. A tak na poważnie to centra dowodzenia nie są umieszczone w baraku tylko w schronach przeciw atomowych, pozatym użycie takiego rodzaju broni może zdeterminować do użycia broni jądrowej.

Zenio
sobota, 23 maja 2015, 15:54

Centra dowodzenia czego są umieszczone w schronach przeciwatomowych ? Czy np separatyści z Donbasu albo ISIS swoje centra dowodzenia mają w schronachc atomowych czy bardziej w barakach ? Czy polowe centra dowodzenia np na poziomie brygady ukryte sa w schronach ? Użycie każdego rodzaju broni moze zdeterminować do użycia broni jadrowej jeśli oczywiście przeciwnik taką posiada. ;-) natomiast z wielu przyczyn szanse na uzycie takiej broni w większości konfliktow sa bardzo małe.

JLO
sobota, 23 maja 2015, 12:10

W sam raz na wszystkie ruskie trolle.

grzegorzb3
sobota, 23 maja 2015, 11:42

Dobrze by było, aby Polska dysponowałaby takimi głowicami. Ciekawe czy takie głowice można by dopasować do polskich pocisków JASSM i ewentualnie Tomahawk wystrzeliwanychz okrętów podwodnych. Można sobie wyobrazić jakie skutki miałaby eksplozja takiej rakiety nad centrami dowódczym w Moskwie czy nad centralami eneregetycznymi, przesyłu rosyjskiej ropy czy gazu.

dongo
poniedziałek, 25 maja 2015, 08:13

Marzycielu, wróć na ziemię, nie bujaj w obłokach. Katopropaganda wyprała ci mózg.

szyderca
sobota, 23 maja 2015, 13:48

olo i jw. powiedzą ci że żadne, bo kacapy nie mają elektroniki. :-)))

Rafale
sobota, 23 maja 2015, 13:08

Uważaj, bo USA sprzedadzą Polsce takie pociski. Przecież zgodnie z doktryną USA "najbliższym" sojusznikom nie wolno przekazywać wrażliwych technologii, ani nie sprzedawać dobrej jakości uzbrojenia. Ot amerykańska logika, choć lubię to państwo, tak czasami ich mentalność jest głupsza niż rosyjska. Od dawna Polska powinna aktywnie angażować się w inne programy (czytaj europejskie), albo może spróbować samemu coś zaprojektować? Mamy mądrych ludzi, zaplecze, środki też powinny się znaleźć. Wziąć za gęby, zmobilizować i stworzyć coś od początku! Względnie kooperować ze sprawdzonymi zagranicznymi podmiotami. Europejska technologia wojskowa coraz bardziej dogadania amerykańską, o ile już w pewnych aspektach jej nie przegoniła. MBDA, Eurofighter, Taurus - te nazwy zna chyba każdy na świecie... Może nareszcie pora przejrzeć na oczy i zrozumieć, że kupowanie od kraju, który nie chce przekazywać swoich technologii, do tej pory nie zniósł wiz dla naszych obywateli zakrawa już na kpinę. Brawo za Patriota, którego odpalenie nie będzie spoczywać w rękach Polaka, tylko US-Armowca - Polak potrafi!

kzet69
sobota, 23 maja 2015, 11:00

Bomba "E" zminiaturyzowana mieszcząca się w rakiecie manewrującej? Ciekawe jaki zasięg skuteczności, bo jeśli zbliżony do klasycznych wersji (bomby albo rakiety balistycznej), to mamy rewolucję na polu walki...

Tweets Defence24