Reklama
Reklama
Reklama

Rakiety dalekiego zasięgu dla S-400 w służbie

23 października 2018, 10:54
S-400 Rosja
Fot. mil.ru

Rosja wprowadziła do służby pociski rakietowe 40N6 stosowane w systemach przeciwlotniczych S-400 Triumf. Są one w stanie zwalczać cele na dystansie ponad 380 km i porusza się z prędkością niemal 4300 km/h. Przyjęcie nowych rakiet na uzbrojenie poprzedziły testy poligonowe w kwietniu i maju bieżącego roku.

Jak informuje rosyjska agencja informacyjna TASS, dokumenty związane z przyjęciem nowych rakiet na uzbrojenie zostały podpisane we wrześniu bieżącego roku, ale już w lipcu zakończyły się sukcesem państwowe badania wymagane dla podjęcia tej decyzji. Złożono już pierwsze zamówienia na rakiety 40N6.  Do 2027 roku pozyskanych ma być, co najmniej 1000 egzemplarzy tych pocisków. Będą one stanowić uzbrojenie systemów S-400 Triumf a w przyszłości również S-500 Prometeusz. Warto przy tym odnotować, że prace nad pociskiem 40N6 trwały co najmniej od 2003 roku, a pierwsze próbne strzelanie odbyło się w 2009 roku. Rakieta dalekiego zasięgu miała wejść do służby w 2010 roku, ale zgodnie z komunikatem potrzeba było kolejnych 8 lat aby osiągnęła ona gotowość operacyjną. 

Przeciwlotniczy pocisk dalekiego zasięgu 40N6 przeznaczony jest przede wszystkim do zwalczania na dalekim dystansie celów powietrznych o kluczowym znaczeniu, takich jak: samoloty wczesnego ostrzegania, walki radioelektronicznej, rozpoznania radioelektronicznego ale też pociski balistyczne i hipersoniczne. Według oficjalnych danych pocisk może zwalczać obiekty na pułapie od 10 metrów do 35 kilometrów i w odległości do 380 kilometrów w przypadku celów aerodynamicznych oraz 15 km dla celów balistycznych. Średnia prędkość lotu pocisku ma wynosić 1190 m/s czyli ponad 4285 km/h.

Dzięki aktywnej głowicy naprowadzającej rakieta jest w stanie zwalczać cele znajdujące się poza horyzontem radiolokacyjnym stacji naziemnych systemu. Pozwala to znacznie wydłużyć zasięg systemu S-400, który z wykorzystaniem dotychczasowych pocisków sięgał około 250 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Pamiętliwy
piątek, 26 października 2018, 15:22

@bender: z całym szacunkiem-pisząc w sposób dość prosty i "obrazowy" przedstawiłem najważniejsze fakty dot. budowy tego mostu ale widzę, że jednak chyba liczyłem na zbyt dużo (w końcu czytać można nauczyć każdego, czytanie ze zrozumieniem zaś to dla wielu jak widać "sztuka niedostępna"). Most nie jest "niby otwarty" co próbujesz Tu imputować. Most drogowy jest "całkowicie i normalnie otwarty" i nigdy nie będzie "bardziej otwarty" a cały nazwijmy to "cyrk" związany z jego otwieraniem jest tylko i wyłącznie Twoim wyobrażeniem. Uroczyste otwarcie było jedno: 15 maja, "uruchomienie" ruchu ciężarowego zaś pozostało praktycznie nie zauważone w polskich mediach (za wyjątkiem tych "branżowych"). Ale jak sam piszesz, nie byłeś, nie widziałeś ale "wiesz", że to lipa pełna niedoróbek i przed Bożym Narodzeniem się zawali bo cement ukradli głodujący rosyjscy robotnicy. Jakie to charakterystyczne dla części naszego społeczeństwa. A i tak na koniec muszę przyznać, że mnie "zaintrygowałeś": Tak jestem Polakiem i obywatelem polskim i jakież to polskie przepisy karne zabraniają mi pojechania na Krym?

Davien
piątek, 26 października 2018, 14:21

Panie Krzychal, moze dotrze do ciebie że żadne pociski do jakiejkolwiek wersji S-300 nie są aktywne, wszystkie sa naprowadzane półaktywnie i wymagają podświetlenia celu wiec jak się nie znasz to po co głos zabierasz:) S-400 ma jedynie 9M96 jako pocisk aktywny i jest to obecnie jedyny taki pocisk plot w rosyjskiej OPL. teraz dojdzie podobno w końcu 40N6 ale tylko do S-400 lub S-500 wiec panie krzychal, kosmiczna kompromitacja z pana strony.

krzychal
czwartek, 25 października 2018, 14:54

Panie Davien, kiedy w końcu dotrze do Pana, że S-300 i S-400 mają kilka modeli rakiet o kilku różnych rodzajach naprowadzania ? Są półaktywne jak i w pełni aktywne ( korygowane do pewnej tylko odległości od stacji ). Na chwilę obecną jest już połowa aktywnych.

bender
czwartek, 25 października 2018, 11:59

@Pamiętliwy: ślicznie to wszystko przedstawiłeś, czyli jest dokładnie tak jak napisałem: most niby otwarty, ale będzie jeszcze bardziej otwarty, a festiwal oficjalnych otwarć będzie trwał :-D Co do oferty przejażdżki mostem kerczeńskim to niestety niemożliwe. Jako obywatel polski legalnie możesz się dostać na Krym tylko przez kilka przejść z Ukrainy i będziesz potrzebował pozwolenia, które wydawane jest w kilku określonych przypadkach, wśród których nie ma turystycznej potrzeby zwiedzania nowego mostu. A propos: jesteś obywatelem polskim?

Davien
czwartek, 25 października 2018, 04:14

Dim, po pierwsze podaj jakies zródło tej informacji bo pociski do S-300 nawet w wersji PMU2 są naprowadzane wyłacznie półaktywnie wiec jak radar naprowadzania zgubiłby cel to po zabawie, rakieta by nie trafiła. Po 40 sekundach róznica połozeń celu i pocisku byłaby tak duza że potrzebowaliby chyba głowicy termojadrowej a pocisk sam z siebie na pewno by nie trafił w cel.

anda
środa, 24 października 2018, 23:33

Bender ile razy most na Krym był otwierany? oficjalnie dwa razy : raz dla ruchu osobowego drugi dla ciężarowego i trzeci będzie dla kolejowego. A dlaczego tak, bo most krymski jest tylko niewielkim fragmentem, acz jednym z najistotniejszych całego programu modernizacji dróg i koleji na Krymie i na Tamaniu. Ma to na celu dojazd do portów i stoczni na Krymie oraz dojazd do budowanego portu Tamań.

dim
środa, 24 października 2018, 23:14

@Ktoś... - No nie posądzaj Greków o teatr na rzecz Rosjan. Sprawdzali po modernizacji za co zapłacą, a nie żeby pomagali sprzedawcy samych siebie oszukiwać. Ów S300 bez żadnej wątpliwości zestrzelił cel. Nie wiem jakie to były zakłócenia, lecz skoro Grecy dysponują F-16 Block 52+ i ów grecki "sojusznik" też dysponuje F-16 block 52+, najpewniej były to takie zakłócenia, jakie dla obrony własnej stawiają F-16. Zgadywałbym też, że i dron dawał odbicie radarowe, zbliżone do F-16. Każdy inny test nie miałby sensu.

Davien
środa, 24 października 2018, 20:05

Rafał, Rosjanie grzebia bez przerwy w Su-35 a kiedy weszły do słuzby?:) F-35 nie osiagneły jeszcze FOC poza izraelskimi F-35I wiec grzebanie jest jak najbardziej normalne, no ale jak zwykle dla ciebie to czarna magia:)

Pamiętliwy
środa, 24 października 2018, 19:59

@ bnder: Widzisz bender: próbujesz "mataczyć" bo fakty nie przystają do Twoich wcześniejszych wyobrażeń ale robisz to w sposób strasznie nieudolny. Most o którym piszemy został otwarty w maju br. dla samochodów osobowych i "dostawczaków" tj. pojazdów o masie do 3,5 tony, których ruch "ruszył" dokładnie 16 maja. Stało się to ok. pół roku przed oficjalnym terminem przewidywanym w harmonogramie budowy (a było oficjalnie tłumaczone -całkiem logicznie zresztą- chęcią udostępnienia przeprawy turystom przed sezonem wypoczynkowym). 1 października zaś (znowu przed terminem określanym początkowo na grudzień) ruszył ruch ciężarówek przez w/w most (przez pierwsze 8 godzin przejechało nim 706 ciężarówek w tym 560 o masie powyżej 30 ton). Część "kolejowa" zaś ma być oddana do użytku do końca 2019 r. (trzeba pamiętać, że w znacznej części opierała się ona będzie na osobnych niż cześć drogowa podporach) o czym informowano od początku budowy mostu tj. lutego 2016 r. To fakty znane i możesz o nich poczytać w Forbesie czy Rzeczypospolitej i o zgrozo: wg. nich koszty "trzymają w ryzach" i zamkną się w granicach ok. 3,6 mld. USD). A już fragment o otwieraniu "prowizorycznej przeprawy" w październiku 2015 r. świadczy, że "merytorycznie" nie masz pojęcia o czym piszesz ale pisać trzeba, "żeby tym Sowietom przyłożyć". Zapewne w tym przypadku chodzi Ci o zbudowanie trzech nazwijmy to "mostów technologicznych" koniecznych do prowadzenia właściwych prac ale żadne "przeprawy tymczasowe" to nie były. Jak więc w/w ma się do Twoich proroctw: "bender niedziela, 23 lipca 2017, 23:14 Moje doświadczenie z realizowaniem inwestycji w Rosji jest takie, ze zazwyczaj zbudowanie i wyposażenie tam czegokolwiek kosztuje conajmniej 2 x więcej niż powinno, a ponieważ wola polityczna i propaganda wygrywa ze zdrowym rozsądkiem, to nawet jak cos oddają na czas, to pełno jest niedoróbek do tuszowania i późniejszego poprawienia...i tak moim zdaniem będzie tez z tym mostem. Skończy się na 5-7 mld USD gdzieś kłlo 2020 roku...". A jak most wygląda? Pojedź, przejedź go sam zobacz!

Rafal
środa, 24 października 2018, 18:18

@blender tak F-35 wdrozone do sluzby tylko caly czas cos w nich grzebia, tak wyglada ich operacyjne wdrozenie

bender
środa, 24 października 2018, 15:03

@zasada ostrożnej wyceny: mylisz się drogi forumowiczu stuprocentowo. Przykład powyższego artykułu pokazuje, że to w Rosji dla celów propagandowych (pokrzepienia rosyjskich patriotycznych serc) ogłasza się sukcesy na lata przed ukończeniem prac badawczych i wdrożeniowych. W moich komentarzach masz inne przykłady raczkujących technologii rosyjskich czy makiet, które buńczucznie były już ogłaszane wdrożonymi projektami. Nie ogarniasz też stopnia skomplikowania projektu F-35, który pod względem zarówno wyzwań konstruktorskich (pogodzenie często sprzecznych wymagań przyszłych użytkowników), zarządzania (wielonarodowe zespoły robocze) czy przyjętego modelu redukcji kosztów produkcji jest unikalny w skali świata, a na pewno nie ma odpowiedników w Rosji. Tak na szybko uświadomie Cię, że projekt F-35 to 3 różne samoloty (wersje A, B, C) korzystające z podobnego (bo nie identycznego) płatowca, awioniki i całej gamy uwspólnionych części. Podany przez Ciebie przykład rosyjskiego Su-35 (czyli moderki wiekowego Su-27) to tylko przykład nieefektywności Rosjan. Jakie wielkie technologiczne wyzwania czy zmiany w procesie szkolenia poza nową awioniką i sterowaniem ciągiem wprowadził Su-35 w porównaniu do Su-27? Dlaczego wdrożenie w sumie normalnego samolotu tyle trwało? Ok, wypracowanie taktyki walki korzystającej z wektorowania ciągu może trwać (wątpię, żeby Rosjanie się jej już dorobili), ale co to ma do wdrożenia samolotu? A w programie F-35 wersja A została wdrożona, gdy wersja B wciąż była testowana, a wersja C nadal konstruowana. Podobnie z rakietą dalekiego zasięgu w S-400. To to nie tak, że przez 10 lat mieli rakietę, ale nie mieli czasu jej oficjalnie wdrożyć bo byli bardzo zajęci, tylko przez 10 lat kłamano na temat zasięgu systemu S-400, a po 10 latach w końcu dorobili się rakiety, która nie wybucha przy starcie i lata daleko. Twoja ostatnia uwaga: sugerujesz, że żaden cywilny samolot pasażerski nie jest teraz bezpieczny w odległości 400 i więcej km od rosyjskich instalacji wojskowych? Obawiam się, że możesz mieć rację.

Buba
środa, 24 października 2018, 13:22

Rakieta miala wejść do służby w 2010 ale zgodnie z komunikatem potrzebowała jeszcze 8 lat żeby osiągnąć gotowośc operacyjną. Bareja by tego lepiej nie wymyślił.

zasada ostrożnej wyceny
środa, 24 października 2018, 12:54

@bender: "a przecież różnego rodzaju domorośli znawcy rosyjskiego uzbrojenia od przynajmniej 8 lat przekonywali, że już jest, że działa, że 400 km zasięgu. Czyli 10 lat kłamali". Widzisz bender: Rosja to nie USA, które najpierw kupuje tysiące F-35 a dopiero potem je... projektuje, produkuje, wprowadza(!) i... usiłuje zmusić do latania i do uzyskania gotowości bojowej i kiepsko im to wychodzi. W przeciwieństwie do USA, w Rosji jest inaczej: Su-35 od lat były już w jednostkach a dopiero w tym roku (produkcja od 2008, w jednostkach od 2014) oficjalnie przyjęto je na uzbrojenie i ogłoszono gotowość operacyjną. To samo jest w S-400, przeczytaj uważnie: "miała wejść do służby w 2010 roku, ale zgodnie z komunikatem potrzeba było kolejnych 8 lat aby osiągnęła ona gotowość operacyjną". I z szacowaniem zasięgu, to też ostrożnie: oficjalnie S-200 miały zasięg 180km, gdy tymczasem Ukraina zestrzeliła rosyjski samolot pasażerski lecący 240km od ukraińskiego wybrzeża (wg danych Rosji) a 360km wg twierdzeń ekspertów izraelskich i tureckich. Przemyśl to sobie, jak będziesz oceniał zasięg rosyjskich S-300/400.

bender
środa, 24 października 2018, 12:43

@Pamiętliwy: świetna uwaga z mostem kerczeńskim, dotyka sedna mojej wypowiedzi. To ile razy ten most już był otwierany? Do tej pory co najmniej trzy: pierwszy raz prowizoryczna przeprawa w październiku 2015, potem Putin z trąbami w maju 2018 i ostatnio skromniej na koniec września. Myślisz, że to koniec tryumfalnych wiadomości o zbudowaniu tego mostu? Znając propagandową nośność tematu nie sądzę. Jesteś pewien, że zakończono absolutnie wszystkie prace? Podobnie zresztą październikowe wprowadzenie pocisków 40N6 na uzbrojenie S-4000 też pewnie nie jest ostatnim newsem na ten temat. A temat żyje już 10 lat...

Davien
środa, 24 października 2018, 11:51

Oj panie pamietliwy jak widac prawda zabolała że sie tak popłakałeś:) A tu akurat Bender ma 100% rację, bo rosyjskie trolle od dawna wypisywały bajki o 40N6, a tu proszę sama Rosja zweryfikowała bolesnie ich fantazje:)

ktos
środa, 24 października 2018, 10:48

@dim - ktos kiedys mowil ze w Rosji to ulice sa wybrukowane zlotem. Wiesz nie mowie ze tak nie bylo, ale jakos bardziej wierze rewelacjom popartym jakims dowodem. Rownie dobrze mozna napisac ze dron zostal zestrzelony przez inna rakiete wystrzelona z tajnego okretu podwodnego zacumowanego w poblizu wyspy :)

Bill
środa, 24 października 2018, 01:14

Kto jesczcze wierzy w to że ruscy potrafią coś dobrze zbudować?? Przeciez takie systemy wymagają zawansowanej technologii radiolokacyjnej jak i rakietowej. Moim zdaniem to atrapy do straszenia NATO

Til
środa, 24 października 2018, 01:08

Kolejny straszak made in zssr

Vip
środa, 24 października 2018, 01:06

Propaganda goni propagande. Wszyscy wiemy jak działa wspolczesna rosyjska technika. Jest wiele przykładów od czołgów po samoloty sukhoj superjet których nawet narodowi przewoźnicy Rosji nie chcą kupować poza Aeroflotem który ratuje poprostu produkcję Ostatnio zgubił podwozie po lądowaniu. Z rakietami całkiem możliwe że jest podobnie zanim dolecą do celu to spadną albo o coś się rozbiją . A osiągi tego też systemu to tylko przechwalki bez pokrycia. Bo niby skąd w Rosji taka technologia? Samolotu nie potrafią dobrze zrobić ze wsparciem zagranicznych partnerów A co dopiero ponad dźwiękową rakietę o dużym zasięgu

kruk
środa, 24 października 2018, 00:50

Może to przekona funboy-ów, że USA ma w technologiach rakietowych 10 lat do nadrobienia w stosunku do Rosji.

Ja rosław
wtorek, 23 października 2018, 23:45

My też ma ostatnio spore osiągnięcia w dziedzinie obrony i uzbrojenia. Udało nam sie zwolnić większą część kadry z korpusu wysokiego szczebla a także zezłomować z sukcesem okręty podwodne nie mając nic w zamian. Poprostu jesteśmy najlepsi.......

z innych ciekawostek
wtorek, 23 października 2018, 23:37

Rosjanie likwidują w lotnictwie z organizacji z podziałem na bazy i przywracają strukturę dywizji i pułków. Właśnie sformowali 21 mieszaną dywizję lotnictwa w Czelabińsku w składzie dwóch pułków myśliwców MiG-31BM 712 gwardyjskiego pułku myśliwców w Krasnodarskim Kraju (Kans) i 764 pułku myśliwców w Permie. Dywizję uzupełnia 2 gwardyjski pułk bombowy z Czelabińska wyposażony w uderzeniowe Su-34. Jednostka wchodzi w skład 14 Armii Powietrznej WWS i PWO. Tym samym eksperyment z podziałem na bazy się nie sprawdził i tradycyjnie Rosjanie wrócili do podziału pułkowego . Mieszana dywizja może chronić ugrupowania podległe Centralnemu Okręgowi Wojskowemu i za razem prowadzić uderzenia na wykryte cele przeciwnika.

Pamiętliwy.
wtorek, 23 października 2018, 22:52

@bender: jakież to "symptomatyczne" Frustracja rodzi frustrację. Przecież jeszcze wcale nie tak dawno "udowadniałeś Tu dzielnie" że Rosja nie "uruchomi' mostu na Krym.

dk.
wtorek, 23 października 2018, 22:08

@Mirek ... - a ty co tak skromnie w słowach ? dopisz zdanie do końca: Amerykanie się dłużej zastanowią zanim popełnią głupstwo... - jakie głupstwo ? pomocy napadniętej Polsce ? A nie przyszło ci do głowy, że gdy już się to wszystko przetoczy, wtedy opcje są dwie - albo, że rosyjska wierchuszka polegnie w trakcie, albo, że potem stałoby się z nimi to, co Kadafim czy Husajnem ? wytropionymi i zakatowanymi przez własnych obywateli ?

bender
wtorek, 23 października 2018, 19:16

W październiku 2018 wprowadzają (być może, jeśli nie ściemniają) 40N6 na uzbrojenie, a przecież różnego rodzaju domorośli znawcy rosyjskiego uzbrojenia od przynajmniej 8 lat przekonywali, że już jest, że działa, że 400 km zasięgu. Czyli 10 lat kłamali. To może czas żeby Ci sami ludzie przyznali, że się mylili i ich informacje były co najmniej niedokładne? Identyczna historia dotyczy piewców Su-57, T-15, Koalicja SW i innych ciekawych prototypów broni, której jeszcze nie ma i długo nie będzie.

Mirek.
wtorek, 23 października 2018, 16:35

Brawo Rosja! Dzięki Tobie będziemy żyć bezpieczniej w Europie. Amerykanie się dłużej zastanowią zanim popełnią głupstwo!

beee
wtorek, 23 października 2018, 14:07

Ciekawie wyglądają na zdjęciu te podpórki pod łapy systemu stabilizującego wyrzutnię. To na wyposażeniu czy pomysł obsługi.

dim
wtorek, 23 października 2018, 14:07

Ostatnio Grecy testowali zmodernizowane S-300. Nieczęsto odbywają się testy tego sprzętu, w obecności i w wykonaniu NATOwskich oficerów. Użyto celu - paramilitarne media podają tylko, że niewiele większego od drona, z tym, że są oczywiście różne drony :) - Cel zaczął robić uniki, jednocześnie ktoś (ale nie podano kto), wykonywał zakłócenia radioelektroniczne. Czy to sąsiedni w powietrzu obserwacyjny samolot turecki ? Czy sami Grecy ? - nie zdradzono. W pewnym momencie, gdy strzelano, dron zanurkował prawie do ziemi i na radarze, na 40 sekund, pojawiła się info, że target jest lost. Wśród obecnych Greków zapanowało ponoć napięcie - tyle forsy na nic ? - ale dwaj ruscy oficerowie, w myśl umowy zawsze obecni przy greckich S-300, tylko uśmiechali się na tę prezentację "zgubienia obrazu celu" i faktycznie, że pocisk, za sekundy, "spokojnie" trafił w cel. Po pokazach ktoś plotkował, że prócz tego jednego radaru, przestrzeń obserwowana była jeszcze dwoma radarami, z innych wysp, więc cel nie miał jak się zgubić - pracować miały z systemem S-300 w sieci. Co nie wiem oczywiście czy jest prawdą, gdyż ja tu jedynie sprzątam (relacjonuję).

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama