Reklama
Reklama

Rakietowy robot Perkun. Następny krok - pociski przeciwpancerne [Defence24 TV]

20 września 2019, 16:53

Autonomiczny System Bojowy Obrony Powietrznej ASBOP - PERKUN miał swoją premierę na targach MSPO 2019 w Kielcach. System, opracowany we współpracy CRW Telesystem-Mesko Sp. z o.o oraz Sieci Badawczej Łukasiewicz - Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP ma duży potencjał rozwojowy i może zostać zintegrowany na przykład z rakietami przeciwpancernymi.

W rozmowie z Defence24 TV prezes prezes CRW Telesystem-Mesko Sp. z o.o Janusz Noga przedstawił główne zadania Perkuna, będącego połączeniem robota IBIS® oraz systemu obrony powietrznej z rakietami Grom/Piorun.

Produkt powstał w bardzo skróconym czasie, nastąpiło połączenie dwóch (...). Instytucji zajmującej się systemami rakietowymi, którą reprezentuję oraz instytucji, która znakomicie potrafi rozwiązywać robotykę, automatykę, systemy sterowania. Pozwoliło to na stworzenie urządzenia, które jest samodzielnym systemem pola walki, obsługującym tym razem rakiety Piorun/Grom, ale docelowo również rakiety przeciwpancerne

prezes CRW Telesystem-Mesko Sp. z o.o Janusz Noga

Janusz Noga podkreślił, że po raz pierwszy może powiedzieć, że bezproblemowo zaimplementowany został system rakietowy na urządzeniu zautomatyzowanym. 

Menadżer ds. rozwoju Sieci Badawczej Łukasiewicz - Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP Artur Soszyński poruszył mówił o tendencjach rozwoju rynków eksportowych w kwestii uzbrojonych platform bezzałogowych. Podkreślił także szczególne cechy systemu opracowanego przez PIAP i Telesystem, jako systemu o masie do 300 kg zintegrowanego z zestawem obrony powietrznej. Zaznaczył, że ten system może być dalej rozwijany.

My również nie koncentrujemy się tylko na jednym rozwiązaniu obrony powietrznej. Docelowo chcemy rozwijać całą platformę o nowe systemy, w tym obrony przeciwpancernej bądź broń średniego kalibru

Artur Soszyński, Menadżer ds. rozwoju Sieci Badawczej Łukasiewicz - Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP
Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
3xTAK
czwartek, 26 września 2019, 14:00

Brawo. Powinniśmy podpatrywać Żydów; oni bardzo szanują ludzi bo jest ich tylko 8 mln. Wszędzie wdrażają mobilne systemy automatyczne - niech i u nas roboty tłuką czołgi rakietami, śmigłowce na 1.linii. Takie zestawy można wysunąć na przedpole daleko od własnych pozycji i do roboty....

Gość
wtorek, 24 września 2019, 16:46

To jak najbardziej krok we właściwym kierunku, trzeba iść dalej i się rozwijać.

Dalej patrzący
wtorek, 24 września 2019, 12:46

Drony latające wpięte sieciocentrycznie- plus kppanc - albo rakiety plot. Liczy się szybkość przerzutu efektorów i z głębokiego zaplecza i z danej umownej całej linii sektora dozoru względem nieprzyjaciela - i użycia ich w sposób zmasowany w rojach dronów - w jak najkrótszym czasie reakcji. Sieciocentrycznie, saturacyjnie [przełamująco] i pozahoryzontalnie względem nieprzyjaciela. A u na dopiero myślenie RMA nieśmiało raczkuje...czego niestety przykładem tenże Perkun...

tak myślę
wtorek, 24 września 2019, 03:10

Następny krok to wykonanie takich oto pojazdów dla wojska. Wpisz w wyszukiwarkę: DSEI 2019: Rheinmetall’s Mission Master tours Europe

cvb
poniedziałek, 23 września 2019, 19:38

Czekamy na robota z karabinem do zadań szturmowych.

tak myślę
poniedziałek, 23 września 2019, 03:07

Myślę, że czas opracować taki pojazd z rakietami 70mm produkcji Mesko, także naprowadzanymi laserowo. Ponadto do samoobrony ZSMU Tarnów na pokładzie. Byłby z pewnością przydatny.

vvv
poniedziałek, 23 września 2019, 18:28

a calosc o masie 500kg

Eryk
poniedziałek, 23 września 2019, 18:11

Wzór podobnej broni zrobiło WB Electronic dla Ukrainy, tylko wykorzystując npr 80mm i po 2 zdjete z samolotów wyrzutnie, i to chyba z jakąś wersją Topaza. Zainstalowane to zostało na Starze 266. Gdyby twoim pomysłem dać podobne wyrzutnie ale pocisków Dagr /Thales/APWKS (Mesko ma podpisaną umowę na pociski 70mm) tych naprowadzanych laserem, to zyskalibyśmy bardzo mocne wsparcie na krótkich dystansach. Zatem pomysł mi się podoba, i to bardzo. Gdzie kontrakt MON z Mesko?? Kiedy?

mick8791
poniedziałek, 23 września 2019, 13:00

Człowieku to są niekierowane rakiety powietrze - ziemia więc tak trochę średnio z ładowaniem ich na robota... Poza tym po co ZSMU do samoobrony? To jest robot.

Gość
niedziela, 22 września 2019, 13:56

Taki sprzęt to przyszłość i w tym kierunku należy iść. Nasza armia potrzebuje takich systemów już dziś.

bc
środa, 25 września 2019, 20:26

Dobry wstęp do budowy lekkiej uniwersalnej platformy bezzałogowej kołowej czy gąsienicowej(większa samodzielność) np. do walk w miastach, nośnika UKM, granatnika automatycznego, PPK Pirat, Warmate, małych dronów pionowego startu etc

Dyziek
sobota, 21 września 2019, 23:20

Takie porównanie mam. My pokazujemy robota z dwiema rakietami, to jest "siła"?? A Rheinmetal pokazuje obok robota z 6-oma nota bene.... polskimi dronami uderzeniowymi WB Warmate WT. Tu dwa Gromy w gotowości, a tu 6 Warmate!! I tak jest zawsze u nas. Kusza ma tylko 2 pociski choć wypasiony system celowniczy. Poprad ma tylko 4 rakiety, a konkurencyjne systemy mają po 8, a bywa i 12 rakiet w gotowości!! A na Pilice nie można dołożyć po kolejne 2 Gromy? Cóż do diabła?? Na Borsukach też mają być tylko po dwa ppk! A rosyjskie bwp mają aż po 4 sztuki. Czemu zawsze jesteśmy takimi dziwnymi "samobójczymi minimalistami" ?? Głupota to, czy celowe? Ktoś w MON nas tak celowo osłabia?? Nikt tego nie widzi?? Minister nie reaguje? Aaaa, może planuje kolejną defiladę??

kuballo
wtorek, 24 września 2019, 01:19

warmate'y są do zwalczania pancernych celów naziemnych a pioruny do zwalczania celów powietrznych. Perkun jest do innych celów a Poprad do innych.

Dyziek
wtorek, 24 września 2019, 12:21

Brawo za nic nie wyjaśnienie! W jaki logiczny sposób cel ogranicza liczbę efektorow na nośniku??? "Aż" taki pojazd dla 2 rakiet? Wyślij go np. o 500 m od siebie i jak go załadujesz po ataku 1 samolotu do którego w warunkach bojowych odpala się po... 2 pociski?? Po każdym ataku będziesz biegł z rakietami do niego, czy za każdym razem przywolasz godo siebie żeby załadować?? Zajeździsz go bo 2-3 atakach. Ile czasu zajmie ci kolejne załadowanie?? 4 to absolutne minimum, a jeszcze lepsze by było 6!!! Ciągle je udźwignie!!

kj1981
poniedziałek, 23 września 2019, 07:17

Przecież my dopiero co kupiliśmy (z wielką pompą) rakiety do Langust na 1/3 salwy... To jak Ty widzisz ukompletowanie rakiet do naszych Popradów z teoretycznymi 8-12 wyrzutniami? ;-)

1891jk
poniedziałek, 23 września 2019, 22:55

Kupiliśmy przecież zrobioną własnym sumptem kolejną wersję testową Feniksów. Wcześniejsze zrobione z udziałem Francuzów kosztowały krocie, niszczyły wyrzutnie i na dodatek latały jak same chciały.

Robcio
sobota, 21 września 2019, 22:16

Za mało rakiet w gotowości. Z zasady do celu strzela się dwoma pociskami więc Perkun może ostrzelac tylko pojedynczy cel?? Za mało!! Powinno być co najmniej 4! A w ogóle, powtórzę że Mesko winno opracować moduł kontenerowy na minimum 3 pociski z integralnym zasilaniem by był niezależny od nośnika. Wtedy Perkun miałby w gotowości już np. 2x3 rakiety minimum. Taki moduł na smiglaku na pojedynczym podwieszeniu dawałby siłę ognia min. 3 pocisków. A wtedy też taki zestaw Kusza to byłoby min. 2x3 pociskow. A Poprad zamiast 4 pociskow mógłby mieć na wyrzutni 12 lub więcej Gromow/Piorunow. Kontener na 3, 4 może nawet 5 pociskow to bezwzględny przymus!!!

Maciek
sobota, 21 września 2019, 16:49

Kuriozalny koncept. Wysłać wrażliwy na przeciwdziałanie przeciwnika pojazd uzbrojony w drogą broń. Po co? Jeśli ppk mają być inne niż spike, czyli do odpalenia do celu w zasięgu wzroku, to ten wózek będzie jednorazowego użytku. Nie stać nas na taką rozrzutność. A jeśli mają być spike, to po co pojazd bezzałogowy.

dim
niedziela, 22 września 2019, 19:29

a choćby po to, by jedna, ukryta załoga, sterować mogła atakiem z wielu takich stanowisk naraz, nie ujawniając jednocześnie swej pozycji. A każdy taki zestaw czeka zamaskowany, także berberysem z góry, poniżej linii wzroku, w nieco innym miejscu. Dopiero na komendę załogi wozu, pantografy podnoszą się,odpalają. Przy tym, w seryjnej, zrobotyzowanej fabryce będzie to nieporównanie tańsze rozwiązanie niż kolejny i kolejny, i kolejny załogowy wóz bojowy... z dwiema rakietami. Po których odpaleniu tak czy owak dekonspiruje pozycję własną. A tamtych jest więcej niż nas. Wozy bojowe trudniej się ukrywa w jakiejś dziurze i trudniej maskuje, także z góry, przed donami.

Dudley
sobota, 21 września 2019, 13:35

Czy ktoś może mi wyjaśnić jaki jest sens posadowienia gromów, na nośniku o tak ograniczonych możliwościach? Nie ma udźwigu, zasięgu, świadomości sytuacyjnej, nie może też działać jako samobieżna mina przeciwlotnicza, ponieważ te rury będą się zaczepiały o każdy krzak czy gałąź, i nikt nie zostawi rakiet bez nadzoru bo ktoś je rąbnie. Co do umieszczenia na tym czymś rakiet ppk, to też bez sensu bo robota trzeba dowieść na linie walk, to lepiej umieścić je na Honkerze i wydłużyć im zasięg o 500 -1000m, taniej szybciej, więcej pocisków. Jak te firmy chcą wyciągnąć kasę z budżetu to powinny lepiej się przyłożyć i zbudować wreszcie uniwersalny kontener startowy do posadowienia na różnych nośnikach wymagający jedynie zasilania i współpracujący być może bezprzewodowo z głowicą śledzącą ZGS 158M zaczedrpnietą z AM 35 lub innym urządzeniem wskazującym cel.

Maciek
poniedziałek, 23 września 2019, 21:10

Podpisuję się obiema rękoma pod twoim wpisem. Ta zabawka może się przydać do rozpoznania albo np długotrwałego nadzoru na jakimś obszarem. Robot może sobie czekać na nadejście specnazu i nie będzie głodny, nie zmarznie itp. a jak się specnaz pojawi, to cynk do bazy...

dim
niedziela, 22 września 2019, 19:31

Łatwe do ukrycia - zamaskowania stanowisko samych efektorów systemu. Warunek bezpieczeństwa obsługi. Inaczej bwp czy auto terenowe, atakujący liczniejszego przeciwnika, byliby samobójcami.

Instruktor
sobota, 21 września 2019, 11:48

Piękno wolnej konkurencji.

ed
sobota, 21 września 2019, 02:15

Piorunów powinniśmy mieć tyle by się potykać o nie w jednostkach, każdy powinien być przeszkolony.

hjkhjkhj
poniedziałek, 23 września 2019, 13:42

Piorunów i p.panców

Zniesmaczony
niedziela, 22 września 2019, 19:07

Nie tylko plot! Popatrz na Spike w bat zmechu! Jest tam obecnie tylko po 6 wyrzutni na batalion ponad 50 Rosomakow!!! TYLKO 6 obsługiwanych ręcznie wyrzutni. Skandal i skrajna niekompetencja decydentów. A te 6 wyrzutni to ile celów zniszczy zanim same zostaną zniszczone?? Też 6??? A MON szczęśliwy, zadowolony, premie medale awanse rozdane??

Gds
wtorek, 24 września 2019, 01:14

Ciągle wytykam ten sam problem. Spike by skutecznie przeciwdziałać muszą być powszechne. Atak z zaskoczenia aby być skutecznym wymaga jednoczesnego odpalenia przynajmniej kilku pocisków inaczej po pierwszym trafieniu reszta wrogich sił rozpocznie przeciwdziałania. Pomysł z robotami jest dobry do stworzenia rejonu umocnionego. Pojazd niewielki, łatwy do zamaskowania a dobrze ukryta obsługa może przełączać się pomiędzy różnymi wyrzutniami.

Kamil
wtorek, 24 września 2019, 17:11

Ciekawe, ile by trzeba zapłacić za jakieś ukraińskie ppk, poludniowoafrykanskie, poludniowokoreanskie albo tureckie, nie byłoby te "inne" dwa pociski za jednego dobrego ale bardzo drogiego Spike? Bo zanim u nas rozpowszechni się Pirat, to wiele wody upłynie.

Ok bajdur
sobota, 21 września 2019, 02:02

To bardzo dobry krok. Minimalna ilość obsługi. Nieograniczony czas pozostawania w pozycji bojowej. Idealny do budowy gęstej sieci opl zdolnej do zwalczania samolotów dronów i pocisków manewrujących. Jeśli chodzi o ppk, to chyba lepszym rozwiązaniem będzie rurowy zestaw wamate 2. Większy zasięg. może pełnić funkcje zwiadu oraz atakować cel po za linią wzroku.

dim
niedziela, 22 września 2019, 19:42

Niemniej ustawiając kilka podobnych urządzeń, czy umieszczając kilka "rur" jedna obok drugiej, można już pokonać także system ochrony aktywnej nowoczesnego czołgu. Najpierw lecą wabiki, dopiero tuż za nimi właściwy ppk. To był przykład, zastosowań jest więcej. W każdym razie jest to pierwszy krok na właściwej drodze, zaczynając od odstraszania. Tyle, że to prototyp. A potem zamówią w ilościach... defiladowych.

Mesko
sobota, 21 września 2019, 00:52

Gratulacje działać taj dalej

Sssssss
sobota, 21 września 2019, 00:03

Ppance powinny być pierwsze w opracowaniu. Drony kołowe z ppk szybko przerzucane śmigłowcami były by wspaniałym odwodem p panc. No ale u nas stwierdzono, że śmigłowce to sześciorzędna potrzeba.

Nestor
czwartek, 26 września 2019, 00:45

Myslicielu - jak chcesz go obslugiwac po przerzuceniu? Jak zmieniac pozycie po odpaleniu efektorow? Jak ladowac? Za kazdym razem ma leciec wiatrak?

Marek
piątek, 20 września 2019, 22:23

Lepiej by było zrobić go z systemem przeciwpancernym na dzień dobry. Jest Pirat przecież. Lepiej by go było nawet zrobić z automatycznym granatnikiem albo z UKM 2000. Ja rozumiem czemu Telesystem-Mesko zrobił go z Gromem/Piorunem, ale może wyjśc z tego eksperymentu strzał w stopę taki sam, jak było ze 120 mm Andersem.

Alois
poniedziałek, 23 września 2019, 17:42

Jeśli zgadzam się z koncepcją Perkuna w wersji ppanc. Ale przypomnę, że z Andersa mógł być całkiem przydatny WWB ze skuteczna przecież, armatą 120mm. I wg mnie nie był to żaden "strzał w stopę" bo wg prasy to dopracowaniu Andersa stanęła na drodze m.in. chęć budowania na licencji CV90 przez Bumar, a nie polskiego Andersa z OBRUMu. Wiadomo: wycieczki, wizyty, wyjazdy, delegacje i wszystko zagraniczne. Więc raczej się mylisz z Andersem!

Marek
poniedziałek, 23 września 2019, 23:09

Z Andersa nie mógł być ani WWB ani BWP. Pojazd był demonstratorem technologii, który powstał na zasadzie "popatrzcie co można za byle jaką kasę". Okazało się, że dużo można. Gdyby nie uwalił go ktoś, kto miał w tym interes, byłby pewnie przyzwoicie opancerzony BWP i WWB/WWO ważący mniej więcej tyle co Typ10.

Alois
wtorek, 24 września 2019, 12:33

No właśnie, tenze demonstrator właśnie mógł być!! Wystarczająco dopracowany, całkowicie polska technologia. Zatem po dofinansowaniu programu "na spokojnie" byłby udanym WWO/WWB. Uwalił go pewien decydent BUMARU czyli jednostki nadrzednej wtedy nad OBRUMem, zaciekle forsujacy wtedy licencyjną budowę przez Bumar CV90! Sam CV90 wtedy słabo się sprzedawał i byl ostro promowany w Polsce. Zatem chwilowy biznes reprezentanta BUMARU zadecydował o braku finansowania przez Bumar Andersa i jego wstrzymaniu, włącznie z rozbiciem zespołu projektowego Andersa. Ludzie się pozwalniali, rozbiegli i było po Andersie. Dziś jest podobnie, bo np. tylko na wieże bezzalogową przeznaczono ostatnio 80 mln, gdy w tym samym czasie na tzw. dokończenie całego Andersa powalające aż... 5 mln. Tyle w temacie Anders. Ale uważam, że to mógł być na nasze warunki i możliwości bardzo dobry sprzęt!!

Dalej patrzący
piątek, 20 września 2019, 21:41

Drony lądowe dla pocisków plot i kppanc to boczna, marginalna odnoga. Podstawą powinny być drony lotnicze jako nosiciele pocisków plot i kppanc. Operujące w środowisku sieciocentrycznym. Drony wirnikowe, płatowe, w tym poddźwiękowe z silnikami strumieniowymi i odrzutowymi. PO co? Bo chodzi o czas przerzutu środków, możliwość kontrakcji z rozproszenia. A to oznacza, że nasze nosiciele muszą mieć ZNACZNIE większą mobilność od mobilności sił lądowych przeciwnika. Bo wtedy szybkość przerzutu przechodzi w jakość i skalę skutecznego zmasowanego szybkiego kontr-uderzenia. Czas adekwatnej reakcji to parametr nr 1 w działaniach na Polskim Teatrze Wojny. Tyle, że nasi specjaliści nadal myślą starymi kategoriami zimnej wojny, ociężałych manewrów wielkich związków pancernych i zmechanizowanych itd.

jhklhjklhkj
poniedziałek, 23 września 2019, 13:49

To jest prawda, jeżeli jesteś w stanie szybko skoncentrować odpowiednią siłę i skuteczność ognia, a następnie szybko ją rozproszyć ponownie bez większych strat. Jeśli nie masz jeszcze tej zdolności, to stare myślenie ma sens. Dodatkowo wszystko co lata musi latać pod osłoną dobrze działającej tarczy opl. Trochę jeszcze nam brakuje, żeby zgrać te elementy.

Blob
piątek, 20 września 2019, 21:29

Wcisnąć to Arabii Saudyjskiej do ochrony rafinerii.

Marek
niedziela, 22 września 2019, 16:37

Im byś musiał sprzedać cały system.

me
piątek, 20 września 2019, 20:43

Taki robot do zwalczania lotnictwa lub celów opancerzonych powinien też posiadać broń strzelecką do zwalczania siły żywej przeciwnika. Wystarczy zwykła podstawowa. Robot drogo kosztuje a może podejść do niego byle kto i go zniszczyć lub zablokować kawałkiem pręta. Po pierwszych dwóch latach prawdziwego konfliktu zacznie się na takich platformach pojawiać takie uzbrojenie. Jestem jasnowidzem.

R2-D-tfu
sobota, 21 września 2019, 21:46

Nie, no, pójdź jeszcze dalej i oprócz tej broni strzeleckiej dodaj szczypce do wyciągania tych prętów. Na serio myślisz, że taki robocik nie będzie miał obstawy? On zastępuje ludka z Piorunem, nie moknie, nie ziębi się, nie mdleje mu ramię...

Toudi
sobota, 21 września 2019, 17:19

nie byle prętem, lecz gumą do żucia... Gdyby na takim (mobilnym i programowalnym) podwoziu zaimplementować miny p-śmigłowcowe, to jeden operator , sterując setką takich platform, mógłby wyłączyć spory obszar z opcji desantu, lub ataku śmigłowcowego. Potencjalnie ciekawy projekt, o ile jest mega odporny na zakłócenia i atak WRE.

Marzyciel
wtorek, 24 września 2019, 13:36

Nie znam się na swiatlowodach, ale czy w skrajnym wypadku bardzo poważnego zagrożenia zakłóceniami czy WRE nie możnaby np. sterowania - przy rozstawianiu robotów - puścić swiatlowodem? Bęben na robocie, który wlecze za sobą przewodzik jak włos? Centrala kierująca byłaby unieruchomiona ale nawet te roboty, które dały ognia, bo zdradzily swe pozycje więc muszą je zmienić, mogłyby się przenieść dalej, dalej wlokąc przewodzik za sobą. A gdyby np. wskutek ostrzału niektóre straciły łącze światłowodowe, zawsze mają kodowane radiowe. A szkielet takiego systemu byłby wciąż odporny na zakłócenia przez WRE. Rzecz banalna do zrobienia. A ileż przy tym radości z odporności?!!!

dim
piątek, 20 września 2019, 20:37

Ale kochaaaani ! Ta Wasza świetna praca z pociskami opl bynajmniej nie jest jeszcze zakończona ! Ależ prezentujecie tu tylko zdalne stanowisko dwóch efektorów, ewentualnie jeszcze także jakiś ekranik dla gry tv, ale gdzie jest wpięcie tego stanowiska w system opl obiektu ? Automatycznie prowadzący akwizycję wielu celów naraz i przydzielający je poszczególnym efektorom ? Gdy do operatora systemu należy tylko decyzja o zniszczeniu, zbiorowym lub pojedynczo, czy wskazanej grupy celów ? Bo przecież prawdziwy atak na obiekt na ogół będzie to atak zmasowany ? Czy może wyobrażacie sobie państwo, że operator tej "gry telewizyjnej" będzie w stanie, w ciągu sekund, wyszukać i wybrać na niebie prawdziwe cele ? A co jeśli (z reguły) te wyłonią się tylko na moment, w ostatniej chwili, tuż nad drzewami ? Jasne, że takie stanowiska efektorów, odpowiednio liczne, dopiero włączać trzeba będzie w lokalny, czy może także połączony z globalnym, zautomatyzowany system opl. Zaczynający się może od jednej głowicy, ale przyjmujący dane także i od wielu radarów i głowic optycznych innych naszych obiektów, gdy tylko są dostępne.

GRD
piątek, 20 września 2019, 19:42

No i pięknie ale co to zmieni, skoro OPL w jednostkach wojskowych realizowana jest poprzez stawianie zapory ogniowej z Beryla?

dim
sobota, 21 września 2019, 16:51

Nie bądź pesymistą, ja chcę wierzyć, że nie tylko VIS'100 przybędą na odsiecz. Że wszystkie nowe, bezzałogowe wieże do Rośków i Borsuków będą miały opcję wykonywania programu zapory ogniowej, z pomocą swych głowic optycznych, komputera i z programowalną amunicją. Z opcją wpięcia w sieć kierującą ogniem wielu wozów i jednocześnie ogniem takich robotów z efektorami. I że taka ręczna do bólu "Kusza" to tylko rozwiązanie pomostowe... Że analogicznie wpiąć w sieć, nadrzędny system systemów, będzie można POLSKIEJ KONSTRUKCJI, podstawowe dwa ppk każdej wieży, plus opcjonalnie zakładane na te pojazdy także "szafki" np. z 6 czy 8 ppk. Że wszystko to są opcje, które powstają od razu, teraz, jeszcze w w fazie projektowania konstrukcji nośników. Czyli pojazdów i ich wyrzutni i działek. A wszystkie rosyjkie drony obserwacyjne, zamiast zająć dogodną pozycję do naprowadzania ich (przepotężnej) artylerii, zamienią się w sprzęt nieskutecznych kamikaze. Inaczej rozniosą nas, nim ich zobaczymy my. Analogicznie winniśmy być przygotowani do strącania wszystkich, nie ewidentnie cywilnych satelitów, mających Polskę w zasięgu obserwacji. Oni zrobią to z naszymi tak czy owak.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama