Rakietowy offset Wisły w Zielonce [Defence24 TV]

29 kwietnia 2019, 14:44

Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce są jednym z beneficjentów programu offsetowego, związanego z realizacją pierwszej fazy programu obrony powietrznej Wisła. Spółka będzie odpowiedzialna za wsparcie eksploatacji systemu PAC-3 MSE, ale też produkcję wybranych elementów elektronicznych wyrzutni i rakiet.

Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce uczestniczą w programie offsetowym, związanym z pierwszą fazą pozyskania systemu obrony powietrznej Wisła. W końcu marca spółki PGZ, w tym WZE, podpisały umowy wykonania zobowiązań offsetowych z koncernem Lockheed Martin. Wartość tych zobowiązań wyceniona została na 725 mln zł. 

Lockheed Martin dostarcza w programie Wisła przede wszystkim pociski rakietowe PAC-3 MSE (Polska zakupiła ich ponad 200), przez co offset, za jaki odpowiedzialna jest ta firma związany jest przede wszystkim (choć nie tylko) z systemem PAC-3 MSE.

Umowa z WZE SA dotyczy serwisowania i produkcji elementów pocisków rakietowych PAC-3 MSE oraz wyrzutni przeznaczonych do tych rakiet. 

Zakres offsetu daje nam duże możliwości dotyczące produkcji bloków elektroniki dla wyrzutni Patriot, jak i dla całej sekcji rakiety PAC-3 MSE. Mamy dobrze rozwinięte zespoły R&D w obszarze elektroniki i konstrukcji elektronicznych. Jesteśmy przygotowani na to, by produkować takie bloki elektroniki zarówno dla polskiego odbiorcy, jak i na eksport

dr inż. Konrad Markowski, dyrektor biura wdrożeń Wojskowych Zakładów Elektronicznych SA

Od ponad roku spółka wprowadza międzynarodową normę zarządzania jakością klasy AS 9100, opartą na normie ISO 9001. Dzięki temu jest odpowiednio przygotowana do współpracy z amerykańskimi partnerami. 

WZE mają duże doświadczenie w realizacji podobnych programów offsetowych, w tym dotyczących nowoczesnych systemów rakietowych. Obecnie prowadzą kompleksowe wsparcie eksploatacji systemu NDR, użytkowanego przez Morską Jednostkę Rakietową. Umowa w tym zakresie podpisana została jeszcze w 2017 roku. Z kolei w ramach offsetu za pierwszą fazę obrony powietrznej średniego zasięgu Wojskowe Zakłady Elektroniczne stworzą więc potencjał, który pozwoli w kraju wspierać eksploatację efektora systemu Wisła, ale jednocześnie daje możliwości eksportowe. 

Możliwe też, że właśnie w Zielonce powstanie laboratorium do badań pocisków rakietowych. Umowę na stworzenie takiego laboratorium, w ramach offsetu na pierwszą fazę Wisły podpisała Polska Grupa Zbrojeniowa, do której należą WZE. W rozmowie z Defence24.pl prezes PGZ Witold Słowik mówił, że rozważa się umieszczenie takiego laboratorium w Zielonce. Ostateczne decyzje jednak na razie nie zapadły. Spółka cały czas wspiera też zmodernizowany system S-125 Newa-SC, jaki pozostanie w służbie do czasu pełnego wprowadzenia zestawów Wisła i Narew do jednostek rakietowych Sił Powietrznych.

Przypomnijmy, że pociski PAC-3 MSE stanowią podstawowe uzbrojenie systemu Wisła w pierwszej fazie. Są przeznaczone do zwalczania szerokiego spektrum celów – zarówno aerodynamiczych, jak i zaawansowanych pocisków balistycznych. W rozmowie z Defence24.pl wiceprezes Lockheed Martin Missiles and Fire Control ds. programu PAC-3 Jay Pitman mówił, że koncern złożył Polsce propozycję dostarczenia kolejnej partii PAC-3 MSE w ramach drugiej fazy Wisły. Taka oferta byłaby alternatywą dla pocisku SkyCeptor, proponowanego przez Raytheon.

W ramach umowy zawartej 15 kwietnia z Lockheed Martin, obok WZE i samej PGZ, zaangażowane będą też inne spółki. Grudziądzkie WZU otrzyma zdolności produkcji elementów wyrzutni M903, z której odpalane są pociski rakietowe PAC-3 MSE (jak i PAC-3 CRI oraz PAC-2 GEM-T, których nie zakupiła Polska). Zdolności produkcyjne elementów wyrzutni „pocisków PAC-3 MSE” będą budowane też w WZL nr 1, a konkretnie w jej oddziale w Dęblinie (dawne WZL nr 4). Z kolei bydgoskie WZL nr 2 otrzyma zdolności związane ze wsparciem statków powietrznych (w praktyce przede wszystkim F-16).

Na podpisanie czeka drugi pakiet umów wykonania zobowiązań offsetowych pierwszej fazy programu Wisła, z firmą Raytheon, obejmujący także zobowiązania firmy Northrop Grumman. Jak niedawno informował Defence24.pl, termin podpisania tych umów przesunięty został, na prośbę offsetodawcy, z 15 kwietnia na 15 czerwca.

Główna umowa na realizację pierwszego etapu programu Wisła podpisana została w marcu 2018 roku, a szacowana wartość pierwszej fazy obrony powietrznej średniego zasięgu to 4,75 mld dolarów. Za tę kwotę Polska otrzyma cztery jednostki ogniowe (dwie baterie) systemu IBCS/Patriot, wraz z ponad 200 pociskami PAC-3 MSE. Umowa obejmuje także niektóre elementy kompletnego systemu Wisła, na przykład wsparcie eksploatacji i aktualizacje oprogramowania systemu IBCS do 2026 roku.

Dostawy związane z pierwszą fazą systemu Wisła mają zakończyć się do 2022 roku, do tej daty powinny też zostać zrealizowane wszystkie zobowiązania offsetowe. Pentagon, w ramach procedury FMS złożył już zamówienia na realizację pierwszych elementów Wisły u trzech głównych partnerów programu – Raytheon (we wrześniu 2018 roku), Lockheed Martin (pod koniec lutego br.) i Northrop Grumman (w marcu br.). Osiągnięcie gotowości przez system Wisła pozyskiwany w I fazie planowane jest na lata 2023-2024.

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Ssssssssssss
środa, 15 maja 2019, 15:22

Będzie to co zamówiono z półki i nic więcej. Oficjalnie II etap Wisły przełożony na 2026 czyli w praktyce na nigdy i nic poza tym co już zapłacone nie będzie kupowane. Budżet się wali a jeszcze jakiś czas muszą to ukrywać. Będzie na parady i szkolenie, nic więcej. Wszystkie zakupy dla wojska będą maksymalnie cięte.

As
niedziela, 5 maja 2019, 11:52

Gdzie tu korzyści? To tylko wprowadzenie norm fukncjonujących już w całym cywilizowanym świecie i nauka elementarnej obsługi przyszłego sprzętu.

Kaz
niedziela, 5 maja 2019, 04:30

Kiedy wreszcie ruszy system NAREW ? Tyle już zapowiadano i ciągle nic !

Czytelnik
poniedziałek, 20 maja 2019, 20:08

Narew ruszy kiedy pozyskamy potrzebne do jej produkcji technologie w drugiej fazie Wisły. Temat wałkowany milion razy.

Okręcik
wtorek, 30 kwietnia 2019, 10:56

porównując wartość kontraktu na Caracale i tu oraz offsetów [ tu 725 mln] to Polska zrobiła "interes życia". O offsetach za BH i AW101 już nie wspomnę.....

Marek1
wtorek, 30 kwietnia 2019, 09:52

No i w zasadzie już wiadomo, ze efektor "niskokosztowy" dla Wisły poszedł się ... gonić. LM zadecydował, ze będzie nim rakieta wysokokosztowa PAC-3MSE. No ale kto bogatemu zabroni ?? A że na nic innego kasy nie starczy to i co z tego ?

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:48

Marek, LM tu nie ma nic do powiedzenia, odpowiada wyłącznie za PAC-3MSE, Patriot to system Raytheona wiec może bez sciemniania.

Marek1
niedziela, 5 maja 2019, 10:07

Brak zdolności zrozumienia czytanego tekstu ?? - co do agresywnego lobbingu LM w sprawie zastąpienia niskokosztowego Skyceptor dla II etapu Wisły przez kolejne kilkaset PAC-3MSE ma Raytheon ??

Harry 2
wtorek, 30 kwietnia 2019, 01:11

Żadnej korzyści z powyższego nie będzie. Mieliśmy mieć zyski ze sprzedaży Rosomaków za granicę i co? To tylko marzenia. Za to się nie płaci.

Lee
środa, 15 maja 2019, 09:12

Eee wysłaliśmy kilka sztuk do Emiratów Arabskich chyba?

KrzysiekS
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 20:10

Współpraca z firmami zagranicznymi (w tym przypadku największy dostawca uzbrojenia na świecie) pewną kulturę produkcyjną jeżeli to połączymy z nową wiedzą to jak najbardziej pożądana synergia.

adams
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 17:16

Co z tego skoro nie dostaliśmy żadnych technologii które chcieliśmy i w dalszym ciągu największym osiągnięciem naszego przemysłu będzie przeciwlotniczy Piorun o zasięgu niecałych 7km

re-adams
sobota, 4 maja 2019, 11:23

ale "najlepszy na świecie" (w swojej klasie oczywiście). A przy okazji, to laboratorium do rakiet to nic? Sami byśmy takie zbudowali?

Marek1
niedziela, 5 maja 2019, 10:10

re-adams - a niby dlaczego nie ?? CO takiego do tego laboratorium doda LM ?? Dlaczego od 25 lat NIKT w RP nawet nie pomyślał, by takowe zbudować dla prowadzenia B+R w zakresie rakiet w ogóle ?

Patcolo
poniedziałek, 6 maja 2019, 10:05

W porównaniu z tym co mieliśmy a z tym co będziemy mieć zamawiając śladowe ilości sprzętu to jest dobrze. Gdybyśmy od razu zamówili 96 sztuk f16 to cały serwis dawno by był u nas i inaczej by wyglądały rozmowy co do modernizacji f16 do poziomu Vipera. Inaczej by też wyglądały negocjacje w sprawie pozyskania f35 i mówilibyśmy też o innej liczbie. No ale jak kupuje się tak jak u nas a nie jak w Turcji czy w Indiach to efekty są jakie są.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama