Reklama
Reklama

Rakieta hipersoniczna „Kindżał” - rosyjska mistyfikacja? [KOMENTARZ]

14 marca 2018, 14:06
mig32kinzhal1-1520883226

Z informacji ujawnionych przez rosyjskie ministerstwo obrony wynika, że przedstawiony przez prezydenta Rosji Władimira Putina nowy pocisk hipersoniczny „Kindżał” to tak naprawdę podczepiona pod samolot rakieta, wykorzystywana wcześniej w lądowym systemie taktycznym „Iskander-M”.

Zobacz także
Reklama

O systemie „Kindżał” stało się głośno po przemówieniu prezydenta Rosji Władimira Putina, wygłoszonym 1 marca 2018 r. do m.in.: członków Zgromadzenia Federalnego, rządu, sądów najwyższego i konstytucyjnego, gubernatorów oraz przedstawicieli najważniejszych mediów. Putin w swoim ponad godzinnym wystąpieniu zaprezentował m.in. sześć nowych systemów uzbrojenia, które według niego pozwolą Rosji uzyskać przewagę militarną nad krajami zachodnimi.

Jednym z nich miał być wysoce precyzyjny kompleks naddźwiękowych pocisków rakietowych „Kindżał”, który według rosyjskiego prezydenta nie ma światowego odpowiednika. Zastosowane w nim rakiety mają się poruszać z prędkością hipersoniczną – a więc co najmniej pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku (która wynosi 1062 km/h na wysokości 11000 m). Putin przypominał wtedy, że jest to broń rozwijana tylko „w krajach o wysokim potencjale naukowym i zaawansowanych technologiach” i jednocześnie ujawnił, że w Rosji jest ona już od 1 grudnia 2017 r. wykorzystywana operacyjnie (pełniąc pilotażową służbę na lotniskach Południowego Okręgu Wojskowego).

Sama rakieta ma być (i jest) przenoszona przez samoloty wielozadaniowe (obecnie ciężkie samoloty myśliwskie MiG-31) i po zrzuceniu ma lecieć samodzielnie z prędkością dziesięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku - cały czas wykonując manewry. Dzięki temu ma ona możliwość przenikania przez wszystkie, istniejące systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej atakując cele znajdujące się w odległości ponad 2000 km za pomocą bojowych głowic: konwencjonalnych i jądrowych.

Większość analityków na postawie tych skąpych informacji uznało, że Rosjanie rzeczywiście opracowali zupełnie nowy system uzbrojenia jednak wątpili, że jest on w operacyjnym wykorzystaniu. Zdjęcia ujawnione z prób rakiet „Kindżał” pokazały, że rosyjska propaganda poszła o wiele dalej.

Po pierwsze już na pierwszy rzut oka było widać że rakieta podwieszona pod samolotem MiG-31 nie była jakimś nowatorskim rozwiązaniem, ale wyraźnie została zaadoptowana z już istniejących systemów uzbrojenia. Wskazywał na to chociażby kształt pocisku, brak charakterystycznych dla systemów hipersonicznych detali oraz nieobecność technologii stealth.

Rosjanie prezentując film z testów systemu „Kindżał” próbowali nadać tajemniczości całemu systemowi rozmywając wygląd pocisku, ale nie wiadomo, na ile wynikało to z rzeczywistej potrzeby ukrycia jakiś tajemniczych, nowatorskich szczegółów, a na ile z celowej dezinformacji. Na zdjęciach zaprezentowanych przez rosyjski resort obrony pocisk przecież nie był już rozmyty. To właśnie na nich było widać wyraźnie, że z wyglądu i kształtu „Kindżał” przypomina rakietę zastosowaną w systemie lądowym „Iskander-M”. Wykorzystywany tam pocisk ma długość 7,3 m, średnicę 0,92 m i waży około 4000 kg. Sama waga nie stanowi problemu, ponieważ samoloty MiG-31 mają udźwig ponad 5000 kg, a dodatkowo rakieta przed zamontowaniem na samolocie na pewno przeszła prace adaptacyjne, związane m.in. z pozbyciem się silnika startowego wynoszącego pocisk z wyrzutni naziemnej oraz dołożeniem stałych stateczników.

undefined
Nosicielem rakiet hipersonicznych systemu „Kindżał” są ciężkie samoloty myśliwskie MiG-31. Fot. mil.ru

Nie wiadomo, jaki typ rakiety stosowanej w systemie „Iskander-M” został zaadoptowany przez Rosjan i na ile został on zmodyfikowany. Ciekawa jest natomiast informacja przekazana przez Putina, że „Kindżał” może atakować cele na odległości większej niż 2000 km. Może to oznaczać, że również odpalane z wyrzutni na powierzchni lądu rakiety „Iskander-M” wcale nie mają zasięgu 500 km (zgodnie z traktatem INF), ale znacznie większy. Trudno jest bowiem przypuszczać, że w krótszym pocisku udało się rosyjskim konstruktorom znaleźć miejsce na umieszczenie dodatkowego zapasu paliwa rakietowego.

undefined
Iskander-M - fot. mil.ru

Rakieta „Kindżał” to prawdopodobnie modyfikacja pocisku balistycznego wykorzystywanego w systemie „Iskander-M”. Fot. mil.ru

Pytań jest zresztą o wiele więcej. Na filmie nie było np. widać lotu rakiety i uderzenia w cel. Nie wiadomo więc, czy chodzi rzeczywiście o próbę operacyjnego systemu uzbrojenia, czy też tylko o sprawdzenie możliwości przenoszenia „Iskanderów-M” przez samoloty. Jak na razie wiele jednak wskazuje na to, że „Kindżał” to kolejna mistyfikacja rosyjska. Sądząc po opisach w zachodnich mediach – zakończona pewnym powodzeniem. Trzeba jednak pamiętać, że Rosja celowo nie zachowuje transparentności odnośnie budowy swoich systemów broni. Z kolei moment prezentacji „Kindżała” był prawdopodobnie związany z kampanią wyborczą i prowadzoną walką informacyjną, choć z drugiej strony sama możliwość użycia podobnych pocisków również przez samoloty daje pewien dodatkowy potencjał bojowy. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 196
Reklama
qqqw
piątek, 8 czerwca 2018, 02:40

A co za różnica, czy to stara, czy nowa konstrukcja ? Jeśli robi to, do czego jest zaprojektowana to wystarczy aż nadto

pol
poniedziałek, 14 maja 2018, 11:39

Ale o co chodzi? Że Rosjanie wykorzystują już istniejące konstrukcje i poddają je modyfikacjom? Iskandery-M maja prędkość Mach 6 jak czytam być może po pozbyciu się silników startowych i modyfikacjach uzyskają Mach 10. Putin dał słowo że nie użyje czegoś co już mają?

Janek
piątek, 4 maja 2018, 23:33

A my mamy niewidzialny czolg średni :)

Flex
środa, 2 maja 2018, 22:00

Rosja nie robi nic odkrywczego. Stosuje metody skodyfikowane już przed laty przez Jewgienija Messnera. Tylko technika i technologia aktualna. Wojny wygrywa nie broń, a spryt i umysł. Tu niestety w niczym nie odstają, a są bardziej zdeterminowani.W kreowaniu fałszywego obrazu rzeczywistości też są nieźli. Zawsze mówię, że osiłek z maczugą jest bezbronny wobec roju wściekłych szerszeni.

Zmęczony
poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 10:41

Najbardziej przykre jest to, że u nas nic się nie opłaca, nie da, lub nie wolno. Nie mamy w zasadzie żadnej porządnej artylerii. Ani tym bardziej systemów rakietowych. Taka \"strzała\", czy \"grom\" to modernizacje ruskich ręcznych wyrzutni. Nic większego sami nie spróbowaliśmy nawet skonstruować. Nie wolno, nie da się, czy się nie opłaca?

Mauzer
niedziela, 25 marca 2018, 01:11

Po prostu konczy się czas, tak jest stworzony ten świat. Amerykanie traca na rzecz rosji i chin , a coraz wiecej woli rosyjskie niz amerykenskie rynki,(cena ,efekt itd.)azja wykorzysta to wieczne nie moga byc blokowane przez amerykanow,beda sie rozwijać ,tym bardziej upadnie usa ,wiec nikt nie da za wygrana .

wojtek
poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 10:20

nic nie jest wieczne... upadl egipt, rzym... wiec usa tez upadna. tylko, rosja nic tu nie wygrywa. amerykanie ustapia miejsca chinom, ale rosja zostanie im podporzadkowana tak jak kiedys byla podporzadkowana imperium mongolskiemu. na wlasne zyczenie. putinowi sie tylko wydaje, ze cos wygrywa. a tak naprawde coraz bardziej wlazi w lapy chinczykom. bo nie ma innych sojusznikow, a gospodarczo sie chinom nie przeciwstawi. cos tam jeszcze probuje pobrzekiwac szabelka, ale za pare lat militarnie sie chinom tez nie przeciwstawi... i takie beda efekty nadymania sie pana putina :-/

jfalsdnsa
piątek, 30 marca 2018, 13:48

Nic się nie kończy, wręcz przeciwnie USA włącza się aktywnie w walkę przeciw Rosji i Chinom, czekają nas ciekawe czasy, które mogą się nawet zakończyć wojną, tylko po to by USA obroniła swoją hegemonię, nic się jeszcze nie skończyła, eskalacja wejdzie na wyższy poziom.

ck16
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:46

Kiedyś zastanawiałem się nad problemem istnienia supermocarstw lub potęg. Jak się historycznie zastanowić, to dane państwo jest w stanie być realną potęgą przez około 100-150 lat (Prusy, Austro - Węgry). Po tym czasie albo się rozsypuje (Austro-Węgry) albo przechodzi kryzys po którym może się nawet odrodzić w nieco innej postaci (Rosja). Polska i Litwa są tutaj wyjątkiem bo realną potęgą byliśmy przez około 250 lat a więc bardzo długo. USA potęgą światową zostało w czasie I wojny światowej, czyli około 100 lat temu. Szczyt ich potęgi to okres chyba Ronalda Reagana. Obecnie USA niestety ale jednak stale tracą swoją pozycję. Jasne, że obecnie USA może rozbić w puch oddzielnie i Chiny i Rosję. Ale czy USA pokonały by połączone siły Chin i Rosji, wątpię. USA boją się sojuszu tych dwóch państw i dlatego osaczają Rosję takimi państwami ja Polska czy Ukraina. Niektóre państwa chyba nie mają zamiaru mieszać się do tych rozgrywek i stoją sobie z boku, wiedząc, że i tak od nich nic nie zależy (Czechy, Węgry, Bułgaria, Austria itp.). Generalnie USA mogą same doprowadzić do jakiejś wojny, dopóki mogą ją jeszcze wygrać lub traktując wojnę jako sposób na \"oczyszczenie\" (wyprawa Turków pod Wiedeń, czy wojny krzyżowe).

inżynier
czwartek, 22 marca 2018, 15:21

A co na to zwykła fizyka? Opór powietrza przy takiej prędkości trzeba pokonać siłą ciągu. To wartość energetyczna paliwa albo musi być jakaś nadzwyczajna albo ta rakieta leci super szybko ale bardzo krótko. Rewolucji aerodynamicznej nie wymyślono bo stożek fali dźwiękowej ma swoje parametry. Albo całe ustrojstwo działa ale tylko w stratosferze.

Zty
niedziela, 27 maja 2018, 04:15

Zrozumienie, że opór powietrza wzrasta z kwadratem prędkości jest zbyt trudne, dla przeciętnego dziennikarza, analityka z polskiego wywiadu, o polskich politykach nie wspominając. Żeby toto rozpędzić do 10 Machów, to tam jeszcze powinny ze trzy samoloty cysterny z paliwem za tym lecieć. Prawdopodobnie rosyjski blef, taki jak gwiezdne wojny Regana. Z trudem mogę sobie wyobrazić ewentualnie, że jakiś końcowy fragment rakiety, o wadze może z kilograma, da się rozpędzić do tych 10 Machów, ale sterować tym, nie ma najmniejszych szans.

sebs
środa, 25 kwietnia 2018, 18:47

Max kolonko o tym mowil ze napedzane beda mini reaktorami jadrowymi alebczy to bajka czy juz to maja to dowiemy sie jedynie podczas wojny.

rk
poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 10:53

Wreszcie jakis rozsadny komentarz

Adam
środa, 21 marca 2018, 23:50

Autorze, napęd strumieniowy działa zupełnie inaczej od konwencjonalnego napędu rakietowego, stąd jeśli to rakieta o napędzie strumieniowym może ona przelecieć dużo szybciej i dalej niż ta zwykła bez takiej ilości paliwa.

Wiera
niedziela, 1 kwietnia 2018, 20:08

Aaaa.... A co jak wykorzystali napęd z ufo? Co za kit. W Rosji tylko katoszki i spirt potrafią sami. Reszta podszpiegowana albo zmyślona. Nie mają ani technologii ani kasy. Mają tylko propagandę.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 02:53

Panie Autor to poproszę o pokazanie wlotu powietrza do silnika strumieniowego na tym pocisku, czekam.

Polanski
czwartek, 22 marca 2018, 22:35

Ale nie może lecieć zbyt wysoko bo utleniacza zabraknie. Napęd strumieniowy nie działa w kosmosie. Czyż nie tak?

JÓZEK witam.....
środa, 21 marca 2018, 14:15

NO I CO Z TEGO ...historia pokazywała jak dużo gorsze systemy i efektory ...niszczyły najlepszą myśl technologiczną tamtych czasów.....liczy się \"mądre dowodzenie \" ,wyszkolenie ,pomysłowość i czynnik najważniejszy \" zbiegi okoliczności\" to one decydują o sukcesie ....

mgr historii andrzej pakuła
wtorek, 20 marca 2018, 23:09

Dywagacje ekspertów wymiękają..jest czy nie ma? poleci czy nie poleci? trafi czy nie trafi...itp. Takie rzeczy sprawdza sie w konflikcie zbrojnym i wtedy wychodzi prawda a nie gdybanie...na troje babka wróżyla za internet przyjmie wszystko.....no comments

Ewinek
wtorek, 20 marca 2018, 14:16

Jak zwykle miały być buty niewidki a są walonki

12345
czwartek, 22 marca 2018, 13:23

brawo,obrona terytorialna z karabinkami z ładną kolbą da sobie radę i z iskanderem i z rakietami nowych technologii! SUWEREN to kupi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

xyz
piątek, 4 maja 2018, 11:44

Da da... Jestesmy czlonkiem NATO + mamy wojsko US u siebie + mamy JASSM (Krolewiec w zasiegu) i JASSM ER (Kreml w zasiegu) + bedzie system Patriot. Wystarczy abyscie sie towarzysze trzymali z daleka.

say69mat
poniedziałek, 19 marca 2018, 10:48

Mnie zastanawia inny szczegół, Rosjanie są w stanie zaadaptować relikt zimnej wojny do formuły nosiciela pocisków balistycznych. Jakim cudem, w przypadku naszego kraju nie zdołano wykorzystać potencjału posiadanych Su22 do roli nosiciela bodaj pocisków taktycznych v/s przeciwokrętowych??? Zdolnych do rażenia celów naziemnych spoza zasięgu opl.

karo
wtorek, 20 marca 2018, 15:02

Nie było woli politycznej i chyba kasy też... W latach 90-tych były oferty z Francji i Izraela, aby to wykonać, ale bez odzewu z naszej strony. Ba nawet WZL Bydgoszcz złożyła własną propozycję takiej modyfikacji (z której ponoć skorzystała Angola), ale decydenci wojskowi pozostali głusi na namowy...

Klie
niedziela, 18 marca 2018, 22:11

Zdjęcie może być maskirówką, a raczej napewo. Na filmie utajniono wygląd, a na zdjęciu pokazano? Litości. Teoria o 3 metrowej długości już upadła?

asd
niedziela, 18 marca 2018, 20:19

Ruscy tłumaczą to w ten sposób, że rakieta (tak naprawdę \"Iskander\" konstrukcji z 1987 r.) jest hipersoniczna bo myśliwiec rozpędza się do hipersonicznej prędkości (to nie żart) ;).

LLL
czwartek, 15 marca 2018, 22:59

Ogólnie to czy to jest pocisk przekonstruowany z Iskandera czy nie, nie ma żadnego znaczenia, istotne jest to, że mają pocisk lotniczy o prędkości hipersonicznej i zasięgu około 2000 km. Autor nie zająknął się nawet o systemie naprowadzania a z prezentacji Rosjan wynika że chcą tym atakować okręty, a więc musieli coś zmienić w kwestii naprowadzania w stosunku do Iskandera żeby pocisk mógł niszczyć cele ruchome. Załóżmy, że pocisk ma max prędkość 10 Ma, a więc na maksymalny dystans będzie leciał około 15-20 minut uwzględniając czas na rozpędzenie i nabranie wysokości. Przez taki czas okręt płynący 30 węzłów pokona około 18 km, a więc pocisk nie odnajdzie celu. Musieli zmienić system naprowadzania, co nie jest takie proste w przypadku pocisku hipersonicznego. Generalnie to, że wykorzystali istniejący pocisk i stworzyli nowy, baaardzo groźny system nie budzi we mnie śmiechu a raczej uznanie, że nie marnując środków i czasu stworzyli nową jakość. To też uprawdopodobnia tezę, że system już jest operacyjny.

Hanys
sobota, 31 marca 2018, 15:17

Czołg T14 Armata też jest operacyjny :)

Kowalskiadam154
czwartek, 15 marca 2018, 16:02

Ważne jest tylko to że infantylna Europa Zach daje się zastraszyć bo liczy sie efekt propagandowy

mind
wtorek, 20 marca 2018, 16:09

W czym problem, powiedz: sprawdzam, ciekawe czy zobaczysz efekty tego sprawdzenia.

Jozin
czwartek, 15 marca 2018, 12:51

Dziwny artykulik. Nikt nie ukrywa, że pocisk powstał na bazie 9М723. Autorskie pojęcie o balistyce nie pozwoliło zauważyć, że pocisk wystrzelony z nosiciela poruszającego się na pułapie około 20 km z prędkością 2000 km/h będzie miał znacząco większy zasięg niż jego wersja lądowa, przy czym nie wiadomo czy \"Kinżał\" ma dokładnie ten sam silnik rakietowy co jego wersja lądowa. Można się przyczepić do tego, że to nie nowe rozwiązanie, ale radzieckie opracowywane na przełomie lat 80/90 (tak, tak o tym wiedzą nawet hobbyści). Z drugiej strony wykorzystanie operacyjne tego projektu świadczy o pragmatycznym podejściu polegającym na zagospodarowaniu gotowych rozwiązań które w innym wypadku uległyby zaprzepaszczeniu. Z drugiej strony popatrzmy na relację koszt-efekt. Czy NATO posiada system zdolny osłonić grupę okrętów przed atakiem \"Kinżała\" - nie.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 19:17

Z Kinżałem AEGIS nie będzie miał problemu a 9M723 zupełnie nie nadaje się do ataków na cele ruchome wiec powodzenia w strzelaniu do LGU :)

Jozin
piątek, 16 marca 2018, 15:25

AEGIS jest dobry wtedy gdy ci co wystrzeliwują przeciwpocisk dostają smsa od tych którzy wystrzelili cel - produkt typowy dla amerykańskiej mafii wojskowo-przemysłowej. Cel - wyciągnąć pieniądze z kieszeni podatników.

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:38

panie Jozin AEGIS jak na razie nie potrzebuje info o nadlatujących rakietach zwłąszcza tak prymitywnych jak to cos pod MiG-em. To nie rosyjskie systemy które nawet z sms-em nie są w stanie trafic zadnego powolnego nie wykonującego uników Tomahawka choc doskonale wiedzieli kiedy i skad przyleca:) takiego blamazu , jak i tego ostatnio-27 rakiet z S-200 i Buk-M2 by uszkodzic jednego F-16I to rosja niczym nie przykryje:)

Jozin
czwartek, 22 marca 2018, 00:29

Panie Davien z nadlatującymi Tomahawkami na zadowalającym poziomie radziła sobie nawet serbska obrona przeciwlotnicza, Buk-M2 nie były używane przeciwko F-16I, 27 rakiet to liczba wyssana z palucha, a przy odległości między Humajmim a Szarjat to nawet S-400 nie pomoże. Bramaż to pan robi swoimi wpisami co najwyżej.

dropik
czwartek, 15 marca 2018, 11:22

dla mnie to inna rakieta. ma mniejszą średnicę niż iskander (ok 0,9m + skrzydełka) , a ta ma jakieś 0,7m.

Rafal
piątek, 16 marca 2018, 10:36

Dokladnie, wygladaja bardzo podobnie ale nie tak samo.

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 16:20

Bo to sam drugi człon.

Rafal
piątek, 16 marca 2018, 10:37

Ale drugi czlon czego? Iskander jest jednostopniowy.

xawer
piątek, 13 kwietnia 2018, 18:39

\"...pozbyciem się silnika startowego wynoszącego pocisk z wyrzutni naziemnej oraz dołożeniem stałych stateczników.\" Czyli ma jednak pierwszy człon(silnik startowy):-D

zyg
czwartek, 15 marca 2018, 10:10

\"Kindżał\" podobnie jak pozostałe Wunderwaffe zaprezentowane przez Putina wchodzą do kanonu rosyjskiego folkloru i szeroko o nich będą się rozpisywać wydawnictwa przeznaczone dla różnych grup wiekowych Putinjugend od obronnego wychowania przedszkolnego poczynając. Faktem pozostaje że od pogromu zielonych ludzi w Syrii nacjonalistyczny beton będący politycznym zapleczem Putina dyszy rządzą zemsty i te historyjki służą poprawieniu ich samopoczucia. A w rzeczywistości THAAD, Aegis Ashore w Korei i Japonii czy tarcza w Europie z jakichś powodów powodują histeryczną reakcję Rosjan i chińskich komunistów. Z drugiej strony te rosyjskie brednie dobrze będzie \"traktować poważnie\" i użyć jako argument nacisku na kraje NATO nie spełniających zobowiązań dot przeznaczenia 2% PKB na obronność czy też zaostrzenia sankcji redukujących jedyne zródło dochodów Rosji.

Analiza geostrategiczna
czwartek, 15 marca 2018, 11:31

\"z jakichś powodów\" - powody są znane, pisał o tym The Diplomat w 2006. Rosjanie i Chiny wiedzą, że ta \"tarcza\" ich rakiet nie zatrzyma. ALE CZY WIEDZĄ O TYM PRZYGŁUPY W BIAŁYM DOMU I PENTAGONIE, którzy mogą uwierzyć, że rosyjska elektronika jest na lampach a rakiety zardzewiałe i że jak pisał The Diplomat \"strategia MAD się przeżyła i USA stanęły pierwszy raz od 50 lat przed szansą wygrania wojny atomowej: zadania uprzedzającego dekapitacyjnego uderzenia i zatrzymania rosyjskiej odpowiedzi przy pomocy tarczy antyrakietowej\"? Bo są przygłupy w USA, które chcą wywołać IIIWŚ by zachować hegemonię USA w świecie i wyjść z długów i którym się wydaje, że mając tarczę, można przy \"akceptowalnych stratach\" wygrać wojnę nuklearną z Rosjanami. Był już szef połączonych sztabów w USA, który publicznie o wojnie atomowej powiedział: \"Jak zostanie 2 Amerykanów i tylko 1 Sowieta to było warto!\". Po to Rosja i Chiny wprowadzają broń hipersoniczną, by te amerykańskie przygłupy nabrały wątpliwości. Przypominam, że \"niewymierzona w Rosję, tylko w Iran i Koreę Północną tarcza antyrakietowa\" ma docelowo wg budżetowych planów USA liczyć 400 antyrakiet gdy tymczasem Rosja ma tylko ok. ćwierć tysiąca rakiet balistycznych lądowego bazowania.

rak
czwartek, 15 marca 2018, 19:30

te \"analiza\" nie wysilaj się żyłka ci pęknie ..

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 16:26

Jeżeli to prawda co piszesz to wojna jest nieunikniona. Jeżeli zadłużony Zachód chce w ten sposób rozwiązać swój problem długu to to zrobi. I żaden Kindżał tego nie zatrzyma. Putin w ten sposób tylko daje pretekst do rozprawy. Każdy rozsądny to wie. Pewne problemy są nierozwiązywalne w inny sposób. Czy jest się z czego cieszyć? Chyba nie. Zachód potrzebował pretekstu dla swoich społeczeństw to mu go Putin daje.

Wolan
niedziela, 18 marca 2018, 22:18

Można zabić wierzycieli i ta tarcza ma powstrzymać ich odwet. Te wszystkie Patriot Acty nie są wymierzone w zwykłych ludzi. Przyjdzie rozkaz i pewnych ludzi uzna się za terrorystów. Wtedy cały świat na nich zapoluje, rozwiązując jednocześnie swój problem zadłużenia.

gyz
czwartek, 15 marca 2018, 11:08

bardzo byś chciał aby tak było, tak samo polacy chcieli w 1939 roku i pisali, że czołgi niemieckie są z drewna, skutek był opłakany

orca
wtorek, 27 marca 2018, 20:44

Skutek byl opłakany bo ruscy uderzyli 2 tygidnie pozniej. A kindżał to bajka, bo jakby był faktem to był by tajny do czasu wojny aby Zachód nie miał czasu odpowiedzieć systemem neutralizującym. No chyba ze ruscy planują inwazję Zachodu za miesiąc ;).

mgr historii Andrzej Pakuła
czwartek, 15 marca 2018, 09:52

Zeby się przekonać o rakiecie ,,Kindzał\" czy jest prawdziwa czy tylko,,maskirowka\" musiala by być uzyta w konflikcie zbrojnym który by wymagał jej użycia.Tak to można gdybać?????

Krzysztof M
czwartek, 15 marca 2018, 17:09

A kto dowiedziałby się po eksplozji, że to był Kindżał?

LLL
piątek, 16 marca 2018, 00:30

Rosjanie powinni przywieźć tą rakietę do zbadania do Polski dla pana magistra, a następnie w jego obecności dokonać testu na poligonie w Wicku Morskim ze zniszczeniem celu ruchomego przy przeciwdziałaniu ze strony systemu AEGIS. Panu magistrowi natomiast musi zostać udostępniony fotoradar do zmierzenia prędkości pocisku. Inaczej to tylko gdybanie.

qqqq
niedziela, 18 marca 2018, 20:13

Najlepszy komentarz :)

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 07:26

I znów wiele domyślań - zero pewności , aby polemizować / jest potrzebna treść - a tu jej brakuje ! Oczywiście w samej rusofobi już jest przypadłość - prawdopodobnie i najczęściej stosowana \" Rosja stosuje dezinformację \' - tak jak by amerykanie i inne wojska jej nie stosowały ? Sama rakieta tak blisko pokazana przez Rosjan - aby ją mógł wróg zobaczyć a co o niej sądzą specjaliści od rakiet czy broni tego typu - to już inna rzecz ? Jako niedowiarki będziemy tradycyjnie swoje teorie snuć ???????????? Przyjemnych rozważań i uszczypliwości ! Już fakt iż się znajduje za naszą wschodnią granicą powinno nam Polakom dać owiele więcej do myślenia - CZY Polska ma być poligonem wojennym dla USA i Rosji ? To tak jak z tym Skripalem - Angole twierdzą iż otruto go \" NOWICZAKIEM \" - to skąd znają skład nad Tamizą tego bojowego składu gazowego ? A może to GB - ma na wyposażeniu ten środek bojowy - należy odwrócić akt oskarżenia !

say69mat
poniedziałek, 19 marca 2018, 15:29

Wyłącznie z racji położenia geograficznego Polska, niejako z automatu, aplikuje do roli poligonu w trakcie ewentualnej konfrontacji pomiędzy państwami wnp a hemisferą zachodnią. Nawet jeżeli Polska ogłosi światu totalne rozbrojenie, a zwolennicy niepodległości swemi ciałami zagrodzą drogę wrażym tankom. Nikt tej z form protestu, nie zauważy ani nie usłyszy. Biorąc za punkt odniesienia, że w wyniku konfliktu nuklearnego pomiędzy mocarstwami nie będzie zwycięzców. Wszyscy ... przegramy. Czyli zasadniczym problemem jest formułowanie i realizacja polityki zbrojeniowej, budującej pokój. Tak aby katastrofa wojenna nikomu się nie opłacała.

Jan P.
niedziela, 18 marca 2018, 18:51

Kolego Davien, to rzadkosc na tym forum, ale widze, ze jestes bardzo trzezwo i obiektywnie myslacym czlowiekiem. Absolutna wiekszosc to rusofobia do potegi i lykacze kazdej antyrosyjskiej propagandy w ilosciach hurtowych. Dobrze, ze sa jeszcze samodzielnie myslacy w tym kraju!

czekam.
czwartek, 15 marca 2018, 12:51

Czysty whataboutism więc przegrywasz dyskusję z miejsca dziecko ale dam ci szansę. Skieruj mnie chociaż do jednego oficjalnego materiału filmowego prezentującego nieistniejące amerykańskie uzbrojenie jako faktyczne i operacyjnie gotowe w celu szerzenia kłamstwa i dezinformacji.

tomuciwitt
czwartek, 15 marca 2018, 12:40

“to skąd znają skład nad Tamizą tego bojowego składu gazowego ? “ dlatego bo co najmniej jeden z twórców tego gazu mieszka na zachodzie i już dawno przekazał informacje na ten temat. Poza tym mam wrażenie że kolega podszywa się pod @Daviena . Davien ma zupełnie inny styl pisania . Nie buduje wypowiedzi jako jednego wielkiego pytania

gosc
poniedziałek, 19 marca 2018, 23:31

tworca gazu mieszka w usa,a produkowano go w zssr na terenie kirgizji.

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:11

Tu masz rację, zaczęli znowu swoje podszywanie się:) Chyba wrócił ten sam co kiedys:)

Patcolo
poniedziałek, 19 marca 2018, 07:03

Ale ja już po treści komentarza domyślałem się że to nie ten Davien

Kiks
czwartek, 15 marca 2018, 11:02

Chromatograf.

asx
czwartek, 15 marca 2018, 01:21

Z napędem typu scram jet/ramjet macie rację. Rosja nie jest w stanie technologicznie przeskoczyć budowy silnika strumieniowego osiągającego więcej niż 6Ma. Wszelkie próby zakończyły się na Onyxie czy Granicie (maks 3Ma). Brak zdolności do modelowania opływu, brak materiałów sprawia że prędkości hipersoniczne >6Ma na bazie silnika strumieniowego są dla nich nieosiągalne. Pozostają klasyczne jednostopniowe rakiety z silnikiem na stały materiał pędny. Chiny mają WU14, USA X51 z prędkościami 10Ma, a Rosja niepewnego Cyrkona, Brahmosa2 o prędkości maks. 6 Ma zasięgu 500km bez zdolności do rażenia celów innych niż morskie. Rosjanie prawdopodobnie próbują uzyskać efekt stealth poprzez jonizację powłoki przy prędkościach 6Ma osiąganych klasycznie w niższych warstwach atmosfery. To bardziej eksperyment plus próba przeskoczenia własnych niedociągnięć w typowo rosyjski sposób.

Jozin
czwartek, 15 marca 2018, 13:05

@asx - brak, brak, a przy okazji zupełny brak wiedzy. Skąd ty możesz wiedzieć o barku tych albo innych zdolności? Podejrzewam, że są to kompletne bzdury, biorąc pod uwagę zeszłoroczne doniesienia na temat postępów w testach pocisków 3M22 i oddźwięk na \"Dzikim Zachodzie\".

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 19:19

Tia takie to postepy że dalej nie moga pobic rekordu USA w czasie lotu silnikowego:) Powodzenia może za 10 lat im dorównaja;)

Kuba Ptrlicka z Pardubic
środa, 14 marca 2018, 23:01

Nieśmiało przypominam, że wg tego samego Putina na pokładzie Kurska wszyscy zdrowi, utrzymują kontakt z powierzchnią a do zatopionego okrętu dostarcza się powietrze i energię elektryczną.

Realista
środa, 14 marca 2018, 22:41

coś cicho było o Kh-15 to teraz wiadomo dlaczego o.O

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:30

Chodzi ci o ten stary, 40-sto letni pocisk? Inaczej wygląda niz to coś pod MiG-iem .

Whiro
środa, 14 marca 2018, 22:41

Podtrzymywać embarga dla Rosji. Zerwać wszelkie układy jak nord stream. Jeśli Putin uważa że świat bez Rosji nie może istnieć i jest gotów na konfrontację to trzeba tego starego kgbowca sprowadzać dzień w dzień na ziemię. Izolować i ograniczać. Niech Rosja żyje w własnym świecie dalej. Ale ich świat to nie nasz.

tadek
środa, 14 marca 2018, 22:36

po co nam to ? wystarczy kilka rakiet taktycznych USArmy z głowicami atomowym ustawionych w Estonii 200 km od Piotrogradu i można spać spokojnie

inżynier
czwartek, 15 marca 2018, 10:31

ich start widzą nawet z lornetek. Kilka baterii S400 i skażona cała Estonia.

obwodnica Kępna
czwartek, 15 marca 2018, 18:02

Chodzi ci o te S400 skompromitowane i ośmieszone w Syrii?

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 16:36

To tak jak z Mig-em 31. Jeszcze nie zdąży się oderwać od ziemi, a już go mają namierzonego. Swieci jak choinka z 1000km.

Davien
środa, 14 marca 2018, 22:16

I tak ten pocisk jest potężniejszy niż wszystko to czym dysponuje polska armia. Można się śmiać, ale to taki śmiech przez łzy.

orca
wtorek, 27 marca 2018, 20:58

No tak, car Kindżał....taki mega po maksymalnym wypasie. Poczytaj sobie zachodnie publikacje na ten temat. Te wszystkie przedstawione przez Rosjan parametry ani () ani () się nie trzymają.

Bolo
czwartek, 15 marca 2018, 11:02

Co więcej, jest potężniejszy niż wszystkie armie NATO razem wzięte. Wystrzelą taki jeden, będzie manewrował przy prędkości 10Ma, i samą falą uderzeniową od manewrowania rozwali wszystkie wrogie siły w okolicy. Widziałem raz chyba nawet dokładnie ten pocisk, w Star Treku.

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:14

Bolo, celny komentarz dla tego podkradacza nick-ów. Choc biorac pod uwage jak czasami rosyjskie systemy uzbrojenia określają wrógów to na miejscu Rosjan uwazałbym by znowu nie powtórzył sie numer z Ka-52:)

Ignorant
środa, 14 marca 2018, 22:15

>Trudno jest bowiem przypuszczać, że w krótszym pocisku udało się rosyjskim konstruktorom znaleźć >miejsce na umieszczenie dodatkowego zapasu paliwa rakietowego. Skad taka konkluzja? Przeciez ten pocisk ma byc wyniesiony na wysokosc przez MIGa, wiec moze miec wiekszy zasieg, bo nie musi tracic energii nanabieranie wysokosci. Zeby wiedziec ile zysa na zasiegu przez to, ze nie musi sam nabierac wysokosci trzebabyc wykonacdokladne obliczenia, ktore chyba sa poza zasiegiem laikow.

olo
czwartek, 15 marca 2018, 11:22

Nie tylko jest wynoszona na dużą wysokość /ok.15-20 km/ ale także rozpędzany do 2-3 tys. km co zapewne istotnie pozwala zwiększyć zasięg. Zresztą zasięg Iskanderów nie jest znany i informacje o większym zasięgu były podawane. Zapewne kosztem masy głowicy bojowej zwiększono zapasy paliwa.

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:16

Olo, MiG-31 z takim ładunkiem nie wiadomo czy w ogóle przekroczy prędkość dżwieku, a na 20km nie wzniesie sie na pewno, jak 11 osiągnie to będzie dobrze. Zasieg Iskandera-M wynosi 500km ten pocisk jest krótszy wiec...

ZZZ
czwartek, 15 marca 2018, 10:44

>\"Zeby wiedziec ile zysa na zasiegu przez to, ze nie musi sam nabierac wysokosci trzebabyc wykonacdokladne obliczenia, ktore chyba sa poza zasiegiem laikow.\" Tia... Jestem absolutnie pewny, że jest to dokładne opisane w większości publikacji dot. techniki rakietowej z lat 60.

Rain Harper
środa, 14 marca 2018, 21:37

Przy Mach 10 odpadła by płyta paździerzowa z tej konstrukcji.

Zdziwiony
środa, 14 marca 2018, 20:49

Artykuł jest napisany pod tezę i pełen dziwnych, nieuprawnionych wniosków. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie publikuje filmów z fazy ataku nowego systemu rakietowego, żeby nie ułatwiać analiz możliwego przeciwdziałania, to chyba jest oczywiste także dla redaktorów D24 ? Także co do zasięgu - Skoro MIG 31 \"robi\" za silnik wynoszący rakietę na wysokość kilkunastu kilometrów i nadaje jej prędkość okołodźwiękową na starcie to daje skokowy wzrost zasięgu, tak ? Jak się tak zastanowić, to Amerykanie od dłuższego czasu testują sprawność AEGIS i pocisków SM 3 za pomocą podobnych (prostszych) celów pozornych. Z kolei jeśli lądowa wersja Iskandera ma zasięg, niechby 100-1200 KM a nie 500 (co nie jest wykluczone) to wszystko składa się w logiczną całość.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 00:00

Panie żdziwiony SM-3 sa testowane na celach HERA mających znacznie lepsze osiągi niz iskander

Jozin
czwartek, 22 marca 2018, 00:35

HERA to prymitywna rakieta-cel, mogąca symulować co najwyżej północnokoreańskie rakiety operacyjne, zero manewrów mylących, bazuje między innymi na systemach naprowadzania wycofanych rakiet z lat 80-tych. Tak to można sobie strzelać i pompować kasę podatnika.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 02:59

HERA dziecko bazuje na MInutemanie II z głowica Pershinga II zdolna do manewrowania w stopniu przekraczającym zdolności rosyjskich rakiet wiec juz może skończ jak masz zerową wiedzę o temacie.

amebon
sobota, 17 marca 2018, 15:10

W takim razie USA powinno atakować swoich przeciwników celami pozornymi hahahaha skoro są lepsze od tych groźnych Iskanderów

PiotrEl
czwartek, 15 marca 2018, 13:34

najlepszy \"osiąg\" Hery to niestosowanie uników...

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:18

HERA panie Piotr EL ma znacznie wieksze mozliwości manewrowania i stosowania uników od Iskandera-M z uwagi na uzycie głowicy Pershinga II wiec takiej wtopy dawno nie miałeś:)

PiotrEl
poniedziałek, 19 marca 2018, 16:24

Pershing II nie stosował uników. Tak samo Hera nie stosuje uników. W trakcie prób także nie manewrowała. Leciała jak kamień...

Davien
wtorek, 20 marca 2018, 11:48

Panie Piotr EL Zarówno Pershing II jak i HERA maja manewrujacy ostatni człon znacznie pod tym wzgledem lepszy od tego co może wyczyniac Iskander więc juz się nie osmieszaj.

Jozin
czwartek, 22 marca 2018, 00:39

Panie Davien przestań pan zmyślać, w tych systemach nie ma żadnych rozwiązań antyrakietowych. Jakie osiągi - to są systemy różnych klas, przy czym Iskander pod względem ABM jest nieporównywalnie lepszy od Pershing II.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 03:02

Iskander panie jozin jest pociskiem taktycznym zdolnym do ograniczonego manewrowania dzięki niewielkim sterom aerodynamicznym. Głowica Pershinga II jest zdolna do manewrowania w pełnym zakresie dzięki skrzydłom wyposazonym w stery aerodynamiczne i manewrowaniu ciagiem wiec znowu pokazałeś ze sie zupełnie nie znasz:)

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 16:48

Raczej manewrów. Unik był by wtedy gdyby wykrył zagrożenie u na nie zareagował. Przecież jest powiedziane. że wykonuje serię zaplanowanych manewrów.

yaro
czwartek, 15 marca 2018, 11:13

A to testowanie wygląda obecnie tak: O fatalnym przebiegu decydującego o uruchomieniu wstępnej fazy produkcyjnej nowej broni testu poinformowała CNN, cytując aż kilka zachowujących anonimowość oficjalnych amerykańskich osobistości rządowych. Próba opatrzona symbolem FTM-29 stała się obiektem śledztwa dziennikarza renomowanego amerykańskiego magazynu Aviation Week and Space Technology (12-25 luty 2018) – Jamesa Drew. Uzyskał on zdumiewająco ciekawe, potwierdzone informacje. Scenariusz FTM-29 przewidywał odpalenie z pokładu transportowca C-17 pocisku-celu gdzieś nad Pacyfikiem. Ten, po wyjściu na dużą wysokość, imitować miał lot balistyczny pocisku średniego zasięgu, a więc podobnego do tych, jakimi dysponuje Iran, KRL-D, czy Rosja. Start i lot pocisku wykryć miał radar TPY-2 Raytheona, uruchamiając procedurę startową badanego przeciwpocisku SM-3 Block IIA, wyposażonego w samodzielny interceptor, czyli kierowany pocisk, który działa na zasadzie unicestwienia nadciągającego celu energią kinetyczną zderzenia. Trzeba więc nie tylko odkryć niebezpieczeństwo, przewidzieć tor lotu, ale także precyzyjnie trafić, wyliczając moment zderzenia. Próba FTM-29 zaplanowana była na dużym dystansie, być może na granicy zasięgu SM-3 Block IIA i całego nowego przeciwrakietowego systemu naziemnego Aegis Baseline 9.2 (BMD 5,1), który odtworzono na Hawajach. Interceptor, po oddzieleniu się od rakiety nośnej, miał tak manewrować, komunikując się automatycznie z nabrzeżnym radarem TPY-2 i korygując lot według jego wskazań, aby zderzyć się z pociskiem-celem wysoko nad oceanem. Do tego jednak prawdopodobnie nie doszło. Oficjalnie amerykańska agencja obrony przeciwrakietowej (Missile Defence Agency, MDA) nie zaprzeczyła doniesieniom sieci CNN o rozczarowującym przebiegu próby 31 stycznia 2018. Przemysłowy integrator systemu i producent przeciwpocisków SM-3 Block IIA – korporacja Raytheon – odesłała Jamesa Drew’a do… MDA. Zwykle, kiedy próba się udaje MDA to potwierdza i wydaje oficjalny komunikat. Tym razem jednak to nie nastąpiło. Najprawdopodobniej była to więc już druga z trzech niedanych prób SM-3 Block IIA, pierwsza imitująca akcję bojowa bazy w Redzikowie. Poprzednia – nieudana – miała miejsce w czerwcu 2017. Pocisk SM-3 Block IIA odpalono z pionowej, szybowej, modułowej wyrzutni startowej US Navy Mark 41, takiej samej, jak ta, która ma być ustawiona na ziemi w Redzikowe, zainstalowanej na pokładzie niszczyciela rakietowego typu Arleigh Burke, USS John Paul Jones (DDG-53), Floty Pacyfiku. Pierwszy test przeciwpocisku – wystrzelonego z tego samego okrętu – w lutym 2017 – uznano za udany. Prócz tego doszło do dwóch innych startów rakiet SM-3 Block IIA bez prób przechwytywania celów, miały one jedynie potwierdzić charakterystyki lotu samych rakiet bez bojowych interceptorów. Po niedanej próbie z czerwca 2017, osoby odpowiedzialne za test szybko – jak podaje James Drew – rozgrzeszyły konstrukcję i działanie interceptora – kluczowego dla powodzenia działania bojowego całej broni. Podano, że procesor źle rozpoznał pocisk-cel, jako własny, a nie wrogi obiekt. Szefowa programu przeciwpocisków SM-3 Raytheona Amy Cohen oświadczyła, że w związku z przebiegiem sprawdzianu operacyjnego nie trzeba wprowadzać żadnych zmian konstrukcyjnych. Jej zdaniem rząd nie domagał się powtórzenia czerwcowej próby.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 19:24

No widzisz Yaro, tyle ze HERA odpalana jest z ladu wiec nie wiesz nawet o czym piszesz:) Pocisk SM-3 Block IIA nie wszedł jeszcze do uzytku więc awarie moga sie zdarzać, USA to nie Rosja ze wprowadza nienadajacy sie do uzytku pocisk do uzbrojenia-Buława:) Zwykłe SM-3 o osiągach przewyzszających wszystko co ma i planuje Rosja mają sie całkiem dobrze.

Jozin
czwartek, 22 marca 2018, 00:43

Mitologia świata bez klamek- amerykańska ABM. Zadziwiająca zdolność amerykańskich rakiet do mylenia celów jest zastanawiająca - o czym mogła się przekonać załoga Tornado trafionego przez Patriota nad Irakiem.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 03:03

Oj widze ze prawda niezle zabolała ze nawet na gotwoeic nie czekałeś ale daruj sobie bo jak próbujesz cos sam wymyslic....

007
sobota, 17 marca 2018, 10:21

Czytam Twoje komentarze od dłuższego czasu i powiem krótko. Jesteś miłośnikiem amatorem uzbrojenia, który nigdy nie służył w wojsku a posiadaną wiedzę uzykuje z otwartej encyklopedii Wikipedia w której każdy może wszystko napisać. Także ogólnie żal mi Ciebie. A na przyszłość. Dane techniczne broni to jedno a taktyka jej wykorzystania i poziom wyszkolenia żołnierzy ją obsługujących do drugie. Suma tych dwóch elementów daje w efekcie skuteczność poszczególnej broni i to bez znaczenia czy jest to broń amerykańska, chińska, rosyjska, koreańska czy hinduska

halny
środa, 14 marca 2018, 23:10

ostatnie testy SM3 to porażka ...

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:33

SM-3 ma sie cąłkiem dobrze i nie ma problemów , chodzi ci zapewne o test SM-3 Block IIA czyli ciągle rozwijanej antyrakiety o osiągach przez wiele lat będących poza mozliwościami Rosji.

rococco
środa, 14 marca 2018, 20:28

Z drugiej strony jakby nie patrzeć ten siermiężny typowo rosyjski sposób ma swoje plusy. Po pierwsze Rosja obchodzi w ten sposób INF legalnie wydłużając zasięg Iskanderów powyżej 500km. Po drugie zrzut rakiety balistycznej z bombowca oznacza działania pozoracyjne. Satelity rejestrujące odpalenia np w paśmie UV nie dostrzegą na czas faktu odpalenia, podobnie jak radary antybalistyczne. Po trzecie tor lotu rakiety nie będzie balistyczny a spłaszczony w czasie całego lotu. Amerykanie będą musieli obserwować wszystkie bombowce i to nie tylko strategiczne podejrzewając je o zdolność zrzutu rakiety balistycznej, naddźwiękowej, manewrującej z głowicą MIRV. Ciekawe co na to USA. Zbagatelizują problem czy jak w przypadku dronów jak słusznie napisał D24 doświadczą pewnego rodzaju \"paranoi\". Zapewne nie każdy Su35 ma taką zdolność. Zasięg Su35 ponad 3000 km sprawia jednak że całość systemów przeciwrakietowych na Alasce może znaleźć się w zasięgu \"taktycznych\" Iskanderów co w połączeniu z flotą Bujanów sprawia że Rosjanie przygotowują asymetryczną zdolność do przełamywania tarczy antyrakietowej polegającą na wcześniejszym zniszczeniu sensorów i części antyrakiet za pomocą \"klasycznej\" broni a nie pocisków międzykontynetalnych.

Kiks
czwartek, 15 marca 2018, 11:05

Bez europejskich pieniędzy pozostanie I\'m tylko przełamywanie sucharów.

Dejwien
czwartek, 15 marca 2018, 18:17

Ciekawe, kto im pieniędzy nie da skoro mają gaz i ropę,a Niemcy budują z nimi Nord Stream 2 :)

Voodoo
środa, 14 marca 2018, 20:21

A myślenie że prezentacja nowego uzbrojenia to element \"gry wyborczej\" to chyba schizofremia P. Maksymiliana ( z całym wielkim szacunkiem) jak i 2/3 komentatorów polskich....bo jeżeli Rosja jest nie demokratyczna.....to po co przekonywać wyborców... do czego?....i tak wybory będą wygrane ...prawda? ....Raczej jest to prztyk w nos jankesom w sprawie Damaszku plus dalsze wypowiedzi \"ruskich\" generałów.... a jest czym straszyć bo co najmniej 2 boomery na M. Śródziemnym i jeden w Zatoce Per gdzie od stycznia siły NATO ich szukają

orca
wtorek, 27 marca 2018, 21:54

\"bo jeżeli Rosja jest nie demokratyczna.....to po co przekonywać wyborców... do czego?....i tak wybory będą wygrane ...prawda? \" ....a poto aby dac wiarygodności tym \"wyborcom\", że istnieją. Bo wiadomo że oni tylko są w wyobraźni Putina a taki przeciętny Iwan tak naprawde nie wie jak to jest. Czy większość faktycznie głosowala czy to tylko fałsz.

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 08:15

Właśnie. Po co przekonywać wyborców? Oni już i tak są przekonani. To dla kogo to przedstawienie? I po co? Silny nie musi. Słabemu to nic nie daje. Raz się udało nastraszyć Zachód. Już nikt się na te tajemnice nie nabierze.

mosze
czwartek, 15 marca 2018, 01:38

Trzeba zrozumieć czym w systemie politycznym Rosji są wybory, by pisać takie rzeczy. Nie. W wyborach w Rosji (podobnie jak w Białorusi) nie chodzi o plebiscyt popularności zakończony wyłonieniem polityka o najwyższym poparciu, jak to ma miejsce w krajach zachodnich. Wybory (i kampania wyborcza) mają zupełnie inne znaczenie. I Putin zawsze taką kampanię przeprowadzał. I teraz też to robi.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 00:01

Prztyczek czym? Ta dzika przeróbką Iskandera? . A co do boomerów to może jakies dowody bo zwidy Konaszenkowa nimi nie są:)

xd1
środa, 14 marca 2018, 20:16

to że jest podobny z wyglądu nie świadczy że jest ten sam i należy się modlić abyśmy nie mieli okazji porównywać możliwości ich zabawek z amerykańskimi.

Aktywna faza testów.
środa, 14 marca 2018, 20:03

Iskander leży, Kindżał wisi to jednak robi różnicę. Samolot nie jest seryjny. W okręt może trafić pocisk typu cruise, ale nie pocisk balistyczny. Rakiety Sarmat to jest jednak prawda, Rosjanie pięknie oświetlili niebo w grudniu 2017, tutaj Putin sypie groszem. Obecnie silniki typu Scramjet są dla Rosjan nie osiągalne, inżynieria materiałowa nie wyrabia, wszystko zamieniłoby się w plazmę.

fakt
środa, 14 marca 2018, 22:49

Silniki scramjet są obecnie nieosiągalne dla nikogo. To jednak nie przeszkadza by Kindżał osiągał 10 Mach.

ZZZ
czwartek, 15 marca 2018, 15:29

>\"Silniki scramjet są obecnie nieosiągalne dla nikogo.\" Jedno słowo: WaveRider

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:35

Akurat działające silniki scramjet maja juz USA i Indie i byc może Chiny wiec .. Kinzał osiagnałby te 10Ma chyba w prózni z doczepionym Topolem-M jako napędem:)

barto
sobota, 17 marca 2018, 15:21

a Indie maja je od Marsjan, bossz, Rosjanie NIGDY nie udostępniają w rozwiązaniach eksportowych tego co mają najnowsze i najlepsze, stąd też skoro Brahmos ma coś to Rosjanie mają to coś + to coś o dekadę lepsze, nieimiejetanalogawmirie ale to sie wie ;)

Davien
wtorek, 20 marca 2018, 11:54

Panie barto, BrahMos opracowany razem z Indiami ma znacznie większe możliwosci zwalczania celów niz pierwowzór czyli Oniks choc mniejszy zasieg. Idie oficjalnie ogłosiły ze maja silnik scramjet i pokazały egzemplarz, nawet na def.24 o tym pisali. Rosjanie nie maja n razie nic , rekord lotu napedowego pojazdu hipersonicznego ciągle nalezy do USA wiec ... PS To pokaz ten rosyjski silnik scramjet:)

trw
środa, 14 marca 2018, 20:03

Na filmie, w kilku ujęciach z rakietą rozmyty jest coraz to inny jej fragment. Wygląda to na losowe zasłanianie, a nie konkretnego elementu.

Voodoo
środa, 14 marca 2018, 19:52

P. Dura cytuje tylko jedne wątpliwości.....a gdzie są inne?.....to żaden Iskander..... Inny kształt i Iskadera mógłby wynieść byle SU34....dlaczego tylko wysoce wyspecjalizowany MIG?....wg Norwegów tylko MIG da odpowiednią prędkość początkową rzędu 3 Ma do odpalenia tego typu \"wynalazka\" ....troszkę rzetelności w w wypowiedziach prosiłbym a nie tylko analizy jankesko-pentagonskie szczególnie że norweskie radary notują przeloty \"czegoś\" rzędu 7-9 Ma nad Sybirem

The 1456
środa, 21 marca 2018, 19:33

UFO, tylko takie wyjasnienie. 7-10maha to Rosjanie moze w warunkach prozni kosmicznej sa w stanie osiagnac.

RoDong
środa, 14 marca 2018, 19:52

Nowatorstwo polega na zrzucaniu rakiet balistycznych z powietrza i chyba tylko na tym

Rafal
czwartek, 15 marca 2018, 11:00

To nie tak to nowosc, Amerykanie przetestowali mozliwosc zrzucania Minutemana z C-5

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:41

Buł tez projekt Skybolt czyli pocisku ALBM . Tyle ze Skybolt był 2x wiekszy od Kinżała a miał miec zasięg jedynie 1600km i to przy locie w prózni. Tak wiec osiagi Kinzała mozna między bajki wozyc.

Uhahany
środa, 14 marca 2018, 19:38

Jeżeli to jest to \"cudo\" to czym był niewiele większy amerykanski Skybolt sprzed 56 lat rozwijający 15300km/h i o zasięgu prawie 2000km?

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:41

Po pierwsze Skybolt był prawie dwa razy większy, po drugie miał leciec na pułoapie 480km po trzecie nigdy nie powstał a zasięg wynosic miał 1600km.

dobryl
czwartek, 15 marca 2018, 01:31

Ciekawostka - ruska wikipedia podaje prędkość tego pocisku na jedynie 7408 km/h. Ciekawe czemu ;)

ac/dc
środa, 14 marca 2018, 19:24

To w zasadzie potwierdza, że Iskander-M może mieć zasięg ponad 2000 km. Jeżeli jeszcze nie ma, to wystarczy do istniejącego pocisku dodać I stopień startowy odrzucany po rozpędzeniu rakiety do 3 Ma (tak dwa trzy lata temu jeden z konstruktorów Iskandera delikatnie o takiej możliwości wspominał). Ponadto prawdziwa szybkość tej rakiety to około Mach 12-13, a nie jak podają obecne źródła Mach 6. Dodatkowo może on atakować cele ruchome, a nie tylko stacjonarne. Traktat INF to historia.

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 08:18

Czyli ma naprowadzanie aktywne. Przynajmniej w ostatniej fazie lotu. I najważniejsze, jak utrzymuje te 13 Mach w atmosferze manewrując?

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 00:08

Panie ac/dc prędkość maks Iskandera-m to 2,1km/s, przelicz to sobie na liczbe Macha. Zasieg Iskandera to ok 500km więc te 2000 to moze jak go podwiesza pod Miga i en przeleci te 1500 brakujących kilometrów. Iskander nie może atakowac celi ruchomych, wyłącznie stacjonarne o znanym połozeniu. Skad pan bierze te informacje , mógłby pan może podać?

niki
środa, 14 marca 2018, 19:12

Czy to całkiem nowy pocisk czy modyfikacja Iskandera mamy przerąbane gdyby doszło coś do czegoś. Nie tylko nie mamy nic aby się przed takimi pociskami obronić ale i nie mamy czym odpowiedzieć.

Maciek
środa, 14 marca 2018, 18:59

Dla nas to kompletnie bez znaczenia. Nie mamy skutecznej opl do obrony nawet przed zwykłymi Iskanderami czy pociskami manewrujacymi. Dla krajów, które opl mają też raczej nie ma problemu bo standardowe systemy rakietowe mogą zwalczyć wszystko.

Smiechow
środa, 14 marca 2018, 18:57

Na filmiku nie widać... :) Że Polska jest krajem ,który nie posiada własnych satelitów szpiegowskich i wiedzę czerpie z fragmentów prezentacji video..nie oznacza ze inni mają podobne możliwosci .Gdyby próba \"Kindżała \' była nieudana ,lub parametry jej lotu i celność przeczyłyby tym przedstawionym przez Rosję ,mocarstwa zachodnie ośmieszyłyby rosyjską \"mityczną broń\" doszczętnie ,karmiąc międzynarodową opinię dzień w dzień własnymi \"satelitarnymi video\" z owej próby.. , a tymczasem kulą się jak myszki pod miotłą ..,od czasu z lekka głos dając ,a niektórzy amerykańscy senatorowie po owym \"pokazie\" zaczynają przebąkiwać o konieczności dogadania się z Rosją.,o czym wspominała prasa. :)

Bartek 1
czwartek, 15 marca 2018, 00:59

Do realnej oceny Rosji wystarczy Google Street w promieniu powyżej 10 km od Kremla a nie satelity :) Zachodnie społeczeństwo interesowało się ZSRR do 1989 roku, a po jego przegranej i rozpadzie - zauważa Rosję jak się patrzy na stację benzynową - czy jest ropa i po ile. A co do siły militarnej Rosji to czasami interesuje ona pojedynczych oficerów USA Army, np. nad Dajr az-Zaur. Tylko kto tam się kulił jak mysz pod miotłą?

pytajnik
środa, 14 marca 2018, 18:48

Mam pytanie, czy ktoś podaje w wątpliwość szybkość Ma10 głowicy bojowej pocisku ?

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 08:20

W jakiej fazie, bo przecież nie na odległości 2000km w atmosferze.

Davienolog
środa, 14 marca 2018, 23:13

Nie, ale Davien Ci zaraz wyjaśni, że zestrzelenie Kindżała to mały pikuś dla Patriot PAC3. :-D

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:43

A jaki to problem poradzic sobie z ta dzika przeróbka Iskandera?? Wielki, powolny w porównaniu do celów jakie PAC-3 moze zwalczać:)

Mroczysław
środa, 14 marca 2018, 18:26

Bez względu na prawdę, powinno to podziałać nieco stymulująco na zachodnie kraje i skłonić je do przyłożenia większej wagi do rozwoju i modernizacji ich armii. Mam nadzieję, że naszych decydentów również - może wreszcie przestaną robić działania pozorowane i wezmą się choć trochę za prawdziwe wzmacnianie potencjału wojska polskiego.

Davien
środa, 14 marca 2018, 18:26

Te 2000km to może to cos ma razem z zasiegiem Mig-a 31 zresztą jak na razie to pokazali na filmiku jedynie moment odpalenia i trafienie w cel czyli stary bunkier. To drugie było juz pokazywane wcześniej:)

Gts
czwartek, 15 marca 2018, 09:41

Bo to trafienie z zupelnie innej proby. Oni tak na serio montuja te filmiki jak lewacy maluja Turkow na uchodzcow i tez ich filmuja robiac z tego propagande tragedii. Im wiecej ruskie te miesnie preza tym wiecej widze tam sciemy i prezenia watlych muskolow.

magazynier
czwartek, 15 marca 2018, 01:15

Tanim kosztem mają platformę startową dla Iskandera. A ten w cudowny sposób zwiększył zasięg. Co Ameryka na to Davien:)

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:44

A co miałaby robić i po co? MiG z tym ustrojstwem nawet sie nie zblizy by go odpalić bo dawno zdejmie go lotnictwo USA jak choćby spróbuja, a sam pocisk nie jest zadnym wyzwaniem dla PAC-3 czy THAAD-a:)

xawer
środa, 14 marca 2018, 23:07

Niekoniecznie. Rakieta nie musi spalać paliwa na rozpędzanie się i osiągnięcie pułapu kilkunastu km. Te oszczędności mogą kilkakrotnie zwiększyć zasięg.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 12:46

Xawer, małe szanse, kiedys juz były podobne próby i prawie dwa razy większy pocisk lecacy wiekszość czasu poza atmosfera miał miec całe 1600km zasięgu więc jak to dociagna do 800-900 to byłby sukces, a ten pocisk jest krótszy od Iskandera-M

Gfdbj
środa, 14 marca 2018, 18:05

Miś na miarę ich możliwości. My z kolei mozemy do BWP-1 zamontować rakietę z BM-21 i mowic ze mamy hipermega zestaw ppk na BWP-1

yaro
środa, 14 marca 2018, 17:59

No tak to może poczytajmy inaczej: Jak mówią eksperci, dla stworzenia od podstaw lotniczej rakiety hiperdźwiękowej, zdolnej do przełamania amerykańskiej „Tarczy Antyrakietowej” potrzeba by 7-10 lat i jeszcze 2-3 lat, na próby i badania oraz ogromnych środków finansowych. Nie było na to czasu. Co zatem zrobiono, że do uzbrojenia wszedł 9M723 «Kindżał” już po 8 latach? Rosyjski system składa się niejako z dwóch modułów. Pierwszy, to osiągający dwukrotną prędkość dźwięku, ciężki myśliwiec przechwytujący MIG-31BM. Samolot nie nowy, konstrukcja z czasów ZSRR, ale dysponujący potężnymi dwoma silnikami oraz dużym udźwigiem przenoszonego uzbrojenia. Tylko z niego można przy prędkości naddźwiękowej odpalać ciężką 5 tonową rakietę. Skąd o tym wiedziano? W końcu lat 80-tych XX w. to właśnie z niego Armia Radziecka testowała starty rakiet do zwalczania celów w Kosmosie, w tym amerykańskich satelitów szpiegowskich i bojowych rozwijanych przez administrację Reagana w ramach programu „Gwiezdnych Wojen” . Wraz z upadkiem ZSRR program zarzucono. Dokumentacja jednak została, wielu inżynierów konstruktorów pracujących nad nim, też. Zatem MIG-31 wypełnia rolę jakby pierwszego modułu rozpędzającego, który kilka razy zwiększa zasięg i szybkość przenoszonej rakiety, którą jest modyfikacja, ni mniej ni więcej, słynnego „Iskandera”. Rakiety rodziny 9M723 opracowano w końcówce istnienia ZSRR. Testy prowadzono od 1994, a w 2004 roku, po zakończeniu prób państwowych, przyjęto na uzbrojenie armii rosyjskiej te, budzące dziś grozę w krajach NATO rakiety pod nazwą „Iskander”. Po odpaleniu, z samolotu lecącego z prędkością naddźwiękową, rakieta dynamicznie, w trybie balistycznym wznosi się bardzo wysoko, aby następnie z ogromną prędkością pikować nabierając hiperdźwiękowej szybkości rzędu 10 Macha (10 prędkości dźwięku), oraz nabiera ogromnej energii do manewrowania z gigantycznymi przeciążeniami. Nie jest ona zatem rakietą balistyczną, możliwą do namierzenia i naprowadzania przez radary systemów przeciwrakietowych. Posiadana energia pozwala rakiecie manewrować niepowtarzalnym, zmiennym, dość złożonym torem lotu, z ogromną prędkością lecąc wprost w cel. Antyrakiety jej o prostu nie są wstanie dogonić, a siła przeciążenia podczas pościgu za nią je wręcz rozerwie. Sama rakieta 9M723 to system sprawdzony i przetestowany. W szczególności, 9M723 wyposażona jest w blok przełamywania obrony przeciwrakietowej za pomocą fałszywych celów pułapek i generatora zakłóceń. 9M723 może być wyposażona w optyczne lub radiolokacyjne głowice samonaprowadzające. Pierwsza, wykrywa cel w oparciu o porównanie zapisanego w pamięci obrazu, z tym co widzi kamera. Ona najlepiej nadaje się dla niszczenia obiektów stacjonarnych. Drugi rodzaj głowicy poszukuje celu wg powracającego sygnału radiolokacyjnego. To optymalna głowica do niszczenia celu przemieszczającego się jak np. okręt wojenny. Oglądając film wyświetlany podczas wystąpienia prezydenta Putina, można dostrzec pewne różnice w konstrukcji rakiety. Od wersji lądowej „Iskandra”. pocisk „Kindżału”, ma przeprojektowany przekrój tylny i zredukowane stery. Również w ogonie rakiety znajduje się specjalna tuba – „tłumik”. Najwyraźniej chroni ona dysze silnika rakiety, podczas lotu MIG-31 z prędkością ponaddźwiękową. Po wystrzeleniu pocisku z samolotu, „tłumik” jest oddzielany i odpada. Rosyjscy eksperci uznają system „Kindżał” za broń defensywną. „W przypadku agresywnych działań przeciwnika, system ten pozwala unicestwić jego krytyczną infrastrukturę. Na przykład: nie dopuścić do naniesienia uderzenia rakietami manewrującymi „Tomahawk” z okrętów wojennych czy zniszczyć składy lotniska, sztaby i punkty dowodzenia. To idealna odpowiedź na rozwijane w Europie elementy należącej do USA „Tarczy Antyrakietowej”.

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 08:36

Kilka uwag. Ona nie wznosi się w \"trybie balistycznym\". W takim trybie wykorzystuje się grawitację, a tor lotu determinuje krzywa balistyczna. Tutaj tego nie ma. W takim razie każde odpalenie rakiety odbywać by się musiało w \"trybie balistycznym\". Ta rakieta wznosi się z wykorzystaniem manewrowania aerodynamicznego lotkami. Kolejna sprawa. Dlaczego przeciwrakiety miały by ja \"dogonić\"? Na kursie spotkaniowym, a o takim musimy mówić przy ataku na okręty prędkości się dodają, a nie odejmują. Niby dlaczego przeciążenia miały by być większe w antyrakiecie? I ostatnie. Jak taka rakieta \"widzi\" cel? Z tak ogromną prędkością ( 10 Mach ) w ostatniej, naprowadzanej fazie lotu wytwarza kulę plazmy przed sobą. Jak tam kamera?

adik
środa, 14 marca 2018, 23:32

cyt: \"Antyrakiety jej o prostu nie są wstanie dogonić, a siła przeciążenia podczas pościgu za nią je wręcz rozerwie...\" - nie rozumiem jak miałaby je rozerwać kiedy samej rakiety nie rozerwie, i po co mają ją gonic jak zwykle wystarczy wyznaczyć kurs kolizyjny i w najmniejszej odległości explodować? mnie to ciekawi jak rakieta może lecieć bez przegrzania dłuższy dystans z prędkością 10 Ma, bardzo wątpię w takie możliwości bo fizyki nie przeskoczysz...

kuraś
czwartek, 15 marca 2018, 11:17

a kto mówi, że bez przegrzanie kiedy oficjalnie powiedziano, że materiały z których jest zrobiony wytrzymują temperaturę 2 tyś st, takie kompozyty stworzyli więc co tu o fizyce gadasz ?

Adik
wtorek, 20 marca 2018, 21:34

Materialy tak ale wnetrze juz nie ☺ utrzymanie takiej predkosci mozliwe jest na sekundy a. nie na dluzszy dystans. Chyba ze ppnad atmosfera ale ta rakieta nie wyglada.na zdolną do manewrowania poza atmosferą ☺

Adik
wtorek, 20 marca 2018, 21:32

Adik, material to wytrzymuje ale srodek juz nie.... to nie takie proste utrzymac 10 mach nez spalenia, chyba ze na sekundy... albo poza atmosferą ale ta rakieta nie wyglada na zdolną do manewrowania poza atmosferą...

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:23

Kuras jak na razie jedynie BAE pracuje nad materiałami wytrzymującymi 2000-2200 stopni i nadajacymi sie do budowy pocisków hipersonicznych wiec bajki Putina są jedynie bajkami. Jak Rosjanie stworzyli pocisk z materiałów dostępnych obecnie to nawet go zestrzeliwac nie trzeba bo przy wysokim przewodnictwie cieplnym dawno sie usmazy sam:)

Davienolog
środa, 14 marca 2018, 23:23

Nieprawda: Iskander nie wznosi się bardzo wysoko, tylko na zaledwie 50km. Dlaczego na taką? Bo to najbardziej \"wredna\" wysokość dla amerykańskiej obrony antyrakietowej: Patriot PAC3 nie jest w stanie strącać celów powyżej 30 km a egzoatmosferyczne głowice antybalistyczne z amerykańskiej \"tarczy\" nie nadają się do użycia na pułapie poniżej 100km (najniżej testowano na 70 km - źle poszło). THAAD też tego pułapu nie ogarnia, choć USA nad tym pracuje i obiecuje próby z nowym pociskiem w 2022, ale część ekspertów twierdzi, że to się nie uda i do takich pułapów potrzeba laserów, railgunów albo jakiś nowych technologii.

fan_club_Daviena
czwartek, 15 marca 2018, 11:21

laserem nic tu nie zrobisz bo pocisk jest otoczony obłokiem plazmy , railgun nic z tego ponieważ nie zdążysz wypracować przy takich prędkościach parametrów do strzału.

i choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów ...
środa, 14 marca 2018, 17:53

Prawa fizyki, oddziaływanie sił, naprężenia itd. Rakiety iskander startują pionowo i pod takie naprężenia, pod takie oddziaływanie sił kadłub itd. został zaprojektowany. Kindżał jest wynoszony do stratosfery i startuje, leci \"poziomo\". Ludzie internet jest pełen spekulacji są nawet porównania kształtu rakiet. To nie jest tożsame i tyle. Podwieście rakietę \"patriot\" na jednym zaczepie pod Mig-31 to gwarantuję, że podczas startu najnormalniej w świecie się złamie. Tu jest tak samo. Autor pisze, że nie ma własności \"stelt\". I co z tego że nie ma jak przełamie każdy z obecnych systemów obronnych. Po prostu tych własności nie potrzebuje bo i tak wcześniej będzie można wykryć wznoszącego się Mig-31. Niestety przespali temat i tyle...

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 00:18

Biorac pod uwagę że Iskander nie przełamie nawet zapory Patriota nie mówiac o THAAD itd to pomarzyc doibra rzezc:)

Voodoo
czwartek, 15 marca 2018, 11:21

Sami Twoi kochani jankesi stwierdzili że Patriot nie jest w stanie sięgnąć Iskandera dopiero teraz w wersji NG ma być osiągalny tylko czym PAC3 ABCDERS? wolne żarty.... dlatego Niemcy nie wierzą w żadne NG tylko idą w MEADS z przerobionymi Meteorami jako efektory ale 50 km pułapu to raczej też nie osiągną

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:26

Panie voodoo, a od kiedy to MEADS uzywa Meteorów??? MEADS dziecko uzywa PAC-3MSE wiec jak nawet tego nie wiesz to jaki sens ma dyskusja z kims takim jak ty? PS HERA ma zarówno wyzszy pułap jak i osiągi a PAC-3 radzi sobie z nią bez problemów:)

obalaczmitow
środa, 14 marca 2018, 16:40

Mają nie mają - to już łabędzi śpiew komentatorów. MAJĄ!! i to czy to modyfikacja Iskandera czy nie to bez jakiegokolwiek znaczenia - mają manewrujący pocisk o zasięgu paru tys km osiągający ogromną prędkość - prawdopodbnie hipersoniczną - więc tak naprawdę od tej chiwili ŻADEN lotniskowiec USA nie jest już bezpieczny - i o to chodzi, do tego pokazali fabrykę rakiet Avangard , i jeszcze uruchomili w Kaliningradzie radar dalekiego zasięgu Woroneż - i mają pokrycie radarem całej europy - i radar ten ma możliwość wskazania celu do OPL , już pokazali nowego Pancyra na nowym podwoziu Kamaza - i co tutaj dalej pisać - aha jeszcze oblatali 10 prototyp T50 z docelowym radarem AESA i nowym OLS - POZAMIATANE.

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:35

To obalmy mity obalacza:) Kinżał nie osiaga paru tysiecy kilometrów zasiegu i nie jest pociskiem hipersonicznym ale balistycznym o zasiegu może 600-800km maks. Dla LGU nie jest żadnym zagrozeniem już od dawna pociski SM2/6 i system AEGIS radza sobie z szybszymi celami. RS-26 nie wszedł do produkcji a podawane przez Pytina osiągi tego czegos sa nierealne z powodu praw fizyki. Woroneż słuzy do wykrywania celów powietrznych i kosmicznych, dziłąa w ściśle określonym kierunku i absolutnie nie jest w stanie wskazywać celów dla OPL jak zreszta każdy OTH Rozumiem że umieszczenie starego systemu Pancyr S1 na podwoziu Kamaza to jakaś supernowośś?-No może w Rosji... T-50-10 czyli dziesiąty prototyp Su-57 nie ma ani radaru N036 ani OLS ani docelowej awioniki wiec jak widzę nawet ignorujesz oficjalne materiały Suchoja:)

ZZZ
czwartek, 15 marca 2018, 15:40

Przypomina mi się przemówienie Chruszczowa, który triumfalnie obwieszczał, że zachód przez MAD musiał przyznać, że Związku Radzieckiego nie da się pokonać.

bender
czwartek, 15 marca 2018, 11:36

Bardzo kolega mi zaimponował swoim entuzjazmem, ale czy po ochłonięciu z ruso-patriotycznego uniesienia nadal się koledze wydaje, że wyprodukowanie DZIESIĄTEGO PROTOTYPU samolotu bez docelowych silników i systemu walki kompletnie zmienia sytuacje strategiczną na świecie??? :-D Zakładając, że faktycznie wyprodukowano taki prototyp i faktycznie ma on jakąś namiastkę radaru AESA (a gdzie rosyjska śpiewka, że PESA jest lepsze?)

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:29

Bender, radary AESA mają T-50-3/4/5 ale jeynie w wersji okrojonej bo pełnej dalej nie dali rady ukończyć T-50-10 jest po prostu kolejnym prototypem bez radaru, OLS i docelowej awioniki.

obalacz propagandy
czwartek, 15 marca 2018, 11:10

rozumiem że jak by V2 odpalili z MiGa i co nie może dziwić poleciałby dalej niż te odpalane z ziemi to też byś twierdził, że to nowa przełomowa konstrukcja i żaden lotniskowiec nie jest już bezpieczny, tak? otóż nie, drogi kolego. po pierwsze rakieta zaprojektowana do atakowania celów lądowych takich jak lotnisko nie trafi w manewrujący okręt bez systemu aktywnego naprowadzania czyli możliwości samodzielnej albo zdalnej korekty kursu i końcowego celu. z resztą o czym tu mówimy - Rosja nie dysponuje nawet systemem wykrywania pozycji grupy lotniskowcowej, a co dopiero aktywnym naprowadzaniem na konkretny cel. o tym, że MiG-31 oraz Iskander nie ma możliwości współpracy w środowisku sieciocentryczny nie muszę chyba mówić. tak jak i tego, że amerykańskie lotniskowce (w przeciwieństwie do rosyjskiego cudu techniki) zawsze pływają w osłonie niszczycieli mających możliwość zniszczenia każdego powietrznego zagrożenia - oczywiście nie ma systemów w 100% skutecznych, ale nawet gdyby te bajki były prawdziwe to mówienie, że lotniskowce nie są już bezpieczne to po prostu bredzenia podchmielonego propagandysty. PS: fajnie tak pokryć radarem naziemnym cały kontynent i wskazywać nim cele do OPL, jest to skuteczne zwłaszcza w grach komputerowych gdzie nie istnieje coś takiego jak horyzont radiolokacyjny

Marek
czwartek, 15 marca 2018, 08:54

Hmm. Żaden okręt wojenny nigdy nie był i dziś także nie jest bezpieczny. Ale skoro rosyjski pocisk nie posiada właściwości stealth, a taki Oerlikon Skyshield, który ma swoją morską wersję w postaci Millenium, jest odpowiedzią firmy Rheinmetall na zagrożenie ze strony rakiet, artylerii i moździerzy, to czemu niby artyleryjski system nie miałby sobie z tym pociskiem poradzić?

stop_kipskim_deziformatorom
czwartek, 15 marca 2018, 11:23

proszę zastanów się co za bzdury wypisujesz, przy 10 mach nie jesteś w stanie wypracować warunków do strzelania amunicją

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:36

Przy 10Ma to Kinżał albo sie rozsypie albo spali w atmosferze i nie bedzie potrzeby stzrelania w to coś.

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 08:38

Ten radar nie przetrwa nawet 5 min. w razie \"W\".

Rafał
środa, 14 marca 2018, 16:20

Komentarz o braku właściwości stealth (pomijając oczywiście, że ta rakieta to mistyfikacja) jest absurdalny w przypadku tego typu pocisków. Sama temperatura wywołana prędkością powoduje, że pocisk zawsze będzie świecił jak choinka.

Rafal
czwartek, 15 marca 2018, 12:10

Pomijajac fakt, ze o nowej rakiecie jak i Iskanderze nie wiele tak naprawde wiadomo, tyle co Rosjanie powiedza. To ze bedzie swiecic jak choinka, nie zanczy ze radar np. Patriota wykryje to swiecenie, bo chyba jednak radary dzialaja inaczej, czy moze sie cos zmienilo?

Hanys
środa, 14 marca 2018, 16:17

Cała rosyjska armia to mistyfikacja, nie ma sie czego bać. Nie wiem czym NATO sie tak denerwuje...

Myśliciel
czwartek, 15 marca 2018, 10:28

A kto powiedział, że sie denerwuje. Widzisz jakieś nowe oddziały tworzone przez nato? Jakieś nerwowe ruchy itp. ?

Marek
czwartek, 15 marca 2018, 12:59

Może NATO się nie denerwuje, bo zdaje sobie sprawę z tego, że z rosyjską techniką jest tak jak z Korszunami od KIZLYARa? Podobno dla desantników sygnuje je swoim podpisem sam Władimir Putin. Tylko, że nie sygnowanym podpisem żadnego zachodniego polityka Striderem, albo Green Beretem można ten rosyjski nóż strugać.

Mirek
środa, 14 marca 2018, 15:46

To nic my mamy rakiety między wymiarowe zdolne razić cele w rzeczywistości alternatywnej

safert
środa, 14 marca 2018, 15:37

no i co z tego ze zrobili lotniczą wersje znakomitego Iskandera? a my co w tym czasie zrobilismy? samoloty dla ViP-ow , kolejne zastepy admiralow i generalow plus anulowalismy wszystko co moglismy anulowac z zakupow nowego uzbrojenia - DNO!

PiotrEl
środa, 14 marca 2018, 15:31

Jeżeli ma inny kształt i wielkość, inne stateczniki, inny zasięg niż Iskander - to to jest na pewni Iskander. Jeżeli Amerykanie zaatakują Damaszek to już wkrótce mogą obejrzeć \"Kindżał\" z całkiem bliska... Co do \"technologii stealth\" jaki radar doceni finezyjność kształtu obiektu, którego nie wykryje - 10 Mach to ponad 3 km/s a maksymalna szybkość celu dla większości rakiet pplot Zachodu ledwie sięga ponad 2 km/s....

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 00:21

Panie PiotrEl jakos pociski jak patriot czy THAAD radzą sobie z celami mającymi ponad 6km/s jak głowice Topola-M czy Jarsa wieć dla nich to tylko kolejny duzy powolny cel. Juz cele HERA sa szybsze i do tego w pełni manewrowe wiec powodzenia w uzywaniu tej makiety:)

Jozin
czwartek, 15 marca 2018, 13:17

Panie Davien jakoś Patriot ani THAAD nigdy sobie nie miały okazji radzić z w.w. głowicami, co najwyżej potwierdziły swoją skuteczność wobec Minuteman III.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 19:29

Czyli zdejmowały cele szybsze niż głowice Topola czy Jarsa, bo Minuteman III jest ciut szybszy:) Dzięki ze poparłeś moje słowa;)

Jozin
poniedziałek, 19 marca 2018, 14:08

Jak strzelają do celów o z góry znanych koordynatach też mają problemy z trafieniem. Głowice Minuteman nie są szybsze :-)

Davien
wtorek, 20 marca 2018, 11:58

Szybkośc Topola-M/Jarsa 20-22Ma. Minutemana 22-24Ma wiec sa szybsze:) Ani Patriot ani THAAD nie miały problemów ze zwalczaniem celów, problemy ma na razie SM-3 Block IIA czyli rakieta która ciągle jest w fazie badawczej i do uzbrojenia nie weszła.

Rafal
czwartek, 15 marca 2018, 12:41

A to nie tak jest, ze HERA ma glowice z Phersinga II, czyli korygowana co nie oznacza w pelni manewrowalna? Zreszta dokladnosc trafienia 30-50m mowi sama za siebie.

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:40

Panie Rafał głowica Pershinga II jest w pełni manewrowa dzieki zastosowaniu jednocześnie wektorowania ciagu i sterów aerodynamicznych. Dokładność trafienia nie ma tu nic do rzeczy, GBU nie sa manewrujące a trafiają z dokładnośćią 2-3m Trident ma CEP poniżej 90m a manewrujacy nie jest na pewno. Myisz dwa rózne pojęcia.

Voodoo
czwartek, 15 marca 2018, 11:28

THAAD na JARS????...czym ??? System kulawy wiecznie poprawiany na poligonach Arizony co rusz nie może trafić w cele pozorowane...a Ty go na JARS- sa chcesz go wystawić.....może uda mu się starego SCUD-a zestrzelić czy innego koreańczyka i to jak salwą to może jeden trafi....

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:43

A co za problem trafić w Topola -M czy Jarsa. To stare prawie 20-sto letnie pociski niemodernizowane wcale od chwili wprowadzenia -Jars to tylko wersja MIRV topola-M.. Oczywiście zakłądając ze będą mieli do czego strzelac bo patrząc na Bułąwę to czy rosyjskie rakiety w ogóle wystartuja jest dyskusyjne:)

Voodoo
piątek, 16 marca 2018, 17:18

Dla THAAD to wielki problem...JARS 20 letni?.....tak samo jak shatan2 30 letni?....Davien proszę Cię.....Bulawa ma się niestety dobrze w przeciwieństwie do Tridentow czy innych PAC-ów które wszędzie latają tylko nie tam gdzie trzeba

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:49

panie voodoo Jars jest wersja MIRV pocisku Topol-M sprzed 20 lat a Topol-M to modernizacja Topola z lat 80-tych wiec jak zwykle nie wiesz o czym piszesz:) Sarmat nie istnieje jeszcze a jeżeli chodzi ci o R-36 to jest sporo starszy niz 30 lat:) Buława jest tak udana że na 27 startów ma 14 nieudanych z czego w ostatnich 5 az 3 były nieudane:) trident miał 2 nieudane próby na ponad 130 odpaleń wiec o takiej niezawodności Rosjanie moga jedynie pomarzyc;) PAC-3 jakos nie miał problemów w hurtowym strącaniu balistycznych w Jemenie w przeciwieństwie do ciągle dziewiczych S-400 lub nie potrafiacych trafic w niestosujący przeciwdziałań F-16 S-200 i Buków:)

Voodoo
poniedziałek, 19 marca 2018, 08:31

Twoja wiedza opiera się o jakieś \"przedwojenne\" dane .....JARS jest taką samą modyfikacją TOPOL-a jak TU22M modyfikacją TU22...shatan2vel SARMT dawno istnieje w jednostkach liniowych...a z BUŁAWĄ to już kompletnie opierasz się na ulubionej przez Ciebie dezinformacji rosyjskiej...PAC3 właśnie w Jemenie pokazał swoją niedoskonalość...zeby do jednego starego SCUD-A strzelać 20-toma PAC3 to sukces nad sukcesy...a teraz drobna dygresja...o tym że S400 jest skuteczny....jest brak jego użycia i skrzętnie omijanie jego zasięgu przez Izraelczyków i USAF....i wzroście zamówień eksportowych...

pol
poniedziałek, 19 marca 2018, 20:20

jak się nie ma technologii lub się jest krajem trzeciego świata , to lepiej kupić nieskuteczny s -400 niż kamieniami rzucać :P to że propagandowo Turcja kupiła , to pewnie tylko żeby NATO potrenowało , oczywiście jak by było na czym :P

yaro
środa, 21 marca 2018, 07:34

Nie wiedziałem… że Arabia Saudyjska to trzeci świat.

Stirlitz
środa, 14 marca 2018, 15:28

Gdy się zgłębi temat Rosji to oczywisty wniosek się nasuwa, że cała Rosja jest wielką mistyfikacją. Zresztą sam Putin 1 marca przyznał, że niestety poziom życia Rosjan leży i po 18 latach rządzenia nie ma pomysłu na to jak to zmienić. Udało mu się jedynie poprawić poziom życia oligarchów i kolegów z KGB.

Kaszlak
czwartek, 15 marca 2018, 20:46

Do tego Rosja na własne życzenie izoluje się, poprzez swoją \"projekcję\" siły i potęgi. Skończą dumnie wcinając trawę, jak Korea Płn., a Putin im będzie mówił, że są potęgą w eco i vegan...

Marek1
środa, 14 marca 2018, 15:25

Z pokazanego materiału może wynikać dokładnie WSZYSTKO lub ... NIC. Zresztą wiarygodność słów Putina NIE ma dla Rosjan żadnego znaczenia - oni doznają orgazmu każdorazowo jak tylko ktoś z Kremla powie im zdanie-zaklęcie - \"na Zachodzie NIE MA nic analogicznego\".

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 08:43

Marek, tu akurat Rosjanie mają rację, na Zachodzie nikt nie wpadł na tak poroniony pomysł:)

wqq
środa, 14 marca 2018, 15:20

Putin przypominał wtedy, że jest to broń rozwijana tylko „w krajach o wysokim potencjale naukowym i zaawansowanych technologiach” . Taka wypowiedź skreśla Rosję z listy państw posiadaczy takich rakiet .

Andrzej
środa, 14 marca 2018, 23:29

Sam widzisz ile warte są te wasze pogadanki w kole wzajemmej adoracji

tp1
środa, 14 marca 2018, 22:16

Rosja jako tylko\"stacja benzynowa\" z taką technologią? Niemożliwe!! Putin łże !!! Jak technologia to oczywiście tylko amerykańska!!!

Krzysztof M
czwartek, 15 marca 2018, 17:43

I tylko te radary w Norwegii... Co one widziały nad Syberią?

Polanski
czwartek, 15 marca 2018, 22:57

Nic nie widziały. Przecież z papieru mają wszystko. Co innego ruska technika.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama