Reklama
Reklama

Raki wyjechały w Bieszczady [FOTO]

7 października 2018, 10:52
5173
Fot. st. szer. Arkadiusz Czernicki/http://1bsp.wp.mil.pl
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Kompania wsparcia z 1 batalionu strzelców podhalańskich kontynuuje szkolenie poligonowe w Trzciańcu.

W kolejnym tygodniu, w ośrodku szkolenia górskiego, ćwiczyła kompania wsparcia wyposażona w najnowocześniejszy sprzęt. Żołnierze realizowali zajęcia z prowadzenia działań bojowych przez kompanijny moduł ogniowy (KMO) „RAK". Samobieżny system RAK to nowoczesny pojazd wyposażony w automatycznie ładowany moździerz kalibru 120 mm. Całość jest zamontowana na podwoziu gąsienicowym (SMG 120) i kołowym (SMK 120). Potrafi otworzyć ogień w zaledwie 2 minuty od informacji o celu, jest w stanie oddawać 10 strzałów na minutę i zmienić pozycję w zaledwie 15 sekund. Dzięki możliwości tak szybkiego działania, pododdział jest trudny do wykrycia przez przeciwnika. Pojazdy testowane były po raz pierwszy w warunkach górskich.

image
 
image
 
image
 
image
 

Kompania wsparcia jest podstawowym pododdziałem taktyczno-ogniowym przeznaczonym do realizacji zadań wsparcia ogniowego. Zasadniczym zadaniem pododdziału jest prowadzenie bliskiego ognia wspierającego (Close Supporting Fire). Oprócz wykonywania zadań ogniowych i szybkiego przemieszczania się w rejon kolejnych stanowisk, podhalańczycy trenowali także wykonywanie ognia na żądanie CFF(Call For Fire), działanie w rejonie z użyciem pozoracji, oraz czynności zabezpieczenia bojowego po zajęciu rejonu wyjściowego.

jw/http://1bsp.wp.mil.pl

Zdjęcia: st. szer. Arkadiusz Czernicki

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
iras
poniedziałek, 8 października 2018, 21:49

anakonda - /tworzenie oddziałów składajacych sie tylko i wyłącznie z raków to chyba nieporozumienie/ Kompania to nie oddział tylko pododdział. Jest napisane, przecież, że to kompania wsparcia z batalionu strzelców podhalańskich. A taktyka użycia tych moździerzy , zależy od sytuacji i rozkazu dowódcy, i zawsze może on przydzielić raka, lub kilka do dyspozycji innych pododdziałów. Poza tym jak byk po znaku taktycznym widać, że to nie pododdział artylerii.

Zainteresowany
poniedziałek, 8 października 2018, 16:38

Mam pytanie roSSja ma coś podobnego czy tak jak aip dla op zostali daleko z tyłu.

wnikliwy
poniedziałek, 8 października 2018, 15:03

Obawiam się, że na ostatnim zdjęciu po lewej widać stanowisko barszczu Sosnowskiego

iras
poniedziałek, 8 października 2018, 12:25

Rzyt - Obejrzyj zdjęcia dokładnie , to znajdziesz km.

Extern
poniedziałek, 8 października 2018, 11:27

@Rzyt W sytuacji nagłego wyjazdu na czołg z bliska i tak obsługa nie zdążyła by użyć tego PPK, strzał z lufy jest w takiej sytuacji zdecydowanie szybszy, więc niech już lepiej polegają na moździerzu. A PPK niech lepiej wreszcie trafią u nas na jakieś dedykowane niszczyciele czołgów, może niech BWP 1 na takie coś przerobią gdy już wejdą te Borsuki.

Extern
poniedziałek, 8 października 2018, 11:10

@Mg Amerykanie nie dali nam "Fort Trump" to i Homara nie dostali.

Ernst Junger
poniedziałek, 8 października 2018, 10:59

Czy ktoś posiada wiedzę, czy docelowo ma być tylko 64 sztuki na podwoziu kołowym czy jak w przypadku Kraba planowana jest dalsza produkcja?

xawer
poniedziałek, 8 października 2018, 10:27

Do Harry 2: Nieprawda! Napęd gąsienicowy jest lepszy tylko na terenie podmokłym(ew na piaszczystej pustyni) nie w górach.

Półtorak
poniedziałek, 8 października 2018, 09:31

Ładną miały pogodę.

Patcolo
niedziela, 7 października 2018, 23:56

Do Rzyt spoko spoko przed czołgiem to Rak sam się może obronić tym co ma.

RBI
niedziela, 7 października 2018, 23:21

40 km od Przemyśla są Bieszczady ??

Pitek1
niedziela, 7 października 2018, 22:49

Mi się wydaje czy te raki to całkiem niezła rzecz , odpisze ktoś ?

anakonda
niedziela, 7 października 2018, 21:55

tworzenie oddziałów składajacych sie tylko i wyłącznie z raków to chyba nieporozumienie i raczej nie o to chodziło , 1 lub 2 raki i kilka rośków to ma sens ale same raki to jak tworzenie artylerii z czegos co artylerią nie jest .

Harry 2
niedziela, 7 października 2018, 19:57

"Pojazdy testowane były po raz pierwszy w warunkach górskich." To nie testowano przed zakupem RAKa na podwoziu kołowym na Bieszczadzkich bezdrożach? Myślę, że na taki teren jak Bieszczady, bardziej przydatne są RAKi na podwoziu gąsienicowym.

Mg
niedziela, 7 października 2018, 18:29

Co z homarem, ktoś się orientuje? Miał być tuż tuż i ani widu ani słychu

GPAS
niedziela, 7 października 2018, 16:02

CFF to nie ogień na żądanie.

Rzyt
niedziela, 7 października 2018, 15:23

Brakuje mu wkm lub km oraz 1 rakiety ppk... Nigdy nie wiadomo czy mu czołg nie wyskoczy nagle zza krzaka a szkoda by go stracić, za dużo to kosztuje.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama