Raki w służbie Cyfrowej Brygady

30 czerwca 2017, 16:19
Fot. st. szer. Łukasz Kermel, szer. Patryk Szymaniec
Fot. st. szer. Łukasz Kermel
Fot. PGZ.
Fot. st. szer. Łukasz Kermel
Reklama

17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana oficjalnie przyjęła na uzbrojenie elementy pierwszego kompanijnego modułu ogniowego samobieżnego moździerza 120 mm „Rak” na podwoziu kołowym. Tym samym stała się pierwszą jednostką, wyposażoną w środek artyleryjski bazujący na KTO Rosomak, a przeznaczony do bezpośredniego wsparcia na szczeblu batalionu. 

Przyjęcie do służby na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP elementów pierwszego kompanijnego modułu ogniowego moździerza samobieżnego Rak na podwoziu kołowym oznacza rozpoczęcie dostaw moździerzy samobieżnych na bazie transporterów Rosomak do jednostek liniowych. Jest to o tyle istotne, że te środki artyleryjskie będą wchodzić w skład pododdziałów wsparcia batalionów zmotoryzowanych, również wykorzystujących wozy tego typu. Po wprowadzeniu nowych moździerzy zostanie zatem uzyskany znaczny wzrost potencjału bojowego. 

Rak Kownacki
Fot. PGZ.

Wiceminister obrony Bartosz Kownacki podczas ceremonii w Międzyrzeczu przypomniał, że jednocześnie z przekazaniem pierwszych elementów systemu Rak 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana obchodzi swoje święto i 21-lecie powstania. Wcześniej ta jednostka otrzymała jako pierwsza transportery Rosomak, na podwoziu których osadzone są moździerze.

Dziś jest dzień szczególny, rocznica dwudziesta pierwsza i szczególny prezent w postaci sprzętu, który dzisiaj odbieramy. Kompanijny moduł ogniowy RAK to najnowocześniejszy sprzęt na świecie. Jest to dowód na to, że Polska Armia się zmienia, modernizuje, a tym samym otrzymuje najlepsze wyposażenie. Dzięki temu my wszyscy, cała Polska możemy czuć się bezpiecznie

Sekretarz Stanu w MON Bartosz Kownacki

W dalszej perspektywie samobieżne moździerze 120 mm typu Rak są planowane do wprowadzenia do batalionów zmechanizowanych po zintegrowaniu ich z przyszłym polskim gąsienicowym bojowym wozem piechoty. Po oficjalnym przejęciu przez 17. Brygadę Rak jest kolejnym powstałym w Hucie Stalowa Wola we współpracy z innymi podmiotami polskiego przemysłu środkiem artyleryjskim nowej generacji, wprowadzonym do eksploatacji w Siłach Zbrojnych RP. Przypomnijmy, że trwa już przekazywanie armii haubic samobieżnych Krab na nowym podwoziu. Oprócz tego w opracowaniu jest haubica Kryl.

Natomiast na czele konsorcjum w programie artylerii rakietowej Homar stoi Polska Grupa Zbrojeniowa, a HSW będzie głównym wykonawcą. MON deklarował niedawno, że decyzja o wyborze partnera zagranicznego w programie Homar może zostać podjęta w ciągu najbliższych miesięcy. O ile jednak haubice i przyszłe wyrzutnie rakiet będą lokowane na szczeblu związku taktycznego (brygady, dywizji), lub ewentualnie wyższym, to moździerze trafiają bezpośrednio w podporządkowanie poszczególnych batalionów.

Rak 17 WBZ
Fot. st. szer. Łukasz Kermel, szer. Patryk Szymaniec

Umowa pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia MON oraz konsorcjum firm Huta Stalowa Wola S.A. i Rosomak S.A. została podpisana w kwietniu ub.r. w obecności Premier Beaty Szydło. Wartość kontraktu wynosi blisko miliard złotych (ponad 968 mln zł), a przedmiot zamówienia obejmuje dostawę dla Sił Zbrojnych RP elementów modułów kompanijnych modułów ogniowych o kryptonimie „Rak”. W skład każdego z ośmiu modułów wejdzie docelowo osiem moździerzy samobieżnych 120 mm Rak wraz z wozami dowodzenia, amunicyjnymi i rozpoznawczymi. 

Kontrakt podpisany w kwietniu ub.r. obejmuje również przeprowadzenie badań zdawczo-odbiorczych na elementach wchodzących w skład pierwszego kompanijnego modułu ogniowego „Rak”, przeprowadzenie szkolenia dla żołnierzy oraz dostawę dokumentacji technicznej do produkcji seryjnej.

Podczas uroczystości w jednostce wojskowej, w której stacjonuje 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana, nastąpiło odebranie przez Siły Zbrojne RP ośmiu moździerzy samobieżnych 120 mm Rak oraz czterech artyleryjskich wozów dowodzenia. Uprzednio poszczególne elementy kompanijnego modułu ogniowego moździerza samobieżnego Rak przeszły pozytywnie wszystkie testy i badania wymagane przez stronę wojskową. 

W uroczystości przekazania elementów pierwszego kompanijnego modułu ogniowego samobieżnego moździerza 120 mm „Rak” na podwoziu kołowym udział wzięli: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosz Kownacki, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dywizji Jarosław Mika, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dywizji Sławomir Wojciechowski, Dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego gen. brygady Jarosław Kraszewski, Szef Inspektoratu Uzbrojenia płk Dariusz Pluta, Dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON płk Karol Dymanowski, Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Błażej Wojnicz oraz Prezes Zarządu Huty Stalowa Wola S.A. Bernard Cichocki.

Rak
Fot. st. szer. Łukasz Kermel

Podstawowy komponent każdego kompanijnego modułu ogniowego stanowi osiem sztuk moździerza samobieżnego 120 mm „Rak”. Moździerz samobieżny 120 mm jest przeznaczony do rażenia ogniem półpośrednim, pośrednim i na wprost obiektów takich jak: pododdziały zmechanizowane, stanowiska dowodzenia i punkty dowódczo-obserwacyjne, elementy fortyfikacyjne. Charakteryzuje się on szybkostrzelnością wynoszącą osiem pocisków na minutę i donośnością do 10 km.

Jego wyposażenie stanowią m.in. inercyjny system nawigacji TALIN+GPS, komputer pokładowy z systemem kierowania ogniem (opartym na rozwiązaniach systemu Topaz, dostarczonego przez WB Electronics), układ automatycznego naprowadzania działa na cel, system łączności wewnętrznej i zewnętrznej, system wykrywania promieniowania laserowego, system obserwacji dookrężnej, wyrzutnie granatów dymnych. Oprócz działa 120 mm moździerz jest wyposażony w uniwersalny karabin maszynowy 7,62 mm.

Huta Stalowa Wola S.A. posiada w swojej ofercie dwa warianty moździerza samobieżnego 120 mm: na podwoziu kołowym KTO „Rosomak” oraz na podwoziu gąsienicowym. Za potencjalne główne kierunki eksportu tego produktu Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. uznaje Słowenię, Belgię, Meksyk, Peru oraz Kazachstan.  

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Dinozaur57
niedziela, 2 lipca 2017, 20:27

Jak zwykle teraz wszystko co jest robione, robione jest z wielkim hukiem propagandowym. świetnie, że mamy pierwsze Raki, ale jeśli dobrze pamiętam umowa przewidywała dostarczenie dwóch KMO do końca czerwca 2017r. Dwóch tz. 16 moździerzy i 8 wozów dowodzenia, więc gdzie jest drugi KMO ??

m
sobota, 1 lipca 2017, 12:19

Ciekawe kiedy przestaną też używać BWP-1 :)

rydwan
niedziela, 2 lipca 2017, 17:34

a czemu maja przestać używac? dogadac sie ze słowakami na odbiór czesci i można je sobie spokojnie użytkować zanim cos konkretrtnego nie zostanie opracowane i nawet choćby było opracowane to wymiana 800 bwp to mżonka i trzeba to robic sukcesywnie przy okazji znajdujac rynek na na nie ,a nawet jesli nie to do magazynów.

MyNameIsNobody
piątek, 30 czerwca 2017, 18:02

Mały off top. Czy ktoś wie co to za hełmy w posiadaniu załóg Raków?

Podbipięta
poniedziałek, 3 lipca 2017, 12:09

Wiem o zakupie ok. 200 szt. od Brytyjczyków dla Krabów.Te są chyba jakieś inne.Może te nowe radomskie.

Marek1
piątek, 30 czerwca 2017, 18:02

1. Na Brygadę 8 moździerzy, to jednak naprawdę b. niewiele. 2. Pan v-ce był łaskaw zapomnieć, że BEZ nowoczesnej amunicji żaden syst. artyleryjski nie jest już nowoczesny. Raki strzelać będą granatami wz. 1943 3. Dlaczego NIE produkuje się Raków na gąsienicach ? 4.. Abstrahując od pkt.1/2/3 BARDZO cieszy każde realne wprowadzenie na stan nowego sprzętu. Nawet w tak "aptekarskich" ilościach ... BRAWO.

Dropik
sobota, 1 lipca 2017, 11:44

nie ma gąsiennicy tj podwozia. przeciez to ma być na podwoziu borsuka. No i przez to będą drogie wiec pewnie wcale ich nie bedzie. 8 raków to wiecej niz 16 goździków. oczywiście zasięg ich ognia będzie mniejszy. serio trzeba aż 10 razy potwierdzać że sie nie jest robotem ?

ito
sobota, 1 lipca 2017, 08:47

8 na batalion, nie na brygadę. Szału nie ma, ale na pewno wzmocnienie potężne. Póki nie mają integralnego systemu rozpoznania i korygowania ognia (drony przewożone w wozach dowodzenia i z nich obsługiwane np.) granat wz 43 zupełnie wystarczy. Do szkolenia też. Nowa amunicja jest "w opracowaniu" jak rozumiem (może tym razem nie będzie jak zazwyczaj) Kiedy wybierzesz podwozie dla BWPa możesz na nie wtykać Raka. Prowizorki w stylu "podwozie dedykowane" albo pchanie go na istniejące, przeznaczone do wymiany, podwozia spowodują potężne problemy logistyczne w przyszłości. Zakłady na razie mają co robić- trzeba wprowadzić w rozsądnych ilościach Raki kołowe, a kiedy skończą miejmy nadzieję, że nowy BWP gąsienicowy będzie już wybrany i będą mogły zająć się tym.

evo
sobota, 1 lipca 2017, 00:15

3. Dlaczego NIE produkuje się Raków na gąsienicach ? Nie wiadomo, czy MON będzie zainteresowany takim sprzętem. Jeżeli będą chcieli kupić, to prawdopodobnie na podwoziu nowego BWP.

ok
piątek, 30 czerwca 2017, 23:23

po pierwsze 8 na batalion a nie na brygade po drugie raki sa osadzone tez na gosienicowy podwoziu

Bla bla bla
sobota, 1 lipca 2017, 20:10

BWP1 to tak jeszcze z 10 lat jak dobrze pójdzie. A co do mozdziezy to dobra decyzja dobry sprzęt tylko mało. No i ta nieszczesna amonicja dobrze jak by się niedługo pojawiła.

X
piątek, 30 czerwca 2017, 23:56

przekazać do WOT !

duma!
piątek, 30 czerwca 2017, 17:30

Najnowocześniejsze na świecie - działają bez dowodzenia i rozpoznania...

Jdjsjss
sobota, 1 lipca 2017, 07:45

Na każdy moduł przypadają 2 wozy rozpoznania i 4 wozy dowodzenia...

Van
piątek, 30 czerwca 2017, 22:22

Coś Ci umknęło. Na 2 Raki przypada 1 wóz dowodzenia.

Van
piątek, 30 czerwca 2017, 21:55

Na każde 2 Raki przypada jeden wóz dowodzenia. Umknęło to gdzieś Tobie?

muminek
piątek, 30 czerwca 2017, 16:35

8 moździerzy i 4 wozy ... dowodzenia ... to chyba rekord świata ??

Jampol
sobota, 1 lipca 2017, 10:34

Łatwo będzie rozbudować do docelowych 12-tu moździerzy ! Bo tak to ma/ miało wyglądać!!?

b
sobota, 1 lipca 2017, 01:17

Nie to nowoczesna armia, takie rozwiazanie jest optymalne dla wykorsystania tego sprzetu. 8 na batalion zmechu to naprawde duze wsparcie ogniowe.

olak
piątek, 30 czerwca 2017, 22:21

Przynajmniej będą celnie strzelać :)

mumin1919
piątek, 30 czerwca 2017, 21:56

Nie, to norma. Oczywiście dla znających się

Towarzysz
sobota, 1 lipca 2017, 10:34

Brawo 'skorupiaki' !!! W sam raz zeby zlapac niedzwiadka za nos.

PRS
niedziela, 2 lipca 2017, 17:44

Fajnie, że ,,coś tam" trafiło do jednostki. Być może ktoś w MONie (a dokładnie w WL) się ocknie i dojdzie do wniosku, że Raki powinny bezpośrednio wspierać kompanię Rośków a nie być ,,do dyspozycji" dowódcy baonu. W kompanii powinno być 24 bojowe Rosomaki + 9 Raków + 3 WD (czyli pluton to 12 wozów). Na poziomie baonu to powinny być Dany/Kryle i Langusty. Stosunek 3 ,,indian" do 1 ,,wodza" jest sensowny (minimum), 2:1 to jest trepowska patologia. Chyba nadal amunicyjne Jelcze + pojazdy ,,obsługi" nie otrzymały certyfikacji. Jak by miały to zapewne by się nimi pochwalono. O Wozie Rozpoznawczym nie wspominając. Brak radaru artyleryjskiego ,,Liwiec". Przynajmniej jeden na batalion. Na wieżach Raków powinny być standardowo montowane ,,Kobuzy" z głowicą a nie PeKaśki. Czy ,,generalicja" przerabiała temat pt.: ,,Drony w Donbasie"? Rak nie będzie pływał ani nie zmieści się do mitycznej ładowni Herkulesa. Więc masa ani wysokość ZSMU nie powinna rzutować. W każdym wozie (czyli w Raku też) powinien być na wyposażeniu zestaw typu Warmate. Oraz jeden Grom. Dajmy szansę żołnierzom się uratować/obronić. Brak nowoczesnej amunicji. W obecnej postaci ten ,,moduł" to tylko propaganda. I na pewno nie ,,najnowocześniejszy sprzęt na świecie". Na pewno jeden z najkosztowniejszych na świecie w stosunku koszt/efekt.

Kris
niedziela, 2 lipca 2017, 23:01

Trochę szalejesz z tym wyposażeniem, chesz mieć warmate, grom (pomijając już ze do celu strzela się minimum dwoma, a optymalnie czterema tego typu rakietami plot, gdyż jak pokazuje konflikt w zachodniej Ukrainie maja 25% skutecznosc dla zniszczenia celu). Brygady maja swoje dywizjony artylerii, dowódca może spokojnie wydzielić kompanię do wsparcia batalionu. Polska ma za mało nowoczesnej artylerii aby umieszczać Dany czy Kryle na poziomie batalionu. Cieszmy się, ze utrzymujemy się jeszcze w systemie sowieckim, bo armię zachodnie np. niemiecka maja dywizjony artylerii na całą dywizje. Poza tym zbyt sztywno trzymasz się struktury w brygadzie. W nowoczesnych armiach i tak tworzy się batalionów grupy bojowe zbierając poszczególne, ukompletowane komponenty z całej brygady, więc podział w czasie P ma drugorzędne znaczenie. Co do Liwca i amunicji zgoda. Dodałbym jeszcze nasycenie dronami rozpoznania. Ten

glad
piątek, 30 czerwca 2017, 21:57

Brawo my!!! Oby więcej takiego sprzętu. Niby niszowy a skuteczny.

Dyzio
sobota, 1 lipca 2017, 17:11

Teraz czas na opracowanie pocisku do RAKa o donośności 12 km. Producent Deklaruje taki maksymalny zasięg moździerza. Zakładam, że brygada posiada na swoim stanie drony zwiadowcze do lokalizacji celów.

laesir
sobota, 1 lipca 2017, 08:50

Przynajmniej ci na zdjęciach nie używają już "gustlików" ;)

Praktyk
sobota, 1 lipca 2017, 23:52

Gdzie poczytamy o praktycznych zastosowaniach Warmate? Przecież trzeba nam dronów na pojazdach.

Laik prozaik
sobota, 1 lipca 2017, 23:50

1.Sat zwiad 2. Rakiety dalekiego zasięgu 3.Samoloty 4. Śmigłowce 5. Artyleria rakietowa i lufowa 6. Artyleria czołgowa 7.BWP 8. KTO 9.Ciężarówki i pojazdy nieopancerzone 10. Piechota

Polpariasślep?
sobota, 1 lipca 2017, 23:45

Posiadając rozpoznanie i naprowadzanie,założywszy komunikację,szybkostrzelność i skuteczność amunicji, to żaden soviet tank nie ma szans do nich podjechać.Wniosek?Główna bitwa na górze i z daleka,a potem się zobaczy.

Dropik
niedziela, 2 lipca 2017, 10:34

Moździerzami się nie zwalcza czołgów. One służą do rażenia celów powierzchniowych. Czołgi można zwalcza się pociskami kierowanymi z głowicami kumulacyjnymi. Tych nie ma w planach amunicji dla rakow

Dumi
sobota, 1 lipca 2017, 15:15

To teraz czas na opracowanie czegoś nowego i innowacyjnego. Kuć żelazo póki gorące.

Bolo
piątek, 30 czerwca 2017, 20:33

Brawo! Tak trzymać. Oby reszta została dostarczona jak najszybciej. A czy wiadomo coś w temacie amunicji?

darek
niedziela, 2 lipca 2017, 22:49

Szkoda ,że nie ma zdolności pokonywania pływaniem przeszkód wodnych bo jak się to będzie miało do koncepcji wsparcia batalionu na Rosomakach pływających ,które pokonały już przeszkodę wodną tym sposobem przy jednocześnie ograniczonym zasięgu ognia ?

BBB
poniedziałek, 3 lipca 2017, 09:26

Niekoniecznie jest to tak duża ujma w koncepcji. Raki mają mieć zasięg ok. 10 km, zmot. na KTO będzie walczył w kontakcie z przeciwnikiem (800 - 1500 m?), więc nie muszą się przeprawiać, aby zapewnić wsparcie batalionowi. Co więcej byłoby to wręcz niewskazane. Raki zapewne (bo nie pracuję w SG), będą miały przeprawiać się na przeprawach zbudowanych przez wojska inżynieryjne, kiedy przeciwnik będzie już odrzucony od linii cieku wodnego. Oczywiście mówiąc o dużych rzekach (np. większość potencjalnych miejsc przepraw na Wiśle czy Bugu), ponieważ zdolność brodzenia tego pojazdu zapewnia możliwość przekroczenia większości cieków wodnych w Polsce bez wsparcia wojsk inżynieryjnych.

mh
piątek, 30 czerwca 2017, 20:18

Ktoś wie dlaczego zmienił się wygląd lufy względem pierwowzoru?

PRS
niedziela, 2 lipca 2017, 16:53

Wymagany przedmuch po każdym strzale.

X
sobota, 1 lipca 2017, 19:44

Taki wygląd nawiązuje do tradycji AK.

Cogito ergo sum
sobota, 1 lipca 2017, 02:34

Ze względu na konieczność lepszej wentylacji lufy, by uzyskać większą skuteczność eżektora został on przesunięty z końca lufy bliżej jej środka. Zmianie (skróceniu) uległa też długość łuski, aby mniej "zaciągała" do wieży gazów prochowych. Przekonstruowanie nasadu zamkowej wynika z "optymalizacji" drogi dosyłania z wykorzystaniem "automatu".

Nieeeeee
niedziela, 2 lipca 2017, 13:32

Witam wszystkich specow od altyleri czołgowej i takie tam hahahha po pierwsze czołgu się raczej rakiem nie zniszczy chyba ze dostanie w strop wieży przypominam ze RAK strzela na wprost do1600 m wiec może niszczyć poza czołgiem wzasadzie cały wachlarz pojazdów opancerzonych i jeszcze jedno moździerz to nie armatohalbica

Okkkk
piątek, 30 czerwca 2017, 19:39

Super ale chyba ktoś zapomniał zamontować osłony na lufę Na wieży nie ma 12.7 tylko pekaska ale jaka i z optyką

Obserwator 2017
sobota, 1 lipca 2017, 22:00

Z przymrużeniem oka wydaje się że ten kołowy RAK wywróci się na pierwszej koleinie. Co do zasięgu to podobne konstrukcje strzelają na 18-20 km. Goździk z lat sześćdziesiątych bez żadnego wspomagania osiąga do 16 km.

anakonda
niedziela, 2 lipca 2017, 17:20

ale gozdzik jest droższy w eksploataci i ma gorsza manewrowosc przez co nie nadaje sie do misji ani osłon misji i konwoju zreszta co tu gozdzika porównywac do raka jak jego nastepca jest krab i z nim możesz go porównać

Dropik
niedziela, 2 lipca 2017, 14:34

Niegwintowany moździerz może strzelać na takie odległości tylko kierowaną amunicja. Normalna ma za duży rozrzut

Anty c-cal przed 500 +
niedziela, 2 lipca 2017, 12:46

Dlatego do wojowania Saudi dokupuje takich a nie 2s1? 5 max/minute w trybie MRSI I hodu przed odwetem. A jest Tam kupa ceasar"kryli...

Rah Warsz
niedziela, 2 lipca 2017, 12:39

Obserwator 2017 proszę o jakieś konkretne przykłady konstrukcji 120 mm samobieżnych granatników i ich zasięgów na 18-20 km, czekam z niecierpliwością na te nowości. O porównywaniu armato haubic Goździk do Raków było już tyle pisane na wszelkich forach, że nie chce mi się o tym pisać. Co do "wydaje mi się" o przewracania się Raków to polecam obejrzeć rosyjskie popisy czołgów na którymś tam Tank Biathlon, tam potrafią do góry gąsienicami położyć T-72, prawdziwi gieroje.

Bla bla bla
niedziela, 2 lipca 2017, 11:17

Goździk to nie mozdziez.

jk
niedziela, 2 lipca 2017, 11:13

a Langusta na 40 km, tylko co to za porównanie ??

Tweets Defence24