Raki i Kraby z HSW oferowane na eksport [Defence24.pl TV]

23 czerwca 2016, 18:09
HSW
Fot. Defence24.pl.

Huta Stalowa Wola zaprezentowała na targach Eurosatory 2016 moździerz samobieżny Rak. To jest nasz główny produkt, który chcemy na dzień dzisiejszy promować na rynkach eksportowych, na rynkach zagranicznych - mówił w rozmowie z Defence24.pl Bartłomiej Zając, Dyrektor ds. Rozwoju Huty Stalowa Wola.

- Huta Stalowa Wola wspólnie z Polską Grupą Zbrojeniową na targach w Paryżu 2016 prezentuje przede wszystkim 120 mm moździerz samobieżny - mówił Bartłomiej Zając. Jak dodaje, jest to główny produkt HSW promowany na rynkach eksportowych ze względu na fakt, że jest to "sprzęt unikatowy w swojej klasie, z bardzo z zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi". Moździerz prowadzi ogień na odległość powyżej 10 km. Prezentowany pojazd został osadzony na podwoziu KTO Rosomak.

HSW oferuje moździerz również w wersji gąsienicowej, opracowaną na bazie wozu zbudowanego przez Polaków. Jak zaznacza Bartłomiej Zając, system wieżowy 120 mm moździerza można zintegrować również z innymi wozami, np. niemieckim Marderem. Przewiduje się również jego zabudowę na nowym bojowym wozie piechoty.

Jak podkreśla Bartłomiej Zając, Huta Stalowa Wola na rynku polskim podpisała umowę z Ministerstwem Obrony Narodowej na dostawę ośmiu kompanii moździerzy samobieżnych wraz z 32 wozami dowodzenia. Sprzęt zakończył już badania kwalifikacyjne z wynikiem pozytywnym, a HSW gotowa jest do wdrożenia go w Siłach Zbrojnych RP. Władze spółki uznały, że są gotowe na promowanie moździerza za granicą.

Sprzęt jest oczekiwany przez artylerzystów. Kompanie wsparcia, które działają bezpośrednio za linią dając wspierający ogień będą wyposażone w ten sprzęt.

Bartłomiej Zając, Dyrektor ds. Rozwoju Huty Stalowa Wola

Bartłomiej Zając mówił także o oferowanej przez HSW haubicy Krab, która na nowym spolonizowanym podwoziu również może być oferowana na rynki zagraniczne. Przedstawiciele Huty są w trakcie przeglądu międzynarodowych przetargów. Wiadomo oficjalnie, że Kraby oferowane są w postępowaniu na haubice samobieżne 155 mm dla sił zbrojnych Danii.

Czytaj więcej: Haubice ze Stalowej Woli w duńskim przetargu

 

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Strażak
czwartek, 23 czerwca 2016, 23:40

Kurdę niech wybudują wszystkie Kraby i Raki dla polskiej armii których potrzeba duże ilości a potem dla innych armii bo na razie to tylko dużo się gada

cotozaróżnica
sobota, 2 lipca 2016, 21:22

Grunt by w polskiej armii jeździła ich wystarczająca ilość i by ludzie mogli się na nich odpowiednio poszkolić.

kapralek
czwartek, 23 czerwca 2016, 23:27

Życzę HSW powodzenia!!!

GPAS
piątek, 24 czerwca 2016, 22:48

Są trzy bataliony zmechanizowane: 1 i 5 strzelców podchalańskich oraz 22 piechoty górskiej. Jest też pancerny z Żurawiny.

Kamik
niedziela, 3 lipca 2016, 23:04

Pragnę przypomnieć, że HSW posiada także projekt Langusta II z możliwością odpalania pocisków z kabiny oraz automatem ładowania. Nie rozumiem dlaczego nie zmodernizujemy reszty wyrzutni dobrego standardu. Zarówno Gradów (75 sztuk) jak i Czechosłowackich RM-70 (30 sztuk). Przecież w kooperacji z Francuzami powstał pocisk Feniks o zasięgu ok. 70km. Jakby nie patrzyć jest to znaczące wsparcie dla wojska.

GPAS
piątek, 24 czerwca 2016, 12:50

Dlaczego 21 Bsp ma mieć wyposażone w Rosomaki i Raki tylko 2 bataliony ??? Co z trzecim ???

bender
piątek, 24 czerwca 2016, 15:29

A trzeci nie jest pancerny?

kola
piątek, 24 czerwca 2016, 14:51

trzeci jest na T-72, jak coś dostanie to nowe czołgi a nie Rośki

Kamik
czwartek, 23 czerwca 2016, 21:07

Jaki jest szacowany koszt jednostkowy dla Raka i Kraba wraz ze szkoleniami, budową zaplecza logistycznego itd. na okres powiedzmy 10 lat? Pytam ze względu na to, że zapotrzebowanie naszej armii według szacunku na same Kraby to ok. 360 jednostek ogniowych, a zamierzamy pozyskać jedynie 120. Chodzi mi w zasadzie o oszacowanie czy na prawdę nas na to nie stać. Dla porównania Leopard 2 A6 to cena ok. 7mln dolarów za sam czołg. Oczywiście wiem, że porównywanie czołgu do mobilnej armatohaubicy jest niedorzeczne, ale biorę tu pod uwagę silę uderzeniową.

prawnik
piątek, 24 czerwca 2016, 11:22

A czy leopard lub inny czołg strzela na odległość 40 km ?

Vvv
czwartek, 23 czerwca 2016, 22:36

Jaka sile uderzeniowa? To tak jakbyś porównywał jabłko do melona

daniel
piątek, 24 czerwca 2016, 11:49

Panowie plan jest prosty pieniądze zarezerwowane w budżecie na programy zbroieniowe zostały skierowane na pokrycie wyborczych obietnic a teraz trzeba czynić starania o bazy NATO aby zapewnić bezpieczeństwo i odtrąbić sukces tak jak uczynił to pan Maciarewicz po ćwczeniach anakonda . Tylko Ameryka i cała europa ma nas w głębokim poważaniu gdy przyjdzie co do czego nikt nie ruszy palcem . Rząd zwieje za granice a naród będzie walczył jak w 39 tylko wtedy mieli szable na czołgi dzisiaj chyba tylko butelki z benzyną zostaną.

bender
piątek, 24 czerwca 2016, 15:28

Nie bylo przypadkow szarzy kawalerii na czolgi. To wymysl Goebelsa. Za to kawaleria z duzym powodzeniem uzywala 37 mm armaty wz. 36 Boforsa. Ba, na poczatku wojny tak wyposazone brygady kawalerii skutecznie powstrzymywaly niemieckie dywizje pancerne.

Marek
piątek, 24 czerwca 2016, 13:35

Proszę więc podaj mi, kiedy w 39r. poza wymysłami niemieckiej propagandy i filmem pt. "Lotna" ktoś szarżował na czołgi z szablami? I mając na względzie poszerzenie twojej jak widać niezbyt wielkiej w tym temacie wiedzy, chciałbym uświadomić Ciebie, że w jednostkach kawalerii nasycenie bardzo skutecznym wówczas sprzętem w postaci przeciwpancernych armat wz. 36 było spore. Pragnąłbym także zauważyć, że "wielkoniemiecki" Wermacht z równą łatwością jak z nami, rozprawił się z co najmniej tak dobrze jak Niemcy uzbrojoną i posiłkowaną przez brytyjski korpus Francją a na koniec pognał pod Moskwę lepiej uzbrojonych i liczniejszych Rosjan. Tak wiec proszę przestań pisać bzdury na temat Kampanii Wrześniowej. Co do obietnic wyborczych zaś, lepiej przypomnij sobie to, że ze dwa lata temu jeszcze wojsko traktowane było w Polsce przez rząd jak piąte koło u wozu. A nawet już wtedy, kiedy po agresji na Ukrainę pewne rzeczy stały się dla panów polityków jasne, nadal kombinowali jak zajumać z MONu kasę po to, żeby sfinansować nią InVitro.

pisowiec
czwartek, 23 czerwca 2016, 20:41

czy jest szansa ,że w tym dziesięcioleciu WP otrzyma Kraba ,Raka,Homara i śmigłowce?

xyz
czwartek, 30 czerwca 2016, 00:08

WP otrzyma tyle, za ile MON zapłaci. A na ile MON stać, tego nawet sam MON nie wie.

pisar
czwartek, 23 czerwca 2016, 22:18

zadluzenie kraju od poczatku roku tylko ze wzgledu na 500+ wzroslo o 47MLD PLN. Odpowiedz sobie sam

Marek
czwartek, 23 czerwca 2016, 20:22

Rekord świata pobity - 64 wozy ogniowe + ... 32(sic!!!!) wozy dowodzenia. I tak dobrze, że nie wydumali 2 lub 3 "wodzów" na 1 lufę do strzelania ;-)) Brawo IU ;-))

Miś z okienka
czwartek, 23 czerwca 2016, 22:00

Dziwi Cię coś w takiej ilości wozów dowodzenia? Nie jest to ani rekord świata ani nic nadzwyczajnego poza brakiem wiedzy z Twojej strony o strukturze pododdziałów wsparcia z Rakami. Ty pewnie kupiłbyś góra jeden pojazd dowodzenia na kompanię a może 4 na całe siły zbrojne bo przecież można kierować Rakami przy użyciu telefonu komórkowego jadąc prywatnym samochodem. A kogo obchodzi, że dowódca kompani, dowódcy plutonów, itp powinni mieć kontrolę nad tym co się dzieje w przypadku bardzo szybko zmieniającej się sytuacji na potencjalnym polu walki. A już pisanie "brawo IU" świadczy, że nawet nie masz pojęcia kto zatwierdza taką a nie inną strukturę. QED

LAIK
sobota, 25 czerwca 2016, 15:33

Sorki że tak nie w temacie ale dlaczego nie można by postawić na cięższy nie pływający kołowy bwp obok rosomaka ??? Przecież terytorium Polski to głównie równiny.

Ula2
niedziela, 26 czerwca 2016, 13:23

Akurat na równinach charakter obiektów wodnych (szerokie rzeki, spokojny nurt, jeziora) przemawia za pływalnością, choć go nie przesądza, istotne jest bowiem bezpieczeństwo żołnierzy. Nikt nie wyklucza w przyszłości ciężkiego rosomaka w armii, ale na razie mamy już pływającego, którego da się w razie potrzeby opancerzyć, no i priorytety wydatków gdzie indziej.

marcin
niedziela, 3 lipca 2016, 19:39

proponuje najpierw nasycić własne siły zbrojne a potem sprzedawać. Tym bardziej, że produkcja w polskich rękach nie jest szybka.

Nemo
czwartek, 23 czerwca 2016, 19:57

Zupełnie jak przed wrześniem '39. Nie dość że nie mamy tego wystarczająco w kraju a ci jeszcze wolą sprzedawać najpierw za granicę.

Ula2
piątek, 24 czerwca 2016, 10:28

Ojej. Na jakiej podstawie twierdzisz Nemo, że "ci jeszcze wolą sprzedawać najpierw za granicę"? Bo chyba nie wyczytałeś tego w tym artykule. Od rozpoczęcie promocji ciężkiego sprzętu wojskowego do rozpoczęcia produkcji pod zdobyte zamówienie mija zwykle wiele lat, hsw ma duzo czasu na wypełnienie obecnych i ewentualnie przyszłych zamówień polskiej armii, tym bardziej że wydatków jest wiele. To hsw naciska na MON aby wreszcie składał zamówienia, a nie hsw opóźnia się z realizacją kontraktów już zawartych. Najważniejszym klientem (i sponsorem) dla naszej zbrojeniówki jest MON i potem długo długo nic, tym bardziej że PGZ jest państwowe, trudno o to żeby kontrakt zagraniczny był realizowany kosztem krajowego. Eksport uzbrojenia sprawia, że produkt dla polskiej armii będzie lepszy i tańszy, będzie rozwój technologiczny i praca dla ludzi - dlatego dobrą praktyką jest żeby rząd, w przepadku możliwości sprzedaży za granicę uzbrojenia przez własny przemysł, ZGODZIŁ się w miarę możliwości na opóźnienie własnego zamówienia i przerzucenie niewykorzystanych pieniędzy na inne zakupy, aby umożliwić realizację kontraktu zagranicznego. Taka ukryta oczywistość.

plato
piątek, 24 czerwca 2016, 02:04

Zaraz zostanie powołany FON-bis i analogia będzie pełna. Stan armii jak w 1939 roku, sojusznicy też - straty też pewnie będą porównywalne.

KrzysiekS
sobota, 25 czerwca 2016, 14:10

Bardzo dobra decyzja same zakupu z MON nie wystarczą żeby firmy zarabiały muszą też myśleć o eksporcie uzbrojenia.

maniek
piątek, 24 czerwca 2016, 10:36

unikatowy moździerz z jeszcze bardziej unikatową amunicją...

Grześ
piątek, 24 czerwca 2016, 10:29

niestety nikt tego nie kupi, no może kosmici skoro kosmiczne ceny. Polski tzw. przemysł obronny przyssał się jak pijawka do budżetu MON i wysysa. Takiej możliwości na międzynarodowym rynku nie ma, tam muszą być normalne ceny, liczy się jakość i terminowość.

Realista33
piątek, 24 czerwca 2016, 14:19

Jestes człowieczkiem małej wiary ! Już toczą sie dyskusje z kilkoma zainteresowanymi a wcale bym sie nie zdziwił jakby nagle sie okazało ze prezydent Duda ustalił jakaś ilośc dla Chin !

Realista33
czwartek, 23 czerwca 2016, 18:40

Trzymam kciuki za eksport Raka !!!

Arzesz
czwartek, 23 czerwca 2016, 20:47

Ja również, Krab raczej nie ma szans na sukces za eksportowy ale Rak może się sprzedać.

Tweets Defence24