Rafale dla Indii. Finalizacja umowy w styczniu?

11 stycznia 2016, 16:51
Rafale, fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl
Rafale Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian jeszcze w styczniu odwiedzi New Delhi, by spróbować sfinalizować umowę na zakup przez Indie 36 myśliwców Rafale. Głównymi problemami, przed którymi stoją francuscy negocjatorzy, są kwestia wartości offsetu oraz cena samolotów. 

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian jeszcze w styczniu odwiedzi New Delhi, by spróbować sfinalizować umowę na zakup przez Indie 36 myśliwców Rafale. Zakończenie rozmów jest oczekiwane jeszcze przed wizytą prezydenta Francji François Hollande podczas obchodów indyjskiego Dnia Republiki w dniu 26 stycznia br.

Głównymi problemami, przed którymi stoją francuscy negocjatorzy, są kwestia wartości offsetu oraz cena samolotów. Indie chciałyby otrzymać offset o wartości co najmniej 50% ceny zakupu samolotów, a także uzyskać zniżkę na myśliwce. Obecnie zakup 36 samolotów Rafale ma kosztować Hindusów co najmniej 5 mld euro. Minister Obrony Indii Manohar Parrikar miał jednak niedawno stwierdzić, że kwestia offsetu została już praktycznie rozwiązana. 

W 2012 roku Indie zadecydowały o zakupie 126 francuskich myśliwców Rafale, z czego 108 egzemplarzy miało zostać wyprodukowanych przez zakłady Hindustan Aeronautics Limited (HAL). Wartość umowy miała wynieść ok. 20 mld USD. Kontraktu w tej formie nie udało się jednak podpisać. W kwietniu 2015 roku rząd Indii zmienił zdanie i zdecydował o zakupie zaledwie 36 samolotów, rezygnując z transferu technologii oraz produkcji maszyn przez krajowe zakłady. W zamian pierwsze samoloty miały trafić na subkontynent indyjski już w 18 miesięcy po podpisaniu umowy. 

Dassault Rafale ma pełnić w Indyjskich Siłach Powietrznych rolę jednego z trzech podstawowych, przyszłościowych samolotów wielozadaniowych. Jego miejsce znajdzie się pomiędzy ciężkimi myśliwcami wywalczania przewagi powietrznej produkcji rosyjskiej Suchoj Su-30 MKI, których zamówiono 272 egzemplarze, i indyjskimi lekkimi myśliwcami HAL Tejas, których ma zostać zbudowanych 294 egzemplarzy.

Potrzeba pozyskania francuskich myśliwców jest o tyle pilna, że kończą się resursy starszych samolotów bojowych MiG-21 i MiG-27. Według lokalnych analityków siły powietrzne, by wypełniać swoje zadania, powinny posiadać co najmniej 39 dywizjonów, a docelowo 44 dywizjony odrzutowych samolotów wielozadaniowych. Tymczasem obecnie mają zaledwie 32 dywizjony, z których 12 uzbrojonych jest w przestarzałe, radzieckie MiGi-21. Z kolei pierwsze samoloty 5. generacji HAL ACMA i bazujący na rosyjskim T-50 HAL FGFA nie pojawiają się w służbie wcześniej niż za 10 lat.  

Czytaj więcej: Koniec rosyjsko-indyjskiego myśliwca przyszłości?

 

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
LL
wtorek, 12 stycznia 2016, 00:06

Zamówili 272 Su-30 to po kiego im te 36 Rafale????

gregor
wtorek, 12 stycznia 2016, 11:47

Rafale ma zastąpić MiGi-27 i przynajmniej częściowo Jaguary. Ma to być samolot przeznaczony przede wszystkim do wykonywania misji p-z, w czym będzie lepszy od Su-30 (lepszy radar i uzbrojenie). Poza tym Hindusi mają takie sobie doświadczenia z Rosjanami w zakresie wsparcia technicznego, co negatywnie odbija się na poziomie sprawności rosyjskich maszyn. Tak było z parą Mirage 2000/MiG-29, nic dziwnego ze chcą mieć samolot, który będzie w razie czego realizował misje bojowe a nie czekał na części zamienne czy przegląd. Oczywiście ważna jest też kwestia dostępu do zastosowanych w nim rozwiązań technicznych i technologicznych, zwłaszcza dla państwa mającego duże ambicje w kwestii produkcji własnych maszyn bojowych, dodajmy ambicje większe iż możliwości :)

Qba
wtorek, 12 stycznia 2016, 03:49

Żeby zastąpić Mirage 2000

MM
wtorek, 12 stycznia 2016, 02:50

Pozyskanie technologii i zapoznanie się z obcymi nowoczesnymi samolotami. Pewnie najchętniej kupiliby z 8 szt. ale Francuzi pewnie nie chcieli sprzedać mniej niż 36 by zarobić na tyle by pokryć sobie straty z przekazania technologii. Rosja też nie chce Chinom sprzedać pojedynczych Su-35 do sklonowania tylko większą ilość (co pozwoli Rosjanom sfinansować modernizację lub następcę dla siebie), podobnie jak nie chciała sprzedać mniej niż 50 szt. Su-33 - Chińczycy chcieli 12 szt., w końcu kupili prototyp od ukraińskich zdrajców i sklonowali (choć oczywiście nie dorównuje oryginałowi).

Rtech
wtorek, 12 stycznia 2016, 01:22

O pewne technologie chodzi ,które chcą wykorzystać w swoich przyszłych maszynach 5 gen.

Kris
poniedziałek, 11 stycznia 2016, 20:26

Rany boskie to wychodzi 611 mln zł za sztukę. :) Drożej aniżeli F35A. Francuzi widać, że offset już wliczyli.

dropik
wtorek, 12 stycznia 2016, 10:29

niby jak ci to wyszło ? 5mld /36 =138mln

Qba
wtorek, 12 stycznia 2016, 03:51

To i tak 3 razy taniej niż Patrioty dla Polski

Wojmił
poniedziałek, 11 stycznia 2016, 23:57

nie wzywaj pana boga swego na daremno.. ps. bez offsetu byłyby tak samo drogie... mamy kapitalizm - cena sprzedaży nie jest ściśle skorelowana z kosztami produkcji - chodzi o to aby sprzedać jak najdrożej a nie po "cenie umownej"...

Tweets Defence24