Reklama
Reklama

Radarowe programy modernizacji polskiej armii. Kluczowe technologie i współdziałanie [RELACJA]

11 grudnia 2017, 13:20
Radar Warta na MSPO 2017. Fot. M. Dura.
Izraelski aerostat EL/M-2083. Fot. IAI.
Moment odpalenia pocisku systemu Kalibr. Fot. Ministerstwo Obrony Rosji/Youtube
Wnętrze stanowiska dowodzenia SAMOC. Fot. PIT-RADWAR.

Polska armia zamierza pozyskać szereg różnego rodzaju systemów radiolokacyjnych, z przeznaczeniem między innymi dla Wojsk Radiotechnicznych. Odpowiednie współdziałanie różnych systemów radarowych jest warunkiem powodzenia prowadzenia obrony powietrznej, a modernizacja zdolności w tym zakresie powinna być planowana w sposób kompleksowy – podkreślali eksperci podczas Dni Radiolokacji.

W trakcie Dni Radiolokacji przedstawiciele Sił Zbrojnych RP i przemysłu oraz placówek naukowo-badawczych omówili plany modernizacji Wojsk Radiotechnicznych, zasady, na jakich mają współdziałać systemy radarowe wspierające rakietowe systemy przeciwlotnicze nowego typu i uwarunkowania rozwoju szeroko rozumianych systemów radiolokacyjnych w Siłach Zbrojnych.

W trakcie prezentacji dotyczącej modernizacji Wojsk Radiotechnicznych poinformowano, że Siły Zbrojne RP zamierzają pozyskiwać radary zapewniające zdolności wykrywania i śledzenia celów o niskiej skutecznej powierzchni odbicia (drony, pociski manewrujące, samoloty budowane w technologii obniżonej wykrywalności – red.), jak i rakiet balistycznych.

Jednocześnie podkreślono znaczenie odporności na zakłócenia i utrzymania stałej dostępności sprzętu i wsparcia jego eksploatacji. Innym wymaganiem jest konieczność zapewnienia wymiany danych z systemami narodowymi i sojuszniczymi. Wreszcie, planowane do wprowadzenia radary powinny charakteryzować się mobilnością, aby mogły uniknąć zniszczenia w trakcie konfliktu. Intencją Wojsk Radiotechnicznych jest wdrażanie radarów opracowanych w technologii AESA.

Ważnym programem jest zakup radarów kontroli lotniska, niezbędnych dla zapewnienia bezpieczeństwa służby. Obecnie stosowane stacje są przestarzałe. Wojsko szuka trójwspółrzędnych systemów o wskaźniku niezawodności 99 proc., i zasięgu 160 km.

Czytaj więcej: Rozpoznawcze aerostaty dla Wojska Polskiego. Przeciwko Kalibrom

 

Kolejnym projektem jest radar na aerostacie. Taki system ma umożliwić zabezpieczenie granicy wschodniej i północno-wschodniej przed niskolecącymi obiektami powietrznymi. Biorąc pod uwagę, że granica jest dość rozległa, alternatywą byłaby budowa nowych posterunków radiolokacyjnych.

EL/M-2083
Izraelski aerostat EL/M-2083. Fot. IAI.

Jak wiadomo, Inspektorat Uzbrojenia poinformował niedawno o zamiarze rozpoczęcia dialogu technicznego związanego z pozyskaniem systemu radiolokacyjnego rozpoznania przestrzeni powietrznej i nawodnej na aerostacie. Podczas dni radiolokacji przyznano, że podobny środek może służyć do wykrywania przekroczeń granicy przez drony poruszające się na niskim pułapie.

Kolejnym programem jest mobilny, trójwspółrzędny radar dalekiego zasięgu. Ma to być jednostka zdolna do wykrywania celów na odległości nawet 470 km, zgodna z narodowymi i sojuszniczymi systemami dowodzenia. Zaawansowane prace w tym zakresie prowadzi PIT-RADWAR, w ramach projektu Warta.

Siły Zbrojne zamierzają też pozyskać pasywny system wykrywania celów powietrznych (PCL), trójwspółrzędny, o zasięgu do 400 km. Przemysł prowadzi już prace, mające na celu zbudowania podobnego rozwiązania, konkretna decyzja o wprowadzeniu tej zdolności do Wojsk Radiotechnicznych zostanie jednak podjęta w późniejszym terminie.

Oprócz tego w planach modernizacyjnych znajduje się zakup dwóch systemów brzegowych: radaru obserwacji nawodnej i celów niskolecących (trójwspółrzędnych, o zasięgu do 120 km), jak i brzegowych radarów obserwacji nawodnej (o zasięgu 50 mil morskich). Oba systemy muszą współdziałać z innymi rozwiązaniami i charakteryzować się wysokim wskaźnikiem niezawodności.

Plany Wojsk Radiotechnicznych obejmują też wprowadzanie systemów szkoleniowych, przeznaczonych do treningu załóg i testowania stacji radiolokacyjnych. Przykładem jest laboratorium stacji radiolokacyjnej NUR-15M oraz konsoli zdalnego sterowania stacjami NUR-15M typu KDS-15. Infrastruktura pod budowę laboratorium stacji radiolokacyjnej jest już na ukończeniu, finalizacja pozyskania laboratorium będzie zależała od pozyskania środków finansowych.

Wśród celów rozwojowych wymieniono też pozyskanie radaru z aktywną anteną AESA, w paśmie UHF, w technologii półprzewodnikowej. Przewiduje się również stworzenie koncepcji rozwoju kompleksowego systemu rozpoznania radiolokacyjnego Sił Zbrojnych RP w perspektywie do 2040 roku.

Czytaj więcej: MSPO 2017: Polskie zdolności radiolokacyjne

Oprócz planów Wojsk Radiotechnicznych, armia będzie pozyskiwała nowe stacje radiolokacyjne w ramach programów obrony powietrznej, czy przeznaczone dla pododdziałów OPL Wojsk Lądowych. Propozycje przemysłu w tym zakresie zostały przedstawione podczas prezentacji PGZ i PIT-RADWAR.

Czytaj więcej: Przyszłość polskiej radiolokacji [RELACJA] 

W innej prezentacji omówiono założenia współdziałania różnych systemów radarowych w zestawach rakietowych obrony powietrznej nowej generacji. Prezentację rozpoczęto od omówienia zdolności systemów radiolokacyjnych potrzebnych w różnych fazach procesu zwalczania celu powietrznego.

Na poszczególnych etapach procesu zwalczania celu powietrznego potrzebne są różne zdolności, jeżeli chodzi o parametry stacji radiolokacyjnej współpracującej z systemem przeciwlotniczym. Na początku po wykryciu celu potrzeba danych do decyzji o zwalczaniu, czyli identyfikacji, klasyfikacji, dyskryminacji i korelacji celów. Później, aby zniszczyć cel za pomocą systemu rakietowego, należy zapewnić dokładność wystarczającą do naprowadzania i odpowiednią częstotliwość odświeżania. Już po porażeniu obiektu powietrznego potrzebna jest zdolność do oceny skutków jego zwalczania.

Zasięgi stacji radiolokacyjnych stosowanych w zestawach rakietowych powinny przekraczać co najmniej 2-, 2,5-krotnie zasięgi rakiet. Dla efektywnego prowadzenia obrony przeciwlotniczej szczególnie istotne znaczenie ma klasyfikacja – rozróżnienie rodzaju konkretnego celu powietrznego namierzonego przez radar.

Podkreślono różne cechy niezbędne przy prowadzeniu rozpoznania dla obrony przeciwlotniczej. Wymieniono m.in. autonomiczność, i jednocześnie zdolność korzystania ze źródeł zewnętrznych. Inną cechą działań OPL jest maksymalizacja żywotności. Z tego też powodu wraz z rozpoznaniem powinny być prowadzone działania z zakresu mylenia i maskowania.

Jednym z elementów prowadzenia działań przez ugrupowanie wojsk obrony przeciwlotniczej jest właśnie współdziałanie różnych radarów, w związku z czym wydawanie informacji odbywa się ze stanowiska dowodzenia i na podstawie przyjętych założeń.

Czytaj więcej:  Jak zamknąć przeciwlotniczą lukę? [OPINIA] 

Podczas konferencji zwrócono uwagę na konieczność stosowania właściwej taktyki obrony przeciwlotniczej. Przykładowo gdyby podjęto decyzję o wydłużeniu czasu włączenia radarów w stosunku do zasad prowadzenia działań, jednostki obrony przeciwlotniczej byłyby narażone na oddziaływanie przeciwnika.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami każda jednostka ogniowa zestawu rakietowego nowej generacji powinna mieć radar wstępnego wykrywania, wielofunkcyjny radiolokator kierowania ogniem, radar systemu pasywnej lokacji. W zestawie krótkiego zasięgu Narew ma oprócz tego zostać uwzględniony sensor optoelektroniczny. Każde ugrupowanie powinno działać jako jeden, spójny podsystem tworzący źródło kompleksowej informacji dla zestawów przeciwlotniczych.

SAMOC
Wnętrze stanowiska dowodzenia SAMOC. Fot. PIT-RADWAR.

Najbardziej podstawowym mechanizmem współdziałania radarów jest współpraca stacji wczesnego wykrywania i wielozadaniowego radaru kierowania ogniem. Czas promieniowania tego ostatniego często z założenia jest ograniczany, aby zachował on zdolności i nie był narażony na uderzenie. Z drugiej strony, w ugrupowaniu OPL jako pierwsze mogą wykryć cel radary wielozadaniowe, i przekazać dane do zwalczania np. takiej samej stacji innej jednostki ogniowej.

Przejmowanie śledzenia przez radary wielofunkcyjne, choćby systemu Narew może odbywać się też z uwagi na chęć ograniczenia czasu promieniowania, czy w związku z właściwościami maskującymi terenu ograniczającymi zakres śledzenia.

Innym przykładem możliwości współdziałania radarów jest praca pasywna (na przykład radarów wstępnego wykrywania – do takich działań dostosowane mają być stacje P-18PL). Jeszcze innym, bardziej zaawansowanym trybem współpracy jest wykrywanie i śledzenie multistatyczne, realizowane w różnych trybach.

Wreszcie, z aktywnymi radiolokatorami mogą współdziałać systemy pasywnej lokacji. Mogą one m.in. uzupełniać informacje z radarów aktywnych, jak i ich pokrycie, a także wskazywać cele dla radarów kierowania ogniem, czy nawet przejmować śledzenie celów od stacji wielofunkcyjnych. Zastosowanie pasywnych systemów może umożliwić skrócenie czasu promieniowania, a zatem zmniejszenie ryzyka namierzenia i zniszczenia przez przeciwnika aktywnych radarów.

Podczas konferencji zaznaczono także, iż obrona przeciwlotnicza musi być w stanie prowadzić rozpoznanie w sposób nieschematyczny i dostosowany do danej sytuacji. Przyjęcie schematycznego sposobu działań mogłoby bowiem narazić ugrupowanie wojsk OPL na ataki przeciwnika. Ugrupowanie i sposób działania pododdziałów przeciwlotniczych muszą być planowane indywidualnie przez poszczególnych dowódców. Celem prowadzenia rozpoznania przez radiolokatory jest zapewnienie zestawom informacji do efektywnego użycia rakiet przechwytujących, w tym ich naprowadzania.

Czytaj więcej: CAMM - brytyjskie rakiety dla systemu Narew? [ANALIZA]

 

Ponadto, stacje pracujące na niskich i wysokich częstotliwościach oraz pasywne i aktywne radary muszą się wzajemnie uzupełniać. Potrzebne są wszystkie zakładane elementy i nie można zakładać, że określone typy radarów przewidzianych do użycia mogą być w pełni zastąpione przez inne. Sieciocentryczna i multistatyczna konfiguracja zwiększają możliwości ugrupowania wojsk OPL.

Z punktu widzenia zestawu rakietowego nowej generacji różne stacje radiolokacyjne współpracujące ze sobą w ramach ugrupowania będą postrzegane jako jeden, multistatyczny system, źródło spójnej informacji. Konieczne jest podejmowanie prac w celu umożliwienia ścisłego współdziałania poszczególnych systemów radarowych, jak i standaryzacji ich zarządzaniem.

Podczas konferencji przedstawiono też uwarunkowania związane z użyciem środków radiolokacyjnych. Na bazie wniosków z historii zaprezentowano czynniki, które mogą być istotne w podejmowaniu decyzji o budowie szeroko rozumianych systemów rozpoznania, w tym radiolokacyjnego.

Kalibr odpalenie
Moment odpalenia pocisku systemu Kalibr. Fot. Ministerstwo Obrony Rosji/Youtube

Podczas poświęconej tej kwestii prezentacji zwrócono uwagę m.in. na nieprzewidywalność otoczenia bezpieczeństwa, jak i na fakt że potencjalny przeciwnik również będzie dążył do uzyskania efektu zaskoczenia. Co więcej, realne możliwości systemów radiolokacyjnych zależą nie tylko od maksymalnego zasięgu, ale też na przykład od uwarunkowań terenowych. We współczesnym środowisku zagrożeń często obrona przeciwlotnicza będzie musiała zwalczać nie nosiciele (samoloty załogowe), ale systemy amunicji lotniczej. Istotne znaczenie mają też zdolności C-RAM (Counter Artillery, Rocket, Mortar).

Czytaj więcej: Polskie rozwiązania dla Narwi [RELACJA] 

Oprócz zastosowań czysto bojowych, także poza obroną przeciwlotniczą, radary stosowane są także do rozpoznania pogodowego, kontroli ruchu lotniczego czy w systemach antykolizyjnych samolotów transportowych i komunikacyjnych. W pododdziałach mogą też być stosowane stacje radiolokacyjne pola walki, czy nawet systemy osłony wozów bojowych, gdzie technologie radiolokacyjne są używane zarówno do wykrywania pocisków przeciwpancernych, jak i kierowania ogniem efektorów. W prezentacji wymieniono też m.in. radary nawigacyjne i systemy bojowe używane przez Marynarkę Wojenną, radary służące do rozpoznania powierzchni ziemi ze statków powietrznych i z przestrzeni kosmicznej itd.

Szczególną uwagę zwrócono na systemy rozpoznania radiolokacyjnego, które są rozmieszczane w przestrzeni powietrznej (jak np. samoloty wczesnego ostrzegania, czy maszyny rozpoznania dalekiego zasięgu i morskie patrolowe). Mogą one być wykorzystywane do obserwowania sytuacji na znacznych obszarach, i nie mają ograniczeń zasięgowych, z którymi borykają się systemy lądowe, na przykład wynikających z ukształtowania terenu.

Podobne rozwiązania mogą być jednym z kierunków rozwoju zdolności radiolokacyjnych Sił Zbrojnych RP. Jednym z pierwszych projektów w tym kierunku jest omówiony wcześniej plan wprowadzenia systemu nadzoru przestrzeni powietrznej bazującego na aerostacie.

Dni Radiolokacji zostały zorganizowane przez Departament Polityki Zbrojeniowej MON, Wojskową Akademię Techniczną, Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia oraz spółkę PIT-RADWAR. Defence24.pl objął wydarzenie patronatem medialnym.

KomentarzeLiczba komentarzy: 9
prgmatyk
środa, 27 grudnia 2017, 20:15

To dobrze ,ze wreszcie zdefiniowano i pogrupowano zadaniowo stacje rlok.róznego przeznaczenia,w Rosji zrobiono to chyba odrobinę wczesniej ,praktycznie niema rodzaju wojsk ,ktory nie ma styczności z radiolokacją jeżeli chce działać we wspólczesnym środowisku pola walki . Z finansowym wsparciem projektów inzynierskich mamy trochę do powiedzenia.

rozczochrany
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 16:22

Jeśli chodzi o stacje radiolokacyjne to nie zaniedbywał bym też zabezpieczenia zachodniej granicy Polski. Obyśmy się znowu nie obudzili za późno jak a 1939 roku.

X
wtorek, 12 grudnia 2017, 10:17

Masz rację, wtedy też zaniedbaliśmy radiolokację na zachodnich granicach...

Marek1
wtorek, 12 grudnia 2017, 11:05

Jest takie fajne określenie w j. angielskim na podobny "koncert życzeń" - wishful thinking. W tym jesteśmy bezdyskusyjnie NAJLEPSI.

Marek MM
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 15:08

Radiolokacja i skuteczne systemy przeciwlotnicze sa obecnie priorytetem. Zostawmy na razie okrety podwodne i smiglowce, a zapewnijmy kontrole naszej przestrzeni powietrznej.

stefek
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:28

Kolejna gadka typu stoliczku nakryj się.Nieśmiało sugeruje skąd część kasy na sprzęt.W dniu 14 listopada odbywa się we Wrocławiu przegląd sytuacji kadrowej 3 Brygady.Wcześniej taki przegląd w każdym z czterech batalionów.Zjeżdżają się obrońcy granic w liczbie chyba pięciu z każdego batalionu, meldują co tam u nas, a jeden z brygady melduje co w dowództwie.Następnie dowódca brygady dokonuje oceny za całość.Wspólne zdjęcie pstryk.Zdolność bojowa poprawiona.

Pesymista
wtorek, 12 grudnia 2017, 21:25

Jedyna informacja jaką dostanie nasza obrona plot z radaru na aerostacie zakotwiczonego przy granicy to będzie zanik obrazu. To oczywiście ważna informacja bo będzie oznaczała ze przeciwnik właśnie nas zaatakował ale trochę mało precyzyjna. Znacznie tańsze będzie ustawienie posterunków z lornetkami wzdłuż granicy. No i nie da sie ich zlikwidować w kilka sekund podciągając jakąś ciężarówkę z "szyłką"na platformie. Znacznie lepsze sa chyba samoloty w rodzaju AWACS na które oczywiście nas nie stać. Tania alternatywą mogłyby byc nasze M28 Bryza z radrem na pokładzie. Mamy juz takie z radarem obserwacji obiektów nawodnych ARS-400.

cdee
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 14:08

lata ględzenia. Żadnych wieloletnich programów rozwojowych połaczonych z dobrym finansowaniem i solidnym rozliczaniem. Żeby nie powstały za nie tylko habilitacje ale układy elektroniczne, automaty do produkcji, modele matematyczne itd itd. Czekamy, po prostu czekamy az ktos przyjdzie i nam ( w zasadzie ) da

gts
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 23:17

Niestety wiele z potrzebnych nan rzeczy jest oracowywane na zasadzie dojenia dotacji przez cale pokolenia ludzi. W tym czasie inni to buduja np 3 wersje fregaty i opracowuja juz swoj system do ktorego LM dolacza tylko Aegis Loop zeby dalo sie odpalic amerykanskie pociski... a my dalej odkrywamy na nowo powerpointa, wlasciwosci sklejki i matowej farby NATO green/black jako podstawowego materialu modernizacyjnego naszych rozwiazan technologicznych. Mnie szkoda tylko tych, ktorzy naprawde zaangazowali sie by sluzyc ojczyznie, a wladza ich przezula i wyplula sprawiajac ze beda sie trzymac administracji i pracy dla jednostek budzetowych z daleka. Wybiora zagraniczne koncerny, ktore nawet w Polsce lepiej ich traktuja i wynagradzaja niz jakakolwiek polska firma/jednostka budzetowa.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama