Reklama
Reklama

Putin proponuje samolot pasażerski na bazie Tu-160

31 stycznia 2018, 09:36

Władimir Putin, który wizytował zakłady w Kazaniu podczas oblotu pierwszego wyprodukowanego od 2008 roku bombowca strategicznego Tu-160 zaproponował stworzenie na jego bazie maszyny cywilnej. 

Cywilny Tu-160 miałby być nawiązaniem do idei, która przyświecała konstruktorom naddźwiękowego samolotu pasażerskiego Tu-144. Odbył on tylko 55 lotów komercyjnych dla Aerofłotu w latach 1975-1978. Putin stwierdził, że Tu-144 został wycofany z produkcji ze względu na fakt, że cena biletu nie pasowała do przeciętnego wynagrodzenia w ZSRR. Obecnie jednak zdaniem prezydenta Rosji sytuacja jest inna ponieważ są duże firmy, które mogłyby korzystać z takiego samolotu. Wśród potencjalnych nabywców wymieniani są też arabscy szejkowie i inni miliarderzy. 

Rosja ma już doświadczenie z adoptowaniem bombowców do roli samolotów pasażerskich. W tym kontekście warto wspomnieć o Tu-104 - pierwszym radzieckim odrzutowcu pasażerskim, którego rozwiązania konstrukcyjne były zapożyczone od bombowca Tu-16 oraz o Tu-114, który wszedł do służby w 1961 roku, a w prostej linii wywodził się z pozostającego do dziś w służbie Tu-95. 

Budowa naddźwiękowej maszyny dyspozycyjnej lub pasażerskiej na bazie Tu-160 pozostaje jednak znacznie bardziej skomplikowanym zadaniem. Obecnie po wycofaniu przez Air France i British Airways maszyn Concorde w 2003 roku nie ma na świecie w służbie żadnego samolotu tej klasy. Wprawdzie w USA trwają prace m.in. nad samolotem firmy Boom czy "cichą" maszyną naddźwiękową w ramach projektu Low Boom Flight Demonstration Quiet Supersonic Transport (QueSST) X-plane realizowanego przez  NASA to jednak od prac koncepcyjnych jest jeszcze daleka droga do budowy latającej maszyny.

Czytaj też: NASA zbuduje "cichy" samolot ponaddźwiękowy 

Rosyjski Tu-160 jest jednak na tle tych projektów maszyną przestarzałą, generujący znaczny hałas podczas lotu z prędkością naddźwiękową co eliminuje jego użycie na wielu przebiegających na lądami trasach. Do tego samolot posiada liczne rozwiązania technologiczne takie jak np. zmienną geometrię skrzydeł, które nie są potrzebne w lotnictwie cywilnym, a znacznie zwiększają i tak bardzo wysokie w przypadku maszyny naddźwiękowej koszty budowy oraz eksploatacji. Obecnie jeden bombowiec Tu-160M2 ma kosztować ok. 220 mln Euro, wersja cywilna miałaby być tańsza.  

United Aircraft Corporation, koncern do którego należą zakłady KAPO im. S.P. Gorbunowa w Kazaniu, gdzie powstają Tu-160M2 potwierdziło na razie, że posiada projekt budowy naddźwiękowego samolotu cywilnego, którego pewne rozwiązania technologiczne mogłyby pochodzić z najnowocześniejszego rosyjskiego bombowca strategicznego. Wielu ekspertów lotniczych powątpiewa jednak w ekonomiczny sens realizacji projektu zapowiedzinego przez Putina. 

Na razie zakłady w Kazaniu będą więc w pierwszej kolejności realizować zawarty 25 stycznia br. kontrakt o wartości 160 miliardów rubli (ok. 9,5 mld złotych) na budowę 10 bombowców strategicznych Tu-160M2. Docelowe zapotrzebowanie Lotnictwa Dalekiego Zasięgu  jest natomiast szacowane na 50 nowych samolotów tego typu.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
magazynier
czwartek, 1 lutego 2018, 14:32

Wersja pasażerska z kontenerem w luku bombowym. W razie awarii zrzut ze spadochronem. Wielki krok w komunikacji lotniczej.

Karlson z dachu
środa, 31 stycznia 2018, 22:02

Oni mają nadzwyczajny talent do tego typu przedsięwzięć inżynieryjnych więc cieszę się, że Bóg ma nas w opiece i LOT na pewno nie kupi tej przeróbki.

obalaczmitow
środa, 31 stycznia 2018, 15:54

Nie ma to jak posłuchać na forum grupy prawdziwych ekspertóff - każdy z ogromną wiedzą dotycząca budowy samolotów - ba naddźwiękowych samolotów , i problemów z tym związanych. To forum to skarbnica nieprzeciętnej wiedzy i umiejętności - aż dziw że nie rekrutują tutaj największe koncerny zbrojeniowe i producenci samolotów. Po pierwsze to zacznie się od nowych silników - tak piszą sami Rosjanie. Ale co tam ja tam takim fachofcem nie jestem. Może z takim gronem specjalistów forumowych stworzyć własny POLSKI samolot odrzutowy - to przecież dla szanowych ekspertoff pestka. Ale zawsze łatwiej śmiać się z innych niż samemu mieć jakąkolwiek wiedzę. W świecie wikipedii gruntowna wiedza to przeżytek - teraz każdy po 10 min jest ekspertem w dowolnej dziedzinie - co widać po tym forum.

yaro
środa, 31 stycznia 2018, 22:11

Mówisz o NK32-2 bo to chyba tak ten silnik ma się nazywać, pisali już, że udało się zrobić pod Tu-160M2 nowy centropłat.

Davien
czwartek, 1 lutego 2018, 13:20

Dalej jest to silnik optymalizowany pod poddżwiekowa prędkość przelotowa więc dla naddżwiękowego pasażera całkowicie nieprzydatny.

Andrzej
środa, 31 stycznia 2018, 15:25

Pomysł ma sens choćby dlatego że \"niekiedy\" trzeba przewieźć z 300 turystów ze spadochronami w bagażu podręcznym gdzieś na drugi koniec świata i to szybko .To że samolot pasażerski z rampą wyładunkowa to tylko plus.

Gal
środa, 31 stycznia 2018, 20:34

Oczywiście będą sprzedawane w każdym sklepie z samolotami ;) tak jak mundury, karabiny, czołgi itp ;)

Naiwny
środa, 31 stycznia 2018, 15:13

Co najmniej od roku Putin i reszta rosyjskiego kierownictwa usilnie \"namawia\" zbrojeniowe rosyjskie koncerny do przeorjętowania się z produkcją na rynek cywilny - komercyjny. Powoli dobiega przezbrajanie rosyjskiej armii a eksport jest relatywnie nieduży. spadek zamówień państwowych w sferze militarnej należy uzupełnić produkcją cywilną inaczej utraci się zdolności produkcyjne i ew. produkcja wojskowa znacznie zdrożeje. Logiczne. Zakłady modernizujace tu-160 dostały kontrakt na 10 nowych maszyn w okresie ok 8-9 lat. Czyli nie więcej niż 1 maszynę rocznie. Nic dziwnego, że maja wolne moce przerobowe z którymi mogą coś zrobić. A najlepiej robić coś co umieją. Naddźwiękowa maszyna cywilna na pewno jest łatwiejsza w opracowaniu i wykonaniu od wersji wojskowej a zastosowanie nrmalnego płatowca nie stanowi problemu (płatowiec o zmiennej geometri tej wielkości co w tu-160 jest niewatpliwie poważniejszym wyzwaniem konstrukcyjno technologicznym). W Rosji mówi się o zapotrzebowaniu rynku wewnętrznego na ok. 30 takich samolotów (40-50 pasażerów) co podobno ma już się opłacać. Ale to już ich problem.

melasa
środa, 31 stycznia 2018, 14:15

ten samolot żre paliwo jak smok. Putin z kolesiami będzie se mógł nim polatać, ale na masowego klienta to bym raczej nie liczył. Tym bardziej, że jakość ruskich samolotów pasażerskich jest doskonale znana. Choćby Superjeta.

dropik
środa, 31 stycznia 2018, 14:12

powiedział co wiedział . Samolot nie nadaje się. powstałby kolejny tu144. Ot wybory się zbliżają i chce pokazać, że Rosja to nowoczesność. Realnie samoloty naddźwiękowe maja dwa podstawowe problemy do rozwiązania : hałas przy przekraczaniu prędkości dźwięku, ekonomiczność użytkowania. Tu160 nie rozwiązuje żadnego z nich

turpin
środa, 31 stycznia 2018, 12:51

Pasazerski samolot naddzwekowy nie ma sensu (wyjawszy propagandowy). Skrócenie podrozy wynikle z roznicy predkosci nie jest istotne zwazywszy na jej calkowity czas, w tym czas dojazdu na lotnisko i czas na nim spedzony.

Nie masz pojecia o czym bredzisz
środa, 31 stycznia 2018, 17:31

Trasa Heathrow-JFK Concorde 3 godziny, Dreamliner 8,5 godziny. Wg ciebie ttrzykrotnie krótszy czas jest nieistotny? A co powiesz na trasę Londyn-Tokio 13 godzin? Skrócenie go do 4-5 jest nieistotne? Do zwykłego samolotu wsiadasz na przystanku pod blokiem? Czas dojazdu na lotnisko i czas na nim spędzony bedzie taki sam.

Davien
czwartek, 1 lutego 2018, 08:51

Zasieg Tu-160 z 1.5Ma to 2000km więc ciekawy to byłby naddżwiękowy samolot pasażerski na linie lokalne(zasieg maks 4000km)

Umpapa
środa, 31 stycznia 2018, 12:02

Zaiste, to świetny pomysł jest, mam jeszcze kilka takich np. czołg armata w wersji cywilnej można go będzie sprzedawać jako limuzynę w salonach Lada, oraz ręczny granatnik przeciwpancerny dla każdego myśliwego w rosji a dla najmłodszego pokolenia rosjan strzelanie z ckm od 1 klasy szkoły podstawowej najlepiej do celów żywych,

fdmk
środa, 31 stycznia 2018, 12:01

Samolot pasażerski dla zielonych ludzików. Zapakują wszystkich do komór bombowych i nad celem wyrzucą.

AAK
środa, 31 stycznia 2018, 11:46

Wznowienie , lub adaptacja starych rozwiązań - z nową technologią - można przypuszczać iż dała by efekt . Wszak Concord - latał i to jeszcze nie dawno , TU- 144 mimo na tamte czasy za drogi - dziś może okazać się strzałem w dziesiątkę . Wszak pieniądz - lubi pośpiech , a przemieszczanie się - jest tego częścią . TU- 160 jako naśladowca plus TU-144 w połączeniu - kto wie , gdyby wrócono do rozwiązań - jaki konkurent wyrósł by Beingowi czy Erbasowi . Pomysł - aż tak szalony nie powinien zaciemniać obrazu iż Rosja - Kreml - Putin , na pewno marzą o powrocie jako producenci samolotów pasażerskich - jak za świetności ZSRR .

LLL
środa, 31 stycznia 2018, 11:40

Wystarczy wysondować Quatar Airways, Emirates i Etihad. Cena wydaje mi się nie byłaby problemem, wydaje mi się też, że znaleźli by się klienci na loty w luksusie z wielką prędkością. Jeśli znajdą się klienci, to czemu by tego nie zrobić?

Wanislaw
niedziela, 4 lutego 2018, 22:40

A gdzie pak da? Fabryka zna się na budowie bombowców to może niech się zajmą kolejną generacją a nie odgrzewają starocie? Pomysł Putina to propaganda.

bender
środa, 31 stycznia 2018, 11:32

Za defence24: \"Hałas powodowany przez samolot poruszający się z prędkością ponaddźwiękową jest jednym z czynników, z powodu których wycofane w 2003 roku maszyny Concorde nie doczekały się do tej pory następców. W związku z występowaniem gromu dźwiękowego samoloty pasażerskie takie jak Concorde nie mogą latać nad lądem z prędkościami ponaddźwiękowymi, co powoduje znaczną redukcję liczby tras, na których mogą one operować (np. wyklucza to rejsy między Europą a Azją).\"

Lotri
środa, 31 stycznia 2018, 11:25

niech buduja, zawsze to lepiej jak pieniądze wydadzą na cos takiego zamiast na kalibr. Z drugiej strony naprawdę można Rosjan podziwiać, że wbrew cszystkiemu sa w stanie tworzyć jakąś technikę - nawet jesli nie wszystko im wychodzi i tak widać, że jakis poziom techniczny u nich jest. W Polsce nie ma juz żadnych szans na stworzenie prawdziwej nauki. Mam wrażenie, że wszyscy pchający sie na stanowiska techniczne powinni miec najpierw obowiązkowo wykształcenie technicznie - a potem dopiero inne. To byłoby gwarantem, że potrafią w miare logicznie myśleć. Stanowiska obsadzone prze nauczycieli i historyków raczej do niczego pozytywnego nie doprowadzą.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 31 stycznia 2018, 16:17

Lotri! \" ... można Rosjan podziwiać, że WBREW WSZYSTKIEMU (podkreśl. moje) są w stanie tworzyć jakąś technikę ... \". (...). Taak, WBREW WSZYSTKIEMU, to znaczy: wbrew czemu bądź komu?

yaro
środa, 31 stycznia 2018, 11:18

To jesli juz rozpisujemy sie o wersji cywilnej, powinniśmy tez napisać o projekcie Tu-160P czyli wersji ciężkiego myśliwca przewagi powietrznej ...

ksskdjdjdid
środa, 31 stycznia 2018, 11:17

Może jeszcze zrobią z niego mobilną stację krwiodawstwa

Marek
środa, 31 stycznia 2018, 11:06

Patrząc na historię Rosji z czasów Stalina i rozwój takich konstrukcji takich jak Stal-7 myślę, że jak Putin będzie chciał, to Rosjanie będą pracować nad samolotem pasażerskim ze zmienną geometrią skrzydeł. I nic nie będzie miało do rzeczy to, że owa zmienna geometria podnosi koszty i w takim samolocie nie jest potrzebna. Nie ważne będzie także to, że samolot jest za głośny.

detektor
środa, 31 stycznia 2018, 13:54

Nie będzie ŻADNEJ zmiennej geometrii skrzydeł, bo to w samolocie pasażerskim absurd. Nawet gdyby wykorzystano jakieś elementy Tu-160 (silniki, tylne usterzenie itp.) to na pewno nie skrzydła, bo samolot pasażerski musi je mieć dostosowane do zaledwie 2 zakresów prędkości: startu i lądowania oraz przelotowej na dużej wysokości. To zapewniają dla samolotów naddźwiękowych skrzydła typu delta (najbardziej w odmianie wielokrotnej delty lub sierpowe - jak w Tu-144) i stosowanie zmiennego skosu byłoby absurdem - pewnie sama oszczędność na masie mechanizacji pozwoliłaby na rezygnację z połowy silników. To że ew. będą budować na bazie Tu-160 nie oznacza, że wersja cywilna laikom choć trochę z wyglądu będzie przypominać Tu-160. I cała afera z \"głośnością\" naddźwiękowych samolotów pasażerskich wynika tylko i wyłącznie z... przegrania przez USA (zduszonych kosztem wojny w Wietnamie i wymianą przez Francuzów dolarów na złoto) wyścigu o pasażerski samolot naddźwiękowy, więc USA przepisami o głośności zablokowały naddźwiękowy ruch pasażerski by europejskie firmy nie zajęły miejsca Boeinga. Codziennie w powietrzu lata tysiące myśliwców naddźwiękowych i jakoś ich hałasem USA się nie przejmuje a taki F-15 ma ciąg silników jak Jumbo Jet!

Davien
czwartek, 1 lutego 2018, 08:56

Tia, oczywiście USA zablokował w Europie i Azji swoimi przepisami loty naddżwiękowców nad lądem:)) Skąd wy takie bajki bierzecie. Mysliwce nie latają standardowo z prędkościami naddżwiękowymi bo to w codziennej eksploatacji nie ma żadnego sensu, qa ćwiczenia odbywaja się na wyznaczonych obszarach wiec ....

Marek
środa, 31 stycznia 2018, 22:32

Jeśli Putin zażyczy sobie, żeby w prototypie była zmienna geometria skrzydeł, to będzie. Podobnie byłoby, gdyby zażyczył sobie w takim samolocie zdecydowanie zbyt dużo ważących i do niczego nie potrzebnych wychodków ze szczerego złota.

Marek 1
środa, 31 stycznia 2018, 11:23

Bo już od czasów carskich to WOLA władcy ma kształtować rzeczywistość bez względu na koszty i logikę. Taki już u nich ... \"mentalitet\".

Marek
czwartek, 1 lutego 2018, 10:53

Masz rację. Tak to już u nich jest. Car batiuszka chciał car puszkę, to miał, choć do niczego się nie nadawała. Następny batiuszka chciał pancerne monitory przybrzeżne o okrągłym kadłubie, to mu budowano, mimo tego, że był to szaleńczy pomysł.

detektor
środa, 31 stycznia 2018, 11:04

I znowu propaganda zamiast faktów. \"Na bazie\" to nie znaczy bezpośrednia przeróbka. Skrzydła itp. na pewno poszłyby do wymiany na sierpowe czy podwójną deltę. Hałas łatwo ograniczyć zmniejszeniem o połowę ilości silników i długim bomem przed dziobem itp. Pierwsze Learjety powstały na bazie szturmowego FFA P-16 a dla laika nawet nie są podobne. Boeing 747 to przegrany z C-5 Galaxy projekt na amerykański transportowiec strategiczny. Czy to dla Rosjan będzie opłacalne czy nie, to pozostawiłbym to zmartwienie Rosjanom, którzy się na tym znają lepiej od \"zatroskanego\" autora artykułu.

Davien
czwartek, 1 lutego 2018, 09:05

Do wymiany poszłoby wszystko od silników, nieekonomicznych do lotów pasażerskich i nie umozliwiających lotów naddżwiękowych z prędkością przelotową po kadłub więc zostałaby nazwa i nic więcej co do B747 to z koncepcji CX-HLS przeszły do zopracowanego pózniej B747 zaledwie umieszczenie kokpitu i podnoszony nos samolotu więc ma to tyle wspólnego z konkursem na transportowiec co ...

TEX J.
środa, 31 stycznia 2018, 15:02

Po raz pierwszy w zyciu slysze o skrzydlach ,,sierpowych \'\' ,ale moze chodzi Ci o skrzydla ostrolukowe ?

zyg
środa, 31 stycznia 2018, 14:35

Może na początek Rosjanie zaprojektowaliby jakiś normalny samolot pasażerski odpowiednik n.p brazylijskiego Embraera czy kanadyjskiego Bombardiera który znalazłby nabywców poza Rosją a nawet w Rosji linie lotnicze zakupiłyby więcej niż kilkadziesiąt egzemplarzy? Rynek lotniczy jest bezwzględny. Jeśli światowe standarty bezpieczeństwa spełnione,cena konkurencyjna, osiągi porównywalne to jak to udowodnili Brazylijczycy można podbić rynek światowy. A wypowiedź Putina należy do tej samej kategorii jak \"Rosja planuje załogowy lot na Marsa\". Odnośnie podobieństw P-16/Learjet czy różnice między projektem CX-HLS Boeinga a 747 podyskutuj sobie z \"laikami\".

Heks
czwartek, 1 lutego 2018, 00:04

No to przeciez Rosja ma Superjeta. Samolot eksportowany - ma go np. Brussels Airlines. W planach jest mc-21.

rampie
czwartek, 1 lutego 2018, 13:33

to nie jest Brussels Airlines lecz irlandzki City Jet latający dla SN. 6 sztuk to raczej nie wygląda na hit eksportowy?

Davien
czwartek, 1 lutego 2018, 13:22

Tyle ze Superjet jak i MC-21 nie powstałyby bez pomocy i wkładu firm zachodnich. Silniki do SSJ to produkt oparty na silniku SNECMY np.

davienwienajlepiej
czwartek, 1 lutego 2018, 18:51

A PD-14 tez powstał na bazie francuskiej. Nie masz pojęcia o czym piszesz jak zwykle. Ta kooperacja miała na celu głównie ułatwienie wejścia na rynki zagraniczne - bo serwis, bo części , większe zaufanie klientów itp. Do tego to wspólny projekt finansowy. Ale co tam o tym wikipedia nie pisze. A jakoś dziwnie milczysz o psujących się F18? ciekawe czemu. Amerykanie nie sprzedają tylu samolotów bo są najlepsi i to jakiech hipercuda - bo te hipercuda to konstrukcje z lat 70 tylko dają w leasing - czyli sami albo przez banki finansują zakup tego samochodu. Pewnie nie masz pojęcia jak to działa -ale działa to prosto - damy ci kredyt /bo leasing jest rodzajem kredytu/ ale pod warunkiem że kupisz nasze - i to dotyczy wszystkiego co sprzedają. Ale ja tam się nie znam bo nie jestem mistrzem wiki.

Davien
piątek, 2 lutego 2018, 21:19

A od kiedy to SSJ uzywa PD-14??? Jakbys nie wiedział jest to silnik do Tu-204/214 i do tych MC-21 co bedą latały w Rosji cała reszta dostaje silnik PW 1000G, ale tego ci juz nie napisali:) Te jak piszesz hipercuda sa daleko poza mozliwościami Rosji no ale czego się spodziewać... SSJ niew ma innego silnika niz SAM 146 i nie jest nawet przewidywany więc kosmiczna wtopa :)

Marek
środa, 31 stycznia 2018, 14:08

Stalin ze względów prestiżowych chciał mieć ultraszybkie jak na tamte czasy samoloty pasażerskie, to mu je konstruowali. Nie ważne było, że drogie w utrzymaniu, bo chlały jak smoki. Nie ważne także, że ówczesnych Rosjan nie stać było latanie nawet czymś tak ekonomicznym jak polegający na doskonałym amerykańskim DC-3 Li-2. Teraz Putin chce mieć coś w stylu Tu-144 i będzie to miał. Także i w tym przypadku opłacalność to coś, co nie ma najmniejszego nawet znaczenia.

QDark
środa, 31 stycznia 2018, 13:36

Tak tak, w rosji wszystko \"łatwo\" zmienić. Tam nawet prawa fizyki naginają i zmieniają. Od jakiegoś czasu przemysł rosyjski pracuje nad naginaniem praw fizyki pod pak-fa. putin stwierdził, że to najlepszy samolot na świecie, więc im się udało \"nagiąć\" wszystko...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama