Przetarg na samoloty VIP jeszcze w tym roku. MON zmienia koncepcję

26 lutego 2016, 16:48
Embraer 175 VIP
Fot. J.Sabak

Pójdziemy drogą równoległego postępowania na samoloty (VIP – przyp. red.) małe i średnie. – stwierdził sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki. - Przetarg chcemy ogłosić jeszcze w tym roku i najlepiej gdyby udało się go jeszcze w tym rozstrzygnąć. Jeśli chodzi o średnie samoloty, to kwestia dostarczenia, zdolności operacyjnych, aby mogły zostać użyte, to jest około trzech lat. - Maszyny mogłyby wejść do służby w 2019 roku.

Zdaniem wiceministra decyzja jest kluczowa i powinna zostać podjęta jak najszybciej. Natomiast anulowanie przetargu na małe samoloty, wraz z planowanym rozpoczęciem postępowań na małe i średnie samoloty równocześnie, choć w ramach dwóch postępowań, to element szerszego planu.

Zdecydowaliśmy się, ze zaczniemy od nowa. Pójdziemy drogą równoległego ogłoszenia przetargu na samoloty małe i średnie. Jeśli by się udało, to również na z opcją na samoloty duże, typu Dreamliner. Z tym, że w przypadku samolotów dużych to są 3-4 loty w roku, więc jest to kwestia czarteru. Najprawdopodobniej z LOT-u. (…) Chcemy zrealizować samoloty lekkie i średnie równolegle, w sensie podpisania umowy, bo dostawa będzie w różnych okresach. Natomiast nie chcielibyśmy dopuścić do sytuacji, w której kupimy dwa lekkie samoloty, które będą de facto niemożliwe do wykorzystania przy poważniejszych delegacjach i przez najbliższe kilka lat nikt w Polsce nie podejmie decyzji w tym zakresie.

Bartosz Kownacki, sekretarz stanu w MON

Czytaj też: Zakup samolotów VIP opóźniony

Jest to o tyle istotne, że oba typy maszyn mają całkiem inne zadania. Małe samoloty są potrzebne do roboczych wizyt, niewielkich delegacji, czy przelotów na trasach krajowych czy europejskich. Natomiast przy oficjalnych wizytach międzynarodowych, dużych delegacjach, obejmujących również dziennikarzy, oraz na dalekich trasach potrzebna jest większa maszyna. Zastosowanie średniego samolotu, zbliżonego do eksploatowanych obecnie Embraerów 175, jest najszersze i są to obecnie najbardziej potrzebne samoloty.

Czytaj też: Awaria Embraera z VIPami na pokładzie

Wiceminister podkreślił też, że zarówno samoloty jak i załogi powinny być wojskowe, aby możliwe było ich wykorzystanie do lotów nie tylko na lotniska z certyfikatami cywilnymi, ale również na wojskowe, w tym znajdujące się np. na terenie baz w rejonie misji zagranicznych.

Plan zakłada podpisanie umów na małe i średnie samoloty VIP - w przypadku podpisania umowy w bieżącym roku, zdaniem wiceministra ich wejście do służby może nastąpić w 2019 roku.

 

Jeśli chodzi o średnie samoloty, to kwestia dostarczenia, zdolności operacyjnych, aby mogły zostać użyte, to jest około trzech lat. Najpierw potrzebne jest przygotowanie, potem szkolenie załogi. Można to, oczywiście, zrobić w miarę równolegle, ale przy dużym optymizmie to jest dwa i pół roku. Chcemy, żeby były to samoloty i załogi wojskowe. Naszym zdaniem to jedyne racjonalne rozwiązanie, żeby mogły lądować nie tylko na lotniskach cywilnych, ale również woskowych.

Bartosz Kownacki, sekretarz stanu w MON

Czytaj też: 100 dni rządu: Najważniejsze decyzje dla armii dopiero przed nami.

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Liluh
piątek, 26 lutego 2016, 21:39

Nie wiem czy ktoś to pamięta, ale podczas poprzednich rządów PIS był już przetarg na samoloty dla VIP`ów i niestety w pierwszych latach rządów PO (bodaj 2008?) został unieważniony. Takie działanie, moim zdaniem, bezpośrednio przyczyniło się do tragedii w Smoleńsku w 2010. Każdy inny samolot pasażerski poza Tu-154 dałby radę odejść na drugi krąg. Więc kupować, kupować i jeszcze raz kupować nowe maszyny.

Bujam sie w obłokach
sobota, 27 lutego 2016, 01:51

Prosze nie gadać głupot i poszukać w sieci.... Manewr "Tuch and go" Tu-154m mógł przeprowadzić bez problemu.... Przy małej prędkości lotu i dużej prędkości schodzenia mało jaki samolot sobie poradzi z odejściem... Czysta fizyka, jakby sie w szkole uważało to by wiedziało. Dla rozwiania wątpliwości mojej merytoryki z tej strony mech. lotniczy. Pozdrawiam.

Lord Godar
sobota, 27 lutego 2016, 00:49

Nie rozumiem ... jak to : " Każdy inny samolot pasażerski poza Tu-154 dałby radę odejść na drugi krąg " ? Czy na Tu - 154 M nie można wykonać takiego manewru z jakiś przyczyn ? Z całym szacunkiem i powagą do wspomnianych zdarzeń ze Smoleńska ... brednie Waść wypisujesz ...

Gbur
piątek, 14 października 2016, 18:58

Samoloty tylko z usa! I koniec kombinowania

sorbi
piątek, 26 lutego 2016, 19:54

"Małe samoloty są potrzebne do roboczych wizyt, niewielkich delegacji, czy przelotów na trasach krajowych czy europejskich".... "zarówno samoloty jak i załogi powinny być wojskowe, aby możliwe było ich wykorzystanie do lotów nie tylko na lotniska z certyfikatami cywilnymi, ale również na wojskowe" Od wielu lat powtarzam - najlepszym samolotem do tego celu będzie CASA w wersji VIP - Pilotów już mamy, symulatory, bazę logistyczną, serwis, hangary (można dokupić takie same) - koszt przelotu tani, w razie awarii wyląduje nawet na lotnisku aeroklubu itp itd. i wpisze się w program unifikacji. JEyyny chyba minus - to dłuższy czas przelotu, ale na polskie i europejskie podwórko wystarczy !! Przecież i do Afganistanu tym latają !!! NIc tańszczego do tego celu chyba nie kupią - bo Skay Truck raczej odpada.

weteran
sobota, 27 lutego 2016, 15:52

Mówisz do rzeczy, Węgrzy tak latali i to dość długo. Używali An-26 w wersji VIP. Wszystko się zgadza poza jednym. Każdy lot będzie dłuższy o parę godzin od samolotu odrzutowego. Im większa odległośc tym dłuższy lot. Poza tym wszystko co piszesz to święta prawda. Owszem latały CASY do Afganistanu, ale zapewniam cię, nie chciałbyś lecieć w tej ciasnocie tyle godzin. Zwariować można.

brooms
piątek, 26 lutego 2016, 19:45

I znowu przy wizytach międzynarodowych mają być samoloty jak największe, aby zabierały prezydenta, rząd, marszałków, generałów i może paru pilotów bez uprawnień.

Darek
piątek, 26 lutego 2016, 23:02

A gdzie, kiedy i z kim latali piloci bez uprawnień?

Bryza
piątek, 26 lutego 2016, 19:37

Bez dobrego dialogu technicznego nie ma sensu kupować.. Kupmy produkowane przez "polski przemysł" VIPy wiedzą, że Polskie jest najlepsze i dlatego sprzęt chcą w polskich zakładach kupować a dla siebie zagraniczne.

45
niedziela, 28 lutego 2016, 16:51

A może kupić po prostu samolot do tankowania w locie z opcją VIP?To proste i możliwe.Będzie wojskowy,dalekiego zasięgu i potrzebny dla naszych F-16.

łowca_gimbazy
poniedziałek, 29 lutego 2016, 07:51

A ty wiesz że nie wolno tankować nawet autobusu z pasażerami na pokładzie w CPN, a ty chciałbyś tankować w powietrzu pasażerski samolot?? Ferie w pełni..

Luke
sobota, 27 lutego 2016, 17:02

2 x 787, 4 x 737 I 8 x E175 i problem samolotuw jest rozwiazany na 30 lat

anakonda
niedziela, 28 lutego 2016, 14:52

a po co nam aż tyle? dwie wieksze jednostki i kilka małych z 4 i wystarczy

razor
niedziela, 28 lutego 2016, 13:58

a mozesz mi podac jakies zalety Embraerów bo ja wiem tylko tyle ze maja bardzo mocne lobby w PL

weteran
sobota, 27 lutego 2016, 15:45

Uważam, że tzw. "duże samoloty" są zupełnie zbędne. Naszym VIP om wystarczą 2 samoloty o pojemności do 50 pasażerów oraz 3 samoloty do 15-20 pasażerów. Pod warunkiem, że nie będą to taksówki do wożenia czterech liter polityków, a samoloty typowe dla VIP z zasięgiem transatlantyckim i urządzeniami pokładowymi zapewniającymi łącznośc z krajem, w tym tajną. Obie opcje spełnia większość ofert znanych firm lotniczych, oczywiście z wyjątkiem Embraera. Zupełnie nie mam pojęcia po jaką cholerę ktoś wdepnął w to bajorko. Kiedyś miałem okazję dyskutować ten teamt z mechanikami ze Specpułku i ich opinia była zgodna - to szmelc. Wszyscy byłi właśnie po kursach adaptacyjnych do obługi tych samolotów. To bardzo ciekawe, bo jeszcze nie ogłoszono przetargu, a mechaników już szkolona na Embraery. Takie cuda tylko u nas...

db
niedziela, 28 lutego 2016, 11:35

Nie szukaj sensacji tam gdzie jej nie ma - przedłużono umowę z 2010 na czarter Embraerów i tyle. Oczywiście co do nieprzydatności tych samolotów do lotów HEAD zgadzam się z Tobą. Również koncepcja czarterowania cywilnych samolotów jest idiotyczna. Najlepiej świadczy o tym problem z lotami do Afgana - cywilne samoloty nie polecą w strefę działań wojennych. A co do madrości ministra że duże samoloty to 2-3 loty w roku: samoloty muszą być pomalowane w barwy rządowe i odpowiednio wyposażone, dlatego i tak nie będą wykorzystywane przez właściciela do innych lotów. Czyli cena wynajmu musi zrównoważyć straty wynikające z postoju. To juz lepiej kupic i mieć.

Gość
sobota, 27 lutego 2016, 08:22

Dobra decyzja.

Mike
poniedziałek, 29 lutego 2016, 02:22

Bombardier Global express male samoty z dalekim zasiegiem i C series jako samoloty srednie

ursus
piątek, 26 lutego 2016, 17:31

Dziennikarze i goście to sobie powinni we własnym zakresie podróżować. A co do ważnych delegacji, to trzeba wyciągać wnioski i nie pakować sporej ilości ważnych osób do jednej puszki. Kolejna rzecz to wyposażenie - byłoby dobrze gdyby maszyny do przewozu VIP miały systemy do zakłócania nadlatujących rakiet, a nie tylko patriotyczną farbę.

lotnik
piątek, 26 lutego 2016, 17:05

Załogi lotowskie mają spory nalot liczony w tysiącach, dziesiątkach tysięcy godzin. Jak nie ma lotów VIP to piloci latają na liniach rozkładowych. Spotykają się z różnymi sytuacjami meteo, awariami i to najlepszy trening, doświadczenie za sterami. Jeśli chcemy kolejnego Mirosławca czy Smoleńska to bardzo proszę.... Nic a nic historia niczego nie nauczyła. Nalot nieco ponad tysiąc godzin w kilkanaście lat, sporadycznie jeden lot w tygodniu- jakie to doświadczenie? Proszę wybaczyć, łatwiej z dobrego pilota zrobić zwykłego żołnierza jak ze zwykłego żołnierza dobrego pilota.

R
sobota, 27 lutego 2016, 04:25

Popieram i dokładam moje 3 grosze: 1. Lotowski Embraer 175 zabiera 82 osoby i ma być "średnim" samolotem??? Potrzebny jest nam czasem Dreamliner, skonfigurowany dla LOTu z 252 miejscami??? C-32A (czyli wesja Boeinga 757) wożący wiceprezydenta USA ma 45 miejsc; podobnie Airbus ACJ319, używany przez rządy np. Francji, Czech czy Brazylii jest wielkości Embraera 195 i zabiera w zależności od konfiguracji od 19 do 50 pasażerów. Jaka ma być liczebność naszych "niepoważniejszych" delegacji rządowych po redukcji biurokracji? 2. Czarterowane Embraery korzystają z bazy technicznej LOTu, a ich załogi z basy szkoleniowej LOTu. Ile będzie kosztowało stworzenie odrębnej wojskowej bazy szkoleniowej i logistycznej? 3. Jaki będzie zasięg samolotów, w szczególności "małych"? Czy ktoś tu przypadkiem nie będzie chciał kupić zamiast "Gulfstream'ów" lub "Global Express'ów" czegoś co będzie miało zasięg 2500km? Żeby mieć pretekst to brania ćwierć tysiąca zauszników i pociotków za ocean przy okazji "standardowej co kwartalnej wizyty roboczej"?

Maruda
poniedziałek, 29 lutego 2016, 15:05

Bryzami niech sobie latają, co z rodzimym przemyslem lotniczym? Związkowcy do dzieła.

Polak
sobota, 27 lutego 2016, 01:39

Jakie VIPy - takie samoloty. Piechotą niech zasuwają.

oloo
piątek, 26 lutego 2016, 16:55

I tak od 26 lat :) To jest jakaś niezrozumiała niemoc :)

Sky
piątek, 26 lutego 2016, 16:54

Najwyższa pora!

Tweets Defence24