Przemyt rosyjskich rakiet do Iranu. Kijów: Przychwycono 17 kontenerów

23 stycznia 2017, 15:51
9M111 Fagot
Fot. Qypchak/CC BY-SA 3.0

Na kijowskim lotnisku wykryto próbę przemytu do Iranu 17 kontenerów pełnych sprzętu i uzbrojenia produkcji rosyjskiej. W zatrzymanym przez ukraińskie służby graniczne transporcie znajdowały się trzy kontenery przeciwpancernych pocisków kierowanych produkcji rosyjskiej. 

Nielegalny ładunek został wykryty na pokładzie samolotu transportowego mającego odlecieć do Iranu 19 stycznia z portu lotniczego Kijów-Żuliany. Ukraińskie służby graniczne znalazły na jego pokładzie 17 niezarejestrowanych przy odprawie kontenerów. W trzech z nich znajdowały się rosyjskie pociski przeciwpancerne 9M111 Fagot lub 9M111M Faktoria (AT-4 Spigot w kodzie NATO). Są to rakiety z półautomatycznym systemem kierowania drugiej generacji o zasięgu do 2,5 km.

Czytaj też: Iran zwiększa budżet obronny

W pozostałych 14 przemycanych kontenerach znajdowały się m.in. lotnicze części zamienne i materiały eksploatacyjne. Krajem docelowym dla wszystkich zakazanych ładunków był Iran. W ubiegłym roku zniesiono większość ograniczeń związanych w handlu z Iranem, jednak embargiem objęta jest nadal broń i sprzęt o przeznaczeniu militarnym.

Załoga samolotu, zatrzymana i przesłuchana w toku śledztwa, zeznała, że nie miała wiedzy o nielegalnym ładunku. Wszyscy zostali oskarżeni o złamanie prawa międzynarodowego oraz ukraińskiego. Cały transport został zarekwirowany. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Tomek
wtorek, 24 stycznia 2017, 12:31

a dlaczego Rosja nie wysyła towaru bezpośrednio z Rosji tylko z ogarniętej wojną Ukrainy

maj
wtorek, 24 stycznia 2017, 16:24

A skąd pomysł, że Rosjanie mają z tym coś wspólnego? To tylko rosyjskiej produkcji rakiety. Być może i radzieckiej zapewne z prosto z magazynów armii Ukrainy.

Obywatel RP
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:37

Na zdjęciu jest napis 07-78-MK, czy to nie znaczy lipiec 78? Jeśli tak, to znaczy, że chodzi o radziecki sprzęt, prawdopodobnie z ukraińskich magazynów.

teresa waliszewska
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 22:55

te obywatel a może nie? Ukraina jest nadal rządzona i nadzorowana przez Rosję. (gdyby do jakiegoś państwa weszli z karabinami to byłaby to interwencja, WOJNA, a tu lipa i to na kółkach. chodzą obcy z karabinami i nic??? ściema. rosja przejmie kontrolę gospodarczą nad byłymi republikami. to wszystko było gdzieś ukartowane i to dużo wcześniej,

Obywatel RP
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:34

Fagoty są produkowane od lat 70-tych XX wieku, a więc to nie sprzęt rosyjski tylko radziecki. Jaki sens miałoby transferowanie tego typu sprzętu z Rosji via Kijów do Teheranu? Szybciej, to Ukraińcy czyścili posowieckie magazyny w ramach jakiejś "prywatnej inicjatywy".

Arzesz
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:33

Ktoś wie co z takim zarekwirowanym sprzętem mogą zrobić ? Przyjmą na swoje uzbrojenie ?

Kazik
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:18

Przyjmą? Z duża dozą prawdopodobieństwa to jest ich własny sprzęt, jeszcze produkcji radzieckiej, który ktoś za wiedzą lub nie wiedzą władz "pożyczył" z ich własnych magazynów wojskowych.

mattin
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 23:08

Nie ma żadnych sankcji, które zabraniałyby sprzedaży ppk do Iranu. Embargo obejmuje technologie do produkcji rakiet balistycznych i szeroko pojętą broń ofensywną. Skoro S300 nie podlegają embargu, to tym bardziej ppk. Ta cała sytuacja to najpewniej jakieś mafijne rozgrywki wewnątrz Ukrainy, ktoś komuś nie dał w łapę i zatrzymali transport broni, który finalnie pewnie trafiłby do Assada. Dodatkowo w całą sprawę wmieszali się jeszcze może Amerykanie, którym nie przeszkadzają gigantyczne ilości broni ukraińskiej, chorwackiej, czy bułgarskiej, która kupowana za saudyjskie pieniądze ląduje w rękach antyrządowych islamskich grup zbrojnych, czyli tak zwanej opozycji, a często gęsto jakimś zrządzeniem losu trafia do Nusry czy ISIS. Ale boli ich już każde wsparcie dla rządu w Damaszku.

regi
wtorek, 24 stycznia 2017, 13:26

Jest Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1929 która zabrania sprzedaży PPK (missles or missle systems) do Iranu. S-300 również podlegają embargu (choć Rosjanie twierdzą inaczej).

Arszenik
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 16:52

Rosjanie szmuglujący rakiety p-panc. do Iraku via Ukrainę... Brzmi bardzo prawdopodobne, zwłaszcza, że znacznie bardziej zaawansowane systemy eksportują tam oficjalnie :)

Marek1
wtorek, 24 stycznia 2017, 20:28

Nie przesadzaj - Moskwa wcale nie sprzedaje na lewo i prawo, jak leci Kornetów. A jeśli już sprzedaje, to w tzw. wersji E, o gorszych parametrach. Te Kornety dla armii FR są obecnie jednymi z najlepszych ppk na świecie, co przyznają zachodni analitycy ...

dwa
wtorek, 24 stycznia 2017, 11:15

nie sądziłem ze ruskie muszą się tak czaić z dostawami broni

Geoffrey
wtorek, 24 stycznia 2017, 10:42

Kto przemycał te rakiety? między jednoznacznym określeniem "Rosjanie" i "Ukraińcy", jest jeszcze spora szara strefa osobników kierujących się wyłącznie zyskiem i nie utożsamiających się z niczym prócz pieniędzy: rosyjskie i ukraińskie mafie i grupy przestępcze, prorosyjscy oligarchowie, skorumpowani wojskowi, niedobitki Janukowycza, prywatna inicjatywa ukraińskich lub rosyjskich służb. Może być też prowokacja rosyjskich służb specjalnych mająca na celu skompromitowanie ukraińskiego rządu. Ale jakość sprzętu sugeruje raczej prywatna inicjatywę.

ArtiDiTU
wtorek, 24 stycznia 2017, 09:50

Kurcze, to chyba był transport na plan najnowszej części " Niezniszczalnych" . Jak to leciało An-12 to pewnie samolot też był własnością Sylwka S.

kubuś
wtorek, 24 stycznia 2017, 09:34

Szanowni Państwo! O co ten cały szum, przecież jeszcze niedawno zapewniał nas pewien przywódca Państwa najbardziej miłującego pokój i prawa obywatelskie, że u niego takie rzeczy kupuje się w sklepie dla hobbystów. No i ktoś to potraktował na poważnie. A jak dla hobbystów, to po co na cle zgłaszać? Przecież to nie pistolet gazowy lub dłuższy scyzoryk. Pozdrawiam

Marek
wtorek, 24 stycznia 2017, 10:10

Przecież to tylko drobne detale. W hobbystycznych sklepach, w tym miłującym wszelakie wolności państwie można nabyć znacznie poważniejszy sprzęt. Na przykład nie wyjeżdżone T-90 czy Migi-29 z niewielkim nalotem. Gdyby ktoś bardzo chciał, to pachnącego jeszcze świeżym lakierem Bujana-M także mógłby by sobie w nich kupić.

lulka
wtorek, 24 stycznia 2017, 14:36

I dobrze ! Przyda się to armii ukraińskiej !!!!!

Łukasz
wtorek, 24 stycznia 2017, 12:45

"Przemyt rosyjskich rakiet do Iranu." jaki piękny temat, a tak serio - skąd rakiety, kto i czy to przypadek że je znaleziono???

Afgan
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:30

Z reguły staram się demaskować rosyjskie ściemy i piętnować ich propagandę, jednak w tym przypadku nic się kupy nie trzyma i wygląda to na marną prowokację ukraińskich służb (SBU). Kogo oni chcieli niby nabrać? Jest kilka podstawowych kwestii obalających jakiekolwiek prawdopodobieństwo że jest to rosyjski przemyt broni do Iranu. 1. Rosja wysyła do Iranu broń oficjalnie. 2. Przez Iran do Syrii lata po kilka a nawet kilkanaście dziennie rosyjskich samolotów transportowych Ił-76, An-12, An-124 i tak dalej, zatem podczas międzylądowań można by tam dostarczyć setki ton uzbrojenia. 3. Rosja może bez skrępowania dostarczać co tylko zechce do Iranu szlakiem morskim przez Morze Kaspijskie. 4. Te pociski to złom, i niby do czego ten sprzęt byłby Iranowi potrzebny, skoro Iran na miejscu produkuje własne odmiany licencyjne znacznie lepszych ppk takich jak Kornet, Metis-M czy Red Arrow-8, mają też pociski rozwinięte z konstrukcji TOW naprowadzane światłowodem o zasięgu ponad 10km, więc po co im taki złom jak Fagoty z lat 70-tych? Reasumując, przemyt antycznej broni, okrężną drogą przez Kijów............TO NA PRAWDĘ NIE MA SENSU.

Marek1
wtorek, 24 stycznia 2017, 20:19

Nie przesadzaj Afgan z tą "antycznością" Fagotów i Spigotów ;-). Z tureckimi Leo2A4 radzą sobie całkiem dobrze nie mówiąc już o Sabrach(zmod. M-60). Ten sprzęt nadal doskonale sobie radzi z wszystkim poza najnowszymi MBT od frontu. Boki i tył - może spenetrować jak dobrze/szczęśliwie trafi. Kurdowie z Peszmergi też dali by się pokroić za kilkaset choćby tych "antyków". ;-))

Davien
wtorek, 24 stycznia 2017, 16:10

Nigdzie nie ma powiedziane że to Rosja wysyła ta broń więc o co właściwie ci chodzi?? Po co SBU miałoby się bawić w prowokację z antycznym sprzętem, nie lepiej byłoby uzyć czegoś co FR obecnie ma na stanie?

Trollhunter
wtorek, 24 stycznia 2017, 13:40

Bo to zapewne jest przemyt "prywatny" jakiejś grupy przestępczej (zapewne związanej też z jakimiś służbami). Iran zapewne też nie był ostatecznym celem. Dalej sprzęt miał być wysłany czy to do Syrii czy do Jemenu

Geoffrey
wtorek, 24 stycznia 2017, 10:46

To raczej wygląda na zablokowanie rosyjskiej prowokacji: oto miłująca pokój Ukraina, która pilnie potrzebuje i przyjmuje broń z Zachodu, sprzedaje tę broń terrorystom. Nie udało się. Równie prawdopodobna opcja - prywatna inicjatywa jakiegoś lokalnego oligarchy.

dropik
wtorek, 24 stycznia 2017, 08:34

Nigdzie nie jest napisane, że kontenery przybyły z Rosji. Rosyjskie uzbrojenie to raczej radzieckie. Nawet jeśli transport szedł z Rosji to mogła być to jakaś prywatna inicjatywa, a towar ostatecznie wylądowałby w Syrii lub Jemenie. Spisuje się protokół zniszczenia a towar jedzie dalej w świat. Z drugiej strony skompromitowanie Ukrainy jako dostawcy broni do Iranu byłoby bez cenne i takie wyrzutnie byłyby idealne, bo lepsze mogłby wskazywać na rzeczywistego dostawce, a w razie wpadki cenne rakiety nie trafiły by do armii ukraińskiej. Ta rakiety to już bida z nędzą . Są tak stare , że co 2-3 ma szanse wystartować i dolecieć w okolice celu. Tak było w Donbasie. Ukraina miała ponoć ok 800 takich wyrzutni. Na ukraińskich portalach cisza.

b
wtorek, 24 stycznia 2017, 06:05

A nie pomyslales, ze jakby hezbollah uzyl w Izraelu kornetow bylby problem na linii Tel - Moskwa a z tych typow ppk zawsze moga umyc rece.

Tomasz
wtorek, 24 stycznia 2017, 00:54

Ukraińcy bardzo potrzebują pocisków przeciwpancernych jakichkolwiek. Rosja to kraj skorumpowany do poziomu groteski. Najlogiczniejsze wytłumaczenie tego co się stało jest, według mnie, takie że Ukraińcy nakupili sprzętu od skorumpowanych rosyjskich wojskowych i potrzebowali historyjki żeby ukryć cały proceder.

Smuteczek
wtorek, 24 stycznia 2017, 00:53

Z takim czyms to moze do Afryki startowac. Iran faktycznie robi własne, tansze i lepsze ( kopie nowszych wersji)

zby79
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 20:00

Zależy kto był odbiorcą. Nie rozumiem dlaczego wszyscy zakładają że to rząd Iranu.

menvis
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 19:42

Nigdzie nie jest napisane że to Rosjanie przemycają. Tylko że rakiety produkcji radzieckiej. Może odbiorcami są jacyś ekstremiści

Tweets Defence24